PAŹDZIERNIK 2026 🍃💚
-
WIADOMOŚĆ
-
Ale się dzisiaj wkurzyłam 😡
Zamówiliśmy naklejki na ścianę do pokoju Małej i dzisiaj kurier dostarczył zniszczoną paczkę. Rzucił ją pod drzwi i uciekł, więc nie było opcji nawet przy nim to obejrzeć i spisać protokół. Na paczce była informacja, żeby nie zgniatać, bo w środku są delikatne rzeczy..
Naklejki w środku też były oczywiście bardzo pogniecione
Złożyliśmy przez internet reklamacje w DPD i do sklepu też napisałam. Swoją drogą oni też chyba trochę zawinili, bo rolki z naklejkami były jedynie owinięte cienkim papierem, bez żadnego usztywnienia.
Poszło na to prawie 300 zł i nie wiem czy w takiej sytuacji nam coś zwrócą 😡
W ogóle to te naklejki trzeba nakleić w ciągu 17h od otrzymania, bo później podobno klej słabiej trzyma. Próbowaliśmy jakoś je naprawić dociskając książką, żelazkiem. O ile pęcherzyki powietrza się wchłaniają to zagnieceń nie da się usunąć. Niektóre naklejki trochę lepiej wyglądają, inne gorzej i chyba będziemy próbowali dzisiaj niektóre przykleić, bo nie wiemy czy uznają reklamację a klej później może nie działać
-
Ninia wrote:Ja też nie mam na nic czasu, jeszcze pasierbica wróciła z wyjazdu z wszami…. Kogo dzieci przyniosły kiedyś takich „gości” to wie, że to 3-4 dni pracy na cały etat, szczególnie jak są długie włosy. Tak więc od wczoraj pranie wszystkiego, prasowanie, teraz wyjęłam parownice i jadę nią wszystkie meble tapicerowane, którymi mogła dotknąć głową, a jeszcze mnie czeka pewnie co najmniej 1,5 godziny czesania włosów. Szampon szamponem ale u dziewczynek trzeba jeszcze kilka dni wyczesywać włosy.
Nie wiem o co chodzi z tymi wszami, jak ja byłam mała nigdy nie miałam i nigdy nie było u mnie w szkole, a teraz w ciągu 3 lat młoda 3 razy przyniosła 😳. Z dwa lata temu w szkole chyba przez cały semestr była „wszawica”. Ostatnio ja od niej złapałam więc była podwójna masakra bo miałam wtedy włosy prawie do pasa. Teraz jestem wypsikana jakimś cytrynowym specyfikiem i jak jej czeszę włosy to zakładam taki foliowy czepek 😅
Polecam Pipi Nitolic prevent plus ,tam jest napisane ,że wytrzymałe jest do każdego mycia włosów ale ja psikam córce codziennie. Jak to używamy to nie miała wszy ale przed tym się zdarzyło raz w zerówce ,potem w podstawówce i wiem jaki to koszmar ,ja nad jej głową nawet po 4-5h siedziałam bo to dziadostwo w kolorze włosów mojej córki 🙈 też prostownicy używałam na jej włosach żeby te jajeczka popalić. Powodzenia bo wiem ile to pracy. -
Jako osoba pracująca w przedszkolu znam te dziady: wszy, owsiki, itd. 🫢
Za każdym razem jak coś się u nas pojawiało (zwykle po wakacjach, winię za to kolorowe warkoczyki i wypożyczanie różnych kasków), zamawiałam do grup ten spray i używaliśmy wszyscy profilaktycznie, uważam, że działa
https://allegro.pl/oferta/alphanova-kids-naturalny-spray-odstraszajacy-wszy-50ml-15740387225
Śnieżko, ja bym zaczekała z klejeniem, powinni uwzględnić reklamację
Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 18:32
kleopatr4 lubi tę wiadomość
-
Współczuję sprawy z wszami. Mialam w życiu 3 razy jak się wyprowadziliśmy z miasta i chodziłam do wiejskiej szkoły. Czyli w wieku 6-8 lat. Miałam wtedy włosy białe jak mleko wiec mama się namęczyła z szukaniem jaj. Pamiętam że 3 godziny siedziałam na stołku a ona dzielnie czesała i przez ten czas z mokrych pod koniec miałam już suche i proste.
Ja u mojej co prawda nieżłobkowej ale stosuję domową mieszankę olejków eterycznych co najmniej raz w tygodniu, bo chłodzimy na rehabilitacje, czasem na jakąś salę zabaw to przed jej i sobie nałożę. Mam z tyłu głowy że można złapać łatwo i wolę zadbać za wczasu niż potem właśnie z karcherem biegać. A jestem taka że był wyparzyła każdy zakamarek. A też słyszałam że u obu szwagierek w żłobkach były wszy, a dziewczyny mają długie włosy i drżą zeby im nie się przydarzyło. Nie wiem czy tak jest czy jakieś warunki w tym roku korzystniejsze?
-









