🌸🐣KWIECIEŃ 2026🐣🌸
-
WIADOMOŚĆ
-
Pateczka wrote:Ja kolejną wizytę mam dopiero 28 kwietnia, w drugiej połowie cyklu. Chcemy kolejny transfer. Zobaczymy co nasz doktor na to. Teraz tylko czekanie. Ale generalnie psychicznie jestem zdruzgotana 💔
Ja mając ostatniego ❄️ nie chcę ryzykować, wolę najpierw sprawdzić co jest nie halo. Dużo siły dla Ciebie 🫂
Pateczka lubi tę wiadomość
👩🏻35; AMH 5,74 (’23) 9,41 (’24) kariotyp ✅
🧔🏻38; morfologia 4%; CFTR - prawidłowy;kariotyp✅ żpn
starania od 2015, w klinice od 2022
08/22 punkcja 6 🥚, 2❄️ 5AA
11/22 FET 💔
05/23 FET ❌
02/24
SONO HSG - jajowody obustronnie drożne ✅; histeroskopia - polip na ścianie tylnej
03/24 punkcja: 12 🥚, zapłodniono 6, mamy 5❄️: 3x5AA, 2x5AB
04/24=5dpt 16,5|7dpt 50,60|9dpt 202,2|13dpt 787,20♥️
wracamy po rodzeństwo
01/26=beta 0❌
03/26=beta 0❌
04/26=beta 0❌
To tylko kolejny krok, nie koniec drogi…
Został ❄️ -
Alina Malina wrote:Po prostu nie mogę a z mężem zacznie się zaraz kłócić bo on wzrusza ramionami i mówi trzeba czekać. No wiem. Tylko że ja czekam. Ja nic nie robię tylko od lat czekam. Czekam czekam czekam. Moje życie to jest jedna wielka poczekalnia. Po prostu czemu my w ogóle musimy tego doświadczać? Czemu? Czemu? No szlam po tym sklepie i tak mi łzy ciekły po policzku, tyle kobiet w różnym wieku i z dziećmi w różnym wieku, wiele z nich nie wyglądało bardzo młodo więc to nie tak że to chodzi o wiek. Czemu w ogóle życie jest takie niesprawiedliwe że wszystkie trafiłyśmy tu gdzie jesteśmy… Boże przepraszam was ale ja po prostu jestem jakaś psychicznie rozbita bo ta niesprawiedliwość mnie po prostu dojechała. Jeszcze TikTok mi podsuwa wywiad z narkomanka co w piwnicy zaszła w ciążę a urodziła w więzieniu a potem dziecko oddała. Świetnie naprawdę super historia. Algorytm mnie nienawidzi chyba.
Życie jest niesprawiedliwe bardzo! Moja mama miała trójkę dzieci. Pierwsze urodziła martwe w 9tym miesiącu ciąży (ona miała 17 lat), mój brat zginął w wieku 26 lat i zostałam ja. Moi rodzice, gdy usłyszeli, że transfer się nie powiódł płakali razem z nami. I choć wszyscy robimy co możemy, jestem pod parasolem ochronnym, to i tak dupa zawsze z tyłu. I nie wiem co dalej. Na social mediach poblokowalam konta gdzie zą dzieciaki, bo nie chcę na to patrzeć. Mam w sobie żal i złość i wyć się chce. I chciałabym wyjechac na urlop, ale szkoda mi czasu, bo moge wtedy przygotowywac sie do kolejnego transferu. I tak jak piszesz: życie to poczekalnia i ciągłe zawieszenie. Mam wrazenie, ze zycie ucieka przez palce.👩🏻 85’
AMH 1,63
Kariotyp ✔️
Usg piersi, cytologia, tarczyca ✔️
01/2026 -punkcja - 7🥚 => 5❄️ => po badaniach genetycznych ❄️❄️ 5AA i 5AB
26/03/2026 - transfer ❄️ 5AA (estrofem, prolutex, cyclogest, encorton)
beta 🩸 9dpt - 2,3 💔
👱🏻♂️ 85’
Kariotyp ✔️
Nasienie - średnie
Podejrzenie nowotworu prostaty -
Bambik wrote:Ja mając ostatniego ❄️ nie chcę ryzykować, wolę najpierw sprawdzić co jest nie halo. Dużo siły dla Ciebie 🫂
Zobaczymy ci powie lekarz. Ale jak cos to kolejna stymulacja. W opcji tez mamy Czechy, ktore juz kiedys rozwazalismy, a tam tez podobno maja dobre wyniki. No zobaczymy! Tylko siły nam trzeba i cierpliwości.👩🏻 85’
AMH 1,63
Kariotyp ✔️
Usg piersi, cytologia, tarczyca ✔️
01/2026 -punkcja - 7🥚 => 5❄️ => po badaniach genetycznych ❄️❄️ 5AA i 5AB
26/03/2026 - transfer ❄️ 5AA (estrofem, prolutex, cyclogest, encorton)
beta 🩸 9dpt - 2,3 💔
👱🏻♂️ 85’
Kariotyp ✔️
Nasienie - średnie
Podejrzenie nowotworu prostaty -
Usunęłam Facebooka i instagrama pół roku temu albo więcej, mam tylko tiktoka gdzie mam 100 słów kluczowych poblokowanych żeby nic o dzieciach mi się niepokazywalo.Pateczka wrote:Życie jest niesprawiedliwe bardzo! Moja mama miała trójkę dzieci. Pierwsze urodziła martwe w 9tym miesiącu ciąży (ona miała 17 lat), mój brat zginął w wieku 26 lat i zostałam ja. Moi rodzice, gdy usłyszeli, że transfer się nie powiódł płakali razem z nami. I choć wszyscy robimy co możemy, jestem pod parasolem ochronnym, to i tak dupa zawsze z tyłu. I nie wiem co dalej. Na social mediach poblokowalam konta gdzie zą dzieciaki, bo nie chcę na to patrzeć. Mam w sobie żal i złość i wyć się chce. I chciałabym wyjechac na urlop, ale szkoda mi czasu, bo moge wtedy przygotowywac sie do kolejnego transferu. I tak jak piszesz: życie to poczekalnia i ciągłe zawieszenie. Mam wrazenie, ze zycie ucieka przez palce.
I tak ja byłam na urlopie z mężem ostatni raz rok temu w marcu, szkoda mi urlopu bo może punkcja może badanie może coś, nie mogę ciągle brać w pracy l4 więc kombinuje z urlopami, plus szkoda mi miesiąca w plecy. Moje życie też przecieka mi przez palce, nie żyje moim życiem. Żyje na tzw spiętej dupie. Ciągle na coś czekam. Ciągle coś jest nie tak. Ciągle jakieś badanie. Za to wszystko co włożyliśmy w leczenie i diagnostykę to bym pół świata chyba zwiedziła… i nie chodzi mi o pieniądze ale pamiętam rok temu w lato jak płakałam że wydaję tyle pieniędzy na badania a powinnam kupować za to wózek czy wyprawkę dla dziecka. Rok później wydałam pięć razy tyle tak czy inaczej… znajomi już drugie dziecko w tym czasie w drodze mają…👸🏼 względnie dobrze
🤴🏽OAT
Dzieci: 0️⃣
Ciążę na koncie: 1️⃣
🚀 IVF styczeń 26 start
Luty - 1 ❄️ 4.1.1
Marzec - transfer 💉
7 dpt: ⏸️
10 & 14 dpt: pozytywna beta, rosnąca. -
Alina Malina wrote:Usunęłam Facebooka i instagrama pół roku temu albo więcej, mam tylko tiktoka gdzie mam 100 słów kluczowych poblokowanych żeby nic o dzieciach mi się niepokazywalo.
I tak ja byłam na urlopie z mężem ostatni raz rok temu w marcu, szkoda mi urlopu bo może punkcja może badanie może coś, nie mogę ciągle brać w pracy l4 więc kombinuje z urlopami, plus szkoda mi miesiąca w plecy. Moje życie też przecieka mi przez palce, nie żyje moim życiem. Żyje na tzw spiętej dupie. Ciągle na coś czekam. Ciągle coś jest nie tak. Ciągle jakieś badanie. Za to wszystko co włożyliśmy w leczenie i diagnostykę to bym pół świata chyba zwiedziła… i nie chodzi mi o pieniądze ale pamiętam rok temu w lato jak płakałam że wydaję tyle pieniędzy na badania a powinnam kupować za to wózek czy wyprawkę dla dziecka. Rok później wydałam pięć razy tyle tak czy inaczej… znajomi już drugie dziecko w tym czasie w drodze mają…
Jesteś bardzo silna w tym wszystkim! Pamiętaj o tym! My tutaj, wszystkie, rozumiemy Twój ból i wszystkie mamy to samo. Jest to bardzo ciężka i niesprawiedliwa droga i nigdy nie wiemy gdzie nas zaprowadzi. Nigdy nie wiemy za czy za rogiem jest kolejna ściana czy czeka upragnione szczęście. I to boli! I za każdym razem jak życie podkłada nogę to my się podnosimy! I walczymy dalej! ❤️👩🏻 85’
AMH 1,63
Kariotyp ✔️
Usg piersi, cytologia, tarczyca ✔️
01/2026 -punkcja - 7🥚 => 5❄️ => po badaniach genetycznych ❄️❄️ 5AA i 5AB
26/03/2026 - transfer ❄️ 5AA (estrofem, prolutex, cyclogest, encorton)
beta 🩸 9dpt - 2,3 💔
👱🏻♂️ 85’
Kariotyp ✔️
Nasienie - średnie
Podejrzenie nowotworu prostaty -
Alina Malina czy mi coś umknęło? W stopce widzę, że beta rosła, jest ok?👩🏻35; AMH 5,74 (’23) 9,41 (’24) kariotyp ✅
🧔🏻38; morfologia 4%; CFTR - prawidłowy;kariotyp✅ żpn
starania od 2015, w klinice od 2022
08/22 punkcja 6 🥚, 2❄️ 5AA
11/22 FET 💔
05/23 FET ❌
02/24
SONO HSG - jajowody obustronnie drożne ✅; histeroskopia - polip na ścianie tylnej
03/24 punkcja: 12 🥚, zapłodniono 6, mamy 5❄️: 3x5AA, 2x5AB
04/24=5dpt 16,5|7dpt 50,60|9dpt 202,2|13dpt 787,20♥️
wracamy po rodzeństwo
01/26=beta 0❌
03/26=beta 0❌
04/26=beta 0❌
To tylko kolejny krok, nie koniec drogi…
Został ❄️ -
Tak beta rosła ale zarodek jest mały, nie wiadomo czy nie za mały, nie ma tętna a powinno być więc tydzień na spiętej dupie czekając jak na ścięcie. Jest do tyłu kilka dni na pewno. Miałam dwa usg w tym tygodniu i czekamy na kolejne bo nie ma sensu co dwa dni chodzić tylko odpowiedź będzie w przyszłym tygodniu. Więc generalnie na razie jesteśmy w momencie gdy wiadomo że nic nie wiadomo.Bambik wrote:Alina Malina czy mi coś umknęło? W stopce widzę, że beta rosła, jest ok?
Ja nie wiem jak wy jesteście silne mi odbiera rozum, i żal mnie zabija od środka że w ogóle musimy podchodzić do procedury…Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 kwietnia, 19:33
👸🏼 względnie dobrze
🤴🏽OAT
Dzieci: 0️⃣
Ciążę na koncie: 1️⃣
🚀 IVF styczeń 26 start
Luty - 1 ❄️ 4.1.1
Marzec - transfer 💉
7 dpt: ⏸️
10 & 14 dpt: pozytywna beta, rosnąca. -
Ja 16.04 na histeroskopie z wycinkiem. No i cały tydzień już mam wyjęty z życia.. cieszę się ale wiem jaki to będzie stres. Nie lubię szpitali, panicznie boję się zastrzyków. Będę ryczeć pewnie jak bóbr podczas zabiegu 😞04.2022 👶 nat., cesarka
08.2023 💔 nat. biochem
02.2026 punkcja- 14🥚
___6 do zapłodnienia-> 2❄️
___2 sety po 3 oocyty ❄️🌬️prywatnie
25.03.2026 I transfer 5AA (AH+EMBRYOGLUE) [3x1 duphaston, 1x encorton, 2x prolutex, 4x estrofem, 1x fraxiparine, 2x cyclogest] ❌ beta 2,3
został 1 🥚❄️ 4AA
👩 '93
letrox 50
AMH 7,19
▪︎10.25 HSG zwykłe- subdrożne
▪︎10.25 HSG selektywne z lipiodolem- drożne
▪︎SHGB 26,7nmol/l
▪︎Test Post Coitum- 1-0-0-1-0-0-2-0-0-1 ruch A.-0%, ruch B- 2%, ruch C- 5%, Liczne leukocyty
▪︎Immunofenotyp OK. Jedynie CD4/CD8 2%
🧑 '93
▪︎fragmentacja DNA 35%
▪︎11.24 18mln/ml i 54ml/ejakulat 15 prawidłowych 2mln leukocytów
▪︎plemniki prawidłowe 1%, patologiczne 99% (patologia główki 98%, p.wstawki 32%, p.witki 29%)
▪︎panel urogenitalny 10.2025 ujemny
▪︎chlamydia, mycoplasma, ureaplasma, hpv- nie wykryto
▪︎usg prostaty OK -
To jest bardzo trudny czas, przykro mi że musisz przez to przechodzić.Alina Malina wrote:Tak beta rosła ale zarodek jest mały, nie wiadomo czy nie za mały, nie ma tętna a powinno być więc tydzień na spiętej dupie czekając jak na ścięcie. Jest do tyłu kilka dni na pewno. Miałam dwa usg w tym tygodniu i czekamy na kolejne bo nie ma sensu co dwa dni chodzić tylko odpowiedź będzie w przyszłym tygodniu. Więc generalnie na razie jesteśmy w momencie gdy wiadomo że nic nie wiadomo.
Ja nie wiem jak wy jesteście silne mi odbiera rozum, i żal mnie zabija od środka że w ogóle musimy podchodzić do procedury…
Każda z nas miała moment, gdzie było już naprawdę za dużo i człowiek jest na skraju. Nic dziwnego, że masz wrażenie, że pękasz… Masz prawo być wkurzona, zmęczona i czuć niesprawiedliwość. To wszystko jest cholernie trudne. Może to jest właśnie taki moment, że nie powinnaś z tym zostawać sama. Myślałaś o psychologu? Pogadanie z kimś z zewnątrz mogłoby Ci trochę ulżyć. To wszystko, co czujesz to nie jest Twoja słabość, tylko po prostu ogrom emocji, które nosisz od dawna i organizm dochodzi do granic możliwości. Ja długo korzystałam z pomocy psychologa i bardzo wiele mi to dało.
Powiem Ci też coś z mojego doświadczenia - musisz próbować żyć po drodze, nie tylko czekać… Inaczej to wszystko naprawdę Cię przerośnie. Ja też miałam moment, że zadawałam sobie dokładnie te same pytania co Ty… i im dłużej to trwało, to zrozumiałam że trzeba zmienić podejście, bo nie dałabym rady żyć i walczyć z taką goryczą.
Zaczęłam brać z życia tyle, ile mogłam, spędzałam czas z bliskimi, którzy mnie rozumieli i wspierali, dbałam o relację z mężem, robiliśmy rzeczy tylko we dwójkę i to mi dawało siłę, żeby dalej walczyć.
Szopka, Alina Malina, Pateczka, merci, just_a_girl, Honorka, Honorka, Monixma, Ewelcia1605, kasia lubią tę wiadomość
👩🏻🦰’92 + 🧔🏻♂️’90 | starania od 04.2022
obniżona rezerwa jajnikowa, adenomioza, KIR AA, RIF
teratozoospermia
03.2023 - 03.2025
2x IUI, 2x IMSI, 4 transfery zdrowych zarodków, 3x obstawa immunologiczna, nigdy b-hCG+
05.2025 IMSI, ❄️4AB zdrowy po PGT-A
IPLE & minihistero❌
wyciszenie Diphereline x3✅
12.2025 ✨ivig + FET✨ 7dpt 52, 9dpt 175, 12dpt 742, 17dpt 4953, 23dpt 22784, 26dpt CRL 0.37cm i💗 8+3 CRL 1.78cm FHR 174, 10+3 FeliaTest zdrowa🩷 I prenatalne 12+3 6cm bobasa🥰

-
Alina Malina wrote:Tak beta rosła ale zarodek jest mały, nie wiadomo czy nie za mały, nie ma tętna a powinno być więc tydzień na spiętej dupie czekając jak na ścięcie. Jest do tyłu kilka dni na pewno. Miałam dwa usg w tym tygodniu i czekamy na kolejne bo nie ma sensu co dwa dni chodzić tylko odpowiedź będzie w przyszłym tygodniu. Więc generalnie na razie jesteśmy w momencie gdy wiadomo że nic nie wiadomo.
Ja nie wiem jak wy jesteście silne mi odbiera rozum, i żal mnie zabija od środka że w ogóle musimy podchodzić do procedury…
Nie wiedziałam, bardzo mi przykro, że musisz to przechodzić, jednocześnie trzymam mocno kciuki żeby kropek ruszył i było wszystko dobrze ✊🍀🫂
To nie jest tak, że jestem silna, bo nie raz w łazience płakałam żeby mąż nie widział, ale my też dużo przegadaliśmy parę lat wstecz i byliśmy w tym razem. Wtedy było łatwiej, teraz niestety mój mąż uważa, że powinniśmy się cieszyć tym co mamy. Rozumiem jego podejście, ale on powinien zrozumieć, że to ja podchodzę do procedur i to mnie najbardziej uderza, fizycznie i psychicznie. A dwa… nie ma dla mnie znaczenia czy ktoś się stara o pierwsze, drugie czy 5 dziecko, bo jeśli ktoś pragnie mieć trójkę, to z dwójki się ucieszy, ale gdzieś z tyłu głowy ciągle będzie to brakujące 3. I jeszcze tak dodam, że mi na psychikę mocniej siadły te 3 nieudane teraz ivf niż wcześniejsze, bo poczułam się jakby ktoś mi coś dał, narobił nadziei, że się da, a później los zaśmiał mi się w twarz i powiedział „prima aprilis”
Alina Malina, kasia lubią tę wiadomość
👩🏻35; AMH 5,74 (’23) 9,41 (’24) kariotyp ✅
🧔🏻38; morfologia 4%; CFTR - prawidłowy;kariotyp✅ żpn
starania od 2015, w klinice od 2022
08/22 punkcja 6 🥚, 2❄️ 5AA
11/22 FET 💔
05/23 FET ❌
02/24
SONO HSG - jajowody obustronnie drożne ✅; histeroskopia - polip na ścianie tylnej
03/24 punkcja: 12 🥚, zapłodniono 6, mamy 5❄️: 3x5AA, 2x5AB
04/24=5dpt 16,5|7dpt 50,60|9dpt 202,2|13dpt 787,20♥️
wracamy po rodzeństwo
01/26=beta 0❌
03/26=beta 0❌
04/26=beta 0❌
To tylko kolejny krok, nie koniec drogi…
Został ❄️ -
Alina Malina wrote:Po prostu nie mogę a z mężem zacznie się zaraz kłócić bo on wzrusza ramionami i mówi trzeba czekać. No wiem. Tylko że ja czekam. Ja nic nie robię tylko od lat czekam. Czekam czekam czekam. Moje życie to jest jedna wielka poczekalnia. Po prostu czemu my w ogóle musimy tego doświadczać? Czemu? Czemu? No szlam po tym sklepie i tak mi łzy ciekły po policzku, tyle kobiet w różnym wieku i z dziećmi w różnym wieku, wiele z nich nie wyglądało bardzo młodo więc to nie tak że to chodzi o wiek. Czemu w ogóle życie jest takie niesprawiedliwe że wszystkie trafiłyśmy tu gdzie jesteśmy… Boże przepraszam was ale ja po prostu jestem jakaś psychicznie rozbita bo ta niesprawiedliwość mnie po prostu dojechała. Jeszcze TikTok mi podsuwa wywiad z narkomanka co w piwnicy zaszła w ciążę a urodziła w więzieniu a potem dziecko oddała. Świetnie naprawdę super historia. Algorytm mnie nienawidzi chyba.
Tak bardzo Cię rozumiem i mocno przytulam. To czekanie to jest koszmar. Siedzisz i czekasz w zawieszeniu. I też nie zaplanujesz wakacji jak człowiek, bo czekasz czy nie będzie stymulacji, kwalifikacji, badań, biopsji, etc etc etc. Ja jak kocham podróżować, moje plany są teraz w zawieszeniu. Strasznie to wszystko trudne. Myślę, że sylstaa wyżej dała nam bardzo dobrą radę. A u Ciebie jeszcze nic nie jest przesadzone, także bardzo dużo siły życzę:*Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 kwietnia, 20:11
Alina Malina, sylstaa lubią tę wiadomość
AMH 0,4; adenomioza TBC, czekamy na opis MRI
I IVF 08/25 - 9🥚→❄️
10/25 FET 4BC 💔
II IVF 01/26 - 6🥚→👎
III IVF zmiana kliniki na nOvum, stymulacja TBC -
Karolaka90 wrote:Mam betę 707,3 nie wiem co myśleć spodziewałam
Się większego przyrostu patrząc na Wasze bety
Przyrost w normie więc super, myślę, że nie ma co się porównywać ( chociaż, wiem łatwo się mówi 🙈), ale niestety taka prawda. Często przeglądam stopki dziewczyn, cieszą mnie pozytywne historie i dają powera do działania. Nie raz przyrost nawet nie był na początku do końca prawidłowy, a później się wszystko rozkręciło.
Postaraj się nie martwić, z następnym badaniem zrób jak czujesz, jeśli bardziej Cię uspokoi przyrost to zbadaj.
Narazie nie ma się czym martwić 💚PCOS
Nasienie ✅
Drożność jajowodu✅
• 2017: CB
• 2020-2024: Przerwa w staraniach
• 01.2025-09.2025: Starania naturalne
• 06.2025: CP + usunięcie prawego jajowodu
• Od 10.2025: Cykle stymulowane (Lametta + Menopur)
I Procedura
4.02.2026 stymulacja
16.02 💉 punkcja (14 dc)
21.02 ❄️3.1.1. ❄️3.2.1
21.03 transfer ❄️3.2.1 ❌ -
Gruszka1 wrote:Ja 16.04 na histeroskopie z wycinkiem. No i cały tydzień już mam wyjęty z życia.. cieszę się ale wiem jaki to będzie stres. Nie lubię szpitali, panicznie boję się zastrzyków. Będę ryczeć pewnie jak bóbr podczas zabiegu 😞
Wpisać Cię do kalendarza?
Mnie też to raczej czeka. Poprzednio byłam w szpitalu tylko 2h po zabiegu, więc może u Ciebie też szybko pójdzie i nie będziesz musiała tam zostać? Trzymam kciuki żeby było wszystko dobrze ✊👩🏻35; AMH 5,74 (’23) 9,41 (’24) kariotyp ✅
🧔🏻38; morfologia 4%; CFTR - prawidłowy;kariotyp✅ żpn
starania od 2015, w klinice od 2022
08/22 punkcja 6 🥚, 2❄️ 5AA
11/22 FET 💔
05/23 FET ❌
02/24
SONO HSG - jajowody obustronnie drożne ✅; histeroskopia - polip na ścianie tylnej
03/24 punkcja: 12 🥚, zapłodniono 6, mamy 5❄️: 3x5AA, 2x5AB
04/24=5dpt 16,5|7dpt 50,60|9dpt 202,2|13dpt 787,20♥️
wracamy po rodzeństwo
01/26=beta 0❌
03/26=beta 0❌
04/26=beta 0❌
To tylko kolejny krok, nie koniec drogi…
Został ❄️ -
Biała_Konwalia wrote:Przyrost w normie więc super, myślę, że nie ma co się porównywać ( chociaż, wiem łatwo się mówi 🙈), ale niestety taka prawda. Często przeglądam stopki dziewczyn, cieszą mnie pozytywne historie i dają powera do działania. Nie raz przyrost nawet nie był na początku do końca prawidłowy, a później się wszystko rozkręciło.
Postaraj się nie martwić, z następnym badaniem zrób jak czujesz, jeśli bardziej Cię uspokoi przyrost to zbadaj.
Narazie nie ma się czym martwić 💚
Dziękuję!🩷🩵 no właśnie mąż mnie opierdzielil, że wymyślam i jak jest w normie to szukam problemu gdzie go póki co nie widać 😅Start IVF grudzień 2025
Stymulacja luty ❄️ ❄️❄️
Luty 2026 I transfer ❌
Marzec 2026 II transfer ✅
30.03 -> 7dpt 27.57
1.04 -> 9dpt. 72.52
3.04 -> 11dpt. 161.1
7.04 -> 15dpt. 416.3
9.04 -> 17dpt. 707.3
Prolutex - luteina - cyclogest - estrofem - duphaston - acard -
Dziękuję wam za dobre słowa
naprawdę to bardzo miłe
Gruszka tulę cię. I właśnie o to mi chodzi. Jesteśmy dosłownie pacjentkami, ciągłe zastrzyki pobrania krwi ciągle coś. To jest męczące. Czemu są ludzie którzy po prostu uprawiają seks na wakacjach i mają dzieci? A u nas ciągle coś, ciągle jakieś igły, szpitale, krwawienia i badania…
Bambik i mam z mężem to samo. Ja mam wrażenie że jemu łatwo mówić bo on ma jedno zadanie. A to ja się faszeruje hormonami tak że zaraz zacznę świecić. To ja od miesięcy żyję wg logistyki niepłodności i mojego lekarza. To ja podporządkowuje swoje życie. To mnie ogląda kupa ludzi nago. To mnie kłują. To ja mam siniaki na brzuchu. To ja to wszystko znoszę. On musi tylko oddać nasienie nic więcej. Jest potrzebny jeden raz na te kilka miesięcy.
Sylstaa mam terapię ale czuję że jestem beznadziejnym przypadkiem po prostu. Jeszcze ja nie jestem w stanie wykrzesać z siebie żadnej radości życia. Mam pracę której nienawidzę ale się jej kurczowo trzymam bo jest zdalna, elastyczna i dobrze płatna. Mogę godzić pracę z leczeniem ale nie mam z tego żadnej radości i płaczę czasami w pracy że muszę tam być… i tego mój mąż też nie rozumie. On sobie idzie do biura do pracy która lubi z kolegami a ja 4 razy dziennie biorę leki i leżę zamknięta w domu z laptopem i gadam do ściany.
Szopka wiem… i tak wyjazdy… też bym gdzieś pojechała ale tak bardzo się boję… jeszcze mój mąż mnie rozłożył na łopatki pomysłem że może pojedziemy na wycieczkę w pierwszym trymestrze ???? Po pierwszej pozytywnej becie. Musiałam mu rozjaśnić że jeszcze może być ciąża Biochemiczna, pozamaciczna, puste jajo płodowe wczesne poronienie czy wadliwy zarodek. I że muszę siedzieć na tyłku mieć dostęp do lekarza i moich leków. I oczywiście po drodze jeszcze w święta miałam krwawienie i prawie na zawał zeszłam. Więc mu powiedziałam czy on sobie wyobraża że ja jestem w stanie gdzieś jechać na weekend? Nie wiem ten człowiek mam wrażenie że jest odklejony i jestem na niego jakaś zła. Ja tu ledwo żyję zestresowana tym czy beta rośnie i czy nie jest poronienie zatrzymane, bo nic się nie posuwa do przodu, a ten jakieś fantazje podróżnicze uskutecznia… dobra sorry musiałam się wygadać bo cały dzień leżę w łóżku.👸🏼 względnie dobrze
🤴🏽OAT
Dzieci: 0️⃣
Ciążę na koncie: 1️⃣
🚀 IVF styczeń 26 start
Luty - 1 ❄️ 4.1.1
Marzec - transfer 💉
7 dpt: ⏸️
10 & 14 dpt: pozytywna beta, rosnąca. -
@AlinaMalina przykro mi bardzo, że nosisz w sobie teraz tak intensywne i trudne emocje. To wszystko świadczy o tym, jak bardzo zależy Ci, aby zostać Mamą, więc tego życzę Ci najmocniej na świecie.
Niestety życie i świat są pełne cierpienia i naprawdę nie ma dla tego żadnego wytłumaczenia. Większość z nas w trakcie życia wylosuje jakaś trudność, która nas totalnie na nowo ukształtuje, wpędzi w największy życiowy dołek. Nie jest do końca kluczowe co nas spotyka, ale to, jak my na to zareagujemy, co z tym zrobimy.
Swego czasu ogromne wrażenie zrobiło na mnie badanie psychologiczne, które pokazało, że ludzie po amputacji kończyny około rok-dwa później są średnio bardziej zadowoleni z życia niż osoby które codziennie spędzają 1,5-2h w samochodzie stojąc w korkach. To już taki bardzo odrębny temat, ale może akurat komuś siądzie taka ciekawostka.
Moja refleksja z kolei w temacie poczucia niesprawiedliwości (po psychoterapii) była taka, że przed niepłodnością wszystko, co mnie spotkało dobrego w życiu, brałam za taki standard, pewniak. Dopiero jak się coś tak grubo spieprzyło, jak brak możliwości powiększenia rodziny, który był moim głównym marzeniem na dorosłe życie, to zaczęłam doceniać dużo bardziej to wszystko, co się w życiu udało. Udane małżeństwo. Zdrowie własne i bliskich. Przyjaciele, których mam obok. Stała praca, mieszkanie. 40mkw ogródka.
Niestety, okazuje się, że sporo rzeczy może pójść w życiu nie po naszej myśli i naprawdę warto chwytać każdy dzień. Niektórzy nie mają problemu z powiększeniem rodziny, a spotykaja ich inne tragedie życiowe, np. wypadek, śmierć małżonka, gdy dzieci są małe, choroby onkologiczne, utrata/ograniczenie sprawności, problemy finansowe. I tu też wiem, że czasami kompletnie nie miałam nastroju, na pocieszanie w stylu "inni mają gorzej" i być może nie każdemu to siądzie. Natomiast czasem wystarczy obejrzeć film typu "dom dobry", żeby zaraz ryczeć ze wzruszenia, jakie ma się szczęście ze swoim związkiem i jaki to jest niesamowity zasób, który może dać nam siłę do walki z innymi wyzwaniami i problemami życiowymi. I myślę, że to bardzo pomaga, aby nie pogrążać się tylko i wyłącznie w tym poczuciu żalu i niesprawiedliwości, ale też właśnie zachwycić się czymś dobrym w swoim życiu. Nie zawsze się da, niecodziennie jest taki dzień, ale warto próbować.
Przytulam i niezmiennie wierzę w Twojego kropka, odzywaj się kochana tutaj 🫂
Przepraszam, jeśli ktoś będzie miał odczucie, że za dużo tutaj się mądruje i łatwo mi powiedzieć jak już jestem "po drugiej stronie", po prostu dalej bardzo mocno empatyzuje z tymi wszystkimi emocjami, które sama przed chwilą przeżywałam i czasem jak coś przyjdzie do głowy, chciałabym dodać komuś choć minimalnej otuchy.Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 kwietnia, 20:44
sylstaa, Adirella, Biała_Konwalia, Alina Malina, Oczekujaca, Niezabudka86, Honorka, merci, Sylaada, Konstruktorka93, Ewelcia1605, Szopka, kasia, Pateczka lubią tę wiadomość
👩🏻'95; AMH = 1,6 (08.2025)
hiperprolaktynemia (Dostinex) ✅adenomioza ❌
👨🏻'95; morfologia 0% / 4% / 1% ❌ MSOME 0% ❌
starania od 04.2023
03.2025 IVF nr 1
14.03 punkcja: 8🥚, 2❄️: 3AB, 6BB
19.03 I transfer ❄️3AB ❌
18.04 biopsja endometrium:
CD138 ❌, CD56 ✅, antybiotyk 2 tyg
25.07 II transfer ❄️6BB ❌
09.2025 IVF nr 2 (IMSI+FC)
22.09 punkcja: 12🥚, 5❄️: 2x4AB, 2x4BB, 5BB
po PGT-A: zdrowe 2x4AB, 4BB, 5BB, niska mozaika 4BB
07.11 minihisteroskopia dr Janowiec
diphereline x3, antybiotyki 4tyg, probiotyki
03.03.2026 III transfer ❄️4AB (+Accofil)
6dpt 9,5 | 8dpt 25 | 10dpt 77 | 14dpt 967 | 22dpt 9988
27.03 I USG (24dpt) CRL 5,6mm i 💗
07.04 CRL 1,57cm 8+0

-
just_a_girl Nie odbieram tego jako mądrowania, dobrze mówisz. Ja miałam bardzo podobnie, wszystko wcześniej to było taki pewniak aż życie nauczyło mnie pokory.
Czasem droga do marzenia jest długa, bo prowadzi do czegoś naprawdę wyjątkowego i trzeba wierzyć, że na każdą z nas czeka gdzieś TEN bobas i po prostu w danej chwili, to jeszcze nie TEN.
just_a_girl, Alina Malina, Biała_Konwalia, Niezabudka86, Ewelcia1605, Pateczka lubią tę wiadomość
👩🏻35; AMH 5,74 (’23) 9,41 (’24) kariotyp ✅
🧔🏻38; morfologia 4%; CFTR - prawidłowy;kariotyp✅ żpn
starania od 2015, w klinice od 2022
08/22 punkcja 6 🥚, 2❄️ 5AA
11/22 FET 💔
05/23 FET ❌
02/24
SONO HSG - jajowody obustronnie drożne ✅; histeroskopia - polip na ścianie tylnej
03/24 punkcja: 12 🥚, zapłodniono 6, mamy 5❄️: 3x5AA, 2x5AB
04/24=5dpt 16,5|7dpt 50,60|9dpt 202,2|13dpt 787,20♥️
wracamy po rodzeństwo
01/26=beta 0❌
03/26=beta 0❌
04/26=beta 0❌
To tylko kolejny krok, nie koniec drogi…
Został ❄️ -
To super, że masz terapię. Wygadaj się tam, bez filtra, nawet te najgorsze emocje, to powinno Ci pomóc choć trochę zrzucić ten ciężar z ramion.Alina Malina wrote:
Bambik i mam z mężem to samo. Ja mam wrażenie że jemu łatwo mówić bo on ma jedno zadanie. A to ja się faszeruje hormonami tak że zaraz zacznę świecić. To ja od miesięcy żyję wg logistyki niepłodności i mojego lekarza. To ja podporządkowuje swoje życie. To mnie ogląda kupa ludzi nago. To mnie kłują. To ja mam siniaki na brzuchu. To ja to wszystko znoszę. On musi tylko oddać nasienie nic więcej. Jest potrzebny jeden raz na te kilka miesięcy.
Sylstaa mam terapię ale czuję że jestem beznadziejnym przypadkiem po prostu. Jeszcze ja nie jestem w stanie wykrzesać z siebie żadnej radości życia. Mam pracę której nienawidzę ale się jej kurczowo trzymam bo jest zdalna, elastyczna i dobrze płatna. Mogę godzić pracę z leczeniem ale nie mam z tego żadnej radości i płaczę czasami w pracy że muszę tam być… i tego mój mąż też nie rozumie. On sobie idzie do biura do pracy która lubi z kolegami a ja 4 razy dziennie biorę leki i leżę zamknięta w domu z laptopem i gadam do ściany.
Warto też porozmawiać szczerze z mężem, że potrzebujesz jego wsparcia, zrozumienia i opowiedzieć jak leczenie wygląda z Twojej perspektywy, bez frustracji i negatywnych emocji. W leczeniu powinniście być razem, nie powinnaś być z tym wszystkim sama.
Alina Malina lubi tę wiadomość
👩🏻🦰’92 + 🧔🏻♂️’90 | starania od 04.2022
obniżona rezerwa jajnikowa, adenomioza, KIR AA, RIF
teratozoospermia
03.2023 - 03.2025
2x IUI, 2x IMSI, 4 transfery zdrowych zarodków, 3x obstawa immunologiczna, nigdy b-hCG+
05.2025 IMSI, ❄️4AB zdrowy po PGT-A
IPLE & minihistero❌
wyciszenie Diphereline x3✅
12.2025 ✨ivig + FET✨ 7dpt 52, 9dpt 175, 12dpt 742, 17dpt 4953, 23dpt 22784, 26dpt CRL 0.37cm i💗 8+3 CRL 1.78cm FHR 174, 10+3 FeliaTest zdrowa🩷 I prenatalne 12+3 6cm bobasa🥰

-
Bambik wrote:just_a_girl Nie odbieram tego jako mądrowania, dobrze mówisz. Ja miałam bardzo podobnie, wszystko wcześniej to było taki pewniak aż życie nauczyło mnie pokory.
Czasem droga do marzenia jest długa, bo prowadzi do czegoś naprawdę wyjątkowego i trzeba wierzyć, że na każdą z nas czeka gdzieś TEN bobas i po prostu w danej chwili, to jeszcze nie TEN.
Dziękuję 🙂
Dokładnie tak. Ze mną długo była i jest nadal taka sentencja: im trudniejsza droga/ im bardziej pod górę, tym piękniejsze widoki 😎
Bambik lubi tę wiadomość
👩🏻'95; AMH = 1,6 (08.2025)
hiperprolaktynemia (Dostinex) ✅adenomioza ❌
👨🏻'95; morfologia 0% / 4% / 1% ❌ MSOME 0% ❌
starania od 04.2023
03.2025 IVF nr 1
14.03 punkcja: 8🥚, 2❄️: 3AB, 6BB
19.03 I transfer ❄️3AB ❌
18.04 biopsja endometrium:
CD138 ❌, CD56 ✅, antybiotyk 2 tyg
25.07 II transfer ❄️6BB ❌
09.2025 IVF nr 2 (IMSI+FC)
22.09 punkcja: 12🥚, 5❄️: 2x4AB, 2x4BB, 5BB
po PGT-A: zdrowe 2x4AB, 4BB, 5BB, niska mozaika 4BB
07.11 minihisteroskopia dr Janowiec
diphereline x3, antybiotyki 4tyg, probiotyki
03.03.2026 III transfer ❄️4AB (+Accofil)
6dpt 9,5 | 8dpt 25 | 10dpt 77 | 14dpt 967 | 22dpt 9988
27.03 I USG (24dpt) CRL 5,6mm i 💗
07.04 CRL 1,57cm 8+0

-
Ehhh dziękuję wam. Naprawdę ta „medykalizacja” procesu posiadania dziecka, ta mechanizacja, jest bardzo przytłaczająca. Dlatego tak rozumiem Gruszkę mnie już zaczyna to wszystko przerastać, te badania zastrzyki to wszystko… nie wiem jeśli chyba nic nie wyjdzie z tego transferu to zrobimy przerwę wezmę tydzień urlopu i gdzieś pojadę na wakacje. Może poudaję przez miesiąc że moje życie jest normalne.
Gruszka1, Szopka lubią tę wiadomość
👸🏼 względnie dobrze
🤴🏽OAT
Dzieci: 0️⃣
Ciążę na koncie: 1️⃣
🚀 IVF styczeń 26 start
Luty - 1 ❄️ 4.1.1
Marzec - transfer 💉
7 dpt: ⏸️
10 & 14 dpt: pozytywna beta, rosnąca.





