Nie przegap okazji!

Aktywuj abonament Premium w OvuFriend od dziś do 30 listopada a otrzymasz od nas prezent:

Skorzystaj z okazji i wypróbuj nasze nowości - jesteśmy przekonani, że Ci się spodoba! W każdym momencie możesz zrezygnować.

Jesteśmy dla Ciebie i szybko odpowiadamy na każde Twoje pytanie: [email protected]!

Promocja trwa do 30 listopada 2020 roku.

Aktywuj abonament Zamknij
Odpowiedz

Metformina

Oceń ten wątek:
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 10 listopada 2017, 19:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, znacie sie na tarczycy, wyszło mi TSH 0,291 normy 0,350- 4,940. Taki wynik chyba trzeba leczyć? Kurcze, a zawsze miałam niby zdrową tarczycę.

  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 10 listopada 2017, 20:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agnella w ciąży chyba są inne normy, z tego co pamiętam od 0,01 no i przede wszystkim liczy się ft4, robiłaś?

    U nas zajob ;-) jutro imprezka dla znajomych, trzeba było dziś zrobic zakupy, bo jutro pozamykane.
    Gratulacje dla bratowej :-) klocek prawie jak Robert hihi swoją drogą mój waży już ok.11kg przy 75cm wzrostu :-P
    Kasia co u Ciebie?

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 10 listopada 2017, 22:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kas, dzięki, trochę się uspokoiłam, zrobię tę ft4 w pn.
    Udanej imprezki :)!!!!

  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 13 listopada 2017, 13:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kas, jak po urodzinkach? Jak prezenciki i jak Robercikowi imprezka podobała się?
    Kasia, co u Ciebie i maluszka? Bostonka już przeszła?
    Dziewczyny, jak zdrowie?
    My zaraz do kardiologa jedziemy z Juleczką, trzeba sprawdzić te szmery.
    I znowu fiksuje z kosmetykami w ciąży. Używam kremu AA hydrosorbet na co dzień, a tam chyba kwasy owocowe :( A one są szkodliwe w ciąży :( Znacie się może na tym?
    http://www.rossmann.pl/Produkt/AA-Hydro-Sorbet-krem-multinawilzenie-regeneracja-cera-sucha-bardzo-sucha-50-ml,413744,7092
    Myslałam, że w drugiej na luzie będe.

  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 14 listopada 2017, 12:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No i poimprezowane :-D będzie trochę spokoju, bo tak jednak gonitwa. Prezenty udane, dzieci zadowolone. Robert dostał głównie Lego Duplo, córka zestawy Barbie. Teraz trzeba pisac listy do św. Mikołaja haha
    Agnella jak wizyta u kardiologa? Co powiedzial?
    My za tydzień jedziemy do dentysty, bo córce dziurka w mleczaku się zrobila :-(
    Młody śpi, dojadam tort, potem może krótki spacer, choć zimno i pochmurno. Zrobilam dziś zupkę ogorkowa, jakie zupy Wasze maluchy najbardziej lubią?
    Robert teraz na kolację zjada kaszke, chleb mu sie znudzil? Sama nie wiem,ale ostatnio coś nie chce go jesc. No i przylepa z niego straszna, wszędzie za mną chodzi :-(
    Aaaa,zapomnialabym...w sobotę patrzę a Mlody idzie...haha...sam przeszedl ok.3metry, szedlby dalej ale go zlapalam za rękę bo szedl po kafelkach i trochę serce mi zamarlo, kombinuje okropnie, codziennie robi sam kroczki, ale takiej odległości jeszcze sam wcześniej nie zrobil. Dumna mama :-)
    Agnella niby.mówią żeby tych kosmetyków w ciąży nie uzywac, ile w tym prawdy sama nie wiem ;-)

    Co u Was dziewczyny??

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 listopada 2017, 12:19

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 15 listopada 2017, 13:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam,
    przygodę z metforminą zaczęłam 25 października od dawki 1 tydzień 1 tabletka 500 , drugi tydzień 2 tabletki dziennie i teraz jestem na etapie 3 tabletek dziennie.
    Do tego przez miesiąc brałam encorton na obniżenie poziomu testosteronu.
    Generalnie po metforminie czuję się dobrze, pomimo tych częstych skutków ubocznych.

    Prócz pytania o skuteczność (w sensie w którym cyklu u was zaczęła działać (owulacja, czy też upragniona ciąża))nurtuje mnie pytanie czy jest możliwe pogorszenie się wzroku?
    Ogólnie ze wzrokiem nie miałam problemów, jednak dziś na badaniach kontrolnych u okulisty okazało się, że moja wada to -4. Fakt, że nie potrafiłam przeczytać 5 rzędów cyferek od dołu rzeczywiście mnie zaniepokoił i zaczęłam się zastanawiać czy to może przez metforminę...

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 listopada 2017, 13:40

  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 16 listopada 2017, 09:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Erawem, zależy kiedy ostatnio badałaś wzrok, może dużo czasu już opłynęło. Wydaję mi się, że za krótko bierzesz metformine, aby był taki skutek uboczny.
    Niestety, teraz wzrok szybko się psuje - technologia postępuję naprzód i niesie za sobą skutki takie jakie są.
    Podobno metkę trzeba brać tak z 3 miesiące, aby były owocne efekty. Masz stwierdzoną insulinooporność?
    Powodzenia!!!
    Kasia, co u Ciebie i Filipka? Jak w żłobku?
    Kas, super, że już po imprezce, będzie trochę spokoju...do świąt. I najważniejsze, że prezenciki udane i dzieciaczki zadowolone :-)
    No własnie...o jakich prezentach od Mikołaja myślicie? U mnie w głowie sanki, wózek dla lalek, może jakaś kuchenka dla dziewczynek...Nie mam pomysłów.
    No właśnie, wyobraź sobie, że Julka tak lubiła chleb żytni na zakwasie, tak teraz zrobi jeden gryzek i koniec, ma jakieś zniechęcenie, tak wiec jajeczniczke je samą, a ja dokańczam pieczywo.
    Kaszka tez jest pożywna, bo z z zbóż, a te muszą być w diecie dziecka. Za często chyba ten chlebek gościł u naszych maluchów. U mnie często kaszki z sorgo, gryczana, jaglana z Nominal. Z tym, że one mają intensywniejszy smak niż z Holle.
    Dziś u mnie I raz zupka z ogóreczka.
    Kas, jaki robisz przepis na taką zupencję? Wystarczy jeden duży ogóras?
    Niby roczek i trzeba bardziej rozszerzyć dietę, a u mnie obiadki dwudaniowe nie przeszły i jest raz dziennie treściwa zupa. Po za tym bez zmian.
    Jakiś regres w piciu z doidy - muszę teraz poić Julcię łyżeczką. A tak ładnie piła z tego kubaska. W poczekalni jest bidon ze słomką, może on przejdzie testy ;-)
    Super, że Robercik tak ładnie chodzi. Coś czuje, że za parę dni ładnie wystrzeli :-)
    Nie dziwię się, że wtedy duma mamy rośnie :-)
    Moja Julka dalej leniwa przejdzie parę kroczków i bach na kolanka, lubi pchacz i wszelkie taborety popychać i tak chodzić. Nic, dalej czekam.
    Moja Juleczka też taka przylepka, ciężko coś mi w domu zrobić, dosłownie wierna jak piesek u maminej nogi. I słyszę tylko MAMA, jak tylko z pokoju wychodzę, jak i również jak blisko jestem :-) Tatę bardzo rzadko wzywa.
    I wracając do kardiologa, mamy małą dziurkę w serduszku, za pól roku wizyta z echem. Powinna zrosnąć się w I półroczu maluszka. Nic groźnego, ale jednak musimy być pod kontrola kardiologiczną. Myślę, że będzie dobrze.
    Dziewczyny, myślałam, że z drugą ciąża będę spokojniejsza....ale...Co jakiś czas świrowania ( jak to mój mąż nazywa ;). Teraz czekam na wizytę, która dopiero za 4 tygodnie, szmat czasu. I będzie to usg genetyczne, już mam stresa, aby nie powtórzyło się tak jak w I ciąży albo gorsza wada, troszkę sobie nie wyobrażam urodzić dziecko z wadą genetyczną. Oby ustawa pisowska nie przeszła. Ale złe myśli na bok, szkoda nerwów, nic to nie da.
    Niestety, takie czasy, ze ząbki u dzieci słabsze. Na szczęście to mleczak, zaleczy sie i będzie ok. Moja bratowa tez leczy córci mleczaki, są nawet kolorowe plomby. To będzie I wizyta u stomatologa Twojej córci?
    Jakie plany na dziś?









    Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 listopada 2017, 09:58

  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 16 listopada 2017, 11:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny, u nas na nic czasu nie ma. Filipek po bostonce osłabiony, byliśmy na urodzinach jego koleżki w niedziele w sali zabaw i znowu katar złapał. Nie odpuszcza nas tez Mokry kaszel. Byliśmy u lekarza wczoraj, Osluchowo ciagle czysto a mimo wszystko ciagle jakies wirusowki. Bostonka u niego lekka była, nawet nie zagoraczkowal. Niczym nie smarowałam, samo zeszło. Tez nic nam nie zaleciła, powiedziała ze na takie krostki to nic nie nakładać. Ja za to miałam kilka krostek takich punkcików na opuszkach i wlasnie sie boje bo paznokcie lubią schodzić po ok 40 dniach jesli krostki były koło paznokci. Byliśmy dzisiaj na morfologii jeszcze sie skontrolować po szpitalu, plus CRP i żelazo bo w szpitalu miał hemoglobinę na granicy. On przez to ze jest chory permanentnie katarki to nie chce jeść. Jak wczesniej pięknie jadł warzywka z pary i mięska tak teraz zaciska usta. Przejdą tylko zupy, owoce, jak widzi gruszki to wariuje. Nawet owsianka wybrzydza. Dlatego boje sie ze zaraz mi w anemię wpadnie.
    I
    No a moje dziecię juz chodzi :). Jak sa długie dystanse to tez pójdzie raczkować to wiadomo, ale sam juz sobie drobi małe kroczki po całym mieszkaniu, czasem za szybko idzie i nie utrzymuje równowagi to pada na kolanka i znowu raczki. Cieszę sie i jestem dumna bo tyle co sie nastresowalam ta rehabilitacja a tu proszę jak nadrobił. Spacery w wózku nie ma mowy. Do sklepu szybko i zaraz chce z wózka. U was tez maluszki zaraz rusza na całego, to jest chwila moment. U Filipa z dnia na dzień. Z reszta można powiedzieć ze chodzenie przed roczkiem mamy wszystkie zaliczone

    No wlasnie u nas wczoraj roczek :). Przyjęcie robimy w niedziele, tort zamówiony. Filipek dostanie wtedy prezenty. Od nas stolik interaktywny, od dziadków jednych kostkę edukacyjna taka duża a od drugich wczoraj dostał konika bujanego - Kurcze nie pomyslałam o tym a super fajny ten konik i Filip uwielbia go juz :). Od pozostałych nie wiem co dostanie. Odkurzacz u nas jest prawdziwy i praktycznie nie chowamy go bo ciagle wyciągam mu katar. Odkurzacz to jego ulubiona zabawka. Podnosi go (nie wiem skąd ma sile na to) i próbuje z nim isc.

    Do żłobka wracamy w przyszłym tygodniu. Cieszę sie bo bedzie miał juz catering i 5 posiłków dziennie. Nie będę musiała cudowac. Mieliśmy go puszczać co drugi dzień ale w tym tempie nie ma szans zeby sie normalnie do końca zaadaptował. Żałuje ze nas nie było w żłobku niestety przez bostonke bo dzieci odbijały stopki i raczki farbkami na papierze. Musze sie zapytac opiekunek co to za farbki to sama mu w domu odbije :).

    Dziewczyny to u was tez regres jedzeniowy?

    Agnella u nas tez pediatra wczoraj wysłuchała szmery i pytała sie czy ktoś nam zwrócił na to uwagę. Przeglądała karte Filipa. Mówi ze tutaj druga doktor tez w karcie zaznaczyła ale zeby sie nie martwić bo szmery sa normalne u większości dzieci w tym wieku i wlasnie jest tak jak Twój kardiolog mówił - to przez te dziurkę niezarosnieta. Pamietam jak gin na USG w ciazy mówił ze jest dziurka ale ona jest fizjologiczna i sie zarośnie i to całkiem normalne. Agnella wiem ze sie stresujesz ale wiesz co, czytałam kiedyś ze takie wady genetyczne to niestety przypadek i najcześciej sie nie powtarzają. Bierzesz kwas foliowy? Super ze fasolka tam sie rozwija, chciałabyś chłopca mieć czy druga dziewuszke :)?

    Ja miałam dwa dni temu wieczorem rozmowę z szefem moim byłym, wracam do niego na stanowisko, zaproponował mi prace u siebie i mega sie cieszę bo to super facet i zawsze dbał o rozwój i kasę. Agnella to ty sie o prace martwić nie musisz?

    Kas ślicznie wyglądacie, piękni i młodzi haha :). Ja zapodam z urodzin fotki tez :).

    Dzisiaj dzwoniła pielęgniarka z punktu szczepień, powiedziałam jaka sytuacja No i sama powiedziała ze lepiej na wiosnę szczepić chyba ze znajdę lukę w chorobach w styczniu. Ale raczej nie znajdę.

    Wasze dzieci próbują jeść sztućcami? U nas w żłobku uczą i Filip mega sie wkręcił. Zupy, owsianki, wszystko musi sam łyżeczka choć nie potrafi nałożyć jeszcze. To ja mu nakładam jego raczka. Ma frajdę straszna. Kupiłam pieluchomajtki i wreszcie komfort w przebieraniu. Grubsze sprawy ogarniamy w wannie.

    Spacery u nas teraz krótsze. Choc zdarza sie ze usnie na spacerze tak jak teraz to siedzimy sobie po 2 godzinki.

    Ja z Filipem chce isc do mojej dentystki na przegląd taki pierwszy bo juz ma przecież 8 ząbków. Jak ze swoimi będę szła na przegląd to i jego wezmę, niech sie zapozna z fotelem dentystycznym.

    Agnella tarczyca w ciazy sie rożnie zachowuje ale to jest dobry wynik. Kas podała prawidłowe normy, w ciazy inne. Ale zrób faktycznie jeszcze ft4 to bedzie pełen obraz.

    Super ze Bratowa urodziła, pamietam jak pisałaś ze dopiero brat z wiadomsocia przyszedł ze tata zostanie a tu juz maleństwo. Super ze taki porod. Klocus faktycznie. Długo rodziła? Co twój gin powiedzial jak przyszłaś z druga ciąża :)?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 listopada 2017, 11:46

    zem3i09kl173cczw.png
  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 16 listopada 2017, 11:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U nas idą czworki, zwariuje chyba...wczoraj ryk.od rana, palce do buzi, stan podgoraczkowy, dalam Ibum, jakoś przetrwal do wieczora, w nocy powtorka, dziś już lepiej. Dziasla opuchnięte, jak miał dlugo tylko dwa zęby, tak teraz wyszły 4 i idą kolejne. Ehhh na szczęście u nas kataru juz nie ma od ponad tygodnia chyba, jednak to udreka to odciaganie, przypuszczam Kasia że u Was ten katar bedzie niestety bardziej przewlekly...
    Robert chyba przez te zęby mniej je, o grudkach czy chlebie nie ma mowy, tylko zupy krem i kaszki :-( mięso 3,4x w tygodniu już teraz, słaby ma apetyt. Również z piciem, głównie cyc.
    Też chodzimy :-) w domu od sciany do sciany, na dworze dalej za rękę. No i Robert kocha dalej krawezniki, wczoraj ryk straszny, bo go wzielam bo auto jechalo, darl sie na pół osiedla, okropnie jest uparty no i przylepa...ehhh...ledwo ogarniam. Agnella to mamy podobnie.
    Sztuccami nie je, póki co nie ma mowy :-/ tzn.jedynie owoce z talerza nabija widelcem. Zupę ja mu daję łyżeczka i kaszke też.
    Fajne prezenty Kasia, wogole Wszystkiego najlepszego dla Filipka, niech rosnie zdrowo :-*
    My stolik mamy, już poszedl w odstawke, konik srednie zainteresowanie, najbardziej jeszcze to autko mu się podoba. Agnella kuchnia super pomysl, mamy Robert lubi się bawic, wózek też, córka dlugo jezdzila, my właśnie mamy duzo zabawek po córce i problem co teraz kupić. Na pewno kupumy Lego Duplo, mamy już kilka duzych zestawow, teraz wyszly nowe np.Wesole Miasteczko, a to jednak są klocki na lata, Robert lubi z nich coś budowac ;-) bawi się tymi ludzikami i zwierzetami, i na tym moje pomysly na prezenty się kończą :-/
    Agnella córka chodzi do dentysty odkad skończyła roczek, więc szmat czasu, ma już jedną plombe, co roku chodzimy na przegląd, z Mlodym pójdę po Nowym Roku. Warto dziecko przyzwyczajac do wizyt od małego.
    Aha, zupą ogorkowa Robert plul haha robię z jednego ogorka, ale nie spasowala mu., woli pomidorowa, a najlepiej wielowarzywny krem :-P
    Teraz śpi, pójdziemy na spacer za godzinke, u nas ladnie, słońce świeci, 7stopni.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 listopada 2017, 12:03

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 16 listopada 2017, 19:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziękujemy :*

    Dziewczyny u nas Filip tez przylepa, mamine raczki najlepsze na świecie ale on tak juz od dłuższego czasu/ teraz moze mniej jak zaczął chodzić bo odkrywa świat haha ale dalej jest mameja. Hmm moze u nas tez zabki idą ze mało je?

    Wlasnie pojechał Filip z tata po prezent na urodzinki, ten stoliczek :). Maxie dziewczyny zabawki do kąpieli? My amy ale musimy wymienić bo w tych gumowych zbiera sie syf juz. Dostałam maila z rossmanna ze z okazji roczku moge odebrać za 1 grosz zabawki do kąpieli.

    Kas u nas jest to samo ale z placem zabaw. Uwielbia piaskownice, karuzele itp i jak go zabieram juz to ryk. Krawężników za wiele u nas nie ma o dziwo :). Ale trzeba uważać, u nas ulica przybosiedlu w dzień ruchliwa i sąsiadce syn kiedyś tak sie rozpędził ze złapała go w ostatniej chwili a ciężarówka jechała. Widziałam to z balkonu i az chciałam krzyknąć. Serce mi zabiło a co dopiero jej.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 listopada 2017, 19:28

    zem3i09kl173cczw.png
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 17 listopada 2017, 12:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wszystkiego najlepszego dla Filipka :-) :-) :-)!!!
    Nie do wiary, ze nasze dzieci już po roczku :-) Kiedy to zleciało????
    Super prezenciki.
    Kasia, już odebrałam gumowe zwierzaki do kapieli z Rossmanna :-) Po za tym Julka ma kaczuchę, często trzeba z nich wodę wylewać.
    Kasia, super, że Filipek już zaczyna chodzić. Słodki taki widok na pewno :-)
    Też mi się wydaję, że u dzieci to tak nagle, z dnia na dzień nastepuje.
    Tez myślę Julce zrobić morfo, tym bardziej, że kiedyś miała niskie żelazo.
    Jak wyniki u synusia?
    Filipek ma prawo być osłabiony po tych choróbskach, niestety sezon w pełni.
    Jedzeniem się nie przejmuj, za jakiś czas wróci do owsianki i mięsiwek z pary, zobaczysz.
    U mnie zupka ogórkowa na medal - Juleczka jadła z apetytem, zabieliłam jogurtem, do tego koperek.
    I córcia od dziś znowu chlebowa - pokroiłam na małe kosteczki, tak to zje, widać, że nie przeszkadzają kawały wtedy w dziąsełka.
    A pomidorówę robicie z pomidora czy przecieru? Dziś chyba Juleczce na kolację zrobię coś płynnego.
    U mnie Juleczka je łapkami, ja ją karmię, na razie nie umie sztućcami.
    Bratowej wody odeszły po 1, o 7.20 był na świecie jej synuś.
    Mój gin zadowolony, mówi, że teraz już nie popuści i będzie przy porodzie, obojętnie gdzie by nie był to przybędzie. Ja się boje tak daleko ociekać w myślach, co dopiero o porodzie.
    W sumie chciałabym drugą dziewczyneczkę, siostrzyczkę dla Juleczki, ale dla męża raczej synusia.
    Biorę kwasik i Femibion 1.
    Czasami zapominam, że w ciąży jestem, mało się oszczędzam, gdyby nie mdłości to jak nie w ciąży.
    Spacerki u mnie co 2 dzień, nie wyrabiam się z porządkami w domu, jestem zmęczona totalnie. Ale nudno nie jest, oj nie :-)
    Właśnie zaraz idę na mały spacerek, muszę odebrać przesyłki z paczkomatu i małe zakupki zrobić.
    Super, że masz odwleczone MMR, o to chodzi. Równie dobrze można dziecko zaszczepić na to ok 2 lat.
    No właśnie, już dawno chciałam Julci odbić stópki i rączki. Jak będzie wiedziałą co to za farbki, daj znać :-)
    Patrze, że w żłobku kreatywnie, nudno dla dziecka nie jest. Jeszcze wybawienie z kateringiem.
    Super, że wracasz na dobre stanowisko, pewnie powoli nie możesz się doczekac.
    U mnie wiadomo, wrócę chyba na jedno szkolenie, z potem L4 ;-) Chyba, że od razu tak można.
    Kas, a Ty za dwa lata do pracki?
    Dziewczyne, napsize jeszcze potem, Jula mi płacze




  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 22 listopada 2017, 10:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czesc dziewczyny :). Co tak cicho :)? Agnella miałam Ci pisać, jak widze Twój suwaczek to mi się moja ciąża przypomina echhh :). jak się czujesz?

    Dziękujemy za zyczenia :*

    Kas, co u was?

    Filip sie rozchodził, do tego stopnia że w nocy wstaje i chce chodzić po łóżku, jak lunatyk. Nawet zaczął kopać piłke idąc - to dobry znak bo wszak ma zostać piłkarzem po tacie haha :). Ale śpi już lepiej, mniej pobudek.

    U nas morfologia nieznacznie poniżej normy, niestety te wszystkie choróbska osłabiły Filipa. Żelazo tez poniżej normy, ale lekarka powiedziała że to normalne w jego wieku tzn większość dzieci tak ma. Narazie pijemy sok z buraków, w żłobku ruszył już catering, Filip zjada wszystko, absolutnie wszystko co jest na talerzu także cieszy mnie to. W domu tez ostatnio je bardzo dużo. Kontrola morfologii za miesiąc. Teraz już po roczku mniejsze zapotrzebowanie na żelazo więc mam nadzieję, że bardziej mu nie spadnie. Unikamy nabiału i dajemy dużo produktów z witaminą C.

    Dzisiaj sesja świateczna w żłobku. Filip wrócił, ale nie dajemy go co drugi dzień bo w tym tempie nie dobijemy do godziny 17, a taki jest cel - narazie zostaje do 14:30, a musi docelowo do 17 bo o tej godzinie w styczniu po powrocie będzie odbierany. Agnella ja Cie popdziwiqam z drugim dzieckiem, będziesz z dwójka w domu czy jedno do żłobka? Ja bym nie dala rady, jeszcze jak bunt dwulatka sie włączy, z jednym mam problem a co dopiero z dwójką.

    Agnella my pomidorową robimy z przecieru, który robiła prababcia Filipa z pomidorow ze wsi. Filip uwielbia pomidory ale mam wrażenie, że ma jakąś nietolerancje bo zawsze po nich robi bardziej rzadkie, śmierdzące kupy. Wczoraj byliśmny w klinice alergologii, to już roczek i przyszedl czas na zrobienie panelu alergologicznego. Za dwa tygodnie wyniki, jestem ciekawa co wyjdzie.

    Te zabawki z rossmanna super, Filip uwielbia szczegolnie kraba :). Też mamy kaczuszki :). Lubia się kąpać wasze dzieci? Filip mógłby z wody nie wychodzić.

    zem3i09kl173cczw.png
  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 22 listopada 2017, 12:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Z urodzin :)

    16lzlg2.jpg

    zem3i09kl173cczw.png
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 22 listopada 2017, 19:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Piękny torcik :-) To jest torcik angielski?
    Dawałaś małemu solenizantowi spróbować kawałeczek:-)?
    To coraz dłużej Filipek bawi w żłobku. I powoli do stycznia ładnie pójdzie i wyjdzie Wam z godzinami. Pewnie początki najtrudniejsze, teraz już lżej i wdrożyłaś się w taki plan dnia :-)?
    Super z tym cateringiem. Dobrze, że Filipek ładnie je i nie masz jak i panie żłobku z tym problemu.
    Ale szybko zleciało, jeszcze tylko grudzień i znowu do pracy. Pewnie z jednej str nie możesz się doczekać, stare dobre śmieci, dobra pensja i fajne stanowisko. Ja nie miałam w sumie dokąd wracać, kasa nie ta, skład zupełnie inny, zwolniliby mnie, bo każdy wprowadza swoich...Po drugim bobo zajmę się księgowością, tutaj można działać w każdym wieku. Też chcę mieć swój świat, a nie tylko dom :-)
    Kochana, nie wiem jak to będzie, jakoś sie nie martwię, jedno się ogarnęło to i drugie też ;-) :-) Będzie ciężko, ale to szybko minie.
    Pamiętam jak pisałyśmy w ciąży, pamiętam nawet nasze suwaczki, wyobrażacie sobie?
    Wpadłam w wir macierzyństwa, podoba mi się stan ciąży, nie mogę się doczekać lata, brzucha i ciuszków ciążowych. Oby tylko dobrze było na usg genetycznym. Wtedy będę już naprawdę spokojna. Mam je 12 grudnia, trzymajcie wtedy kciuki.
    Za to z mężem układa się różnie, raczej mamy układ- każdy wypełnia swoje obowiązki, ale pocieszam się, że jest dziecko. Kiedyś się tym przejmowałam, teraz już nie...
    A jak u Was po urodzeniu dziecka?

    Nie martw się morfo po tych choróbskach. Żelazo się wyrówna.
    A co zamiast nabiału podajesz synkowi? U mnie sporo produktów mlecznych, nie wiem czym to zastąpić, robię tak z wygodnictwa.
    Możesz też dodawać natki do potraw z mięskiem i własnie sok z cytryny - pomagają przy wchłanianiu żelaza.
    Zastanawiam się czy nie podać Juleczce kakao na kozim mleku.
    A jak Filipek w żłobku, dzieci dostają jakieś słodkości, słodkie deserki?
    często widzę na zdjęciach Fb albo w galeriach jak mamy dają swoich dzieciom, w wieku naszych, batoniki czy coś czekoladowego.
    Po wyciągnięciu z wanienki jest...ryk na cały dom - tak Juleczka lubi kąpiele i zabawki w wodzie.
    Ale ładnie chodzi Filipek, szybki i sprawny chłopczyk, nie mogę się doczekać aż moja córcia pójdzie.
    Pewnie po tacie i po Tobie będzie wysportowanym chłopakiem.
    To niedługo bilans roczniaka u Ciebie :-)
    My wczoraj byliśmy z córeczką u alergologa - mamy w tygodniu iść do labu i zrobić badania immunologiczne z krwi, pewnie to samo co Ty. Załapałam się na wizytę funduszową, więc mamy za darmo pobranie krwi. I wyniki również są po 2 tygodniach. Ciekawe jakie predyspozycje wyjdą naszym dzieciom.
    Pewnie nie żałujesz, że zgodziłaś sie na to badanie z alergią :-)
    Dziewczyny, dalej szalejecie z zakupami, byłam dziś w galerii i znowu się troszkę obkupiłam - siebie i Juleczkę.
    Kasia, pisałaś o Sebastianie Fitzku z tego jak pamiętam? Kogo jeszcze polecasz, pisałaś coś o polskim autorze?
    Czytałaś Miłoszewskiego albo Mroza? Mnie przypadli do gustu, szczególnie ten pierwszy. Kończę trzecią część Miłoszewskiego i szukam dalszych inspiracji książkowych. póki mam czasami czas :-)
    Kas, co Ciebie i Robercika?


    Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 listopada 2017, 19:26

  • Kaska1985 Autorytet
    Postów: 2070 441

    Wysłany: 23 listopada 2017, 12:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    O a ja nie wiem jaki to torcik angielski :)? To jest śmietankowo czekoladowy, troche bitej śmietany. Filip przypadkiem jak miał zdmuchnąć świeczkę to zanurzył palce w bitej śmietanie, ale nie smakowało mu :). Złote dziecko :D.

    Filip wczoraj markotny w żłobku, malo zjadł, tulił się do mnie, taki jakby zrezygnowany był. Dzisiaj go oddawałam, nawet nie zapłakał, przytulil sie do pani, nie spojrzał na mnie. Zmartwiło mnie to, już bym wolała chyba żeby ryczał :(. mam nadzieję, że bedzie dobrze.

    Z nabiałem to generalnie jest tak, że Filip ma catering bez jajka ze względu na białko i bez mleka krowiego. Mleko krowie wykluczyłam dlatego że nie chciałam podawac mu mleka modyfikowanego ktore tam jest w kaszkach itp a jak wyklucza sie mm to trzeba tez krowie bo mm jest na krowim. Więc nabial odpada w żłobku. Poza tym nabiał właśnie bardzo utrudnia wchłanianie żelaza i zaśluzowuje organizm. Dzieci jedzące nabiał chorują częściej i dłużej. Oczywiście całkiem wykluczyc nie mozna, bo to ważne źródło witamin A, E, wapnia itd, ale przynajmniej w okresie chorób nie powinno sie spożywac ze względu na tworzenie tego śluzu. Teraz z racji że w żłobku nie ma tego nabiału, to w domu dam mu sporadycznie biały ser z jogurtem naturalnym, do tego albo owoce albo rzodkiewka, szczypiorek. Ale wole coś zdrowszego typu platki owsiane, gryczane, z suszonymi niesiarkowanymi owocami itp. W złobku dostają ciasta, deserki, jednak wszystko naturalne, czyli np zamiast slodkiego jogurtu to naturalny ze zblendowanymi owocami, a ciasta są bez cukru tylko np z dodatkiem zblendowanych suszonych owocow żeby dodac slodkosci. Takie z resztą sama przekąski robiłam dla Filipa, wszystko albo z książki albo ze strony alaantkowe blw. Dostaja tez dużo owoców. Catering maja naprawde fajny, bo moja kolezanka mówiła że u niej w żłobku publicznym to na śniadanie parowki i kanapki z dżemem :).

    Właśnie nie wiem nic o bilansie roczniaka - nikt z przychodni mnie nie zapraszal, jedynie dzwonili w sprawie szczepienia. Może wtedy miałby robiony? Ale my i tak jestesmy tak czesto w przychodni że jest i tak ciągle pod kontrolą.

    Agnella będziesz szczepiła po porodzie?Daj znać jak wam ten panel wyjdzie - dali skierowanie ze względu na podejrzenie jakiejś alergii?

    Byłam wczoraj u ginekologa tego onkologa co robił mi zabieg na szyjke, na kontroli. pobral cytologie te LBC, dokładniejsza, z wymazem w kierunku hpv. Jesli nie wyjdą hpv a cytologia będzie dobra to moge nawet i za 3 lata badanie powtórzyć. Robil mi tez usg, jestem po owulacji, czyli wróciły, powiedział że okres przyjdzie za ok tydzień. No i że macica wygląda jakbym nigdy cięta nie była, więc jakbym chciała drugie dziecko to śmiało naturalnie mogę. Hmm..

    Agnella u nas tez jest średnio. Teraz mamy okres że układa się dobrze między nami, ale bywa różnie. Niestety chyba tak jest że w obowiązkach nad dzieckiem nie ma co zabardzo liczyc na facetów. Oni nigdy się tak nie poczują do odpowiedzialnosci jak my matki. Prosty przykład - ja przezywam czy Filip w żłobku się dobrze czuje, jak go oddawałam i plakał przy rozstaniu to sie żaliłam, a mój chlopak tylko kwitowal machnięciem reka i słowami "przyzwyczai sie". Oni sie po prostu nie przejmują. myśle sobie, może dobrze, potrzebny jest rodzic z wyluzowanym podejściem ale tez potrzebny chyba taki, który sie martwi i torszczy bardziej. Nie mowiąc już o obowiązkach. Wczoraj wróciłam od lekarza późno, pytam się czy dał Filipowi wode do picia i oczywiście nie dał - jakos nie pomyślał. No takie te chłopy.

    Wiesz co ja juz nie czytam Fitzka. Zawsze przezywam jego książki bo on twierdzi że pisze w nich prawde, że rzeczy ktore opisuje (np gwalty na dzieciach, jakies inne tortury na dorosłych) to prawda i wręcz musi je nieco łagodzić bo czytelnik by mu nie uwierzyl. Odkąd mam dziecko to jakoś mnie odpycha od jego książek. Za to bardzo polecam Dana Browna (ten od kodu da vinci), Simon Beckett jest super też - ale jego książki to tez troszkę obrzydliwe bo główny bohater kroi zwloki :), ostatnio jedne z lepszych jakie czytalam to Tomka Sekielskiego - tego dziennikarza tvn - trylogia Sejf, teraz trylogia Susza, rrewelacja, wciągające, z polityką w tle. I nie do pobicia sa skandynawskie z Camilla Lackberg na czele. Podobno fajna jest też Marta Guzowska - polska autorka, kryminaly z archeologią w tle, fajne recenzje ma też Charlotte Link. Czytałam jeszcze Marka Krajewskiego ale tu akcja powieści toczy się w moim miescie więc stąd :). Ale Tomek Sekielski powinien Ci sie spodobac bo tam dużo akcji toczy się w Twoich terenach :). Mróz w kolejce czeka nadal. Jest jeszcze polska autorka, Katarzyna Bonda, podobno tez super książki, ale nie czytałam nic. No i Żulczyk, który jest scenarzystą tego serialu Belfer (oglądacie?), napisał fajne książki, z ktorych bardzo polecam Instytut - mocno zapadla mi w pamięć :). Agnella a miłoszewski w jakim klimacie pisze?

    Kas, co u was?

    U nas dzisiaj 13 stopni :). Cieplutko :).

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 listopada 2017, 12:01

    zem3i09kl173cczw.png
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 24 listopada 2017, 17:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No wreszcie trochę ruszyło nasze forum :-)
    Kasia, bilans jest łączony z MMR, przynajmniej w mojej przychodzi. Poszłam na bilans roczniaka, ale Juleczki nie dałam zaszczepić. Skłamałam, że się boję zarażenia ospą, bo córeczka miała kontakt i zgłoszę się za 3 tygodnie jak nic sie nie wykluje...Póki co nikt do mnie dzwoni, dopiero po urodzeniu drugiego maluszka zaszczepię Juleczkę.
    A drugiego maleństwa nie planuję szczepić w I dobie. Dopiero pierwszy raz po 3 miesiącach.
    Kasia, super, że już po wizycie u tego gina-onkologa, cytologia ważna sprawa. Pamiętam jak Ci w ciąży wyszedł ten wynik, teraz na pewno będzie ok.
    No no no, organizm wraca do starego rytmu, wszystko ładnie zagojone...Nie kusi Cie czasami myśl o drugim maluszku?
    U mnie było tak, że....bałam się jak rozwiązać z pracą, ale w sumie towarzyszyło mi ciche pragnienie kolejnego maluszka...Nie wierzyłam tylko, że uda się tak szybko jak na mnie...Pierwsza ciąża mimo nieregularnych cyklów - szybko poszło z zajściem, ale druga z córcią dłużej...Pewnie wina głowy, tak myślę, jeszcze było przeżycie po I nieudanej i blokada, jak się starałam za bardzo chciałam...Teraz miesiączki, jak zaczęłam myśleć o dziecku, co 1,5 miesiąca, owulacje czułam co 2 miesiące, więc sadziłam, że się nie uda. Jak na złość po rzuceniu karmienia były regularne. Także taki luz miałam...Mąż nie wiedział, że się stara, myślał starym rytmem z karmienia piersią, a po, że znowu nieregularnie, spiłam go troszkę winkiem i nie pilnował niczego, nie spodziewał się ciąży ;-) Myślał, że z kosmosu dzieci się biorą ;-)
    A jak Twój chłopak aprobuje na kolejne maluszka? Pewnie jak to chłop, nawet nie myśli.
    Tylko u Ciebie naprawdę dobra praca, wiek na dziecko jeszcze niezły, nie to, że trzeba już drugie robić ;-), więc wybór masz...:-)
    Pamiętam jak we trzy chodziłyśmy w ciąży, super się pisało, naprawdę sentyment jest :-)
    No i my Dziewczyny, mamy zaplecze dla naszych dzieci. Nasi panowie zaradni, to też się liczy. A nie gołodupcy i luzacy. Moja koleżanka, myślałam, że jest naprawdę inteligentna i życiowa...złapała swojego chłopaka na maluszka, a on taki moczymorda, lubi rozrywkę, ma kredyty, spore i długoterminowe, myślała, że go zmieni...Dziecko się urodziło, a jej chłop prawie w ogóle sie nie pojawia u niej i dziecka.
    Podobnie u mojego brata, nie poczuwa się do obowiązku taty.
    Myślałam, ze w ogóle nie podajesz nabiału. Fajnie, że panie w żłobku idą na to, też bym tak robiła na Twoim miejscu. Ale długo już karmisz piersią.
    U mnie jak już robię placuszki to na mleku roślinnym, krowiego nie ruszam. Jogurty owszem, co parę dni, robię na nich płatki albo owsiane albo orkiszowe z bananem i rodzynkami, do tego czasami łyżeczka kakao.
    Co sądzicie o plackach na mleku kozim? Albo kakao na takim mleku?
    Fajny ten catering, na pewno nie dałabyś synusia do zwykłego żłobka, nie dziwię się.
    Czytałam na FB na grupkach z mamusiami, jakie menu nieraz serwują w żłobku, masakra.
    W końcu dziś pojechałam z Juleczką na badanie krwi.
    Na ten panel alergiczny, podobnie tak jak Ty, czekam 2 tygodnie. Nie będę go miała internetowo, dowiem się dopiero na wizycie.
    Mojej Julci wyszły troszkę krwinki poniżej, muszę chyba tez nabiału mniej dawać, coś czuje, że za dużo mleczka jej daje.
    Skupię się na wędlinach czy dodam więcej mięska i żółtka.
    W jakich jeszcze produktach dla maluszka jest dużo żelaza?
    Rozumiem cię z tym żłobkiem...Jak dziecko płacze to serce mamy się kraje, ale jak idzie zrezygnowane się żegna, też by mnie to ruszyło...
    A jak dziś po żłobku?
    Dzięki, własnie, tak myślałam, ze pisałaś o Sekielskim, jutro jadę do bibli :-)
    Nie porównam Ci Miłoszewskiego, ma swój styl, ale spodoba Ci się, nie jest podobny ani do Mroza czy Fitzka.
    W każdym razie wciąga, pisze dobre, klimatyczne kryminały. Akcja toczy się od Warszawy do malowniczego Sandomierza, są trupy, ale tak ze smakiem...Tylko, że ja zaczęłam czytać od końca - od Domofonu - ta najgorsza, a Uwikłanie (jest film z Bukowskim i Ostaszewską na jego podstawie) i Ziarno Prawdy - te dwie naprawdę świetne.
    Becketta też czytałam.
    Polecam też Harlana Cobena.
    Z polskich autorek ponoć dobra Katarzyna Pużyńska, mam jej książkę Motylek w domu, ale jeszcze nie zajrzałam, więc nie mogę się wypowiedzieć czy dobra.
    Charlotte Link swojego czasu czytałam namiętnie, mamy naprawdę podobny gust i śmiało możemy sobie polecać książki.
    Polecam również inną tematykę niż kryminał - Wiesława Bancarzewska - Powrót do Nałęczowa, Zapiski z Annopola, Noc nad Samborzewem - od lat 30-tych do wojennych. Nie chcę pisać tu mini recenzji, bo nie zabrzmi zachęcająco, trzeba przeczytać i koniec, nie będziesz żałowała.
    Marty Guzowskiej i Bondy jeszcze nie czytałam, dzięki, będę miała na swojej liście, oby tylko czasu starczyło, bo ostatnio wieczorami padam z książką, nie ma to jak okres zimowy.
    Kas, co u Was :-)?
    Jakie plany na weekend?




    Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 listopada 2017, 18:36

  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 28 listopada 2017, 09:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jestesmy :-)
    Mielismy krotki wypad do znajomych do Zakopanego,bylismy 4dni, super sprawa, choc z dziecmi wiadomo roznie jest, ale Robert grzeczny był, córka też, fajnie spedzilismy czas :-)
    Pozatym weekend wyprzedazy,obkupilam siebie,dzieci,dom haha mega duzo kasy ale ceny też mega :-)
    Wiec na forum nie mialam nawet czasu :-/
    Robert chodzi sam juz nawet po dworze,gonie za nim hehe
    Doczytam co pisalyscie i odpisze jak Mlody usnie :-P

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 28 listopada 2017, 10:00

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • kas50 Autorytet
    Postów: 4712 1440

    Wysłany: 28 listopada 2017, 11:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mam chwile to piszę, choc nie wiem jak długo :-P

    My też z Robertem nie bylismy na bilansie rocznym, jest dwulatka na pewno obowiazkowy. Teraz w sezonie przeziebien poki jestesmy zdrowi omijam przychodnie szerokim lukiem ;-)

    Robertowi nalesniki robie na mleku krowim,on je wszystko, nie ma alergii itp.jedynie jagody mu nie służą. Dziś znowu pomidorowa, na sniadanie kanapka z dzemem, jogurt, czasem po spacerze zjada z nami drugie danie, zalezy od dnia. Koziego nie dawałam. Mi nie smakuje. Pijemy krowie i jest ok. Prosto od krowy oczywiście nie z kartonu ;-) bo to przy mleku nawet nie lezalo :-P
    My wszyscy jemy codziennie duzo nabialu i zdrowi jestesmy, odpukac, nie slyszalam tej teorii że czesciej się choruje ;-) zawsze gdy cos nas nachodzi mleko z miodem i czosnkiem idzie w ruch. No i najważniejsze jednak teraz sa spacery i hartowanie organizmu.
    Teraz u znajomych Mlody mial mega apetyt, moze inne miejsce, sama nie wiem. Choc w dalszym ciagu jego wielką miloscia są słone paluszki. Morfologii nie badalam, zdrowo wyglada, dzieci maja różne spadki, nie,zaprzatalabym sobie tym glowy.
    Fajnie że Filipek je ladnie w zlobku. To zawsze cieszy. Pierwszy rok zawsze najgorszy bo dziecko sporo choruje, pozniej jest już tylko lepiej.

    U nas od wczoraj snieg. Zimno. Spacerujemy jednak, ja lubię takie chlody.w gorach też sniegu full, oby na Swieta było bialo :-)
    Za tydzień Mikolaj, u męża w pracy są Mikolajki z Olafem, idziemy wszyscy, mają byc prezenty dla dzieci, to duza firma, wiec wszystko za friko. Jak u Was w pracy? Są paczki dla dzieci?
    Ja kupilam 4zestawy Duplo, 600zł, trochę zaoszczedzilam bo wczoraj znizki byly, ale uwielbiam te klocki. Tesciowie kupią jeszcze Wesole Miasteczko.
    Kasia torcik fajny, klasyczny, wazne że impreza udana.
    Jakie prezenty szykujecie dla dzieci?
    Sobie i rodzince kupilam też zestawy i perfumy w Rossmanie w tej akcji 1+1, oplacalo się. Naprawdę super akcje w wielu sklepach mieli. Dobrze że wyplata już 100% mozna poszalec :-P

    Kasia Robert też kopie piłkę, oj juz od wakacji, uwielbia to, chcemy mu tą bramkę interaktywną kupić ;-)
    Zabawki z rosmana też mamy, powiedzmy że w kapieli dają radę.

    Ja dziś urwanie głowy, zaraz spacer, obiad, potem jadę na wywiadówke do szkoły i tak znowu dzień zleci.

    Co u Was?

    dqpri09k0q2gqh47.png
    l22ngu1rr5v7rhaf.png


    ........................................................................................

  • Imari Autorytet
    Postów: 527 205

    Wysłany: 29 listopada 2017, 13:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny, moje badania hormonow i usg wskazują na PCOS. Wyszedl mi wspolczynnik Homa-ir na poziomie 2,30.jakie wspolczynniki miałyście przed przepisaniem metforminy?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 29 listopada 2017, 13:14

    3jgxvfxmhp1pdz9t.png
  • Agnella Autorytet
    Postów: 2163 577

    Wysłany: 29 listopada 2017, 13:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, co u Was?
    Kas, zazdroszczę tych 4 dni w górach...fajny miałaś wyjazd, jak dobrze czasami wybyć z domu, zmienić klimat i naładować akumulatory, nawet z dwójką dzieciaczków. Da się? Da :-)
    Mnie brakuje wyjazdów, chociażby na weekend, a tak dalej marzy mi się...Egipt, nie wiem dlaczego, teraz tam niebezpiecznie i w ogóle, ale ciągnie, żeby jeszcze tam kiedyś wrócić.
    Kas, kupujesz mleko ze wsi czy Twoi teściowie przywożą, pamiętam, że miałaś wiejskie dobre jajka.
    Myślałam, aby kupować mleczko w automatach.
    Kasia, jakie mleko kupujesz, pamiętam, że pisałaś, że mleka używasz?
    U mnie w domu też sporo nabiału idzie, sama jem codziennie dużo sera białego tłustego, mleko do kawy, ser żółty i jajka.
    Nabiał na pewno "zamula" kiszki i powoduje większe wzdęcia to fakt, już po 25 roku życia aż tak nie jest potrzebny, ale...smakuje.
    Nie choruję, jak już coś jakieś przeziębienia, ale rzadko, wiadomo osoba dorosła to inaczej niż dziecko. Natomiast Julka je sporo nabiału i myślę tylko, aby troszkę ograniczyć, aby zwiększyć krwinki czerwone. Tak to też mi dziecko nie choruje, ale wiadomo - nie chodzi do żłobka i nie ma kontaktu z malutkimi dziećmi (ograniczyłam kontakty z bratową) - inaczej wtedy tego się nie uniknie, chociażby odporność naprawdę była wysoka. Ale plusem jest też to, że dziecko pochoruje, jest taki po prostu okres, a potem już mniej i z górki w szkole.
    Ja też troszkę zaszalałam w Black Weekend - kupiłam sobie śliczne bluzeczki w Mohito. Ale póki co jeszcze nikomu prezentów nie kupiłam ;-)
    Ostatnio zauważyłam, że mam dużo czarnego, jakoś najlepiej się w nim czuję i tak bardziej elegancko, pasuje do blondu.
    Kasia, byłaś ostatnio w Mohito?
    Zazdroszczę Wam chodzenia maluszków, moja Kuleczka jeszcze samodzielnie nie biega. Zaraz teściowie będą kazali mi iść do lekarza ;-)
    Kasia, skusiłaś sę na te książki co Ci polecałam? Tylko, aby mieć czas na to...
    U mnie na Gwiazdkę ogólnie wózio z laleczką, jeżdzik, kuchnia, brat już kupił ciągnik z zwierzątkami. I więcej pomysłów nie mam. Babcia wiem, że chce kupić tablet z FP, jak chce to niech kupuje, tylko chyba Juleczki za długo nie zajmie.
    A jak u Was z prezencikami?
    Kas, jaki wózek kupiłaś córce, jakiej firmy? Wszystkie są od 3 lat.
    Macie coś na Mikołajki? Ja książeczkę z Biedry za 10 zł, taki drobiazg.
    Jakie plany na dziś?
    Ja dziś byłam w biurze zanieść L4. Już wiedzą o ciąży.
    Ja wczoraj po 21.00 byłam u gina po L4, liczyłam po cichu, że zrobi usg...ale nie.
    Spytał tylko jak się czuję i czy nic niepokojącego się nie dzieje.
    Także czekam dalej do tego 12.12.17 na genetyczne.
    Skończył mi się macierzyński, mało co nie przegapiłam, dobrze, że nie podpisałam papierów na wychowawczy czy jak on się zwie, bo miałam już akcik wypełniony..tak będę miała płatne zwolnienia lekarskie. Przy dziecku kasy nigdy dość.
    Kas, jak u Ciebie w wynagrodzeniem, do kiedy masz te 100%?
    Kasia, kiedy konkretnie wracasz do pracy? Jakoś w styczniu?
    Dobrze, że z żłobkiem wdrażanie jest na dobre. Do stycznia Filipek już się ładnie przyzwyczai. I Ty przywykniesz.
    Niedawno chodziłyśmy w ciąży, a tu proszę jakie duże dzieciątka.
    Nie wiem, ale ostatnio jestem jakaś rozdrazniona, potrafię być opryskliwa do rodzinki. Denerwują mnie tym, że już po porodzie uzgodnili do mnie i Juleczki opiekę, a nie pytają mnie o zdanie. Ciocia zapowiedziała, że wpadnę w deprechę ciążową i nie poradzę sobie z dwójką, więc będzie do mnie codziennie przychodzić, bo akurat w czerwcu na emeryturę przechodzi, zabierała Jukę na spacery albo do siebie. Szkoda, że o zdanie nie spytała, nie będę najwyżej wpuszczała. Skoro zdecydowałam sie na drugie maleństwo to wiem, że łatwo nie będzie, ale nie boję się, wiem, że sobie poradzę.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 29 listopada 2017, 17:03

‹‹ 224 225 226 227 228 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Śluz płodny a owulacja i dni płodne - jak prowadzić obserwacje?

Na rynku dostępnych jest wiele pomocy w wyznaczaniu dni płodnych. Większość z nich działa na podobnej zasadzie – rozpoznaje zmianę hormonów w ciele kobiety i na tej podstawie wskazuje dni płodne. Czy wiesz, że jedno z takich „narzędzi” masz już w sobie? Twój śluz płodny, który pojawia się w czasie dni płodnych, czyli przed wystąpieniem owulacji!

CZYTAJ WIĘCEJ

Mierzenie temperatury podczas starań o dziecko - kiedy owulacja i dni płodne?

Temperatura ciała jest reakcją naszego organizmu na to co się w nim dzieje. Prawie wszyscy wiedzą, że temperatura ciała informuje nas, o tym, że nasz organizm walczy z infekcją. Niewiele osób zaś wie, że temperatura ciała może również dawać zaskakująco dokładne informacje na temat płodności kobiety! Wystarczą zaledwie 3 minuty dziennie, a nie wydając ani grosza dowiesz się więcej niż możesz przypuszczać. Sprawdź, po co mierzyć temperaturę podczas starania o ciążę. Dowiedz się, jak prawidłowo mierzyć temperaturę i w jaki sposób OvuFriend Ci w tym pomoże! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Starania o dziecko, niepłodność? - jak powiedzieć o tym innym?

Często bywa tak, że temat kłopotów z zajściem w ciążę jest owiany tajemnicą. Jak powiedzieć rodzinie i przyjaciołom o Waszych trudnych doświadczeniach związanych z przedłużającymi się staraniami o dziecko? Doświadczony psycholog, który na co dzień pracuje z parami zmagającymi się z niepłodnością - Justyna Kuczmierowska - proponuje napisanie listu. Sprawdź, co powinno znaleźć się w liście do bliskich osób. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego