🌷KWIETNIOWE MAMY 2026 🌸
-
WIADOMOŚĆ
-
Hermiona5 wrote:My mamy ten kocyk! Już 3 lata 🙈 jest super, taki ciężki i przewiewny zarazem. Prałaś go w pralce? Ja się zawsze boję i ręcznie go piorę.
Tak, wyprałam normalnie w 40 st, 3 płukania i 800 wirowania, po prostu po praniu rozłożyłam w miarę możliwości na płasko na suszarce i ponaciągałam brzegi, żeby wróciły do kształtu. Może ciut się rozciągnął po jakieś 3 cm, ale ogólnie wygląda petarda po wyprasowaniu, jak nowy. Jest milusi, sama bym najchętniej pod nim leżała haha
Hermiona5 lubi tę wiadomość
-
Hermiona5 wrote:Godzinę temu przyszła do mnie giga paczka z Ikei. Takie duperele domowe, a człowiek cieszy się jak dziecko 😂 Nie miałam radości z wyprawki (bo wszystko trzymałam po starszej) to chociaż gadżety do domu sobie zamówiłam 🤪
Ja sobie kupiłam odkurzacz mopiujący bo stary już dogorywał i nie mogę się doczekać 🤣🤣
Himalaya nie ma co brać sobie komentarzy do siebie, czasem nawet ktoś nie chce powiedzieć czegoś przykrego a przy tych hormonach to inaczej się wszystko odczuwa. Już w domku i to najważniejsze 🙂
Salviev CC to nie jest łatwiejsza droga i w tym wypadku to było konieczne. Michalina zdrowa i to się liczy 🙂
Mialam dziś straszny problem z ubraniem fotelika po wypraniu... Aż filmik musiałam oglądać 🫣 ale wygląda jak nówka.
U mnie pojawiły się jakieś delikatne skurcze w nocy, bardzo jestem ciekawa co tam się dzieje a wizyta dopiero we wtorek.
Hermiona5, HimalayanDream lubią tę wiadomość
-
Może jeszcze zaskoczyć 😅Dudka1997 wrote:Ja to już zwątpiłam w to że Tadziow wyjdzie sam więc niestety czeka mnie indukcja 😅 mogę sobie jedynie wybrać czy pójdę w ten piątek do szpitala czy z poniedziałku 😅28👩🧔29
PCOS
🩷 06.2024
💔💔 01.06.2025 👼👼
⏸️ 08.2025 ❤️🩹
Jakub 💙04.2026 -
Dziewczyny jak odróżnić że to Czop a nie zwykły śluz? Jestem przerażona bo na wkładce był jakis długi ciągnący się śluz ale nie był żaden podbarwiony krwią, jak wzięłam z wkładki na papier to się tak rozlał , ale czuję lekkie bóle jak na miesiaczke na dole brzucha, byłam wczoraj na wizycie i mówił lekarz że szyjka się powoli przygotowuje bo przepuszcza już palec i rozpulchniona, ale acard odstawiłam w piątek i mała słabo przybiera i wolałabym aby ciąża była donoszona bo to dopiero 36+4 i mnie stresuje ten acard że za mały czas od odstawienia. Czuję się jak małe dziecko taka przerażona jestem aż humor straciłam, skąd wiedzieć że to Czop w nie zwykły śluz? Internet jakoś odpowiedzi jednoznacznej mi nie dał
-
HimalayanDream wrote:Update od nas: piszemy już z domu! Wczorajsze ważenie pokazało równiutko 2000 g, więc zostałyśmy wypuszczone. Spadek po urodzeniu był niewielki i szybko odbiła. Córeczka ładnie pije z butelki moje mleko, pierś jest jeszcze za dużym (dosłownie 😅) wyzwaniem dla naszej Calineczki, ale trenujemy przystawianie. Lekarze są bardzo zadowoleni z jej stanu, szczególnie uwzględniając jak skrajnie niska była jej waga na tym etapie ciąży 🥲 Od teraz jej kontrole będą prowadzone w centrum dla wcześniaków i hipotrofików. Jest mi nadal ciężko, czuję się winna, wczoraj po przyjeździe do domu miałam meltdown, sporo przepłakałam - bardzo się martwię czy wszystko będzie z nią w porządku. Sama nigdy nie spotkałam się z przypadkiem tak niskiej wagi w prawie ukończonym 37tc. Dodatkowo wchodząc do windy w naszym budynku spotkaliśmy kobietę które skomentowała, że jakie małe dziecko - jest to fakt, ale już mnie takie komentarze denerwują…
Mamy jeszcze pielęgniarkę do pomocy przez kilka dni, to akurat taki holenderski standard dla wszystkich dzieci, ale my mamy trochę więcej godzin. Jest to bardzo pomocne przy takim maluszku.
Angellka trzymajcie się ciepło, jestem pewna, że już wkrótce będziecie tulić się w domu. Najważniejsze, że mała odbiła i robi kolejne postępy 🙂
HimalayanDream to bardzo dobre wieści – 2000 g i powrót do domu to duży krok! 💛 Świetnie, że ładnie je i że lekarze są spokojni – to naprawdę najważniejsze. Komentarze ludzi potrafią zaboleć, ale najważniejsze jest to, co mówią lekarze i jak rozwija się Twoja córeczka. Każde dziecko ma swoje tempo ❤️
Super, że macie wsparcie pielęgniarki – korzystaj z tego jak najwięcej. Trzymam za Was kciuki!
HimalayanDream lubi tę wiadomość
-
sallvie wrote:Hej dziewczyny. Emocje już trochę opadły, ja doszłam w miarę do siebie, więc już wszystko Wam piszę po kolei. Dziękuję za każde gratulacje każdej z osobna 🩷
Misia jest niespodzianką, ponieważ na pierwszej stronie widnieje imię Michał dlatego, że na prenatalnych lekarz skłaniał się bardziej ku chłopaczkowi, ale nie było pewności, natomiast potem dziecko nie chciało się pokazać i po połówkowych przestałam pytać robiąc sobie gender reveal na porodówce
Jeśli chodzi o poród, to z miesiączki termin miałam aż na 25.04, w sobotę przed południem pękł mi worek owodniowy i pojechaliśmy na szpital, natomiast ani w sobote, ani w niedzielę nie pojawiły się skurcze. W poniedziałek rano na obchodzie zadecydowali o indukcji porodu ponieważ crp mi rosło i nie było na co czekać.
Wzięli mnie na porodówkę i plan był taki, że podadzą oksy pójdzie łatwo i urodzę lada moment. Natomiast okazało się, że mój organizm nie był w ogóle gotowy na poród, wody pękły prawdopodobnie przez jakąś infekcje i ta oksytocyna mimo podania 2 dawek nie zadziałała nic. Nie pojawiły się żadne skurcze, szyjka nie ruszyła, wlewali ja we mnie jak wodę. Ale, że stan zapalny się robił a wód coraz mniej to podjęli decyzję o cc, o 18 wzięli mnie na blok a o 18:15 na świat przyszła mała ❤️ czujemy się okej, ona pomimo tego, że urodziła się w 34+2 tygodnia radzi sobie świetnie, sama oddycha nie ma problemu ze ssaniem, ja też myślałam, że będzie gorzej po cc ale mam lekki żal w sercu, że po 3 super porodach sn ten ostatni skończył się w ten sposób
ale najważniejsze, że mała jest bezpieczna po drugiej stronie brzuszka 💝
sallvie najważniejsze, że Misia jest już z Wami i radzi sobie tak dzielnie 🩷
Mimo że poród nie poszedł po Twojej myśli, zrobiłaś wszystko co mogłaś – CC to też ogromna siła i odwaga.
Masz prawo czuć lekki żal, ale najważniejsze, że jesteście bezpieczne 💝 dużo zdrówka i spokoju dla Was ✨ -
My dziś złożyliśmy łóżeczko dostawkę
co za radość 🫣😅muszę też ogarnąć prześcieradelka itp itd , jutro składamy wózek
powoli do przodu …
Też się zastanawiam z tym czopem bo od kilku dni mam dużo śluzu takiego ciągnącego , próbuję sobie przypomnieć jak było w 1 ciąży i pamiętam że to byla bardziej tak galaretka w kawałkach 😅🫣Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 16:16
Tosik712 lubi tę wiadomość
👩🏻 35 🧔🏻 37
👶2018
Starania o drugie👶
od: 04.23
❌️MTHFR_1298A- hetero
❌️PAI-1 4G hetero
❌️AMH- 0,711 > 0,758
✅️MUCHA- negatywna
✅️Białko wolne s 78,2%
✅️PPJ ANA 1 ujemne
✅️Komórki NK 9%
✅️Zespół antyfosfolipidowy-ujemny
✅️Trombofilia wrodzona-ujemne
✅️Kariotyp-prawidłowy XX XY
✅️Histeroskopia-CD-138-brak stanu zapalnego
08.23 poronienie puste jajo płodowe💔
07.24Aniołek 9+1(zatrzymany 6+3)💔
IN VITRO GAMETA
Punkcja7pobrano- 5 dojrzałych- mamy :
3.1.1❄️4.2.2❄️ zdrowe okruszki po PGT-A
FET I 27.06 4.2.2 10dpt beta 8,88cb💔
FET II 30.07.25 3.1.1 7dpt ⏸️ 10dpt -330🍀 12dpt- 678 🍀14dpt- 1506🍀26dpt- 27360🍀27dpt- 0,39cm kruszynki z
9.09- 1,92cm bobo 
8.10- prenatalne 6,5 cm kruszynki
25.11 228 gram słodkości
Niskie ryzyka, panorama -zdrowa dziewczynka

-
Jak mi odchodził czop to była to taka galaretka lekko brązowa. Teraz tez zdarza mi się mieć dużo śluzu na papierze, ale to nie jest na pewno klasyczny czop.
Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 18:13
-
Tęczowa a miałaś kiedykolwiek taki galaretowaty śluz?
Właśnie ja jestem pewna, że u mnie to czop, bo w każdej z ciąży tuż przed porodem jedynie taki u mnie występował.
Sallvie niestety porody są nieprzewidywalne, ale grunt, że Michasia jest już po drugiej stronie z Tobą też jest wszystko ok i lada moment będziecie już w domku cieszyć się sobą ❤️
Himalayan super, że już w domku i na spokojnie możecie się tulić i poznawać.
Dzisiaj Franek tak mi gmera w kroczu. Dosłownie, że mam wrażenie, że zaraz odejdą mi wody. W dodatku co rusz łapią mnie lekkie skurcze.
Dziękuję za polecajkę kocyków. Zamówię ten z Allegro 😊
Zrobiłam dzisiaj przymiarkę śpiworka do fotelika i niestety dla takiego noworodka jest po prostu za duży. Za dużo materiału się zbiera między pasami, jedynie sprawdzi się do wózka póki co i bardziej na jesień do fotelika.
Siesiepy kurczę patrząc na Twój zestaw na wyjście ze szpitala, już zwątpiłam w to co ja przygotowałam. Może rzeczywiście body i pajacyk będą lepsze 🤔
Przygotowałam to co na zdjęciu, ale ma być ochłodzenie więc w torebce na komodzie położyłam cieplejszy kombinezon,żeby w razie czego P zabrał jak jednak będzie zimno.


A wy jakie macie zestawy na wyjście do domu?
mon08kow lubi tę wiadomość
-
Któraś z Was pisała o oleju z wiesiołka. Teraz jeszcze słucham webinaru Izy Dembińskiej o I okresie porodu i wspomina, że po 36 tc można suplementować doustnie 3 razy dziennie po 2 tabletki. A odnośnie przyjęcia oleju z wiesiołka dopochwowo to tak średnio się wypowiada, raczej nie jest zwolenniczką.
-
Tak, już zgłosiłam chec rozmowy z psychologiem szpitalny. Byla u mnie też juz wczesniej jeszcze przed porodem. Synek jest bardzo dzielny. Był u mnie w sobotę, bardzo chial zobaczyc gdzie bobas spi 🙈. Teskni za mną, ale nie przeżywa, nie placze. Gadamy codziennie na kamerce opowiada mi swoj dzien itp. Jutro mial do mnie przyjechac, ale teraz kaszle ostanie dwa dni siedzi z babcia w domu. Mąz jakos ogarnia życie z pomocą babci. Na razie normalnie pracuje( swoją dzialnosc) bo wiecej będzie mi potrzebny jak już mala bede mieć na sali lub jak wyjdziemy do domu.Pomarańczowa wrote:Sallvie, gratulacje 👍😊 witaj na świecie Michalinko 💛
Angellka, współczuję tego pobytu
może jak psychicznie Cie to dojeżdża to jakaś rozmowa ze szpitalnym psychologiem? Jesteś na pewno bardzo dzielna 💛 najważniejsze właśnie to, że byłyście na miejscu i ze córeczka pomalu robi postępy. Trzymam za Was dalej kciuki i wysyłam dużo ciepłych myśli 🙂🥰 A jak synek radzi sobie w tej sytuacji?
HimalayanDream wrote:Update od nas: piszemy już z domu! Wczorajsze ważenie pokazało równiutko 2000 g, więc zostałyśmy wypuszczone. Spadek po urodzeniu był niewielki i szybko odbiła. Córeczka ładnie pije z butelki moje mleko, pierś jest jeszcze za dużym (dosłownie 😅) wyzwaniem dla naszej Calineczki, ale trenujemy przystawianie. Lekarze są bardzo zadowoleni z jej stanu, szczególnie uwzględniając jak skrajnie niska była jej waga na tym etapie ciąży 🥲 Od teraz jej kontrole będą prowadzone w centrum dla wcześniaków i hipotrofików. Jest mi nadal ciężko, czuję się winna, wczoraj po przyjeździe do domu miałam meltdown, sporo przepłakałam - bardzo się martwię czy wszystko będzie z nią w porządku. Sama nigdy nie spotkałam się z przypadkiem tak niskiej wagi w prawie ukończonym 37tc. Dodatkowo wchodząc do windy w naszym budynku spotkaliśmy kobietę które skomentowała, że jakie małe dziecko - jest to fakt, ale już mnie takie komentarze denerwują…
Mamy jeszcze pielęgniarkę do pomocy przez kilka dni, to akurat taki holenderski standard dla wszystkich dzieci, ale my mamy trochę więcej godzin. Jest to bardzo pomocne przy takim maluszku.
Angellka trzymajcie się ciepło, jestem pewna, że już wkrótce będziecie tulić się w domu. Najważniejsze, że mała odbiła i robi kolejne postępy 🙂
Himalayan co za cudowana wiadomość ❤️ powiedz mi dlugo mala byla w inkubatorze ? Pozniej byla z tobą na sali ?
Ja cie bardzo dobrze rozumiem i nie mogę się doczekać az już będziemy w domy i będę się w końcu mogla swobodnie wypłakać 🙈
Teaz się martwie czy wszystko bedzie ok. Tez sobie wyrzucam i doszukuje się rzeczy na ktore mogłam wczesniej zwrócić uwagę. Np ta bezsenosc może nie mogla spac bo mi w nocy cisnienie skalalo 🤔
A jak u Ciebie z laktacja ? Udalo się od razu rozkrecic ? Jabcalyvczas walcze mala je 32ml na karmienie to swojego mam tak 20-25ml. Do tego przeraża mnie jej wielkość i przy zwykłych czynnościach boje się że zrobię jej krzywdę 😬
Pociesze cie moja jakbyśmy dotrwaly dluzej w ciazy pewnie też osiągnęła max wage twojej. Choć wczoraj mojnlekarz powiedział że pewnie by dzisiaj zakończył ciaze że względu na brak przyrostu.
Na jaki rozmiar mala nosi ubranka ? I czy masz do polecenia jakas butelke dla takiego malucha ?
Sallve nie wyrzucaj soebie. Pomyśl że wlasnie miałaś trzy piekne porody sn, a tu poprostu inaczej się nie dało. Najwazniejsze że z Michalinka wszytsko dobrze.
A jak ty się czujesz ?
Moja się urodzila w podobnym tyg ciazy bo z usg 34+0 a miesiączki 34+5, a jednak waga prawie pół kilo roznicy.
Dzieki dziewczyny za polecajke kocyka chyba też go zamowie bo mam takie zwykłe polarowe a chialam jakis tkany no i ten ma dobrą cenę.
Idawoll ja tam zle podałam długość dziecka miala przy urodzeniu 48 cm 🙈
18.09.21- 13dpo ⏸ beta 84,65 prog 44,2
18.10.21- 8+1 ❤ CRL 1,83cm 🥳
19.11.21 Prenatalne-ok, CRL 69,9mm💙
21.01.22 T22+1 Połówkowe 💙 486g
01.04.22 T32+1- 2125g III Prenatalne
25.05.22 T39+6- Oskar 3960g
💔 11.2024
11.08.2025 -13dpo ⏸ beta 75
13.10.2025 13+3 prenatalne CRL6,5cm
22.11.2025 19+1 275g 🩷
13.12.2025 22+1 połówkowe 471g

-
Hejka! Trochę mnie nie było znów ale u mnie troszkę komplikacji. Ale do tego zaraz wrócę…
Gratuluję już rozpakowanym dziewczynom!! ♥️ wzrusza mnie to totalnie, czytam i obserwuję i trzymam mocno za każdą kciuki.
Jakoś mnie to wzrusza, że jeszcze w poprzednie lato każda czekała na piersze usg serduszkowe a tu już zaraz każda na porodówkę 🥹
U mnie podejrzenie cukrzycy ciążowej mimo dobrej krzywej dwukrotnie. Szok, nie? No cóż… wyszły mi ciała ketonowe w moczu, nagle spadło na mnie drastycznie częste mierzenie cukru glukometrem, kontrole co 2 tyg, kontrola u diabetologa i kardiologa oraz reżimowe badanie ciśnienia. Z tego wszystkiego trochę się podłamałam, zaczęłam sobie wyrzucać, że się zaniedbałam i pewnie przez moje jedzenie to wszystko ale mam złe tylko cukry na czczo i grozi mi prawdopodobnie insulina.
Młody jest na górnej siatce centylowej i tak samo jak rozumiem ból matek, które mają skrajnie malutkie dzieci, tak też ja czuję ale odwrotnie, prognoza raczej 4kg. Strasznie to przeżywam. Naryczałam się a nikt mnie nie rozumie.
Mam jednocześnie zmianę leków na depresję i jeszcze końskie dawki magnezu i doszło żelazo na receptę. Czuję się psychicznie na granicy. Przez to mam trochę stres jak sobie poradzę po porodzie, znów lęki wróciły. Takze taka końcówka u mnie 🥹
Aa no i już wiemy, że nie czekamy po terminie tylko ciąża terminowo rozwiązana. Albo zdąży albo nie….
Mam nadzieje ze dla wielu z was będzie to łaskawszy czas ♥️ będę zaglądać tu i czekać która kolejna🌿
Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 18:42
📝Agata
👩🏼💼31 🤵🏽 28 🗓️4 CS
18.08.25 ⏸️ 🤫🙏🙌
•Utrogestan - plamienie w 7HBD
•Acard•Pueria Duo•OMEGA3•Asertin
19.08.25 •BETA 720,69
21.08.25 •BETA 1488
10.09.25 • 7+1 HBD 10,6mm z ❤️ 🪲
24.09.25 • 9+2 HBD 2,7 cm 🦐 172 ❤️
13.10.25• I prenki: ryzyka: preeklampsja 1:24; reszta:niskie 😍
14.11.25• Wizyta 16+4 -wszystko ok!
🔜 03.12.25• kontrola 🩵 Daniel
🔜 08.12.25• II prenatalne

-
Tosik712 wrote:Tęczowa a miałaś kiedykolwiek taki galaretowaty śluz?
Właśnie ja jestem pewna, że u mnie to czop, bo w każdej z ciąży tuż przed porodem jedynie taki u mnie występował.
Sallvie niestety porody są nieprzewidywalne, ale grunt, że Michasia jest już po drugiej stronie z Tobą też jest wszystko ok i lada moment będziecie już w domku cieszyć się sobą ❤️
Himalayan super, że już w domku i na spokojnie możecie się tulić i poznawać.
Dzisiaj Franek tak mi gmera w kroczu. Dosłownie, że mam wrażenie, że zaraz odejdą mi wody. W dodatku co rusz łapią mnie lekkie skurcze.
Dziękuję za polecajkę kocyków. Zamówię ten z Allegro 😊
Zrobiłam dzisiaj przymiarkę śpiworka do fotelika i niestety dla takiego noworodka jest po prostu za duży. Za dużo materiału się zbiera między pasami, jedynie sprawdzi się do wózka póki co i bardziej na jesień do fotelika.
Siesiepy kurczę patrząc na Twój zestaw na wyjście ze szpitala, już zwątpiłam w to co ja przygotowałam. Może rzeczywiście body i pajacyk będą lepsze 🤔
Przygotowałam to co na zdjęciu, ale ma być ochłodzenie więc w torebce na komodzie położyłam cieplejszy kombinezon,żeby w razie czego P zabrał jak jednak będzie zimno.


A wy jakie macie zestawy na wyjście do domu?
Właśnie nie kojarzy mi się nigdy taki śluz aby miała zawsze jest tak rozlany dlatego nie była pewna, ale widzę że piszecie że to typowa galaretka więc może to zwykły śluz.
Dziękuję wam bardzo mam nadzieję że to jeszcze nie ten czas -
@Ccarolinaa, strasznie młoda ciśnie mi na krocze, aż chodzę jak kaczka okrakiem i bujam się na boki jak pingwin, bo inaczej nie da rady. Do tego co chwilę kłuje mnie gdzieś bardzo nisko wewnątrz, jakby w szyjce, czasem dość hardcorowo. Lepiej jest tylko, kiedy leżę. W żadnej ciąży dotąd nie miałam czegoś takiego, tylko klasyczne braxtony. Oby wytrzymać jeszcze do pn na wizytę i zobaczymy, co tam się dzieje.
@Himalayan, extra! 😍 Olać sąsiadki! Najważniejsze, że malutka dobrze sobie radzi, no i że już możesz ją tulić 🥰
@Sallvie, rozumiem Twoje rozczarowanie, ale tak najwyraźniej musiało być. Najważniejsze, że wszystko u Was ok. A porodów sn już doświadczyłaś, tego nikt Ci nigdy nie odbierze🤗 Mi niestety nie było jeszcze dane i być może już nigdy nie będzie, ale nie na wszystko mamy wpływ niestety.
@Tęczowa, ja obstawiałabym zwykłe śluz. U mnie też czop był taką zbitą brązowawą galaretką. No ale może u Ciebie jest inaczej, trudno powiedzieć.
@Angellka, dasz radę, jesteś silniejsza, niż myślisz - obie jesteście. Trzymam mocno kciuki, żebyście jak najszybciej wróciły do domu ❤️ -












