🌷KWIETNIOWE MAMY 2026 🌸
-
WIADOMOŚĆ
-
Chyba też tak zrobię jak kilka z Was i kupię kilka na wypróbowanie co się u nas sprawdzi. Tak samo z chusteczkami będziemy testować choć wiem że trzeba patrzeć na skład, w domu chciałabym uźywać wacików i wody.
Angellka zdecydowanie skonsultuj ciśnienie z lekarzem bo może to być nic poważnego a może wymagać leczenia.Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 lutego, 15:39
starania od 2013 roku
04.2021 💔poronienie samoistne
2025 pierwsze ivf
26.05.25 punkcja
29.07.25 pierwszy transfer
09.08.25 beta 169
12.08.25 beta 611
21.08.25 pierwsze USG i💖
08.09.25 CRL 1.95 cm
15.09.25 CRL3.03 cm i 💖177/min
07.10.25 Badania prenatalne
07.11.25 202g dziewczynki
01.12.25 Badania połówkowe

-
Angellka, ja nadciśnienia nie mam, ale mam wzmożoną kontrolę ciśnienia przez hipotrofię i pępowinę (dwunaczyniowa) - lepiej skontrolować z lekarzem, dla spokoju, szczególnie jeśli masz obawy odnośnie wagi i przepływów.
Siasi, jesli dobrze pamietam to planowałaś też wymarzona szafę, może wrzucisz jakieś zdjęcia jak to wszystko wyszło? jestem ciekawa 🤩
Ja kupiłam pampersy jak były na promce, zawsze można coś innego dokupić.Ja ’92, On’85 tworzący swoją przyszłość i rodzinę w 🇳🇱🌷🧀
Starania o pierwszego bejbika od 04.2024
⏸️ 01.03.2025 — 💔 cb
⏸️ 03.04.2025 — 💔 6tc
⏸️ 24.07.2025 — ❤️❤️?
💔pusty pęcherzyk
💖🐥 10.03.2026 — nasza cudowna córeczka (36+6) -
Wrzucam fotkę szafy. Po lewej miejsce na ubranka/kurteczki i większe rzeczy modowe córeczki, a po prawej regały na zabawki, misie i książeczki 😊 Zabawki planuję trzymać w pudełkach dzieciowych no i będę chciała wypełnić dużą ilością książeczek.HimalayanDream wrote:Angellka, ja nadciśnienia nie mam, ale mam wzmożoną kontrolę ciśnienia przez hipotrofię i pępowinę (dwunaczyniowa) - lepiej skontrolować z lekarzem, dla spokoju, szczególnie jeśli masz obawy odnośnie wagi i przepływów.
Siasi, jesli dobrze pamietam to planowałaś też wymarzona szafę, może wrzucisz jakieś zdjęcia jak to wszystko wyszło? jestem ciekawa 🤩
Ja kupiłam pampersy jak były na promce, zawsze można coś innego dokupić.
Jak już poukładam rzeczy i ogarniemy łóżeczko, komodę i dodatki to wyślę fotki jak pokoik wyszedł finalnie.
Himalanyan Myślałam ostatnio o Tobie. Jak się czujesz? Jak maluszek i kiedy masz wizytę?Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 lutego, 08:49
krolik, Hermiona5, Tosik712, eM 🌺 lubią tę wiadomość
🧩 starania od 7.2024 o brakującego puzzelka.
⏸️ 04.2025
💔 05.2025 8t4d smutny dzień mamy-łyżeczkowanie- zaśniad groniasty częściowy 👼
⏸️ 08.2025 Test pozytywny
🦋 15.09 pierwsze USG- CRL 5,3mm i 🫀
🦋 17.10 (11t2d) SANCO Nipt- zdrowa DZIEWCZYNKA 🙏🏻
🦋 22.10 (12t1d) USG prenatalne I + Pappa- 5.6cm zdrowej córeczki, ryzyka niskie
🦋 17.12 (20tc)- USG połówkowe, 340g zdrowej Księżniczki 🌸
🦋 26.01 (25t6d)- 760g Kruszynki
🦋 19.02 (29t2d)- USG 3 trymestru- 1313 gram zdrowej, ślicznej córeczki
🦋 34tc - 2100gram maleństwa

-
Mój pierwszy syn ważył 3600 a ten ma być większy😃
Ja jestem niska ale mąż wysoki i mój 2 latek wygląda
na 3.
Dziś się ołaziliśmy na spacerach z wózkiem było zimno potem się olatalam w parku za rowerem i mnie nogi bolą ...😄
Teraz chyba w większości szpitali jest aromaterapia, nawet w tych mniejszych. Dosyć mocno się starają o rodzące bo porodów coraz mniej, znieczulenie niestety tylko w większych miastach lub prywatnych szpitalach 😏
U mnie na początek sprawdziły się pieluchy huggies, kupuje na allegro. 1 nie kupowałam dużo bo szybko się na 2 przechodzi. Potem od 3 kupowałam już lupilu w Lidlu lub te lepsze lupilu skin care. Polecam kupować w promocji 1+1, zwykle jest raz w miesiącu 🙂
Do pupy płatki kindi z wodą a na wyjazdy waterwipey, huggies wodne z action a teraz jak już jest duży no to chusteczki pampers fresh clean bo ładnie pachną, są dobrze nasączone i się nie rwa.
Pierwszy raz mi się teraz coś takiego zdarza, że mam czasem problem z koncentracją, myślę o czymś a mózg nie chce pracować jak zwykle 😳🤣
-
Angellka wrote:Ja na początek kupuje pampersy. Do szpitala opakowanie rozm 0, teraz na promce kupilam 3 op rozm 1 po 50 szt i mam też 4 op zlotych dady rozm 1. Takie dziecko zluzywa ok 10 szt pieluszek dziennie wiec tego sporo idzie. U starszego zaczęłam od pampersów, a później jak sprawdziłam że go inne nie uczulają to kupowałam co było w promce.
Krolik u mnie w szpitalu mówili że są dyfuzory na porodówce i olejki, jak ma się swoje jakieś ulubione to można przynieść. Jak u ciebie nie ma to jak potrzebujesz to pakuj dyfuzor.
Pytanie do dziewczyn które zmagają się z nadciśnieniem. Od kilku dni jak mężem ciśnienie to mam wyższe typu 136/88, 141/83. W gabinecie mam zawsze wysokie bo się stresuje. Lekarz kazal mi mierzyć sobie w domu. Wczesniejniej mialam takie na poziomie 115-130. Niewiem czy powinnam to juz skonsultować z lekarzem. Niepowiem troche się po ostaniej wizycie zestresowałam waga małej i dużymi oporami w jednej tętnicy.
Hejka
No ja mam ciążę z nadciśnieniem jakie miałam nawet przed ciążą i jestem aktualnie na 6 tabletkach dopegyt i jakoś to ciśnienie ostatnio było max 125/85 ale wczoraj wieczorem mi wyszło aż 142/89 i wzięłam o 1 tabsa więcej a dzisiaj ciśnienie 99/70 za to puls w spoczynku 126 🫣🚨🤯 podjechałam do lekarki co robić i mam zalecenie nie redukować beta blokerów i powinno się poprawić. Ale ostatnio są przesilenia i ta zmiana pogody- ciśnienie atmosferyczne jest wyższe i to też może swoje robić.
Ale reasumując- końcówka ciąży daje predyspozycje do kłopotów z ciśnieniem i dla spokoju bym na twoim miejscu skonsultowała się z lekarzem.
Tym bardziej że to niejedyny kwestia jednego pomiaru ale jak piszesz „ostatnio” czyli już dr może jakieś wnioski wysnuć.
Daj znać co tam będzie dalej w tym temacie
Angellka lubi tę wiadomość
👩🏻40
( niedoczynność tarczycy, nadciśnienie 1 st. niedrożny jajowód)
👱🏻♂️43
niepłodność z czynników męskich
2013 ciąża jajowodowa
2015 poronienie 6tc
2024 poronienie 4tc
24.07.2025 FET IVF ❤️
1 procedura, blastocysta 4.2.2
19.08.2025 mamy ❤️
29.09.2025 prenatalne 🍀chyba synek
19.11.2025 połówkowe - Franuś ❤️
27.01 wizyta 🩺
04.02 III prenatalne🩺
12.04.2026 - będziemy się przytulać 🍀

-
Siasi super 😍 mega praktycznie. Ja mam dla dziewczyn jedną taką wielką szafę, pełno półek, szuflady i na wiszące, szafa jest pojemna bardzo, trzydrzwiowa. Do tego obok regał i właśnie super sprawdza się schemat z pudełkami na zabawki, co jakiś czas robię im przegląd j wyrzucam, a na górnych półkach są książki. Do tego mają teraz łóżko piętrowe z giagantyczną szufladą, gdzie trzymają puzzle, gry. Dzięki temu przestrzeń w pokoju nie jest tak zagracona 😍 a u starszych to jest multum pierdółek 😅
O to nawet nie wiedziałam, że teraz w szpitalach jest taka aromaterapia powszechna, za moich czasów nie słyszałam o tym w ogóle. Muszę popatrzeć na stronie szpitali gdzie praktykują 😁 dzięki za podpowiedź. Ja kocham olejek lawendowy, a relaksuje się najlepiej przy goździkowym.
Też Wam się brzuch coraz mocniej spina? Kurcze ja chwilę się przejde i czuję, że twardy🙈 zwiększyłam sobie dawkę magnezu i trochę bóle jak na okres przeszły.
Uda się, Siasi lubią tę wiadomość
-
[QUOTE=krolik.
Też Wam się brzuch coraz mocniej spina? Kurcze ja chwilę się przejde i czuję, że twardy🙈 zwiększyłam sobie dawkę magnezu i trochę bóle jak na okres przeszły.[/QUOTE]
Tak, w zasadzie to miękki jest na leżąco a jak chodzę to zaraz twardy. Magnez też biorę ale nie czuję żeby jakoś rozluźniał.
Moja fizjo mówiła że to te skurcze B-H.
Dzisiaj na wizycie poprosiłam lekarkę żeby zmierzyła mi głowę Franka - z ciekawości co będę wypychać 😂😂
Średnica …10.5 cm 🤯🤯🤯😅😵💫 teraz a jeszcze pasuje te 6 tyg wytrwać…
😅😅
Jestem przerażona o swojego 🥟😂😂😂
HimalayanDream lubi tę wiadomość
👩🏻40
( niedoczynność tarczycy, nadciśnienie 1 st. niedrożny jajowód)
👱🏻♂️43
niepłodność z czynników męskich
2013 ciąża jajowodowa
2015 poronienie 6tc
2024 poronienie 4tc
24.07.2025 FET IVF ❤️
1 procedura, blastocysta 4.2.2
19.08.2025 mamy ❤️
29.09.2025 prenatalne 🍀chyba synek
19.11.2025 połówkowe - Franuś ❤️
27.01 wizyta 🩺
04.02 III prenatalne🩺
12.04.2026 - będziemy się przytulać 🍀

-
Angellka wrote:Ja na początek kupuje pampersy. Do szpitala opakowanie rozm 0, teraz na promce kupilam 3 op rozm 1 po 50 szt i mam też 4 op zlotych dady rozm 1. Takie dziecko zluzywa ok 10 szt pieluszek dziennie wiec tego sporo idzie. U starszego zaczęłam od pampersów, a później jak sprawdziłam że go inne nie uczulają to kupowałam co było w promce.
Krolik u mnie w szpitalu mówili że są dyfuzory na porodówce i olejki, jak ma się swoje jakieś ulubione to można przynieść. Jak u ciebie nie ma to jak potrzebujesz to pakuj dyfuzor.
Pytanie do dziewczyn które zmagają się z nadciśnieniem. Od kilku dni jak mężem ciśnienie to mam wyższe typu 136/88, 141/83. W gabinecie mam zawsze wysokie bo się stresuje. Lekarz kazal mi mierzyć sobie w domu. Wczesniejniej mialam takie na poziomie 115-130. Niewiem czy powinnam to juz skonsultować z lekarzem. Niepowiem troche się po ostaniej wizycie zestresowałam waga małej i dużymi oporami w jednej tętnicy.
Ja do 30 tygodnia nie miałam problemów z ciśnieniem, pojawiły się dość nagle. Gdy zaczęłam mierzyć regularnie okazało się że codziennie około 17:00 mam wyskok ciśnienia około 140/90 i po godzinie cisnienie się normowało. Akurat byłam przed planową wizytą u lekarza i gdy zobaczył pomiary zadecydował, że wdrażamy leczenie. U mnie to dopegyt 1x3x dziennie.
Wg lekarza nie było na co czekać bo im bardziej ciąża zaawansowana tym większe mogą być problemy. Także ja na Twoim miejscu bym skonsultowała jak najszybciej - zwłaszcza jak mała ma słabsze przyrosty masy.
-
Próbuję być w tym tygodniu na bieżąco, ale ciężko. Wczoraj byłam na wizycie, już takiej docelowej, prywatnie. I lżejsza o 2100 zł (🤯 ) czekam na to, by ból po leczeniu zmalał do zera. Jest już dużo lepiej, ale po czterech wizytach na fotelu dentystycznym w tym tygodniu, to niestety cała buzia jest mega drażliwa.
Co do ciśnienia - nie mam bladego pojęcia, bo u mnie wręcz w drugą stronę (zwykle 90/50 lub 100/60), ale myślę, że warto sprawdzać - szczególnie na końcówce, niż zignorować czy przeczekać. Jak leżałam na patologii w grudniu, to bardzo dużo dziewczyn miało ten problem i każda została objęta opieką.
Ja w ogóle mam ciężką rozkminę żłobkową w tym momencie. Ciekawa jestem, jak te z Was, które mają starszaki planują nową codzienność, to może i mi się w głowie rozjaśni.
Ogółem od grudnia mała chodzi do żłobka w kratkę i zapewne to dodatkowo pogłębia problem z pożegnaniami, który pojawił się nieco wcześniej.
Niemniej grudzień to czas jelitówki, potem przerwa świąteczna, w styczniu - po wejściu w trzeci trymestr, z którym przyszła bezsenność - zrywanie się i odwożenie jej rano do placówki stało się dla mnie uciążliwe.
Do tego zima, odśnieżanie, ogarnianie auta… zajmowało to mnóstwo czasu.
Plus te niezmiennie płaczliwe rozstania, które mnie psychicznie przerastają.
W lutym było podobnie, a teraz jeszcze druga fala jelitówki - mała była w tym tygodniu w żłobku 2 dni, a wczoraj w nocy już było rzyganko 🫠🤢
Po narodzinach małego, zakładamy, że ona i tak co najmniej 2-3 tygodnie byłaby z domu (żeby nie przyniosła właśnie jakiegoś wirusa itp), potem latem żłobek ma i tak przerwę 3 tygodnie…, a mąż dłuższy urlop:
Naprawdę mocno się zastanawiam, czy jej na ten etap - do września i rozpoczęcia przedszkola nie zostawić w domu.
Intuicyjnie czuję, że to dla mnie będzie mniejsze obciążenie, niż organizacja wożenia i odbierania jej z maluchem w wózku / foteliku.
Mąż mógłby ją zawozić, ale to znacznie wydłużyłoby jej pobyt w placówce (tego nie chcę), a gdybym ja chciał ją odbierać, to ponownie logistycznie nie byłoby łatwe (choćby dlatego, że musiałabym iść po auto do męża). No i to także sprawiłoby, że mąż wracałby godzinę później do domu.
Mam jednak obawy, jak ta rzeczywistość z dwójką w domu będzie wyglądała. Drzemki, spacery, codzienność.
Sama nie wiem, jak to rozegrać. 🤷♀️🤔🤔2022
07.11.⏸️
2023
07. (39+3) Ninka! 💖
2024
12. cb 💔 poronienie samoistne
2025
28.07. ⏸️
2026
04. (38+6) Michaś 🐣 -
lady_89 wrote:Dziewczyny pytanie do bardziej doświadczonych, może któraś testowała różne pieluszki i może podzielić się wnioskami które warto kupić i w jakiej ilości kupować te najmniejsze rozmiary moja siostra przy każdym dziecku kupowała głównie Złote Dada i u niej się sprawdziły, ale tyle tego jest na rynku że sama nie wiem które warte uwagi.
U mnie przy chłopcach sprawdziły się pampers premium care ☺️
lady_89 lubi tę wiadomość
👩'95 👨'94
👦08.2020 👼07.2022👦02.2024
⏳01.2025 starania o 👶
⏸️18.08.2025 (10dpo)
🤰19.08.25 - beta - 14.3, prog 20
🤰21.08.25 - beta - 55,4
🤰23.08.25 - beta - 148
🤰27.08.25 - beta - 848, prog 12
🤰04.09.25 - 6+0 - 0,288 cm z serduszkiem ❤️
🤰18.09.25 - 8+0 - 1,59 cm 🫛
🤰15.10.25 - 11+6 - 5,5 cm 👶
🤰21.10.25 - prenatalne, 7 cm zdrowy dzidziuś 👶
🤰12.11.25 - wstydzioch 🫣
🤰10.12.25 - córeczka 🥹🌸
🤰16.12.25 - połówkowe - 418g dziewczynki 🦋
🤰11.02.26 - 28+6 - 1500g 🦋
🤰24.02.26 - USG III trymestru ❤️
__________________________
Hashimoto, niedoczynność tarczycy, niewydolność ciałka żółtego.

-
Idawoll, u mnie po porodzie młodszego, starszak miał sporą przerwę od przedszkola, bo 2 miesiące. Przede wszystkim ze względu na choroby, bo rodziłam końcem lutego, więc sezon w pełni. A mieliśmy odroczone te pierwsze szczepienia za względu na szereg badań z synkiem, więc wolałam nie ryzykować.
Było ciekawie z dwójką, ale też nie jakos Turbo ciężko, po prostu mieliśmy wieczny bałagan 🤣 od rana do wieczora. Na pewno było spokojniej, ze względu chociażby na brak tego pędu związanego z logistyką, o której piszesz. Bo jednak rano - do którejś godziny trzeba dziecko dowieść, pozneij odebrać. A jeśli nie ma się pomocy osób trzecich na co dzień, to jednak jest to trochę skomplikowane.
Teraz też czeka mnie pobyt z młodszym synkiem i córcia razem w domu, bo B. Pójdzie dopiero do przedszkola od września.
👩'95 👨'94
👦08.2020 👼07.2022👦02.2024
⏳01.2025 starania o 👶
⏸️18.08.2025 (10dpo)
🤰19.08.25 - beta - 14.3, prog 20
🤰21.08.25 - beta - 55,4
🤰23.08.25 - beta - 148
🤰27.08.25 - beta - 848, prog 12
🤰04.09.25 - 6+0 - 0,288 cm z serduszkiem ❤️
🤰18.09.25 - 8+0 - 1,59 cm 🫛
🤰15.10.25 - 11+6 - 5,5 cm 👶
🤰21.10.25 - prenatalne, 7 cm zdrowy dzidziuś 👶
🤰12.11.25 - wstydzioch 🫣
🤰10.12.25 - córeczka 🥹🌸
🤰16.12.25 - połówkowe - 418g dziewczynki 🦋
🤰11.02.26 - 28+6 - 1500g 🦋
🤰24.02.26 - USG III trymestru ❤️
__________________________
Hashimoto, niedoczynność tarczycy, niewydolność ciałka żółtego.

-
Idawoll, no ja sobie wymyśliłam, że córka idzie do przedszkola żeby właśnie było mi lżej. Miała tam być 4h. Też jak urodzi się dziecko, a mąż będzie w domu to chciałam żeby miała przerwę 2-3 tyg. Pozniej zaprowadzalabym ją na luzie. Mamy bardzo blisko, więc może nawet spacerem. Teraz i tak była zawożona dopiero na 8:30-9. Moj maz pracuje zmianowo, wiec tylko jeden tydzien rano musialabym to robic ja.
Ale jest jeden duzy problem. Lilianka bardzo choruje. Od tego rsv nie możemy tak na prawdę się pozbierać. I już nawet jak była teraz ze mną w domu to nagle dostała gorączki i jakiś nowy wirus się rozwinął. Nie wyobrażam sobie tego przy noworodku. To nie są katarki czy kaszelki tylko atakuje ją z grubej rury. I tutaj jest problem. Bo wyjazdy do lekarzy, apteki, wiadomo z małym dzieckiem już w ogóle odpadają. Nie wiem czy to taki moment że jest dużo tych wirusów a ona dopiero wchodzi w to przedszkole czy ma tak słabą odpornosc i będzie nam znosić do domu różności:/
obawiam się ze ja nie ogarnę dwójki. Moja mała jest absorbująca. Jest też zazdrosna. Boję się, że ani jedno ani drugie nie będzie zaopiekowane jak powinno. Po tym tygodniu gdzie ja rano wstaję na wizytę do lekarza, a ona wstaje z gorączką to mam ochotę ją wypisać. A z drugiej wiem, że kontakt z dziećmi i taki zorganizowany czas dobrze jej robił. Jednak chyba za duze ryzyko z tymi chorobami
tak samo może być od września, tylko że synek będzie wtedy starszy a to też inaczej.
Chyba nie doradzę za wiele. Jednak jeśli czujesz że udzwigniesz dwójkę w domu i że tak będzie prościej to nie ma co jej posyłac na siłę do żłobka. Rozstania macie trudne to pewnie jak będzie maluszek też jej będzie ciężko zrozumieć czemu on jest z Tobą w domu a ona musi iść.
Doświadczenie mam tylko w oparciu o rodzine, gdzie noje bratowe w takich sytuacjach nie przerywały zlobkow czy przedszkoli. Choroby też im nie były straszne. I jakoś to funkcjonowało, ale ja się bardzo boję tego czasu
eM pocieszasz, ze mówisz że idzie to ogarnąć i jedynie bałagan to główny problem 😅 ja się bardziej boję, że nie będzie się dało uspic maluszka czy nakarmić, bo starsza będzie się domagać uwagi. Będzie się kazała karmić itp i finalnie braknie mi czasu dla jednego I drugiego. -
Ja tak jak Pomarańczowa obawiam się, że gdybym miała dwójkę na raz w domu to żadne nie byłoby należycie zaopiekowane. Córka chce się dużo z nami bawić. Oczywiście samozabawa też jest, ale to jest 3-latka, więc jak się sama pobawi przez 20-30minut to jest to duży sukces 😅 Nie chcę żeby będąc ze mną i maluchem w domu czuła się odrzucona. Też chodzi do żłobka w kratkę, z tym że u nas od zawsze tak było, bo ja mam pół etatu.
Po urodzeniu Tosi starsza na pewno zostanie z nami w domu przez 3 tygodnie i jeśli będę już w stanie nosić nosidło po tym czasie to zacznę ją odwozić do żłobka, a mąż będzie odbierał. Na szczęście mamy dwa samochody, to można to też sprawniej zorganizować. Choć do żłobka droga zajmuje mi z domu minimum 20 minut. Na pewno kolejne placówki będę już wybierać rozważniej 😅
Jeśli chodzi o przedszkole to mam nadzieję, że od września starsza pójdzie do takiego blisko domu i będziemy mogły spacerkiem tam chodzić.94’ 👫 94’
03.2023 córeczka 💖
29.07.2025 ⏸️ 12dpo
20.08.2025 5mm 🦐
30.09.2025 I prenatalne - ryzyka niskie
25.11.2025 (20+2) 340g - połówkowe - dziewczynka 💖
22.12.2025 (24+1) 710g
07.01.2026 (26+4) 985g
29.01.2026 (29+4) 1715g
12.02.2026 (31+4) 1997g 😍
13.03.2026 (35+5) 3000g 🤭
18.03.2026 (36+3) 3320g 🤨
13.04.2026 (40+1) 🩺 USG i KTG w szpitalu

-
Siasi super szafa 🤩 My nadal nie jesteśmy jakoś super zorganizowani jeśli chodzi o przestrzeń i też myślimy o czymś pod wymiar (ale to później) - dzięki za inspirację 🙂 U nas wszystko dobrze, miałam wczoraj kontrolę przepływów i KTG i wszystko pięknie, dzidzia aktywna, przepływy w normie. Wcześniej pisałam, że było kolejne podejrzenie wady, ale i to wykluczono (chociaż nie ukrywam, że te zwroty akcji na końcu ciąży powodują, że nie uwierzę póki nie zobaczę). W kolejny piątek mierzymy się i decyzja kiedy poród (37 tc wzwyż) - ciężko uwierzyc że za 2.5 tygodnia Mała mogłaby być już z nami. Zobaczymy ile przykoksi - jeśli mało to będziemy koksić już na zewnątrz 🫡 pół żartem, pół serio - mąż zodiakalny baran przeżywa że córka też ma być baranem, a tu może będą ryby 🙈😅
Uda się, uśmiałam się z 🥟😂
Idawoll oby ten ząb już bez żadnych atrakcji, szczególnie że taki cenny 💸😟
Pomarańczowa zdrówka dla córeczki, w kwestiach żłobkowo-domowo-organizacyjnych się nie wypowiem, bo doświadczenia brak, ale jestem pewna że sobie poradzicie ❤️
Kobea, kasia97, Hermiona5, Siasi, Uda się, Angellka lubią tę wiadomość
Ja ’92, On’85 tworzący swoją przyszłość i rodzinę w 🇳🇱🌷🧀
Starania o pierwszego bejbika od 04.2024
⏸️ 01.03.2025 — 💔 cb
⏸️ 03.04.2025 — 💔 6tc
⏸️ 24.07.2025 — ❤️❤️?
💔pusty pęcherzyk
💖🐥 10.03.2026 — nasza cudowna córeczka (36+6) -
Pomarańczowa, to też wszystko na pewno zależy od wielu czynników. Mój starszy synek jak się urodził młodszy, miał już 3.5 roku, więc to też inna sytuacja niż np taki 2latek (jak będzie u nas teraz). No i pewne kwestie było mu łatwiej zrozumieć. Aczkolwiek też przez ten pierwszy miesiąc mieliśmy jakieś trudniejsze sytuacje, więcej złości, ale to w stosunku do mnie i męża, bo do brata był przekochany. Ale to wszystko jest też nieunikniome w mniejszym lub większym stopniu te dzieci odreagowują pojawienie się nowego członka rodziny. Dla nich to też totalnie nowa sytuacja i mogą pojawić się w związku z nią różne emocje.
Ale jedno jest pewne - wszystko mija. Teraz chłopcy też się kłócą, wiadomo 🫣 ale mają super relacje, bawią się, wygłupiają, no pięknie się na to patrzy.
Też mam jakieś obawy, co do młodszego synka, bo jest totalna mamoza... Ale wierzę, że po prostu Jakoś to wszystko przetrwamy.
To normalne, że każda z nas w momencie kiedy mamy już starsze dzieci, ma jakieś te obawy, myśli, że może to starsze coś straci. I pewnie trochę straci, bo tak to już jest, że ten czas siłą rzeczy trzeba podzielić na kolejne dziecko, ale zyska myślę, że coś piękniejszego, bo rodzeństwo i wspaniała relację. Będzie dobrze, może trochę chaotycznie, może czasami ciężko, może poleca łzy, ale mimo trudności będzie pięknie, jak z czasem będziemy obserwować ich wspólna relacje. 🥰
Hermiona5 lubi tę wiadomość
👩'95 👨'94
👦08.2020 👼07.2022👦02.2024
⏳01.2025 starania o 👶
⏸️18.08.2025 (10dpo)
🤰19.08.25 - beta - 14.3, prog 20
🤰21.08.25 - beta - 55,4
🤰23.08.25 - beta - 148
🤰27.08.25 - beta - 848, prog 12
🤰04.09.25 - 6+0 - 0,288 cm z serduszkiem ❤️
🤰18.09.25 - 8+0 - 1,59 cm 🫛
🤰15.10.25 - 11+6 - 5,5 cm 👶
🤰21.10.25 - prenatalne, 7 cm zdrowy dzidziuś 👶
🤰12.11.25 - wstydzioch 🫣
🤰10.12.25 - córeczka 🥹🌸
🤰16.12.25 - połówkowe - 418g dziewczynki 🦋
🤰11.02.26 - 28+6 - 1500g 🦋
🤰24.02.26 - USG III trymestru ❤️
__________________________
Hashimoto, niedoczynność tarczycy, niewydolność ciałka żółtego.

-
HimalayanDream wrote:Siasi super szafa 🤩 My nadal nie jesteśmy jakoś super zorganizowani jeśli chodzi o przestrzeń i też myślimy o czymś pod wymiar (ale to później) - dzięki za inspirację 🙂 U nas wszystko dobrze, miałam wczoraj kontrolę przepływów i KTG i wszystko pięknie, dzidzia aktywna, przepływy w normie. Wcześniej pisałam, że było kolejne podejrzenie wady, ale i to wykluczono (chociaż nie ukrywam, że te zwroty akcji na końcu ciąży powodują, że nie uwierzę póki nie zobaczę). W kolejny piątek mierzymy się i decyzja kiedy poród (37 tc wzwyż) - ciężko uwierzyc że za 2.5 tygodnia Mała mogłaby być już z nami. Zobaczymy ile przykoksi - jeśli mało to będziemy koksić już na zewnątrz 🫡 pół żartem, pół serio - mąż zodiakalny baran przeżywa że córka też ma być baranem, a tu może będą ryby 🙈😅
Uda się, uśmiałam się z 🥟😂
Idawoll oby ten ząb już bez żadnych atrakcji, szczególnie że taki cenny 💸😟
Pomarańczowa zdrówka dla córeczki, w kwestiach żłobkowo-domowo-organizacyjnych się nie wypowiem, bo doświadczenia brak, ale jestem pewna że sobie poradzicie ❤️
Super wieści 🙂 ja też jestem zodiakalnym baranem, starszy i młodszy też ma być 🤣 także będzie ostro w domu🤭
Moj jeszcze nie chodzi do żłobka, zobaczymy co to będzie. Chciałam go zapisać dopiero do przedszkola w przyszłym roku no chyba że będzie tragicznie 😀
Mam na miejscu 2 babcie także też mam nadzieję że będzie trochę lżej. Chociaż już mu na szczęście bunt dwulatka przechodzi i robi się coraz lepiej 🙂
Moja koleżanka urodziła niedawno i ma różnice między dziećmi 1.5 roku i mówi że da się przeżyć i jest fajnie 🙂
Idawol portfel lżejszy no ale ząb już dobrze zrobiony 🙂
U mnie jeszcze wyprawka leży, nic nie poukładane i poprane dopiero w marcu się zabiorę 😀 jakoś mi się nie spieszy ale jak już piszecie że macie wszystko to czuję presję 😄
Dziś mam dzień dla siebie, tata z młodym na basenie a ja mogę sobie poleżeć i pooglądać Dextera, potem idę na masaż i zakupy 🙂
-
U nas niestety tej samodzielnej zabawy jest na prawdę mało
fakt, że chyba już zczaila, że ja nie na wszystko mam siłę i nie raz jej wystarczy że po prostu jestem obok na macie. Od szaleństwa jest tata i nawet ich relacja zaczyna wyglądać coraz lepiej. Już nie jest taka totalna mamoza.
Za to dzisiaj w nocy wrócił kaszel nocny i nie spałam chyba z 3h. Nosiłam ją albo siedziałam żeby jej tak nie męczyło.
A od rana na obrotach, a niestety człowiek niewyspany. Nie mam ochoty rozmawiać czy wszystko tłumaczyć i organizować czas a tu nawet śniadania nie da się zrobić w spokoju
I tego się obawiam. Że jak jedno zaśnie to ja nie zdążę siku zrobić w spokoju. A z drugiej strony przy takim chorowaniu no nie ma szans żeby tam chodziła
przeżywam chyba też jakieś rozczarowanie, że ten pomysł nie wypalił i się po prostu boję tego czasu
będę chciała żeby może moi rodzice ją brali czasem do siebie. Jednak pamiętam na początku ciąży, że niby mi pomagali jak chciałam się położyć, ale też to obgadywali i nie chciałam się prosić w pewnym momencie.
-
Uda się wrote:Tak, w zasadzie to miękki jest na leżąco a jak chodzę to zaraz twardy. Magnez też biorę ale nie czuję żeby jakoś rozluźniał.
Moja fizjo mówiła że to te skurcze B-H.
Dzisiaj na wizycie poprosiłam lekarkę żeby zmierzyła mi głowę Franka - z ciekawości co będę wypychać 😂😂
Średnica …10.5 cm 🤯🤯🤯😅😵💫 teraz a jeszcze pasuje te 6 tyg wytrwać…
😅😅
Jestem przerażona o swojego 🥟😂😂😂
U mnie tak samo 🙈 w dodatku ostatnio znowu dobrych pare godzin nie czulam ruchow dziecka i jak lekarz zobaczyl spiety brzuch to kazal mi zostac na obserwacji w szpitalu🙈 oczywiscie mlody zaczal fikac juz po przyjeciu jak tylko siadlam w poczekalni 🫠 chyba kupie detektor tetna. Polecacie jakis?Wiadomość wyedytowana przez autora: 21 lutego, 14:18
-
Cześć dziewczyny muszę Was trochę ponadrabiac. Ostatnio nie miałam czasu się udzielać. U nas wszystko dobrze, za 12 dni wizyta, maluch się rozpycha, dotarłam do takiego czasu ciąży, że w sumie nie wiem czy urodzę dziś czy za 5 tygodni, każdy dzień jest na wagę złota dla mnie, niestety od jakiegoś czasu pojawia się śluz lekko podbarwiony na różowo, mało tego ale jest to już dla mnie sygnał, że na bank nie urodzę w terminie, dodatkowo pojawiają się czasem bóle miesiączkowe, spina się brzuch coraz częściej. Ale fajnie byłoby dotrzymać do kwietnia 😅
Mamy już gotowa całą wyprawkę, teraz bardziej się zastanawiam nad takimi rzeczami jak "może by kupił karuzele, ale czy to jest nam niezbędne czy to tylko bezsensowny wydatek", jutro sobie spakuje walizkę do szpitala. No i co, no nie pozostało nam nic innego jak czekać. Zleciała mi ta ostatnia ciąża jak nie wiem 🙈😀 ale już się nie mogę doczekać aż poznamy malucha bo przecież w sumie nie wiemy czy nam się potwierdził chłopak czy to jednak dziewczyna, nie znam płci i nie poznam do dnia porodu, ależ to będą emocje 🥹
Kobea, Angellka lubią tę wiadomość
-
Dziewczyny w kwietniu już będzie troszkę lepiej z tymi chorobami. Z własnego doświadczenia powiem Wam, że nasza wtedy 2,5 latka chodziła normalnie do żłobka, młodsza urodziła się w drugiej połowie stycznia, nie chcieliśmy jej wprowadzać takiej zmiany, że zostaje w domu, bo później gorzej o powrót. Do tego miała zacząć od września pkole. Większość grudnia starsza przesiedziała ze mną w domu, bo najpierw kwarantanna, potem święta. Później już śmigała normalnie do porodu, ja jej robiłam takie jedno czy dwudniowe przerwy żeby pospędzać trochę czasu. Może u Nas też było łatwiej, bo ja poszłam do pracy jak miała 16 miesięcy, a ona do żłobka mając 15 więc już chwilę tam chodziła nim pojawiła się siostra. Mimo wszystko i tak po pojawieniu się rodzeństwa widać było, że przeżywa, stała się bardzo wrażliwa. To był trudny czas, mąż miał jeszcze projekt do skończenia, w jednej pracy miał urlop, ale robił coś dodatkowego. Żłobek nas ratował, chociaż zaraz po porodzie złapała mocny katar więc i tak tydzień z nami w domu była, niestety bajkami trzeba było się ratować. Ogólnie to starałam się właśnie jak najwięcej uwagi poświęcać jej wtedy, gdy wracał ze żłobka, miałam część dnia żeby wypocząć, a druga dla niej (i młodszej, bo tej się mamoza uruchamiała i nie chciała nigdzie leżeć poza moimi rękami). Później jak już mąż wrócił do pracy to przez jakiś czas on ją woził bardzo wcześnie, a mi serce pękało, że musi być tak długo w żłobku, bo ja jeszcze z malutką nie dawałam rady rano jej prowadzić i odbierać, była zima, siostra niecały miesiąc, kosmos, dlatego też zostawała czasem z nami w domu. Ona na szczęście żłobek lubiła i swoje ciocie. Ja jak to matka i tak mam cały czas myśli czy byłam odpowiednio dużo dla niej, czy jej nie zaniedbałam, ale dzięki temu, że chodziła do żłobka łatwo też poszła adaptacja w przedszkolu, gdzie przez pierwszy rok też chodziła w kratkę 😅 Teraz się zastanawiam jak to będzie z moją czterolatką, bo widzę, że trochę zmiany u niej, przykleiła się do mnie i chce zostawać w domu, ciągle spędzać ze mną czas, uczestniczyć we wszystkim co robię i przychodzi do mnie spać 😅 Także róbcie tak, aby Wam było dobrze, każda sytuacja jest inna i myślę, że zawsze te decyzje są trudne do podjęcia i pewnie też pełne wyrzutów sumienia nieważne jaką opcję wybierzemy. Faceci nie mają chyba takich rozkmin😅










