X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum Starając się z pomocą medyczną 🌸🐣KWIECIEŃ 2026🐣🌸
Odpowiedz

🌸🐣KWIECIEŃ 2026🐣🌸

Oceń ten wątek:
  • Gruszka1 Koleżanka
    Postów: 81 13

    Wysłany: 9 kwietnia, 21:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bambik wrote:
    Wpisać Cię do kalendarza?

    Mnie też to raczej czeka. Poprzednio byłam w szpitalu tylko 2h po zabiegu, więc może u Ciebie też szybko pójdzie i nie będziesz musiała tam zostać? Trzymam kciuki żeby było wszystko dobrze ✊

    Możesz wpisać.
    Lekarka powiedziała że godzinę po zabiegu do domu. Aczkolwiek już od 8 muszę warować na rejestracji. O 10 pewnie mnie przyjmą na oddział. A o której zabieg to cóż... Tyle dobre że nie muszę być na czczo.
    Gdyby nie fakt że będzie musiała mi podać zastrzyk i to jeszcze w takie miejsce.. I to pewnie by mnie nawet ten zabieg wgl nie zestresował. A tak to niestety już mnie stres trzyma, całe ciało napięte. Oby tylko przyniosło to jakiś rezultat..

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 kwietnia, 21:33

    04.2022 👶 nat., cesarka
    08.2023 💔 nat. biochem

    02.2026 punkcja- 14🥚
    ___6 do zapłodnienia-> 2❄️
    ___2 sety po 3 oocyty ❄️🌬️prywatnie
    25.03.2026 I transfer 5AA (AH+EMBRYOGLUE) [3x1 duphaston, 1x encorton, 2x prolutex, 4x estrofem, 1x fraxiparine, 2x cyclogest] ❌ beta 2,3

    został 1 🥚❄️ 4AA

    👩 '93
    letrox 50
    AMH 7,19
    ▪︎10.25 HSG zwykłe- subdrożne
    ▪︎10.25 HSG selektywne z lipiodolem- drożne
    ▪︎SHGB 26,7nmol/l
    ▪︎Test Post Coitum- 1-0-0-1-0-0-2-0-0-1 ruch A.-0%, ruch B- 2%, ruch C- 5%, Liczne leukocyty
    ▪︎Immunofenotyp OK. Jedynie CD4/CD8 2%

    🧑 '93
    ▪︎fragmentacja DNA 35%
    ▪︎11.24 18mln/ml i 54ml/ejakulat 15 prawidłowych 2mln leukocytów
    ▪︎plemniki prawidłowe 1%, patologiczne 99% (patologia główki 98%, p.wstawki 32%, p.witki 29%)
    ▪︎panel urogenitalny 10.2025 ujemny
    ▪︎chlamydia, mycoplasma, ureaplasma, hpv- nie wykryto
    ▪︎usg prostaty OK
  • Adirella Autorytet
    Postów: 1097 2623

    Wysłany: 9 kwietnia, 21:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Just_a_girl piękne słowa, trudne i do przepracowania, ale piękne.

    Trochę podczytałam, ale nie mam nic sensownego do powiedzenia dzisiaj. Myślę dużo o Was 🫂🫂
    Tutaj mam dużo świadków - więc obiecuję nie robić testów i bety przed 10 dpt (czy jak zaproponuje lekarza) przy następnym transferze 😅 tak bardzo bulym chciała, załapać się na histero jeszcze w kwietniu, jeśli jakimś cudem to jest możliwe 🫣 ta sobota coś nie chce nadjeść 😅

    just_a_girl, Bambik lubią tę wiadomość

    Rezygnacja z antykoncepcji 11.2022
    Starania od początku 2023

    Październik 2023 - wizyta w klinice Gameta Bydgoszcz

    Czynnik męski - kryptozoospermia
    --> odstawienie leku (Milurit - Allopurinolum)
    --> Pojawiły się pojedyncze plemniki bez oznak ruchu (nieznana przyczyna)
    --> badania genetyczne - inwersja pericentryczna (brak wpływu na płodność) wskazanie do in vitro

    Czynnik żeński - Hashimoto i niedoczynność tarczycy, insulinooporność
    Pasożyty ✅️
    HB ✅️

    Pierwsza próba grudzień 2024 ❌️
    USG piersi wykazało niewielki guzek - badania w styczniu ✅
    I IVF 27.02.25 6x🥚 zamrożonych i czekają na małża 🥺
    II IVF - 28.08.25 23x🥚 + 4🥚 -> (2 doba) 14 🦠 -> 1x❄️4.2.2 -> PGT-a (30.09) ZDROWY 🥹
    17.11 transfer🍍-> 26.11 beta <0.2 😢
    III IVF - 26.02.26 16🥚 -> 4❄️
    31.03 transfer 🍍 -> 8.04 beta <0.2 😢
  • Alina Malina Autorytet
    Postów: 445 225

    Wysłany: 9 kwietnia, 21:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    just a girl żadne Mądrowanir, proszę cię. Każda przez coś przechodzi przy IVF i każda ma jakąś perspektywę. Dziękuję że się nią dzielisz. Ja po prostu się chyba łatwo poddaje. I staram się ćwiczyć właśnie wdzięczność z terapeutką - mam z kim zajść w ciążę a to już dużo, bo to wiele ułatwia. Mam pracę dzięki której mogę pozwolić sobie na leczenie - a to już dużo. Nie przeszliśmy wielu ciężkich chorób, a to już dużo. Wiem że zawsze można znaleźć jakieś pozytywne aspekty. Ale po prostu czasem mam taki zjazd że się czuje jakbym się rozpuszczała. Jak czekolada włożona do piekarnika topnieje po prostu i zostaje ze mnie mokra plama…

    👸🏼 względnie dobrze
    🤴🏽OAT

    Dzieci: 0️⃣
    Ciążę na koncie: 1️⃣

    🚀 IVF styczeń 26 start
    Luty - 1 ❄️ 4.1.1
    Marzec - transfer 💉
    7 dpt: ⏸️
    10 & 14 dpt: pozytywna beta, rosnąca.
  • Gruszka1 Koleżanka
    Postów: 81 13

    Wysłany: 9 kwietnia, 21:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Alina Malina wrote:
    Ehhh dziękuję wam. Naprawdę ta „medykalizacja” procesu posiadania dziecka, ta mechanizacja, jest bardzo przytłaczająca. Dlatego tak rozumiem Gruszkę mnie już zaczyna to wszystko przerastać, te badania zastrzyki to wszystko… nie wiem jeśli chyba nic nie wyjdzie z tego transferu to zrobimy przerwę wezmę tydzień urlopu i gdzieś pojadę na wakacje. Może poudaję przez miesiąc że moje życie jest normalne.

    No ja nie wiem czy u mnie się uda. Ale jakby były te dwie kreski to cała magia i tak zniknie. Będę wtedy podwójnie się bała o każdą pierdołe.

    A jeśli chodzi o męża to widzę że mamy podobne ewenementy.. mój mąż też za bardzo nie czuje napięcia 'jest czas' . Tyle że tj napisałas- jedyne jego zadanie to spuścić się w kubeczek i złożyć podpis na papierze. Ja sobie żartowałam że jak mnie wkurzy to mu załatwię kolonoskopię i kilka innych badań, tak dla pewności.. ale przychodzą takie momenty że naprawdę mam ochotę go zapisać do lekarza, żeby doświadczył tego i tamtego

    Alina Malina lubi tę wiadomość

    04.2022 👶 nat., cesarka
    08.2023 💔 nat. biochem

    02.2026 punkcja- 14🥚
    ___6 do zapłodnienia-> 2❄️
    ___2 sety po 3 oocyty ❄️🌬️prywatnie
    25.03.2026 I transfer 5AA (AH+EMBRYOGLUE) [3x1 duphaston, 1x encorton, 2x prolutex, 4x estrofem, 1x fraxiparine, 2x cyclogest] ❌ beta 2,3

    został 1 🥚❄️ 4AA

    👩 '93
    letrox 50
    AMH 7,19
    ▪︎10.25 HSG zwykłe- subdrożne
    ▪︎10.25 HSG selektywne z lipiodolem- drożne
    ▪︎SHGB 26,7nmol/l
    ▪︎Test Post Coitum- 1-0-0-1-0-0-2-0-0-1 ruch A.-0%, ruch B- 2%, ruch C- 5%, Liczne leukocyty
    ▪︎Immunofenotyp OK. Jedynie CD4/CD8 2%

    🧑 '93
    ▪︎fragmentacja DNA 35%
    ▪︎11.24 18mln/ml i 54ml/ejakulat 15 prawidłowych 2mln leukocytów
    ▪︎plemniki prawidłowe 1%, patologiczne 99% (patologia główki 98%, p.wstawki 32%, p.witki 29%)
    ▪︎panel urogenitalny 10.2025 ujemny
    ▪︎chlamydia, mycoplasma, ureaplasma, hpv- nie wykryto
    ▪︎usg prostaty OK
  • just_a_girl Autorytet
    Postów: 1413 3064

    Wysłany: 9 kwietnia, 21:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Alina Malina wrote:
    just a girl żadne Mądrowanir, proszę cię. Każda przez coś przechodzi przy IVF i każda ma jakąś perspektywę. Dziękuję że się nią dzielisz. Ja po prostu się chyba łatwo poddaje. I staram się ćwiczyć właśnie wdzięczność z terapeutką - mam z kim zajść w ciążę a to już dużo, bo to wiele ułatwia. Mam pracę dzięki której mogę pozwolić sobie na leczenie - a to już dużo. Nie przeszliśmy wielu ciężkich chorób, a to już dużo. Wiem że zawsze można znaleźć jakieś pozytywne aspekty. Ale po prostu czasem mam taki zjazd że się czuje jakbym się rozpuszczała. Jak czekolada włożona do piekarnika topnieje po prostu i zostaje ze mnie mokra plama…

    Ok, to ciesze się, że w miarę pozytywny odbior.
    Mi bardzo pomagały historie osób, które przeszły leczenie i teraz żyją szczęśliwym życiem rodzinnym. Uwielbiam profil nieplodna mama na Instagramie. Młoda dziewczyna, która wkrótce będzie Mamą po raz 3 dzięki in vitro. Uparta i dzielna niesamowicie, dążąca do swojej wizji życia i rodziny mimo przeciwności losu. Ona była dla mnie taka pierwsza motywacja do działania, że to jest do przejścia i tak gdzieś czeka to wymarzone zycie. A mogła się załamać, zostając bez jajowodów w wieku dwudziestu kilku lat i z Amh, z którym w PL wgl nie chcieli się podjąć stymulacji. Kobieta petarda dla mnie. Mnie bardzo inspirują inne kobiety właśnie i ich historie ✨

    Alina Malina, mariposa_ lubią tę wiadomość

    👩🏻'95; AMH = 1,6 (08.2025)
    hiperprolaktynemia (Dostinex) ✅adenomioza ❌
    👨🏻'95; morfologia 0% / 4% / 1% ❌ MSOME 0% ❌

    starania od 04.2023
    03.2025 IVF nr 1
    14.03 punkcja: 8🥚, 2❄️: 3AB, 6BB
    19.03 I transfer ❄️3AB ❌
    18.04 biopsja endometrium:
    CD138 ❌, CD56 ✅, antybiotyk 2 tyg
    25.07 II transfer ❄️6BB ❌

    09.2025 IVF nr 2 (IMSI+FC)
    22.09 punkcja: 12🥚, 5❄️: 2x4AB, 2x4BB, 5BB
    po PGT-A: zdrowe 2x4AB, 4BB, 5BB, niska mozaika 4BB
    07.11 minihisteroskopia dr Janowiec
    diphereline x3, antybiotyki 4tyg, probiotyki
    03.03.2026 III transfer ❄️4AB (+Accofil)
    6dpt 9,5 | 8dpt 25 | 10dpt 77 | 14dpt 967 | 22dpt 9988
    27.03 I USG (24dpt) CRL 5,6mm i 💗
    07.04 CRL 1,57cm 8+0

    preg.png
  • Bambik Autorytet
    Postów: 422 351

    Wysłany: 9 kwietnia, 21:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Adirella wrote:
    Just_a_girl piękne słowa, trudne i do przepracowania, ale piękne.

    Trochę podczytałam, ale nie mam nic sensownego do powiedzenia dzisiaj. Myślę dużo o Was 🫂🫂
    Tutaj mam dużo świadków - więc obiecuję nie robić testów i bety przed 10 dpt (czy jak zaproponuje lekarza) przy następnym transferze 😅 tak bardzo bulym chciała, załapać się na histero jeszcze w kwietniu, jeśli jakimś cudem to jest możliwe 🫣 ta sobota coś nie chce nadjeść 😅

    Ja sobie powiedziałam to samo! Następnym razem (może nie do 10 dnia, ale do 8 😅) nie robię żadnych testów. I też liczę, że w tym miesiącu uda się histeroskopie załatwić. Może znowu się gdzieś tam spotkamy i następnym razem będziemy wymieniać się tymi dobrymi wiadomościami. Mocno w to wierzę! Powodzenia Adirella ✊🍀

    Adirella lubi tę wiadomość

    👩🏻35; AMH 5,74 (’23) 9,41 (’24) kariotyp ✅

    🧔🏻38; morfologia 4%; CFTR - prawidłowy;kariotyp✅ żpn

    starania od 2015, w klinice od 2022
    08/22 punkcja 6 🥚, 2❄️ 5AA
    11/22 FET 💔
    05/23 FET ❌

    02/24
    SONO HSG - jajowody obustronnie drożne ✅; histeroskopia - polip na ścianie tylnej

    03/24 punkcja: 12 🥚, zapłodniono 6, mamy 5❄️: 3x5AA, 2x5AB

    04/24=5dpt 16,5|7dpt 50,60|9dpt 202,2|13dpt 787,20♥️

    wracamy po rodzeństwo
    01/26=beta 0❌
    03/26=beta 0❌
    04/26=beta 0❌
    To tylko kolejny krok, nie koniec drogi…

    Został ❄️
  • Alina Malina Autorytet
    Postów: 445 225

    Wysłany: 9 kwietnia, 21:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gruszka1 wrote:
    No ja nie wiem czy u mnie się uda. Ale jakby były te dwie kreski to cała magia i tak zniknie. Będę wtedy podwójnie się bała o każdą pierdołe.

    A jeśli chodzi o męża to widzę że mamy podobne ewenementy.. mój mąż też za bardzo nie czuje napięcia 'jest czas' . Tyle że tj napisałas- jedyne jego zadanie to spuścić się w kubeczek i złożyć podpis na papierze. Ja sobie żartowałam że jak mnie wkurzy to mu załatwię kolonoskopię i kilka innych badań, tak dla pewności.. ale przychodzą takie momenty że naprawdę mam ochotę go zapisać do lekarza, żeby doświadczył tego i tamtego
    No właśnie. Magia nie istnieje. Nie ma jej. Nie ma radości jest tylko stres - co jak coś pójdzie nie tak, a nie mam już zarodków.

    Ja też mam ochotę męża wysłać na jakąś operację chociażby bo nigdy nie był nawet w szpitalu. Myślę że przy punkcji by wymiękł. Ja naprawdę kilka dni nie mogłam chodzić. Tak wyłam z bólu że kilka kroplówek przeciwbólowych dostałam. Dwa dni nie mogłam się normalnie załatwiać. Krwawię i mam skurcze ALE SPOKO NIE PRZEJMUJ SIE. no jasne. Nie będę.

    👸🏼 względnie dobrze
    🤴🏽OAT

    Dzieci: 0️⃣
    Ciążę na koncie: 1️⃣

    🚀 IVF styczeń 26 start
    Luty - 1 ❄️ 4.1.1
    Marzec - transfer 💉
    7 dpt: ⏸️
    10 & 14 dpt: pozytywna beta, rosnąca.
  • Niezabudka86 Koleżanka
    Postów: 51 30

    Wysłany: 9 kwietnia, 22:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziękuję dziewczyny za wasze dzisiejsze opisy rozterek na forum i dziękuję just_a_girl za ten długi post. Właśnie dziś jest dzień kiedy jest mi bardzo ciężko i kiedy potrzebowałam żeby ktoś rozumiał przez co przechodzę. Nic nie musiałam pisać, wystarczyło mi Was poczytać i czuję , że nie jestem jakimś pechowym wyjątkiem, tylko po prostu takie jest życie. Do poniedziałku muszę wyglądać jak człowiek, bo od łez mam opuchniętą twarz i wytarłam sobie rankę na kości policzkowej... Wstyd...

    Ja '86, on '81
    AMH- 0.839-'25r, 0.6-'26r
    Kariotyp ✅
    Jajowody drożne
    IUI -❌
    2025:
    I IVF 05.2024 - cztery zarodki 5 dn.
    12.08 FET - ❌
    09.10 FET - ❌
    cd138 - ok
    KIR bx, ale brak kirów implantacyjnych
    04.03.2026 FET - accofil, prograf - ❌
    03.04.2026 FET - accofil, prograf - ❌
  • Alina Malina Autorytet
    Postów: 445 225

    Wysłany: 9 kwietnia, 22:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Niezabudka86 wrote:
    Dziękuję dziewczyny za wasze dzisiejsze opisy rozterek na forum i dziękuję just_a_girl za ten długi post. Właśnie dziś jest dzień kiedy jest mi bardzo ciężko i kiedy potrzebowałam żeby ktoś rozumiał przez co przechodzę. Nic nie musiałam pisać, wystarczyło mi Was poczytać i czuję , że nie jestem jakimś pechowym wyjątkiem, tylko po prostu takie jest życie. Do poniedziałku muszę wyglądać jak człowiek, bo od łez mam opuchniętą twarz i wytarłam sobie rankę na kości policzkowej... Wstyd...

    Mi wczoraj było wstyd za siebie, wyglądałam jakby mnie policja interwencyjnie z meliny wyciągnęła. Zapłakana. Włosy trzy dni nie myte, spięte ciasno w koka, wyciągnięta bluza z plamą, dres… dzisiaj już na szczęście nigdzie nie muszę wychodzić cały dzień w łożu w pidzamie, chociaż pidżamę mam ładną… nie wspominam o tym jaki mam odrost… jak stąd do Władywostoku…

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 kwietnia, 22:15

    👸🏼 względnie dobrze
    🤴🏽OAT

    Dzieci: 0️⃣
    Ciążę na koncie: 1️⃣

    🚀 IVF styczeń 26 start
    Luty - 1 ❄️ 4.1.1
    Marzec - transfer 💉
    7 dpt: ⏸️
    10 & 14 dpt: pozytywna beta, rosnąca.
  • merci Autorytet
    Postów: 906 1516

    Wysłany: 9 kwietnia, 22:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Całkowicie normalne, że takie emocje buzują i w końcu niestety tama pęka i wylewa się cały ten “ściek”. Ja sama też niedawno miałam taki epizod.
    Trochę mnie tylko niepokoi sposób w jaki mówicie o swoich partnerach. Bo jeśli macie kogoś z kimś zdecydowałyście się na dziecko to jest to pewnie dobra osoba dla was. I nie, nic z tego co przechodzimy nie jest sprawiedliwe. Nie ma tutaj równego podziału obowiązków - praktycznie cały ciężar leży na nas. Ale to nie jest ich “wina”. A nawet jeśli przyczyna leży typowo po stronie męskiej to dalej nie jest ich “wina”.
    Otwarta i szczera komunikacja jest niezbędna żeby nie stracić samego siebie i siebie nawzajem. Nam jest ciężej i facet nie zawsze to zrozumie, bo tego nie doświadcza na własnej skórze. Mówienie o swoich emocjach to coś czego każdy musi się nauczyć. Dajcie im szansę i pozwólcie zrozumieć. Albo powiedzcie po prostu czego potrzebujecie żeby nie stracić resztek rozumu w tym wszystkim.
    Też na samym początku fukałam na męża i się irytowałam, do momentu aż zdałam sobie sprawę, że po prostu przekierowuje na niego całą frustrację i stres. I to nie było w porządku.

    Oczekujaca, KiMi, Alina Malina, just_a_girl, mariposa_, sylstaa, Ewelcia1605, Pateczka lubią tę wiadomość

    👩 '96
    PCOS, AMH 09.2024 10,8 -> 02.2026 6,9
    profile ANA + ‼️ nadreaktywność uk. immunologicznego
    kariotypy ✅ mutacja MTHFR homozygotyczna
    kir Bx obecny tylko 2DS1
    cross 19,8% allo 30%
    histeroskopia ✅ CD138 5/10❔antybiotyki
    Antytrombina III, białko c i s ✅
    🧑 '96
    astenoteratozoospermia

    starania od 09.2023
    2024/2025 cykle stymulowane ❌3 x IUI ❌
    09.2025 kwalifikacja do ivf
    I IVF - 4 ❄️❄️❄️❄️
    III FET - beta <0,1
    04. IV FET ✨🤞🏻🍀(+metypred, accofil)
  • KiMi Ekspertka
    Postów: 121 114

    Wysłany: 9 kwietnia, 22:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    merci wrote:
    Otwarta i szczera komunikacja jest niezbędna żeby nie stracić samego siebie i siebie nawzajem. Nam jest ciężej i facet nie zawsze to zrozumie, bo tego nie doświadcza na własnej skórze. Mówienie o swoich emocjach to coś czego każdy musi się nauczyć. Dajcie im szansę i pozwólcie zrozumieć. Albo powiedzcie po prostu czego potrzebujecie żeby nie stracić resztek rozumu w tym wszystkim.
    Też na samym początku fukałam na męża i się irytowałam, do momentu aż zdałam sobie sprawę, że po prostu przekierowuje na niego całą frustrację i stres. I to nie było w porządku.
    Bardzo słuszny głos w dyskusji. Ja od siebie dodam - oczywiście ani nie znając Waszych partnerów, ani nie usprawiedliwiając ich - że mężczyźni po pierwsze zazwyczaj nie potrafią okazywać emocji, a już tym bardziej o nich rozmawiać, a po drugie często inaczej niż my przechodzą przez emocjonalne momenty w życiu. Często właśnie dla nas ich reakcje mogą być nieracjonalne, oni zareagują na stres żartem, bo tak próbują rozładować sytuację, itd... Dodatkowo oni zazwyczaj mają ułamek wiedzy, którą my zdobywamy przeglądając chociażby to forum, aby wiedzieć co nas czeka. Dlatego stawiajcie na rozmowę i jeszcze raz rozmowę. Zrozumienie jest podstawą dawania sobie wzajemnie wsparcia 🫂

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 kwietnia, 22:42

    sylstaa lubi tę wiadomość

    Starania od końcówki 2021
    Klinika Bocian od 02.2024 - próby poprawy parametrów nasienia, monitoring owulacji, cykle stymulowane

    05.2025 CB 💔
    07.2025 I IVF
    07.2025 I transfer, 4.2.1., beta ❌
    08.2025 II transfer 3.2.2., beta ❌
    09.2025 III transfer 3.2.2, beta ❌
    11.2025 rozszerzona diagnostyka
    01.2026 antybiotkoterapia (stan zapalny endometrium)
    27.03.2026 II IVF
    10.04.2026 IV transfer w 3 dobie, zarodek 8-komórkowy
    ____________
    👩🏻'92
    AMH, TSH, FT3, FT4, kwas foliowy, homocysteina, ferrytyna, żelazo, D3, B12, białko C, białko S, cynk, selen, magnez ✔
    Kariotyp ✔
    Anty-TPO 🔝
    KIR Bx (brak 4/5 DS)
    Subpopulacja limfocytów: NK26%
    Stan zapalny endometrium - leczenie tarivid + metronidazol, po leczeniu poprawa
    Cytokiny Th1/Th2 - rozjechane, po leczeniu poprawa

    🧑🏻'92
    Morfologia 0%➡2%➡ 0%➡2%, ruch ✔, fragmentacja 17%
    USG ✔
    Kariotyp ✔
    HLA-C: C1C2
  • Oczekujaca Autorytet
    Postów: 739 358

    Wysłany: 9 kwietnia, 22:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mądrze prawicie wszystkie. Zawsze myślałam, że nas ten temat ominie, bo przecież jesteśmy młodzi, zdrowi i aktywni. Życie jest bardzo przewrotne. Mnie to wszystko nauczyło pokory, bo macierzyństwo aktualnie wydaje mi się tak odległym tematem, że nie potrafię sobie tej wyobrazić, choć uważam, że jeśli los da mi szansę będę super mamuśka. Jak każda z Was prędzej czy później! Po pierwszej stymulacji i punkcji uznałam, że dość, że nie dam rady, czułam się strasznie źle, ale trzeba spiąć dupę i iść dalej. Każda pewnie na dni, że ma ochotę wyć, to ciężka droga, długa. Krew, pot i łzy bez gwarancji powodzenia. Strasznie Was podziwiam, bo wiele z Was jest dużo dalej ode mnie. Naprawdę podziwiam i trzyma kciuki♥️
    Boję się co będzie, nie umiem sobie wyobrazić życia bez dziecka. Mój mąż też nie do końca rozumie. Nie obwiniam go, a przynajmniej się staram. Zawsze widzi szklankę do połowy pełna i dobrze, bo ktoś mnie ciągnie w górę. To w sumie chyba największy test naszego związku.
    W każdym razie dajecie mi bardzo dużo siły.

    Starania od 02.2024
    klinika leczenia niepłodności od 07.2025
    👩‍💼 33 🤵‍♂️34
    Biochem 06.2024
    AMH 2,58
    Pai, MTHFR hetero
    Kariotypy👍
    morfologia 2%
    HBA 64%, chromatyna 22%
    02.26 INF Ovaleap Ganirelix 💉
    28.02, 03.03 podgląd 🔎
    05.03 punkcja 🥚➡️ MII 6➡️ ❄️ 4.2.2
    07.04 FET 🍍 | EmbryoGlue

    „Kwiat, który rozkwita w niepogodę jest rzadszy i piękniejszy niż inne”
  • Ishildur Ekspertka
    Postów: 170 208

    Wysłany: 9 kwietnia, 22:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dobrze się dziś Was czytało. Dojście do tak duzych szczegółów i detali, jak zastanawianie się, kiedy nie jest za wcześnie dla zdrowia psychicznego robić betę, a potem szerszy obraz - na rolę mężczyzny i związku, chęci posiadania dziecka.

    Mam się stawić 18-19 dnia cyklu na kontrolę USG, ale będę 20-go i to u losowego lekarza. Bo urlop jest zaplanowany i pojedziemy choćby "góry srały". Miałam watpliwości, ale po poczytaniu Was już nie mam. Psychikę trzeba budować cały czas, bo ten poziom stresu nie zmniejsza się w czasie ...

    Bambik, just_a_girl lubią tę wiadomość

    👩🏻37 👦🏻38
    06.2024 💔 poronienie 6+4
    ✔️kariotypy, morfologia krwi
    ja: amh 2,47-2,76, IBS
    💊colon C, prenatal, NAC, magnez
    ✔️protrombina, V Leiden, ANA3, białko C i S
    ❌ferrytyna, F5 R2 hetero, MTHFR homo, PAI-1 hetero
    on: 💊profertil
    ✔️fragmentacja, HBA, ilość
    🔻ruchliwość, budowa

    I procedura ICSI
    09.2025: krótki💉gonal, ovitrelle
    punkcja: 6 🟡4🥚2❄️5AB, 5AB
    pgt-a: 1❌, 1🤔
    29.11.2025 transfer 5AB❄️estradiol 324, prog 99
    10dpt beta 7,8, 12dpt beta 6,2, 14dpt beta 1 💔5+3

    II procedura IMSI
    01.2026: krótki💉rekovelle, menopur, ganirelix, gonapeptyl +💊NAC, resveratrol, Q10
    punkcja: 9🟡6🥚❄️5AB
    pgt-a: 1❌

    III procedura PICSI
    +on💊: resveratrol, Q10, vit. C, tran
    03.2026 💉gonal, menopur, ganirelix, gonapeptyl
    punkcja: 9🟡5🥚5❄️4AB, 4BB, 4BB, 4BC, 4BC
    pgt-a: czekamy!
  • Gruszka1 Koleżanka
    Postów: 81 13

    Wysłany: 9 kwietnia, 22:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    merci wrote:
    Całkowicie normalne, że takie emocje buzują i w końcu niestety tama pęka i wylewa się cały ten “ściek”. Ja sama też niedawno miałam taki epizod.
    Trochę mnie tylko niepokoi sposób w jaki mówicie o swoich partnerach. Bo jeśli macie kogoś z kimś zdecydowałyście się na dziecko to jest to pewnie dobra osoba dla was. I nie, nic z tego co przechodzimy nie jest sprawiedliwe. Nie ma tutaj równego podziału obowiązków - praktycznie cały ciężar leży na nas. Ale to nie jest ich “wina”. A nawet jeśli przyczyna leży typowo po stronie męskiej to dalej nie jest ich “wina”.
    Otwarta i szczera komunikacja jest niezbędna żeby nie stracić samego siebie i siebie nawzajem. Nam jest ciężej i facet nie zawsze to zrozumie, bo tego nie doświadcza na własnej skórze. Mówienie o swoich emocjach to coś czego każdy musi się nauczyć. Dajcie im szansę i pozwólcie zrozumieć. Albo powiedzcie po prostu czego potrzebujecie żeby nie stracić resztek rozumu w tym wszystkim.
    Też na samym początku fukałam na męża i się irytowałam, do momentu aż zdałam sobie sprawę, że po prostu przekierowuje na niego całą frustrację i stres. I to nie było w porządku.


    Czasem trzeba pofukać..
    Ja nie powiem, mój mi pomaga w codziennych obowiązkach itd. nie mam pod tym względem zarzutów, ale czasem chciałoby się zobaczyć że ktoś również się spina, napina. Nawet zobaczyć tą złość że się nie udało, trochę frustracji u tej drugiej osoby.
    Na dany moment u nas jest właśnie zakwalifikowanie do programu z powodu męskiego. Ja rozumiem że to nie jego wina. Ale ostatnio w zwykłej rozmowie, wyszło że jeł*p nie bierze witamin... Ja wiem że one może nagle mi nie wpłyną super ekstra rewelacyjnie i nie będę mieć od razu trojaczków jak weźmie witaminy tenfertil. Ale no może chociaż o 1% sie polepszą ... No myślałam że mnie strzeli *** na miejscu jak to usłyszałam.
    Bo 'myslalem że to tylko wtedy miałem brać jak mi lekarz kiedyś na receptę przepisał'... To nic, że przecież później sama mu kupowałam 2x te witaminy i on sam nawet melepeta jeździł do apteki kupować i wtedy żadnej recepty i zaleceń lekarza w twarz nie dostał.. wie doskonale że ja ciągle je łykam...
    I wiecie, niby nic wielkiego, głupie witaminy i bezmozgie myślenie. Ale byłam świeżo po serii zastrzyków, od tygodnia ładowalam w siebie zastrzyki, tabletki, globulki. A książę głupich witamin nie wiedział że ma brać... I patrzysz i nie wierzysz...

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 kwietnia, 22:51

    04.2022 👶 nat., cesarka
    08.2023 💔 nat. biochem

    02.2026 punkcja- 14🥚
    ___6 do zapłodnienia-> 2❄️
    ___2 sety po 3 oocyty ❄️🌬️prywatnie
    25.03.2026 I transfer 5AA (AH+EMBRYOGLUE) [3x1 duphaston, 1x encorton, 2x prolutex, 4x estrofem, 1x fraxiparine, 2x cyclogest] ❌ beta 2,3

    został 1 🥚❄️ 4AA

    👩 '93
    letrox 50
    AMH 7,19
    ▪︎10.25 HSG zwykłe- subdrożne
    ▪︎10.25 HSG selektywne z lipiodolem- drożne
    ▪︎SHGB 26,7nmol/l
    ▪︎Test Post Coitum- 1-0-0-1-0-0-2-0-0-1 ruch A.-0%, ruch B- 2%, ruch C- 5%, Liczne leukocyty
    ▪︎Immunofenotyp OK. Jedynie CD4/CD8 2%

    🧑 '93
    ▪︎fragmentacja DNA 35%
    ▪︎11.24 18mln/ml i 54ml/ejakulat 15 prawidłowych 2mln leukocytów
    ▪︎plemniki prawidłowe 1%, patologiczne 99% (patologia główki 98%, p.wstawki 32%, p.witki 29%)
    ▪︎panel urogenitalny 10.2025 ujemny
    ▪︎chlamydia, mycoplasma, ureaplasma, hpv- nie wykryto
    ▪︎usg prostaty OK
  • Alina Malina Autorytet
    Postów: 445 225

    Wysłany: 9 kwietnia, 22:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Oczekujaca wrote:
    Mądrze prawicie wszystkie. Zawsze myślałam, że nas ten temat ominie, bo przecież jesteśmy młodzi, zdrowi i aktywni. Życie jest bardzo przewrotne. Mnie to wszystko nauczyło pokory, bo macierzyństwo aktualnie wydaje mi się tak odległym tematem, że nie potrafię sobie tej wyobrazić, choć uważam, że jeśli los da mi szansę będę super mamuśka. Jak każda z Was prędzej czy później! Po pierwszej stymulacji i punkcji uznałam, że dość, że nie dam rady, czułam się strasznie źle, ale trzeba spiąć dupę i iść dalej. Każda pewnie na dni, że ma ochotę wyć, to ciężka droga, długa. Krew, pot i łzy bez gwarancji powodzenia. Strasznie Was podziwiam, bo wiele z Was jest dużo dalej ode mnie. Naprawdę podziwiam i trzyma kciuki♥️
    Boję się co będzie, nie umiem sobie wyobrazić życia bez dziecka. Mój mąż też nie do końca rozumie. Nie obwiniam go, a przynajmniej się staram. Zawsze widzi szklankę do połowy pełna i dobrze, bo ktoś mnie ciągnie w górę. To w sumie chyba największy test naszego związku.
    W każdym razie dajecie mi bardzo dużo siły.

    Wiesz co, najgorsze jest to że ja zaczęłam sobie wyobrażać życie bez dziecka. Sprzedam dom na wsi, przeniesiemy się do centrum, do ludzi. Mam dużo bezdzietnych koleżanek. Mam to szczęście że w pracy mam raczej dziewczyny nastawione na kariere zawodową, robienie studiów czy kariery naukowej, w zespole kilka kobiet żadna nie ma dziecka. Miałabym ten komfort wychodzić na miasto i się rozerwać. Zamiast wydawania pieniędzy na leczenie i urlopu na leczenie byłyby podróże. Może zrobiłabym wymarzoną operację plastyczna. Bolałoby ale wiem, że mogłabym jeszcze być szczęśliwa. Bolałoby ale wiem że kiedyś bym się z tym pogodziła. Tylko właśnie to życie w rozkroku - kilka lat człowiek pracuje na dom, i co, to juz? Kończymy? Sprzedajemy? To już się poddajemy? Kiedy rysować kreskę? Tyle się naczytałam historii. Bardzo zdeterminowane dziewczyny u których siódmy transfer to ten co dał żywe urodzenie zdrowego dziecka. Więc to pewnie nie dziś. Tylko kiedy? Kiedy? Ile to zajmie, ile to zajmie aż urodzę zdrowe dziecko albo ostatecznie zamkniemy ten temat? Wszystko jest w rozkroku. Jest poczekalnia po prostu. Życie jako poczekalnia. Lata życia które powinny byc piękne są niestety koszmarem.

    Edit: nie wiem, a może mi się tylko wydaje że sobie wyobrażam życie bez dziecka. Przeraża mnie myśl że nigdy nie poczuje ruchów dziecka.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 kwietnia, 22:57

    👸🏼 względnie dobrze
    🤴🏽OAT

    Dzieci: 0️⃣
    Ciążę na koncie: 1️⃣

    🚀 IVF styczeń 26 start
    Luty - 1 ❄️ 4.1.1
    Marzec - transfer 💉
    7 dpt: ⏸️
    10 & 14 dpt: pozytywna beta, rosnąca.
  • Alina Malina Autorytet
    Postów: 445 225

    Wysłany: 9 kwietnia, 22:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ishildur wrote:
    Dobrze się dziś Was czytało. Dojście do tak duzych szczegółów i detali, jak zastanawianie się, kiedy nie jest za wcześnie dla zdrowia psychicznego robić betę, a potem szerszy obraz - na rolę mężczyzny i związku, chęci posiadania dziecka.

    Mam się stawić 18-19 dnia cyklu na kontrolę USG, ale będę 20-go i to u losowego lekarza. Bo urlop jest zaplanowany i pojedziemy choćby "góry srały". Miałam watpliwości, ale po poczytaniu Was już nie mam. Psychikę trzeba budować cały czas, bo ten poziom stresu nie zmniejsza się w czasie ...

    Ja czasem jak muszę to idę do innego lekarza, idę, boję się i nie lubię ale zawsze sobie powtarzam: w tym pomieszczeniu tylko jedna osoba ma dyplom/doktorat z medycyny i nie jestem to ja 😂 wiec może być inne podejście ale w czipsach tego nie wygrali więc na pewno będę zaopiekowana. Jedź na wakacje. Jedź i baw się dobrze.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 kwietnia, 22:59

    Ishildur lubi tę wiadomość

    👸🏼 względnie dobrze
    🤴🏽OAT

    Dzieci: 0️⃣
    Ciążę na koncie: 1️⃣

    🚀 IVF styczeń 26 start
    Luty - 1 ❄️ 4.1.1
    Marzec - transfer 💉
    7 dpt: ⏸️
    10 & 14 dpt: pozytywna beta, rosnąca.
  • KiMi Ekspertka
    Postów: 121 114

    Wysłany: 9 kwietnia, 23:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gruszka1 wrote:
    Czasem trzeba pofukać..
    Ja nie powiem, mój mi pomaga w codziennych obowiązkach itd. nie mam pod tym względem zarzutów, ale czasem chciałoby się zobaczyć że ktoś również się spina, napina. Nawet zobaczyć tą złość że się nie udało, trochę frustracji u tej drugiej osoby.
    Na dany moment u nas jest właśnie zakwalifikowanie do programu z powodu męskiego. Ja rozumiem że to nie jego wina. Ale ostatnio w zwykłej rozmowie, wyszło że jeł*p nie bierze witamin... Ja wiem że one może nagle mi nie wpłyną super ekstra rewelacyjnie i nie będę mieć od razu trojaczków jak weźmie witaminy tenfertil. Ale no może chociaż o 1% sie polepszą ... No myślałam że mnie strzeli *** na miejscu jak to usłyszałam.
    Bo 'myslalem że to tylko wtedy miałem brać jak mi lekarz kiedyś na receptę przepisał'... To nic, że przecież później sama mu kupowałam 2x te witaminy i on sam nawet melepeta jeździł do apteki kupować i wtedy żadnej recepty i zaleceń lekarza w twarz nie dostał.. wie doskonale że ja ciągle je łykam...
    I wiecie, niby nic wielkiego, głupie witaminy i bezmozgie myślenie. Ale byłam świeżo po serii zastrzyków, od tygodnia ładowalam w siebie zastrzyki, tabletki, globulki. A książę głupich witamin nie wiedział że ma brać... I patrzysz i nie wierzysz...
    Powiem Ci, że jak ja na swojego nie mogę obecnie złego słowa powiedzieć, to faktycznie na początku drogi namówienie go na suplementację to była droga przez mękę. Brało się to z tego, że znajomi mieli ten sam problem i tam suple nie pomogły, to przecież jemu też nie pomogą. 0% prawidłowych plemników, to 0% i nic się z tym nie zrobi. I teraz zobacz na moją stopkę - na przestrzeni 2 lat dwa razy plemniki poszły na 2%, a teraz właściwie to nawet powinno być 4% (wyjątkowo wstaki wyszły 98%, a z nimi nigdy nie było problemów, a głowki 96%). Feagmentacja pewnie też się poprawiła, ale już nie sprawdzaliśmy. Co dało efekt - suplementacja, sport, zero alko i zadbanie o rozsądną dietę. Nie jakąś nastawioną stricte na płodność. Przy czym nie przez tydzień, dwa czy miesiąc. To jest akurat efekt ciężkiej pracy od listopada '25. Dopiero jak mój mąż zobaczył realne efekty, to przyznał mi rację, że było warto, a do tego chodzi dumny jak paw 😆 Także może musisz na realnych przykładach pokazać mężowi, że warto 😊

    Starania od końcówki 2021
    Klinika Bocian od 02.2024 - próby poprawy parametrów nasienia, monitoring owulacji, cykle stymulowane

    05.2025 CB 💔
    07.2025 I IVF
    07.2025 I transfer, 4.2.1., beta ❌
    08.2025 II transfer 3.2.2., beta ❌
    09.2025 III transfer 3.2.2, beta ❌
    11.2025 rozszerzona diagnostyka
    01.2026 antybiotkoterapia (stan zapalny endometrium)
    27.03.2026 II IVF
    10.04.2026 IV transfer w 3 dobie, zarodek 8-komórkowy
    ____________
    👩🏻'92
    AMH, TSH, FT3, FT4, kwas foliowy, homocysteina, ferrytyna, żelazo, D3, B12, białko C, białko S, cynk, selen, magnez ✔
    Kariotyp ✔
    Anty-TPO 🔝
    KIR Bx (brak 4/5 DS)
    Subpopulacja limfocytów: NK26%
    Stan zapalny endometrium - leczenie tarivid + metronidazol, po leczeniu poprawa
    Cytokiny Th1/Th2 - rozjechane, po leczeniu poprawa

    🧑🏻'92
    Morfologia 0%➡2%➡ 0%➡2%, ruch ✔, fragmentacja 17%
    USG ✔
    Kariotyp ✔
    HLA-C: C1C2
  • Alina Malina Autorytet
    Postów: 445 225

    Wysłany: 9 kwietnia, 23:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No właśnie powiem wam że u nas z względnie ok wyników po suplementacji i odstawieniu alkoholu spadliśmy do tragicznego poziomu i androlog sam kazał odstawić 80% suplementów. Za to mąż włączył już naprawdę ścisłą dietę i ruch. Kupiliśmy na aliexpress fajna bieżnię do marszobiegu, taka dość mała i bardzo często biega. Czasem mu się muszę przypomnieć ale czasem jestem zła że muszę czekać z oglądaniem serialu aż skończy biegać. Więc to na plus. Ale to jego podejście na luzie w rozpiętej bluzie… tu nic nie jest na luzie. Nie ma tu miesca na luz, no ludzie drodzy. Wszystko jest dopięte co do dnia, wiec jaki luz. Jeszcze to że jego wiedza jest czasem na poziomie szkoły podstawowej… po pierwszym usg on chciał mnie uspokoić mówiąc „koleżanka mówiła że czasem na usg zarodek jest mniejszy nawet o tydzień i to jest ok” a ja mu mówię „koleżanka zaszła w ciążę naturalnie z pcos i owulację mogła mieć kiedy Bóg dał, u nas wszystko jest wyliczonego do godziny więc zarodek w tyle to już problem” nie uwierzył. Musiał o to spytać lekarza. Lekarz oczywiście potwierdził, że tak, przy IVF jeszcze na sztucznym cyklu to mamy synchronizację co do 12 godzin praktycznie żeby nie powiedzieć co do godziny. 🙄 no ale mi nie wierzy, sam musiał pytać.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 kwietnia, 23:16

    👸🏼 względnie dobrze
    🤴🏽OAT

    Dzieci: 0️⃣
    Ciążę na koncie: 1️⃣

    🚀 IVF styczeń 26 start
    Luty - 1 ❄️ 4.1.1
    Marzec - transfer 💉
    7 dpt: ⏸️
    10 & 14 dpt: pozytywna beta, rosnąca.
  • KiMi Ekspertka
    Postów: 121 114

    Wysłany: 9 kwietnia, 23:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Alina Malina wrote:
    Jeszcze to że jego wiedza jest czasem na poziomie szkoły podstawowej… po pierwszym usg on chciał mnie uspokoić mówiąc „koleżanka mówiła że czasem na usg zarodek jest mniejszy nawet o tydzień i to jest ok” a ja mu mówię „koleżanka zaszła w ciążę naturalnie z pcos i owulację mogła mieć kiedy Bóg dał, u nas wszystko jest wyliczonego do godziny więc zarodek w tyle to już problem” nie uwierzył. Musiał o to spytać lekarza. Lekarz oczywiście potwierdził, że tak, przy IVF jeszcze na sztucznym cyklu to mamy synchronizację co do 12 godzin praktycznie żeby nie powiedzieć co do godziny. 🙄 no ale mi nie wierzy, sam musiał pytać.

    Ja dlatego swojemu już na zaś staram się tłumaczyć niektóre kwestie. Wiadomo, co tam zapamięta to inna sprawa. Ale przynajmniej słucha... zaczął po tym, jak rok temu miałam ciążę biochemiczną i przyszedł wynik drugiej bety i on jeszcze żył nadzieją jak jechaliśmy do ginekologa, żeby potwierdzić, że nic z tego, a mi już sercę pękło i on nie rozumiał dlaczego (mimo, że od razu tłumaczyłam).

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 kwietnia, 23:24

    Starania od końcówki 2021
    Klinika Bocian od 02.2024 - próby poprawy parametrów nasienia, monitoring owulacji, cykle stymulowane

    05.2025 CB 💔
    07.2025 I IVF
    07.2025 I transfer, 4.2.1., beta ❌
    08.2025 II transfer 3.2.2., beta ❌
    09.2025 III transfer 3.2.2, beta ❌
    11.2025 rozszerzona diagnostyka
    01.2026 antybiotkoterapia (stan zapalny endometrium)
    27.03.2026 II IVF
    10.04.2026 IV transfer w 3 dobie, zarodek 8-komórkowy
    ____________
    👩🏻'92
    AMH, TSH, FT3, FT4, kwas foliowy, homocysteina, ferrytyna, żelazo, D3, B12, białko C, białko S, cynk, selen, magnez ✔
    Kariotyp ✔
    Anty-TPO 🔝
    KIR Bx (brak 4/5 DS)
    Subpopulacja limfocytów: NK26%
    Stan zapalny endometrium - leczenie tarivid + metronidazol, po leczeniu poprawa
    Cytokiny Th1/Th2 - rozjechane, po leczeniu poprawa

    🧑🏻'92
    Morfologia 0%➡2%➡ 0%➡2%, ruch ✔, fragmentacja 17%
    USG ✔
    Kariotyp ✔
    HLA-C: C1C2
  • Alina Malina Autorytet
    Postów: 445 225

    Wysłany: 9 kwietnia, 23:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    KiMi wrote:
    Ja dlatego swojemu już na zaś staram się tłumaczyć niektóre kwestie. Wiadomo, co tam zapamięta to inna kwestia. Ale przynajmniej słucha... zaczął po tym, jak rok temu miałam ciążę biochemiczną i przyszedł wynik drugiej bety i on jeszcze żył nadzieją jak jechaliśmy do ginekologa, żeby potwierdzić, że nic z tego, a mi już sercę pękło i on nie rozumiał dlaczego (mimo, że od razu tłumaczyłam).
    Mi się już trochę kończy cierpliwość z byciem delulu mojego męża. Właśnie dlatego że też on zyje nadzieją i żyje w niewiedzy. Ja doktorat robię z przyrostu bety a on no… no wie co wie. Nie wiem czy za dużo się spodziewam ale naprswde dla mnie to wszystko jest droga krzyżowa, uczę się czytam na własną rękę dokształcam a mój to właśnie czasem jest taki odklejony…

    👸🏼 względnie dobrze
    🤴🏽OAT

    Dzieci: 0️⃣
    Ciążę na koncie: 1️⃣

    🚀 IVF styczeń 26 start
    Luty - 1 ❄️ 4.1.1
    Marzec - transfer 💉
    7 dpt: ⏸️
    10 & 14 dpt: pozytywna beta, rosnąca.
‹‹ 47 48 49 50 51 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Kwasy Omega-3 - ważny składnik w diecie przyszłej mamy

Kwasy omega-3 są bardzo istotnym składnikiem w diecie, o którym warto pomyśleć już na etapie starań o dziecko. Idealnie, aby po konsultacji z lekarzem, suplementować kwasy już od pierwszych dni ciąży. Dlaczego są takie ważne? Jaką pełnią rolę? Jak wybrać odpowiedni suplement? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Super produkty na okres ciąży, czyli 9 produktów szczególnie polecanych dla kobiet w ciąży

Zapoznaj się z produktami, które są wyjątkowo cenne dla rozwijającego się maleństwa i Twojego nadwyrężonego ciążą organizmu. Postaraj się, aby takie produkty jak kasze, żurawina i migdały w okresie ciąży na stałe zagościły w Twoim menu.

CZYTAJ WIĘCEJ

Planujesz ciążę? Sprawdź, jaką rolę w organizmie odgrywa koenzym Q10

Przygotowania do ciąży to ogromne wyzwanie dla organizmu – na poziomie komórkowym zachodzą procesy wymagające dużych nakładów energii. Coraz więcej badań pokazuje, że koenzym Q10 może wspierać jakość komórek jajowych i plemników, dostarczając mitochondriom potrzebnego paliwa. Choć nie zastąpi kwasu foliowego ani terapii hormonalnej, może stać się cennym uzupełnieniem w staraniach o dziecko.

CZYTAJ WIĘCEJ