Forum Starając się z pomocą medyczną PCO - zespół policystycznych jajników
Odpowiedz

PCO - zespół policystycznych jajników

Oceń ten wątek:
  • Smutnamiss Autorytet
    Postów: 781 327

    Wysłany: 13 grudnia 2018, 10:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    W żadnym wypadku nie chce nikogo dołować pisałam już ze nie mam wsparcia w domu i tyle dzielę się swoimi obawami. Nikomu nigdy nie napisałbym nic dołującego i nikomu źle nie życzę wręcz przeciwnie modlę się za was i 3mam kciuki żebyście wszystkie zostały mamami. Mnie ta ciąża zaskoczył a lekarze mowili o ciężkiej walce a w tym miesiącu miałam nie mieć owulacji a chyba być musiała. Myślałam że najgorzej zajść ale strach o maleństwo też cały czas jest. Oprócz męża nikt nie wie o ciąży pierwszy raz się cieszyłam i trwało to tylko 3 dni

    27a73b5519.png
  • Smutnamiss Autorytet
    Postów: 781 327

    Wysłany: 13 grudnia 2018, 10:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    sylwia80 wrote:
    Ręce opadają. Ty się sama dziewczyno nakręcasz.
    Może chcesz się z któraś z nas która nigdy w życiu bety pozytywnej nie widziała zamienić ?
    Zobaczysz betę pozytywną jestem tego pewna i za to 3mam kciuki

    27a73b5519.png
  • adaska Autorytet
    Postów: 3988 2841

    Wysłany: 13 grudnia 2018, 10:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    W takim razie ciesz się, że wygrałaś tą ciężką walkę i odniosłaś sukces.
    Ciesz sie i dziękuj Bogu za to wszystko. Zadbaj o ten mały cud. Żeby dziecko było szczęśliwe i dobrze się rozwijało, jego mama musi dać mu poczucie bezpieczeństwa. Twoje myślenie w sposób negatywny nie działa na fasolke dobrze-wręcz przeciwnie. Maluszek czuje to samo co ty. Ciągły lęk i strach.

    sylwia80 lubi tę wiadomość

    👼🏻6tc 👼🏻9tc

    28.05.2020⏸🍀

    10.06- 3 pecherzyki na USG
    23.06- mamy ♥️
    15.07- bliźniaki 😍
    01.08- badania genetyczne 🍀 mamy zdrowe maluszki! Parka?
    01.09- 190g i 178g chłopcy 💙💙
    29.09- 421g i 410g zdrowych synków ♥️
    27.10- Staś 722g Adaś 795g 💙
    24.11- Staś 1200g Adaś 1300g 💙🐰

    🧸Staś & Adaś🧸
    thgf9jcgjxxz9k0b.png
  • Smutnamiss Autorytet
    Postów: 781 327

    Wysłany: 13 grudnia 2018, 10:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja mam w sobie tyle emocji od szczęścia do rozpaczy nie myślę trzeźwo chodzę płaczę nie wiem co się dzieje totalny chaos w głowie wybaczcie moje jęki wiem że wkurzam ale naprawdę nie mam komu się wygadać

    27a73b5519.png
  • adaska Autorytet
    Postów: 3988 2841

    Wysłany: 13 grudnia 2018, 10:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A może idź do psychologa?

    👼🏻6tc 👼🏻9tc

    28.05.2020⏸🍀

    10.06- 3 pecherzyki na USG
    23.06- mamy ♥️
    15.07- bliźniaki 😍
    01.08- badania genetyczne 🍀 mamy zdrowe maluszki! Parka?
    01.09- 190g i 178g chłopcy 💙💙
    29.09- 421g i 410g zdrowych synków ♥️
    27.10- Staś 722g Adaś 795g 💙
    24.11- Staś 1200g Adaś 1300g 💙🐰

    🧸Staś & Adaś🧸
    thgf9jcgjxxz9k0b.png
  • sylwia80 Autorytet
    Postów: 3173 702

    Wysłany: 13 grudnia 2018, 10:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Smutnamiss wrote:
    Ja mam w sobie tyle emocji od szczęścia do rozpaczy nie myślę trzeźwo chodzę płaczę nie wiem co się dzieje totalny chaos w głowie wybaczcie moje jęki wiem że wkurzam ale naprawdę nie mam komu się wygadać

    Może zastanów się czemu mąż nie chce słuchać ?

    MTHFR 1298A - C homozygota,IO,PCO, NK 12,7%, KIR AA, Jajowody drożne, AMH 4.3.
  • Smutnamiss Autorytet
    Postów: 781 327

    Wysłany: 13 grudnia 2018, 11:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    sylwia80 wrote:
    Może zastanów się czemu mąż nie chce słuchać ?
    Mąż nie chce słuchać o ciąży bo też boi się nastawić na to że się uda. Mam zakaz mówienia o tym, nie ma tematu

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 grudnia 2018, 11:04

    27a73b5519.png
  • Smutnamiss Autorytet
    Postów: 781 327

    Wysłany: 13 grudnia 2018, 11:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    adaska wrote:
    A może idź do psychologa?
    Pamiętam że raz kiedyś byłam po śmierci mamy i chyba źle trafiłam nic mi to nie dało może dlatego tak z tym zwlekam

    27a73b5519.png
  • Magdzia1990b Koleżanka
    Postów: 91 8

    Wysłany: 13 grudnia 2018, 11:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Smutnamiss wrote:
    Pamiętam że raz kiedyś byłam po śmierci mamy i chyba źle trafiłam nic mi to nie dało może dlatego tak z tym zwlekam
    Wiesz co ja po śmierci taty chodziłam do psychiatry ale ze chcieliśmy starać się o dziecko to musiałam odstawić psychotropy i poszłam do psychologa. Trafiłam na świetną Panią która tak potrafiła podejść z każdej strony ze nawet nie wiesz kiedy a powiedziało się wszystko. Ja polecam gorąco to zupełnie inna rozmowa.

    # PCOS
    # Tarczyca
    # zbyt wysoka prolakryna
    # insulinooporność

    -> 02.2019 udało się mamy II kreseczki
    -> 18.02.2019 beta 277,60 :)
    -> 22.02.2019 beta 1033.00 ❤️
    -> 23.07.2018 HSG - przytkane oba jajowody - udało się przepchnać.
    -> starania od 09.2015-na poważnie od 07.2016
  • Ola_ Koleżanka
    Postów: 52 46

    Wysłany: 13 grudnia 2018, 13:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    sylwia80 wrote:
    Ręce opadają. Ty się sama dziewczyno nakręcasz.
    Może chcesz się z któraś z nas która nigdy w życiu bety pozytywnej nie widziała zamienić ?

    Sylwia80 BRAWO! :) W punkt :)

    Widzę, że nie tylko ja się łudzę, że kiedyś zobaczę jakąś kreskę na tym teście. Do szału mnie to doprowadza. Szacuję, że łącznie już zrobiłam w trakcie tych starań jakieś 70 testów... nigdy w życiu nie widziałam na żadnym nawet cienia nadziei.

    Smutnamiss - miałaś ładny przyrost bety. Jeśli masz wątpliwości to idź i zrób kolejną, żeby zobaczyć jak się zmienia i uspokoić. Pamiętaj, że masz jeszcze 9 miesięcy ciąży a potem to dziecko się urodzi i też będzie żyło w brutalnym świecie pałnym zagrożeń.. chyba lepiej w takim razie zmienić podejście i się uśmiechnąć, licząc na to, że nic się nie wydarzy nic zamartwiać na zapas :)

    PCOS; 24 cykle starań

    m3sxrjjgimr0s0e1.png
  • Smutnamiss Autorytet
    Postów: 781 327

    Wysłany: 13 grudnia 2018, 13:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ola_ wrote:
    Sylwia80 BRAWO! :) W punkt :)

    Widzę, że nie tylko ja się łudzę, że kiedyś zobaczę jakąś kreskę na tym teście. Do szału mnie to doprowadza. Szacuję, że łącznie już zrobiłam w trakcie tych starań jakieś 70 testów... nigdy w życiu nie widziałam na żadnym nawet cienia nadziei.

    Smutnamiss - miałaś ładny przyrost bety. Jeśli masz wątpliwości to idź i zrób kolejną, żeby zobaczyć jak się zmienia i uspokoić. Pamiętaj, że masz jeszcze 9 miesięcy ciąży a potem to dziecko się urodzi i też będzie żyło w brutalnym świecie pałnym zagrożeń.. chyba lepiej w takim razie zmienić podejście i się uśmiechnąć, licząc na to, że nic się nie wydarzy nic zamartwiać na zapas :)

    Wiem i przepraszam wszystkie za to że czytacie moje wypociny, postaram się opanować i wyluzować. Wiem że to ogromne szczęście jeszcze niedawno jak czytałam wiadomości Fridy to tak marzyłam żeby i mnie takie coś spotkało. Bety już nie zrobię skoro tak się telepię to nie warto chyba że lekarz zaleci jutro idę

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 grudnia 2018, 13:58

    27a73b5519.png
  • Frida91 Autorytet
    Postów: 6112 4901

    Wysłany: 13 grudnia 2018, 14:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Popieram dziewczyny... Smutnamiss nie obraź się ale i nam już ciężko tego słuchać... Kazda z nas się boi, i te którym wyszło i te które ciągle marzą o ciąży... Część ma serio poważne problemy a jak się czyta o tych wydumanych to robi się jeszcze gorzej...
    Tak jak mi skoro miałam wynik bety niższy od Ciebie a Ty z wyższym piszesz, że beta za niska i i tak na pewno nic z tego. To jak ja miałam się czuć??
    Teraz nagle wkręcasz sobie jakieś ciąże pozamaciczne i inne głupoty. Musisz się w końcu ogarnąć bo jak dziecko się urodzi to też będziesz przy nim ciągle tak panikować? Musisz najpierw ogarnąć w głowie swoją psychikę, bo tak się nie da funkcjonować. Nie chcę Ci sprawiać przykrości, wręcz przeciwnie, chcę pomóc, dlatego tak doradzam Ci (i nie tylko ja) wizytę u psychologa...

    Ja sama dziś mam jakiś nerwowy dzień, bardzo stresuję się przed jutrem, ale nie chcę o tym za dużo pisać, bo wolę się nie nakręcać ;) Muszę być dobrej myśli.

    40CPp2.png
    HhxZp2.png
  • Smutnamiss Autorytet
    Postów: 781 327

    Wysłany: 13 grudnia 2018, 14:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Masz rację i doceniam, że stawiacie mnie do pionu. Frida ja myślę że miałyśmy podobne bety tylko ja później zbadałam, nie chciałam Cię stresować więc się nie denerwuj bo to szkodzi maleństwu. Mi chyba hormony do głowy uderzają...

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 grudnia 2018, 14:49

    27a73b5519.png
  • Frida91 Autorytet
    Postów: 6112 4901

    Wysłany: 13 grudnia 2018, 14:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To idź może na spacer, poruszaj się, porób coś przy czym zapominasz o problemach. Co ma być to i tak będzie, nic nie poradzisz. Jak nie umiesz myśleć pozytywnie, to postaraj się nie myśleć na razie wcale o tej ciąży.

    40CPp2.png
    HhxZp2.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 13 grudnia 2018, 14:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Frida głowa do gory! Zrób sobie dzis cos dla relaksu z Mężem! A jutro na wizycie lekarz Cie uspokoi

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 grudnia 2018, 14:55

  • Frida91 Autorytet
    Postów: 6112 4901

    Wysłany: 13 grudnia 2018, 14:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ag1988 postaram się. Dziś jakoś pierwszy raz mnie mdli i jedzenie mi nie wchodzi... Ale chyba to z tych nerwów. Myślę, czy serio nie wziąć jutro wolnego, bo i tak nie ma ze mnie pożytku w pracy jak się tak denerwuję. A w domu wyśpię się, posprzątam i jakoś się zajmę czymś. Co tam u Ciebie tak w ogóle?

    40CPp2.png
    HhxZp2.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 13 grudnia 2018, 18:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Frida jak masz opcję, to bierz wolne! ten jeden dzień to z urlopu nie odczujesz jak zejdzie, a Tobie to dużo da, bo się wyśpisz i tak na spokojnie ogarniesz wszystko. Trzymam kciuki za Twoją jutrzejszą wizytę! A ja zaczęłam 3 cykl z clo.. Ale tak jakoś nie mam do tego głowy w tym miesiącu.. Grudzień ciężki w pracy.. w domu też jakoś nerwowo, Mąż nie chce się iść zbadać, twierdzi, że teraz na to nie ma czasu, więc to mnie załamało.. Ale dokończę teraz ten cykl- w styczniu zobaczymy, a w międzyczasie szukam nowej pracy.. Poza tym to też nie mam parcia, bo w maju mi się kończy umowa, więc chyba do tego maja się wstrzymam tak żeby spróbować (kolejny raz), żebym dostała umowę na czas nieokreślony.. Ale czas pokaże co i jak będzie. Póki co święta za pasem i na tym się skupiam i ogaraniam :)

  • Karolina_Karola Ekspertka
    Postów: 246 55

    Wysłany: 13 grudnia 2018, 18:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Adaska mi się śniła ciąża, jak nie wiedziałam, że w niej jestem :) Może to dobry znak haha
    Frida mdłości mogą być ze stresu lub po prostu objawem ciąży :) Trzymam za Ciebie mocno kciuki, aby wszystko było "cacy".
    Te forum jest aby się wspierać, ale zgodzę się że wymyślanie na siłę u siebie chorób itp. dołuje i denerwuje inne kobiety... Zarówno te będące w ciąży, jak i te które się starają :(
    Ja też straciłam ciążę, ale nie martwię się na zapas. Staram się myśleć pozytywnie, znajdować małe powody do uśmiechu. Każda z nas ma swoją historię i nie ma gorszych czy lepszych... Jednak Smutnamiss u Ciebie, przepraszam za dosadność, zakrawa to o problemu psychologiczne. Na to niestety żadna z nas na forum Tobie nie pomoże. Jak już pisałam to niezdrowe dla Ciebie i fasolki. Nie wiem jak można Ciebie namówić na wizytę u specjalisty, skoro nawet argumenty na temat tego że może to wpłynąć na ciąże niedocierają do Ciebie. Mam nadzieję, że lekarz uspokoi Cię jutro na wizycie i wszystko będzie w jak najlepszym porządku.

    31lat
    1. poronienie - 8 tc
    2. poronienie - 9 tc

    # zespół antyfosfolipidowy, toczeń układowy:
    - ANA 1:1280 - przeciwciała przeciwmitochondrialne
    - dsDNA 1:160
    - antykoagulant toczniowy ++
    # PCOS

    Leki na:
    -toczeń/zespół antyfosfolipidowy:
    Encorton 25 mg, Plaquenil 200 mg, Acard 75 mg
    w ew. ciąży Clexane 40 mg
    -PCOS:
    Duphaston 2*1
    -dodatkowe:
    wit. D3, Omega 3-6, magnez + B6, Femibion 0(1)
  • Frida91 Autorytet
    Postów: 6112 4901

    Wysłany: 13 grudnia 2018, 19:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ag1988 to tez trzymam za Ciebie kciuki! Znam te dylematy z pracą... Tkwic w niej bo starania czy szukac nowej... To tez troce frustruje tym bardziej jesli nie lubisz swojej pracy. Sprobujcie teraz ten cykl z clo a meza najwyzej wyślesz na badania juz po nowym roku. Nie mozesz tez go ciagle o to cisnac... Wiem jacy sa faceci.

    Karola super że potrafisz tak pozytywnie podchodzić do życia. Jestem pewna ze i Tobie sie uda w końcu!

    40CPp2.png
    HhxZp2.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 14 grudnia 2018, 07:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Frida91 mysle, ze damy sobie oboje troche luzu ;) chociaz wczoraj jak po przytulaniu, ja wstaje a Maz, z takim przejęciem,mnie zatrzymuje i pyta, czy nie musze poleżeć zeby sie udało, to mnie to jakos tak rozczuliło. Generalnie kazdy to na swój sposób przeżywa.. cierpliwości mi potrzeba.. ja bede szukać nowej pracy, jednocześnie odliczając do majowego podpisania nowej umowy (oby na stałe!) chciałabym zmienić ta prace,ale z drugiej strony, to znowu zaczynać od nowa... i znowu ta niepewność z umowami...
    i

    Frida91 lubi tę wiadomość

‹‹ 296 297 298 299 300 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

14 najczęstszych pytań o Zespół Policystycznych Jajników (PCOS)

Na PCOS, czyli Zespół Policystycznych Jajników może cierpieć nawet 10-15% kobiet w wieku rozrodczym. Czy PCOS jest groźną chorobą? Jakie są najczęstsze przyczny PCOS? Czy Zespół Policystycznych Jajników jest uleczalny? Poznaj odpowiedzi na 14 najczęstszych pytań o PCOS.  

CZYTAJ WIĘCEJ

Brak okresu a negatywny test ciążowy, czyli o przyczynach spóźniającej się miesiączki

Każda kobieta doświadczyła lub doświadczy spóźniającej się miesiączki, nie będąc w ciąży. Z jakich przyczyn miesiączka może się spóźniać? Co robić, kiedy krwawienie miesiączkowe nie wystąpiło, a testy ciążowe wychodzą negatywnie? Po ilu dniach warto zgłosić się do lekarza? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Comiesięczne rozczarowanie... Jak radzić sobie z emocjami, gdy kolejny raz pojawia się jedna kreska?

Dla wielu par każdy kolejny miesiąc bez ciąży jest jak utracona szansa. Trudne emocje kłębią się w pierwszych dniach cyklu. Najczęściej jest to żal, smutek, bezsilność, rozczarowanie... Dlaczego kolejny miesiąc się nie udało? Jak sobie radzić z tymi trudnymi emocjami? Podpowiada Psycholog Niepłodności - Anna Wietrzykowska.

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego