CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Luna30 wrote:A ja dzisiaj cały dzień spie. Rano wstałam o 6.30 zawiozlam corke i poszłam spać na 2h. Wstałam, zjadłam obiad z mrozonki i chyba pójdę znowu spać. Po tym pobycie na oddziale jestem wykończona. I chyba znowu mam zapalenie zatok to pewnie też powód...eh. z tego wszystkiego zapomniałam wykupić te receptę na żelazo.. wgl jak się je przyjmuje i czy rano koniecznie?
Nie zaleca się, żeby przyjmować z wapniem i nie popijać kawą/herbatą (ograniczają wchłanianie).
Teoretycznie chyba najlepiej jest rano, ale ja mam rano euthyrox, a od euthyroxu do żelaza musi być 4 godz. przerwy, więc mnie najwygodniej jest po prostu z obiadem, tylko, że ja ogólnie nie mam osobnego żelaza, jak na razie wystarcza mi tyle ile jest w Prenatalu Duo. -
Ja biorę teraz 2 razy dziennie, po prostu łykam przed posiłkiemLuna30 wrote:A ja dzisiaj cały dzień spie. Rano wstałam o 6.30 zawiozlam corke i poszłam spać na 2h. Wstałam, zjadłam obiad z mrozonki i chyba pójdę znowu spać. Po tym pobycie na oddziale jestem wykończona. I chyba znowu mam zapalenie zatok to pewnie też powód...eh. z tego wszystkiego zapomniałam wykupić te receptę na żelazo.. wgl jak się je przyjmuje i czy rano koniecznie?
-
Katikat wrote:Super dzięki!
Ile macie FT4 teraz?
Ja 11,3 miałam na początku marca (norma II trymestr 10,46-16,67), ale coś było dziwnie z tarczycą, bo wtedy też TSH nagle się obniżyło mocno - do 0,8, a cały czas było ok. 1,8. A 1,5 tygodnia później jak mi w szpitalu mierzyli TSH to było z powrotem 2,2, więc pewnie już też ft4 się zmieniło. Za tydzień idę spuścić krew, to się okaże co teraz się dzieje -
Ja sama zmierzyłam tsh bo myslalam ze moze nie będę musiała brać ale wyniki skoczyły i mam teraz euthyroxu większą dawkę, teraz zleciła mi kontrolne badabie po przyjmowaniu tej większej dawkimagdalena321 wrote:Tarczycę badacie na zlecenie swojego prowadzącego?
Mi tylko raz jakoś ok 20 tc kazała sprawdzić TSH bo ta moja waga ją martwiła że nic nie rośnie ale było ok a teraz już nic nie mówiła o tarczycy 🤔
Spadło tsh az do 0,99 a ft4 0.98 -
Katikat wrote:Ja sama zmierzyłam tsh bo myslalam ze moze nie będę musiała brać ale wyniki skoczyły i mam teraz euthyroxu większą dawkę, teraz zleciła mi kontrolne badabie po przyjmowaniu tej większej dawki
Spadło tsh az do 0,99 a ft4 0.98
Ahh bo euthyrox przyjmujesz, rozumiem już oki oki 👍🏻Amelia 23.12.2015 🩷
Hania 10.06.2025 🩷 -
Madzia jak ma się niedoczynność to trzeba w ciąży badać co 3-4 tygodnie
Mnie tego nikt nie zleca, sama badam i jak jest wyniki nie taki ide do endokrynologa 🙃
magdalena321, KarolaKinga lubią tę wiadomość
-
Ja badałam TSH raz na trymestr z polecenia doktor prowadzącej. Mam małą niedoczynność ciążową i biorę Letrox. Jak zapytałam się o wyniki gdzieś na początku roku endokrynologa, to powiedział, że przy niedoczynności co 4 tygodnie robić badanie TSH i ft4
-
Hejo w ten słoneczny ciepły dzień. Normalnie można bez kurtki dziś śmigać ☀️
Gratulacje pięknych zdjęć i wizyt. Bobasy rosną jak na drożdżach 💪🏻
@KatiKat ja ostatnio badałam 10 marca to ft4 miałam 0,89 ng/dl przy TSH 1,322 µIU/ml. Biorę Tirosint Sol 75mg przy niedoczynności tarczycy.
@Kindziukowa mam jakiś rozbudowany pakiet od Zaufaj poloznej,nazywa się Paczka poloznej i kosztuje teraz chyba 200zł. Dużo materiału i jestem zadowolona.
@Herbaciana do dostawki lionelo materacyk dokupiłam RuckenxFizjomommy
-
I teraz muszę się wam wyżalić? Poskarżyć? Nie wiem jak to określić.
Byłam dzisiaj u fizjoterapeuty uroginekologicznego i to w takiej prywatnej klinice bardzo polecanej. Czytając w internetach i u was jak takie wizyty wyglądają, pojechałam nastawiona że wymasuje plecy,sprawdzi czy nie ma rozejścia,pokaże jakieś ćwiczenia czy coś.
No i co dostałam? Palec w pochwie i stwierdzenie że mam bardzo dobre mięśnie dna macicy i jak będę je sobie dalej ćwiczyć to bardzo prawdopodobne że uniknę nacięcia albo pęknięcia. I jeszcze że po 37 tygodniu możemy wykonać jakąś elektrostymulacje żeby naturalnie wywołać poród żeby nie czekać aż dziecko urosnie jakieś duże w tej końcówce tak żeby ochronić krocze. I oczywiście żeby przyjść do niej w 34 tygodniu na nauke masazu krocza oraz plecam zakup gwizdka za 200zł wraz z aplikacja. Cos tam jeszcze pogadała teorii ale wszystko to już wiedzialam z filmikow zaufaj poloznej. Dziękuję,200zł poproszę.
Nie wiem czy ja miałam jakieś wygórowane oczekiwania i to normalna wizyta była? Czy faktycznie polecieli ze mną w kulki. -
Również sie witam w ten piękny dzień, też jakaś słaba dzisiaj jestem także zaraz łykam feroplex. Wena mnie dzisiaj wzięła na pranie ciuszków, kocyków, pieluch. Niekończąca się historia 🤪. Misja oczyszczania wszystkiego trwa. Bąbel mnie tak kopie, że od wczoraj mi się aż brzuch trzęsie, myślałam że takie akcje to będą na końcówce 🙈
Karola jaja z tym fotelikiem, co za ludzie
Gratulacje wizyt, cudne foty! -
Truskawka rzeczywiście brzmi bardzo średnio, ja mam pierwszą wizyte dopiero za tydzień (też dziewczyna mega polecana) to się podzielę też jak to u mnie wyglądało, ale chętnie poczytam jak to było u dziewczyn
-
Hej, ja mam ft4 ze szpitala 13.10 (zakres 9-19).
Truskawka, ja byłam w poprzedniej ciąży to dużo rozmawiałyśmy o tym jak wygląda moje sikanie, powiedziała jakie mam ćwiczenia robić, różne polecajki mi dała już nie pamiętam, ale dużo mi powiedziała. Po CC pokazała mi jak masować bliznę.
Dziewczyny z cukrzyca, mam przeciek od koleżanki z sali szpitalnej. Przyszła jakaś mega otyła dziewczyna z cukrem 280 i w szpitalu przy diecie cukrzycowej jej się naprawiło. Lekarze śmieją się, że dotknął jej cud szpitalny 🤣Wiadomość wyedytowana przez autora: 28 marca 2025, 16:07
-
Truuskaawka wrote:I teraz muszę się wam wyżalić? Poskarżyć? Nie wiem jak to określić.
Byłam dzisiaj u fizjoterapeuty uroginekologicznego i to w takiej prywatnej klinice bardzo polecanej. Czytając w internetach i u was jak takie wizyty wyglądają, pojechałam nastawiona że wymasuje plecy,sprawdzi czy nie ma rozejścia,pokaże jakieś ćwiczenia czy coś.
No i co dostałam? Palec w pochwie i stwierdzenie że mam bardzo dobre mięśnie dna macicy i jak będę je sobie dalej ćwiczyć to bardzo prawdopodobne że uniknę nacięcia albo pęknięcia. I jeszcze że po 37 tygodniu możemy wykonać jakąś elektrostymulacje żeby naturalnie wywołać poród żeby nie czekać aż dziecko urosnie jakieś duże w tej końcówce tak żeby ochronić krocze. I oczywiście żeby przyjść do niej w 34 tygodniu na nauke masazu krocza oraz plecam zakup gwizdka za 200zł wraz z aplikacja. Cos tam jeszcze pogadała teorii ale wszystko to już wiedzialam z filmikow zaufaj poloznej. Dziękuję,200zł poproszę.
Nie wiem czy ja miałam jakieś wygórowane oczekiwania i to normalna wizyta była? Czy faktycznie polecieli ze mną w kulki.
Wydaje mi się, że nie powinno to tak wyglądać. Tzn palcem w pochwie moja też mi sprawdzała mięśnie (chociaż zaznaczała, że to dopiero jak nie poczuje czy dobrze napinam dotykając w jakimś miejscu przy kolcach biodrowych, no ale niestety nie wyczuła), potem mi pokazywała ćwiczenia na mdm a potem jeszcze takie jak przyjmować odpowiednią postawę, żeby nie bolało w odcinku lędźwiowym (to było 2 wizyty temu).
Na ostatniej wizycie miałam masaż 30 minut, potem kontrola mięśni, a potem robiłyśmy ćwiczenia na rozluźnienie bioder (no bo mnie bolały ostatnio). Zawsze też mi rozpisuje ćwiczenia na kartce na koniec żebym mogła sobie porobić w domu między wizytami.
A na takich wizytach wcześniej to w I trymestrze miałam zawsze masaż tego co mnie bolało i te ćwiczenia do domu. Jak chodziłam do niej przed ciążą to też mnie masowała, raz mi robiła akupunkturę (w sumie nie myślałam, że to pomoże, ale rzeczywiście pomogło).
-
Ja do urofizjo chodziłam 2 lata temu (teraz mam banaTruuskaawka wrote:I teraz muszę się wam wyżalić? Poskarżyć? Nie wiem jak to określić.
Byłam dzisiaj u fizjoterapeuty uroginekologicznego i to w takiej prywatnej klinice bardzo polecanej. Czytając w internetach i u was jak takie wizyty wyglądają, pojechałam nastawiona że wymasuje plecy,sprawdzi czy nie ma rozejścia,pokaże jakieś ćwiczenia czy coś.
No i co dostałam? Palec w pochwie i stwierdzenie że mam bardzo dobre mięśnie dna macicy i jak będę je sobie dalej ćwiczyć to bardzo prawdopodobne że uniknę nacięcia albo pęknięcia. I jeszcze że po 37 tygodniu możemy wykonać jakąś elektrostymulacje żeby naturalnie wywołać poród żeby nie czekać aż dziecko urosnie jakieś duże w tej końcówce tak żeby ochronić krocze. I oczywiście żeby przyjść do niej w 34 tygodniu na nauke masazu krocza oraz plecam zakup gwizdka za 200zł wraz z aplikacja. Cos tam jeszcze pogadała teorii ale wszystko to już wiedzialam z filmikow zaufaj poloznej. Dziękuję,200zł poproszę.
Nie wiem czy ja miałam jakieś wygórowane oczekiwania i to normalna wizyta była? Czy faktycznie polecieli ze mną w kulki.
)
To poza tym co napisałaś na pewno na 1 wizycie zrobiła mi już jakiś masaż, poza tym właśnie sprawdzanie mięśni, wywiad, jakieś usg na pełnym pęcherzu bla bla bla
Ale masażu krocza rzeczywiście nie można teraz robić, mnie to wg mówili że można dopiero po 36 tc.
A ta elektrostymulacja to chyba trochę na wyrost. Po co już w 37 tc pobudzać poród? Jak nie ma wskazań? -
Ten palec w pochwie trochę mnie zaniepokoił 😅 byłam już dwa razy i za każdym razem dużo rozmowy, pokazywania ćwiczeń, i masaż. Głównie masaż powięzi (jeśli dobre nazywam, miejsca powyżej pachwinach po obu stronach). Teraz gadałyśmy o porodzie, a bardziej pomogła mi przemyśleć do kogo na konsultacje pójść żeby podyskutować czy próbować naturalnie, czy może są wskazania do cesarki. Płacę dużo, ale dziewczyna zna sie na rzeczy, plus rozumie co to stwardnienie rozsiane i jeszcze pamięta o tym, rozwaza poród SN pod kątem mojego SMu, itd. Tak więc trochę kiepska wizyta niestety, Truskawko, moim zdaniem ofkors.
A moje FT4 było ostatnio poniżej jednego, 0,96. Teraz nie kazała mi badac TSH, ale skoro ogarniam te badania na luxmed to zrobię i to za jednym kluciem.
















