LUTOWE Mamusie 2023
-
WIADOMOŚĆ
-
Calanthea wrote:Sansi ja również codziennie kąpałam. Bardziej niż o czystość chodziło mi o rytm dnia. Córka już w wannie się wyciszała, później masażyk, mleczko i spała. I faktycznie od samego początku mieliśmy dwie pobudki w nocy na karmienie, ale teraz to sobie myśle, ze to może wcale o rytm dnia i o to, ze tao świetnie zorganizowana byłam nie chodziło, a o to, ze ja takie mało wymagające dziecko mam 😂😂😂
Tak, właśnie dobrze to napisałaś. Ten rytm też mnie „kusi”. Zobaczymy jak to wyjdzie u nas Na nic się nie nastawiam, ale jestem dobrej myśli!
Śniło mi się, że córeczka już na świecie, a ja jej kilka dni nie karmiłam, bo nikt mi nje powiedział, że mogę 🤣 Codziennie mam już takie dziwne sny… masakra! 😅
Dziś wizyta i zobaczę co słychać u Wandzi 🥹
Edit: lekarka chora, wizyta odwołanaWiadomość wyedytowana przez autora: 26 stycznia 2023, 09:27
-
Hej mało się odzywam ale Was czytam chociaż jestem tak wykończona, że już mi się myli co u kogo, także jak będę potem mieszać, to proszę wybaczcie.
U mnie wszystko się sypie co się tylko może posypać, nawet nie chce mi się pisać, powiem tylko, że córka ma zapalenie płuc, ja zapalenie oskrzeli, jesteśmy na antybiotykach i lekach, żeby w ogóle jakoś oddychać, a z mężem jestem u progu rozwodu. Gdzie zaraz mam rodzić. Jestem po prostu wykończona.
Dziś idę na ktg mam nadzieję, że z moją kruszynką wszystko dobrze mimo tych wszystkich przeżyć.2019 💝👶💖
2021 💔
2022 💔💔
2023 💝👶💖
"Wszystkim głosić będę jak dobrotliwie obeszłaś się ze mną 💙" Nowenna Pompejańska -
Babulka, przykro mi. Życzę Wam zdrowia, może relacje jeszcze da die posklejać.
A jeszcze co do mazi, to ja nie pamietam, żeby u nas coś niefajnie pachniało… może mam krótka pamięć, ale nos bardzo wyczulony.
No a my Mała kąpaliśmy 2x w tygodniu i teraz będę robić podobnie. Codziennie zaczęliśmy ja myć, jak miała coś więcej niż pół roku.25.02.2023 synek
20.08.2020 córka -
Oj Babulka współczuję, tak się zastanawiałam, bo codziennie byłaś tutaj bardzo aktywna-co się dzieje?? Myslalam, że całkiem juz tylko na fb przeszłaś, jak większość...
Choroby są straszne, zwłaszcza teraz na końcówce, bardzo współczuję!!! Pewnie też taki zjazd formy i fizycznej i psychicznej robi zamieszanie w związku. Tylko spokój nas uratuje....jeszcze te ostatnie tygodnie, a nawet dni....żeby już chociaż brzuch nie przeszkadzał i nasze ciała się odbudowały, a będzie lżej...na pewno!!
Ja mam wrażenie że mój mozg się uwstecznia, ciągle czegoś zapominam i robię wszystko w zwolnionym tempie, aż sei boję samochodem jeździć, taka się czuje rozkojarzona! -
Ariane, to zależy od dziecka 😉. Możecie próbować tego i tego, może się przyzwyczai. U nas Młoda tez była wrażliwa na hałasy i szmery. mi mówili, żebym ja przyzwyczajajc do hałasów. Finał był taki, ze ani się nie przyzwyczaiła ani nie spała , taki typ 🤷♀️. U Małych dzieci sen to bardzo skomplikowana sprawa, potem jest trochę lepiej i można wiele rzeczy robić z nimi na spiocha 😉.
Fajnie o śnie niemowlaków pisze komsta na wymagające.pl. Ja tam nawet kiedyś wykupiłam jakiś webinar, bo już byłam tak wykończona i zrezygnowana.Ariane lubi tę wiadomość
25.02.2023 synek
20.08.2020 córka -
Dzieki Kinga, no musze popróbować, uśpienie czasami tyle kosztuje że sie człowiek skrada na paluszkach, ale łóżko mi trzeszczy (teraz w ogóle to zauważyłam) i doprowadza mnie do furii każdy taki zgrzyt, może się przyzwyczai a jak nie to wywalę łóżko
-
Zapomniałam o skrzypiącym łóżku 😜. U nas tez skrzypi. Najlepiej jak maluch już spi przynajmniej te 20 minut, to wtedy zaczyna się faza snu głębokiego, wtedy większa szansa, ze szybko się nie obudzi 😉. Wtedy można się obrócić na łóżku 😉. Powodzenia!25.02.2023 synek
20.08.2020 córka -
Cześć Dziewczyny, przepraszam, ale chyba Was nie nadrobię ☺️ 18.01. na świat przyszła Lila, 3270g, 53cm, 10/10. Zaczęło się tak, jak się obawiałam niestety. Jakimś mikro odpływaniem wód płodowych. A przy gbs+ wiecie jak jest...😳 Słuchałam jednak intuicji i pojechaliśmy na KOR, tym bardziej, że malutka jakoś słabo się ruszała. Ktg dobre, badanie ginekologiczne ok, nie chcieli mi początkowo zrobić testu na wyciek, bo "przecież podczas badania ginekologicznego, byłoby widać". Wyprosiłam i po chwili wynik dodatni. Zostałam skierowana momentalnie na porodówkę, oxy, antybiotyk i jedziemy z tym koksem. Skurcze spore, a brak postępu w rozwarciu. Przebicie pęcherza. Położne nie wiedziały, dlaczego główka nie chce schodzić. Kilka godzin tak się bujalam, podali gaz i położnik (!❤️) zaproponował znieczulenie w kręgosłup. Dziewczyny, jak po tym wszystko mi puściło, rozwarcie momentalnie 8cm, szybka akcja (małej zaczęło spadać tętno). Jak się okazało, dwa razy owinięta pępowiną 😱 i to ją blokowało, by zejść niżej. Staram się wymazać to z pamięci, cieszę się, że wszystko dobrze się skończyło, poród z ochroną krocza ❤️ Malutka musiała być naświetlana niestety, bo wzrosła jej bilirubina, także wyszlysmy ze szpitala dopiero wczoraj. Czujemy się dobrze, chociaż zmęczenie 100%. Trzymam za Was wszystkie kciukasy, będzie dobrze ❤️
Wiadomość wyedytowana przez autora: 26 stycznia 2023, 20:28
kurczak, Ariane lubią tę wiadomość
Córeczka 18.01.2023
Syn 2019
-
Babulka Wy to macie pecha z tymi chorobami. 😔 Współczuję bardzo, zwłaszcza, że to końcówka i trzeba zbierać siły. Zdrowiejcie szybko! Co do sytuacji z mężem, to mam nadzieję, że to "tylko" reakcja na ten trudny okres, w jakim oboje jesteście i wszystko się Wam jeszcze poukłada. 🫂
Ja dziś byłam pierwszy raz u położnej środowiskowej w moim POZ, żeby mnie sobie wpisała i miała na uwadze, że będzie wzywana na wizyty patronażowe po porodzie. Spoko babka, aż żałuję, że nie korzystałam z tych wizyt od 22 tc. 😅
Do terminu z usg zostało 10 dni, a tu nic się nie dzieje. 🙃 Młody ciągle pod żebrami, choć wczoraj odstawiał jakieś dzikie akrobacje wieczorem - rzadko czuję na brzuchu kończyny, raczej głównie pupę/plecki, a wczoraj ewidentnie czułam pod dłonią stópkę. 🥰 I mnie, i męża to rozczuliło. No ale dziś czuję, że znów ustawiony "po staremu". Co wieczór mam skurcze, ale raczej takie łagodne, czasem bolesne jak na miesiączkę, ale przeważają same spięcia brzucha. Piję napar z liści maliny, jem daktyle, olej z wiesiołka, nadrabiam zaległości z seksów i liczę, że nie przenoszę tej ciąży. 😅 Ehh zazdroszczę "rozpakowanym" i też chciałabym mieć to już za sobą. 😄 -
Maija, gratulacje! Najważniejsze ,że wszystko dobrze się skończyło, ale mnie też to owinięcie się dziecka pępowiną przeraża 🙁 niech Malutka rośnie zdrowo! ❤️
Babulka, bardzo współczuję, choroba i do tego problemy w związku to naprawdę nieciekawa sytuacja zwłaszcza w ciąży 😔 trzymaj się Kochana i jak tylko będziesz chciała się wygadać to jesteśmy ❤️
Akataa, ja poczekam do końca miesiąca i też zacznę wywoływanie 😄 mam wskazówkę od koleżanki żeby spróbować chodzić po schodach z rękami uniesionymi do góry, więc będę próbować 😄 ile łykasz tabletek oleju z wiesiołka ?Akataa lubi tę wiadomość
Starania od 01.2020
🔸Czynnik męski ➡koncentracja: 1-3mln, DFI: 33% ➡od 17.04.22 Clostilbegyt+Pentohexal ➡30.06 JEST POPRAWA! Koncentracja: 35mln, w całości 112mln, DFI: 18%
💉7.10.21 punkcja, 0❄️
💉29.12.21 punkcja, 3❄️❄️❄️, po PGT-A 1❄️
💔21.02 Transfer 4AA
💉5.04.22 punkcja, 3❄️❄️❄️, po PGT-A 1❄️
⬇️
Naturalny cud! 06.2022 💕
10.06 29dc beta 139,80, 32dc 775,70, 34dc 1858,80
2.07 jest serduszko 💗
NIFTY ok ☺️ Dziewczynka ❤️
12w6d Prenatalne - FHR 155/min, CRL 7,2cm
21w1d Połówkowe - FHR 148/min, 407g
29w3d Prenatalne - FHR 132/min, 1567g
39w1d 11.02.2023 jest na świecie ❤️
Czeka na nas ❄️
-
Też mnie już kuszą jakieś kombinacje dla wywołania porodu, ale z drugiej strony tak sobie myślę że skoro każdy dzień w brzuchu jest taki ważny dla Malucha, to jednak nic nie będę kombinować aż do terminu czyli 12 lutego. Jeszcze 8 lutego mam jedną wizytę u lekarza prowadzącego i wtedy ewentualnie może mnie pokieruje na wywołanie do szpitala. Choć liczę po cichu ze się
samo zacznie jak poprzednim razem.
Jeszcze troszkę cierpliwości Dziewczyny, to już kwestia kilku-kilkunastu dni!!!Akataa lubi tę wiadomość
-
Moniek biorę 2 kapsułki póki co.
Sansivieria ja tak trochę bez przekonania podchodzę do tych metod jeśli chodzi o efekt wywołania, bardziej wierzę, że się to przełoży na sam przebieg porodu. Trochę się obawiam, że do tego 41tc nic nie ruszy i raz, że będę pod presją, a to na pewno nie pomoże, a dwa, że będą chcieli wywoływać, a bardzo bym chciała, żeby jednak wszystko poszło z jak najmniejszą ingerencją medyczną (choć wiadomo, jak mus, to mus).
Cierpliwości niestety zaczyna brakować, bo zgaga męczy, boli przy chodzeniu i humory mam takie, że jestem nie do zniesienia. 😅 -
Dziewczyny, a u mnie to kilkadziesiąt dni 😱😂
Zgaga, bol przy chodzeniu, skurcze, znowu bolą mnie cycki na potęgę, sutki to mam wrażenie mi rozsadza, młody kopie po pęcherzu. Najchętniej nie wychodziłabym z łóżka, a tu się nie da 😭
Babulka współczuje Ci tych chorób … może jednak obejdzie się bez rozwodu …Córcia 2012 ❤️
Synek 2023 💙
-
Akataa wrote:Moniek biorę 2 kapsułki póki co.
Sansivieria ja tak trochę bez przekonania podchodzę do tych metod jeśli chodzi o efekt wywołania, bardziej wierzę, że się to przełoży na sam przebieg porodu. Trochę się obawiam, że do tego 41tc nic nie ruszy i raz, że będę pod presją, a to na pewno nie pomoże, a dwa, że będą chcieli wywoływać, a bardzo bym chciała, żeby jednak wszystko poszło z jak najmniejszą ingerencją medyczną (choć wiadomo, jak mus, to mus).
Cierpliwości niestety zaczyna brakować, bo zgaga męczy, boli przy chodzeniu i humory mam takie, że jestem nie do zniesienia. 😅
Mam to samo, mój nastrój jest tak zmienny, że sama nie nadążam, a mój refluks osiągnął dziś nowy wyższy poziom intensywności 😑 już nawet moje magiczne kropelki nie zadziałały, a mówili że będzie lepiej, tiaa... 🙈
Macie tak, że dochodzi do Was że to już tak blisko i że nie czujecie się gotowe ? Ja jak sobie to uświadamiam, to nieraz jestem przerażona, że nie ogarnę nowej rzeczywistości 🤯 w dodatku ta ciąża mi strasznie szybko minęła, czasem najchętniej wróciłbym się do początku, żeby zdążyć się nacieszyć, bo większość to byłam zestresowana 😒Starania od 01.2020
🔸Czynnik męski ➡koncentracja: 1-3mln, DFI: 33% ➡od 17.04.22 Clostilbegyt+Pentohexal ➡30.06 JEST POPRAWA! Koncentracja: 35mln, w całości 112mln, DFI: 18%
💉7.10.21 punkcja, 0❄️
💉29.12.21 punkcja, 3❄️❄️❄️, po PGT-A 1❄️
💔21.02 Transfer 4AA
💉5.04.22 punkcja, 3❄️❄️❄️, po PGT-A 1❄️
⬇️
Naturalny cud! 06.2022 💕
10.06 29dc beta 139,80, 32dc 775,70, 34dc 1858,80
2.07 jest serduszko 💗
NIFTY ok ☺️ Dziewczynka ❤️
12w6d Prenatalne - FHR 155/min, CRL 7,2cm
21w1d Połówkowe - FHR 148/min, 407g
29w3d Prenatalne - FHR 132/min, 1567g
39w1d 11.02.2023 jest na świecie ❤️
Czeka na nas ❄️
-
Córka już nigdzie nie chodzi, zadne przedszkole, sale zabaw, mam nadzieję, że więcej mi nie zachoruje, bo się wykończę. 3 lata nie chorowała tak teraz jakiś dramat.
A co do męża to mam taki żal do niego, że mi robi takie problemy na końcówce ciąży i zniszczył mi tak naprawdę jej ostatnie tygodnie, że nie wiem czy kiedykolwiek wybaczę. To niestety nie jest jednorazowa kłótnia z nerwów przed porodem.
Ja nie czuję się kompletnie gotowa do porodu i mam nadzieję, że malutka poczeka co najmniej do 40+0.
Dziewczyny macie już plan porodu? A te, które już rodziły, był on czytany na sali i omawiany?2019 💝👶💖
2021 💔
2022 💔💔
2023 💝👶💖
"Wszystkim głosić będę jak dobrotliwie obeszłaś się ze mną 💙" Nowenna Pompejańska -
Co do bycia gotową ja tez tego nie czulam w ogole a teraz po porodzie jest tyle rzeczy ktorych musimy sie nauczyc, mija tydzień niby z kazdym dniem cos sie tam czlowiek uczy ale to.i tak kropla w morzu..jako ze jestesmy sami mąż wezwal na 1 noc doule ktora zajela sie małą zebysmy sie przzespali i serio nigdy tak mocno nie spalam i.jestem w szoku bo doula dala rade i dala nam parę podpowiedzi, jest to droga sprawa ale 1 noc na taka regenerację nie zaszkodzi
kurczak, kinga1185, Moniek330 lubią tę wiadomość