Cześć dziewczyny. Nie odzywałam się długi czas, potrzebowałam resetu od forum, wrócić trochę do życia, bo miałam wrażenie że zaczynam się ocierać o depresję. W międzyczasie przeszłam całą diagnostykę: miałam ponowną histeroskopię, wszystkie wymazy, badanie cd138, test iple. Z testu iple wyszła mi hiporeceptywność endometrium i wskazania do immunoglobulin, więc moje wcześniejsze immunosupresje były kompletnie nietrafione. Po konsultacji z dr Sydorem ustaliliśmy, że kolejny transfer próbujemy bez żadnych leków, a dalej będziemy myśleć nad immunoglobulinami. Transfer miałam na cyklu naturalnym, poszedł gładko jak na moje problemy z szyjką, endometrium i progesteron tez sprzyjało jak nigdy. Tylko wynik był taki sam jak zawsze, czyli brak implantacji. 😅 Nie wiemy co idzie nie tak. Czuję się zupełnie beznadziejnym przypadkiem, a jednocześnie nie widzę dla nas już innego planu niż próbować i liczyć że może w końcu któryś transfer się uda. Doceniam, że mamy zarodki, mam nadzieję, że przynajmniej w tym aspekcie szczęście nadal będzie nam sprzyjać. 🙂 Będę was powoli nadrabiać 😉
Starania od 04/24
niedrożny kanał szyjki macicy, niedrożny jajowód, kir AA, ogniska adenomiozy, allo-MLR 0%, RIF, oligospermia
08/25 - I ICSI ➝ 3 ❄️ po PGT-A
3 x FET beta <0,2
04/26 - II ICSI ➝ 2 ❄️ po PGT-A
Starania od 04/24
niedrożny kanał szyjki macicy, niedrożny jajowód, kir AA, ogniska adenomiozy, allo-MLR 0%, RIF, oligospermia
08/25 - I ICSI ➝ 3 ❄️ po PGT-A
3 x FET beta <0,2
04/26 - II ICSI ➝ 2 ❄️ po PGT-A