CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
KarolaKinga wrote:Elza, współczuję Ci bardzo tego stresu, jak to napisała Karola psychika musi sobie rzygnać i ewidentnie u Ciebie się to objawiło tymi porąbanymi snami dzis w nocy. Jesteś bardzo dzielna i na pewno zostaniesz za ten cały wysiłek nagrodzona wspaniałą córeczką (za kilka dobrych tygodni dopiero 🙂)
Smerfetka, trzymaj się też mocno i dawaj znać jak sytuacja, oby na strachu się skończyło 💪
Gratulacje dla wszystkich dziewczyn udanych wizyt wczoraj, milo czytać ze dzieciaczki rosną! No i Cel, gratuluję w koncu L4, trzeba wiedzieć kiedy powiedzieć stop, teraz odpoczywaj i korzystaj z wolnego czasu 🙂
Dobrego dnia dziewczyny, oby dzis bez żadnych stresujących wieści! 🌻
Dzięki. Właśnie moja Mama też mi powiedziała, że ona pracowała do momentu w którym jestem, obiecali jej Gruszki na wierzbie a finalnie się pożegnali - więc jak się zrobiło mi już ciężko mam iść na l4 i się cieszyć momentem w którym jestem. A kwestie zawodowe będę rozkminiać jak wrócę za te półtora roku (bo jednak mysle, ze wroce - swoja droga wow ale to brzmi🤣). Teraz czas na wielkie przygotowania i trochę porządków w moich bambetlach! To już nie żarty tylko realnie jest w brzuchu mała Córeczka 🥰
KarolaKinga, Anuncja, Werzol lubią tę wiadomość
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Elza, ja także z dwa razy po śnie się popłakałam, mąż musiał mnie uspokajać. Staramy się myśleć pozytywnie a tu cholerstwa podświadomie nas atakują w śnie. Mocno przytulamy dwie dzielne dziewczyny 😊23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Lepiej, że popłakałaś, uwolniłaś negatywne emocje, które w Tobie siedzą. W ostatnim czasie dużo na Ciebie spadało i na psychice się odbija. Do czerwca już niedużo. A Ty jesteś silną babką 💪Elza1234 wrote:Dzięki dziewczyny za wsparcie
Ja ogólnie jestem płaczkiem strasznym, ale dzisiaj to mnie zmiotło przez te sny
Pierwszy raz w tej ciąży mam takie ciążowe koszmary. Już tak bardzo bym chciała czerwiec, mam wrażenie że jestem w tej ciąży już pół życia, dłużej niż kurna słonica
Elza1234 lubi tę wiadomość
-
Elza dziewczyny mają rację, popłacz sobie jak musisz, ale pamiętaj, do czerwca codzień płakać nie możesz, będziemy Cię z tego rozliczać
jesteś mega dzielna i będziesz cudowną mamą ♥️ zobacz ile znosisz dla swojego maleństwa
Ja się witam po nocy, którą przespałam jak zabita - pewnie po tym szczepieniu, obudziłam się tylko raz, jak młodsza miała koszmarki i musiała się przytulić. Ale ogólnie nic mi nie jest poza bólem ręki takim 3/10 więc fajnie 👌
Jeśli ktoś ma dziś wizytę, to trzymam kciuki! U nas dziś szczepienie psiaka, ale ponieważ to owczarek niemiecki mąż ją zabiera, bo ja totalnie nie mam do niej siły w ciąży 🫣
Pozdrowienia znad porannej herbaty. Padłam po sprzątaniu kuchni i odkurzaniu
Elza1234, Lauraa lubią tę wiadomość
-
U mnie też tylko lekki ból ręki po szczepieniu, ale taki minimalny, więc spoko. Ja witam się w kolejnym dniu boju z dzieckiem i psem od rana do wieczora 😵💫 ale chłopaki wymurowali już połowę płotu, więc liczę na to, że do soboty przestanę być słomianą wdową 🫣
Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 kwietnia 2025, 08:26
Gusia_ lubi tę wiadomość
-
Ja od dziś do piątku mam wolne bo mąż z synem wyjeżdżają. Tyle co zawiozę ich na pociąg dzisiaj i odbiorę w piątek z dworca. Bardzo się cieszę, że nie jadę z nimi. Będę leżeć i robic nic. Jeszcze jakby kota wieli że sobą to byłoby idealnie😅
Tesciowa cos jojczy,ze ja też mam przyjechać ake powiedziałam jej (jakies 15 razy od pniedzialku) ze nie przyjadę bo mi się nie chce i wole siedziec w domu.
Teraz jeszcze moja mama mi truje o majówkę,żeby gdzies jechac. Też tlumacze jak krowie na rowie, ze nie. Ze ja inkubuje i nigdzie nie będę jeździć bo nie mam ochoty.
Ludzie mają jakieś przeświadczenie ,że w ciąży trzeba się wyjeździć bo później nie będzie jak. Wolę podróżować po ciotkach z płaczącym niemowlakiem niz z bebzolem,bolącą dupą (hemoroidy i 4 h w aucie to nie dobry pomysł), bolącym krzyżem obsikujac każda stacje na trasie i zaliczając wszystkie mopy.Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 kwietnia 2025, 08:32
Britta lubi tę wiadomość
-
Smerfetka wiesz, nie mogą Cię od razu puścić, bo im nie zapłacą. Więc pewnie te minimum posiedzisz, żeby mogli się rozliczyć z funduszem

Ja też już nigdzie jeżdżę. Też mnie wkurza te gadanie, że w ciąży powinnaś to czy tamto, jakby po porodzie życie miało się skończyć. Zdecydowanie wolę sobie na początku jesieni gdzieś wyskoczyć na weekend blisko z trójką dzieci niż teraz walczyć z mdłościami w aucie (mam turbo nasielskie choroby lokomocyjnej w każdej ciąży) i właśnie non stop się zatrzymywać na toaletę. Ja bym mogła nie wychodzić do porodu za bramę podwórka 🤣🤣🤣 więc piątka Karola, totalnie rozumiem -
Teoretycznie nie, ale już mnie wkurw... Jem to co mi służy i nagle ten cukier wybije na czczo do 96, gdzie dzień wcześniej po takiej samej kolacji był 84...😳.Karola3xJ:D wrote:Elza ale co się dziwić, że Ci się krew śniła jak wczoraj miałaś krwawienie.
Dzisja sobie popłacz a od jutra masz bana na płacz.
Asiun na Twoje jojczenie o cukier tez jest miejsce. Masz takie wysokie wartości?
W ogóle coś dzisiaj widzę się dzieje, bo śniadanie też standard i zwykle mam po takim śniadaniu 95-105 a dziś 132...boję się dzisiejszego obiadu.
Czytałam że w okolicach 30 tygodnia cukry mogą się rozjechać, ale wmawialam sobie ze mnie to nie dotyczy i dam radę dietą. Moja ginekolog co prawda uważa, że nawet jeśli dostanę insulinę to tylko na noc i małe dawki ale nurtuje mnie jedna rzecz, skoro jednego dnia mam ponad 90, a innego okolo 80 to skąd niby wiedzieć czy akurat danego wieczora ta insulina jest potrzebna, bo tak na moją logikę cukier po insulinie może być z kolei za niski. Coś dziś myśliciel mi się włączył i będę rozkminiać.
Chyba wezmę się za projekty na studia żeby trochę się oderwać 🤣Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 kwietnia 2025, 08:57
⏸️09.10.2024
🤱💙17.06.2025💙
⏸️ 08.12.2015
🤱💓 21.08.2016 💓 -
Elza nie dziwię się Twojej reakcji, myślę że każdą z nas by to tak dotknęło. Najważniejsze, że na usg wszystko dobrze i lada chwila wyjdziesz 😘 ja też wczoraj przepłakałam pół dnia co mi się rzadko zdarza, bo też mi się nałożyła kłótnia z mężem i jakieś rozkminy. Ale dzisiaj już jakaś oczyszczona się czuję 🙈
Smerfetka - Gusia ma racje, jak w szpitalu byłam to też mnie musieli przetrzymać mimo że było już okej, ale wiadomo - szpital nie wpływa na dobre samopoczucie. Obyś szybko wyszła 🙏
Też już stwierdziłam, że jak ktoś chce to niech przyjeżdża do nas. Ostatnio po kilku godzinach w aucie byłam połamana, do tego tam ciągnie, tu ciągnie 🙈 i jakoś zaczęłam mieć stresa, że będę kilka godzin od mojego szpitala w razie potrzeby
Elza1234 lubi tę wiadomość
-
asiun może zapytaj diabetologa o to wszystko. Ja Ci nie będę doradzać w dawkowaniu insuliny.
Może coś wyjasni. W cukry w ciąży to fakt,że się rozjeżdżają tak jak i tarczyca. Jest to bardzo dynamiczne.
Gusia no ja to bym nawet za drzwi wejściowe nie wychodziła najchętniej a gdzie tam do furtki😅
Zawsze tak dziwaczeje na końcówce.
kasssia masz tego dysona?
Gusia_ lubi tę wiadomość
-
xSmerfetkax wrote:Eh niepotrzebnie mnie wczoraj nastawili że dzisiaj jest szansa na wyjście… Ale wmawiam sobie że może serio lepiej przeleżeć i się upewnić że z małym wszystko oki. Tylko tak bardzo chciałabym już być w domu.
Zawsze możesz się wypisać na żądanie
ale jeśli planujesz rodzic w tym szpitalu to uwaga, mogą Cię zapamiętać 😅 ja się wypisywałam dwa razy na żądanie i bardzo to zapamiętali 🤪
-
Asiun, a jesteś pewna że ta kolacja dietetycznie była ok? Może właśnie miałaś po niej spadek cukru i potem organizm musiał go podnieść. To że zjadłaś dzisiaj to samo i miałaś wyższe cukry to też się może zdarzyć. Na metabolizm ma wpływ wszystko - co jadałaś poprzedniego dnia, jak spałaś, czy się stresujesz, nie tylko sama ilość węgli.
Elza, ja też myslalam na początku pobytu w szpitalu o każdym dniu jak katordze. Trzeba odpuścić myślenie o wyjściu bo to nie jest najważniejsze. Finalnie było mi trochę smutno jak wychodziłam, bo czułam się tam bezpiecznie. A sny też miałam dramatyczne, codziennie rodziłam. Do tego nie wiadomo skąd sny erotyczne 😅
Mam nadzieję, że leżysz na patologii?
Karola tak, wczoraj umyłam włosy 🤪 oczywiście chciałam wypróbować wszystkie końcówki na raz więc wyszedł miszmasz, ale widzę perspektywy, że do czegos to się nada
faktycznie fajniej kręci i nawet te szczotki to duże ułatwienie bo nie musisz trzymać suszarki + szczotka w drugiej ręce, tylko masz jeden sprzęt i jedną rękę zajęta.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 kwietnia 2025, 09:18
-
Na nfz nie trzymają minimum 3 dni, żeby im zapłacili?🤔gdzieś coś takiego słyszałam.
Mi nikt nie proponuje wyjazdów, każą siedzieć na tyłku, a i mnie nie swędzi. Tak jak Karola pisała, co to za przyjemność obsikiwać okoliczne stacje? -
Mnie jakoś po 2 w nocy obudził księżyc, świecąc mi chamsko prosto w twarz 🫠 żaluzje będę mieć dopiero 22.04 🥲 pełnia to dla mnie zawsze jest jakaś masakra, później to już pospane było. Jeszcze rano zaliczyłam lab i mało brakowało a laborantka (jakaś młoda nowa 🙈) próbowałaby mi pobrać krew „pod prąd” 🙈 bo mam taką żyłę co idzie w poprzek ręki i dobrze, że patrzyłam co robi, bo na moich nędznych żyłach by wkłucie zmarnowała 🫠 takie problemy to nie problemy, ale no irytujące 🫠














