Partner Akcji

AKCJA "SUPLEMENTY Z SENSEM"

Męska płodność - jakie składniki naprawdę warto suplementować w czasie starań o dziecko?
SPRAWDŹ
Partner Akcji

AKCJA "SUPLEMENTY Z SENSEM"

Dziewczyny, czas zadbać o męską płodność!
1 saszetka pełna mocy dla wsparcia jakości nasienia 🔥
SPRAWDŹ
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum W ciąży - ogólne STYCZEŃ 2026 ❄️
Odpowiedz

STYCZEŃ 2026 ❄️

Oceń ten wątek:
  • dzastakar Autorytet
    Postów: 252 344

    Wysłany: 19 grudnia 2025, 07:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aga32 wrote:
    A czy cesarka jest planowana że względu na położenie?
    U mnie cesarka ze względu na nadcisnienie i PE

    Musze dzis ogarnąć ktg tu na miejscu bo nie uśmiecha mi sie jeździć 60km na samo ktg🤪

    No i nie wiem co z tym ciśnieniem bedzie.
    Rano zmierzyłam w pozycji leżącej i idealne 118/76 natomiast na siedząco 158/98 ( to już za wysokie przy takich końskich dawkach leków)

    👩42🧑36 + 4 córki
    preg.png
  • Dariana Autorytet
    Postów: 3768 5901

    Wysłany: 19 grudnia 2025, 08:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Martolina wrote:
    Hej Kochane, u mnie niestety dzień słodko gorzki. Z tych pozytywnych rzeczy Wikunia przyszła na świat dziś o 21.27.
    Z negatywnych miałam okrutnie ciężki poród którego chyba nie będę Wam tutaj opisywać. Jeszcze nie miałam malutkiej na rękach, czekałam całą wieczność na pierwszy płacz. Niestety malutka potrzebuje pomocy w oddychaniu, leży w grzanym łóżku pod wspomaganiem tlenowym. Mąż poszedł ją zobaczyć ja jeszcze muszę leżeć ale mam nadzieję że jeszcze dzisiaj się uda. W ogóle moje dziecko w 37+0 urodziło się z Wagą 3600 g 😬🫣 proszę trzymajcie za nas kciuki
    Współczuję ciężkiego porodu 🫂 Wikunia jest na świecie i potrzebuje chwili żeby się przystosować, to silna dziewczyna ❤️ dużo zdrówka dla Was obu❤️ jesteś bardzo dzielna🫂

    🙋‍♀️ 38

    MTHFR-2xhetero
    PAI-homo
    Insulinooporności, hiperinsulinemia
    Hashimoto
    KIR AA
    Adeno
    Cross-match 24,9
    ✅ AMH - 5,2

    🙋🏻‍♂️ 39
    ❌ Teratozoospermia

    Syn 18' (3 l.starań)
    Obecnie: 5,5r.

    IUI 24' ❌❌❌

    8.10.24 mensinorm 75 jedn., Rekovelle 7 mcg, od 5dc Orgalutran 0,25mg
    19.10. punkcja - 7🥚, 6 dojrzałych, 3 MII
    2 blastki (2.1.2 i ❄️5.1.2)
    24.10. ET 2.1.2 ❌
    22.11. FET ❄️ 5.1.2 ❌

    27.12.💉Diphereline
    08.01.25 💉Ovaleap 150 💉Menopur 150
    16.01.💉Menopur 300
    22.01. Punkcja: 13🥚, 10 zapłodnionych, 7 MII,
    5 doba ❄️2.1.1 ❄️2.1.2
    6 doba ❄️ 5.1.1 ❄️5.1.2 ❄️4.2.2.
    14.03, 11.04 💉 diphereline
    9.05 FET❄️ 5.1.1
    5dpt II😍
    6dpt 16,10
    8dpt 67,9
    10dpt 130
    12dpt 268
    14dpt 763
    18dpt 3730
    24dpt 15863❤️

    Staś💜
    33+3tc, 2030g, 44cm

    age.png
  • kropka_aga Autorytet
    Postów: 2959 4503

    Wysłany: 19 grudnia 2025, 08:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    dzastakar wrote:
    U mnie cesarka ze względu na nadcisnienie i PE

    Musze dzis ogarnąć ktg tu na miejscu bo nie uśmiecha mi sie jeździć 60km na samo ktg🤪

    No i nie wiem co z tym ciśnieniem bedzie.
    Rano zmierzyłam w pozycji leżącej i idealne 118/76 natomiast na siedząco 158/98 ( to już za wysokie przy takich końskich dawkach leków)
    A próbowałaś mierzyć na siedząco, ale najpierw posiedzieć 15-20 min i dopiero zmierzyć? Wtedy powinno byc najbardziej wiarygodne :) chyba, ze tak zrobiłaś to przykro mi, ze takie wysokie to cisnienie :/

    01.05 ⏸️
    20.05 4mm ❤️
    16.06 3,3 cm ❤️
    04.07 8 cm / 60g ❤️
    14.07 8,8 cm / 80g 🩵
    04.08 180g 🩵
    02.09 460g 🩵
    30.09 900g 🩵
    28.10 1300g 🩵
    24.11 2200g 🩵
    16.12 2600g 🩵
    22.12 3100g, 54cm 🩵

    age.png
  • milka_91 Autorytet
    Postów: 627 1634

    Wysłany: 19 grudnia 2025, 08:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Martolina Graaatulacje ❤️ dużo zdrówka dla Was i na pewno wszystko będzie dobrze z Wikusią i niebawem będziesz mogła ją tulić 🫂

    Karola powodzenia i mocne kciuki za Was dzisiaj 🤞🤞🤞

    U nas pozytywne wieści Piesek zachowuję się bez zmian, wszystko super jeszcze badania krwi w poniedziałek ale jest dobrze 🤞 nie widać żeby doszło do zatrucia ufff.....

    A ja dzisiaj jeszcze byłam robić mocz i morfologię przed poniedziałkową wizytą .. nocki już tak średnio przesypiam bo u mnie pobudka 4:40 .. więc o 6 byłam już w labie i o 6:30 robiłam zakupy bo sobie wymyśliłam robienie pierników i podarowanie każdemu takiego ładnego słoika z piernikami .. nie wiem co mnie podkusiło 😂😂


    Co do odczuć Kokosik u mnie podobnie .. nie dociera do mnie ,że już nie długo dzidziuś będzie z nami .. to jest jakiś kosmos .. cały czas mam myśli czy ja sobie poradzę, czy będę od razu wiedziała co ja mam robić z takim maluchem .. i może przez to ja tak średnio teraz sypiam bo dużo myślę 😂😂

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 grudnia 2025, 08:11

    ellevv, kropka_aga, Kulka94, Yenne, Kokosik, Dariana, Dango, klaudia00.., Pogubiona, Karola1995, AleksandraHS, Bergamotka94, Jagodecka lubią tę wiadomość

    👩🏻34🧔🏻‍♂️36🐶x2




    19.05 13dpo ⏸️🥹
    03.06 1 wizyta mamy serduszko ❤️ CRL 4mm
    17.06 CRL 18,7 mm Dzidziusia 🥹👶🏼
    15.07 6cm Człowieczka 🥹❤️
    21.07 Prenatalne- Zdrowy Chłopczyk 🩵🧬
    12.08 150g Maluszka 🥐
    11.09 370g Chłopaczka 🩵
    15.09 Połówkowe- 400g Łobuza 👶🏼🧬
    14.10 740g Synusia 🩵
    13.11 USG III trymestru OK 👶🏼🧬
    04.12 2060kg Chłopaczka 🫶🏽
    22.12 2600kg Klocusia 👶🏼🧬
    13.01 wizyta ⏳

    preg.png
  • Irashka Autorytet
    Postów: 325 485

    Wysłany: 19 grudnia 2025, 08:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Martolina gratuluję i trzymam kciuki za malutką ✊🏻🍀
    Karola powodzenia 🤞🏻

    Karola1995 lubi tę wiadomość

    👩🏻32 👨🏻34

    27.05.2025 ⏸️
    25.06.2025 - USG (7) 1,46 cm ♥️
    09.07.2025 - USG (10) 2,8 cm ♥️
    15.07.2025 zdiagnozowana cukrzyca ciążowa 🍭
    29.07.2025 - USG I trymestr (12+6) 6,5 cm ♥️
    14.08.2025 - USG (15+1) piękny chłopak 👦🏻
    03.09.2025 - USG (18) 140g 🍀
    29.09.2025 - USG II trymestr (21+5) 487g 🍀
    29.10.2025 - USG (26) 890g 🍀
    27.11.2025 - USG III trymestr (30+1) 1680g 🍀
    17.12.2025 - USG (33) 2200g 🍀
    07.01.2026 - USG (36) 2900g 🍀
    12.01.2026 - USG (36+5) 3100g 🍀
    21.01.2026 - USG (38)

    preg.png
  • dzastakar Autorytet
    Postów: 252 344

    Wysłany: 19 grudnia 2025, 08:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kropka_aga wrote:
    A próbowałaś mierzyć na siedząco, ale najpierw posiedzieć 15-20 min i dopiero zmierzyć? Wtedy powinno byc najbardziej wiarygodne :) chyba, ze tak zrobiłaś to przykro mi, ze takie wysokie to cisnienie :/
    Odpoczywam przed mierzeniem .
    Jednak swieta wolałabym spędzić w domu a nie w szpitalu. A jak sie nie unormuje ciśnienie to prowadząca będzie chciała mnie położyć.

    👩42🧑36 + 4 córki
    preg.png
  • Olkafar Autorytet
    Postów: 649 962

    Wysłany: 19 grudnia 2025, 08:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karola powodzenia dzisiaj 🤞🏼🍀

    Dołączam się do nocnych pobudek, męczy mnie tak okropna zgaga, że mam ją nawet po wodzie…ponadto przeziębienie nie odpuszcza w żadnym stopniu. Jestem totalnie wymęczona 😭

    Karola1995 lubi tę wiadomość

    02/2025- cb 💔

    11.05 ⏸️
    12.05- beta 144, prog 26,89
    14.05- beta 300, prog 24,18
    19.05- beta 2482, prog 17,77
    03.06- 1 wizyta 🤞🏼 9 mm dzidzi z bijącym serduszkiem 🥰
    02.07- dzidzia rośnie 4 cm 🥰
    10.07- zdrowy chłopiec naprawdopodobniej 🩵
    30.07- zdrowy chłopiec 🩵
    27.08- 268 g szczęścia 🩵
    11.09- 463 g chłopca 🩵
    24.09- 588 g bąbla 🩵
    22.10- 1112 g misia 🩵
    19.11- 1812 g synka 🩵
    3.12- 2200 g bobaska 🩵
    17.12- 2550 g dzidziusia 🩵
    07.01- ostatnia wizyta przed naszym spotkaniem 🍀 3080 g maluszka 🩵

    preg.png
  • kropka_aga Autorytet
    Postów: 2959 4503

    Wysłany: 19 grudnia 2025, 08:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Milka super, ze z psiakiem jest ok <3 w takim razie badania to pewnie formalność :)

    milka_91 lubi tę wiadomość

    01.05 ⏸️
    20.05 4mm ❤️
    16.06 3,3 cm ❤️
    04.07 8 cm / 60g ❤️
    14.07 8,8 cm / 80g 🩵
    04.08 180g 🩵
    02.09 460g 🩵
    30.09 900g 🩵
    28.10 1300g 🩵
    24.11 2200g 🩵
    16.12 2600g 🩵
    22.12 3100g, 54cm 🩵

    age.png
  • ellevv Autorytet
    Postów: 3509 5369

    Wysłany: 19 grudnia 2025, 08:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karola powodzenia 🤞🏻🍀

    U mnie też niby słaba noc bo usnąć nie mogłam i co chwilę plecy i brzuch mnie bolał ale zaraz pewnie pójdę w moją tradycyjną drzemke na kanapie 🙈

    Karola1995 lubi tę wiadomość

    PCOS, cykle bezowulacyjne, nadwaga, wysokie TSH (4,34), 3 lata na AH, starania od 02.2024

    🔹️12.2025 👨‍👩‍👧‍👦🩷
    🔹️09.12.2025 - 2927 gram, 36t+3d
    🔹️11.11.2025 - 1979 gram, 32t+3d
    🔹️09.10.2025 - 1166 gram, 27t+5d
    🔹️14.08.2025 - 305 gram pannicy, 19t+5d, łożysko na przedniej ścianie
    🔹️01.07.2025 - CRL 82.37mm, 82 gram, 13t+3d
    🔹️27.05.2025 - CRL 19.41mm, 8t+3d
    🔹️16.05.2025 - CRL 5.9mm
    🔹️11.05.2025 - CRL 3.87mm, serduszko puka w rytmie cza-cza
    🔹️27.04.2025 - nadal dwie kreski, druga mocniejsza ⏸️
    🔹️26.04.2025 - dwie kreski ⏸️

    age.png
    🔸️ 07.2020 👨‍👩‍👦💙
    🔸️ 29.11.2019 - serducho ❤️
    🔸️ 13.11.2019 - beta HCG 228
    🔸️ 13.11.2019 - dwie kreski ⏸️

    🔸️ 04.2018 - nowotwór 🦀
  • Yenne Autorytet
    Postów: 614 909

    Wysłany: 19 grudnia 2025, 08:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Martolina gratulacje i dużo zdrowia dla was ❤️ malutka sobie na pewno poradzi ❤️🤞 pamiętaj, że jesteśmy tutaj dla ciebie

    Karola trzymam kciuki 🤞

    Co do CC ze względu na położenie malucha, to u mnie może tak być bo się maluch nie chce przekręcić i dalej miednicowo ustawiony. Ale ma jeszcze trzy tygodnie na obrót 🤞

    A ja pierdzę w stołek prawie cały czas, aż dziwnie a jednocześnie gniazdowanie nie daje spokoju i bym coś robiła, ale trudno 🤣 za to mam ogromną listę rzeczy do zrobienia na sobotę i urlop męża. Biedny chłop 🙈😅 ale sam mnie ciśnie, że mam odpoczywać itd. i w weekend dalej pakowanie walizki itd. Bo już kocyk, śpiworki wyprane, trzeba dokładać dalej do walizki.

    Zastanawialiśmy się z mężem nad tym sterylizatorem, ale stwierdziliśmy że zobaczymy jak pójdzie z karmieniem. Jak się uda kp to nie będzie aż tak potrzebny, a jak będę musiała mm to wtedy kupimy i tyle.

    kropka_aga, ellevv, Karola1995 lubią tę wiadomość

    Starania od 2022 :)
    2024 - 3x IUI :(

    09.2024 - I procedura IVF

    03.04.2025 - II procedura IVF
    06.04.2025 - start stymulacji --> Ovaleap 1x150/dz --> Ovaleap 1x1 + Cetrotide 1x1
    14.04.2025 - punkcja 🥚; zapłodniono 9🥚 --> 5 --> 4 ❄️ (5.1.1|2x 4.11|3.1.1)
    maj 2025 - FET x1 ❄️ 5.1.1 + EG
    29.05 - 9dpt beta 167,3 mIU/ml | prog 36,90 ng/ml
    31.05 - 11dpt 561,4 mIU/ml 🤞🍀
    23dpt - 3mm, migocze pięknie <3
    29dpt - 9-10mm, 120-125/min 😍
    #rodze2026

    preg.png
  • AnnaMD Autorytet
    Postów: 2715 3077

    Wysłany: 19 grudnia 2025, 08:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aga32 wrote:
    Dziewczyny mam pytanie do tych które mają już dzieci, a więc w od niedzieli do czwartku będzie u nas dziecko które ma aktywną opryszczkę... I tu zaczynają się schody... Czytałam że w tym tygodniu jest to niebezpieczne i dla mnie i dla małej. Nigdy nie miała opryszczki. Czy możecie coś mi powiedzieć na ten temat co zrobić? Czy odwołać? Chociaż to będzie ciężkie...

    I kolejne pytanie już do wszystkich czy któryś maluch jest ustawiony glowkowo ale twarzą do przodu? Wiecie coś więcej na ten temat?

    Ja to zejdę na zawał przed tym porodem... Podsumujmy:
    - szacowana waga małej ponad 4 kg
    - położenie na dzień dzisiejszy wskazuje dłuższy i bardziej bolesny poród
    - ryzyko niedotlenienia
    - brak znieczulenia podczas porodu

    Przez to wszystko nawet nie czuje świąt... Zaczynam być przerażona

    Kolejny edit: nie śpię od 1 w nocy przez to wszystko, zaczynam myśleć o rozmowie z ginekologiem o cesarce, nie wiem czy nie jest już za późno

    Jeśli chodzi o opryszczkę to zakaz jakichkolwiek kontaktów fizycznych i powinno być ok. Ona jest najbardziej groźna dla dziecka, wiadomo że w ciąży lepiej nie mieć ale jak nie jesteś nosicielką wirusa to w tym wieku zarazenie się takie z powietrza jest mało prawdopodobne. Ale dziecko omijałbym z daleka niestety, tzn zero witania przytulania itp.

    Twarzą do przodu to twarzyczkowo? Bo to jest wskazanie do cc ale nie wiem jak u Ciebie jest. Ja sobie ręki nie dam uciąć ale mój syn na pewno był jakoś zle ustawiony i długo go tam cofały żeby się dobrze ułożył ale urodził się bez problemu. Waga może przerażać ale pytanie czy to będzie 4 kg czy 4800 bo to spora różnica. Pogadaj z lekarzem o wątpliwościach ale na pewno jeszcze przed porodem na USG oszacują wagę dziecka i Twoja budowę miednicy.

    35 i 39 lat.
    starania od 12.2019

    07.2021 IVF ICSI, 2 ❄️❄️
    30.08.21 I transfer 3.1.3 10 dpt beta 0
    27.09.21 II transfer 4.2.3
    8dpt II; 9dpt 45,5; 11dpt 131; 15 dpt 799 prog 31
    21 dpt 2,5 mm zarodek
    29 dpt 6 mm zarodek i ❤️ (6+3)
    12+3 5,9 cm, prenatalne ok i Nifty ok
    23+2 połówkowe 523g chłopca :)
    27+2 1100 g; 30+2 1600g; 33+2 2200g; 36+2 3200g; 39+0 3600g
    06.2022 40+4 poród SN 3560 g ❤️

    age.png

    Powrót po rodzeństwo.
    Start drugiej stymulacji 02.2025 i 2 ❄️❄️ ❤️
    23.04.25 Transfer 4.2.2
    4dpt II; 6 dpt 29; 12 dpt 950
    6+1 zarodek i ❤️
    8+4 2 cm i ❤️ 169/min
    12+4 nifty i prenatalne ok, drugi chłopak
    34+0 2800g 37+0 3600g 39+0 3800g
    01.2026 40+2 SN 3630g g ❤️
    age.png
  • Dango Ekspertka
    Postów: 199 617

    Wysłany: 19 grudnia 2025, 08:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Martolina byłaś bardzo dzielna, a Wikusia po małej rozgrzewce na pewno szybko do Ciebie dołączy 🥰 Teraz regeneruj się, odeśpij cały trud i mam nadzieję, że już dziś będziecie mogły się wzajemnie poznawać 🤗

    Gdybyś chciała wyrzucić z siebie emocje, to po to też tu jesteśmy. Jeśli nie chcesz wracać do traumy porodu, to oczywiście masz do tego pełne prawo, ale gdybyś chciała na coś innego ponarzekać, to mamy tu taką fajną ekipę, że na pewno bardziej doświadczone osoby podpowiedzą o swoich doświadczeniach, a cała reszta prześlę wsparcie i ojoja 🫂 Możesz na nas liczyć 😊

    Karola - powodzenia, cały wątek trzyma za Was kciuki 🤞🤞🤞

    Aga - na Twoim miejscu zrezygnowałabym z tej wizyty, bo jeśli się zarazisz, to tak jak dziewczyny piszą - gdybyś urodziła wcześniej, będziesz musiała bardzo dbać o higienę ust, żadnych buziaków dla maluszka, wszystko robione w maseczce i ręce myte po każdym kontakcie z ustami. Ja obecnie sama bujam się z aktywną opryszczką (na szczęście to nie moja pierwsza) i świadomość, że gdyby akcja zaczęła się szybciej i musiałabym bardzo uważać, tylko motywuje do regularnego smarowania maścią, by pozbyć się tego dziadostwa jak najszybciej (już ponad 7 dni ją mam i nadal miejsce jest mocno zaczerwienione, ale widać poprawę).

    Karola1995 lubi tę wiadomość

    36👩 38🧔‍♂️+ 🐈

    09.2024 💔

    07.05.2025 IUI
    19.05.2025 ⏸️
    06.06.2025 jest ❤️

    preg.png
  • AnnaMD Autorytet
    Postów: 2715 3077

    Wysłany: 19 grudnia 2025, 08:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja mam tylko jedną obawę w związku z noworodkiem w domu tzn mój starszak ok 2-3 w nocy przychodzi do mnie do łóżka i nie wiem jak my to ogarniemy z dwoma takimi ancymonami 🙈 jak mi się trafi drugi taki jak on że w dostawce będzie tylko krzyczał a spał będzie przytulony do mnie to mam problem 😂

    35 i 39 lat.
    starania od 12.2019

    07.2021 IVF ICSI, 2 ❄️❄️
    30.08.21 I transfer 3.1.3 10 dpt beta 0
    27.09.21 II transfer 4.2.3
    8dpt II; 9dpt 45,5; 11dpt 131; 15 dpt 799 prog 31
    21 dpt 2,5 mm zarodek
    29 dpt 6 mm zarodek i ❤️ (6+3)
    12+3 5,9 cm, prenatalne ok i Nifty ok
    23+2 połówkowe 523g chłopca :)
    27+2 1100 g; 30+2 1600g; 33+2 2200g; 36+2 3200g; 39+0 3600g
    06.2022 40+4 poród SN 3560 g ❤️

    age.png

    Powrót po rodzeństwo.
    Start drugiej stymulacji 02.2025 i 2 ❄️❄️ ❤️
    23.04.25 Transfer 4.2.2
    4dpt II; 6 dpt 29; 12 dpt 950
    6+1 zarodek i ❤️
    8+4 2 cm i ❤️ 169/min
    12+4 nifty i prenatalne ok, drugi chłopak
    34+0 2800g 37+0 3600g 39+0 3800g
    01.2026 40+2 SN 3630g g ❤️
    age.png
  • Martolina Autorytet
    Postów: 1700 2621

    Wysłany: 19 grudnia 2025, 09:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziękuję za ciepłe słowa dziewczyny!

    Napiszę o moim porodzie ale jeśli któreś z Was nie chcą czytać negatywnych historii to proszę nie czytajcie - nie ma co się nakręcać bo jednak to jest bardzo indywidualna sprawa.

    Odeszły mi wody o 3 w nocy wczoraj, i to tak jak w filmach - usłyszałam pęknięcie i nagle się polało, zebraliśmy się i o 4 byłam w szpitalu, rozwarcie wtedy było 1,5 cm, skurcze co 5 minut.

    Dodam że tego dnia nie mogłam zasnąć i o tej 3 jeszcze nawet nie spałam więc byłam totalnie bez snu. Położyli mnie na salę przedporodowa i tam doszłam do 4 cm rozwarcia aż w końcu przenieśli mnie o 9 na porodówkę i tam już byłam z mężem. Skurcze miałam kurewsko bolesne, oczywiście zapomniałam o wszystkim co się nauczyłam w szkole rodzenia. Pozycje wertykalne nawet nie wchodziły w grę bo miałam ochotę tylko zwinąć się jak krewetka. Proponowali mi ZZO, najpierw nie wzięłam bo nie chciałam się przykuwać do łóżka - wzięłam opioid który nie łagodził tego bólu jakoś super ale mnie przymulił i dzięki niemu trochę pospałam między skurczami.

    Bardzo długo miałam to 4 cm, poród nie postępował mimo bardzo bardzo bolesnych skurczów. W końcu dostałam zzo i ooooj to była chyba najlepsza rzecz w tym porodzie autentycznie mi umorzyło ten cały ból i dało trochę ulgi po tych godzinach męczarni. Z ZZO doszłam do 7 cm rozwarcie i nagle poród się zastrzymał i stanął chyba na 4 godziny. Podłączyli mi oksy no i doszłam w końcu do pełnego rozwarcia. Byłam już wtedy praktycznie na skraju wytrzymałości - 30 godzin bez snu, cały dzień bez jedzenia, no i wjechały te skurcze parte. Bolało jak cholera bo ich zzo nie wycisza, zrobiłam niestety to czego tak bardzo się bałam czyli 💩 przy każdym skurczu mimo czopka glicerynowgo przed.

    No i przy tych skurczach zaczęły się kompilacje, parłam parłam a mała nie wychodziła 🫣 wyszło pół główki i koniec, więcej nie chciało. Już wcześniej położna nacięła mi krocze - sama poprosiłam o nacięcie żeby przyspieszyć akcję bo między skurczami już totalnie odpływałam było mi słabo i bałam się że zemdleje. Nawet po nacięciu mała też nie wychodziła więc poprosiłam żeby zrobili mi vacum, żeby zrobili już cokolwiek żeby to się skończyło. No i zrobili chociaż niechętnie, namawiali mnie żebym parła dalej.

    Okazało się potem że pępowina była ekstremalnie krótka i ja sobie mogłam przeć a pępowina i tak trzymała ją w tyle 😩 także to było jak takie przeciaganie liny, biedny maluszek sie strasznie wymęczył. A potem najdłuższy moment w moim życiu bo nie zapłakała 😭 wzięli ją od razu i zaczęli ją opukiwać, jakąś maskę jej założyli i w końcu zaczęła coś tam kwękać ale potem od razu zabrali ją na noworodkowy.

    Wczoraj finalnie jej nie widziałam bo zemdlałam jak mnie przenosili na wózek, i położyli mnie z powrotem do łóżka i nie pozwolili już wstać. Ale dziś już o 7 przyszła do mnie pediatra Wiki i powiedziała że Wikusia sama oddycha, karmią ją na razie przez sondę ale robią też różne badania na zakażenie, o 11 do niej idę ❤️

    Psychicznie już trochę się lepiej czuję, wiem że malutka dochodzi do siebie więc chyba mi też jest lżej. W tym całym trudnym porodzie bardzo doceniam wybór szpitala - spotkałam się z taką ilością empatii i wsparcia od położnych lekarzy i pediatrów którego się naprawdę nie spodziewałam.

    👩 32 🧔🏻‍♂️39

    03.2025 IVF krótki protokół - 8🥚-> 6MII -> tylko 1 ❄️
    25.04.2025 FET 4BB 🤞🍀
    05.05.2025 10 dpt beta 216 🍀🥹
    20.05.2025 25dpt - serduszko pracuje ❤️

    Zdrowa córeczka 🩷
    18.12.2025; 37+0; 3650 g


    age.png
  • Kokosik Autorytet
    Postów: 2286 6945

    Wysłany: 19 grudnia 2025, 09:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Martolina wrote:
    Dziękuję za ciepłe słowa dziewczyny!

    Napiszę o moim porodzie ale jeśli któreś z Was nie chcą czytać negatywnych historii to proszę nie czytajcie - nie ma co się nakręcać bo jednak to jest bardzo indywidualna sprawa.

    Odeszły mi wody o 3 w nocy wczoraj, i to tak jak w filmach - usłyszałam pęknięcie i nagle się polało, zebraliśmy się i o 4 byłam w szpitalu, rozwarcie wtedy było 1,5 cm, skurcze co 5 minut.

    Dodam że tego dnia nie mogłam zasnąć i o tej 3 jeszcze nawet nie spałam więc byłam totalnie bez snu. Położyli mnie na salę przedporodowa i tam doszłam do 4 cm rozwarcia aż w końcu przenieśli mnie o 9 na porodówkę i tam już byłam z mężem. Skurcze miałam kurewsko bolesne, oczywiście zapomniałam o wszystkim co się nauczyłam w szkole rodzenia. Pozycje wertykalne nawet nie wchodziły w grę bo miałam ochotę tylko zwinąć się jak krewetka. Proponowali mi ZZO, najpierw nie wzięłam bo nie chciałam się przykuwać do łóżka - wzięłam opioid który nie łagodził tego bólu jakoś super ale mnie przymulił i dzięki niemu trochę pospałam między skurczami.

    Bardzo długo miałam to 4 cm, poród nie postępował mimo bardzo bardzo bolesnych skurczów. W końcu dostałam zzo i ooooj to była chyba najlepsza rzecz w tym porodzie autentycznie mi umorzyło ten cały ból i dało trochę ulgi po tych godzinach męczarni. Z ZZO doszłam do 7 cm rozwarcie i nagle poród się zastrzymał i stanął chyba na 4 godziny. Podłączyli mi oksy no i doszłam w końcu do pełnego rozwarcia. Byłam już wtedy praktycznie na skraju wytrzymałości - 30 godzin bez snu, cały dzień bez jedzenia, no i wjechały te skurcze parte. Bolało jak cholera bo ich zzo nie wycisza, zrobiłam niestety to czego tak bardzo się bałam czyli 💩 przy każdym skurczu mimo czopka glicerynowgo przed.

    No i przy tych skurczach zaczęły się kompilacje, parłam parłam a mała nie wychodziła 🫣 wyszło pół główki i koniec, więcej nie chciało. Już wcześniej położna nacięła mi krocze - sama poprosiłam o nacięcie żeby przyspieszyć akcję bo między skurczami już totalnie odpływałam było mi słabo i bałam się że zemdleje. Nawet po nacięciu mała też nie wychodziła więc poprosiłam żeby zrobili mi vacum, żeby zrobili już cokolwiek żeby to się skończyło. No i zrobili chociaż niechętnie, namawiali mnie żebym parła dalej.

    Okazało się potem że pępowina była ekstremalnie krótka i ja sobie mogłam przeć a pępowina i tak trzymała ją w tyle 😩 także to było jak takie przeciaganie liny, biedny maluszek sie strasznie wymęczył. A potem najdłuższy moment w moim życiu bo nie zapłakała 😭 wzięli ją od razu i zaczęli ją opukiwać, jakąś maskę jej założyli i w końcu zaczęła coś tam kwękać ale potem od razu zabrali ją na noworodkowy.

    Wczoraj finalnie jej nie widziałam bo zemdlałam jak mnie przenosili na wózek, i położyli mnie z powrotem do łóżka i nie pozwolili już wstać. Ale dziś już o 7 przyszła do mnie pediatra Wiki i powiedziała że Wikusia sama oddycha, karmią ją na razie przez sondę ale robią też różne badania na zakażenie, o 11 do niej idę ❤️

    Psychicznie już trochę się lepiej czuję, wiem że malutka dochodzi do siebie więc chyba mi też jest lżej. W tym całym trudnym porodzie bardzo doceniam wybór szpitala - spotkałam się z taką ilością empatii i wsparcia od położnych lekarzy i pediatrów którego się naprawdę nie spodziewałam.

    Bardzo mi przykro, że tak to wszystko przebiegło, dziękuję za podzielenie się historią. Nawet nie wiedziałam, że może być krótka pępowina i jestem w szoku 🤯 jesteś naprawdę dzielna i co najważniejsze, że córeczka sobie tak świetnie poradziła ❤️ cieszę się, że jest Ci lżej, że miałaś też taką opiekę. A fizycznie jak się czujesz? Udało Ci się coś przespać, odpocząć?

    31 👩 34 🧔‍♂️
    10 lat AH
    05.2024 rozpoczęcie starań
    11.2024 straciliśmy aniołka 7 tc 💔💔💔
    01.2025 walczymy od nowa 🍀

    04.05 ⏸️🥹🌷9dpo
    08.07 prenatalne ❤️ zdrowa dziewczynka 6,6 cm 🥰
    08.09 połówkowe 🧸 415 g kokosika 🥥
    23.10 1103 g księżniczki 🥰
    22.11 1917 g małej misi 🐻
    16.12 2600 g kruszynki 🫶
    02.01 3000 g paputka ⛄️ czekamy na Ciebie 🫶
    17.01 Marcysia w końcu z nami 💕 3220 g 52 cm 🩷

    ☀️ zaświeciło słoneczko ☀️

    age.png
  • Olkafar Autorytet
    Postów: 649 962

    Wysłany: 19 grudnia 2025, 09:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Martolina byłaś bardzo dzielna i dałaś radę, żadna z nas nie jest w stanie przewidzieć przebiegu porodu 🥺 dobrze, że Wiki sama już oddycha, dla takiego maluszka pewnie to też był duży szok, ale mogę sobie tylko wyobrazić co czułaś jak nie słyszałaś płaczu dziecka. Życzę Wam najpiękniejszego pierwszego spotkania 🩷

    02/2025- cb 💔

    11.05 ⏸️
    12.05- beta 144, prog 26,89
    14.05- beta 300, prog 24,18
    19.05- beta 2482, prog 17,77
    03.06- 1 wizyta 🤞🏼 9 mm dzidzi z bijącym serduszkiem 🥰
    02.07- dzidzia rośnie 4 cm 🥰
    10.07- zdrowy chłopiec naprawdopodobniej 🩵
    30.07- zdrowy chłopiec 🩵
    27.08- 268 g szczęścia 🩵
    11.09- 463 g chłopca 🩵
    24.09- 588 g bąbla 🩵
    22.10- 1112 g misia 🩵
    19.11- 1812 g synka 🩵
    3.12- 2200 g bobaska 🩵
    17.12- 2550 g dzidziusia 🩵
    07.01- ostatnia wizyta przed naszym spotkaniem 🍀 3080 g maluszka 🩵

    preg.png
  • ILCIA Autorytet
    Postów: 676 1300

    Wysłany: 19 grudnia 2025, 09:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Martolina wrote:
    Dziękuję za ciepłe słowa dziewczyny!

    Napiszę o moim porodzie ale jeśli któreś z Was nie chcą czytać negatywnych historii to proszę nie czytajcie - nie ma co się nakręcać bo jednak to jest bardzo indywidualna sprawa.

    Odeszły mi wody o 3 w nocy wczoraj, i to tak jak w filmach - usłyszałam pęknięcie i nagle się polało, zebraliśmy się i o 4 byłam w szpitalu, rozwarcie wtedy było 1,5 cm, skurcze co 5 minut.

    Dodam że tego dnia nie mogłam zasnąć i o tej 3 jeszcze nawet nie spałam więc byłam totalnie bez snu. Położyli mnie na salę przedporodowa i tam doszłam do 4 cm rozwarcia aż w końcu przenieśli mnie o 9 na porodówkę i tam już byłam z mężem. Skurcze miałam kurewsko bolesne, oczywiście zapomniałam o wszystkim co się nauczyłam w szkole rodzenia. Pozycje wertykalne nawet nie wchodziły w grę bo miałam ochotę tylko zwinąć się jak krewetka. Proponowali mi ZZO, najpierw nie wzięłam bo nie chciałam się przykuwać do łóżka - wzięłam opioid który nie łagodził tego bólu jakoś super ale mnie przymulił i dzięki niemu trochę pospałam między skurczami.

    Bardzo długo miałam to 4 cm, poród nie postępował mimo bardzo bardzo bolesnych skurczów. W końcu dostałam zzo i ooooj to była chyba najlepsza rzecz w tym porodzie autentycznie mi umorzyło ten cały ból i dało trochę ulgi po tych godzinach męczarni. Z ZZO doszłam do 7 cm rozwarcie i nagle poród się zastrzymał i stanął chyba na 4 godziny. Podłączyli mi oksy no i doszłam w końcu do pełnego rozwarcia. Byłam już wtedy praktycznie na skraju wytrzymałości - 30 godzin bez snu, cały dzień bez jedzenia, no i wjechały te skurcze parte. Bolało jak cholera bo ich zzo nie wycisza, zrobiłam niestety to czego tak bardzo się bałam czyli 💩 przy każdym skurczu mimo czopka glicerynowgo przed.

    No i przy tych skurczach zaczęły się kompilacje, parłam parłam a mała nie wychodziła 🫣 wyszło pół główki i koniec, więcej nie chciało. Już wcześniej położna nacięła mi krocze - sama poprosiłam o nacięcie żeby przyspieszyć akcję bo między skurczami już totalnie odpływałam było mi słabo i bałam się że zemdleje. Nawet po nacięciu mała też nie wychodziła więc poprosiłam żeby zrobili mi vacum, żeby zrobili już cokolwiek żeby to się skończyło. No i zrobili chociaż niechętnie, namawiali mnie żebym parła dalej.

    Okazało się potem że pępowina była ekstremalnie krótka i ja sobie mogłam przeć a pępowina i tak trzymała ją w tyle 😩 także to było jak takie przeciaganie liny, biedny maluszek sie strasznie wymęczył. A potem najdłuższy moment w moim życiu bo nie zapłakała 😭 wzięli ją od razu i zaczęli ją opukiwać, jakąś maskę jej założyli i w końcu zaczęła coś tam kwękać ale potem od razu zabrali ją na noworodkowy.

    Wczoraj finalnie jej nie widziałam bo zemdlałam jak mnie przenosili na wózek, i położyli mnie z powrotem do łóżka i nie pozwolili już wstać. Ale dziś już o 7 przyszła do mnie pediatra Wiki i powiedziała że Wikusia sama oddycha, karmią ją na razie przez sondę ale robią też różne badania na zakażenie, o 11 do niej idę ❤️

    Psychicznie już trochę się lepiej czuję, wiem że malutka dochodzi do siebie więc chyba mi też jest lżej. W tym całym trudnym porodzie bardzo doceniam wybór szpitala - spotkałam się z taką ilością empatii i wsparcia od położnych lekarzy i pediatrów którego się naprawdę nie spodziewałam.
    Boże czytam i łzy mi same lecą jak musiałaś się namęczyć 😢 najważniejsze że z Wikusia wszystko ok i że Ty się lepiej już czujesz. Bardzo mocno Cię przytulam 😘😘

    age.png


    2014r Córeczka Wiktoria ❤️


    2.01. 2026 CC ❤️ Córeczka Pola 2540 g 50 cm❤️
  • kropka_aga Autorytet
    Postów: 2959 4503

    Wysłany: 19 grudnia 2025, 09:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Martolina nie wyobrażam sobie co musiałaś przechodzić, w życiu bym nie powiedziala, ze pępowina moze byc za krótka i trzymać dziecko 😱 jesteś bardzo dzielna, ze wytrzymałaś tyle godzin porodu, bez snu i jedzenia <3 super, ze mała juz sama oddycha i za chwilę się spotkacie <3 mam nadzieję, ze troszkę odpoczęłaś :) na pewno wszystko będzie ok, tylko mała była wymęczona <3

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 grudnia 2025, 09:29

    01.05 ⏸️
    20.05 4mm ❤️
    16.06 3,3 cm ❤️
    04.07 8 cm / 60g ❤️
    14.07 8,8 cm / 80g 🩵
    04.08 180g 🩵
    02.09 460g 🩵
    30.09 900g 🩵
    28.10 1300g 🩵
    24.11 2200g 🩵
    16.12 2600g 🩵
    22.12 3100g, 54cm 🩵

    age.png
  • Kroliczek2411 Autorytet
    Postów: 866 1520

    Wysłany: 19 grudnia 2025, 09:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    @Martolina 🫂 dziękujemy za podzielenie się historią:( współczuję , że musiałaś się tak namęczyć 🥺. Dobrze , że już po wszystkim i na pewno za chwilę będziecie się tulić z Malutką 🤞🏻🤞🏻🤞🏻🤞🏻❤️❤️❤️. Odpoczywaj i bądź z siebie dumna , że dałaś radę 🙂 jesteś Bohaterką 😘😘😘

    👩🏼94 🧔🏻‍♂️84
    2017💖
    2018🩵
    2020💖
    Starania o rodzeństwo od 01/2023
    10/24 cb❤️‍🩹
    12/24 8tc💔(poronienie zatrzymane)
    08/05 ⏸8/9 dpo
    29/05 6.4 mm małego człowieka z bijącym ❤️🥰
    5/07 NIFTY PRO niskie ryzyka , zdrowy bobas ❤️
    10.07 prenatalne 🧬 👍🏻
    28.08. Połówkowe 320g 🐰
    26.09 652 g 🐰
    09.10 900g ❤️
    04.11. 1640 g 🐥
    13.11.1758 g 💛
    4.12. 2371 g ❤️
    11.12. 2603 g ☀️
    02.01. 3100g ☘️
    03.01.2026 💕JULIA💕
    age.png
  • Lula_love Ekspertka
    Postów: 188 796

    Wysłany: 19 grudnia 2025, 09:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Martolina gratulacje 😍

    Karola powodzenia!

    I ja witam sie w 37 tygodniu i donoszonej ciązy 🥰

    kropka_aga, Pogubiona, Olkafar, CrazyDaisy, Yenne, Dango, Kulka94, Kokosik, ellevv, Karola1995, Kroliczek2411, kasialinkaa, Paulina66, AleksandraHS, Bergamotka94, Jagodecka, Dariana lubią tę wiadomość

    Starania od 02.2023

    ♀️33 lata
    10.24 HSG ✅️
    10-12.24 stymulacja Etruzil+ Ovitrelle, 4 niepowodzenia ⬇️
    Niedoczynność tarczycy ⬇️

    ♂️32
    Wszystkie badania w normie ✅️

    03.25 klinika Gameta
    04.25 Lametta+Ovitrelle +Duphaston
    18.04 pierwsze IUI 🥰😍 🤞
    28.04 ⏸️❤️❤️❤️
    02.05 Progesteron 57,9 ng/ml❤️
    Beta 267 mlU/ml ❤️
    05.05 Beta 1093 mlU/ml ❤️🥰
    12.05 beta 11552 mlU/ml, prog 49,1 ng/ml 😍
    29.05 mamy fasolkę 🥰 CRL 1.35 cm, 162 uderzenia 🥰
    05.06 CRL 2.09 cm 🥰
    01.07 prenatalne, CRL 6.74 cm, 172 uderzeń 🩷
    19.08 połówkowe, 19+4, 25 cm i 311g dziewczynki 🩷
    31.10 III prenatalne, 30+0, 1.5 kg zdrowej dziewczynki 🩷
    12.01.2026 jest i ona 😍
    age.png
‹‹ 841 842 843 844 845 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Zrozumieć swoje ciało w każdym momencie cyklu menstruacyjnego. Poznaj nieoczywiste objawy przed okresem!

Większość kobiet doświadcza różnego rodzaju objawów fizycznych i emocjonalnych podczas ostatniej fazy cyklu menstruacyjnego. Warto wiedzieć, że nie tylko nietypowe bóle głowy, uczucie zmęczenia czy wzmożona podatność na infekcje mogą mieć związek z zespołem napięcia przedmiesiączkowego.

CZYTAJ WIĘCEJ

Stres oksydacyjny w plemnikach jako przyczyna męskiej niepłodności

Wiadomo, że stres może mieć negatywny wpływ na funkcjonowanie całego organizmu. Ale co ma wspólnego stres oksydacyjny z plemnikami? Czy może być on przyczyną męskiej niepłodności? Dowiedz się, skąd bierze się stres oksydacyjny oraz jak diagnozuje się jego obecność w męskim nasieniu?

CZYTAJ WIĘCEJ

Foliany - niezbędny składnik dla kobiet starających się o dziecko i kobiet w ciąży

Niewątpliwie kwas foliowy jest jednym z najważniejszych składników dla przyszłej Mamy. Dlaczego suplementacja kwasem foliowym, a właściwie jego aktywnymi formami (folianami) jest tak istotna? Jaką rolę odgrywa kwas foliowy? 

CZYTAJ WIĘCEJ