Kwietniowe maluszki 2019
-
WIADOMOŚĆ
-
Estrella, u nas na poczatku tez sie maly bardzo męczył i zasypial przy piersi wiec podawalam przez pierwsze 2 tygodnie kilka razy z butelki swoje mleko odciagniete i przystawialam go ciagle, w koncu zaczal ladnie jesc bez zasypiania wiec moze u Was tez potrzeba czasu jeszcze skoro mleko jest
nick nieaktualny lubi tę wiadomość
-
Ja mam tak właśnie jak opisujesz z prawą piersią. Lewa mnie wcale nie boli a mała ssie tak samo. Ranek też nie mam, chociaż może delikatne, ale nie bardzo widoczne nawet.stresant wrote:Basia ja wrocilam do nakladek bo wlasnie mnie tak bolala piers jakby ja kto wrzatkiem polal i to podczas calego karmienia czyli 15 min. Bolu poczym sama wyrywalam piers z buzki bo juz wytrzymac nie moglam
...po powrocie do nakladek jeszcz 2dni bolalo teraz juz ok. Dodam ze brodawki byly nienaruszone ladne a jednak bolalo....
Jak dobrać rozmiar nakładek? Chciałabym zamówić przez internet bo trudno mi się ruszyć na zakupy jak mała od rana płacze.
Przez godzinę pospała i znowu... zwariować można. Zdążyłam tylko posprzątać łazienkę.
29.03.2019 [39+2] Zosia
2580g, 52cm, 10pkt, SN -
Na razie tylko na szybko się przywitam i zabieram się za nadrabianie Was Kochane❤
Mąż się podlizuje za to,że w nocy Go nie budziłam do Małego 😂 i machnął na drugie śniadanie
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/95aba8cc6150.jpg
także leżę i jem i piję kawę 😋
O ile się Pysio nie obudzi to myje na szybkości okno u córki i zmywam podlogi
nick nieaktualny, Misiabella, Fasolka77 lubią tę wiadomość
-
Wiecie co ja zaczynam wierzyć że jednak jest coś takiego jak dieta matki karmiącej.. u nas wczoraj był najgorszy dzień od narodzin, 3 godz placzu, kurczenie i prezenie nóżek, aż mi się płakać chciało z niemocy. Jak wreszcie poszła kupa to dziecko zasnęła na 3 godz, później godzina karmienia i kolejne 3 spania. Wiąże to z moja dieta ho i ja od rana miałam wzdęcia i gazy, więc co Ona musiała przeżywać... I wczoraj jadłam tylko bułki z żółtym serem a na obiad ryż na mleku. Dziś jak narazie inne dziecko... spokojnie zjadła, chyba że 40 minut, później się tulila a teraz gaworza z Mężem. Jeśli dieta ma aż tak pomóc to mogę jeść ten ryż na mleku codziennie, bo widać że Malutka nie cierpi.
MamaAga85 lubi tę wiadomość
-
a my wlasnie dzwonilismy do przyszlej chrzestnej pytac czy sie zgodzi, no i pierwszy raz widzialam by sie ktos wzruszyl z takiego powodu

oczywiscie i ja poplynelam z tymi hormonami
MamaAga85, AniaKJ, martusiawp, B_002, Fasolka77, Kasiulka90 lubią tę wiadomość
-
a co jadlas jak miala te gazy?Sansivieria wrote:Wiecie co ja zaczynam wierzyć że jednak jest coś takiego jak dieta matki karmiącej.. u nas wczoraj był najgorszy dzień od narodzin, 3 godz placzu, kurczenie i prezenie nóżek, aż mi się płakać chciało z niemocy. Jak wreszcie poszła kupa to dziecko zasnęła na 3 godz, później godzina karmienia i kolejne 3 spania. Wiąże to z moja dieta ho i ja od rana miałam wzdęcia i gazy, więc co Ona musiała przeżywać... I wczoraj jadłam tylko bułki z żółtym serem a na obiad ryż na mleku. Dziś jak narazie inne dziecko... spokojnie zjadła, chyba że 40 minut, później się tulila a teraz gaworza z Mężem. Jeśli dieta ma aż tak pomóc to mogę jeść ten ryż na mleku codziennie, bo widać że Malutka nie cierpi.
moja tez ostatnio cierpi i zastanawiam sie czy nabialu nie wykluczyc bo ponoc tak dziala
-
Estrella ja przeżywałam podobne chwilę jak Ty...z córką mi kompletnie nie wyszło karmienie piersią...walczyłam ile się dało a i tak wyjechało mm...
teraz też jest mm i coś tam ciumka sobie z cycka ale nie nazwałabym tego nawet karmieniem...
Trochę zluzowałam i jest mi jakby lżej...dużą zasługą są słowa pocieszenia i wsparcia od dziewczyn tutaj❤❤❤
nie ma mamy lepszej i gorszej przez rodzaj karmienia-czy cyc czy butelka-każda z Nas jest wspaniała i kochająca mamusią❤❤❤❤
espoir, Misiabella, Fasolka77, nick nieaktualny lubią tę wiadomość
-
Ja też wróciłam do nakładek
po dwóch dniach karmienia znowu mam lewy sutek strasznie poraniony
👱🏻♀️30 🧔🏻♂️32
05.2018 poronienie zatrzymane 9tc
04.2019 👶🏼
Aktualnie 1 cs o drugie bejbisia
13.02 ⏸️
15.02 beta 81,5
17.02 beta 158,4
01.03 pęcherzyk ciążowy 1,2 cm
15.03 CRL 1,24 cm ❤️ -
Co.do spacerów-mam bóle głowy przez to-dzis planujemy pierwszy po kolejnym karmieniu a jak to będzie jak będziemy sami nie wiem.
Mieszkamy na 3 piętrze,na dole nie ma gdzie wozka zostawić(ja jeżeli juz to bym stelaż zostawila)i czeka mnie noszenie na raty chyba -
A no tak , właściwie masz rację. Zobaczą mamę przez chwilę , i moze zrobić się problem po powrocie do domu. A dla Ciebie też pewnie nie byłoby to łatwe.espoir wrote:są, ale ja nie chcę... na chwilę jak przyjdą to tylko namieszam im w głowach, a na dłużej... no moim zdaniem to nie jest najlepszy pomysł. niech te kobiety dojdą do siebie, powalczą o karmienie, wyśpią się. ostatnie czego im tam pewnie trzeba to rozbieganego półtoraroczniaka i trzylatka...


Hashimoto Insulooporność Starania od maj 2015
1.12.2017 [*] Aniołek Jaś
I IUI 18.06.2018 II IUI 14.07.2018
-
Basia ja mam z AVENTU rozmiar S - male.......kupilam rozmiar normalny i byly o wiele za duze ogromne maly sie dusil....w szpitalu dali mi S i sa ok ladnie pije.....
Mnie przy karmieniu bolala tylko ta chora piers gdzie mniej mleka...zdrowa nie bolala...wiec mysle ze to chyba bedzie zwiazane z przeplywem pokarmu ...moze za malo albo za powoli leci ......
teraz znow karmie z nakaladkami narazie nie zamierzam oduczac najwyzej bede zawsze z nimi karmic....... -
Akurat nabiał jem normalnie, mleko, jogurt dziennie, ser żółty. Tak najgorzej to było po niepozornej jarzynowej, ale jakie jarzyny...: kalafior, brukselka, por, fasolka szparagowa i groszek. Oczywiście to rzeczy wylowilam i została mi marchewka, pietruszka i seler, no ale wywar był że wszystkiego. I zupa kwaśna bo na koncentracie pomidorowym. A po pomidorowej, ja robię mocną, też były płacze. Tak samo po zurku... No nie wiem, może przesadzam, będę obserwować. Jabłka tez jem surowe.Bubek wrote:a co jadlas jak miala te gazy?
moja tez ostatnio cierpi i zastanawiam sie czy nabialu nie wykluczyc bo ponoc tak dziala
-
Kochana, to zmęczenie. i zderzenie z macierzynstwem. chyba nikt kto ma pierwsze dziecko nie spodziewa się, że będzie to taka zmiana życia... ale naprawdę czas leci szybko, zaraz te małe skunksy zaczną się interesować zabawkami i będzie łatwiej...Karollinax26 wrote:Weszłam pod prysznic, bo mała chwilowo przysnęła. Siedzę i wyję. Czy tylko ja tak mam ?
Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 kwietnia 2019, 13:18
Misiabella, Fasolka77, martusiawp, nick nieaktualny lubią tę wiadomość
-
U mnie mąż i siostra rozpuszcza ja szare mydlo w wodzie i strzykawka wstrzykuja. Lekarz laryngolog im tak zalecilDaffi wrote:Ja tylko chce sprawdzić czy to woskowina winna bo moze za duzo i zakleila ujście ucha.. Zsby rozpuscic i jak nie pomoze to jechać do Gorzowa wtedy bo tu nigdzie nie znajde nic w week.
-
Sansivieria ja akurat należę do osób, które w dietę nie wierzą, ale jeśli czujesz, że tak Ci będzie lepiej chociażby psychicznie, to próbuj. to Wam ma być dobrze. jak intuicja Ci tak podpowiada, to tak rób. ja będę trzymać kciuki, żeby faktycznie to pomogło... :*
Sansivieria lubi tę wiadomość












