X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum W ciąży - ogólne Ciężarówki po IVF 2018
Odpowiedz

Ciężarówki po IVF 2018

Oceń ten wątek:
  • Iwkaaa Autorytet
    Postów: 1460 840

    Wysłany: 10 kwietnia 2019, 10:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mk pierwszy skurcz? Hymmm Kurde ciekawe czy ja też mam tylko ich nie czuję czy jak :( na weekend mam ktg to chyba powinno wyjść jeżeli są skurcze co nie ?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 10 kwietnia 2019, 10:30

    IVF - IMSI 03.2018 - 1 zarodek :(
    2 IVF - IMSI - 08.2018 - 1 zarodek ❤

    2024-powrót do gry
    09.2024 1 procedura z programu - 3 transfery, 1cb
    Kir - Bx
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 10 kwietnia 2019, 11:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aaaa Mk :) i jaki był ? to był 1- pojedynczy 😊?? Matko ja mam całe serie wieczorami i w nocy ;)
    Ktg w dzień miałam 25, wiec nie było niczego .. teraz mam tez w nd i zobaczymy
    Czasem te straszaki występują i miesiąc a potem ciąża przenoszona - tak mówiła położna. Po prostu nie ma reguły. Dopadło mnie przeziębienie nie wiem wgl skąd - masakra ..

  • Lubię_czekoladę Autorytet
    Postów: 4436 2834

    Wysłany: 10 kwietnia 2019, 12:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ciasteczko777 wrote:
    Czekoladko - A Ty jakieś objawy ??
    Ja chyba nie mam żadnych.. Podobno szyjka ok i tyle. Wczoraj byłam pobrać u takiego mojego awaryjnego lekarza GBS i pobrał mi tylko z pochwy twierdząc, ze z odbytu nie pobiera, bo niby po co.. Załamałam się, bo byłam pewna, że musi być jeden i drugi. Miałyście koniecznie dwa pobierane? Muszę teraz iść znowu pobrać ten drugi na pewno..

    Ciasteczko a KTG zlecał Ci lekarz czy chodzisz gdzieś prywatnie dla siebie? Mi lekarz powiedział, że KTG dopiero po 40tc a myślałam, że raczej to się kontroluje wcześniej.. Sama nie wiem..

    A i wczoraj jeszcze mi lekarz powiedział, że teraz jak zacznę rodzić to nikt tego już zatrzymywał nie będzie.. Czyli jak się zacznie to już poród i tyle.. Czasem jak o tym myślę, że to już 36tc to się zaczynam stresować, że w domu bałagan, sprzątanie dopiero w sobotę.. o tym, że z robotą w domu stoimy to już nie mówię.. A przed nami malowanie w pokoju syna (doróbki malowania) i klatka schodowa... A jak mówię to mojemu to się wścieka, że go poganiam.. no ku****...

    atdcg7rfvm6x7lmu.png
    6 cykli stymulowanych- Aromek :(
    ICSI Maj 2017 :(
    IMSI Kwiecień 2018- Mamy jedną ❄️ :)
    FET 24.05 Ciąża biochemiczna :(
    IMSI Lipiec 2018- Mamy dwie ❄️❄️ :)
    FET 4BB 22.08 <3
  • mk Przyjaciółka
    Postów: 73 56

    Wysłany: 10 kwietnia 2019, 12:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Iwkaa, Ciasteczko- no wiec to byl jeden jedyny poki co;) bolalo jak na okres, jakby zaraz mialo chlusnac. a potem bezowe brudzenie w lazience. oczywiscie spanikowalam i zadzwonilam do poloznej i do szpitala. powiedzieli ze to pewnie czop zaczyna odchodzic. do szpitala mam dzwonic jak sie pojawi zywa krew albo skurcze beda bardziej bolesne i regularne.
    dajcie znac dziewczyny co wyszlo na waszych ktg. jestem ciekawa jak nam pojdzie- tak jak mowisz ciasteczko, mozna i tak przenosic ciaze. ja caly czas licze ze ten skurcz to byl dobry znak i sie wszystko rozkreci ;) idziemy leb w leb, ja dzis jestem 37+2 wiec bede na biezaco pisac co u mnie a wy piszcie co u was :)

    Ciasteczko- zdrowka!

    Lubię_czekoladę, Ciasteczko777 lubią tę wiadomość

  • Lubię_czekoladę Autorytet
    Postów: 4436 2834

    Wysłany: 10 kwietnia 2019, 12:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Magkb wrote:
    Dziewczyny chciałam Wam wkleić zdjęcie mojego małego podróżnika, ale nie potrafię. Dotarliśmy bez przeszkód do Hiszpanii, mamy fajny apartament, pogodę spacerowa, a mały codziennie daje nam cos zwiedzić. zaliczył już pierszą kąpiel pod prysznicem, a w nocy śpi w wózku lepiej niż w łóżeczku. Ja chyba tez śpię lepiej bo na niego nie patrzę (w domu jak jest w łóżeczku dostawczym to mam możliwość ciągłej obserwacji ;)
    Ciasteczko nie wiem gdzie Ty chcesz jechać z synkiem, ale raczej nie ma co brać za wielu pieluch bo dużo miejsca zajmują, a pieluchy to wszędzie kupisz.
    Wspaniale <3 Bawcie się dobrze :)

    atdcg7rfvm6x7lmu.png
    6 cykli stymulowanych- Aromek :(
    ICSI Maj 2017 :(
    IMSI Kwiecień 2018- Mamy jedną ❄️ :)
    FET 24.05 Ciąża biochemiczna :(
    IMSI Lipiec 2018- Mamy dwie ❄️❄️ :)
    FET 4BB 22.08 <3
  • mk Przyjaciółka
    Postów: 73 56

    Wysłany: 10 kwietnia 2019, 12:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lubię_czekoladę wrote:
    Ja chyba nie mam żadnych.. Podobno szyjka ok i tyle. Wczoraj byłam pobrać u takiego mojego awaryjnego lekarza GBS i pobrał mi tylko z pochwy twierdząc, ze z odbytu nie pobiera, bo niby po co.. Załamałam się, bo byłam pewna, że musi być jeden i drugi. Miałyście koniecznie dwa pobierane? Muszę teraz iść znowu pobrać ten drugi na pewno..

    Ciasteczko a KTG zlecał Ci lekarz czy chodzisz gdzieś prywatnie dla siebie? Mi lekarz powiedział, że KTG dopiero po 40tc a myślałam, że raczej to się kontroluje wcześniej.. Sama nie wiem..

    A i wczoraj jeszcze mi lekarz powiedział, że teraz jak zacznę rodzić to nikt tego już zatrzymywał nie będzie.. Czyli jak się zacznie to już poród i tyle.. Czasem jak o tym myślę, że to już 36tc to się zaczynam stresować, że w domu bałagan, sprzątanie dopiero w sobotę.. o tym, że z robotą w domu stoimy to już nie mówię.. A przed nami malowanie w pokoju syna (doróbki malowania) i klatka schodowa... A jak mówię to mojemu to się wścieka, że go poganiam.. no ku****...


    mam to samo czekoladko ;) prosze kochanego zeby skonczyl male rzeczy ktore zostaly do zrobienia- poleczka w pokoju dzieciecym, lampa w sypialni, podlaczenie suszarki do prania. no ale on sie nie spieszy ;)
    no a jak porod sie zacznie to sie zacznie i bedzie dobrze ;) nie martw sie. od nieposprzatanego domu nikt jeszcze nie umarl. my mamy psa, ktory wiecznie gubi kudly, ja odkurzam co drugi dzien a po chwili i tak jest tak samo ;)

  • Lubię_czekoladę Autorytet
    Postów: 4436 2834

    Wysłany: 10 kwietnia 2019, 13:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mk wrote:
    Iwkaa, Ciasteczko- no wiec to byl jeden jedyny poki co;) bolalo jak na okres, jakby zaraz mialo chlusnac. a potem bezowe brudzenie w lazience. oczywiscie spanikowalam i zadzwonilam do poloznej i do szpitala. powiedzieli ze to pewnie czop zaczyna odchodzic. do szpitala mam dzwonic jak sie pojawi zywa krew albo skurcze beda bardziej bolesne i regularne.
    dajcie znac dziewczyny co wyszlo na waszych ktg. jestem ciekawa jak nam pojdzie- tak jak mowisz ciasteczko, mozna i tak przenosic ciaze. ja caly czas licze ze ten skurcz to byl dobry znak i sie wszystko rozkreci ;) idziemy leb w leb, ja dzis jestem 37+2 wiec bede na biezaco pisac co u mnie a wy piszcie co u was :)

    Ciasteczko- zdrowka!
    Podziwiam, ja bym już leciała pewnie na izbę przyjęć :D Trzymam kciuki :)

    atdcg7rfvm6x7lmu.png
    6 cykli stymulowanych- Aromek :(
    ICSI Maj 2017 :(
    IMSI Kwiecień 2018- Mamy jedną ❄️ :)
    FET 24.05 Ciąża biochemiczna :(
    IMSI Lipiec 2018- Mamy dwie ❄️❄️ :)
    FET 4BB 22.08 <3
  • Lubię_czekoladę Autorytet
    Postów: 4436 2834

    Wysłany: 10 kwietnia 2019, 13:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mk wrote:
    mam to samo czekoladko ;) prosze kochanego zeby skonczyl male rzeczy ktore zostaly do zrobienia- poleczka w pokoju dzieciecym, lampa w sypialni, podlaczenie suszarki do prania. no ale on sie nie spieszy ;)
    no a jak porod sie zacznie to sie zacznie i bedzie dobrze ;) nie martw sie. od nieposprzatanego domu nikt jeszcze nie umarl. my mamy psa, ktory wiecznie gubi kudly, ja odkurzam co drugi dzien a po chwili i tak jest tak samo ;)
    Pewnie, jak się zacznie to nie będzie już czasu na takie rzeczy, szczególnie, że farba musi wywietrzeć.. No ale i tak będę wściekła, bo kuźwa było tyle czasu na to..

    My psa golimy, jest lepiej :)

    atdcg7rfvm6x7lmu.png
    6 cykli stymulowanych- Aromek :(
    ICSI Maj 2017 :(
    IMSI Kwiecień 2018- Mamy jedną ❄️ :)
    FET 24.05 Ciąża biochemiczna :(
    IMSI Lipiec 2018- Mamy dwie ❄️❄️ :)
    FET 4BB 22.08 <3
  • Rubi27 Autorytet
    Postów: 986 660

    Wysłany: 10 kwietnia 2019, 13:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lubie czekolade ja na pierwsze ktg też poszłam dopiero w 40 tygodniu. I byłam na nim dzień przed porodem o 13 i nic sie nie pisało, tego samego dnia o 20 dostałam pierwszych bóli a na drugi dzien o 12 urodziłam. A pokój syna skończyliśmy dopiero w 38 tygodniu. My mamy owczarka długowłosego na podwórku ale dużo czasu spędza w domu wiec jak on zacznie lnieć na wiosne to u nas w domu kłaki walają sie jak na wsternach te kule suchuch krzaków :)
    I cały czas trzymam kciuki za wszystkie dziewczyny te na końcówce!

    Lubię_czekoladę, mk lubią tę wiadomość

    oar83e3ker59blqv.png
    3jvzp07wx4745wqo.png
    Starania od 2015r
    Słabe nasienie
    Novum od 09.2017
  • Lubię_czekoladę Autorytet
    Postów: 4436 2834

    Wysłany: 10 kwietnia 2019, 13:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rubi27 wrote:
    Lubie czekolade ja na pierwsze ktg też poszłam dopiero w 40 tygodniu. I byłam na nim dzień przed porodem o 13 i nic sie nie pisało, tego samego dnia o 20 dostałam pierwszych bóli a na drugi dzien o 12 urodziłam. A pokój syna skończyliśmy dopiero w 38 tygodniu. My mamy owczarka długowłosego na podwórku ale dużo czasu spędza w domu wiec jak on zacznie lnieć na wiosne to u nas w domu kłaki walają sie jak na wsternach te kule suchuch krzaków :)
    I cały czas trzymam kciuki za wszystkie dziewczyny te na końcówce!
    A miałaś może takie bole na dole jakby się Mały pchal główka? To jest jedyne co mi dokucza.. czasami aż zapiszcze z bolu ale za jakiś czas mija ;)

    Pocieszylas mnie, że też nie do końca wszystko było gotowe wcześniej. U nas już nie wiele zostało, 3 h roboty... Ja sama nie umiem no :(

    atdcg7rfvm6x7lmu.png
    6 cykli stymulowanych- Aromek :(
    ICSI Maj 2017 :(
    IMSI Kwiecień 2018- Mamy jedną ❄️ :)
    FET 24.05 Ciąża biochemiczna :(
    IMSI Lipiec 2018- Mamy dwie ❄️❄️ :)
    FET 4BB 22.08 <3
  • Zizu87 Autorytet
    Postów: 1940 1358

    Wysłany: 10 kwietnia 2019, 13:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie było podobnie jak u Rubi, rano w ktg cisza, wieczorem pierwsze bóle, po paru godzinach regularne skurcze aż do rana. Po 12 godzinach mimo, że skurcze czułam co 5 minut nadal nic się nie pisało w ktg. A po kolejnych 8 godzinach urodziłam. Na kilka dni przed porodem miałam bóle miesiączkowe- zaczynała rozwierać się szyjka.

    A mojej Córeczce się odmieniło i nawet na chwilę nie daje się odłożyć. Zaczęłyśmy 5 tydzień i obstawiam skok rozwojowy. Wszędzie jej źle tylko przy piersi się uspokaja.

  • Rubi27 Autorytet
    Postów: 986 660

    Wysłany: 10 kwietnia 2019, 13:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lubie czekolade-nie mialam takich bóli. Ale bóle miesiaczkowe tak takie ćmienie. Ale ogólnie byłam już troche obolała tylko jakoś w 39 tygodniu.
    Zizu u mnie w pierwszym skoku mały tylko na piersi wisiał jeszcze bardziej niż normalnie. Bo nie odkładalny był gdzieś do 8 tygodnia.

    oar83e3ker59blqv.png
    3jvzp07wx4745wqo.png
    Starania od 2015r
    Słabe nasienie
    Novum od 09.2017
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 10 kwietnia 2019, 14:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gbs pobierał dr nie wiem skąd dokładnie brał ;) ufam mu i liczę ze dobrze pobrał ;)
    Ktg nie mam zleconego dopiero za tydz będziemy o tym rozmawiać - ale zrobiłam sama po tej akcji skurczowej co miałam i teraz już raz w tyg (i tak za to płace bo na nfz nie mam).
    U mnie wszystko gotowe (tylko wyciągnąć kosmetyki i pościel ubrać); porządki zrobił M - teraz np mył okna pranie firan i lodówka :) nie pozwolił mi nawet tknąć okien ;)
    Skurcze okresowe i bóle to mam właśnie od tygodnia - z reg wiecz i w nocy; macica robi sie jak kamień też w dzień, są tez kłucia i rozpieranie (?). Mam też wrażenie, że sa mocniejsze.. mój kruszynek jest malutki więc powinen posiedzieć jeszcze.. ale jak masz juz dobra wagę to pewnie że moze juz wychodzić ;)

  • MagNolia55 Autorytet
    Postów: 1486 1001

    Wysłany: 10 kwietnia 2019, 14:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Okey dziewczyny, powiedzmy że mam trochę czasu i mogę coś napisać ;) Ogólnie po powrocie ze szpitala czuliśmy się/ czujemy się dobrze. Ranę czuła jeszcze delikatnie w pierwszym tygodniu po wyjściu. Natomiast w drugim już prawie nic nie czuła i śmigałam w domu i poza nim. Waga na dzień dzisiejszy -11,5 kg ( w ciązy miałam 12kg w dniu porodu)-także super, bo wszystko to okazało się fizjologią ciązy.

    Powiem Wam, że jednak trochę obowiązków na mnie spadło, gdyż mąż cały czas pracuje (własna działalność). Takim oto sposobem nie mam z Wami jak popisać (wraca ok.18-21). Dodatkowo mieliśmy bardzo dużo gości plus obowiązki domowe...fakt, że ciężko mi wszystko pogodzić-dzień zasuwa w zawrotnym tempie. Czas od karmienia do karmienia plus samo karmienie to ogrom czasu i poświęcenia, ale wiadmo- dziecko najważniejsze. Choć przyznam szczerze,że czasem idę na "łatwiznę" i gdy wiem, że mam coś do załatwienia, coś na czas, to wtedy odciągam swoje mleko i podaję z butelki (mały jest dużo bardziej spokojniejszy, bo dojedzony n 100%). Nie powiem, bo trochę mi to ułatwia organizację, kiedy to ze wszystkim jestem sama. Jak pisałam karmienie ppiersią- to nie wcale łatwa sprawa. Mój mały egzemplarz to istny ssak i głodomór- ma duży odruch ssania i mimo, że karmimy się 40minut z obu piersi, to jak się okazuje że nadal jest niedojedzony :/ Wiem, bo wtedy były spadki wagi i musieliśmy sie dokarmiać ( +30ml modyf. lub z piersi). Mały poprostu zasypia i sssie bo ssie te moje cycki ;) Więc no przyznam szczerze, że jestem tym zmęczona, ale nie rezygnuje, bo lubię to poczucie bliskości i dodatkowo mam komfort psychiczny, że dziecko dostaje to co najlepsze...Mleka mam dosyć, na początku mialam mało ale teraz trochę podrasowałam swoją laktację i jest na styk. Mam jednak nadzieję, że uda mi się jeszcze zwiększyć, tak żeby w razie czego zamrozić- już się przygotowaam na ta okoliczność i zamówiłam w końcu laktator elektryczny - medela freestyle na dwie piersi.

    Jeśli chodzi o samą organizację - to te z Was, które miały obiady pomrożone są na wygranej pozycji haha ;) ;) Ja coprawda też coś tam miałam i tym, póki co się posiłkuję ;) Jedynie wczoraj udało mi się ugotować rosół i ubić kotlety na dziś, ale generalnie jest z tym ciężko-nie powiem ;) Więc póki co "wietrzę" zamrażalnik - gołąbki, gotowa ryba, pomrożone gulasze, zupy, mięso z cateringu na zapas ;) Reszta domowych obowiązków- na raty. Zdarza mi sie chodzić w pidżamie do południa, pranie robię na kilka dni, prasowanie też. Kurze od dwóch tygodni udalo mi się zetrzeć wczoraj ;) Więc ogólnie wesoło. Perfekcja poszła w kąt i muszę się z tym pogodzić ;)
    Samo macierzyństwo - póki co czuje się rewelacyjnie. Małego mogłabym nosić i całować cały czas, jest taki słodki. Nocki generalnie mamy przespane. Wczoraj w nocy jedynie zdażył się wyjątek i mały po karmieniu miał duże oczy i ssał okrutnie smoka, więc nie wiem czy nie dopity czy poprostu spać mu się jednak nie chciało. Sensacji brzuszkowo-jelitowych póki co nie mamy. W dzień dużo śpi, ale jednak już coraz więcej obserwuję godzin aktywności-wówczas synek patrzy dużymi oczkami na to, co dzieje się dookoła. Jeli chodzi o wagę, to jeszcze brakuje nam ok. 150g do wagi urodzeniowej. Jak karmimy się co 3h to okazuje się, że przyrost jest zaduży ;) A jak nie budzilismy w nocy i karmiliśmy się co 4h, to przyrost był bardzo słaby.
    Smoczek też mamy- jak większość z Waszych dzieci. U nas sparawdzają się aventowskie +0 ( pierwsze-trafione, innych nie próbowaliśmy) i przyznam szczerze, że życie nam ratuje. Niestety...u nas często idzie w ruch, gdyż mały cały czas chciałby ssać, a smok go uspokaja. Bez smoka jest trochę nerwowy (wierzga nózkami i rączkami i "szuka").

    Dzisiaj mieliśmy wizytę patronażową- wszystko dobrze, a za tydzień mamy bioderka.

    Tymczasem zaraz uciekamy na spacer, żeby nagonić zaległości dzisiejsze w tym temacie ;) A potem Was jeszcze doczytam :*

    Figa-doczytałam o Twoim porodzie- jesteś mega silną babką. Brawo dla Ciebie, że urodziłąś tak dużego synka.

    Ciasteczko777, Figa88, mk, Vaina lubią tę wiadomość

    mhsvh371zcdidd2p.png
    km5sej28sr4d77to.png
  • Figa88 Autorytet
    Postów: 619 435

    Wysłany: 10 kwietnia 2019, 14:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny czekajace na rozwiązanie, trzymam za was kciuki! Szybkich porodów!

    Ja gbs mialam również z odbytu pobrany, ale czy tak wymagają w szpitalach to nie wiem. Lekarz ktg robil mi chyba od 37 tyg. Sprawdzał tętno płodu. Skurcze się nie pisały. Nawet w dzień porodu w szpitalu jak miałam skurcze, to ktg ich nie rejestrowalo.
    Moj m przed porodem tez nie mial czasu na dokończenie kilku błahostek w domu, a teraz rola taty tak go zmobilizowala, ze wszystko robi + pranie, sprzatanie :) ja tylko leżę i karmię. Az się boje, jak będzie musiał wrocic do pracy.

    860ij44jb8ojlfrj.png
  • Figa88 Autorytet
    Postów: 619 435

    Wysłany: 10 kwietnia 2019, 14:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Magnolia, myślę że dobrze sobie radzisz jak na tyle obowiązków. Mam od Ciebie krótsze doswiadczenie, bo dopiero 6 dni, ale glodomora podobnego. Tylko by wisiał na cycu i też zasypia wtedy. Wczoraj sniadanie zjadłam dopiero o 13, bo co nie wstalam to znow chcial jesc. Budzi sie co 2 godz. Również w nocy, je 30-40min, potem chwila noszenia, przebrac pieluche i zostaje mi 30 min dla siebie - wybieram drzemkę :)

    Najważniejsze, ze Twoj maluch zdrowo rosnie i ladnie przybiera. Buziaki dla Was

    860ij44jb8ojlfrj.png
  • Cccierpliwa Autorytet
    Postów: 22637 11315

    Wysłany: 10 kwietnia 2019, 14:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja juz nie pamietam jak mialam gbs pobierany szczerze mowiac... mialam przy okazji ktg szybkie wejscie na pobranie wymazu...

    Ktg mialam od 28tc co 2 tygodnie...


    Magnolia, a jaki to ten zbyt duzy przyrost?


    Ja wam powiem szczerze, ze u mnie teraz jak mala sie zrobila kumata i mobilna jest mi duzo trudniej cokolwiek zrobic niz w okresie noworodkowym/wczesno niemowlecym...
    Jest absolutnie wszedzie, przy wszystkim probuje stawac... oczy nawet w czterech literach trzeba miec...
    Gotujemy zazwyczaj jak maz wroci wieczorem, a sprzatam jak mala ma jakas mega dluga drzemke... wczoraj udalo mi sie okna w salonie pomyc, bo spala 2,5h...

    Vf81p2.pngvqiep2.png

    Instagram
    @invitro.mama

    Rozpakowane mamusie

    https://walkaorodzicielstwo.blogspot.de
    Starania start -> 2013
    [*] 10tc (2015)
    [*]8tc (2018)
    3xIUI :(
    1 ICSI
    ->23.11 punkcja (24-27.11 hiperstymulacja/hospitalizacja)
    ->27.11 transfer 🐣🐣
    ->14dpt beta 1700
    ->21dpt beta 10275
    ->31dpt biją <3 <3
    -> 39dpt bije <3
    -> 18.08.2018 (40+0) córeczka <3

    -> 25.08.2020 termin w klinice leczenia niepłodności
    -> 25.08 start Cyclo Progynova
    -> 14.09 💉
    -> 25.09 Punkcja
    -> 29.09 Transfer 🐣
    -> 14dpt beta 1700
    -> 23dpt <3
    -> 16.06.2021 (39+5) synek <3


    ⬇️ moja lista wyprawkowa ⬇️
    http://walkaorodzicielstwo.blogspot.com/2018/11/lista-wyprawkowa.html?m=1
  • MagNolia55 Autorytet
    Postów: 1486 1001

    Wysłany: 10 kwietnia 2019, 14:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ciasteczko777 wrote:

    Wybacz podpytam - :) masz chicco baby hug / zadowolona jesteś z niego? Gdzie kupiłaś i czy z materacem?

    Kochana-kupowałam używany, w idealnym stanie za 6000zł( nowy ok. 900zł ) i ja akurat jestem zadowolona póki co. Ułatwia mi funkcjonowanie- używam go w mieszkaniu zamiast wózka,tzn. że cały czas mam małego na oku jak drzemie w ciągu dnia. Mogę nim wszędzie podjechać-korytarz,salon,kuchnia, łazienka, sypialnia-alternatywa dostawki do łóżka ( w zależności od sytuacji, czasem śpi obok mnie, choć zazwyczaj- w łóżeczku jednak). Choc tak jak Cierpliwa pisała-cena nie jest mała, a funkcji co do przydatności nie dużo. Ja się zdecydowałam, z tego względu że część gadżetów, które dodatkowo mógłby zastąpić, to mamy jeszcze po córce. Jak choćby huśtawkę hybrydową oraz krzesełko do karmienia ze stolikiem ( z ikea). Tak więc dla mnie, te funkcje które ma- są przydatne jak za tą cenę. A pózniej zawsze mogę odsprzedać. Materac dodatkowo dokupowałam z fiki-miki. Jak narazie mały bardzo lubi spędzać czas w tym leżaczku. Za jakiś czas będziemy mogli przechylać i wówczas mały będzie wszystko fajnie widział, w tym siostrę i jej aktywności ;) Jeszcze raz na plus za mobilność chicco hub-łatwo się nim przemieszczać i mieć dziecko zawsze na oku.

    Ciasteczko777 lubi tę wiadomość

    mhsvh371zcdidd2p.png
    km5sej28sr4d77to.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 10 kwietnia 2019, 14:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Chyba niezbyt kumam „teorie” - w praktyce jak to wyglada ? Karmimy co 3 godziny:
    1. Karmisz 30 min (nie wiem ile u Was - mi położna mówiła, żeby nie godzinę bo to wtedy nie jest już karmienie!????)
    2. Przebierasz po karmieniu, nie przed ?
    3. Dziecko idzie spać.
    To jest gdzieś 2.5 godziny snu?
    Budzisz nawet spiace dziecko po tych 3 godz i od nowa.. i ile czasu się tak karmi tym trybem - 6 tyg, 2 msc,3?

    Figa Ty spisz max po 30 min - że tak spytam- jak Ty jeszcze jesteś w stanie pisać składnie ? :D kofeina dożylnie czy jak?
    No nie kumam - przecież to niebezpieczne już.. jak tortury ;)

  • MagNolia55 Autorytet
    Postów: 1486 1001

    Wysłany: 10 kwietnia 2019, 14:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Figa88 wrote:
    Magnolia, myślę że dobrze sobie radzisz jak na tyle obowiązków. Mam od Ciebie krótsze doswiadczenie, bo dopiero 6 dni, ale glodomora podobnego. Tylko by wisiał na cycu i też zasypia wtedy. Wczoraj sniadanie zjadłam dopiero o 13, bo co nie wstalam to znow chcial jesc. Budzi sie co 2 godz. Również w nocy, je 30-40min, potem chwila noszenia, przebrac pieluche i zostaje mi 30 min dla siebie - wybieram drzemkę :)

    Najważniejsze, ze Twoj maluch zdrowo rosnie i ladnie przybiera. Buziaki dla Was


    hihi, no to podobnie ;) stymże mój spałby ciągiem nawet i 4h ( jak jest dobrze najedzony). Tak było w szpitalu i przez to spadek wagi, więc teraz muszę go budzić ( aż żal, gdy tak słodko śpi). Mam do siebie troche żal, że nie zawsze wychodzi mi z tą piersią i wybieram łatwiznę-czyli podanie przez butlę...:/ Ale często muszę coś załatwić, drugie dziecko ogarnąć i na samej piersi i przy tym niespokojnym synku niewiele z tego udałoby mi się zrobić. Mam z tego powodu wyrzuty sumienia, że powinnam tylko i wyłącznie podawać z piersi...

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 10 kwietnia 2019, 14:56

    mhsvh371zcdidd2p.png
    km5sej28sr4d77to.png
‹‹ 538 539 540 541 542 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Układ immunologiczny a problemy z płodnością, czyli czym jest niepłodność immunologiczna

Układ immunologiczny, czyli inaczej odpornościowy ma niebagatelny wpływ na płodność. Niekiedy czynniki immunologiczne mogą być bezpośrednią przyczyną niepłodności. Czy problemy z implantacją zarodka albo nawracającymi poronieniami mogą być wywołane przez czynniki immunologiczne? W jakich przypadkach rozważyć konsultację ze specjalistą - immunologiem? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Problemy z tarczycą - przyczyny, objawy, wpływ na płodność

Problemy z tarczycą są bardzo częstą przyczyną zaburzeń hormonalnych zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn. Jakie są najczęstsze zaburzenia w funkcjonowaniu tarczycy? Jakie są typowe objawy problemów z tarczycą? Jak wygląda diagnostyka? Jak zaburzenia tarczycy mogą wpływać na płodność?

CZYTAJ WIĘCEJ

Testy hormonalne w leczeniu niepłodności

Problemy hormonalne są jedną z najczęstszych przyczyn trudności z zajściem w ciążę. Jakie testy hormonalne warto wykonać podczas diagnostyki i leczenia problemów z płodnością?

CZYTAJ WIĘCEJ