Pierwsze in vitro marzec 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Ja wczoraj miałam punkcje, mam 9 komórek.
Dzisiaj embriolog zadzwonił z wiadomością, że wszystkie 9 się zapłodniły.
Martwi mnie jedynie to, że lekarz pobierający komórki stwierdził, że chyba mam dużo płynu i trzeba w piątek skontrolować. Jeżeli wszystko będzie dobrze to transfer w sobotę.
Boli mnie trochę podbrzusze i mam wzdęty brzuch 🤦🏼♀️ mam nadzieję, że to minie bo zdałam sobie sprawę, że 22
Marca rok temu miałam termin porodu syna, którego niestety urodziłam w październiku. Myślę, że to był o by spełnienie marzeń dla mnie gdyby transfer doszedł do skutku -
Hej,
Jestem tu nowa. W poniedziałek miałam punkcję, tylko 3 komórki. Endometrioza IV stopnia, niskie AMH i słabe wyniki nasienia u partnera. Już chyba w głowie się pogodziłam z tym że z pierwszej próby nic nie będzie bo to byłby chyba cud.
Szukam gdzieś wsparcia bo wariuje, Partner mnie uspokaja ale czuję że totalnie nie ogarnia moich emocji w tej sytuacji i ciągle powtarza że lekarze wiedzą co robią.
Powiedzcie że są tu osoby które mimo tak wielu przeciwności doczekały się upragnionego szczęścia. Lekarze zapewniają że kolejna stymulacja powinna dać lepsze efekty, ale łapie doła. . . -
ShaShakira wrote:Hej,
Jestem tu nowa. W poniedziałek miałam punkcję, tylko 3 komórki. Endometrioza IV stopnia, niskie AMH i słabe wyniki nasienia u partnera. Już chyba w głowie się pogodziłam z tym że z pierwszej próby nic nie będzie bo to byłby chyba cud.
Szukam gdzieś wsparcia bo wariuje, Partner mnie uspokaja ale czuję że totalnie nie ogarnia moich emocji w tej sytuacji i ciągle powtarza że lekarze wiedzą co robią.
Powiedzcie że są tu osoby które mimo tak wielu przeciwności doczekały się upragnionego szczęścia. Lekarze zapewniają że kolejna stymulacja powinna dać lepsze efekty, ale łapie doła. . .
Może w tych trzech będzie ta jedyna ✊✊Naturals 2015🙋
Histerioskopia- niedrożne jajowody
Amh 1.25
☀️Luty 2025 start inv☀️
Pierwsza stymulacja krótki protokół - podglad 3 🥚 -
ShaShakira wrote:Hej,
Jestem tu nowa. W poniedziałek miałam punkcję, tylko 3 komórki. Endometrioza IV stopnia, niskie AMH i słabe wyniki nasienia u partnera. Już chyba w głowie się pogodziłam z tym że z pierwszej próby nic nie będzie bo to byłby chyba cud.
Szukam gdzieś wsparcia bo wariuje, Partner mnie uspokaja ale czuję że totalnie nie ogarnia moich emocji w tej sytuacji i ciągle powtarza że lekarze wiedzą co robią.
Powiedzcie że są tu osoby które mimo tak wielu przeciwności doczekały się upragnionego szczęścia. Lekarze zapewniają że kolejna stymulacja powinna dać lepsze efekty, ale łapie doła. . .jaśmine -
ShaShakira wrote:Hej,
Jestem tu nowa. W poniedziałek miałam punkcję, tylko 3 komórki. Endometrioza IV stopnia, niskie AMH i słabe wyniki nasienia u partnera. Już chyba w głowie się pogodziłam z tym że z pierwszej próby nic nie będzie bo to byłby chyba cud.
Szukam gdzieś wsparcia bo wariuje, Partner mnie uspokaja ale czuję że totalnie nie ogarnia moich emocji w tej sytuacji i ciągle powtarza że lekarze wiedzą co robią.
Powiedzcie że są tu osoby które mimo tak wielu przeciwności doczekały się upragnionego szczęścia. Lekarze zapewniają że kolejna stymulacja powinna dać lepsze efekty, ale łapie doła. . .
Trzeba mieć nadzieję, że się uda. Poczytaj różne wątki, na forum jest dużo kobit , którym się udało. Mimo wielu złych czynników. Czasem po wielu próbach, ale cud się stał. Podziwiam sile i wytrwałość tych kobiet które się nie poddawały i przechodzily przez to od nowa i od nowa. Warto walczyć. -
Avkaaa wrote:Ja wczoraj miałam punkcje, mam 9 komórek.
Dzisiaj embriolog zadzwonił z wiadomością, że wszystkie 9 się zapłodniły.
Martwi mnie jedynie to, że lekarz pobierający komórki stwierdził, że chyba mam dużo płynu i trzeba w piątek skontrolować. Jeżeli wszystko będzie dobrze to transfer w sobotę.
Boli mnie trochę podbrzusze i mam wzdęty brzuch 🤦🏼♀️ mam nadzieję, że to minie bo zdałam sobie sprawę, że 22
Marca rok temu miałam termin porodu syna, którego niestety urodziłam w październiku. Myślę, że to był o by spełnienie marzeń dla mnie gdyby transfer doszedł do skutku
Super, 9 komórek to całkiem dobry wynik, a że wszystkie się zaplodnily to już w ogóle super wiadomość. Ja mam wzdęty brzuch prawie od początku stymulacji, jak już będzie końcówka to chyba pełne jak balon -
Alora wrote:Super, 9 komórek to całkiem dobry wynik, a że wszystkie się zaplodnily to już w ogóle super wiadomość. Ja mam wzdęty brzuch prawie od początku stymulacji, jak już będzie końcówka to chyba pełne jak balon
https://zapodaj.net/plik-tvFQmOV2qk
Zdjęcie moich zarodków
Wzdęcia nadal mam jak się najem ale może to być wina cyclogestu, brzuch mnie już w ogóle nie boli 🤞🏻 jutro USG które mam nadzieję zezwolono na sobotni transferWiadomość wyedytowana przez autora: 20 marca, 19:36
Alora lubi tę wiadomość
-
Dziewczyny, tak zupelnie szczerze, jak się czujecie?
To jest do przejścia samemu? Tzn bez partnera?
Ja rozważam ivf singielki, poza PL (bo w PL jest zakazane bez faceta). Prócz tego, że to cholernie drogie i ciężkie logistycznie, to boję się jeszcze, że ta cała stymulacja jest niebezpieczna gdy się mieszka samemu i chyba też dość ciężko samemu autem na monitoringi jechac?Nie jest wam niedobrze? Nie chce się spać? -
Gienia40 wrote:Dziewczyny, tak zupelnie szczerze, jak się czujecie?
To jest do przejścia samemu? Tzn bez partnera?
Ja rozważam ivf singielki, poza PL (bo w PL jest zakazane bez faceta). Prócz tego, że to cholernie drogie i ciężkie logistycznie, to boję się jeszcze, że ta cała stymulacja jest niebezpieczna gdy się mieszka samemu i chyba też dość ciężko samemu autem na monitoringi jechac?Nie jest wam niedobrze? Nie chce się spać?
Ja mieszkam na Islandii i tutaj też jest możliwość invitro singielki a nawet par tej samej płci
Stymulowałam się sama, mąż nie mógl
Patrzeć jak robię zastrzyki, nic mi nie było i nie czułam się jakoś inaczej.
Na monitoringi jeździłam sama, mąż był nie potrzebny
Jedynie po punkcji nie mogłam prowadzić auta i musiałam być z mężem przez znieczulenie i głupiego Jasia bo nie byłam usypiana tylko dostałam dwa zastrzyki w szyjkę macicy.
Dzisiaj 4 dzień po punkcji i mamy 3 blastocysty, embriolog mówi że będzie ich znacznie więcej, dzisiaj USG mam trochę płynu ale czuję się perfekcyjnie jutro transfer
Gienia40 lubi tę wiadomość
-
Avkaaa wrote:Ja mieszkam na Islandii i tutaj też jest możliwość invitro singielki a nawet par tej samej płci
Stymulowałam się sama, mąż nie mógl
Patrzeć jak robię zastrzyki, nic mi nie było i nie czułam się jakoś inaczej.
Na monitoringi jeździłam sama, mąż był nie potrzebny
Jedynie po punkcji nie mogłam prowadzić auta i musiałam być z mężem przez znieczulenie i głupiego Jasia bo nie byłam usypiana tylko dostałam dwa zastrzyki w szyjkę macicy.
Dzisiaj 4 dzień po punkcji i mamy 3 blastocysty, embriolog mówi że będzie ich znacznie więcej, dzisiaj USG mam trochę płynu ale czuję się perfekcyjnie jutro transfer
Hej, jak się czujesz po transferze? Z tych 6 zapłodnionych wszystkie zardoki sie rozwijaja? Idziesz jak burzaZastanawiam się jakie ja mam szanse, bo na podglądzie usg mam tylko 8 pęcherzyków, pewnie nie wszystkie komórki uda się pobrać, nie wszystkie się zapolodnia i boję się że zostanie mi jeden słaby zarodek albo żaden zarodek się nie rozwinie. Zastanawiam się czy nie dostawałam podczas stymulacji za mało gonalu f., bo nawet nie miałam połowy twojej dawki 🤔 Amh mam w miarę wysokie a taka słaba odpowiedź na stymulacje
-
tinaaaaaa wrote:U mnie niestety 8dpt beta 0 🥲 najgorsze w tym wszystkim, że trzeba zaczynać wszystko od nowa ehh
Bardzo mi przykronie wyobrażam sobie co musisz czuć.. Czy lekarz powiedział, dlaczego zarodek się nie przyjął?
Pierwsza93 lubi tę wiadomość
-
Dziewczyny, to pewnie i ja tutaj przycupnę. Jestem na początku swojej drogi do ivf, obecnie kompletuje badania i może od następnego cyklu uda się rozpocząć stymulacje. Do tego czasu będę za Was mocno trzymać kciuki i wspierać Was dobrym słowem.
Ja jestem tutaj WETERANKA, siedzę tu od 2017 roku, widziałam tu różne cuda, cudenka, u dziewczyn które nie miały cienia szans na zostanie mamą. Sama miewam lepsze - gorsze momenty, czasami wyrzuty gonią wyrzuty, że mogłam coś zrobić wcześniej, że mogłam coś zrobić lepiej, a gdybym nie robiła tego, czy tamtego to może byłoby inaczej itd, itd. Kiedyś myślałam ze mam dużo czasu i nigdy nie dojdę do tego momentu, w którym jestem teraz, zawsze myślałam, że nie podejdę do ivf, bo to nie jest dla mnie. Z każdym rokiem było tylko gorzej. Przestałam więc robić cokolwiek, zajęłam się "życiem", co równało się z tym, że oswoiłam się z myślą o życiu bez dzieci. Nie bolało mnie już nic.... Kiedy w lutym poszłam do gin zrobić cytologię, okazało się że to nie badanie było istotą tylko brak potomstwa. Pani gin powiedziała mi wtedy tylko tyle. Proszę nie marnować więcej czasu, jeśli tylko jest pani otwarta na metody wspomaganego rozrodu. Kiedyś będzie pani siedzieć sama w pustym domu, fotelu i będą panią męczyć wyrzuty sumienia, że mimo możliwości pani z nich nie skorzystała..." Zleciła mi badanie amh i kiedy przyszedł wynik, wszystko wróciło. Biłam głową w mur, płakałam, krzyczałam... Potem wzięłam za telefon i dostałam kwalifikacje. Amh spadło jeszcze niżej, ale to nic. Działam i nie poddam się. I Wy też tego nie róbcie. Mój mąż był zawsze za ivf, a myśl o tym, że się przełamałam, jeszcze bardziej napędziła go do działania. I patrzenie z boku na to daje mi poczucie spokoju. Bez względu na to co będzie potem.
Trochę się spisałam, przepraszam... Jeśli jednak któraś z was będzie potrzebowała pomocy, wsparcia, otarcia łez, jestem ❤️💐🤭Alora lubi tę wiadomość
-
Alora wrote:Hej, jak się czujesz po transferze? Z tych 6 zapłodnionych wszystkie zardoki sie rozwijaja? Idziesz jak burza
Zastanawiam się jakie ja mam szanse, bo na podglądzie usg mam tylko 8 pęcherzyków, pewnie nie wszystkie komórki uda się pobrać, nie wszystkie się zapolodnia i boję się że zostanie mi jeden słaby zarodek albo żaden zarodek się nie rozwinie. Zastanawiam się czy nie dostawałam podczas stymulacji za mało gonalu f., bo nawet nie miałam połowy twojej dawki 🤔 Amh mam w miarę wysokie a taka słaba odpowiedź na stymulacje
Mieliśmy zapłodnionych 9 komórek z czego 6 z rzędu 4AA i 4AB, 3 mialy niższą klasę i nie zostały zamrożone, także jedna jest we mnie 4AA a 5 jest zamrożonych.
Czuję się dobrze po transferze, trochę mnie ćmi brzuch
31.03 mam zrobić test ciazowy
Ja miałam 14 pęcherzy z czego tylko 9 komórek, mam niskie amh. 9 z 9 się zapłodniło a też się bardzo bałam, że zostaniemy z niczym
Głowa do goryWiadomość wyedytowana przez autora: 24 marca, 05:29
Alora lubi tę wiadomość
-
tinaaaaaa wrote:U mnie niestety 8dpt beta 0 🥲 najgorsze w tym wszystkim, że trzeba zaczynać wszystko od nowa ehh.
-
Cześć dziewczyny. Jestem 5dni po transferze. Najpierw czułam ból tylko po jednej stronie w podbrzuszu,tak choćby jajnik a od wczoraj boli mnie brzuch jak na miesiączkę i jestem rozdrażniona taki typowy pms . W dodatku bolą mnie bardzo piersi.
Czy któraś z was miała takie objawy przy udanym transferze? Trochę panikuje że mogło się nie udać a na testowanie mam jeszcze trochę czasu 😔
.