CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Wczoraj zaliczyłam czat z lekarzem, przepisał krople do nosa I acc do picia na rozrzedzenie kaszlu- dzisiaj już lepsze samopoczucie 💪😊
Torbę mam zamiar spakować w tym tygodniu, chyba będę czuła się bezpieczniej🤔
Ja mam wizytę za tydzień z pobraniem gbs, morfologia i mocz. Bejbik całe święta albo czkawka albo się tak rozpychał że myślałam że wyjdzie brzuchem..ałć🥴🥴
-
Jestem po

Ojej jaki fajny lekarz, jaki dokładny.
Wszystko jest idealnie. Waży teraz 1600 g, niby 42 percentyl ale powiedział że ma ładnie uśmiesnione nogi i trochę tłuszczyku już i że wg niego to ona jest koło 50 percentyla
Szacował że urodzi się około 3.5 kg
AFI miałam ponad 13 dziś, ale powiedział zeby dużo pić i bardzo tego pilnować
Szyjka zamknięta, pessar się trzyma, bo ogólnie wszystko idealnie 🤩
Tanashi, przygodami66, Alex_92, Werzol, Gusia_, xSmerfetkax, Cel95, KarolaKinga, Nosa, kasssia, Margareetka, Anabbit, CelinaJan, Nineq, Paulinaaa_, Anuncja, Lola93, Klaudek11, Truuskaawka, Kkk77, Szarotka12, koktajlowa, Revolutionary , eeemakarena, amoze lubią tę wiadomość
-
Tanashi to akurat racja, nawet nie wiadomo kiedy w tym szpitalu się znajdziemy, a tak to chociaż spokojna głowa.
Gusia na pewno landrynki albo żelki 😊 Jak byliśmy na dniach otwartych porodówki to położne mówiły, że landrynki z tego co obserwują to taki must have u rodzących 😅
Biedronka właśnie miałam pytać jak się czujesz. U mnie inhalacje pomogły na tyle, że ta cała wydzielina z zatok zeszła i teraz się odrywa, także też lepiej. Na pewno to uczucie zatkanych zatok i rozpieranie już minęło.
Dziewczyny a tą szczepionkę na rsv do którego tygodnia można robić? Planowałam w tym tygodniu, no ale plan swoje, a życie swoje… -
Landrynki brzmią jak przepis na przypał.
Elza super ze wszystko okej.
Ja się chyba będę pakować koło czwartku. W piatek mam wizyte u gina a coś czuje,że z tej szyjki nic nie zostało. U mnie jeszcze ,żeby podać leki przeciwskurczowe trzeba zaangażować kardiologa więc ja się nastawiam na szpital na poczatku maja. Jakos tak czuje w kościach. Może sie to nie sprawdzi...
Elza1234 lubi tę wiadomość
-
Hahaha nie miałam nigdy na porodówce ani w szpitalu potem landrynek ani Zelków, ale mój must have po porodzie to jest czekolada. I przy karmieniu takie batoniki daktylowe z rossmana, no uwielbiam je. Więc ja biorę to
Ale wiadomo, co kto lubi 
Tanashi fajnie masz z tym szczepieniem w domu 🤣👌
Tanashi, Elza1234 lubią tę wiadomość
-
przygodami66 wrote:Alex jak dobrze pamiętam to pielęgniarka mówiła, że rsv do 36 TC.
Tak, bo przeciwciała tworzą się około 2 tygodnie, więc 36 tc to taki ostatni moment na szczepienie w razie gdyby poród był po 37 tc już
przygodami66, Alex_92 lubią tę wiadomość
-
Dzięki za kciuki!
Jeśli chodzi o pakowanie to ja się trochę rozpędziłam i mam zapakowaną tą małą torbę na porodówkę (tak, żeby mieć w razie niespodziewanej wizyty w szpitalu, którą mam nadzieję, że się nie przytrafi) a do walizy to co już miałam gotowe pod ręką, planuje skończyć na początku maja.
RSV chyba można do 36 tygodnia jak już ktoś pisał, ale ja planuję albo w tym albo kolejnym tygodniu, bo już mi z 2.5 tygodnia ta szczepionka leży w lodówce.
-
Ja po porodzie zjadłam kawowe merci, bo nie mogłam się doczekać śniadania, było pyszne 🤣 teraz zastanawiam się czy się czekolada nie rozpuści tam, ale może nie będzie takiego upału. Lekarz mnie nie pocieszył ostatnio, powiedział że na porodówce jest gorąco jak w piekle 🥵
Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 kwietnia 2025, 08:41
-
Ja walizkę też do majówki pakuje, dzisiaj będę prasować ubranka te z fabryki bodziaków, chciałam je do szpitala więc popakuję je akurat już w torebki
Co do szczepienia to tak jak dziewczyny piszą, maks ten 36 tc bo trzeba 2 tyg na wytworzenie przeciwciał
U nas położna mówiła, żeby wziąć żelki i biała czekoladę (mówiła o białej, bo jak to powiedziała: jak będziecie rzygac z bólu to chociaż na biało, nikt się nie przyczepi że coś jadłyście).
Ja mam jeszcze jutro wizytę u prowadzącego, mam nadzieję że mi tym razem nic nie uszkodzi 😅 -
Elza, gratki!!!! I powodzenia reszcie na wizytach!!
Ja już dla siebie niż dawno spakowana. Polecam, jest spokój głowy i potem serio jest łatwiej na miejscu w szpitalu, szczególnie jak jest drugie dziecko do ogarnięcia w domu i nie zawsze facet może odwiedzić szpital od razu.
Elza1234 lubi tę wiadomość
-
Potwierdzam, byliśmy na dniach otwartych i miałam ochotę się rozebrać do naga 🫣 Ja myślałam, że na patologii jest ciepło, ale tam to dopiero był ogień 🔥.Tanashi wrote:Ja po porodzie zjadłam kawowe merci, bo nie mogłam się doczekać śniadania, było pyszne 🤣 teraz zastanawiam się czy się czekolada nie rozpuści tam, ale może nie będzie takiego upału. Lekarz mnie nie pocieszył ostatnio, powiedział że na porodówce jest gorąco jak w piekle 🥵
Dlatego też położne nie polecały czekolady, bo mówiły, że paniom nie raz popłynęły w torbach 😅 -
Alex_92 wrote:Potwierdzam, byliśmy na dniach otwartych i miałam ochotę się rozebrać do naga 🫣 Ja myślałam, że na patologii jest ciepło, ale tam to dopiero był ogień 🔥.
Dlatego też położne nie polecały czekolady, bo mówiły, że paniom nie raz popłynęły w torbach 😅
W moim szpitalu za to ponoć jest za mocna klima i mówią, żeby mieć coś ciepłego do ubrania no piździ😅 -
U mnie czekolada daje radę, więc idę w to, co wysokoenergetyczne. Ogólnie ja podczas porodu mam coś takiego, że wgle nie chce mi się jeść, ale dobrze w siebie coś właśnie takiego wysokoenergetycznego mimo wszystko wepchnąć. Więc właśnie u mnie czekolada i daktylki 👌
Tanashi Ty pamiętasz z pierwszego porodu merci, a ja słodką herbatę, którą mi do sali przyniosła położna z dyżurki. Niby nic wielkiego, ale potrzebowałam tego wtedy ♥️
Po drugim porodzie czekał na mnie natomiast obiad szpitalny, panie mi odłożyły, bo był roznoszony jak już leżałam te dwie godziny po porodzie z córką, więc tu problemu głodu nie było
Elza1234, eeemakarena lubią tę wiadomość
-
Hejka po świętach.
Jeśli chodzi o gbs to ja będę mieć pobierany w 37t 1d równo. Tak mi wypadają wizyty, że kolejna mam 5 maja, potem 26maja i już koniec 🤯.
My wczoraj wracaliśmy ze świąt 3,5h, gdzie to tylko 130km i normalnie trasa zajmuje nam max 1,5h 😖 wypadek za wypadkiem i objazdy przez malutkie wsie ☹️
My dziś lecimy wieczorem na sesję brzuszkowa. Moja rana po poparzeniu prawie wygojona, blizna jest, ale może się uda zakrywać ręką na zdjęciach żeby się nie rzucało w oczy.
Lecę zaraz na poszukiwanie gipsówki do zdjęć 😊 cieszę się, że ta sesja dziś, bo jakoś siedzi mi ciągle z tyłu głowy, że zaraz zacznę puchnąć i odechce mi się wszelkich zdjęć -
U nas położna mówiła, że w tych salach poporodowych gorąc straszny ze względu na maluszki jest wyższa temperatura. Nie wiem jak na tej sali w której się rodzi, może się zlitują i będzie jakaś klima 😅
A co do polecajek na poród to u nas mówiła o coli, żeby dodać sobie energii, też nie zawsze można jeść. -
Ja też chcę się w końcu zabrać za pranie ubranek, kocyków itd żeby na słonku później fajnie wyschło i prasować. Ale nie wiem kiedy to zrobię, jeszcze myślę co muszę kupić cały czas 🫣
Rogal do karmienia i ten szlafrok cienki jakiś. No i koszulę nocną jedną jeszcze też kupię.
W przyszlym tygodniu albo w samym maju już na ostatni zakup większy zostaje baza do samochodu.Amelia 23.12.2015 🩷
Hania 10.06.2025 🩷

















