Majóweczki 2016 :D
-
WIADOMOŚĆ
-
anka418 wrote:My staramy się równo traktować moich rodziców i teściów. To będą dziadkowie dziecka i cieszą się tak samo jak my i maja do tego prawo i właśnie z tej radości mówią całemu światu ale nam to nie przeszkadza bo sami mówimy
kocham swoich rodziców mój mąż swoich tez wiec zasługują na równe traktowanie
może dzięki temu mamy z nimi dobry kontakt.
-
nick nieaktualnyJusWik wrote:a macie jakieś zachcianki kulinarne, może nagle coś wam przestało smakować?
Ja jakoś dziwnie mam, jgurty, serki jadła bym tonami ale batoniki, czekolady, cukierki bleeeeeeeee na samą myśl mi niedobrze. Wogóle nie mam ochoty na mięso itp.
Ja od kilku dni jem pomidorową na śniadanie obiad kolacjedzisiaj na śniadanie tez jadlam
pączki mogłabym jeść tonami tak samo jak burgery i sushi. Mięso i ziemniaki średnio mi wchodzą. Słodyczy nigdy tyle nie jadłam jak teraz
i grejpfruty wchodzą
-
Candles- my już mamy za sobą 3 razy w ciąży
Mąż lekko wystraszony z początku, ale doznania- meeeega
coś innego zupełnie
JusWik- ja mam zachciankę tylko na drożdżówkę z seremdzisiaj maż wracał o 5 z pracy to mi kupił 2 cieplutkie z piekarni
Co do relacji z teściami- wszystko super, dopóki z nimi nie mieszkasz... wtedy się zaczyna.... ostatnio o coś się spieliśmy z mężem, a teściowa stoi w drzwiach do naszego pokoju i słucha z uśmiechem, miałam ochotę jej trzasnąć tymi drzwiami, ale się powstrzymałam. I tak dyskutujemy z mężem, a nagle ona się wtrąca radośnie "jak katarek kochanie?" i głupi uśmiech, podsłuchuje wiecznie
Luna- u mnie piersi też już odpuściły, ale to nie powód do zmartwień, przestan wreszcie się dołować.Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 października 2015, 11:27
-
anka418 wrote:Ja od kilku dni jem pomidorową na śniadanie obiad kolacje
dzisiaj na śniadanie tez jadlam
pączki mogłabym jeść tonami tak samo jak burgery i sushi. Mięso i ziemniaki średnio mi wchodzą. Słodyczy nigdy tyle nie jadłam jak teraz
i grejpfruty wchodzą
Jadę do miasta niedługo to sobie kupię hehehehanka418, xpatiiix3 lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualnyJusWik wrote:anka418 masz to szczęście mieć naprawdę mądrych teściów. Niestety nie wszystkie mamy tak samo. Moja teściowa może nie jest złą kobietą ale strasznie interesują ją wszystkie wiadomości, o wszystkich wie co powiedzieć, wszyscy są źli i źle robią a siebie ma za ideał. Dlatego strasznie mnie wkurza bo znam ją dobrze i widze jaka jest, zresztą nie tylko ja, jej własne córki nic jej nie mówią bo roznosi po całej okolicy a potem się wypiera wszystkiego i ofiarę z siebie robi. Mój teść to alkocholik straszny i nawet chyba nie czai że wnuka będzie miał kolejnego. Ot taka cała historia. Jedyną osobą z którą mam bardzo dobry kontakt to mój tato.
Tu Cię zdziwię bo moja teściowa to tez plotkara ale jej nie zmienięa teść to tez alkoholik ale nie pije kilka lat. Kasy nie mają ale są dobrymi ludźmi a to się liczy. Nie zawsze mają rację, mają dziwne poglądy i mądrości ale jednym uchem wpuszczam drugim wypuszczam a robimy swoje
moja teściowa to nie ideał uwierz
to są inne ludzie niż moi rodzice zupełnie inni
ale są jacy są
-
nick nieaktualnyMarietta wrote:
Co do relacji z teściami- wszystko super, dopóki z nimi nie mieszkasz... wtedy się zaczyna.... ostatnio o coś się spieliśmy z mężem, a teściowa stoi w drzwiach do naszego pokoju i słucha z uśmiechem, miałam ochotę jej trzasnąć tymi drzwiami, ale się powstrzymałam. I tak dyskutujemy z mężem, a nagle ona się wtrąca radośnie "jak katarek kochanie?" i głupi uśmiech, podsłuchuje wiecznie
Nigdy nie chciałabym mieszkać ani z rodzicami ani z teściami wolałabym wynajmować kawalerkę ale to inna rozmowanie można porównywać mieszkania z teściami i spotkania się kilka razy w tygodniu
-
Marietta wrote:Candles- my już mamy za sobą 3 razy w ciąży
Mąż lekko wystraszony z początku, ale doznania- meeeega
coś innego zupełnie
JusWik- ja mam zachciankę tylko na drożdżówkę z seremdzisiaj maż wracał o 5 z pracy to mi kupił 2 cieplutkie z piekarni
Co do relacji z teściami- wszystko super, dopóki z nimi nie mieszkasz... wtedy się zaczyna.... ostatnio o coś się spieliśmy z mężem, a teściowa stoi w drzwiach do naszego pokoju i słucha z uśmiechem, miałam ochotę jej trzasnąć tymi drzwiami, ale się powstrzymałam. I tak dyskutujemy z mężem, a nagle ona się wtrąca radośnie "jak katarek kochanie?" i głupi uśmiech, podsłuchuje wiecznie
Moja ma klucze od naszego domu i kiedyś (to była niedziela) nie zrywaliśmy się tylko leżeliśmy, a ona wlazła po cichu do mieszkania usiadła w kuchni i słuchała o czym rozmawiamy. Dopiero szłam do łazienki i stanęłam jak wryta jak ją zobaczyłam. Nosz tak się wściekłam że myślałam że wybuchnę. Teraz robimy remont i już kluczy nie dostanie. Koniec.Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 października 2015, 11:30
-
juswik- u mnie pomidory pod każdą postacią na chlebku,przecier domy do picia,w sosie....
marietta-my 2 razy już od kąd sie dowiedzielismy,moja mąż też wystraszonu,
doznania są super a jak językiem to już w ogole myślałam że odlece,ale mam niestety blokade przed samym orgazmem,że coś sie stanie -
candles - nie wiem jak z łechtaczką, bo ja nie kochałam sie z mężem jeszcze bo nie mogę, ale czuję bardzo duże napięcie tam na dole, czuję, że mam nabrzmiałe narządy i ogólnie jak się podmywam to czuję większą wrażliwość więc przy zbliżeniu też by było pewnie miło
Miewam sny erotyczne ostatnio z resztą tak samo jak mój M, ale wstrzymamy się dla dobra Groszka.
U mnie teściowie dowiedzieli się wczoraj. Moi teściowie to mniejsze plotuchy niż moi rodzice więc ufam, że nie wygadają. Moi rodzice wiedzą więc chciałam, zeby i druga strona wiedziała, jakos mi ich żal było, że nie są wtajemniczeni. Moja mama po wizycie serduszkowej już miała pomysł, żeby zadzwonić do ciotki. Wiecie w poprzedniej ciąży mam rozgadał dosłownie WSZYSTKIM łącznie z ekspedientkami w sklepie - tak mi źle było jak się okazało najgorsze. A moja teściowa powiedziała całej rodzinie (ale jej na to sami pozwoliliśmy niestety) no i 3 dni po wyjściu ze szpitala był slub mojej szwagierki... niby już wszyscy zostali doinformowani, że nam się nie udało, ale ten wzrok niektórych na moich plecach był nie do zniesienia!3 maleństwo w drodze... ☺️
Kwiecień 2018 - synek
Maj 2016 - synek
2015 - aniołek -
nick nieaktualnyDzieki dziewczyny za pocieszenie za szybka reakcje . Nie wiem co z tymi moimi jelitami sie dzieje ? Chyba czekolada gorzka się tak załatwiłam. No 2 noce z bólu brzucha nie przespałam. Cyce mnie nie bola sa tylko większe i żyły wyszły dosyć widoczne. Wczoraj dopadła mnie straszna zgaga, mdłości odpuściły tzn jak pomyśle o pewnych potrawach to mnie odrzuca, ale juz nie jest tak bardzo nasilony ten odruch wymiotny..
A co do skory na brzuchu nic mnie nie swędzizdj mojego sadła wam chyba nie będę wysyłać bo jeszcze by któraś pomyliła tłuszcz
. Mam tyłozgięcie i pewnie tez później wywali mi brzuch, ale pilke juz czuje wyraźnie w podbrzuszu .
-
Alicce wrote:Witajcie
Mnie swędzą tylko piersi ...
Monik- bardzo ci kochana współczuję
wogle dziewczyny jak to było u Monik
nie pamiętam jej sytuacji -wiem ze zarodeczek był ,że biło mu serdunio - co sie stało ,że nagle przestało ???
wiem ,że była tez dziewczyna z tym krwiakiem okalającym pecherzyk co u niej? wie ktoś ???
ja wszystkie badania dostałam na nfz - cieszy mnie to bardzo
bo koszt byłby bardzo duzy jakbym musiała płacic prywatnie ...
Alicce u mnie podobno kaszanka i jutro jadę do szpitala na zabieg. Krwiak się jako tako wchłonął ale gin powiedział, że "to co"i że serduszko nie bije i zarodek za mało urósł i jak spytałam się, czy jeszcze się rozwinie dalej to powiedział, że jest pewny, że nie..
wklejam zdjęcie z piątkowego USG to byl mój 7tydzien 6 dzień, wg USG 6tydz 1dzien.zarodek o,38cm ( owulację mialam na pewno w terminie, bo obseruję swój organizm dokładnie) Tydzień wcześniej miał 0,22cm i mega krwiaka, odklejona kosmówka. U mnie niepowodzenie jest spowodowane podobno podwyższonym TSH i przeciwciałami anty-TG.
Tak czy siak mam nadzieje, że jeszcze jakiś cud się zdarzy.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 października 2015, 11:51
Aniołek
7.10.2015 6/8 tc
-
nick nieaktualnyMarietta wrote:Wow... no cóż, starsi ludzie juz nie mają właśnego życia, więc wchodzą w cudze... Z moimi rodzicami też pewnie jakieś spięcia by były, gdybyśmy z nimi zamieszkali... Pociesza mnie, że za rok będziemy na swoim
Ja mieszkam.z moimi rodzicami, moja mama ok ale tata wtrąca sie nawet jak na podłodze cos wylane jest. Obraz ostatnio kupiłam, to ze brzydki ze nie pasuje -
A my wczoraj byliśmy u teścia i ja się w taja luzna bluzke ubralam żeby nic nie zauważył. No ale M. sie wygadal ze tydzien wczesniej ojcu powiedzial " bo nie mogl dluzej klamac ze chodzę do pracy jak siedzę w domu na l4" a teść wczoraj do mnie co? Jak tan w pracy... Jakby nic nie wiedział. O ciąży tez nic nie mowil.
Kochamy Cię maleństwo
13.06.2015
Kochamy i tęsknimy... -
nick nieaktualnypucek wrote:A my wczoraj byliśmy u teścia i ja się w taja luzna bluzke ubralam żeby nic nie zauważył. No ale M. sie wygadal ze tydzien wczesniej ojcu powiedzial " bo nie mogl dluzej klamac ze chodzę do pracy jak siedzę w domu na l4" a teść wczoraj do mnie co? Jak tan w pracy... Jakby nic nie wiedział. O ciąży tez nic nie mowil.
Ja tez teściowej kity wciskam ze pracuje, a ta jak na złość często dzwoni jak nigdy ze chce żebym jej załatwiła to termin sąsiadce na rezonans ostatnio o basen czy bym nie kupiła w szpitalu a ja tylko kręcę i kłamie, 14 po wizycie jak będzie ok to buz powiem bo mam dość, a nigdy nie dzwonila tak często -
Palinas89- mam nadzieję, że mały jeszcze zdąży nadgonić.. zdarzało się, że serce rozwinęło się w 8-9 tc ciąży. Trzymaj się nadziei
Opowiadałam tu ze 3 razy historię dziewczyny ze skierowaniem na zabieg. Cuda sie zdarzają!
hiacynta- z moimi rodzicami lepiej się dogadujemy, nie są jacyś wścibscy, normalni, wyluzowaniI zawsze mnie traktowali bez zbędnego chuchania na mnie
Nieznoszę jak mnie ktoś przytula, cmoka, używa zdrobnień. Rodzice mojego męża są starzy, traktują mnie jak dziecko. Wiecznie mówią do mnie nawet per "dziecko"
Chcą dobrze, ale do szewskiej pasji mnie doprowadzaja. Wiecznie teściowa wchodzi do pokoju z jakimś żarciem na talerzyku, ona wie najlepiej, co mam jesć, jak się ubrać, już czasem mi się wyrwie jakaś mała pyskówka
Jak np komentuje w czym wychodzę z domu. I oczywiście wiecznie, że ja nic nie jem, żebym sie nie wstydziła:/
hiacynta99 lubi tę wiadomość
-
Marietta wrote:Palinas89- mam nadzieję, że mały jeszcze zdąży nadgonić.. zdarzało się, że serce rozwinęło się w 8-9 tc ciąży. Trzymaj się nadziei
Opowiadałam tu ze 3 razy historię dziewczyny ze skierowaniem na zabieg. Cuda sie zdarzają!
hiacynta- z moimi rodzicami lepiej się dogadujemy, nie są jacyś wścibscy, normalni, wyluzowaniI zawsze mnie traktowali bez zbędnego chuchania na mnie
Nieznoszę jak mnie ktoś przytula, cmoka, używa zdrobnień. Rodzice mojego męża są starzy, traktują mnie jak dziecko. Wiecznie mówią do mnie nawet per "dziecko"
Chcą dobrze, ale do szewskiej pasji mnie doprowadzaja. Wiecznie teściowa wchodzi do pokoju z jakimś żarciem na talerzyku, ona wie najlepiej, co mam jesć, jak się ubrać, już czasem mi się wyrwie jakaś mała pyskówka
Jak np komentuje w czym wychodzę z domu. I oczywiście wiecznie, że ja nic nie jem, żebym sie nie wstydziła:/
oooo jakbym słyszała z tym jedzeniem swoją teściową... -
tak mejbi, to dobrze
Gdyby badanie wykazało, że nie przechodziłaś i nie masz odporności- trzeba byłoby je kilka razy w ciąży ponawiać
Ja na szczęście jadę na luxmedzie, wiec w portfelu zostało trochę więcej polskich złotychmejbi lubi tę wiadomość
-
czasem moja teściowa się stara np, obiady gotuje pode mnie gdy miałam chory żołądek, gdy wspomnę,że lubię np. łososia to jest łosoś tylko co z tego jak jej nie można zaufać..coś jej powiesz a za chwilę jakaś ciotka już o tym wie.. takiego czegoś nie przetrawię.