Szop wrote:
Ja też nie planuję baby shower, nigdy nie robiłam. Nie lubię być w centrum zainteresowania, szczególnie żeby podziwiać mój brzuch. Czuję się z tym źle choć nie mam obsesji na punkcie figury. Rodzina i znajomi mnie nie głaszczą, nie komentują figury w żaden sposób. Ani negatywnie ani pozytywnie. Po prostu tak mam. Tylko teściowa jeszcze nie umie oderwać łap od mojego brzucha... Nienawidzę tego. Już nawet nic nie mówię, bo to i tak ostatnia moja ciąża. Kończę 40 lat w przyszłym roku i zawsze był to nasz limit. Więc po prostu staram się unikać spotkań z teściową. To dobra kobieta, lecz, no cóż, nietaktowna okrutnie. Też tak macie, że dotykanie waszego brzucha odczuwacie jako macanie niezręczne?
Mnie na szczęście malo kto po brzuchu dotyka. W sumie tylko mąż i moja siostra i to mi akurat nie przeszkadza. Raz kuzyn no z tego ni z owego mnie pogłaskał po brzuchu i byłam aż w szoku, bo nikt tego nie robi.
Apropo szczepień, w Norwegii nie ma w ogóle szczepienia na gruźlicę, pierwsze jest bodajże na rotawirusy, ale już wiem że to jest jedyne którego nie podam, przez to jak starsza córka strasznie po nim wymiotowała i się męczyła, a pomocy żadnej nie dostałam poza przejdzie. Za to na pewno dowalę dodatkowe na ospę.