SUPLEMENT DIETY

💜 KWAS FOLIOWY POD LUPĄ 💜

Wiesz, że jest ważny. Ale czy wiesz, który, kiedy i dlaczego?
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum Starając się z pomocą medyczną In vitro z komórką dawczyni
Odpowiedz

In vitro z komórką dawczyni

Oceń ten wątek:
  • SierpniowaJodła Autorytet
    Postów: 294 339

    Wysłany: 10 sierpnia, 19:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czy któraś z was miała poronienie chybione ? Udało się bez szpitala? U mnie już 4 doba bez leków i zero efektów.

    Jeśli chodzi o dalszą drogę - moja klinika nie ma dla nas dawczyni z naszą grupą krwi (A) i nie wie czy będzie i kiedy. Najgorsze w tym wszystkim jest czekanie - może za pół roku, może za rok. Nie ma dla mnie nic gorszego niż bezradność czekania - wtedy te wszystkie spontaniczne testy i niespodziewane ciąże na internecie bolą najbardziej.
    Wybaczcie wypocinę, ale ta bezsilność mnie zalał teraz.

    On (30l) Ok
    Ona (29l) AMH 0.01
  • Misiocytek Znajoma
    Postów: 22 18

    Wysłany: 10 sierpnia, 20:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    SierpniowaJodła wrote:
    Czy któraś z was miała poronienie chybione ? Udało się bez szpitala? U mnie już 4 doba bez leków i zero efektów.

    Jeśli chodzi o dalszą drogę - moja klinika nie ma dla nas dawczyni z naszą grupą krwi (A) i nie wie czy będzie i kiedy. Najgorsze w tym wszystkim jest czekanie - może za pół roku, może za rok. Nie ma dla mnie nic gorszego niż bezradność czekania - wtedy te wszystkie spontaniczne testy i niespodziewane ciąże na internecie bolą najbardziej.
    Wybaczcie wypocinę, ale ta bezsilność mnie zalał teraz.
    Przykro mi🫤nie wiedziałam że aż takie braki są, może jednak jakaś dawczyni się zgłosi ...wiem że to takie gadanie ale warto mieć nadzieję a w jakiej Klinice jesteś?

  • Annan Znajoma
    Postów: 23 30

    Wysłany: 10 sierpnia, 20:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    SierpniowaJodła wrote:
    Czy któraś z was miała poronienie chybione ? Udało się bez szpitala? U mnie już 4 doba bez leków i zero efektów.

    Jeśli chodzi o dalszą drogę - moja klinika nie ma dla nas dawczyni z naszą grupą krwi (A) i nie wie czy będzie i kiedy. Najgorsze w tym wszystkim jest czekanie - może za pół roku, może za rok. Nie ma dla mnie nic gorszego niż bezradność czekania - wtedy te wszystkie spontaniczne testy i niespodziewane ciąże na internecie bolą najbardziej.
    Wybaczcie wypocinę, ale ta bezsilność mnie zalał teraz.

    A myślałaś, żeby zrezygnować z macha z grupą krwi? Czytałam, że tak można i sama chce tak zrobić, żeby poszerzyć wybór. Poza tym grupa A to przecież najczęstsza grupa krwi ☹️

    Martuśka87, Olamonola lubią tę wiadomość

    37 l.

    👩🏽‍💼 Amh=0,43 (2025)

    🧔 Fragmentacja 👎🏻👎🏻👎🏻👎🏻
    6 stymulacji, 0 blastocyst 🙃
  • WiosnyFanka Autorytet
    Postów: 2728 3510

    Wysłany: 10 sierpnia, 23:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    SierpniowaJodła wrote:
    Czy któraś z was miała poronienie chybione ? Udało się bez szpitala? U mnie już 4 doba bez leków i zero efektów.

    Jeśli chodzi o dalszą drogę - moja klinika nie ma dla nas dawczyni z naszą grupą krwi (A) i nie wie czy będzie i kiedy. Najgorsze w tym wszystkim jest czekanie - może za pół roku, może za rok. Nie ma dla mnie nic gorszego niż bezradność czekania - wtedy te wszystkie spontaniczne testy i niespodziewane ciąże na internecie bolą najbardziej.
    Wybaczcie wypocinę, ale ta bezsilność mnie zalał teraz.

    A nie myślałaś, żeby podejść do procedury komercyjnie w Czechach?

    Olamonola lubi tę wiadomość

    age.png
  • Komanuss Autorytet
    Postów: 992 484

    Wysłany: 11 sierpnia, 02:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    SierpniowaJodła wrote:
    Czy któraś z was miała poronienie chybione ? Udało się bez szpitala? U mnie już 4 doba bez leków i zero efektów.

    Jeśli chodzi o dalszą drogę - moja klinika nie ma dla nas dawczyni z naszą grupą krwi (A) i nie wie czy będzie i kiedy. Najgorsze w tym wszystkim jest czekanie - może za pół roku, może za rok. Nie ma dla mnie nic gorszego niż bezradność czekania - wtedy te wszystkie spontaniczne testy i niespodziewane ciąże na internecie bolą najbardziej.
    Wybaczcie wypocinę, ale ta bezsilność mnie zalał teraz.
    Ja mialam poronienie chybione. Zostawili mnie w szpitalu . Udalo sie farmakologicznie na nasteony dzien juz wyszlam do domu. Ja osobiscie wolalam szpital chcialam muec to wszystko jak najszybcuej za soba

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 sierpnia, 02:50

    Ona '89
    On '86

    ■niskie amh
    ■wysokie fsh


    ❤️ naturals grudzień 2025
    ♡ 9+2- 3cm
    ♡ 12+5 tc 6,9 cm 🌼 (prenatalne - niskie ryzyka, ukrywa płeć)
    ♡ 14 tc 🐨 92 gram
    ♡ 18tc 🦫 238 gram ( wciąż nie znam płci ale w brzuszku się wierci)
    ♡ 19+2 tc baby girl 🩷🩷🩷
    ♡ 20+5 tc 🐹418g
    preg.png

    Czekamy na Marcelinke 🩷
  • Brzoza Ekspertka
    Postów: 175 327

    Wysłany: 11 sierpnia, 09:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja też miałam. Nawet nie wiem dokładnie kiedy serduszko przestało bić, podejrzewam że tydzień przynajmniej. Nic się nie działo, dopiero lekarz na usg to stwierdził, dostałam skierowanie do szpitala, ale powiedział że nie ma pośpiechu. 3 dni w szpitalu, leki, potem niestety skrobanka.

    44 l/ 55 l
    wzjg
    AMH 09.22 - 0,7
    I INV 12.22,I transfer , w 11 tyg serduszko się zatrzymało
    II transfer - beta 0
    II INV - 0 zarodków
    decyzja o KD 08.23, 09.23 - 3 MR, transfer odwołany
    04.25 transfer 3.2.2; 8 dpt - beta 42, 10 dpt - 149, 15 dpt - 1428, 22 dpt >10000, 29 dpt - mamy ❤️
    styczeń 2026 - CC, córcia na świecie ❤️❤️❤️
  • SierpniowaJodła Autorytet
    Postów: 294 339

    Wysłany: 11 sierpnia, 09:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Misiocytek wrote:
    Przykro mi🫤nie wiedziałam że aż takie braki są, może jednak jakaś dawczyni się zgłosi ...wiem że to takie gadanie ale warto mieć nadzieję a w jakiej Klinice jesteś?


    Myślę że może być ciężko, już przy tej mówili mi że czas oczekiwania to kilka-kilkanaście msc bo jet dużo chętnych a mało dawczyń

    On (30l) Ok
    Ona (29l) AMH 0.01
  • SierpniowaJodła Autorytet
    Postów: 294 339

    Wysłany: 11 sierpnia, 09:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Annan wrote:
    A myślałaś, żeby zrezygnować z macha z grupą krwi? Czytałam, że tak można i sama chce tak zrobić, żeby poszerzyć wybór. Poza tym grupa A to przecież najczęstsza grupa krwi ☹️


    Wolałabym nie, chciałabym w razie w móc jakoś pomóc dziecku - chociaż wiem że krew to tylko jeden parametr.
    A jest najczęstszą i chyba właśnie dlatego jej brakuje - schodzą tylko te z listy

    On (30l) Ok
    Ona (29l) AMH 0.01
  • SierpniowaJodła Autorytet
    Postów: 294 339

    Wysłany: 11 sierpnia, 09:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    WiosnyFanka wrote:
    A nie myślałaś, żeby podejść do procedury komercyjnie w Czechach?


    Niestety już nas na to nie stać - podchodziliśmy dwa razy komercyjnie w Polsce, jeszcze w tym roku kończyliśmy jedną procedurę też komercyjnie. Teraz mieliśmy nadzieję na tą dofinansowaną, dawczyni była 21 letnia, a nie mamy żadnego zarodka.

    On (30l) Ok
    Ona (29l) AMH 0.01
  • Tola22 Debiutantka
    Postów: 14 16

    Wysłany: 11 sierpnia, 09:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    SierpniowaJodła wrote:
    Czy któraś z was miała poronienie chybione ? Udało się bez szpitala? U mnie już 4 doba bez leków i zero efektów.

    Jeśli chodzi o dalszą drogę - moja klinika nie ma dla nas dawczyni z naszą grupą krwi (A) i nie wie czy będzie i kiedy. Najgorsze w tym wszystkim jest czekanie - może za pół roku, może za rok. Nie ma dla mnie nic gorszego niż bezradność czekania - wtedy te wszystkie spontaniczne testy i niespodziewane ciąże na internecie bolą najbardziej.
    Wybaczcie wypocinę, ale ta bezsilność mnie zalał teraz.
    A dlaczego dawczyni musi mieć grupę A?
    Nawet jeśli i Ty i mąż macie A plus to Wasze wspólne genetyczne dziecko mogłoby mieć grupę A lub O i obie Rh plus i minus. Więc to Ci już zwiększa bazę dawczyń o grupę 0 Rh plus, 0 Rh minus i ew. A Rh minus. Jeśli mąż ma inną grupę krwi niż A to opcji robi się jeszcze więcej...
    Poza tym, jeżeli i tak mówicie dziecku o kd, to pytanie, czy te grupy muszą się w ogóle zgadzać

    Olamonola, Martuśka87 lubią tę wiadomość

  • SierpniowaJodła Autorytet
    Postów: 294 339

    Wysłany: 11 sierpnia, 09:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Brzoza wrote:
    Ja też miałam. Nawet nie wiem dokładnie kiedy serduszko przestało bić, podejrzewam że tydzień przynajmniej. Nic się nie działo, dopiero lekarz na usg to stwierdził, dostałam skierowanie do szpitala, ale powiedział że nie ma pośpiechu. 3 dni w szpitalu, leki, potem niestety skrobanka.


    Tego się boję, kazali czekać 10 dni i zgłosić się na kontrolę a potem jak coś skierowanie do szpitala. Myślałam że mogą jeszcze jakieś leki wziąć wspomagające dać do domu, ale dowiem się dopiero za tydzień.
    Pęcherzyk ciążowy rósł w najlepsze - w 4 dni 4mm więc organizm chyba nic sobie nie robił z braku zarodka

    On (30l) Ok
    Ona (29l) AMH 0.01
  • Olamonola Ekspertka
    Postów: 136 291

    Wysłany: 11 sierpnia, 09:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    SierpniowaJodła wrote:
    Wolałabym nie, chciałabym w razie w móc jakoś pomóc dziecku - chociaż wiem że krew to tylko jeden parametr.
    A jest najczęstszą i chyba właśnie dlatego jej brakuje - schodzą tylko te z listy

    dziecko nie dostanie Twojej krwi, to nie ma dużego znaczenia. Ja mam dawczynię z inną grupą niż ja i mąż. Jeśli będziesz chciała jakkolwiek pomóc dziecku to więcej sensu ma bankowanie krwi pępowinowej, ale też niewiele. Prawdopodobieństw że będzie potrzebna to jakieś 0,3 procenta. No, ale wtedy masz lek na białaczkę np.

    Ja jestem honorową dawczynią krwi. Jak jest potrzebna, to dają krew z banku która jest przygotowana i przebadana. Pewnie w jakiś krytycznych przypadkach to byłaby Twoja, ale nie sądzę że to tak działa. Żeby oddać krew trzeba mieć super dobre wyniki i nie brać zadnych leków. Jest to dosyć restrykcyjna procedura.

    Ja w polsce w programie ministerialnym czekałam 9 miesięcy. Komórki nie wiadomo skąd, mrożone. Gdzie robisz procedurę?

    45l

    Ja : AMH 0,75
    hormony ok, endometrium ok, adenomioza naprzedniej ścianie, mało objawowa.
    Immunologia nieznana.

    45 On: wszystko ok :)
    Kariotyp OK

    V 2024 7 tydz biochem naturals
    XII 2024 15 tydz, t21, terminacja naturals

    2025 czekam na cud
    2026 Cuda się nie dzieją, działamy
    26 styczeń czekamy na KD w WCLN

    10.04.2026 Prague Fertility center
    Dawczyni 23 lata, potwierdzona płodność.

    12.04 7 rozwijających się zarodeczków
    16.04 6 dotarło do blastocysty i poszło do PGTA
    11.05 6 zdrowych zarodków po PGTa
    22.05 pierwszy tranfer

    26.05 7,9 BHCG prog 22,8
    29.05 82 bHCG prog 15
    2.06 523 Bhcg prog 19
    5.06 1805 Bhcg prog 22
    11.06 14700 bhcg prog 20

    21dpt jest 🫀

    12+3 PAPPA zdrowe 6 cm człowieka 70% Bolek
    13+3 schodzę z hormonów

    preg.png
  • SierpniowaJodła Autorytet
    Postów: 294 339

    Wysłany: 11 sierpnia, 12:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Olamonola wrote:
    dziecko nie dostanie Twojej krwi, to nie ma dużego znaczenia. Ja mam dawczynię z inną grupą niż ja i mąż. Jeśli będziesz chciała jakkolwiek pomóc dziecku to więcej sensu ma bankowanie krwi pępowinowej, ale też niewiele. Prawdopodobieństw że będzie potrzebna to jakieś 0,3 procenta. No, ale wtedy masz lek na białaczkę np.

    Ja jestem honorową dawczynią krwi. Jak jest potrzebna, to dają krew z banku która jest przygotowana i przebadana. Pewnie w jakiś krytycznych przypadkach to byłaby Twoja, ale nie sądzę że to tak działa. Żeby oddać krew trzeba mieć super dobre wyniki i nie brać zadnych leków. Jest to dosyć restrykcyjna procedura.

    Ja w polsce w programie ministerialnym czekałam 9 miesięcy. Komórki nie wiadomo skąd, mrożone. Gdzie robisz procedurę?


    Krakovi
    9 msc ?! 😭

    On (30l) Ok
    Ona (29l) AMH 0.01
  • Olamonola Ekspertka
    Postów: 136 291

    Wysłany: 11 sierpnia, 17:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zdobyłam wcześniej informacje że to raczej norma. Dziewczyny czekały nawet dłużej. Ja się kwalifikowałam do 45 r.ż. zadzwonili 3 tygodnie przed moimi urodzinami, że jest komórka. Wcześniej dostałam informację że muszę mieć transfer przed 45 urodzinami, potem te informacje się zmieniły. Ja nie za bardzo miałam wobec nich zaufanie, ale zrobiłam sporo badań na NFZ i za to jestem wdzięczna. Papiery w Czechach podpisałam ostatniego dnia marca, 11 kwietnia pojechaliśmy robić zarodki, 4 tygodnie czekaliśmy na wyniki PGTA, a potem już szykowaliśmy mnie do transferu :) Moje kmórki dostała jakaś inna dziewczyna, może nie czekała 8 miesięcy :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 sierpnia, 17:14

    45l

    Ja : AMH 0,75
    hormony ok, endometrium ok, adenomioza naprzedniej ścianie, mało objawowa.
    Immunologia nieznana.

    45 On: wszystko ok :)
    Kariotyp OK

    V 2024 7 tydz biochem naturals
    XII 2024 15 tydz, t21, terminacja naturals

    2025 czekam na cud
    2026 Cuda się nie dzieją, działamy
    26 styczeń czekamy na KD w WCLN

    10.04.2026 Prague Fertility center
    Dawczyni 23 lata, potwierdzona płodność.

    12.04 7 rozwijających się zarodeczków
    16.04 6 dotarło do blastocysty i poszło do PGTA
    11.05 6 zdrowych zarodków po PGTa
    22.05 pierwszy tranfer

    26.05 7,9 BHCG prog 22,8
    29.05 82 bHCG prog 15
    2.06 523 Bhcg prog 19
    5.06 1805 Bhcg prog 22
    11.06 14700 bhcg prog 20

    21dpt jest 🫀

    12+3 PAPPA zdrowe 6 cm człowieka 70% Bolek
    13+3 schodzę z hormonów

    preg.png
  • WiosnyFanka Autorytet
    Postów: 2728 3510

    Wysłany: 11 sierpnia, 18:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    SierpniowaJodła wrote:
    Niestety już nas na to nie stać - podchodziliśmy dwa razy komercyjnie w Polsce, jeszcze w tym roku kończyliśmy jedną procedurę też komercyjnie. Teraz mieliśmy nadzieję na tą dofinansowaną, dawczyni była 21 letnia, a nie mamy żadnego zarodka.

    Rozumiem kwestię kosztów i bardzo przytulam. My w sumie przeszliśmy 6 procedur komercyjnie (3 na własnych komórkach i 3 z AK), także wiem jak ogromne są to koszty :-(

    Wiesz, sam wiek dawczyni to nie wszystko. U nas procedura z 20-letnią dawczynią była najgorsza ze wszystkich (uzyskaliśmy tylko jeden zarodek przy bardzo dobrych parametrach nasienia). Ważniejsze jest aby miała udowodnioną płodność (nie mam pojęcia czy w procedurze refundacyjnej udzielają takiej informacji). No I ja jednak jestem wielką zwolenniczką komórek świeżych, nie mrożonych (chociaż wiem, że zdania na ten temat są podzielone).

    age.png
  • MagdaLenkaK Znajoma
    Postów: 18 1

    Wysłany: 11 sierpnia, 18:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam dziewczyny. Czy któraś z Was robiła procedurę w Salve Medica w Łodzi? Ile czekałyście na dawczynię?

  • SierpniowaJodła Autorytet
    Postów: 294 339

    Wysłany: 11 sierpnia, 18:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Olamonola wrote:
    Zdobyłam wcześniej informacje że to raczej norma. Dziewczyny czekały nawet dłużej. Ja się kwalifikowałam do 45 r.ż. zadzwonili 3 tygodnie przed moimi urodzinami, że jest komórka. Wcześniej dostałam informację że muszę mieć transfer przed 45 urodzinami, potem te informacje się zmieniły. Ja nie za bardzo miałam wobec nich zaufanie, ale zrobiłam sporo badań na NFZ i za to jestem wdzięczna. Papiery w Czechach podpisałam ostatniego dnia marca, 11 kwietnia pojechaliśmy robić zarodki, 4 tygodnie czekaliśmy na wyniki PGTA, a potem już szykowaliśmy mnie do transferu :) Moje kmórki dostała jakaś inna dziewczyna, może nie czekała 8 miesięcy :)


    Trochę przerażające. Poprzednie razy czekałam 1-2 msc. Widocznie miałam wielkiego farta.
    Niestety komercja odpada, więc Czechy też. Pozostaje się pogodzić z tym co jest, albo uzbroić w cierpliwość i czekać.

    Olamonola lubi tę wiadomość

    On (30l) Ok
    Ona (29l) AMH 0.01
  • Jatosia Autorytet
    Postów: 906 611

    Wysłany: 11 sierpnia, 18:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    SierpniowaJodła wrote:
    Trochę przerażające. Poprzednie razy czekałam 1-2 msc. Widocznie miałam wielkiego farta.
    Niestety komercja odpada, więc Czechy też. Pozostaje się pogodzić z tym co jest, albo uzbroić w cierpliwość i czekać.

    A zmiana kliniki nie wchodzi w grę? Invicta ma swój bank dawczyń, można na bierząco przeglądać na portalu i w razie czego rezerwować.

    Martuśka87, Angelles, Olamonola lubią tę wiadomość

    ❌3 procedury na własnych komórkach: 7 blastocyst, jedna ciąża poroniona w 8tc przez krwiaka, jedna ciąża biochemiczna, 5 razy beta nie drgnęła.
    ❎Badania immunologiczne
    Kir AA
    Zalecenia: encorton, accrofil, heparyna
    ❌Reprofit KD - 4 transfery blastocyst beta nie drgnęła
    ✅ KD program rządowy - 1 blastocysta po PGTa, włączone immunoglobiny, ciąża 💪🏼
  • Martuśka87 Autorytet
    Postów: 507 504

    Wysłany: 11 sierpnia, 19:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jatosia wrote:
    A zmiana kliniki nie wchodzi w grę? Invicta ma swój bank dawczyń, można na bierząco przeglądać na portalu i w razie czego rezerwować.
    Właśnie też slyszałam ze Invicta można samodzielnie rezerwować komórki . Bardzo fajna sprawa 🙂

    Jeszcze Bocian ma bardzo duży bank dawczyń .
    Nie wiem jak jest ze świeżymi ale na mrożone czekałam za każdym razem max 2 tygodnie

    Ona 38 AMH- 0,352☹️
    On 43 słabe nasienie
    2006,2012 - ciąża naturalna dziewczynka ❤️
    2014 ,2018,2019 torbiel jajnika
    Styczeń 2023 rozpoczęcie starań o trzecią 🤰
    • 06.2024- 3 zarodki,przestały się rozwijać
    • 07.2024 II 2 komórki b.słabe
    • 20.08.2024 In vitro z KD

    ❤️ 09.09.2024 transfer 4.1.1 🥰
    5.1.1 ❄️ progesteron 7,90
    8 dpt - 117
    10 dpt- 316
    22 dpt - pęcherzyk zarodkiem i ❤️
    13t0d- pierwsze prenatalne ok
    DZIEWCZYNKA 🥰
    18t2d -14 cm szczęścia, tętno 158
    21t1d- drugie prenatalne ok
    26t1d-1028 córeczki 🥰
    28tc-1277 g szczęścia
    30t1d-1438g
    34t-2389g
    37t5d -M ❤️3090kg 49 cm❤️

    07.04.2026 Wracamy po rodzeństwo
    💔5.1.1 ❄️ cb 😔 progesteron 2,90
    • 12.06.2026 - transfer odwołany 0 zarodków 😔
    • Lipiec - mamy kolejną dawczynię
    05.08.2026- mamy dwa zarodki 🤗

    💔08.08.2026-transfer BL 4.1.1 🥰 5.1.1 ❄️ progesteron 60
    18.08- beta 0 😔
  • Annan Znajoma
    Postów: 23 30

    Wysłany: 11 sierpnia, 20:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jesteśmy po wizycie u psycholog i genetyka. Na 90% jestem zdecydowana na pgta (utwierdziłyście mnie w tym wątku, żeby to zrobić, choć lekarz gin. odradza).
    Jesteśmy na liście, embriolog potwierdził, że więcej chętnych niż komórek, ale dzisiaj powiedział, że będą te komórki, ale że musimy czekać. Tzn nie brzmiało to jak „problem”, a ostatnio tak się czułam w mojej klinice. 🥴 wiecie, ta sytuacja, ze słyszysz ze „wymyślasz” lub „wydziwiasz”.
    Partner robi kariotyp i czekamy na komórki. 🤞🏻

    Martuśka87, SierpniowaJodła, Angelles, Olamonola lubią tę wiadomość

    37 l.

    👩🏽‍💼 Amh=0,43 (2025)

    🧔 Fragmentacja 👎🏻👎🏻👎🏻👎🏻
    6 stymulacji, 0 blastocyst 🙃
‹‹ 918 919 920 921 922 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Jak od strony psychicznej przygotować się do porodu?

Poród to jedno z najważniejszych wydarzeń w życiu każdej kobiety. Większość jednak skupia się na przygotowaniach od strony fizycznej... A co z psychiką? Czy do porodu można się przygotować od strony mentalnej? Jak zadbać o odpowiednie nastawienie? Jakie są techniki przygotowania do porodu? 

CZYTAJ WIĘCEJ

14 faktów na temat płodności kobiety - owulacja, miesiączka, dni płodne

Owulacja, dni płodne, miesiączka - słyszymy o nich często. Ale czy na pewno mamy wystarczającą wiedzą na temat płodności kobiety? Niektóre sprawy dotyczące cyklu kobiety nie są tak jasne i oczywiste jakby mogło się zdawać. Tutaj znajdziesz 14 najważniejszych faktów, które warto wiedzieć na temat płodności kobiety.   

CZYTAJ WIĘCEJ

Płodność i zdrowie w posiłkach - co jeść w okresie przesilenia zimowego?

Wiadomo nie od dziś, że to co jemy ma ogromny wpływ na nasze zdrowie i płodność. Co jednak zrobić, kiedy dostępność świeżych i sezonowych produktów jest ograniczona? Po jakie produkty sięgać zimą, aby dostarczać organizmowi kluczowych składników dla zdrowia i płodności? 

CZYTAJ WIĘCEJ