Zaczynasz starania o dziecko?

Sprawdź witaminy nr 1 w Europie dla kobiet
- od planowania ciąży do karmienia piersią.*
*Na podstawie wewnętrznej analizy firmy Procter & Gamble z wykorzystaniem danych z następującego źródła: IQVIA Global OTC Insights: OTC3 04A4 M/Vit+Miner Perinatal + 04B4 M/Vit W/O Miner Perinatal; Europa (23 kraje). Wielkość sprzedaży ilościowej według marki dla MAT z czerwca 2025 r., odzwierciedlająca szacunki rzeczywistej aktywności. Prawa autorskie IQVIA. Wszelkie prawa zastrzeżone.
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum › W ciąży - ogólne › Marzec 2027 🌼❤️
Odpowiedz

Marzec 2027 🌼❤️

Oceń ten wątek:
  • Pelasia30 Autorytet
    Postów: 1402 1050

    Wysłany: 28 września, 14:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Z tym współżyciem to samo mówił, żyje w celibacie od od samego początku ciąży 😂
    No zobaczymy co mi powie jak sytuacja wygląda, ale będę chciała już też porozmawiać o zwolnieniu. Zaczyna się sezon grypowy a klientki niestety lubią przychodzić obsmarkane czy z kaszlem 🙈 no i w końcu chciałabym się skupić na sobie i dziecku.

    Lunara, KarolinaJ0702, Alexis93 lubią tę wiadomość

    ▪️ 𝐒𝐭𝐚𝐫𝐚𝐧𝐢𝐚 𝐨𝐝 𝟎𝟑.𝟐𝟎𝟐𝟑𝐫.
    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
    AMH 7,17/PCO metaboliczny/Póżne owu/Hashimoto/Hipoglikemia/Stan zapalny endometrium - leczenie
    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
    𝟎𝟏.𝟐𝟎𝟐𝟔 𝐈𝐕𝐅 💉
    02.26 -> 4❄️❄️❄️❄️
    03.26 FET🍍-> 💔
    04.26 FET 🍍-> 💔

    • KIR AA - brak kirów implantacyjnych ❌
    • Trombofilia ✅ Białko S i C ✅
    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
    🧸✨NATURALNY CUD ✨🧸
    10.07 ⏸️
    11dpo - 56 -> 14dpo - 269 -> 16dpo - 640 (accofil 💉)
    03.08 (7+0) CRL 0,95cm z bijącym ❤️
    20.08 (9+3) CRL 2,74cm
    07.09 (12+0) I prenatalne ✅ CRL 5,70cm

    preg.png
  • Paula2124 Znajoma
    Postów: 17 45

    Wysłany: 28 września, 15:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś

    Hej dziewczyny!

    Wracam po urlopie :)

    Miło się czyta o Waszych pozytywnych wynikach badań i rosnących brzuszkach!
    Wszystkie kobitki, które mają powody do niepokoju wirtualnie tulę i trzymam kciuki, żeby wszystko szło po Waszej myśli 🫂

    Ja w tamtym tygodniu po powrocie miałam już dwie wizyty u lekarzy, nieciekawe historie niestety. Zaczynając od początku - ja dość długo wzbraniałam się przed prowadzeniem ciąży prywatnie - mam Medicover i ogólnie zawsze byłam zadowolona (czasem bardziej, czasem mniej), ale nigdy nie miałam żadnych przypałów z lekarzami (generalnie ja się zawsze dość buntuję przeciw płaceniu co miesiąc 1) składek na NFZ, 2) prywatnej opieki jak Medicover, a finalnie i tak chodzeniu na prywatne wizyty za ogromne pieniądze. Pracuję w finansach, więc może to moje zboczenie 😅)
    Tak czy siak we wrześniu przeżyłam dość duże rozczarowanie - moja lekarka już raz mnie dość zdenerwowała, bo zapomniała mi wrzucić do systemu skierowania na badania, przez co miałam za nie płacić, po czym okazało się, że nie wysłała też zwolnienia do ZUS, chociaż powiedziała, że jest w systemie 😅 ale ogólnie wszystko finalnie udało się sprostować, więc „wybaczyłam” :D Ale tym razem miałam problem z wizytą kontrolną po prenatalnych - po pierwsze powiedziałam jej, że mamy wysokie ryzyko Trisomii 21, ale Sanco wyszło poprawne, na co ona trochę mnie straszyła, że powinniśmy mimo wszystko zrobić amniopunkcję, a nie była w stanie wyjaśnić dokładniej tych badań pappa, ale też przez to wszystko pominęła wysokie ryzyko przedwczesnego zatrzymania wzrostu płodu i wysokie ryzyko preeklampsji. Napisałam do niej już po wizycie, że tych ryzyk sobie nie omówiłyśmy - kazała wdrożyć acard. Ja widziałam na forum, że jedne z Was przyjmują na to aspirynę, inne acard - byłam pewna, że to dlatego, że są to różne leki i np bierzesz jedne, gdy nie możesz tych drugich. A ja mam silne uczulenie na aspirynę (co też powtórzyłam w gabinecie pani doktor wielokrotnie i było to w karcie ciąży drukowanymi literami na pierwszej stronie). Wieczorem - dosłownie kilka sekund po połknięciu tabletki - coś mnie tknęło i sprawdziłam, czy przypadkiem jakiś składnik tych lekow nie jest zbieżny - i oczywiście okazało się, że to te same leki 🙃 ona oczywiście nie odpisuje, a numeru nie miałam, więc zadzwonilam szybko do dyżurnego lekarza i na sor i zaczęłam prowokować wymioty. Co ja się namęczyłam … finalnie wszystko było dobrze, tabletka musiała „wyleciec”. Po dwóch dniach lekarka mi odpisała „że no przecież jeśli jestem uczulona, to mam nie brać tych leków” 🙃 kropka
    I tak zakończyłam z nią moją historię. W międzyczasie odwołałam kolejną wizytę u niej i umówiłam się prywatnie, a dzień wcześniej u innego lekarza w medi, żeby dać im ostatnią szansę (gdyby było ok, stwierdziłam, że zostanę w medi). U tego lekarza byłam kiedyś już kontrolnie na badaniach, jeszcze przed ciążą, raz byłam też w ciąży ad hocowo, jak się przestraszyłam, że cos jest nie tak z dzieckiem - i wspominałam go bardzo dobrze (!)
    Natomiast tym razem już od razu po wejściu wiedziałam, że coś jest nie tak… był bardzo niemiły… w zasadzie to byl po prostu chamski. Nastraszył mnie tymi wynikami pappa, był wściekły, że mam wyniki Sanco na mailu, a nie fizycznie (takie dostałam), bo „jak on ma na to patrzeć”, i parę mega niefajnych tekstów do mnie padło, np że nie pamiętam dokładnie nazwy żelaza, które biorę, bla bla
    Podczas USG, jak pokazywał dziecko, to już prawie płakałam i tylko zaciskałam zęby, żeby się powstrzymać. Przez te 30 sekund mega pobieżnego USG powiedział, że „no, tutaj jest główka, tu ręce, nogi”, a ja taka smutna już tylko zapytałam „czyli rozumiem, że wszystko jest ok?” I chciałam zakończyć tę wizytę… a on „yyy, no dziecko żyje.” 😔 po wejściu do przebieralni już tak zaczęłam płakać… domyślam się, że to hormony też pewnie zrobiły swoje, ale przysięgam Wam, ze była to moja najgorsza wizyta lekarska w życiu. Zobaczył, że coś jest nie tak, i zaczął już na sam koniec pocieszać, że „nie no, wie pani, to pappa to tylko statystyka”, a wcześniej straszył, że to ryzyko jest bardzo duże… no koszmar - wybiegłam stamtąd płacząc, nie wróciłam już nawet na pobranie krwi, które miałam umówione. Co ciekawe, nie wystawił mi ani recepty na leki, które mi się skończyły, ani nie przedłużył zwolnienia lekarskiego 😂 mówiłam o tym na początku wizyty, jak jeszcze byłam w stanie, a później już chciałam tylko stamtąd wybiec, ale no on też mógłby myśleć i zapytać pod koniec drugi raz 😅
    Następnego dnia na szczęście miałam tę wizytę prywatną i ta lekarka okazała się tak cudowna!!! Wszystko mi wytłumaczyła, dowiedziałam się dużo więcej podczas tej jednej wizyty niż podczas wszystkich dotychczasowych w medi. Zapytałam ją, co myśli o ryzyku z pappy i info, że mamy prawidłowe Sanco, powiedziała tylko, że „SANCO to bardzo wiarygodne i dokładne badanie”. Dla mnie tylko tyle i aż tyle - bez żadnych znaków zapytania, bez straszenia. Tak więc moja wewnętrzna cebula zostala uciszona i z przyjemnością wydam te fortunę dla Zosi 😂 nie ma nic lepszego niż dobry lekarz, przy którym czujemy się bezpieczne! I tak na marginesie, nie twierdzę, że w takim medi czy luxmedzie nie da się dobrze poprowadzić ciąży, ale jest bardzo trudno dostać się do dobrych lekarzy, bo do nich zwyczajnie nigdy nie ma terminów.. a ci, którzy są bez problemu dostępni - cóż :) ja nigdy do nich nie wrócę.

    Z przyjemniejszych rzeczy, to jestem teraz 17+4 i mam wrażenie, że mój bebzol tak strasznie urósł w ciągu ostatnich dwóch tygodni, że szok ! Ale też nie ukrywam, że od tygodnia niemiłosiernie mi wzrósł apetyt ;D muszę się zacząć hamować, bo wierzę głęboko, że mam cokolwiek w sobie z genów mojej mamy, która we wszystkich pięciu ciążach tyła po 7-8 kg 😂
    A w ten weekend zrobiłam pierwszy raz ciasto 3-bit na urodziny mojej siostry i tak się nim (i nie tylko nim) objadłam, że teraz chyba będzie kara na żarcie słodyczy przez tydzień hahahaha

    Co do badań, to II prenatalne mam 15.10, a wizytę u prowadzącej 21.10 :) trochę się stresuję prenatalnymi tym razem, ale wierzę, że będzie dobrze :)

    WannaBe, Mabel, polalola, Dudu13, Alexis93 lubią tę wiadomość

    Starania od stycznia 2026
  • Paula2124 Znajoma
    Postów: 17 45

    Wysłany: 28 września, 15:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Teraz dopiero widzę, jak wielki post z tego niepotrzebnie wyszedł 😅 przepraszam 😅

    Starania od stycznia 2026
  • kropko Koleżanka
    Postów: 48 82

    Wysłany: 28 września, 15:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Paula2124 wrote:
    Hej dziewczyny!

    Wracam po urlopie :)

    Miło się czyta o Waszych pozytywnych wynikach badań i rosnących brzuszkach!
    Wszystkie kobitki, które mają powody do niepokoju wirtualnie tulę i trzymam kciuki, żeby wszystko szło po Waszej myśli 🫂

    Ja w tamtym tygodniu po powrocie miałam już dwie wizyty u lekarzy, nieciekawe historie niestety. Zaczynając od początku - ja dość długo wzbraniałam się przed prowadzeniem ciąży prywatnie - mam Medicover i ogólnie zawsze byłam zadowolona (czasem bardziej, czasem mniej), ale nigdy nie miałam żadnych przypałów z lekarzami (generalnie ja się zawsze dość buntuję przeciw płaceniu co miesiąc 1) składek na NFZ, 2) prywatnej opieki jak Medicover, a finalnie i tak chodzeniu na prywatne wizyty za ogromne pieniądze. Pracuję w finansach, więc może to moje zboczenie 😅)
    Tak czy siak we wrześniu przeżyłam dość duże rozczarowanie - moja lekarka już raz mnie dość zdenerwowała, bo zapomniała mi wrzucić do systemu skierowania na badania, przez co miałam za nie płacić, po czym okazało się, że nie wysłała też zwolnienia do ZUS, chociaż powiedziała, że jest w systemie 😅 ale ogólnie wszystko finalnie udało się sprostować, więc „wybaczyłam” :D Ale tym razem miałam problem z wizytą kontrolną po prenatalnych - po pierwsze powiedziałam jej, że mamy wysokie ryzyko Trisomii 21, ale Sanco wyszło poprawne, na co ona trochę mnie straszyła, że powinniśmy mimo wszystko zrobić amniopunkcję, a nie była w stanie wyjaśnić dokładniej tych badań pappa, ale też przez to wszystko pominęła wysokie ryzyko przedwczesnego zatrzymania wzrostu płodu i wysokie ryzyko preeklampsji. Napisałam do niej już po wizycie, że tych ryzyk sobie nie omówiłyśmy - kazała wdrożyć acard. Ja widziałam na forum, że jedne z Was przyjmują na to aspirynę, inne acard - byłam pewna, że to dlatego, że są to różne leki i np bierzesz jedne, gdy nie możesz tych drugich. A ja mam silne uczulenie na aspirynę (co też powtórzyłam w gabinecie pani doktor wielokrotnie i było to w karcie ciąży drukowanymi literami na pierwszej stronie). Wieczorem - dosłownie kilka sekund po połknięciu tabletki - coś mnie tknęło i sprawdziłam, czy przypadkiem jakiś składnik tych lekow nie jest zbieżny - i oczywiście okazało się, że to te same leki 🙃 ona oczywiście nie odpisuje, a numeru nie miałam, więc zadzwonilam szybko do dyżurnego lekarza i na sor i zaczęłam prowokować wymioty. Co ja się namęczyłam … finalnie wszystko było dobrze, tabletka musiała „wyleciec”. Po dwóch dniach lekarka mi odpisała „że no przecież jeśli jestem uczulona, to mam nie brać tych leków” 🙃 kropka
    I tak zakończyłam z nią moją historię. W międzyczasie odwołałam kolejną wizytę u niej i umówiłam się prywatnie, a dzień wcześniej u innego lekarza w medi, żeby dać im ostatnią szansę (gdyby było ok, stwierdziłam, że zostanę w medi). U tego lekarza byłam kiedyś już kontrolnie na badaniach, jeszcze przed ciążą, raz byłam też w ciąży ad hocowo, jak się przestraszyłam, że cos jest nie tak z dzieckiem - i wspominałam go bardzo dobrze (!)
    Natomiast tym razem już od razu po wejściu wiedziałam, że coś jest nie tak… był bardzo niemiły… w zasadzie to byl po prostu chamski. Nastraszył mnie tymi wynikami pappa, był wściekły, że mam wyniki Sanco na mailu, a nie fizycznie (takie dostałam), bo „jak on ma na to patrzeć”, i parę mega niefajnych tekstów do mnie padło, np że nie pamiętam dokładnie nazwy żelaza, które biorę, bla bla
    Podczas USG, jak pokazywał dziecko, to już prawie płakałam i tylko zaciskałam zęby, żeby się powstrzymać. Przez te 30 sekund mega pobieżnego USG powiedział, że „no, tutaj jest główka, tu ręce, nogi”, a ja taka smutna już tylko zapytałam „czyli rozumiem, że wszystko jest ok?” I chciałam zakończyć tę wizytę… a on „yyy, no dziecko żyje.” 😔 po wejściu do przebieralni już tak zaczęłam płakać… domyślam się, że to hormony też pewnie zrobiły swoje, ale przysięgam Wam, ze była to moja najgorsza wizyta lekarska w życiu. Zobaczył, że coś jest nie tak, i zaczął już na sam koniec pocieszać, że „nie no, wie pani, to pappa to tylko statystyka”, a wcześniej straszył, że to ryzyko jest bardzo duże… no koszmar - wybiegłam stamtąd płacząc, nie wróciłam już nawet na pobranie krwi, które miałam umówione. Co ciekawe, nie wystawił mi ani recepty na leki, które mi się skończyły, ani nie przedłużył zwolnienia lekarskiego 😂 mówiłam o tym na początku wizyty, jak jeszcze byłam w stanie, a później już chciałam tylko stamtąd wybiec, ale no on też mógłby myśleć i zapytać pod koniec drugi raz 😅
    Następnego dnia na szczęście miałam tę wizytę prywatną i ta lekarka okazała się tak cudowna!!! Wszystko mi wytłumaczyła, dowiedziałam się dużo więcej podczas tej jednej wizyty niż podczas wszystkich dotychczasowych w medi. Zapytałam ją, co myśli o ryzyku z pappy i info, że mamy prawidłowe Sanco, powiedziała tylko, że „SANCO to bardzo wiarygodne i dokładne badanie”. Dla mnie tylko tyle i aż tyle - bez żadnych znaków zapytania, bez straszenia. Tak więc moja wewnętrzna cebula zostala uciszona i z przyjemnością wydam te fortunę dla Zosi 😂 nie ma nic lepszego niż dobry lekarz, przy którym czujemy się bezpieczne! I tak na marginesie, nie twierdzę, że w takim medi czy luxmedzie nie da się dobrze poprowadzić ciąży, ale jest bardzo trudno dostać się do dobrych lekarzy, bo do nich zwyczajnie nigdy nie ma terminów.. a ci, którzy są bez problemu dostępni - cóż :) ja nigdy do nich nie wrócę.

    Z przyjemniejszych rzeczy, to jestem teraz 17+4 i mam wrażenie, że mój bebzol tak strasznie urósł w ciągu ostatnich dwóch tygodni, że szok ! Ale też nie ukrywam, że od tygodnia niemiłosiernie mi wzrósł apetyt ;D muszę się zacząć hamować, bo wierzę głęboko, że mam cokolwiek w sobie z genów mojej mamy, która we wszystkich pięciu ciążach tyła po 7-8 kg 😂
    A w ten weekend zrobiłam pierwszy raz ciasto 3-bit na urodziny mojej siostry i tak się nim (i nie tylko nim) objadłam, że teraz chyba będzie kara na żarcie słodyczy przez tydzień hahahaha

    Co do badań, to II prenatalne mam 15.10, a wizytę u prowadzącej 21.10 :) trochę się stresuję prenatalnymi tym razem, ale wierzę, że będzie dobrze :)

    Z ciekawości- jakie Ci wyszły ryzyka preeklampsji i zahamowania wzrostu? Wydaje mi się, że mi też wyszły spore

  • Madzialenka95 Ekspertka
    Postów: 210 376

    Wysłany: 28 września, 15:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny wszystkie już macie wybrane imiona? :)
    Moje dziecko chyba będzie bezimienne bo nic mi się nie podoba 😀
    Moim typem był Filip ale mąż kategorycznie się nie zgadza, druga opcja Kuba ale mamy już w niedalekiej rodzinie dwóch więc też pewnie zrezygnujemy :(
    Myśleliśmy jeszcze o Adasiu ale sama nie wiem

    Ona: 31
    - hiperprolaktynemia - dostinex 1/4 tabletki na tydzień
    - TSH, LH, FSH, FT3, FT4, progesteron ✅
    Sumplementy: mioinozytol, D3, B6, B9, B12, omega 3, magnez, jod, cholina, laktoferyna
    On: 34
    - morfologia 2%❗
    - podwyższona agregacja❗
    - koncentracja w 1ml - 67 mln / w całości 173mln ✅
    - ruch całkowity - 55% ✅
    - ruch postępowy - 43%✅
    - plemniki żywe - 80% ✅
    Suplementy: fertistim, omega 3, D3, magnez
    Starania od 01.2026
    26.06.2026 beta 25,68
    29.06.2026 beta 119
    01.07.2026 beta 485
    07.07.2026 beta 4646
    09.07.2026 beta 11064
    15.07.2026 pierwsze USG
  • Natalia K Autorytet
    Postów: 676 635

    Wysłany: 28 września, 15:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Paula2124 wrote:
    Hej dziewczyny!

    Wracam po urlopie :)

    Miło się czyta o Waszych pozytywnych wynikach badań i rosnących brzuszkach!
    Wszystkie kobitki, które mają powody do niepokoju wirtualnie tulę i trzymam kciuki, żeby wszystko szło po Waszej myśli 🫂

    Ja w tamtym tygodniu po powrocie miałam już dwie wizyty u lekarzy, nieciekawe historie niestety. Zaczynając od początku - ja dość długo wzbraniałam się przed prowadzeniem ciąży prywatnie - mam Medicover i ogólnie zawsze byłam zadowolona (czasem bardziej, czasem mniej), ale nigdy nie miałam żadnych przypałów z lekarzami (generalnie ja się zawsze dość buntuję przeciw płaceniu co miesiąc 1) składek na NFZ, 2) prywatnej opieki jak Medicover, a finalnie i tak chodzeniu na prywatne wizyty za ogromne pieniądze. Pracuję w finansach, więc może to moje zboczenie 😅)
    Tak czy siak we wrześniu przeżyłam dość duże rozczarowanie - moja lekarka już raz mnie dość zdenerwowała, bo zapomniała mi wrzucić do systemu skierowania na badania, przez co miałam za nie płacić, po czym okazało się, że nie wysłała też zwolnienia do ZUS, chociaż powiedziała, że jest w systemie 😅 ale ogólnie wszystko finalnie udało się sprostować, więc „wybaczyłam” :D Ale tym razem miałam problem z wizytą kontrolną po prenatalnych - po pierwsze powiedziałam jej, że mamy wysokie ryzyko Trisomii 21, ale Sanco wyszło poprawne, na co ona trochę mnie straszyła, że powinniśmy mimo wszystko zrobić amniopunkcję, a nie była w stanie wyjaśnić dokładniej tych badań pappa, ale też przez to wszystko pominęła wysokie ryzyko przedwczesnego zatrzymania wzrostu płodu i wysokie ryzyko preeklampsji. Napisałam do niej już po wizycie, że tych ryzyk sobie nie omówiłyśmy - kazała wdrożyć acard. Ja widziałam na forum, że jedne z Was przyjmują na to aspirynę, inne acard - byłam pewna, że to dlatego, że są to różne leki i np bierzesz jedne, gdy nie możesz tych drugich. A ja mam silne uczulenie na aspirynę (co też powtórzyłam w gabinecie pani doktor wielokrotnie i było to w karcie ciąży drukowanymi literami na pierwszej stronie). Wieczorem - dosłownie kilka sekund po połknięciu tabletki - coś mnie tknęło i sprawdziłam, czy przypadkiem jakiś składnik tych lekow nie jest zbieżny - i oczywiście okazało się, że to te same leki 🙃 ona oczywiście nie odpisuje, a numeru nie miałam, więc zadzwonilam szybko do dyżurnego lekarza i na sor i zaczęłam prowokować wymioty. Co ja się namęczyłam … finalnie wszystko było dobrze, tabletka musiała „wyleciec”. Po dwóch dniach lekarka mi odpisała „że no przecież jeśli jestem uczulona, to mam nie brać tych leków” 🙃 kropka
    I tak zakończyłam z nią moją historię. W międzyczasie odwołałam kolejną wizytę u niej i umówiłam się prywatnie, a dzień wcześniej u innego lekarza w medi, żeby dać im ostatnią szansę (gdyby było ok, stwierdziłam, że zostanę w medi). U tego lekarza byłam kiedyś już kontrolnie na badaniach, jeszcze przed ciążą, raz byłam też w ciąży ad hocowo, jak się przestraszyłam, że cos jest nie tak z dzieckiem - i wspominałam go bardzo dobrze (!)
    Natomiast tym razem już od razu po wejściu wiedziałam, że coś jest nie tak… był bardzo niemiły… w zasadzie to byl po prostu chamski. Nastraszył mnie tymi wynikami pappa, był wściekły, że mam wyniki Sanco na mailu, a nie fizycznie (takie dostałam), bo „jak on ma na to patrzeć”, i parę mega niefajnych tekstów do mnie padło, np że nie pamiętam dokładnie nazwy żelaza, które biorę, bla bla
    Podczas USG, jak pokazywał dziecko, to już prawie płakałam i tylko zaciskałam zęby, żeby się powstrzymać. Przez te 30 sekund mega pobieżnego USG powiedział, że „no, tutaj jest główka, tu ręce, nogi”, a ja taka smutna już tylko zapytałam „czyli rozumiem, że wszystko jest ok?” I chciałam zakończyć tę wizytę… a on „yyy, no dziecko żyje.” 😔 po wejściu do przebieralni już tak zaczęłam płakać… domyślam się, że to hormony też pewnie zrobiły swoje, ale przysięgam Wam, ze była to moja najgorsza wizyta lekarska w życiu. Zobaczył, że coś jest nie tak, i zaczął już na sam koniec pocieszać, że „nie no, wie pani, to pappa to tylko statystyka”, a wcześniej straszył, że to ryzyko jest bardzo duże… no koszmar - wybiegłam stamtąd płacząc, nie wróciłam już nawet na pobranie krwi, które miałam umówione. Co ciekawe, nie wystawił mi ani recepty na leki, które mi się skończyły, ani nie przedłużył zwolnienia lekarskiego 😂 mówiłam o tym na początku wizyty, jak jeszcze byłam w stanie, a później już chciałam tylko stamtąd wybiec, ale no on też mógłby myśleć i zapytać pod koniec drugi raz 😅
    Następnego dnia na szczęście miałam tę wizytę prywatną i ta lekarka okazała się tak cudowna!!! Wszystko mi wytłumaczyła, dowiedziałam się dużo więcej podczas tej jednej wizyty niż podczas wszystkich dotychczasowych w medi. Zapytałam ją, co myśli o ryzyku z pappy i info, że mamy prawidłowe Sanco, powiedziała tylko, że „SANCO to bardzo wiarygodne i dokładne badanie”. Dla mnie tylko tyle i aż tyle - bez żadnych znaków zapytania, bez straszenia. Tak więc moja wewnętrzna cebula zostala uciszona i z przyjemnością wydam te fortunę dla Zosi 😂 nie ma nic lepszego niż dobry lekarz, przy którym czujemy się bezpieczne! I tak na marginesie, nie twierdzę, że w takim medi czy luxmedzie nie da się dobrze poprowadzić ciąży, ale jest bardzo trudno dostać się do dobrych lekarzy, bo do nich zwyczajnie nigdy nie ma terminów.. a ci, którzy są bez problemu dostępni - cóż :) ja nigdy do nich nie wrócę.

    Z przyjemniejszych rzeczy, to jestem teraz 17+4 i mam wrażenie, że mój bebzol tak strasznie urósł w ciągu ostatnich dwóch tygodni, że szok ! Ale też nie ukrywam, że od tygodnia niemiłosiernie mi wzrósł apetyt ;D muszę się zacząć hamować, bo wierzę głęboko, że mam cokolwiek w sobie z genów mojej mamy, która we wszystkich pięciu ciążach tyła po 7-8 kg 😂
    A w ten weekend zrobiłam pierwszy raz ciasto 3-bit na urodziny mojej siostry i tak się nim (i nie tylko nim) objadłam, że teraz chyba będzie kara na żarcie słodyczy przez tydzień hahahaha

    Co do badań, to II prenatalne mam 15.10, a wizytę u prowadzącej 21.10 :) trochę się stresuję prenatalnymi tym razem, ale wierzę, że będzie dobrze :)

    Aż współczuję tych wizyt! Ja to bym chyba zapytała go czy się z powołaniem nie minął i jak mu tak źle w zawodzie to się przebranżowić może. Całe życie unikałam konfrontacji ale od kiedy mam dziecko to stałam się bardziej skłonna do tępienia chamstwa.

    Paula2124 lubi tę wiadomość

    11/2024 👧🏼

    Transfer 30.06

    preg.png
  • aszin Autorytet
    Postów: 7957 17900

    Wysłany: 28 września, 16:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Co do wypieków to ja kocham całym sercem ten przepis:
    https://www.kwestiasmaku.com/przepis/sernik-z-malinami#google_vignette

    Jest prze, przepyszny! 😋

    A ja nagotowałam żurku i najadłam się jak 🐷

    WannaBe, Monia12@, Paula2124 lubią tę wiadomość

    Starania od 08.2023
    Trombofilia • Hashimoto • OAT
    ♀ 33 ♂ 38

    03.2024 8 tc 💔💔

    ICSI 2026: 5AA, 4AA, 3BB 🍀
    I ET 24.01 → 💔 12tc T21
    II FET 20.06 → ❤️ 🙏✨
    7 dpt 42,1 → 9 dpt 136 → 11 dpt 436,3 → 13 dpt 1321 → 18 dpt 6913
    7+2 CRL 1,15 cm 🍤
    9+4 CRL 2,57 cm 🫐
    12+1 CRL 5,74 cm 🩵 Sanco ✔️
    14+0 CRL 8,59 cm 🧸
    18+0 ⏳

    preg.png
  • Paula2124 Znajoma
    Postów: 17 45

    Wysłany: 28 września, 17:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kropko wrote:
    Z ciekawości- jakie Ci wyszły ryzyka preeklampsji i zahamowania wzrostu? Wydaje mi się, że mi też wyszły spore

    1:167 i 1:176 😕

    Starania od stycznia 2026
  • Dudu13 Autorytet
    Postów: 864 1041

    Wysłany: 28 września, 17:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Paula2124 wrote:
    Teraz dopiero widzę, jak wielki post z tego niepotrzebnie wyszedł 😅 przepraszam 😅

    Przeczytałam na wdechu :p
    Ohh ci lekarz a lekarze. Cieszę się że finalnie dobrze trafiłaś i jesteś zadowolona;)
    Ja myślałam nie stricte nad liczeniem kcal ale nad kontrolowaniem w apce. Oczywiście ciąża stan wyjątkowy i upragniony i pewnie wywalczony przez wiele z nas - ale to zapotrzebowanie nie jest o wiele większe i 260 kcal to można łatwo polecieć :p
    Szczególnie jak jeżdżę z moim mężem to po wizytach wlatuje zawsze super jedzenie 😅 burgery, ramen, pizza - czuję że odruch pawłowa zaraz będę mieć 😅😅😅
    Na szczęście do tej dr z Medi jeżdżę sama :p
    Choć kolejna chyba z nim bo tej dr nie zna jeszcze 😅 i już wiem że tam są jakieś smaczne burgery xd

    Paula2124 lubi tę wiadomość

    👩‍❤️‍💋‍👨 29 starania od końca 24
    08.24 histeroskopia✅
    1-03.25 9/12tc💔
    11.25, 03.26💔 CB

    💃MTHFR,PAI: hetero, KIR AA 📌accofil
    🆘11.25 POI🥺 LH/FSH < 1
    ✅OGTT + hormony, DHEAS ⬇️
    MUCH, APS, b.C/S, ANA3, celiakia (geny), pasożyty, nied. tarczycy
    🕺 🧪 ✅
    hormony - niskie

    ✨🫪🌈
    17.07.26🤞⏸️ beta 🚀
    30.07 5+5, GS 0,98 ✅
    10.08 7+1, CRL 1,08 💓
    20.08 8+4 CRL 2,0 💓174BPM
    24.08 9+0 CRL 2,3 💓 172BPM
    31.08 10+1 CRL 3,3 💓 176BPM
    08.09 11+5 CRL 5,0 💓 180BPM
    15.09 12+4 CRL 6,0 🎀❓prenatalne🆗 przepływy🔍⚠️
    23.09 13+5, ok 🩷🎀, 💓 159BPM
    28.09 14+3, 🍑 104g, 💓154BPM
    20.10 17+4 ⏳
    preg.png
  • Paula2124 Znajoma
    Postów: 17 45

    Wysłany: 28 września, 17:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Natalia K wrote:
    Aż współczuję tych wizyt! Ja to bym chyba zapytała go czy się z powołaniem nie minął i jak mu tak źle w zawodzie to się przebranżowić może. Całe życie unikałam konfrontacji ale od kiedy mam dziecko to stałam się bardziej skłonna do tępienia chamstwa.

    Ja właśnie najbardziej żałuję, że nie miałam odwagi już na początku wizyty po prostu zabrać karty i wyjść… Ale może tej odwagi teraz trochę więcej nabiorę

    Starania od stycznia 2026
  • Dudu13 Autorytet
    Postów: 864 1041

    Wysłany: 28 września, 17:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U nas wizyta wszystko oki - generalnie ruchliwy człowiek i już miałam te wymiary wszystkie i czasem 2 dni w górę czasem w dół ale się nie stresuję. Łożysko na tylnej ścianie, w dobrym wysokim zakresie. Plec niezmiennie ta sama. W badaniu gin ok - w sumie pierwsze badanie gin na fotelu w ciąży :o
    Jedynie sporo śluzu i na papierze nitka krwi ale myślę że to wziernik. Raczej zanika więc nie nakręcam się.

    Antyxa nie będę robić. U tej dr wizyta 🗓️29.10 ale może coś będę przesuwać jak się zaniepokoję :p Jeśli nie to w październiku:20, 27(echo serca) i 29:). Wolałabym jakoś przesunąć którąś z wizyt na pierwszą połowę miesiąca :p Cóż cierpliwość jest cnotą haha
    Będziemy sprawdzać ferrytyne i żelazo by wiedzieć czy już włączać oraz TSH i FT4.
    Dzis popołudniu byłam taka jakaś pobudzona wiec i wpłynęło to na ciśnienie:p
    Ale w normie ;) Już nie tak strach otworzyć jakąś książkę w temacie 😅

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 28 września, 18:05

    Paula2124, polalola, WannaBe lubią tę wiadomość

    👩‍❤️‍💋‍👨 29 starania od końca 24
    08.24 histeroskopia✅
    1-03.25 9/12tc💔
    11.25, 03.26💔 CB

    💃MTHFR,PAI: hetero, KIR AA 📌accofil
    🆘11.25 POI🥺 LH/FSH < 1
    ✅OGTT + hormony, DHEAS ⬇️
    MUCH, APS, b.C/S, ANA3, celiakia (geny), pasożyty, nied. tarczycy
    🕺 🧪 ✅
    hormony - niskie

    ✨🫪🌈
    17.07.26🤞⏸️ beta 🚀
    30.07 5+5, GS 0,98 ✅
    10.08 7+1, CRL 1,08 💓
    20.08 8+4 CRL 2,0 💓174BPM
    24.08 9+0 CRL 2,3 💓 172BPM
    31.08 10+1 CRL 3,3 💓 176BPM
    08.09 11+5 CRL 5,0 💓 180BPM
    15.09 12+4 CRL 6,0 🎀❓prenatalne🆗 przepływy🔍⚠️
    23.09 13+5, ok 🩷🎀, 💓 159BPM
    28.09 14+3, 🍑 104g, 💓154BPM
    20.10 17+4 ⏳
    preg.png
  • Monia12@ Przyjaciółka
    Postów: 87 103

    Wysłany: 28 września, 18:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    @Madzialenka95 mam bardzo podobne typy imion. Adam piękne, ale mamy bardzo charakterystycznego sąsiada Adama i chyba zostało niestety spalone :(
    Jeszcze wchodzą w grę Artur (typ mojego męża) albo Jan, ewentualnie Maksymilian.
    Dziewczynka już była zdecydowana Alicja.

    Ja miałam moment liczenia kalorii w pierwszym trymestrze, może ze 3 dni. Teraz odpuszczam totalnie. Czuje, że mam tak mało miejsca w brzuchu że choć mam apetyt jem dużo mniej z tego powodu. Wieczorami to najchętniej nic bym nie jadała, ale z rozsądku coś wciskam. Te pojedyncze wymioty rano przydarzyły mi się gdy nie zjadłam wieczorem i rano za dlugo przeciągnęła do śniadania.
    Lepiej się czuję, pogoda jest piękna więc korzystam ze spacerów i ruchu.

    @Aszin Ten sernik z malinami wygląda super, napewno wypróbuje przepis 🙂

    A powiem Wam że od dwóch nocy śpię na poduszce ciążowej. Nie wyobrażałam sobie że to może być taka wygoda, super sprawa, rano czuje dużo lepiej. Czasem w nocy zdarzały mi się jakieś drętwienia ręki, a teraz zupełnie nic. Jak ktoś się zastanawia to warto. Mąż mi zazdrości i mówi że też taka chce 😁

    Dudu13 lubi tę wiadomość

    2 procedura IVF marzec 2026
    2 cykle Dipherline

    23.06 FET jedyny zarodek
  • aszin Autorytet
    Postów: 7957 17900

    Wysłany: 28 września, 18:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wstawiam aktualny pierwszy post, nie cytujcie, żeby nam się wątek nie rozjechał 😄 Jeśli któraś z Was chce coś dopisać czy usunąć to mówcie 😊

    🌸🌸🌸 TERMINY PORODÓW 🌸🌸🌸

    🗓️ 02.03.2027
    🌼 Kasia111🩷
    🌼 Werzol
    🌼 Anabbit💙

    🗓️ 03.03.2027
    🌼 Stokrotka94💙

    🗓️ 04.03.2027
    🌼 Szamanka💙
    🌼 Alexis93💙
    🌼 Paula2124🩷 — Zofia 🧸
    🌼 Dominika123

    🗓️ 06.03.2027
    🌼 Zaqwsx💙 — Filip 🧸
    🌼 Patkalopatka💙

    🗓️ 07.03.2027
    🌼 Pyyrka

    🗓️ 08.03.2027
    🌼 Aszin💙 — Piotr 🧸

    🗓️ 09.03.2027
    🌼 Madzialenka95💙
    🌼 Bebinka🩷
    🌼 Mrs_White💙
    🌼 Ilianoxia

    🗓️ 10.03.2027
    🌼 Lana💙 — Maksymilian 🧸
    🌼 Shaylen🩷 — Laura 🧸

    🗓️ 11.03.2027
    🌼 Monia12@💙

    🗓️ 12.03.2027
    🌼 Polalola💙

    🗓️ 13.03.2027
    🌼 JoaJoaJoa💙

    🗓️ 15.03.2027
    🌼 Lunara💙
    🌼 Claudii — Cezary 🧸

    🗓️ 17.03.2027
    🌼 Natalia K💙 — Jakub 🧸
    🌼 Iwona88🩷

    🗓️ 20.03.2027
    🌼 WannaBe🩷

    🗓️ 22.03.2027
    🌼 Pelasia30

    🗓️ 23.03.2027
    🌼 Mabel🩷

    🗓️ 24.03.2027
    🌼 KarolinaJ0702

    🗓️ 26.03.2027
    🌼 Dudu13🩷

    🗓️ 27.03.2027
    🌼 Lili@💙

    🗓️ 28.03.2027
    🌼 Dzydzy🩷

    🗓️ 30.03.2027
    🌼 Kropko🩷

    📝 Termin do uzupełnienia:
    🌼 Ellie_23💙

    🔎🔎🔎 ZAGINIONE 🔎🔎🔎

    🌼 RozowaPanteraa — 05.03.2027
    🌼 MinnieMouse — termin do uzupełnienia

    🌸🌸🌸 MARCOWE MALUSZKI 🌸🌸🌸

    💙 Chłopcy – 17
    🩷 Dziewczynki – 10
    🎁 Niespodzianki – 7
    👻 Zaginione – 2

    👶 Razem – 36 maluszków

    Mamy Aniołków 👼💔
    🤍 Marta40
    🤍 StokrotkaNadziei
    🤍 Reja13
    🤍 Chummy
    🤍 a_aandzela
    🤍 Patiti

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 28 września, 21:23

    Zaqwsx, Natalia K, Pelasia30, Alexis93 lubią tę wiadomość

    Starania od 08.2023
    Trombofilia • Hashimoto • OAT
    ♀ 33 ♂ 38

    03.2024 8 tc 💔💔

    ICSI 2026: 5AA, 4AA, 3BB 🍀
    I ET 24.01 → 💔 12tc T21
    II FET 20.06 → ❤️ 🙏✨
    7 dpt 42,1 → 9 dpt 136 → 11 dpt 436,3 → 13 dpt 1321 → 18 dpt 6913
    7+2 CRL 1,15 cm 🍤
    9+4 CRL 2,57 cm 🫐
    12+1 CRL 5,74 cm 🩵 Sanco ✔️
    14+0 CRL 8,59 cm 🧸
    18+0 ⏳

    preg.png
  • Dudu13 Autorytet
    Postów: 864 1041

    Wysłany: 28 września, 18:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    @Monia12@ a jaką masz?
    Ja na dniach postanawiam zakupić bo już mi się robi tak ooo :D

    👩‍❤️‍💋‍👨 29 starania od końca 24
    08.24 histeroskopia✅
    1-03.25 9/12tc💔
    11.25, 03.26💔 CB

    💃MTHFR,PAI: hetero, KIR AA 📌accofil
    🆘11.25 POI🥺 LH/FSH < 1
    ✅OGTT + hormony, DHEAS ⬇️
    MUCH, APS, b.C/S, ANA3, celiakia (geny), pasożyty, nied. tarczycy
    🕺 🧪 ✅
    hormony - niskie

    ✨🫪🌈
    17.07.26🤞⏸️ beta 🚀
    30.07 5+5, GS 0,98 ✅
    10.08 7+1, CRL 1,08 💓
    20.08 8+4 CRL 2,0 💓174BPM
    24.08 9+0 CRL 2,3 💓 172BPM
    31.08 10+1 CRL 3,3 💓 176BPM
    08.09 11+5 CRL 5,0 💓 180BPM
    15.09 12+4 CRL 6,0 🎀❓prenatalne🆗 przepływy🔍⚠️
    23.09 13+5, ok 🩷🎀, 💓 159BPM
    28.09 14+3, 🍑 104g, 💓154BPM
    20.10 17+4 ⏳
    preg.png
  • Anabbit Autorytet
    Postów: 2697 2469

    Wysłany: 28 września, 19:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Madzialenka95 wrote:
    Dziewczyny wszystkie już macie wybrane imiona? :)
    Moje dziecko chyba będzie bezimienne bo nic mi się nie podoba 😀
    Moim typem był Filip ale mąż kategorycznie się nie zgadza, druga opcja Kuba ale mamy już w niedalekiej rodzinie dwóch więc też pewnie zrezygnujemy :(
    Myśleliśmy jeszcze o Adasiu ale sama nie wiem


    Mój bezimienny i długo tak jeszcze zostanie xd córce wybraliśmy jakoś w 30 tygodniu 😂 nie ma żadnego męskiego imienia, które by nas zachwyciło i jakoś nie możemy się zebrać do decyzji

    L. 🩷 | 06/2025 | 2 CS | 40+2 tc

    ✨ Zaczynamy drugi sezon ✨
    2 CS

    23/06 — ⏸️
    09/07 — 🍤❤️
    03/08 — 🧸 2,57 cm
    17/08 — Panorama - zdrowy chłopiec 🩵
    26/08 — prenatalne I trymestru - 6,93 cm 🩵


    preg.png
  • Claudii Autorytet
    Postów: 1076 2302

    Wysłany: 28 września, 19:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U nas jeśli potwierdzi się chłopak będzie najprawdopodobniej Cezary, bo już jest nazywany Czarusiem 😊 Jeszcze wchodzi w grę Filip, a dla dziewczynki chciałam Łucję 😊


    Wymioty u mnie nadal się utrzymują, ale jeden raz po wstaniu z łóżka 😅 Jakoś szczególnie mi to nie przeszkadza, załatwię co mam załatwić i reszta dnia już ok 😅

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 28 września, 19:26

    30l. starania od: styczeń 25’

    ❗️AMH 0.71 / MTHFR hetero, PAI1 homo / 21’ resekcja raka tarczycy + radioterapia I-131
    ✔️ MUCHa / Sono-HSG / kariotyp / FMR1 / histeroskopia / wyleczone zapalenie endometrium 3/10

    01.2026 IVF - 3MII - 2 zapłodnione - 0 ❄️
    04.2026 IVF - 2MII - 2 zapłodnione - 2 ❄️
    ET 4BC 07.04 - beta 0
    FET 5CB 27.06 beta:
    6dpt 32,2 / 9dpt 36,6 cb? 💔/ 11dpt 56,9 / 13 dpt 122,8 / 16 dpt 426,2 / 19 dpt 1080,4 / 23 dpt 3313,7
    24.07 USG 6+3 CRL 0,45
    27.07 USG 6+6 CRL 0,88 i ♥️
    05.08 USG 8+1 CRL 1,60 ludzika 😍
    17.08 USG 9+6 CRL 2,90 ♥️
    31.08 krwawienie 🩸 ale USG 11+6 ok, CRL 5,46; prenatalne ✔️ (🩵?)


    preg.png
  • Paula2124 Znajoma
    Postów: 17 45

    Wysłany: 28 września, 19:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U nas na ten moment Zosia ☺️

    Starania od stycznia 2026
  • aszin Autorytet
    Postów: 7957 17900

    Wysłany: 28 września, 19:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To dopisuje na razie Czarusia i Zosię, zeby nam nie zginęło, a w razie czego będziemy zmieniać 🙂

    Paula2124 lubi tę wiadomość

    Starania od 08.2023
    Trombofilia • Hashimoto • OAT
    ♀ 33 ♂ 38

    03.2024 8 tc 💔💔

    ICSI 2026: 5AA, 4AA, 3BB 🍀
    I ET 24.01 → 💔 12tc T21
    II FET 20.06 → ❤️ 🙏✨
    7 dpt 42,1 → 9 dpt 136 → 11 dpt 436,3 → 13 dpt 1321 → 18 dpt 6913
    7+2 CRL 1,15 cm 🍤
    9+4 CRL 2,57 cm 🫐
    12+1 CRL 5,74 cm 🩵 Sanco ✔️
    14+0 CRL 8,59 cm 🧸
    18+0 ⏳

    preg.png
  • KarolinaJ0702 Autorytet
    Postów: 374 323

    Wysłany: 28 września, 19:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pelasia30 wrote:
    Ja na weekend miałam mało czasu bo pracowałam jeszcze, ale za to wczoraj ugotowałam gar kapuśniaku😂

    Aszin dzięki za przepis!
    Ja tez zrobiłam na 3 dni😆

    Pelasia30 lubi tę wiadomość

    preg.png
    👩2001
    🧔‍♂️1993
    8 cs
    12.01.2024 ⏸️
    24.01.2024 mamy pęcherzyk ciążowy
    07.02.2024 następna wizyta pusty pęcherzyk
    Poronienie chybione 6/8 tydz. ciąży

    Morfologia nasienia 5%
    Drożność jajowodów 👍
    AMH 2.91
    25cs
    15.07.26 ⏸️
    05.08.26 7+0 9mm 🫐z ❤️
    13.08.26 8+1 15mm misia Haribo🧸
  • KarolinaJ0702 Autorytet
    Postów: 374 323

    Wysłany: 28 września, 19:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pelasia30 wrote:
    Z tym współżyciem to samo mówił, żyje w celibacie od od samego początku ciąży 😂
    No zobaczymy co mi powie jak sytuacja wygląda, ale będę chciała już też porozmawiać o zwolnieniu. Zaczyna się sezon grypowy a klientki niestety lubią przychodzić obsmarkane czy z kaszlem 🙈 no i w końcu chciałabym się skupić na sobie i dziecku.
    Ja też a celibacie bo miałam plamienia na początku ciąży a na ostatniej wizyciebzapomnialam się o to pytać ale i tak nie mam ochoty na cokolwiek

    preg.png
    👩2001
    🧔‍♂️1993
    8 cs
    12.01.2024 ⏸️
    24.01.2024 mamy pęcherzyk ciążowy
    07.02.2024 następna wizyta pusty pęcherzyk
    Poronienie chybione 6/8 tydz. ciąży

    Morfologia nasienia 5%
    Drożność jajowodów 👍
    AMH 2.91
    25cs
    15.07.26 ⏸️
    05.08.26 7+0 9mm 🫐z ❤️
    13.08.26 8+1 15mm misia Haribo🧸
‹‹ ‹ 126 127 128 129 130 ›
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Niepłodność a nietolerancja pokarmowa - czy istnieje związek?

Dlaczego coraz częściej przyszli rodzice nie mogą doczekać się upragnionego potomstwa? Czy nieodpowiedni styl odżywiania może przyczyniać się do powstawania zaburzeń płodności? Czy nietolerancja pokarmowa może wpływać na obniżenie płodności, a nawet powodować niepłodność? Jakie testy na nietolerancje pokarmowe warto wówczas wykonać?  

CZYTAJ WIĘCEJ

11 najczęstszych pytań o IUI, czyli inseminacja w pigułce

Czym jest inseminacja? Kiedy warto skorzystać z tej metody? Dla kogo jest szczególnie polecana? Jaki jest koszt inseminacji? Jakie są szanse na zajście w ciążę po zabiegu inseminacji? Odpowiedzi na 11 najczęstszych pytań o inseminację. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak radzić sobie z poczuciem winy i ze wstydem?

Poczucie winy i wstydu może wpływać na to, jak postrzegasz siebie, jakie decyzje podejmujesz i jak budujesz relacje z innymi. Jeśli nie umiesz ich rozpoznać i zrozumieć, mogą Cię przytłaczać, odbierać energię i podcinać pewność siebie. Nie musisz w tym tkwić. Nauka rozróżniania tych emocji i skutecznego radzenia sobie z nimi pomoże Ci odzyskać wewnętrzny spokój i lepszy kontakt ze sobą.

CZYTAJ WIĘCEJ