TakaOna wrote:
Wiem jak to jest, bo jak juz ma sie ta 40 to jakby czas szybciej lecial. U mnie bardzo szybko poszło u Beatki. Na pierwszej wizycie omówienie wszystkoego co i jak, skierowanie na badania krwi, a po dwoch dniach mielismy juz klasyfikacje z omowieniem wynikow i rozpisane leczenie. Wiec trzeba miec nadzieje, ze pojdzie sprawnie i szybko 😉
U mnie to samo, w piątek wizyta,omówienie in vitro, wcisnęła nas na wtorek na wizytę kwalifikacyjną,bede w trzecim dniu cyklu (myślałam,ze bedzie drugi,ale dostalam dzis okres) bo ona chce już działać od tego cyklu,żeby w sierpniu juz mi zrobić transfer jak dobrze pojdzie oczywiście. Kurde wszystkich których pytam to zaczynali stymulacje w 2 dniu, moj będzie 3 i boje sie,że będzie za późno.