MAJ 2027 💛 🐝
-
WIADOMOŚĆ
-
sirengirl92 wrote:Ja to Was podziwiam, że macie jakiekolwiek przeczucia co do płci. Ja nie mam żadnych 🫣 ale też nie mam żadnych oczekiwań i też żadnych jakichś przesłanek. W sumie nawet nie wiem czym się sugerować🤭
Chciałam się Was spytać, czy macie problemy z cerą, bo ja to mam ciągle jakieś wypryski, jak nastolatka. O ile przed ciążą gdzieś czasem coś wyskoczyło i dało się to opanować, to teraz dramat jakiś mam, tym bardziej że zbyt wielu kosmetyków używać nie można…🫣
Mam to samo! Codziennie nowy pryszcz i to mam cerę gorszą niż miałam jako nastolatka. No dramat. Ale ja dalej używam tych samych kosmetyków co zawsze, więc to nie to.
Jak w pierwszej ciąży od początku mówiłam do ciąży jak do dziewczynki to teraz gadam jak do syna ;p ale nie wiem czy się spełni czy nie. Najważniejsze żeby było zdrowe a płeć nieważna. -
W ogóle fajnie, że wiele z was ma tyle starszych dzieciaczków. To naprawdę inny poziom z mówienia im o rodzenstwie. Moja to nic a nic nie kuma jak mówię, że ktoś do nas dołączy 🫣
Ale pochwale się też, że zaszczepiliśmy dziś małą na ostatnią obowiązkową szczepionkę i mamy teraz długą przerwę do 6 roku.
GórskaDziewczyna, sirengirl92, Choko, Lia., Axana lubią tę wiadomość
-
Płaczę ze wzruszenia 🥹🩷🩷🩷🩷Lia. wrote:Już po!
It's a giiiiirl! 🎉🩷 Zdrowiutka dziewczynka! 🥹 Serduszko bije mocno 160 bmp. Przezierność karkowa, kość nosowa, wszystkie przepływy super. Lekarz powiedział, że jest pewny płci na 100%, ale jeszcze potwierdzimy w NIFTY 😃 Mierzy 6,66 cm (ale cyfra 😅), co daje termin na 30.04, ale zostajemy oficjalnie przy 2 maja. I mam łożysko na tylnej ścianie! 😍 Tyle dobrych wiadomości dzisiaj.. Łezki mi kapały ze szczęścia. Teraz pakowanko i nad morze! 🩷
E. mówi hej wszystkim! 🙋🏽♀️

Saimi, Lia. lubią tę wiadomość
-
W końcu mam dziś czas, żeby się do Was odezwać!
Gratuluję dziewczynom wizyt!♥️🫂 Fajnie widzieć jak na pierwszej stronie pojawiają się kolejne kolorowe serduszka.
My wczoraj jeździliśmy z mężem po sklepach i oglądaliśmy panele, kafelki, kuchnie i te wszystkie różne elementy potrzebne do wykończenia domu😅 Iiiii niestety wczoraj wieczorem entuzjazm opadł. Sprzedający nie chcieli w ogóle współpracować ani pójść nam na rękę nie tracąc na tym absolutnie nic, więc dzisiaj rano poinformowaliśmy ich, że przez to, że się nie dogadamy rezygnujemy z kupna… Nie ukrywam, że jeszcze rano byłam wściekła, potem pojawiła się bezsilność i niemoc więc z godzinę przepłakałam. Jeszcze wczoraj załatwialiśmy już resztę formalności z doradcą… No nic, dzisiaj oglądaliśmy kolejny lokal, jutro oglądamy kolejny i będziemy musieli podjąć szybko decyzję. Mamy utrudnioną sytuację o tyle, że możemy wniosek składać w jednym banku i najlepiej abyśmy zrobili to teraz do końca października. Więc czas ucieka, nie mamy wybranego lokalu, ja się stresuje co nie jest wskazane, no jest ciężko…
Musiałam się Wam wygadać, wczoraj byliśmy tak zaaferowani wszystkim, że nawet nie miałam kiedy wskoczyć do Was się odezwać, ale aktywnie podczytywałam co się u Was dzieje.
Dodatkowe stresy w tym tygodniu mieliśmy, bo postanowiliśmy od wtorku spróbować zostawić bąbelka na drzemki w żłobku. Wtorek jechałam szybko go zabrać, bo płakał, w środę też go zabierałam… I wiecie, jestem świadoma nowej sytuacji dla niego i jestem wyrozumiała, ale potem jak musimy wracać w pędzie do domu bo nie spał i jest jego pora to mnie to też stresuje, bo zaczyna się złościć ze zmęczenia. I jeszcze do tego musimy się wgramolić na 8 piętro po schodach… Bez komentarza po prostu 🙄 Podobno w poniedziałek mają zacząć naprawę. A jak wracaliśmy zawsze przed jego drzemka to księciunia trzeba na 8 piętro nieść na rękach. Ahhhh…. Na szczęście od wczoraj nastąpił jakiś przełom i padł wczoraj akurat w momencie jak przyjechaliśmy go odebrać. Teraz też siedzę i czekam pod żłobkiem, bo śpi.
Kończę swoje smętne wywody😄🫣 Przeglądam fotki Waszych bobasów dziewczyny i tak bardzo nie mogę się doczekać swoich kolejnych wizyt. -
second time mom wrote:W końcu mam dziś czas, żeby się do Was odezwać!
Gratuluję dziewczynom wizyt!♥️🫂 Fajnie widzieć jak na pierwszej stronie pojawiają się kolejne kolorowe serduszka.
My wczoraj jeździliśmy z mężem po sklepach i oglądaliśmy panele, kafelki, kuchnie i te wszystkie różne elementy potrzebne do wykończenia domu😅 Iiiii niestety wczoraj wieczorem entuzjazm opadł. Sprzedający nie chcieli w ogóle współpracować ani pójść nam na rękę nie tracąc na tym absolutnie nic, więc dzisiaj rano poinformowaliśmy ich, że przez to, że się nie dogadamy rezygnujemy z kupna… Nie ukrywam, że jeszcze rano byłam wściekła, potem pojawiła się bezsilność i niemoc więc z godzinę przepłakałam. Jeszcze wczoraj załatwialiśmy już resztę formalności z doradcą… No nic, dzisiaj oglądaliśmy kolejny lokal, jutro oglądamy kolejny i będziemy musieli podjąć szybko decyzję. Mamy utrudnioną sytuację o tyle, że możemy wniosek składać w jednym banku i najlepiej abyśmy zrobili to teraz do końca października. Więc czas ucieka, nie mamy wybranego lokalu, ja się stresuje co nie jest wskazane, no jest ciężko…
Musiałam się Wam wygadać, wczoraj byliśmy tak zaaferowani wszystkim, że nawet nie miałam kiedy wskoczyć do Was się odezwać, ale aktywnie podczytywałam co się u Was dzieje.
Dodatkowe stresy w tym tygodniu mieliśmy, bo postanowiliśmy od wtorku spróbować zostawić bąbelka na drzemki w żłobku. Wtorek jechałam szybko go zabrać, bo płakał, w środę też go zabierałam… I wiecie, jestem świadoma nowej sytuacji dla niego i jestem wyrozumiała, ale potem jak musimy wracać w pędzie do domu bo nie spał i jest jego pora to mnie to też stresuje, bo zaczyna się złościć ze zmęczenia. I jeszcze do tego musimy się wgramolić na 8 piętro po schodach… Bez komentarza po prostu 🙄 Podobno w poniedziałek mają zacząć naprawę. A jak wracaliśmy zawsze przed jego drzemka to księciunia trzeba na 8 piętro nieść na rękach. Ahhhh…. Na szczęście od wczoraj nastąpił jakiś przełom i padł wczoraj akurat w momencie jak przyjechaliśmy go odebrać. Teraz też siedzę i czekam pod żłobkiem, bo śpi.
Kończę swoje smętne wywody😄🫣 Przeglądam fotki Waszych bobasów dziewczyny i tak bardzo nie mogę się doczekać swoich kolejnych wizyt.
Jejku, współczuję że tak wyszło z tym domem, zdecydowanie zwłaszcza Tobie teraz niepotrzebny ten stres 😢 ale może to znaczy że coś lepszego gdzieś na Was czeka? Mam nadzieję że tak będzie, trzymam kciuki! 🤞
I żeby z synka drzemkami też już dobrze szło ☺️
-
Ja też dziś z dobrymi wieściami

Kurczaczek ma 2,30 cm i ma się bardzo dobrze
Krwawienie z krwiaka, który prawdopodobnie utworzył się przez bakterie w wymazie, które są już przekroczone antybiotykiem więc liczę, że będzie ok.
GórskaDziewczyna, Default.owa, Choko, second time mom, PannaKota, Chochlik12, amani_96, Strelicja, Peachy, J.ss, Iskiereczka00, Axana, Yumi24, Lia., Madzik2208, paulina9408, AniulkA lubią tę wiadomość
-
Saimi Ekstra 🫶🏻 niech rośnie kurczaczek! 🐥
Dziewczyny, które robiłyście panoramę w Synevo, jak to było z wynikami? Dostałyście jakiegoś sms? Ja nie mam takiej zakładki w zakładce „wyniki” i zastanawiam się jak to przychodzi xd ciekawe, czy u mnie będzie prawidłowa frakcja, bo ja robiłam 9+6. 🤣Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 października, 18:25
Ponad 2.5 roku starań 🤍
🙋🏻♀️ 30 | Endometrioza, adenomioza, PCOS, zrosty, niedrożności i inne pokemony
🙎🏼♂️ 28 | Czynnik męski - OAT, HBA 30%
I ICSI:
30 oocytów • 20 MII • 14 jajeczek zamrożonych
❄️ 4AA, ❄️ 4BB, ❄️4CB
31.08 • Transfer
04.09 • ⏸️🥹
08–15.09 • Beta: 95,8 → 1494,9 📈
29.09 • 9 mm jagódki 🫐 z 💓
9.10 • 1,7 cm misia Haribo 🧸
__
„ As you do not know how the body is formed in a mother's womb, so you cannot understand the work of God, the Maker of all things.” Biblie, Ecclesiastes 11:5
I am experiencing this miracle within me. God, the Maker of all things, is creating a new life. ❤️🔥

-
Chochlik, dostałam smsa, wyników nie było dopiero na kolejny dzień sie pokazały, bo czekają aż ktoś to przetłumaczy. Ja wiedziałam że za niska frakcja bo dzwoniłam na infolinię, tak bym się dowiedziała dopiero dziś.
Peachy chyba robiła podobnie i u niej była frakcja dobra
Moj syn ma ospę 🤡 Dopiszecie coś do mojego bingo?
Chochlik12 lubi tę wiadomość
-
J.ss wrote:Chochlik, dostałam smsa, wyników nie było dopiero na kolejny dzień sie pokazały, bo czekają aż ktoś to przetłumaczy. Ja wiedziałam że za niska frakcja bo dzwoniłam na infolinię, tak bym się dowiedziała dopiero dziś.
Peachy chyba robiła podobnie i u niej była frakcja dobra
Moj syn ma ospę 🤡 Dopiszecie coś do mojego bingo?
Biedna! Jesteś pewna, że to ospa? Teraz to tyle różnych wysypek mają dzieciaki, że czasami można się pomylić. -
Second time mom - to macie przeboje z tymi domami. Deweloper nie chciał wam sprzedać tego domu w stanie surowym??? Coś dziwne rzeczy się teraz dzieją. Ale to pewnie znaczy, że ten wymarzony domek jeszcze ma was czeka. Rozumiem frustracje i ciśnienie o czas, sama w tym samym miejscu byłam ale w 2023. I też mieliśmy do wyboru tylko 3 banki i chyba tydzień na przedstawienie oferty 🫣 to był tak szalony czas, że nie wiem jak daliśmy radę, a byliśmy wtedy jeszcze bez dziecka.
-
second time mom wrote:W końcu mam dziś czas, żeby się do Was odezwać!
Gratuluję dziewczynom wizyt!♥️🫂 Fajnie widzieć jak na pierwszej stronie pojawiają się kolejne kolorowe serduszka.
My wczoraj jeździliśmy z mężem po sklepach i oglądaliśmy panele, kafelki, kuchnie i te wszystkie różne elementy potrzebne do wykończenia domu😅 Iiiii niestety wczoraj wieczorem entuzjazm opadł. Sprzedający nie chcieli w ogóle współpracować ani pójść nam na rękę nie tracąc na tym absolutnie nic, więc dzisiaj rano poinformowaliśmy ich, że przez to, że się nie dogadamy rezygnujemy z kupna… Nie ukrywam, że jeszcze rano byłam wściekła, potem pojawiła się bezsilność i niemoc więc z godzinę przepłakałam. Jeszcze wczoraj załatwialiśmy już resztę formalności z doradcą… No nic, dzisiaj oglądaliśmy kolejny lokal, jutro oglądamy kolejny i będziemy musieli podjąć szybko decyzję. Mamy utrudnioną sytuację o tyle, że możemy wniosek składać w jednym banku i najlepiej abyśmy zrobili to teraz do końca października. Więc czas ucieka, nie mamy wybranego lokalu, ja się stresuje co nie jest wskazane, no jest ciężko…
Musiałam się Wam wygadać, wczoraj byliśmy tak zaaferowani wszystkim, że nawet nie miałam kiedy wskoczyć do Was się odezwać, ale aktywnie podczytywałam co się u Was dzieje.
Dodatkowe stresy w tym tygodniu mieliśmy, bo postanowiliśmy od wtorku spróbować zostawić bąbelka na drzemki w żłobku. Wtorek jechałam szybko go zabrać, bo płakał, w środę też go zabierałam… I wiecie, jestem świadoma nowej sytuacji dla niego i jestem wyrozumiała, ale potem jak musimy wracać w pędzie do domu bo nie spał i jest jego pora to mnie to też stresuje, bo zaczyna się złościć ze zmęczenia. I jeszcze do tego musimy się wgramolić na 8 piętro po schodach… Bez komentarza po prostu 🙄 Podobno w poniedziałek mają zacząć naprawę. A jak wracaliśmy zawsze przed jego drzemka to księciunia trzeba na 8 piętro nieść na rękach. Ahhhh…. Na szczęście od wczoraj nastąpił jakiś przełom i padł wczoraj akurat w momencie jak przyjechaliśmy go odebrać. Teraz też siedzę i czekam pod żłobkiem, bo śpi.
Kończę swoje smętne wywody😄🫣 Przeglądam fotki Waszych bobasów dziewczyny i tak bardzo nie mogę się doczekać swoich kolejnych wizyt.
O rany.... ale to znaczy, że to nie było dla Was.
A zdradzisz dlaczego i z czym nie chcieli sprzedający współpracować?
@lia vudowne wieści, gratuluję 😍
Lia. lubi tę wiadomość
-
PannaKota wrote:Biedna! Jesteś pewna, że to ospa? Teraz to tyle różnych wysypek mają dzieciaki, że czasami można się pomylić.
Udało mi się akurat szybko dostać do lekarza i potwierdził, że to ospa, ale dał mu też lek przeciwwirusowy i mówił że może mniej go wysypie niż standardowo -
J.ss sluszalam że ten lek działa cuda jak się go szybko weźmie to powinien zadziałać.
A ty przechodziłaś ospę jako dziecko? Jeśli nie to musisz uważać. -
PannaKota, pojechaliśmy po 2h od wysypki więc lekarz powiedział, że idealnie i dlatego dał ten lek.
Miałam półpaśca, więc przechodziłam ospę na szczęście -
J.ss - nie, nie, to nie alior. No i współczuję ospy
Axana - wprowadzaliśmy takie zmiany, które nie były wyciągnięte z kosmosu tylko miały realnie uprzyjemnić nam współpracę bez strat dla żadnej ze stron…Tym bardziej, że dali przyzwolenie na danie propozycji swoich co do umowy, więc skorzystaliśmy z tego. Np. zmiana kwoty zadatku o połowę. Tak samo chcieliśmy o 2tyg wydłużyć termin w jakim miałyby się zamknąć wszystkie formalności (bo dali termin do połowy grudnia, a my chcieliśmy wydłużyć do końca grudnia). No, tylko my nie mamy wpływu w jakim czasie bank wyda nam decyzję i co byśmy zrobili gdyby do daty wskazanej w umowie byśmy nie dostali jeszcze potwierdzenia lub odmowy? A do tego jeszcze czekaliśmy na dosłanie przez nich dokumentów bez których wniosek do banku nie mógł być wysłany, więc odwlekało się to w czasie a czas z umowy by się szybciutko kurczył.
Tak samo w umowie był zapis o tym, że jeśli w pierwszym banku byśmy dostali odmowę to mamy obowiązek w ciągu trzech dni złożyć do drugiego i trzeciego banku wniosek… A zostali poinformowani, że ze względu na naszą sytuację możemy złożyć ofertę tylko w jednym banku. Więc chcieliśmy usunąć ten punkt z umowy skoro nawet byśmy się z niego nie wywiązali, a dla nich to też nie byłaby żadna strata tak naprawdę. Poza tym co ich interesuje w ilu bankach złożyłabym ofertę? Dostali też info, że byliśmy sprawdzani przez jakąś niezależną babkę która współpracuje z pośrednikiem i dała zielone światło że wszystko ok, że szanse na przyznanie kredytu są bardzo duże… Jak widać to też nie zadziałało.
Ogólnie po tym co odpisali właśnie po zmianach nawet pośrednik który prowadzi za nich sprzedaż był w szoku, że nawet nie chcieli porozmawiać. Kategorycznie odrzucili zmiany i powiedzieli, że albo przyjmujemy umowę albo nara… Tak więc nara
Jak na takim etapie są niechętni do współpracy to co by było później…
Musimy przez weekend podjąć decyzję i wszystko dopiąć w przyszłym tygodniu najlepiej… Stresujące to strasznie. Dzisiaj jestem wrakiem człowieka. Po powrocie do domu to aż zanosilam się płaczem takie emocje w sobie miałam już zmieszane chyba wszystkie… Bąbel śpi, a ja siedzę na kanapie i patrzę na ten bałagan co jest przede mną i jedyne o czym marzę to sen 🥴Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 października, 20:27
-
Dziewczyny gratuluję pięknych wizyt!🥰👧90 🧑89
Starania styczeń 2024
💔5/6tydzień poronienie samoistne sierpień 2024
💔8tydzień indukcja+łyżeczkowanie czerwiec 2025
Histeroskopia polipa, hsg - drożne kwiecień 2025, masa badań i suplementów
13.09.26⏸️ czekam -
PannaKota wrote:W ogóle fajnie, że wiele z was ma tyle starszych dzieciaczków. To naprawdę inny poziom z mówienia im o rodzenstwie. Moja to nic a nic nie kuma jak mówię, że ktoś do nas dołączy 🫣
Ale pochwale się też, że zaszczepiliśmy dziś małą na ostatnią obowiązkową szczepionkę i mamy teraz długą przerwę do 6 roku.
No ale też inna świadomość
w sumie ja się nie mogę doczekać jak będą podchodzić to takiego Malucha. Nie mamy w bliskim otoczeniu takivh bobasów. Nikt z ich bliskich kolegów nie ma takiego małego rodzeństwa.
Ostatnio jak im powirdzieliśmy w maju to był chyba większy szok i reakcja. Ale wtedy też dużo rozmawialiśmy o tym co będzie i jak będzie, więc chyba teraz byli nieco bardziej przygotowani 😅 -
Hej Dziewczyny 💕 może ja się w końcu odważę i z< chęcią dołączę ❤️
Proszę o wpis do kalendarza 📆 termin porodu 21.05.2027
Strelicja, GórskaDziewczyna, second time mom lubią tę wiadomość













