Forum Starając się z pomocą medyczną Staraczki i mamusie z Rzeszowa
Odpowiedz

Staraczki i mamusie z Rzeszowa

Oceń ten wątek:
  • BezchmurneNiebo Autorytet
    Postów: 1202 259

    Wysłany: 18 lipca 2017, 10:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Janess wrote:
    Bezchmurna, i jak Wasze kariotypy?
    Nie ma

    145068ba89.png
    * ANA - ujemne
    * Przeciwciała kardiolipinowe - negatywne
    * Nieprawidłowa mutacja MTHFR
    * Nieprawidłowy czynnik V Leiden
    * TSH -3.05
    *Homocysteina -6.2
    * AntyTG i antyTPO w normie
    * 4.05.20 poronienie 4t4d ;(
    * 20.06.18-laparo
    * 24.03.18 poronienie 6t ;(
    * nasienie po zabiegu ok
    * 08.2017-I IVF :(
    * kariotypy ok
  • Bardolka Autorytet
    Postów: 1178 770

    Wysłany: 18 lipca 2017, 15:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Janess - zespół składa siez kilku czynników.
    Obraz w usg to jeden z nich, innymi są np owłosienie, insulinooporność, nadwaga, nieregularne cykle (nie u Ciebie z tego, co kojarze).

    Karolinka urodziła się 18.08. 2020. Nasza druga córeczka ☺️☺️

    Hania urodziła się 24.XII.2018 :) jest idealna :)

    Nierówna walka od 6.2014.
    Ureaplasma/Insulinooporność/
    Polipy / histeroskopia 3.2016 /3.2018
    Poronienie 6.2016 12.2017

    Sytuacja ma zawsze rację, bo jest, bo się zdarzyła, czy dobra, czy zła.
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 18 lipca 2017, 16:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    LIPA gratulacje !

  • sylwias Autorytet
    Postów: 428 178

    Wysłany: 18 lipca 2017, 17:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bardolka wrote:
    Janess - zespół składa siez kilku czynników.
    Obraz w usg to jeden z nich, innymi są np owłosienie, insulinooporność, nadwaga, nieregularne cykle (nie u Ciebie z tego, co kojarze).
    Ja w obrazie USG mam lekko powiększone jajniki i relacje Lh do Fsh 1,6 co też by mogło na to wskazywać ale żadnych innych objawów wiec żaden z 3 lekarzy u których byłam nie potwierdził PCOS.

  • BezchmurneNiebo Autorytet
    Postów: 1202 259

    Wysłany: 18 lipca 2017, 19:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Janess wrote:
    :( ehhh, coś im nie idzie w tym laboratorium

    Właśnie wróciliśmy. Wyniki prawidłowe. W samym 2017r kariotypow zostało zrobionych aż 957

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 18 lipca 2017, 20:12

    Janess, WilczaJagoda lubią tę wiadomość

    145068ba89.png
    * ANA - ujemne
    * Przeciwciała kardiolipinowe - negatywne
    * Nieprawidłowa mutacja MTHFR
    * Nieprawidłowy czynnik V Leiden
    * TSH -3.05
    *Homocysteina -6.2
    * AntyTG i antyTPO w normie
    * 4.05.20 poronienie 4t4d ;(
    * 20.06.18-laparo
    * 24.03.18 poronienie 6t ;(
    * nasienie po zabiegu ok
    * 08.2017-I IVF :(
    * kariotypy ok
  • BezchmurneNiebo Autorytet
    Postów: 1202 259

    Wysłany: 18 lipca 2017, 19:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bardolka wrote:
    Janess - zespół składa siez kilku czynników.
    Obraz w usg to jeden z nich, innymi są np owłosienie, insulinooporność, nadwaga, nieregularne cykle (nie u Ciebie z tego, co kojarze).

    Ja mam tylko lekka nadwagę i obraz z usg. No i nieregularne @

    145068ba89.png
    * ANA - ujemne
    * Przeciwciała kardiolipinowe - negatywne
    * Nieprawidłowa mutacja MTHFR
    * Nieprawidłowy czynnik V Leiden
    * TSH -3.05
    *Homocysteina -6.2
    * AntyTG i antyTPO w normie
    * 4.05.20 poronienie 4t4d ;(
    * 20.06.18-laparo
    * 24.03.18 poronienie 6t ;(
    * nasienie po zabiegu ok
    * 08.2017-I IVF :(
    * kariotypy ok
  • Bardolka Autorytet
    Postów: 1178 770

    Wysłany: 18 lipca 2017, 20:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Janess to ja mam dokładnie tak jak ty. Owulację mam zawsze, cykle krótkie i regularne. Ale nadwaga, IO, stosunek hormoów, trochę owłosienie ... więc coś tam też mam...


    Mnie powiem Wam dopada znów jakieś poczucie beznadziei, od tego szpitala czekam na wizytę dopiero do 2 sierpnia, czas bez sensu mi przepływa przez palce, dni lecą, kolejny okres ... bez sensu...

    Jeszcze niecałe 3 tygodnie i na szczęście wakacje, może się jakoś naładuję baterie...

    Karolinka urodziła się 18.08. 2020. Nasza druga córeczka ☺️☺️

    Hania urodziła się 24.XII.2018 :) jest idealna :)

    Nierówna walka od 6.2014.
    Ureaplasma/Insulinooporność/
    Polipy / histeroskopia 3.2016 /3.2018
    Poronienie 6.2016 12.2017

    Sytuacja ma zawsze rację, bo jest, bo się zdarzyła, czy dobra, czy zła.
  • Bardolka Autorytet
    Postów: 1178 770

    Wysłany: 19 lipca 2017, 08:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    W sumie to Janess nie potrafię tak na to patrzeć. W tym cyklu mimo braku wizyt itd standardowe wielkie nadzieje, wielkie rozczarowanie, jak zawsze zresztą ...

    A to, ze nie musze obserwować swojego organizmu wcale nie znaczy, że tego nie robię ... I chyba Ty możesz powiedzieć to samo :P

    Więc ten luz taki pozorny niestety... Łatwo sobie powiedzieć odpuścić, trudniej zrobić. JA już podejrzewam, że wszystkie kobiety w ciaży umówiły się na fejsie na jakiegoś flashmoba, żeby do mnie do roboty przychodzic i każda baba którą obsługuję jest w ciąży z drobnymi wyjątkami po menopauzie ... kolejna fala ciąż w najbliższym otoczeniu i tak w kółko...

    Większość tych moich koleżanek, które w jesieni dowiadywały się, że są w ciąży (a ja miałam nadzieję, że i ja niedługo będę) zdążyły juz urodzić a ja dalej czekam na nie wiadomo co ...

    Tym więc ch**wym akcentem kończę ten wspaniały wpis ....

    Karolinka urodziła się 18.08. 2020. Nasza druga córeczka ☺️☺️

    Hania urodziła się 24.XII.2018 :) jest idealna :)

    Nierówna walka od 6.2014.
    Ureaplasma/Insulinooporność/
    Polipy / histeroskopia 3.2016 /3.2018
    Poronienie 6.2016 12.2017

    Sytuacja ma zawsze rację, bo jest, bo się zdarzyła, czy dobra, czy zła.
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 lipca 2017, 09:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bardolka wrote:
    W sumie to Janess nie potrafię tak na to patrzeć. W tym cyklu mimo braku wizyt itd standardowe wielkie nadzieje, wielkie rozczarowanie, jak zawsze zresztą ...

    A to, ze nie musze obserwować swojego organizmu wcale nie znaczy, że tego nie robię ... I chyba Ty możesz powiedzieć to samo :P

    Więc ten luz taki pozorny niestety... Łatwo sobie powiedzieć odpuścić, trudniej zrobić. JA już podejrzewam, że wszystkie kobiety w ciaży umówiły się na fejsie na jakiegoś flashmoba, żeby do mnie do roboty przychodzic i każda baba którą obsługuję jest w ciąży z drobnymi wyjątkami po menopauzie ... kolejna fala ciąż w najbliższym otoczeniu i tak w kółko...

    Większość tych moich koleżanek, które w jesieni dowiadywały się, że są w ciąży (a ja miałam nadzieję, że i ja niedługo będę) zdążyły juz urodzić a ja dalej czekam na nie wiadomo co ...

    Tym więc ch**wym akcentem kończę ten wspaniały wpis ....


    Tym ch**wym akcentem dołączam się do Ciebie gdyż u mnie jest to samo. Już nie wiem czy to umnie to smutek, zal czy mega zlość, chyba to ostatnie. U mnie nawet te co poroniły mniej wiecej w moim czasie już nie dlugo zostana mamami a mi zostaja tylko te cholerne wspomnienia.

  • sylwias Autorytet
    Postów: 428 178

    Wysłany: 19 lipca 2017, 12:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Janess wrote:
    Dziewczyny, uspokójcie się. Przecież przeżywam dokładnie to samo co Wy. I mam świadomość że daję z siebie wszystko i dalej nic z tego nie wychodzi.
    Tylko doszłam już do etapu o którym pisała Lipa. W pewnym momencie się uodparniamy. I ja już jestem na tym etapie, że spokojnie czekam na IVF bo wiem, że bez tego nic nie zdziałam. A że nie zrobiłam jeszcze nic w kierunku IVF to i nie mam parcia na II co cykl.
    Janess ja też czekałam na IVF jak na zbawienie i co...? Jeszcze większy i bolesniejszy cios... Mam totalnego doła. Planuje wakacje ale bez entuzjazmu, musze liczyć się z kasą bo kolejna procedura może być tylko diagnostyczną (embrioskop może da odpowiedz na to dlaczego blaski są takie slabe), mogę pić i bawić się tylko ze nie mam na to ochoty, nie chce się z nikim spotykać. Tylko ja z rodziny nie mam dzieci, a wśród znajomych tez jestem jedną z nielicznych dodatkowo kilka znajomych jest w ciąży. Ryczec mi się chce jak je widzę i jestem zła na cały świat...

  • BezchmurneNiebo Autorytet
    Postów: 1202 259

    Wysłany: 19 lipca 2017, 15:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Janess niestety z różnych porażek trzeba się podnieść. Mnie też jest ciężko i na samą myśl że wydam 10tys a g.... z tego będzie to mnie przeraża. Do tego dochodzą problemy w pracy...eh szkoda gadać.

    W sobotę pozwoliłam sobie na więcej. Wypiłam dużo. Zapomniałam. A końcówka...wręcz juz noc była wspaniała. Choć na chwilę zapomniałam o wszystkim

    Janess lubi tę wiadomość

    145068ba89.png
    * ANA - ujemne
    * Przeciwciała kardiolipinowe - negatywne
    * Nieprawidłowa mutacja MTHFR
    * Nieprawidłowy czynnik V Leiden
    * TSH -3.05
    *Homocysteina -6.2
    * AntyTG i antyTPO w normie
    * 4.05.20 poronienie 4t4d ;(
    * 20.06.18-laparo
    * 24.03.18 poronienie 6t ;(
    * nasienie po zabiegu ok
    * 08.2017-I IVF :(
    * kariotypy ok
  • felin Koleżanka
    Postów: 47 5

    Wysłany: 19 lipca 2017, 16:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    sylwias wrote:
    Janess ja też czekałam na IVF jak na zbawienie i co...? Jeszcze większy i bolesniejszy cios... Mam totalnego doła. Planuje wakacje ale bez entuzjazmu, musze liczyć się z kasą bo kolejna procedura może być tylko diagnostyczną (embrioskop może da odpowiedz na to dlaczego blaski są takie slabe), mogę pić i bawić się tylko ze nie mam na to ochoty, nie chce się z nikim spotykać. Tylko ja z rodziny nie mam dzieci, a wśród znajomych tez jestem jedną z nielicznych dodatkowo kilka znajomych jest w ciąży. Ryczec mi się chce jak je widzę i jestem zła na cały świat...
    Otóż to. Mam to samo z domu mi się nigdzie nie chce wychodzić bo gdzie popatrzę to albo kobieta w ciąży albo szczęśliwa mamusia z dzieckiem albo wózkiem. Jak na to wszystko patrze to mi serce pęka czemu to ja choć troszkę tego szczęścia nie mogę mieć ....

    Czasem siła to nie ten wielki ogień, który wszyscy widzą. Czasem to jest ta maleńka iskierka, która szepcze:"Jeszcze trochę, dasz radę"
  • Ferdek Ekspertka
    Postów: 121 56

    Wysłany: 19 lipca 2017, 17:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    I dziewczyny ja tez sie tak czuje jak wy. Tez mam wszystkiego dosyc. Dopiero we wrzesniu moge podejsc do transferu do moich dwóch ostatnich zarodkow. Wtedy to bede miec stresa. I tak wszystko sie opoznia, tak szybko leci czas, ze zachwile minie kolejny rok, a dziecka nadal nie ma.
    Bezchmurneniebo ty tylko podchodzisz do IVF w rzeszowie?

    Ferdek
  • sylwias Autorytet
    Postów: 428 178

    Wysłany: 19 lipca 2017, 18:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    felin wrote:
    Otóż to. Mam to samo z domu mi się nigdzie nie chce wychodzić bo gdzie popatrzę to albo kobieta w ciąży albo szczęśliwa mamusia z dzieckiem albo wózkiem. Jak na to wszystko patrze to mi serce pęka czemu to ja choć troszkę tego szczęścia nie mogę mieć ....
    Felin a u Ciebie kiedy kolejny transfer?

  • BezchmurneNiebo Autorytet
    Postów: 1202 259

    Wysłany: 19 lipca 2017, 18:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ferdek wrote:
    I dziewczyny ja tez sie tak czuje jak wy. Tez mam wszystkiego dosyc. Dopiero we wrzesniu moge podejsc do transferu do moich dwóch ostatnich zarodkow. Wtedy to bede miec stresa. I tak wszystko sie opoznia, tak szybko leci czas, ze zachwile minie kolejny rok, a dziecka nadal nie ma.
    Bezchmurneniebo ty tylko podchodzisz do IVF w rzeszowie?

    W sensie ? Tak podchodzę do ivf w sierpniu lub we wrześniu. Jutro się dowiem co i jak.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 lipca 2017, 18:38

    145068ba89.png
    * ANA - ujemne
    * Przeciwciała kardiolipinowe - negatywne
    * Nieprawidłowa mutacja MTHFR
    * Nieprawidłowy czynnik V Leiden
    * TSH -3.05
    *Homocysteina -6.2
    * AntyTG i antyTPO w normie
    * 4.05.20 poronienie 4t4d ;(
    * 20.06.18-laparo
    * 24.03.18 poronienie 6t ;(
    * nasienie po zabiegu ok
    * 08.2017-I IVF :(
    * kariotypy ok
  • sunshine26 Autorytet
    Postów: 563 153

    Wysłany: 20 lipca 2017, 11:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    BezchmurneNiebo wrote:
    W sensie ? Tak podchodzę do ivf w sierpniu lub we wrześniu. Jutro się dowiem co i jak.
    To już niedługo!!!! Ja na ostatniej wizycie podpytywałam o in vitro to pani doktor mówiła ze nie będziemy narazie o tym rozmawiać. Teraz mam miesiąc przerwy od leków, wizyt biorę się za remonty i w sumie jest we mnie taka obojętność i mam tak samo jakWy, nie chce mi się ruszać z domu, u koleżanek zazwyczaj temat dzieci a ja siedzę jak ta pipa i słucham:/ najbardziej się obawiam jakiejś deprechy, bo już nawet płakać mi się nie chce tylko jestem po prostu smutna..

    Lipa gratuluje!!!!

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 lipca 2017, 10:52

    w57v3e3kxnsycn9c.png
    8 lat staran:
    2017- 3 x IUI :(
    01.2019- laparo- endometrioza II st, jajowody drożne
    09.06.2020 - II 🥰
    10.06.2020 - hcg- 1241 ✊🏼 Prog.- 43,40
  • BezchmurneNiebo Autorytet
    Postów: 1202 259

    Wysłany: 20 lipca 2017, 12:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    sunshine26 wrote:
    To już niedługo!!!! Ja na ostatniej wizycie podpytywałam o in vitro to pani doktor mówiła ze nie będziemy narazie o tym rozmawiać. Teraz mam miesiąc przerwy od leków, wizyt biorę się za remonty i w sumie jest we mnie taka obojętność i mam tak samo jakWy, nie chce mi się ruszać z domu, u koleżanek zazwyczaj temat dzieci a ja siedzę jak ta pipa i słucham:/ najbardziej się obawiam jakiejś deprechy, bo już nawet płakać mi się nie chce tylko jestem po prostu smutna..
    D







    Decyzja zapadla. Od @ biorę tabletki antykoncepcyjne a 22 sierpnia mam wizytę i dostane receptę na leki do stymulacji. Także od września wchodzi stymulacja a w połowie września punkcja. No i od dnia punkcji idę na l4

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 lipca 2017, 12:02

    lipa lubi tę wiadomość

    145068ba89.png
    * ANA - ujemne
    * Przeciwciała kardiolipinowe - negatywne
    * Nieprawidłowa mutacja MTHFR
    * Nieprawidłowy czynnik V Leiden
    * TSH -3.05
    *Homocysteina -6.2
    * AntyTG i antyTPO w normie
    * 4.05.20 poronienie 4t4d ;(
    * 20.06.18-laparo
    * 24.03.18 poronienie 6t ;(
    * nasienie po zabiegu ok
    * 08.2017-I IVF :(
    * kariotypy ok
  • BezchmurneNiebo Autorytet
    Postów: 1202 259

    Wysłany: 20 lipca 2017, 13:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Janess wrote:
    No to super!
    A możesz mi wyjaśnić, jaki jest cel brania tabletek antykoncepcyjnych? Nie prościej by było iść na betę i wtedy brać leki stymulujące?
    Właśnie często dziewczyny piszecie o anty i jest to dla mnie kompletnie niezrozumiałe. Sytuacja wygląda podobnie przy IUI. Zgadza się, że leki stymulujące są inne, ale przecież zasada jest ta sama - wyprodukować jajeczka. Przed lekami pęcherzyk musi pęknąć bo gdyby nadal tam był to w efekcie "rozsadziło by" brzuch. Tylko przed stymulacją do IUI nikt tabletek antykoncepcyjnych nie przepisuje.
    Czy w innych klinikach jest tak samo?

    Poprostu chce mi homa na miesiąc wyciszyć jajniki by wyprodukowano więcej pęcherzyków. Dopytałam i idę krótkim protokołem.

    Owulacje o dziwo mialam piękno śluzówke tez. Wiesz lekarka śmieje ze a nuż może. ...

    A co do l4 będę chciała iść od punkcji aż do bety

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 lipca 2017, 12:58

    145068ba89.png
    * ANA - ujemne
    * Przeciwciała kardiolipinowe - negatywne
    * Nieprawidłowa mutacja MTHFR
    * Nieprawidłowy czynnik V Leiden
    * TSH -3.05
    *Homocysteina -6.2
    * AntyTG i antyTPO w normie
    * 4.05.20 poronienie 4t4d ;(
    * 20.06.18-laparo
    * 24.03.18 poronienie 6t ;(
    * nasienie po zabiegu ok
    * 08.2017-I IVF :(
    * kariotypy ok
  • Magnolia4 Przyjaciółka
    Postów: 92 52

    Wysłany: 20 lipca 2017, 13:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja też dziewczyny się dziś rozpadłam. Czeka mnie laparo a najlepsze to, że termin na październik i kolejne 3 miesiące w d...e i badania do kolejnego IUI przepadną

  • sylwias Autorytet
    Postów: 428 178

    Wysłany: 20 lipca 2017, 16:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Janess wrote:
    Hmmm, nadal nie jestem przekonana. Skoro Ty i tak przeważnie nie miewasz owulacji bez leków, to po co ma Ci wyciszać jajniki?
    W moim przypadku miałoby to większy sens, chociaż będę się kłóciła, że nie chce tej chemii brać.
    Janess ja u Chrostowskiego tez w nowej procedurze mam brac anty w jednym miesiącu a w drugim stymulacja. Widocznie jest to powrzrchnie stosowana praktyka.

‹‹ 146 147 148 149 150 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Sezonowa dieta zwiększająca płodność – płodne smaki jesieni

Jesień to świetny moment na wprowadzenie zmian do stylu życia i diety, które mogą pozytywnie wpłynąć na płodność i tym samym zwiększyć szanse na zajście w ciążę. Jakie produkty wybierać jesienią? Które składniki mają szczególne znaczenie w kontekście płodności? Podpowiadają ekspertki - Ania i Zosia z Akademii Płodności. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Kwas foliowy podczas starania o dziecko, kwas foliowy w ciąży - dlaczego tak ważny?

Kwas foliowy to witamina z grupy B, o której żadna starająca się o ciążę kobieta, nie powinna zapominać! Kwas foliowy ma ogromny wpływ na rozwój płodu, prawidłowy przebieg ciąży, ale i również płodność kobiety! Dodatkowo przeczytaj dlaczego suplementacja kwasu foliowego zalecana jest czasem również dla mężczyzn.   

CZYTAJ WIĘCEJ

Histeroskopia skuteczna metoda diagnostyki i leczenia niepłodności

Histeroskopia to metoda, która pozwala wykryć i wyleczyć niektóre przyczyny niepłodności: polipy macicy, zrosty, mięśniaki. Histeroskopia diagnostyczna czy histeroskopia zabiegowa - kiedy warto zdecydować się na zabieg?  Jak wygląda histeroskopia? W którym momencie cyklu wykonuje się zabieg? Jakie mogą być skutki uboczne? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego