STYCZEŃ 2026 ❄️
-
WIADOMOŚĆ
-
Martolina wrote:U nas też dziś ciężka nocka, młoda była marudna po szczepieniach i ok 5 miała 38 gorączki 🥵
Mocno współczuję i przytulam 🫂
Martolina lubi tę wiadomość
PCOS, cykle bezowulacyjne, nadwaga, wysokie TSH (4,34), 3 lata na AH
🔹️12.2025 👨👩👧👦🩷 3735g, 52cm
🔹️11.05.2025 - serduszko ❤️
🔹️27.04.2025 - nadal dwie kreski ⏸️
🔹️26.04.2025 - dwie kreski ⏸️
🔹️starania od 02.2024

🔸️ 07.2020 👨👩👦💙 3600g, 50cm
🔸️ 29.11.2019 - serducho ❤️
🔸️ 13.11.2019 - beta HCG 228
🔸️ 13.11.2019 - dwie kreski ⏸️
🔸️ starania od 07.2017

-
Kilka dni nie wchodziłam na forum, a tu tyle stron 🫣 postaram się etapami wszystko nadrobić 😁
Justa bardzo mi przykro, że dostaliście takie wyniki i ten start będzie dla Wiki trudniejszy. Ale ma taką super mamę, że na pewno sobie ładnie poradzi. Trzymam mimo wszystko kciuki, by powtórne badanie przyniosło lepszy wynik 🤞
Stokrotka w pełni rozumiem sytuację z mężem, bo u nas też czasem są lekkie tarcia. Ale co do ciała - dał Ci to do zrozumienia czy sama tak czujesz? Bo może niepotrzebnie sobie sama narzucasz presję (znam to, bo ja tak robię 😅). Nasze ciała wykonały kawał ciężkiej roboty, dojście do formy może zająć nam rok, dwa, trzy i nawet więcej.
Mnie trochę boli, że jestem z maluszkiem sama tyle godzin, bo narzeczony jest z nami tak od 16:30, zanim zje to 17:00, chce chwilę odpocząć, weźmie małego na pół godziny i jak mu suszę głowę, to zrobi z nim ćwiczenia od fizjo (ja robię 3x dziennie ćwiczenia od neurologopedy i 1x dziennie od osteopaty, więc chcę by on coś z małym też poćwiczył, a te od fizjo są bardziej jak zabawa). I chwila moment robi się 18:30 i zbieramy się do kąpania i spania maluszka. Doceniam, że od niedawna na zmianę go teraz usypiamy i tata wstaje w nocy zmieniać pieluszkę (1-2x w nocy się zdarzy). Wcześniej bez tego wstawania i pomocy z usypianiem czułam, że jestem w tym praktycznie sama. Mimo, że ogarnia dużo rzeczy w domu, to i tak szlag mnie jasny trafiał, jak np szedł wyrzucić śmieci po pracy i wracał po pół godzinie, bo zagadał się z sąsiadem. A ja z wytęsknieniem po ciężkim dniu odliczałam czas do końca jego pracy, by oddać mu małego chociaż na godzinę. A i tak czułam się winna, że chce maluszka oddać i wpadałam w jakąś dziwną spiralę 😵💫
Martolina dzięki, że napisałaś o swojej historii. Aż trudno to sobie wyobrazić, tyle stresu… Mam nadzieję, że laktacja już wróciła do normy 💪
Ja też miałam plan na redukcję, bo mam jeszcze duuuuzo kilogramów do zrzucenia, ale wydaje mi się, ze i tak jem mało - 2k z pudełek, jedno karmi, dwie kawy z napojem roślinnym i słodem, a dojadam czasem pomiędzy jakieś owoce (czekoladę już porzuciłam 😅). I waga od połowy lutego stoi w miejscu, a ja w kółko noszę legginsy ciążowe, bo nic innego na tyłek się nie mieści… 😭 Ale tyle walczyłam o możliwość karmienia piersią, że muszę to jakoś przełknąć. Nigdy nie miałam nadprodukcji mleka, nie wiem co to nawał czy tryskające mleko, mam go raczej na styk (a i tak mam często wątpliwości czy wystarczająco), więc boję się coś więcej zmieniać.
Justa28 lubi tę wiadomość
-
U mnie wczoraj tez ciezki dzien . Jeszcze na domiar złego wieczorem prawie dostalam zawalu . Mala bawila sie na macie a my siedzimy obok i gadamy w pewnym momencie jak machała raczkami i nogami zachlysnela się ślina , najdluzsza chwila w moim zyciu zanim zlapala oddech , ja na nia patrze a jej usta zaczynaja sie sine robic no ale nic glowa w dol ją obrocilam poklepalam po plecach i po chwili wróciła. Przeplakalam pol wieczoru i pilnowałam ją całą noc 😓
Ellevv u nas tez chyba zastkany nos ☹️juz się boje ostatni katar skończył się szpitalem ☹️
Wgl ostatnio jestem jakas rozbita emocjonalnie nie radze sobie z nerwami , tesciowa zrobila jeszcze wieksza afere . Czuje sie jakby wiecznie mnie sprawdzala jakbym nie nadawala sie na matke . Zrobil sie kwas i niestety nie przyjezdzaja wiec finalnie cale dnie od 5 do 17 jestem sama 😓
Przepraszam ze wam smece ale jestem jakas dobita 😑Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 10:10
👧30
🧔34
27.12.24 ⏸️
7.01.25 mamy pecherzyk ❤️
23.01.25 szpital 7+4 💔
23.04.25 ⏸️
24.04.25 beta 130 ❤️
26.04.25 beta 387❤️
30.04.25 beta 1847❤️
8.05.25 mamy dzidziusia 2,7mm z pikajacym serduszkiem ❤️
19.05.25 dzidzia ma 1.3 cm ❤️
29.05.25 kropeczka ma 2.4 cm ❤️
11.06.25 maleństwo ma 4.5cm ❤️
26.06.25 dzidzia ma 6.9 cm ❤️ ❤️
16.07.25mamy 160g bobasa ❤️
13.08.25 dziewczynka 340 g 🩷
10.09.25 600 g księżniczki 🩷
08.10.25 1100g królewny 🩷
05.11.25 1997g księżniczki 🩷
26.11.25 2600g 🩷🩷
Czekamy na ciebie słoneczko 🩷🩷
20.12.25 witaj na świecie córeczko 🩷 🩷
,, Kiedyś ktoś taki sam jak my opowiedział mi ze wszystko jest możliwe ,,

-
Ja jak karmiłam poprzednio to kg własnie mi super leciały a teraz jak nie karmię to tragedia.Schudlam zaraz po ciąży ładnie bo z 20 kg które przytyłam zleciało od razu 14 kg potem spadły jeszcze 2 kg i tak samo od lutego waga stoi.Jem czasem trochę słodkiego ale nie obżeram się piję dużo wody a nie rusza nic.Dango wrote:Kilka dni nie wchodziłam na forum, a tu tyle stron 🫣 postaram się etapami wszystko nadrobić 😁
Justa bardzo mi przykro, że dostaliście takie wyniki i ten start będzie dla Wiki trudniejszy. Ale ma taką super mamę, że na pewno sobie ładnie poradzi. Trzymam mimo wszystko kciuki, by powtórne badanie przyniosło lepszy wynik 🤞
Stokrotka w pełni rozumiem sytuację z mężem, bo u nas też czasem są lekkie tarcia. Ale co do ciała - dał Ci to do zrozumienia czy sama tak czujesz? Bo może niepotrzebnie sobie sama narzucasz presję (znam to, bo ja tak robię 😅). Nasze ciała wykonały kawał ciężkiej roboty, dojście do formy może zająć nam rok, dwa, trzy i nawet więcej.
Mnie trochę boli, że jestem z maluszkiem sama tyle godzin, bo narzeczony jest z nami tak od 16:30, zanim zje to 17:00, chce chwilę odpocząć, weźmie małego na pół godziny i jak mu suszę głowę, to zrobi z nim ćwiczenia od fizjo (ja robię 3x dziennie ćwiczenia od neurologopedy i 1x dziennie od osteopaty, więc chcę by on coś z małym też poćwiczył, a te od fizjo są bardziej jak zabawa). I chwila moment robi się 18:30 i zbieramy się do kąpania i spania maluszka. Doceniam, że od niedawna na zmianę go teraz usypiamy i tata wstaje w nocy zmieniać pieluszkę (1-2x w nocy się zdarzy). Wcześniej bez tego wstawania i pomocy z usypianiem czułam, że jestem w tym praktycznie sama. Mimo, że ogarnia dużo rzeczy w domu, to i tak szlag mnie jasny trafiał, jak np szedł wyrzucić śmieci po pracy i wracał po pół godzinie, bo zagadał się z sąsiadem. A ja z wytęsknieniem po ciężkim dniu odliczałam czas do końca jego pracy, by oddać mu małego chociaż na godzinę. A i tak czułam się winna, że chce maluszka oddać i wpadałam w jakąś dziwną spiralę 😵💫
Martolina dzięki, że napisałaś o swojej historii. Aż trudno to sobie wyobrazić, tyle stresu… Mam nadzieję, że laktacja już wróciła do normy 💪
Ja też miałam plan na redukcję, bo mam jeszcze duuuuzo kilogramów do zrzucenia, ale wydaje mi się, ze i tak jem mało - 2k z pudełek, jedno karmi, dwie kawy z napojem roślinnym i słodem, a dojadam czasem pomiędzy jakieś owoce (czekoladę już porzuciłam 😅). I waga od połowy lutego stoi w miejscu, a ja w kółko noszę legginsy ciążowe, bo nic innego na tyłek się nie mieści… 😭 Ale tyle walczyłam o możliwość karmienia piersią, że muszę to jakoś przełknąć. Nigdy nie miałam nadprodukcji mleka, nie wiem co to nawał czy tryskające mleko, mam go raczej na styk (a i tak mam często wątpliwości czy wystarczająco), więc boję się coś więcej zmieniać. -
Karola współczuję, tego najbardziej się boję, ze dziecko mi się tak zachlysnie....

Ja ogolnie od rana do 17 tez jestem sama, w tygodniu mam malo pomocy od męża, jedynie w weekendy nadrabia. Ogólnie nie wyobrażam sobie obecnie, aby ktos mi przyjeżdżał i "pomagal". Nie lepiej Ci by tak bylo bez teściów i mieć spokoj psychiczny? Skoro tesciowa tak się zachowuje to ja bym ograniczała kontakty do minimum i tyle. Ja się nauczyłam funkcjonować sama z dzieckiem. Jak jest ciężki dzien to po prostu czegoś nie zrobię i tyle, zrobię na drugi dzien albo za 2 dni, ale mam przynajmniej spokoj psychiczny i nikt mnie nie nadzoruje.
ellevv, Karola1995 lubią tę wiadomość
-
kropka_aga wrote:Karola współczuję, tego najbardziej się boję, ze dziecko mi się tak zachlysnie....

Ja ogolnie od rana do 17 tez jestem sama, w tygodniu mam malo pomocy od męża, jedynie w weekendy nadrabia. Ogólnie nie wyobrażam sobie obecnie, aby ktos mi przyjeżdżał i "pomagal". Nie lepiej Ci by tak bylo bez teściów i mieć spokoj psychiczny? Skoro tesciowa tak się zachowuje to ja bym ograniczała kontakty do minimum i tyle. Ja się nauczyłam funkcjonować sama z dzieckiem. Jak jest ciężki dzien to po prostu czegoś nie zrobię i tyle, zrobię na drugi dzien albo za 2 dni, ale mam przynajmniej spokoj psychiczny i nikt mnie nie nadzoruje.
Lepiej bo mam swiety spokoj . Ale wkurzaja mnie takie sytuacje nie gadanie jeden z drugim . Ja tego nauczona nie jestem ,zeby mnie ktos nauczyl jak ją olac bylo by mi latwiej.👧30
🧔34
27.12.24 ⏸️
7.01.25 mamy pecherzyk ❤️
23.01.25 szpital 7+4 💔
23.04.25 ⏸️
24.04.25 beta 130 ❤️
26.04.25 beta 387❤️
30.04.25 beta 1847❤️
8.05.25 mamy dzidziusia 2,7mm z pikajacym serduszkiem ❤️
19.05.25 dzidzia ma 1.3 cm ❤️
29.05.25 kropeczka ma 2.4 cm ❤️
11.06.25 maleństwo ma 4.5cm ❤️
26.06.25 dzidzia ma 6.9 cm ❤️ ❤️
16.07.25mamy 160g bobasa ❤️
13.08.25 dziewczynka 340 g 🩷
10.09.25 600 g księżniczki 🩷
08.10.25 1100g królewny 🩷
05.11.25 1997g księżniczki 🩷
26.11.25 2600g 🩷🩷
Czekamy na ciebie słoneczko 🩷🩷
20.12.25 witaj na świecie córeczko 🩷 🩷
,, Kiedyś ktoś taki sam jak my opowiedział mi ze wszystko jest możliwe ,,

-
Karola, masakra, bardzo współczuję, to zachłyśnięcie to moja największa fobia chyba jak chodzi o małą, bardzo się tego boję - i to jeszcze śliną, masakra 😭
Karola1995 lubi tę wiadomość
-
Karola, współczuję i przytulam. Ja też bardzo się boję zachłyśnięcia.
Ja też jestem sama z młodym od 8:30 do 17:30 przez 2 dni w tygodniu, a pozostałe 3 maz pracuje z domu, ale ma tyle pracy że nie jest w stanie nawet na 10 min czasem wyjść i mi coś pomoc. Po pracy i w weekendy praktycznie cały czas jest z młodym, w nocy też wstaje ile trzeba, plus głównie on usypia na wieczorne spanie. Inaczej byłoby mi trudniej mieć choć chwile dla siebie.
Martolina współczuje! U nas też ta nocka po szczepieniu chaotyczna, ale ja dałam jeszcze dawkę paracetamolu przed spaniem i chyba dzięki temu uniknęliśmy goraczki. Za to młody po tą pierwszy od prawie 3 miesięcy zrobił w nocy 💩, o 4:30 i to taka giga że we dwójkę musieliśmy ogarniać, on za to uśmiech od ucha do ucha i później nie chciał spać do 5:30 🫣 Za to potem odespał do 9:30 (z pobudką o 7:30 na jedzenie i przytulenie do mamy). W ogóle u nas ostatnio to spanie jest długo - budzi się 8:30-9:30, czasem nawet do 10:00 śpi. Ja już przeżywam że przecież dziecko nie można uczyć tak długo spać rano ale mąż mówi że jak che spać to niech śpi, i że to mu się jeszcze przestawi zanim pójdzie do żłobka. Czy wasze dzieci też tak długo śpią z rana? Nie powiem, nie przeszkadza mi to bo ja też sobie dosypiam to co nie dospie przy tych pobudkach w nocu 🫣Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 10:47
Karola1995 lubi tę wiadomość
• 2021: 1cs ciąza naturalna, 10tc poronienie, zaśniad groniasty częściowy💔
• 2023-2024: IVF nr 1, 2 i 3.
• 2025 IVF nr 4 -> 22.04.25 IV FET ❄️ 4AB, beta 7dpt: 90.77, 24dpt: serduszko bije
✨ 16.12.25 19:27 Witaj na świecie Synku 🤍 ✨
Wcześniak 36+5, próba SN zakończona CC, 2930g i 57cm szczęścia, Apgar 10/10

-
Tutaj cały czas ma być deszcz a po południu jedziemy kupować kanapę, gdy mały zostanie z babcią 😅 plus 10 stopni nie zachęca do wychodzenia hahah
Udało mi się go uśpić na drugą drzemkę w naszym łóżku 💪 śpi obok mnie i nie na mnie, ja to biorę jako sukces 😅🤣
Ostatnio plan dnia wyglądał tak, że jadł śniadanie, spał w naszym łóżku, drugie jedzonko, mata najczęściej i potem spacer, gdzie była drzemka. Zależnie od pogody jedzenie na dworze i druga drzemka w wózku albo już wracaliśmy do domu... Jak była dobra pogoda ostatnio, to miał jedną drzemkę na mnie i potem już szedł spać do łóżeczka wieczorem 😅 tak to można żyć bo mnie już tak ręce nawalają że chyba im grozi amputacja 🙈 muszę nosić opaskę na nadgarstek bo inaczej nie dam rady już go podnieść i utrzymać
Karola matko 😯 też się tego boję i tego, że ze stresu nie będę wiedziała co robić... I to jeszcze śliną...Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 10:57
Karola1995 lubi tę wiadomość
Starania od 2022
2024 - 3x IUI
09.2024 - I procedura IVF
03.04.2025 - II procedura IVF
06.04.2025 - start stymulacji --> Ovaleap 1x150/dz --> Ovaleap 1x1 + Cetrotide 1x1
14.04.2025 - punkcja 🥚; zapłodniono 9🥚 --> 5 --> 4 ❄️ (5.1.1|2x 4.11|3.1.1)
maj 2025 - FET x1 ❄️ 5.1.1 + EG 🎉
21.01.2026 - 3420g, 53cm 🩵

-
Kurde ale żeby jeszcze mlekiem czy cos a to ślina była. Teraz to już nawet prania nie powiesze jak nie spi 😓najadlam się takiego strachu ze szok.👧30
🧔34
27.12.24 ⏸️
7.01.25 mamy pecherzyk ❤️
23.01.25 szpital 7+4 💔
23.04.25 ⏸️
24.04.25 beta 130 ❤️
26.04.25 beta 387❤️
30.04.25 beta 1847❤️
8.05.25 mamy dzidziusia 2,7mm z pikajacym serduszkiem ❤️
19.05.25 dzidzia ma 1.3 cm ❤️
29.05.25 kropeczka ma 2.4 cm ❤️
11.06.25 maleństwo ma 4.5cm ❤️
26.06.25 dzidzia ma 6.9 cm ❤️ ❤️
16.07.25mamy 160g bobasa ❤️
13.08.25 dziewczynka 340 g 🩷
10.09.25 600 g księżniczki 🩷
08.10.25 1100g królewny 🩷
05.11.25 1997g księżniczki 🩷
26.11.25 2600g 🩷🩷
Czekamy na ciebie słoneczko 🩷🩷
20.12.25 witaj na świecie córeczko 🩷 🩷
,, Kiedyś ktoś taki sam jak my opowiedział mi ze wszystko jest możliwe ,,

-
Karola współczuję! To jest też na szczycie moich obaw 😭 ale nie zadręczaj się ani nie obwiniaj, wiesz, że pewnych rzeczy nie jestesśmy w stanie przewidzieć i im zapobiec. Grunt, że zachowałaś zimną krew i wszystko dobrze się skończyło. Z teściową to nawet lepiej, nikt nie wisi Ci nad głową i nie patrzy na ręce. Ja też większość czasu w tygodniu jestem sama, mąż wyjeżdża przed 6, wraca 15-16. W weekendy nadrabia.
U nas też deszczowo, byłyśmy tylko na chwilę z psem (tu na spacery nie ma złej pogody 😂) i jeszcze musimy we dwie o 14:00 zawieźć go do fryzjera i pewnie ogarniemy zakupy przy okazji, a jest taka pogoda, że najchętniej byśmy siedziały w domu cały dzień. Młoda od wczoraj zaczęła dłużej drzemać w ciągu dnia. Oby tak zostało 🤞🏻
Yenne, kropka_aga, Karola1995 lubią tę wiadomość
-
U nas pogoda w kratkę, nie wiem czy koniec końców pójdę na dwor 😅 za to w końcu robię sobie naleśniki, na które mam ochotę od miesiaca i nigdy nie miałam kiedy zrobic, mlody dzisiaj bardzo zajęty baby gym, wiec korzystam 😅
Zaczęłam znow nosić zegarek, ale muszę na spacerach włączać "spacer ", zeby po GPS chociaż kilometry mi dobrze liczył, jak kroki się nie zgadzają 😁
Moze ktoras z Was chcialaby odkupić pampersy 4? Mam paczkę 52 szt. niepotrzebnie kupowałam, bo i tak przeszłam na pantsy 🤷♀️Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 11:58
-
kropka_aga wrote:U nas pogoda w kratkę, nie wiem czy koniec końców pójdę na dwor 😅 za to w końcu robię sobie naleśniki, na które mam ochotę od miesiaca i nigdy nie miałam kiedy zrobic, mlody dzisiaj bardzo zajęty baby gym, wiec korzystam 😅
Zaczęłam znow nosić zegarek, ale muszę na spacerach włączać "spacer ", zeby po GPS chociaż kilometry mi dobrze liczył, jak kroki się nie zgadzają 😁
Moze ktoras z Was chcialaby odkupić pampersy 4? Mam paczkę 52 szt. niepotrzebnie kupowałam, bo i tak przeszłam na pantsy 🤷♀️
Pampersy zostaw do żłobka, oni nie chcą pantsow. 4 na dość długo starczają.35 i 39 lat.
starania od 12.2019
07.2021 IVF ICSI, 2 ❄️❄️
30.08.21 I transfer 3.1.3 10 dpt beta 0
27.09.21 II transfer 4.2.3
8dpt II; 9dpt 45,5; 11dpt 131; 15 dpt 799
23+2 połówkowe 523g chłopca
27+2 1100 g; 30+2 1600g; 33+2 2200g; 36+2 3200g; 39+0 3600g
06.2022 40+4 SN 3560 g ❤️

Powrót po rodzeństwo.
Start drugiej stymulacji 02.2025 i 2 ❄️❄️ ❤️
23.04.25 Transfer 4.2.2
4dpt II; 6 dpt 29; 12 dpt 950
34+0 2800g 37+0 3600g 39+0 3800g
01.2026 40+1 SN 3630g ❤️

-
Puszkina wrote:Karola, współczuję i przytulam. Ja też bardzo się boję zachłyśnięcia.
Ja też jestem sama z młodym od 8:30 do 17:30 przez 2 dni w tygodniu, a pozostałe 3 maz pracuje z domu, ale ma tyle pracy że nie jest w stanie nawet na 10 min czasem wyjść i mi coś pomoc. Po pracy i w weekendy praktycznie cały czas jest z młodym, w nocy też wstaje ile trzeba, plus głównie on usypia na wieczorne spanie. Inaczej byłoby mi trudniej mieć choć chwile dla siebie.
Martolina współczuje! U nas też ta nocka po szczepieniu chaotyczna, ale ja dałam jeszcze dawkę paracetamolu przed spaniem i chyba dzięki temu uniknęliśmy goraczki. Za to młody po tą pierwszy od prawie 3 miesięcy zrobił w nocy 💩, o 4:30 i to taka giga że we dwójkę musieliśmy ogarniać, on za to uśmiech od ucha do ucha i później nie chciał spać do 5:30 🫣 Za to potem odespał do 9:30 (z pobudką o 7:30 na jedzenie i przytulenie do mamy). W ogóle u nas ostatnio to spanie jest długo - budzi się 8:30-9:30, czasem nawet do 10:00 śpi. Ja już przeżywam że przecież dziecko nie można uczyć tak długo spać rano ale mąż mówi że jak che spać to niech śpi, i że to mu się jeszcze przestawi zanim pójdzie do żłobka. Czy wasze dzieci też tak długo śpią z rana? Nie powiem, nie przeszkadza mi to bo ja też sobie dosypiam to co nie dospie przy tych pobudkach w nocu 🫣
Ja daje spac. Przy pierwszym tez sie spinałam ze sie nauczy czy przestawi na zawsze. Ale wiem juz teraz ze na zawsze nic nie ma i to spanie i wstawanie sie jeszcze milion razy zmieni 😅 mój wstaje miedzy 8a 10, bardzo różnie. Spać chodzi koło 20-21, niby późno ale bardziej to jest pod starszaka i pod nasz tryb życia. Widzę że mu to nie robi różnicy. Nawet nie wiem ile ma dokładnie drzemek w dzień bo usypiam go jak widzę że zmęczony i że minęło te 1,5h od poprzedniej.
Puszkina, Yenne lubią tę wiadomość
35 i 39 lat.
starania od 12.2019
07.2021 IVF ICSI, 2 ❄️❄️
30.08.21 I transfer 3.1.3 10 dpt beta 0
27.09.21 II transfer 4.2.3
8dpt II; 9dpt 45,5; 11dpt 131; 15 dpt 799
23+2 połówkowe 523g chłopca
27+2 1100 g; 30+2 1600g; 33+2 2200g; 36+2 3200g; 39+0 3600g
06.2022 40+4 SN 3560 g ❤️

Powrót po rodzeństwo.
Start drugiej stymulacji 02.2025 i 2 ❄️❄️ ❤️
23.04.25 Transfer 4.2.2
4dpt II; 6 dpt 29; 12 dpt 950
34+0 2800g 37+0 3600g 39+0 3800g
01.2026 40+1 SN 3630g ❤️

-
Czy wasze maluchy też mają krótsze okna czasami po 2h spania? Takie np 60 min około... A jak pośpi 15 min to np 2h potrafi nie spać... Czy ktoś mi wyjaśni te logikę? 🤣😅🤡Starania od 2022

2024 - 3x IUI
09.2024 - I procedura IVF
03.04.2025 - II procedura IVF
06.04.2025 - start stymulacji --> Ovaleap 1x150/dz --> Ovaleap 1x1 + Cetrotide 1x1
14.04.2025 - punkcja 🥚; zapłodniono 9🥚 --> 5 --> 4 ❄️ (5.1.1|2x 4.11|3.1.1)
maj 2025 - FET x1 ❄️ 5.1.1 + EG 🎉
21.01.2026 - 3420g, 53cm 🩵

-
U nas to loteria, ale ogolnie okno nie trwa krócej niz 1,5h i nie dluzej niz 2,5h 🤷♀️ i długość drzemki tez różnie, nie ma żadnej zależności 🤣Yenne wrote:Czy wasze maluchy też mają krótsze okna czasami po 2h spania? Takie np 60 min około... A jak pośpi 15 min to np 2h potrafi nie spać... Czy ktoś mi wyjaśni te logikę? 🤣😅🤡
-
kropka_aga wrote:U nas to loteria, ale ogolnie okno nie trwa krócej niz 1,5h i nie dluzej niz 2,5h 🤷♀️ i długość drzemki tez różnie, nie ma żadnej zależności 🤣
No u nas okno może być 60-90min (ponoć wg wieku) 🤣 to widocznie w losowaniu wychodzi czasami 60 🤣 ale zdarzają się też 2h około, ale raczej rzadko. Może z dwa albo trzy razy ostatnio tak miał.
A by się człowiek spodziewał, że jak pośpi 2h to długie okno będzie 🤣 no chyba nie haha 🙈😅Starania od 2022
2024 - 3x IUI
09.2024 - I procedura IVF
03.04.2025 - II procedura IVF
06.04.2025 - start stymulacji --> Ovaleap 1x150/dz --> Ovaleap 1x1 + Cetrotide 1x1
14.04.2025 - punkcja 🥚; zapłodniono 9🥚 --> 5 --> 4 ❄️ (5.1.1|2x 4.11|3.1.1)
maj 2025 - FET x1 ❄️ 5.1.1 + EG 🎉
21.01.2026 - 3420g, 53cm 🩵

-
No nie 😅 nawet jak pospi 2h to okno jest standardowe 🤷♀️Yenne wrote:No u nas okno może być 60-90min (ponoć wg wieku) 🤣 to widocznie w losowaniu wychodzi czasami 60 🤣 ale zdarzają się też 2h około, ale raczej rzadko. Może z dwa albo trzy razy ostatnio tak miał.
A by się człowiek spodziewał, że jak pośpi 2h to długie okno będzie 🤣 no chyba nie haha 🙈😅










