Forum Starając się z pomocą medyczną Invicta- Slupsk
Odpowiedz

Invicta- Slupsk

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
    1 2
Oceń ten wątek:
  • Nowa 31 Koleżanka
    Postów: 40 53

    Wysłany: 18 lutego 2019, 16:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak miałam robione takie badania. A mogę wiedzieć skąd dojezdzasz

  • Bruised Autorytet
    Postów: 1659 1767

    Wysłany: 18 lutego 2019, 17:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nowa 31 wrote:
    Tak miałam robione takie badania. A mogę wiedzieć skąd dojezdzasz
    Immunologię też już robiłaś? I receptywność?

    Teraz jeżdżę na trasie Gdańsk-Toruń.

    2fwa90bv4jvg5ds3.png

    Starania od marca 2016

    PICSI nr 1 - 3 zarodki, 3 nieudane transfery :(
    PICSI nr 2 - 6 śnieżynek, 3 nieudane transfery :(
    PICSI nr 3 - ❄❄❄
    27.08. - 3.1.1.
    5dpt - beta-HCG 25,8; 7dpt - 71; 11dpt - 669; 15dpt - 5420; 18dpt - 14301, 19dpt - USG - 1,5mm szczęścia, 30dpt <3
  • Arielka1991 Nowa
    Postów: 2 0

    Wysłany: 18 lutego 2019, 19:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej witajcie nie było mnie jakis czas tutaj chciałabym napisać że zrezygnowałam z Usług tej ''KLINIKI'' Invicta w Słupsku.
    Niestety nie mogę wystąpić o refundacje IN VITRO BO ?? nie jestem ze Słupska :)
    Pani doktor Januszkiewicz olała mnie a personel nigdy nie pamiętał jak mam na imię gdy wychodziłam z gabinetu Pani doktor i chciałabym zauważyć że wizyty w gabinecie u Pani doktor kończyły się łącznie z badaniem nawet po 3 minutach.
    Atmosfera była tam ciężka wchodzisz czekasz na swoją kolej i wychodzi para szczęśliwa i uśmiechnięta a Ty musisz słuchać jak opowiadają pielęgniarce o imieniu dla dziecka albo słyszysz przez drzwi jak robią Matce KTG i łzy same napływają powinni mieć albo osobne wejście i korytarze dla takich kobiet albo osobną poczekalnie żeby tego nie słyszeć i nie byłam jedną kobieta która uważała podobnie.
    Żadnym telefonem żadnym mailem nie poinformowano mnie o zmianie miejsca placówki mega minus.
    Jak macie cierpliwość to Wam gratuluję ale zawsze na wejściu było najpierw o zapłaceniu za wizytę nikt nigdy nie spytał o samopoczucie.

    Niech słowo kocham jeszcze raz z ust twych usłyszę,
    Niech je w sercu wyryję i w myśli zapiszę.
  • Nowa 31 Koleżanka
    Postów: 40 53

    Wysłany: 18 lutego 2019, 23:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Te badania będę miała dopiero teraz robione.

  • Nowa 31 Koleżanka
    Postów: 40 53

    Wysłany: 7 marca 2019, 18:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam. Mam pytanie do dziewczyn po pierwszym nieudanym transferze. Jak sobie z tym poradzilyscie. I czy są tu dziewczyny które są przygotowywane do drugiej próby. Jak to u was wygląda.

    Pozdrawiam

  • Bruised Autorytet
    Postów: 1659 1767

    Wysłany: 10 marca 2019, 16:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nowa 31 wrote:
    Witam. Mam pytanie do dziewczyn po pierwszym nieudanym transferze. Jak sobie z tym poradzilyscie. I czy są tu dziewczyny które są przygotowywane do drugiej próby. Jak to u was wygląda.

    Pozdrawiam
    Ja jestem po 3 nieudanych transferach, teraz w trakcie drugiej procedury. Trzeba przepłakać swoje i ruszać dalej do działania. Jeśli masz zamrożone zarodki, to już w kolejnym cyklu możesz podchodzić do transferu. Chyba że chcesz robić więcej badań, to może się wszystko trochę przeciągnąć.

    2fwa90bv4jvg5ds3.png

    Starania od marca 2016

    PICSI nr 1 - 3 zarodki, 3 nieudane transfery :(
    PICSI nr 2 - 6 śnieżynek, 3 nieudane transfery :(
    PICSI nr 3 - ❄❄❄
    27.08. - 3.1.1.
    5dpt - beta-HCG 25,8; 7dpt - 71; 11dpt - 669; 15dpt - 5420; 18dpt - 14301, 19dpt - USG - 1,5mm szczęścia, 30dpt <3
  • Nowa 31 Koleżanka
    Postów: 40 53

    Wysłany: 31 marca 2019, 11:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam. Mam pytanie do dziewczyn którym się nie udało. Jakie podejście do was miała pani doktor przy kolejnych próbach.

  • Sandramome Koleżanka
    Postów: 32 3

    Wysłany: 31 marca 2019, 22:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bruised wrote:
    Bo taka prawda, ivf to loteria. Na początku też myślałam, że raz dwa będę w ciąży, a to wcale nie jest takie proste. Może być na przykład tak, że zarodek prawidłowy morfologicznie będzie miał wady genetyczne. Ale powodów nieudanego transferu może być całe mnóstwo. Nie da się wszystkiego od razu sprawdzić. Co do leżenia, to moim zdaniem to bardziej dla komfortu psychicznego niż faktycznego zwiększenia szans. Gdyby było tak, że zarodek "wypadnie" jeśli za szybko wstaniesz, to nie byłoby tylu ciąż ;)

    Masz rację, sami z siebie nie tłumaczą wszystkiego, ale jeśli zapytasz to zawsze odpowiedzą. A jeśli czujesz, że masz za mało informacji to może warto zmienić lekarza? Są tacy, którzy dużo więcej mówią :)

    Powodzenia :)


    @Bruised, Moja siostra ostatnio podchodziła w Słupsku i było wszystko ok :) Jest w tym trochę prawdy i może rzeczywiście warto się zastanawiać nad zmianą lekarza.

  • Nowa 31 Koleżanka
    Postów: 40 53

    Wysłany: 4 kwietnia 2019, 22:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny czy któraś z was po transferze brała relanium nospe max i buscopan....

  • Bruised Autorytet
    Postów: 1659 1767

    Wysłany: 4 kwietnia 2019, 22:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nowa 31 wrote:
    Dziewczyny czy któraś z was po transferze brała relanium nospe max i buscopan....
    Ja biorę teraz Relanium 2x1 i Nospę Max 3x1, a co?

    2fwa90bv4jvg5ds3.png

    Starania od marca 2016

    PICSI nr 1 - 3 zarodki, 3 nieudane transfery :(
    PICSI nr 2 - 6 śnieżynek, 3 nieudane transfery :(
    PICSI nr 3 - ❄❄❄
    27.08. - 3.1.1.
    5dpt - beta-HCG 25,8; 7dpt - 71; 11dpt - 669; 15dpt - 5420; 18dpt - 14301, 19dpt - USG - 1,5mm szczęścia, 30dpt <3
  • Nowa 31 Koleżanka
    Postów: 40 53

    Wysłany: 5 kwietnia 2019, 21:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie jestem pewna czy to nie zaszkodzi brać az tyle tabletek. A miała któraś z 3 dni po transferze już badania z krwi

  • Bruised Autorytet
    Postów: 1659 1767

    Wysłany: 6 kwietnia 2019, 09:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nowa 31 wrote:
    Nie jestem pewna czy to nie zaszkodzi brać az tyle tabletek. A miała któraś z 3 dni po transferze już badania z krwi
    Gdyby miało zaszkodzić, to by ich lekarz nie zalecał. Ja w tej chwili biorę w sumie kilkanaście tabletek dziennie. A co do badań krwi, to Invicta zaleca weryfikacje w 3, 6 i 9 dpt, przy każdym transferze tak miałam. Tylko nie nastawiaj się na pozytywną betę w 3dpt, bo na 99,9% wyjdzie negatywna. Dopiero w 6 dpt jest szansa, że już ruszy.

    2fwa90bv4jvg5ds3.png

    Starania od marca 2016

    PICSI nr 1 - 3 zarodki, 3 nieudane transfery :(
    PICSI nr 2 - 6 śnieżynek, 3 nieudane transfery :(
    PICSI nr 3 - ❄❄❄
    27.08. - 3.1.1.
    5dpt - beta-HCG 25,8; 7dpt - 71; 11dpt - 669; 15dpt - 5420; 18dpt - 14301, 19dpt - USG - 1,5mm szczęścia, 30dpt <3
  • Nowa 31 Koleżanka
    Postów: 40 53

    Wysłany: 6 kwietnia 2019, 20:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No właśnie dzisiaj odebrałam wyniki 3 dni po transferze.
    Beta <0,1
    Estradiol 1140
    Progesteron 11,64
    Pani doktor kazała zwiększyć estradiol do 3x2
    Lutinus 3x3
    I luteinę pod jezyk 3x3
    Co mam o tym myśleć

  • Nowa 31 Koleżanka
    Postów: 40 53

    Wysłany: 11 kwietnia 2019, 21:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Po 8 dniach od transferu beta 28.8

  • Ola123 Nowa
    Postów: 1 0

    Wysłany: 28 lipca 2019, 09:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jeśli mam być szczera to Słupsk z panią Januszkiewicz ODRADZAM! Jak dla mnie pieniądze wyrzucone w błoto i to nie małe pieniądze. Jej propozycje wybiegały zdecydowanie poza etykę lekarską i dziwiłam się jak można coś takiego zaproponować. Sugerowanie bym nie sprzedawala leków co wogole nie mialo miejsca, wrecz oskarżanie o taki proceder to tylko jeden przyklad drugi jest znacznie powazniejszy ale to zostawię dla siebie. Szkoda że negatywne opinie zaczęły do mnie docierać po nieudanych dwóch próbach. Gdańsk polecam, bardzo fachowo i kompetentnie. Natomiast słupsk nigdy więcej chyba że lekarz się zmieni.

  • Aga.27 Nowa
    Postów: 1 0

    Wysłany: 13 lipca 2020, 15:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ola123 wrote:
    Jeśli mam być szczera to Słupsk z panią Januszkiewicz ODRADZAM! Jak dla mnie pieniądze wyrzucone w błoto i to nie małe pieniądze. Jej propozycje wybiegały zdecydowanie poza etykę lekarską i dziwiłam się jak można coś takiego zaproponować. Sugerowanie bym nie sprzedawala leków co wogole nie mialo miejsca, wrecz oskarżanie o taki proceder to tylko jeden przyklad drugi jest znacznie powazniejszy ale to zostawię dla siebie. Szkoda że negatywne opinie zaczęły do mnie docierać po nieudanych dwóch próbach. Gdańsk polecam, bardzo fachowo i kompetentnie. Natomiast słupsk nigdy więcej chyba że lekarz się zmieni.

    Niestety również nie jestem w stanie dobrze wyrazić się o Pani Agnieszce Januszkiewicz. Osoba niezwykle irytująca. Co chwilę jakieś dziwne miny, dziwne teksty, ironiczne odpowiedzi na pytania. Bardzo słabo tłumaczy, o ile w ogóle. Praktycznie nie da się zadać pytania, bo odpowiada w taki sposób, że człowiekowi zaraz ciśnienie skacze. Nie doradza odnośnie dodatkowych procedur, powiedziała nam, że jeżeli nie chcemy brać pewnej procedury, to nie musimy. My wiemy, że nie musimy, bo nikt nas do tego nie zmusza, ale jednak przydałoby się wyjaśnić czy jest nam to potrzebne i co to daje, żeby łatwiej było nam podjąć decyzję. Niestety takie informacje musieliśmy doczytać w internecie. Jest mało fachowa, mało rzeczowa. Zamiast wychodzić z kliniki z poczuciem zaopiekowania, wychodzi się pogubionym, poddenerwowanym, z dołem psychicznym. Pani Agnieszka Januszkiewicz po prostu nie nadaje się do pracy w klinikach tego typu. Nie ma jakiegokolwiek podejścia do osób bezskutecznie starających się o potomstwo. Teraz z mężem dojeżdżamy do Gamety w Gdyni i sobie chwalimy.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 lipca 2020, 15:49

  • Joana23 Koleżanka
    Postów: 58 52

    Wysłany: 9 kwietnia, 12:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kilka lat temu również wybraliśmy ta klinię, ponieważ była najbliżej. Pani Januszkiewicz była naszym lekarzem, dopiero zaczynaliśmy nasza przygodę z szukaniem przyczyny. Wywarła na nas bardzo, bardzo złe wrażenie. Byliśmy na wizytach 2 razy i czuliśmy się jak intruzi, jakbyśmy sami byli sobie winni. Przez różne koleje losu musieliśmy zrezygnować ze starań, ale jak tylko wrócilismy do tematu to wiedzieliśmy, żeby do Słupska się nie wybierać.

    89'
    Ja:
    - FSH 9,5
    - AMH 1,92

    Partner:
    - oligozoospermia

    Póki oddycham nie tracę nadziei :)
1 2
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Koronawirus a problemy z płodnością - o emocjach w obliczu pandemii

Pandemia koronawirusa szczególnie mocno uderza w pary starające się o dziecko lub zmagające się z niepłodnością. Jak radzić sobie z emocjami w tym trudnym czasie? Na czym skupić swoją energię i uwagę? Jak obecny czas może przysłużyć się płodności? Czy z obecnej sytuacji można wyciągnąć dobrą lekcję? O tym wszystkim opowiada doświadczona psycholog, każdego dnia wspierająca pary w drodze do rodzicielstwa - Justyna Kuczmierowska. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Brak ochoty na seks... - najczęstsze przyczyny niskiego libido u kobiet

Czym jest libido i jakie czynniki mają największy wpływ na popęd seksualny? Co robić, kiedy brak ochoty na seks? Przeczytaj o najczęstszych przyczynach niskiego libido u kobiet oraz dowiedz się, jak możesz poradzić sobie z tym problemem. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Metody leczenia endometriozy - techniki leczenia, skuteczność, koszty

Endometrioza jest w dalszym ciągu bardzo tajemniczą chorobą. Nic dziwnego, że zarówno diagnostyka, jak i leczenie nie należą do łatwych. Jakie metody stosuje się w zależności od postaci endometriozy? Na czym polegają? Czy są one skuteczne? Jakie czynniki zwiększają szanse na powodzenie leczenia operacyjnego? Czy leczenie endometriozy jest drogie? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego