CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
-
przygodami66 wrote:Dzień dobry, ja po wczoraj też przespałam całą noc ale już się obudziłam.
Dziewczyny mam taką rozkminę.
Mam w rodzinie znajomych, którzy mieszkali w Niemczech i umyli pierwszy raz dziecko po 5 tygodniach ze względu na tą maź i CC.
Wg zaleceń WHO czytam, że to ma znaczenie ale tylko przez parę h, a nie tygodni.
Położna natomiast mówi, że można poprosić w szpitalu aby umyli dziecko (że wystarczy te parę h od narodzin). Dodatkowo, że można kąpać dziecko codziennie w ramach rytuału.
A Ci znajomi w rozmowie i hasła, że częste mycie skraca życie. No i może mają ciut racji, że skądś te powiedzenie się wzięło? Dodatkowo, że dzięki temu ich dziecko nie miało żadnych problemów skórnych.
Jak to wyglądało u Was? Robiliście rytuał codziennych kąpieli, czy to może serio za często? No ja ze swojej strony uważam, że ta maź na dziecku wystarczy, że będzie parę h. Nie wyobrażam sobie wykąpać pierwszy raz dziecko po 5 tyg (jeśli nie w szpitalu to wykąpie po szpitalu w domu). Ale co z myciem na codzien? Może faktycznie lepiej np co drugi dzień lub rzadziej?Z drugiej strony nas kąpano codziennie i żyjemy...Czy Wasze dzieci miały jakaś alergie, problemy skórne od zbyt częstego mycia? Pewnie też wyjdzie w praktyce, bo może moje dziecko nie będzie lubiło częstego mycia lub wręcz odwrotnie.
W upalne dni na pewno będziemy się kąpać każdego dnia. Zobaczymy jak to wyjdzie, ale też uznaje że można umyć tylko strefę intymna i zakamarki typu paszki zamiast takiej pełnej kąpieli.
Po urodzeniu nie chciałabym żeby mały był wykapany w jakiś mydłach itp.
przygodami66 lubi tę wiadomość
-
Karola3xJ:D wrote:Tanasi jaka Wy macie piaskownice. Wiem,że pytałam już....
Ja zamówiłam na allegro drewniana ale lecą w kulki.Ani piaskownicy ani odpowiedzi z ich strony. Anulowałam zakup ale no musze cos zamowic. Piach mam,piaskownicy nie😅
My mamy zbudowaną przez teścia xD więc niestety nie polecę nic z gotowców:( -
nick nieaktualny
-
Uuu szkodnik dzięki,to może zamówie jak mówisz że taki dobry.
Ja syna kąpałam po przyjściu do domu ze szpitala. Codzienne albo co dwa dni. On jest z czerwca i mega ulewał wiec no nie było szans go nie kąpać. Miał ksywkę Żygmunt bo tak rzygał. Ja miałam codziennie pralkę pełna pościeli,naszych ubrań,jego. No to jak ja go mialam nie kąpac. Zobaczymy jak z małą, nie nastawiam.sie na codziennie kąpiele ani na rzadkie
przygodami66 lubi tę wiadomość
-
Karola3xJ:D wrote:W temacie mopów. Moje ciagle mi zostwiaja mazy na podłodze.Probowalam octem,nabłyszczaczem do zmywarki,wodą z płynem do płukania i nic. Mop parowy nic nie daje. Czy są jakieś sposoby na zmycie tej dziwnej warstwy z paneli?
Wczoraj myłam podloge na kolanach szmatka do szyb ale to kurde nie jest sposób na mycie podlogi codziennie....
Magdalena321 mi się wydaje ,że u Was jest jakiś potężny problem. Jakiś wielki mur nie do przebicia. Czy to jakieś Wasze twarde charaktery? To wszystko brzmi jak przepis na jeden wielki płacz i awanturę po porodzie . On jakby nie chce ruszyć do przodu a Ty już nie masz siły wiec będziesz bierna. Co spowoduje,że bagno się napełni
Wiesz co nie wiem sama już o co chodzi. Chyba za bardzo sie różnimy, mamy kompletnie inne podejścia widzę i poglądy, tylko nie wiem dlaczego ten „czar” prysł po ślubie skoro wcześniej było na prawdę normalnie i byliśmy szczęśliwi razem, dogadywaliśmy się. Może dlatego ze pojawił się ten głupi papier i chłop ma wrażenie że teraz to już może być byle jak 🧐 ja mam wrażenie że on dostaje „kociego rozumu” jak tylko widzi sąsiadów za płotem proponujących mu piwko albo on im. Ok można wypić jedno wieczorem, dwa. Ale nie 4 albo jeszcze drinki dopijać a następnego dnia rano jechać o 6.00 do pracy.
Czy ja coś źle rozumuję?
Amelia 23.12.2015 🩷
Hania 10.06.2025 🩷 -
Kurcze tak kojarzyłam że samoróbka. Mój mąż chce tez sam robic ale ciągle mu tłukę, że ma inna ,pilniejszą robotę w domu niz majsterkowanie przy piaskownicy.Tanashi wrote:My mamy zbudowaną przez teścia xD więc niestety nie polecę nic z gotowców:(
-
Ja miałam kiedyś jak córka była małą piaskownicę drewnianą też zamówiona z OLX albo allegro i szlag to trafił po roku po zimie i deszczach i zgniła 🤣🤣
Później miała plastikową muszlę, to pękła w końcu 🤣
Najlepsza była kupa piasku na placu na plandece i w tym siedzieć 😜Amelia 23.12.2015 🩷
Hania 10.06.2025 🩷 -
Jedno piwko wieczorem to już otwarcie wrót do piekła. Później już się płynie. Ja myślę,że jak on tak funkcjonuje to terapia na już. Wiadomo,że siłą nie zatargasz ale przy ciężarnej albo noworodku cyknięty chłop to kiepskie połączenie...Macie jeszcze czas na rekację przed porodem. On musi mieć coś za uszami,ze ma.przeszlosc jaką mamagdalena321 wrote:Wiesz co nie wiem sama już o co chodzi. Chyba za bardzo sie różnimy, mamy kompletnie inne podejścia widzę i poglądy, tylko nie wiem dlaczego ten „czar” prysł po ślubie skoro wcześniej było na prawdę normalnie i byliśmy szczęśliwi razem, dogadywaliśmy się. Może dlatego ze pojawił się ten głupi papier i chłop ma wrażenie że teraz to już może być byle jak 🧐 ja mam wrażenie że on dostaje „kociego rozumu” jak tylko widzi sąsiadów za płotem proponujących mu piwko albo on im. Ok można wypić jedno wieczorem, dwa. Ale nie 4 albo jeszcze drinki dopijać a następnego dnia rano jechać o 6.00 do pracy.
Czy ja coś źle rozumuję? -
Dobrze rozumujesz bo ja bym swojego zabiła za coś takiego, ale dla mnie już jedno piwko codziennie wieczorem to problem z alkoholem bo piwo to też alkoholmagdalena321 wrote:Wiesz co nie wiem sama już o co chodzi. Chyba za bardzo sie różnimy, mamy kompletnie inne podejścia widzę i poglądy, tylko nie wiem dlaczego ten „czar” prysł po ślubie skoro wcześniej było na prawdę normalnie i byliśmy szczęśliwi razem, dogadywaliśmy się. Może dlatego ze pojawił się ten głupi papier i chłop ma wrażenie że teraz to już może być byle jak 🧐 ja mam wrażenie że on dostaje „kociego rozumu” jak tylko widzi sąsiadów za płotem proponujących mu piwko albo on im. Ok można wypić jedno wieczorem, dwa. Ale nie 4 albo jeszcze drinki dopijać a następnego dnia rano jechać o 6.00 do pracy.
Czy ja coś źle rozumuję?
Ale z drugiej strony podejście że nic z tym nie będziesz robisz też jest średnie bo po porodzie będziecie osobnymi bytami już całkiem i jeszcze się to rozwodem skończy..Wiadomość wyedytowana przez autora: 30 kwietnia 2025, 08:04
-
Magda ja odnoszę wrażenie, że ta rozmowa to powinna się pojawić u Was przed pojawieniem się decyzji o dziecku. Sama mówisz że mąż nigdy nie zajmował się dziećmi, jest dużo starszy, więc pewnie żył sobie jak stary kawaler i wygodnie mu tego nie zmieniać. Trudno będzie zmienić nawyki takiej osoby...
amoze, Revolutionary lubią tę wiadomość
-
Magda, lepiej teraz zareagować niż jak urodzi się dziecko. Dzieci nie chcą widzieć, jak ojciec pije/jest pijany/zatacza się. Wstydzą się. Alkohol jest dla ludzi, ale tych, którzy znają umiar i wiedzą, kiedy można się napić. Mój ojciec pił zanim ożenił się z moją mamą, ogarnął po urodzeniu dzieci, a potem znowu to samo aż skończył w dpsie. Super tata jak trzeźwy, wstyd jak pijany 🙃
-
Co do kąpieli, to nam położna na szkole rodzenia tłumaczyła, że kąpiel z dodatkiem emolientu ma być 2x w tygodniu, ale maczać dziecko w czystej wodzie i obmywać to możemy nawet i codziennie, szczególnie że rodzimy w lato, więc jakoś ochładzać tego malucha będzie trzeba.
Magdalena321 - powiem Ci szczerze, że nie brzmi to za dobrze i niestety nawet jedno piwko codziennie, to już jest czerwona flaga… tak jak pisze Karola - siłą go nie zaciągniesz, sam musi zrozumieć, że ma problem, ale im szybciej to do niego dojdzie, tym lepiej dla Was. Nie zamiatałabym tego pod dywan, tylko reagowała póki jest czas
przygodami66 lubi tę wiadomość
-
U mnie to wszyscy pili. Łącznie ze mną. Wielkopololeniowa rodzina pijaków. Ojciec siedzi w ośrodku,nie wie jaki jest rok. Wiecznie lezal pijany na ulicy. I w centrum Katowic i na dzielnicy . Matka piwkowała w wolne od rana. Ja od 16 roku wiecznie browary ,gdzie nie poszłam. A glowe mialam mocną wiec wypić 6 na wieczór to żaden wyczyn nie był. Brat siedzi w wiezieniu bo dopalacze i alko. Takze,tyle z tego alko. Trzeba to zatrzymać a przynajmniej próbować bo to nie jest otoczenie dla dziecka. Jak się nie da to uciekać jak najdalej
-
Nineq wrote:Magda, lepiej teraz zareagować niż jak urodzi się dziecko. Dzieci nie chcą widzieć, jak ojciec pije/jest pijany/zatacza się. Wstydzą się. Alkohol jest dla ludzi, ale tych, którzy znają umiar i wiedzą, kiedy można się napić. Mój ojciec pił zanim ożenił się z moją mamą, ogarnął po urodzeniu dzieci, a potem znowu to samo aż skończył w dpsie. Super tata jak trzeźwy, wstyd jak pijany 🙃
Mam podobne doświadczenia ze swoim ojcem co Nineq i też sądzę, że lepiej zareagować teraz. Nie życzę Ci, żeby się to tak potoczyło, ale jak sama nic nie wskórasz to może i to brzmi bardzo brutalnie, ale możesz go zgłosić do lokalnego MOPsu/GOPsu i będą go wzywać, zeby po pierwsze się wytłumaczył, po drugie zaproponują AA a potem to już też grubsze działa mogą wejść do akcji. No i generalnie czynny alkoholik się nigdy nie przyzna do bycia alkoholikiem a naprawdę od 1 piwka dziennie się zaczyna, bo nie liczy się ilość, tylko fakt, że się nie da dnia wytrzymać bez tego 1 piwa/kieliszka wina/sety wódki. -
A tak w ogóle to dzień dobry, zaraz będę zaczynać mój ostatni dzień w pracy 🥳
przygodami66, Elza1234, Nosa, SZKODNIK, Moooniii, KarolaKinga, Paulinaaa_, Gusia_, kasssia, Werzol, Anuncja, Lauraa, amoze, eeemakarena, Margareetka lubią tę wiadomość
-
Herbaciana, koktajlowa trzymajcie się tam, żeby dzisiaj jakieś lepsze wieści były.
U mnie też dobra noc - po wyjściu meza do pracy pospalam jeszcze 2h 🥰 dzisiaj też muszę kocyki i rożek dla małego wyprac, wyprasować koszule i szlafrok. Przyszły mi woreczki z allegro, więc po odebraniu w paczkomatu może w końcu dopakuje wszystko do torby porodowej. Ja nie mam nawet nic do kąpieli, to muszę jakiś emolient ogarnąć. Po przejrzeniu ciuszków widzę też, że mam tylko jeden bawełniany kombinezon z kapturkiem i muszę dokupić, polecajki mile widziane 😄
Magda, wzięliście ślub, bo oboje tego chcieliście, i z Twoich wcześniejszych wypowiedzi widać, że mu na Was zależy. Myślę, że on tak odreagowuje stres. Mój mąż też już częściej mi wspomina, że czuje się coraz bardziej zestresowany. Spróbowałabym mimo wszystko rozmowy, żeby podkreślić, że na końcówce potrzebujesz wsparcia bardziej, że łatwiej jest dzielić stres we dwoje. Może pogadaj też z sąsiadem? Żeby przestal proponować czy coś. A terapia czy rozmowa ze specjalista to w ogóle byłaby konkretną reakcja.












