Listopadowe Mamusie 2026 ♥️⏸️
-
WIADOMOŚĆ
-
Oby jak najdłużej w brzuszkuBeezi wrote:Ja po wizycie. Brzuch Dzidzi spadł w centylach, aktualnie mamy 15pc, bada się na 32 tydzień, reszta pomiarów na 36 i trzyma się w okolicy 60-70pc. Wagowo okej, ok. 2400g, ale to już też spadek w okolice 40pc, a nie jak dotychczas 60-70. Przepływy wszystkie prawidłowe. Kolejna wizyta 15.10, to będzie 37+0 i wtedy jeśli brzuch spadnie poniżej 10 centyla to przyjmą mnie do szpitala na badania i obserwację, jak będzie poniżej 3pc to wcześniejsze CC. Na szczęście zaczęło się później niż w ciąży z synem, zobaczymy jak się skończy. Mam 2 tygodnie na domknięcie wyprawki i spraw na budowie, żeby jak najmniej rzeczy wisiało na głowie.
Ładna waga! Aż jestem ciekawa co tam u mnie w czwartek się pokaże. Ja w połowę października umówiłam jeszcze tematy zawodowe, więc mam nadzieję, ze dziecko da do końca popracować i zarobić na sobie. 🤣
Ps osobiście pewnie zostanę na forum, mam nadzieję, że też będzie tutaj aktywnie.
-
Beezi gdyby nie to że całą noc mnie chyrlało to całkiem spoko. Masakra ale zaczęło mnie kaszleć dziewczyny. Nie spałam całą noc a rano mnie tak głowa bolała z niewyspania 😔 chyba będę musiała odwiedzić lekarza i obawiam się że skończy się jakimś antybiotykiem.
Jeśli chodzi o dom no to niby jest ok ale cały czas jeszcze jeżdżę do rodzinnego domu ogarnąć resztki które tam zostały i czuję ogromną pustkę. Bardzo dziwnie mi z tym 🫣 córeczka przez dzień też ok a jak idziemy spać to mi mówi że chce do tamtego domu i że tęskni za tamtym pokoikiem. No i oczywiście hormony nie pomagają bo się zaraz rozklejam. Ciężko jest ale mam nadzieję że to minie. Ale ja też mam taki charakter. Jestem strasznie miękka 😏🙍♀️93’ 🙍♂️93’
10.2021 💔👼
10.2022 👧
Starania od 12.2024
07.2025 histeroskopia, usunięcie zrostów, zapalnie endometrium
08.2025 ⏸️
08.2025 cp 💔
12.2025 drożność jajowodów
Potwierdzone dodatnie ANA1, mutacja MTHFR, PAI-1
Badania hormonalne 👍
Badanie nasienia 👍
Pozostałe wyniki 👍
🌸03.2026 ⏸️
7.03 (12dpo) beta 31,75
9.03 (14dpo) beta 95,17
11.03 (16dpo) beta 239,76
13.03 (18dpo) beta 569,37
Czekamy na synka 🩵 😍😍😍

-
Zdecydowanie to minie. Na początku tak może być, z jednej strony ekscytacja nowym miejscem, a z drugiej jakaś tęsknota gdy przychodzi noc. Ale to zawsze chwilowe i szybko mija, ciało i głowa muszą przyzwyczaić się do nowego miejsca. Nawet jakość snu może być gorsza na początku, bo głowa nie czuje się pewnie w nowym miejscu. Ja też przeziębiona, strasznie współczuję i oby szybko minęłoAnett9300 wrote:Beezi gdyby nie to że całą noc mnie chyrlało to całkiem spoko. Masakra ale zaczęło mnie kaszleć dziewczyny. Nie spałam całą noc a rano mnie tak głowa bolała z niewyspania 😔 chyba będę musiała odwiedzić lekarza i obawiam się że skończy się jakimś antybiotykiem.
Jeśli chodzi o dom no to niby jest ok ale cały czas jeszcze jeżdżę do rodzinnego domu ogarnąć resztki które tam zostały i czuję ogromną pustkę. Bardzo dziwnie mi z tym 🫣 córeczka przez dzień też ok a jak idziemy spać to mi mówi że chce do tamtego domu i że tęskni za tamtym pokoikiem. No i oczywiście hormony nie pomagają bo się zaraz rozklejam. Ciężko jest ale mam nadzieję że to minie. Ale ja też mam taki charakter. Jestem strasznie miękka 😏👧26 🧑27 🐈⬛ 🐈⬛ ⏳️05.24
🚨 PCOS | IO | MTHFR homo | PAI-1 homo
✅️ AMH 6, drożność, nasienie
01-11.25 11 cykli Lametta + Zivafert/Ovitrelle
01.26 IVF 18 🥚 -> 6 MII -> 1 ❄️ 5BB
02.26 FET cykl sztuczny | EmbryoGlue
7dpt 37.7 ▫️ 10dpt 146 ▫️ 12dpt 350 ▫️
15dpt 1184 ▫️ 19dpt 4000 ▫️ 23dpt bijące 💕
08.06 330g 🩵 01.07 660g ☀️ 27.07 1120g 🦭
24.08 1780g 🧸 21.09 2770g 🦁

-
To ja jakaś inna jestem 🫣 3 tygodnie temu się przeprowadziliśmy i od razu poczułam się jak w domu. Mimo, że pierwsza noc była naprawdę na kartonach (przeprowadzka w 1 dzień wszystkiego), to i tak poczułam się od razu, że jesteśmy w swoim miejscu 🥹
Myślę jednak, że to kwestia tego, że nie lubiłam naszego starego mieszkania i nie czułam się tam dobrze. Wychowałam się w małym mieście, w domku, więc mieszkanie na 4 piętrze bez windy w wojewódzkim mieście nie było po prostu dla mnie.
-
Niaha, przepraszam, ale teraz nie dam rady tego ogarnąć - mam dwa tygodnie na przygotowanie się do porodu i ogarnięcie do końca domu, a normalne życie się toczy. Może któraś z Was ma więcej czasu?
Anett, Alicee, ale Wam zazdroszczę tych przeprowadzek. U nas jest nadzieja, że woda będzie w następnym tygodniu - wtedy przed 15.10 chcielibyśmy skończyć ze sprzątaniem i przeprowadzką, ale to już hardkorowo z czasem 🫠
Dark, u mnie właśnie nie do końca się sprawdza jak najdłużej w brzuchu. Synowi w pewnym momencie już nie przyniosłoby to większych korzyści, a na świecie po trudnych początkach zaczął bardzo szybko nadrabiać i świetnie sobie radził. Zobaczymy jak będzie teraz. Mój mąż też ma zaplanowaną pracę do 22.10, zobaczymy czy nie będzie musiał jakoś tego przełożyć 🙈
dark lubi tę wiadomość
-
Rozumiem, w takim razie oby się potoczyło dla Was optymalnie.Beezi wrote:Niaha, przepraszam, ale teraz nie dam rady tego ogarnąć - mam dwa tygodnie na przygotowanie się do porodu i ogarnięcie do końca domu, a normalne życie się toczy. Może któraś z Was ma więcej czasu?
Anett, Alicee, ale Wam zazdroszczę tych przeprowadzek. U nas jest nadzieja, że woda będzie w następnym tygodniu - wtedy przed 15.10 chcielibyśmy skończyć ze sprzątaniem i przeprowadzką, ale to już hardkorowo z czasem 🫠
Dark, u mnie właśnie nie do końca się sprawdza jak najdłużej w brzuchu. Synowi w pewnym momencie już nie przyniosłoby to większych korzyści, a na świecie po trudnych początkach zaczął bardzo szybko nadrabiać i świetnie sobie radził. Zobaczymy jak będzie teraz. Mój mąż też ma zaplanowaną pracę do 22.10, zobaczymy czy nie będzie musiał jakoś tego przełożyć 🙈
Ja mam mentalnie problem z listopadem, ale tak patrząc na całość spraw i tematów to chciałabym jednak dociągnąć z pracą do końca października i mieć chociaż z takie kilka dni dla siebie tylko. A jak mnie mała zaskoczy wcześniej to będzie chaos u nas mocy. 🙈
-
U nas w przyszłym tygodniu dopiero wchodzi robic lazienke - zanim skonczy to będzie koło 20.10 a jeszcze muszę posprzątać 😄 ale ja sie i tak wprowadzam co by sie nie dzialo 😄Beezi wrote:Niaha, przepraszam, ale teraz nie dam rady tego ogarnąć - mam dwa tygodnie na przygotowanie się do porodu i ogarnięcie do końca domu, a normalne życie się toczy. Może któraś z Was ma więcej czasu?
Anett, Alicee, ale Wam zazdroszczę tych przeprowadzek. U nas jest nadzieja, że woda będzie w następnym tygodniu - wtedy przed 15.10 chcielibyśmy skończyć ze sprzątaniem i przeprowadzką, ale to już hardkorowo z czasem 🫠
Dark, u mnie właśnie nie do końca się sprawdza jak najdłużej w brzuchu. Synowi w pewnym momencie już nie przyniosłoby to większych korzyści, a na świecie po trudnych początkach zaczął bardzo szybko nadrabiać i świetnie sobie radził. Zobaczymy jak będzie teraz. Mój mąż też ma zaplanowaną pracę do 22.10, zobaczymy czy nie będzie musiał jakoś tego przełożyć 🙈
@dark tez mam mentalny problem z listopadem i nie umiem sobie tego przepracować w głowie :o -








