Pik LH 2 dni przed IUI
-
Mam na pon na 14 umówine IUI, ale o 15:00 dzisiaj (w sobotę) wyszedł mi pozytywny test owulacyjny. Za te 48h może być już po owulacji... A mamy jeszcze zakaz współżycia, aby było dobre nasienie do zabiegu. Moja klinika nie ma żadnych lekarzy dyżurnych i zostałam z tym sama...
Szkoda mi pieniędzy na bezsensowne IUI i szkoda mi cyklu na czekanie na bezsensowne IUI... Ale nawet nie wiem czy mam rację. Jutro (niedziela) o 13:00 mam zrobić zastrzyk.
Co robić? 😭 Byłyście w podobnej sytuacji? Myślę o rezygnacji z IUI i próbie naturalnej, ale też nie wiem, co z tym zastrzykiem 😭👩 93' 🧑 93'
Starania od 02.2025 z przerwami
07.2025 - puste jajo płodowe 💔 7w
06.2026 - cb 💔
07.2026 - ⏸️
13cs -
askowe wrote:Mam na pon na 14 umówine IUI, ale o 15:00 dzisiaj (w sobotę) wyszedł mi pozytywny test owulacyjny. Za te 48h może być już po owulacji... A mamy jeszcze zakaz współżycia, aby było dobre nasienie do zabiegu. Moja klinika nie ma żadnych lekarzy dyżurnych i zostałam z tym sama...
Szkoda mi pieniędzy na bezsensowne IUI i szkoda mi cyklu na czekanie na bezsensowne IUI... Ale nawet nie wiem czy mam rację. Jutro (niedziela) o 13:00 mam zrobić zastrzyk.
Co robić? 😭 Byłyście w podobnej sytuacji? Myślę o rezygnacji z IUI i próbie naturalnej, ale też nie wiem, co z tym zastrzykiem 😭
askowe, u mnie udane IUI było 40h po zastrzyku, na pękniętych pęcherzykach. IUI, które robiłam dzień po zastrzyku i piku na niepękniętych pęcherzykach były nieudane. Teraz staramy się o drugie dziecko i będę dążyć do powtórzenia podobnego protokołu. Nie ma oczywiście gwarancji, bo Twój organizm może zachowywać się inaczej, ale jest też spora szansa, że poniedziałek będzie idealnym timingiem.
A tak w ogóle, to totalnie rozumiem ten stres i najgorzej jak coś takiego się dzieje w dniu, kiedy klinika zamknięta 🫂
Czy masz wyraźnie zaznaczone bóle owulacyjne?
askowe lubi tę wiadomość
09.2024 IUI ❌️ (nasienie dawcy)
10.2024 IUI ❌️
11.2024 IUI cykl stymulowany❌️
12.2024 IUI cykl stymulowany 🙏🌟
01.2025 - jest jedno ❤️ i jedno puste jajo...
09.2025 👶

06.2026 - ruszamy po rodzeństwo!
06.2026 - cykl-niespodzianka: brak owulacji mimo stymulacji...
07.2026 - owulacja na wakacjach w 30 dc😅
W oczekiwaniu na nowy cykl❤️ -
A czemu robisz testy owulacyjne ? U mnie wszystko odbywało się według zastrzyku i badań hormonalnych na testy owulacyjne nikt się nie patrzał
-
Dzięki za odpowiedź! Trochę mnie pocieszyłaś 😌
Co do bóli owulacyjnych, to czasem mam, a czasem nie... Więc na to nie liczę za bardzo. Udało mi się umówić na jutro na USG, to może mi coś powie więcej.👩 93' 🧑 93'
Starania od 02.2025 z przerwami
07.2025 - puste jajo płodowe 💔 7w
06.2026 - cb 💔
07.2026 - ⏸️
13cs -
Nie mam zleconych badań hormonalnych. Zrobiłam, bo jest późno w cyklu i jest to pierwszy raz, gdy do tego podchodzę i próbuję zrozumieć jak to ma działać. Do tej pory miałam zawsze owulacje potwierdzone i mam śluz, itp co mi sugeruje, że owulacja będzie jutro, a jak będzie jutro, to poniedziałek to brzmi za późno na IUI.Alina Malina wrote:A czemu robisz testy owulacyjne ? U mnie wszystko odbywało się według zastrzyku i badań hormonalnych na testy owulacyjne nikt się nie patrzał
Też problem jest w tym, że na piątek nie było terminu na monitoring, więc dopiero dzisiaj zlecono mi IUI na kolejny możliwy dzień czyli poniedziałek.👩 93' 🧑 93'
Starania od 02.2025 z przerwami
07.2025 - puste jajo płodowe 💔 7w
06.2026 - cb 💔
07.2026 - ⏸️
13cs -
Robienie testów LH ma sens jako taka samokontrola cyklu - i przyznaję, że jest niefortunnie, gdy to wypada w weekend i nie bardzo masz ruch. Na jakiej podstawie wyznaczono Ci czas zastrzyku na jutro?
O której masz jutrzejsze usg?09.2024 IUI ❌️ (nasienie dawcy)
10.2024 IUI ❌️
11.2024 IUI cykl stymulowany❌️
12.2024 IUI cykl stymulowany 🙏🌟
01.2025 - jest jedno ❤️ i jedno puste jajo...
09.2025 👶

06.2026 - ruszamy po rodzeństwo!
06.2026 - cykl-niespodzianka: brak owulacji mimo stymulacji...
07.2026 - owulacja na wakacjach w 30 dc😅
W oczekiwaniu na nowy cykl❤️ -
Chyba na podstawie terminu IUI, zastrzyk jest 25h przed IUI.
Na USG zapisałam się sama w okolicy czasu zastrzyku, jeżeli pęcherzyk jeszcze będzie, chyba uznam, że spoko i jest sens kontynuować IUI, a jak go nie będzie no to wydaje mi się, że nie ma sensu.👩 93' 🧑 93'
Starania od 02.2025 z przerwami
07.2025 - puste jajo płodowe 💔 7w
06.2026 - cb 💔
07.2026 - ⏸️
13cs -
Ja bym się sugerowała godziną zastrzyku można mieć pik ale może jajeczko nie pęknąć, od zastrzyku jest jak od linijki. Jak pęknie wcześniej to trudno one też mają swoją żywotność i po pęknięciu są zdolne do zaplodnienia przez jakiś czas, więc IUI w poniedziałek rano może mieć jeszcze sens…
-
askowe wrote:Chyba na podstawie terminu IUI, zastrzyk jest 25h przed IUI.
Na USG zapisałam się sama w okolicy czasu zastrzyku, jeżeli pęcherzyk jeszcze będzie, chyba uznam, że spoko i jest sens kontynuować IUI, a jak go nie będzie no to wydaje mi się, że nie ma sensu.
A na jakiej podstawie został wyznaczony termin IUI? Kurczę, bo jeśli nikt Ci nie zlecał badań hormonalnych po drodze... mierzyli tylko pęcherzyk? Kiedy był ostatni pomiar?
Daj koniecznie znać po dzisiejszym usg, co tam słychać!
09.2024 IUI ❌️ (nasienie dawcy)
10.2024 IUI ❌️
11.2024 IUI cykl stymulowany❌️
12.2024 IUI cykl stymulowany 🙏🌟
01.2025 - jest jedno ❤️ i jedno puste jajo...
09.2025 👶

06.2026 - ruszamy po rodzeństwo!
06.2026 - cykl-niespodzianka: brak owulacji mimo stymulacji...
07.2026 - owulacja na wakacjach w 30 dc😅
W oczekiwaniu na nowy cykl❤️ -
Też dla mnie dziwne że bez badań hormonów…Lua wrote:A na jakiej podstawie został wyznaczony termin IUI? Kurczę, bo jeśli nikt Ci nie zlecał badań hormonalnych po drodze... mierzyli tylko pęcherzyk? Kiedy był ostatni pomiar?
Daj koniecznie znać po dzisiejszym usg, co tam słychać!
-
Na USG pęcherzyk pęknięty (jeszcze przed zastrzykiem). Więc zrezygnowaliśmy z IUI w tym cyklu.
Wiecie, poszłam na ten monitoring i lekarka zrobiła USG, był pęcherzyk i powiedziała, że w pon zrobimy IUI o 14:00. Powiedziałam jej, że według moich obserwacji owulacja będzie jutro (ndz), na co ona, że na sztucznym cyklu jest inaczej (brałam lamettę na początku cyklu). Nie wiem, czy to normalne podejście w klinikach, czy jakieś niedopatrzenie, ale to nasze pierwsze podejście do IUI i chyba chciałam jej wierzyć, a po kilku godzinach wróciły wątpliwości.
No nic, chyba rozważę zmianę kliniki, na taką gdzie da się skontaktowaćz lekarzem też w niedzielę, bo jednak zmęczyła mnie ta sytuacja.👩 93' 🧑 93'
Starania od 02.2025 z przerwami
07.2025 - puste jajo płodowe 💔 7w
06.2026 - cb 💔
07.2026 - ⏸️
13cs -
askowe wrote:Na USG pęcherzyk pęknięty (jeszcze przed zastrzykiem). Więc zrezygnowaliśmy z IUI w tym cyklu.
Wiecie, poszłam na ten monitoring i lekarka zrobiła USG, był pęcherzyk i powiedziała, że w pon zrobimy IUI o 14:00. Powiedziałam jej, że według moich obserwacji owulacja będzie jutro (ndz), na co ona, że na sztucznym cyklu jest inaczej (brałam lamettę na początku cyklu). Nie wiem, czy to normalne podejście w klinikach, czy jakieś niedopatrzenie, ale to nasze pierwsze podejście do IUI i chyba chciałam jej wierzyć, a po kilku godzinach wróciły wątpliwości.
No nic, chyba rozważę zmianę kliniki, na taką gdzie da się skontaktowaćz lekarzem też w niedzielę, bo jednak zmęczyła mnie ta sytuacja.
Przykro mi, askowe, ale niestety podejście lekarki dla mnie jest kompletnie niezrozumiałe. Na jakiej podstawie twierdziła, że na cyklu po lametcie jest "inaczej"? "Inaczej" niż co... Czy jest jakąś wróżką, jeśli nie zleciła Ci badań hormonalnych i wywróżyła Ci, że owulacja ma być w pon? Ręce opadają...
Niestety moja smutna refleksja była taka, że inseminacja często jest traktowana jakoś po macoszemu i panuje podejście, że i tak "raczej się nie uda". Opisywałam troszkę moich przygód w wątku inseminacja 2026. Badania hormonów nie są niestety standardem przy monitoringach owulacji, a zdecydowanie powinny być! Lekarz na podstawie wielkości pęcherzyka nie jest w stanie precyzyjnie określić, kiedy ta owulacja rzeczywiście będzie. Co więcej, zastrzyk też powinien być podany w odpowiednim momencie, żeby miał sens (ani za wcześnie, ani za późno!), a sama wielkość pęcherzyka nie jest w stanie tego momentu precyzyjnie określić.
U mnie dopiero w czwartym podejściu robiono badania hormonów przy każdym monitoringu i dopiero tamten cykl zadziałał. Wtedy naprawdę miałam poczucie, że jestem traktowana poważnie. To zwiększa koszty monitoringów, ale przynajmniej nie wróży się z fusów. U mnie zastrzyk podano w momencie wzrostu estradiolu- czyli już jak organizm szykował się do własnego wyrzutu LH, ale jeszcze przed pikiem. Dzięki temu można było określić bardziej precyzyjnie, że owulacja wystąpi za ok. 36h (to też potwierdzały jakieś moje obserwacje z poprzednich, nieudanych IUI), a inseminację wyznaczono po 40h. Wchodząc do kliniki dosłownie zginałam się z bólu owulacyjnego, więc myślę, że ta inseminacja była naprawdę tuż po.
Dobrze, że dzisiaj poszłaś na to usg i nie marnujesz już energii na jutrzejsze podejście, ale totalnie rozumiem Twoją frustrację... 🫂
askowe lubi tę wiadomość
09.2024 IUI ❌️ (nasienie dawcy)
10.2024 IUI ❌️
11.2024 IUI cykl stymulowany❌️
12.2024 IUI cykl stymulowany 🙏🌟
01.2025 - jest jedno ❤️ i jedno puste jajo...
09.2025 👶

06.2026 - ruszamy po rodzeństwo!
06.2026 - cykl-niespodzianka: brak owulacji mimo stymulacji...
07.2026 - owulacja na wakacjach w 30 dc😅
W oczekiwaniu na nowy cykl❤️ -
Lua, masakra, myślałam, że to może jakaś moja jednorazowa przygoda... Ech jak tak się podchodzi do tego, to nic dziwnego, że są słabe statystyki sukcesów.
Spróbuję przy kolejnej wizycie jakoś się przygotować i dogadać to z lekarzem, pewnie te badania hormonalne byłyby ostatecznie tańsze niż to USG już po...
Dzięki za wszystkie informacje, czuję, że jestem lepiej przygotowana, co do tego, czego mogę oczekiwać 💪👩 93' 🧑 93'
Starania od 02.2025 z przerwami
07.2025 - puste jajo płodowe 💔 7w
06.2026 - cb 💔
07.2026 - ⏸️
13cs -
Robiłam IUI w klinice Invicta, cykle stymulowane lamettą (to nie jest cykl sztuczny, tylko kontrolowany wzrost pecherzyków). Przed każdą wizytą miałam badanie LH, progesteron, estradiol żeby wyłapać kiedy podać ovitrelle i wyznaczyć datę inseminacji.askowe wrote:Lua, masakra, myślałam, że to może jakaś moja jednorazowa przygoda... Ech jak tak się podchodzi do tego, to nic dziwnego, że są słabe statystyki sukcesów.
Spróbuję przy kolejnej wizycie jakoś się przygotować i dogadać to z lekarzem, pewnie te badania hormonalne byłyby ostatecznie tańsze niż to USG już po...
Dzięki za wszystkie informacje, czuję, że jestem lepiej przygotowana, co do tego, czego mogę oczekiwać 💪
Dziwi mnie takie podejście dr, że po samym usg wyznacza termin, bez badań. Też bym odwołała IUI, jakbym była w Twojej sytuacji.
askowe lubi tę wiadomość
👩🦰84'
2007 naturals 11 tc 💔
2023 1IUI 6 tc💔 / 2-4IUI 👎
IVF:
I IVF 12/23 ❄️❄️❄️❄️ -> PGT-A ❄️❄️
03/24 FET 5.1.1👎
08/24 FET 5.2.2 cb 💔
II IVF 10/24 ❄️
04/25 FET 3.1.2 cb 💔
III IVF 06/25 ❄️ 5.2.2 ->PGTA ❌️
IV IVF 02/26 AZ FET 3.1.2 👎
V IVF 7/05/26 AZ FET 4.2.2 (intralipid, encorton) 🍀
β: 6dpt 36; 9dpt 209; 13dpt 1287; 15dpt 2214; 18dpt 5843; 25dpt CRL 5,7mm;7+5 crl 13.4mm; 8+5 crl 2,18 cm; 10+5 crl 3,76 cm; 12+3 crl 6,39 cm;14+4 112g
Felia 🩷
✖️Adenomioza, MTHFR i PAI hetero, KIR AA, brak tarczycy, NK19%, CD4+/CD8+, cytokiny, CrossMatch 20%, Allo Mlr 0
✔️CD138, CD56, kariotyp, MUCH, Helicobacter, CA125, celiakia, gastroskopia, antytrombina III, białko S, białko C, pasożyty, ANA, Ferrytyna, Homocysteina, B12, D3

-
To samo u mnie. Rozważyłabym zmianę kliniki jeśli nie badają hormonów. U mnie przez to że raz zapomniałam zbadać rozważali odwołanie IUI wręcz… na szczęście udało się rzutem na taśmę donieść wyniki.Milagro ❤️🩹 wrote:Robiłam IUI w klinice Invicta, cykle stymulowane lamettą (to nie jest cykl sztuczny, tylko kontrolowany wzrost pecherzyków). Przed każdą wizytą miałam badanie LH, progesteron, estradiol żeby wyłapać kiedy podać ovitrelle i wyznaczyć datę inseminacji.
Dziwi mnie takie podejście dr, że po samym usg wyznacza termin, bez badań. Też bym odwołała IUI, jakbym była w Twojej sytuacji.
askowe lubi tę wiadomość
-
Ale fajnie, że są miejsca, gdzie do tego podchodzi się poważnie i nie "na oko"! U mnie dopiero po 3 nieudanych próbach podeszli do tego lepiej, a w ogóle tej 4 próby miało juz nie być, bo byliśmy umówieni, że po 3 nieudanych inseminacjach to już IVF, ale pani doktor nie chciała zaczynać stymulacji w grudniu, bo święta, a ja nie chciałam tracić cyklu, więc zrobiliśmy tę ostatnią próbę, ale właśnie wszystko było przeprowadzone zupełnie inaczej... Też ja trochę poczytałam i sugerowałam wtedy sama lekarce większy odstęp między zastrzykiem a inseminacją. No ale człowiek na początku sam niewiele wie i ufa tym lekarzom we wszystkim, bo przecież oni się znają... ech.
Teraz nie odpuszczam badań hormonalnych.
Najbardziej mnie wkurzały testy jednego lekarza, jak moja doktor była na urlopie, który serio chciał to IUI robić kompletnie w ciemno i generalnie bardzo gasił moje emocje, mówiąc, że "to i tak ma bardzo niską skuteczność". Z takim podejściem, to się niestety nie dziwię...
askowe, jak się masz dzisiaj?
askowe lubi tę wiadomość
09.2024 IUI ❌️ (nasienie dawcy)
10.2024 IUI ❌️
11.2024 IUI cykl stymulowany❌️
12.2024 IUI cykl stymulowany 🙏🌟
01.2025 - jest jedno ❤️ i jedno puste jajo...
09.2025 👶

06.2026 - ruszamy po rodzeństwo!
06.2026 - cykl-niespodzianka: brak owulacji mimo stymulacji...
07.2026 - owulacja na wakacjach w 30 dc😅
W oczekiwaniu na nowy cykl❤️ -
Dzięki Lua, że pytasz 🌷Lua wrote:Ale fajnie, że są miejsca, gdzie do tego podchodzi się poważnie i nie "na oko"! U mnie dopiero po 3 nieudanych próbach podeszli do tego lepiej, a w ogóle tej 4 próby miało juz nie być, bo byliśmy umówieni, że po 3 nieudanych inseminacjach to już IVF, ale pani doktor nie chciała zaczynać stymulacji w grudniu, bo święta, a ja nie chciałam tracić cyklu, więc zrobiliśmy tę ostatnią próbę, ale właśnie wszystko było przeprowadzone zupełnie inaczej... Też ja trochę poczytałam i sugerowałam wtedy sama lekarce większy odstęp między zastrzykiem a inseminacją. No ale człowiek na początku sam niewiele wie i ufa tym lekarzom we wszystkim, bo przecież oni się znają... ech.
Teraz nie odpuszczam badań hormonalnych.
Najbardziej mnie wkurzały testy jednego lekarza, jak moja doktor była na urlopie, który serio chciał to IUI robić kompletnie w ciemno i generalnie bardzo gasił moje emocje, mówiąc, że "to i tak ma bardzo niską skuteczność". Z takim podejściem, to się niestety nie dziwię...
askowe, jak się masz dzisiaj?
Raczej dobrze, chyba mam nadzieję, że tak dokładnie złapana owulacja + dodatkowe starania, ta stymulacja nie były na marne i może akurat nam się uda.
Wiecie, tak mi się już nie chce szukać lekarzy, klinik... Rozczarowałam się i jakoś trudno mi uwierzyć, że w innym miejscu jakoś lepiej trafię...
Rozważam podejście do programu z NFZ, tam bybyło chociaż tanio.👩 93' 🧑 93'
Starania od 02.2025 z przerwami
07.2025 - puste jajo płodowe 💔 7w
06.2026 - cb 💔
07.2026 - ⏸️
13cs -
nick nieaktualnyCześć dziewczyny,
Czy możecie polecić lekarza w województwie śląskim albo w łódzkim, który nie spisuje od razu inseminacji na straty, sugerując in vitro?
U mnie drożność ok, cykle naturalne (ale przed iui przyjmowałam Aromek ), mąż płodny, badania ok, ale jest przeszkoda „mechaniczna” ze strony męża dla naturalnych starań. W związku z tym udaliśmy się do kliniki niepłodności, licząc na pomoc i wsparcie. Lekarz od początku sugerował vitro, nie znając naszej sytuacji i nie widząc wyników badań.
Po zrobieniu wszystkich badań wymaganych od strony formalnej do iui, podeszliśmy do pierwszej (i jedynej na ten moment) inseminacji, gdzie lekarz w trakcie powiedział mi, że jestem już po owulacji… czyli powinien nam chyba podziękować, a została zrobiona inseminacja z oczywiście negatywnym skutkiem (zrobiona w 15 dniu cyklu).
Do drugiej nie podeszłam, bo była umówiona na 16 dzień cyklu (czułam sama po sobie, że jestem już po owulacji 14-tego dnia), mimo że mój cykl trwa 27 dni. A sugestie, że może być za późno, zostały przez lekarza olane.
Ostatni monitoring miałam w piątek rano (pęcherzyki 15 i 17,5 mm), w sobotę po południu czułam po bólach, że mam owulację. Inseminacja umówiona na poniedziałek.
Dodam, że bezpośrednio przed żadną z inseminacji nie miałam badań hormonalnych. Jestem zielona w tym temacie, ale więcej dowiedziałam się z forum, niż od lekarza. Mimo, że zaczęliśmy dopiero 5 miesięcy temu, to jestem już podłamana, chyba najbardziej tym brakiem zrozumienia i zaangażowania w miejscu, gdzie zdajesz się na profesjonalistów.
Czy znacie kogoś, kto specjalizuje się w inseminacji, słucha pacjenta i wykazuje empatię?
Proszę, nie piszcie, że to strata kasy i czasu, bo chcemy spróbować w ten sposób, jeśli od strony zdrowotnej być może jest u nas ok.
Jeśli nie w tym wątku, to może pokierujecie mnie, gdzie
mogę zapytać? Jestem tu nowa
Wiadomość wyedytowana przez autora: 21 lipca, 20:59
-
Hej!Kółkograniaste wrote:Cześć dziewczyny,
Czy możecie polecić lekarza w województwie śląskim albo w łódzkim, który nie spisuje od razu inseminacji na straty, sugerując in vitro?
U mnie drożność ok, cykle naturalne (ale przed iui przyjmowałam Aromek ), mąż płodny, badania ok, ale jest przeszkoda „mechaniczna” ze strony męża dla naturalnych starań. W związku z tym udaliśmy się do kliniki niepłodności, licząc na pomoc i wsparcie. Lekarz od początku sugerował vitro, nie znając naszej sytuacji i nie widząc wyników badań.
Po zrobieniu wszystkich badań wymaganych od strony formalnej do iui, podeszliśmy do pierwszej (i jedynej na ten moment) inseminacji, gdzie lekarz w trakcie powiedział mi, że jestem już po owulacji… czyli powinien nam chyba podziękować, a została zrobiona inseminacja z oczywiście negatywnym skutkiem (zrobiona w 15 dniu cyklu).
Do drugiej nie podeszłam, bo była umówiona na 16 dzień cyklu (czułam sama po sobie, że jestem już po owulacji 14-tego dnia), mimo że mój cykl trwa 27 dni. A sugestie, że może być za późno, zostały przez lekarza olane.
Ostatni monitoring miałam w piątek rano (pęcherzyki 15 i 17,5 mm), w sobotę po południu czułam po bólach, że mam owulację. Inseminacja umówiona na poniedziałek.
Dodam, że bezpośrednio przed żadną z inseminacji nie miałam badań hormonalnych. Jestem zielona w tym temacie, ale więcej dowiedziałam się z forum, niż od lekarza. Mimo, że zaczęliśmy dopiero 5 miesięcy temu, to jestem już podłamana, chyba najbardziej tym brakiem zrozumienia i zaangażowania w miejscu, gdzie zdajesz się na profesjonalistów.
Czy znacie kogoś, kto specjalizuje się w inseminacji, słucha pacjenta i wykazuje empatię?
Proszę, nie piszcie, że to strata kasy i czasu, bo chcemy spróbować w ten sposób, jeśli od strony zdrowotnej być może jest u nas ok.
Jeśli nie w tym wątku, to może pokierujecie mnie, gdzie
mogę zapytać? Jestem tu nowa
Ja niestety nie z tych okolic, wpadaj na wątek inseminacja 2026, może tam się znajdzie ktoś stamtąd.
To jest okropne, co opisujesz! Jeśli naprawdę jest tylko mechaniczna przeszkodą ze strony męża, to na pewno warto spróbować inseminacji!!! I serio, trzeba wymagać badań hormonalnych! Wyznaczanie terminu inseminacji na podstawie samej wielkości pęcherzyków jest wróżeniem z fusów! Podam Ci dla kontrastu mój przykład z majowego cyklu: w pon pęcherzyk miał 18 mm, a owulacja była dopiero w piątek! Naprawdę jesteśmy różne i nie da się przykladać tej samej miary do każdej kobiety, a i nawet do każdego cyklu!
Wpadnij na wątek inseminacja i będziemy się wspierać!!!!💪❤️❤️❤️🤞🤞🤞
nick nieaktualny lubi tę wiadomość
09.2024 IUI ❌️ (nasienie dawcy)
10.2024 IUI ❌️
11.2024 IUI cykl stymulowany❌️
12.2024 IUI cykl stymulowany 🙏🌟
01.2025 - jest jedno ❤️ i jedno puste jajo...
09.2025 👶

06.2026 - ruszamy po rodzeństwo!
06.2026 - cykl-niespodzianka: brak owulacji mimo stymulacji...
07.2026 - owulacja na wakacjach w 30 dc😅
W oczekiwaniu na nowy cykl❤️ -
nick nieaktualnyLua wrote:Hej!
Ja niestety nie z tych okolic, wpadaj na wątek inseminacja 2026, może tam się znajdzie ktoś stamtąd.
To jest okropne, co opisujesz! Jeśli naprawdę jest tylko mechaniczna przeszkodą ze strony męża, to na pewno warto spróbować inseminacji!!! I serio, trzeba wymagać badań hormonalnych! Wyznaczanie terminu inseminacji na podstawie samej wielkości pęcherzyków jest wróżeniem z fusów! Podam Ci dla kontrastu mój przykład z majowego cyklu: w pon pęcherzyk miał 18 mm, a owulacja była dopiero w piątek! Naprawdę jesteśmy różne i nie da się przykladać tej samej miary do każdej kobiety, a i nawet do każdego cyklu!
Wpadnij na wątek inseminacja i będziemy się wspierać!!!!💪❤️❤️❤️🤞🤞🤞
Dziękuję.
Tak, jestem bardzo zawiedziona dotychczasowym doświadczeniem, bo nie mając o niczym pojęcia zaufałam lekarzowi (ma bardzo dobre opinie i duże doświadczenie), chociaż od początku nie podobało mi się jego podejście. O badaniach hormonalnych przed dowiedziałam się tutaj, jak i o wielu innych rzeczach.
Tak jak mówisz, każdy przypadek jest inny, dlatego chciałabym teraz trafić na lekarza z indywidualnym podejściem.
Wieczorem odezwę się w tamtym wątku, jeszcze raz bardzo Ci dziękuję 🙂
Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 lipca, 10:16
-




