X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum W ciąży - ogólne STYCZEŃ 2026 ❄️
Odpowiedz

STYCZEŃ 2026 ❄️

Oceń ten wątek:
  • eRKow. Autorytet
    Postów: 1329 2084

    Wysłany: 14 stycznia, 15:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja jestem po ktg, ogólnie zapis prawidłowy. Skurcze regularne na zapisie o wartości toco 80-100, co 5-6min (ja odczuwam jedynie delikatne napięcie jak na okres;-) ), w poprzednim porodzie po oxy toco 40 to był ból nie do zniesienia...
    Czekam teraz na konsultację z lekarzem. Ale poszedł na operację po 14, więc chwilę się może zejść zanim wróci i mnie weźmie, tym bardziej że czekają jeszcze do niego pacjentki zapisame normalnie z poradni..

    Marti98, Dango, Kulka94, AleksandraHS lubią tę wiadomość

    MTHFR heteri
    PAI-1 homo
    Problem z utrzymaniem ciąży - immunologia.

    💔24.07.2022 r. Aniołek. (7tc/10tc) [*] Sławek
    💔04.04.2023 r. Aniołek (8tc/10tc) [*] Józio
    ❤️ 02.02.2024 r. Feliks, 3370g, 54cm, 10pkt
    💔12.02.2025 r. Aniołek (5tc/9tc) [*] Marianna
    ❤️16.01.2026 r. Sara, 3428g, 53cm, 10pkt
  • Kokosik Autorytet
    Postów: 2500 7224

    Wysłany: 14 stycznia, 15:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    eRKow. wrote:
    Ja jestem po ktg, ogólnie zapis prawidłowy. Skurcze regularne na zapisie o wartości toco 80-100, co 5-6min (ja odczuwam jedynie delikatne napięcie jak na okres;-) ), w poprzednim porodzie po oxy toco 40 to był ból nie do zniesienia...
    Czekam teraz na konsultację z lekarzem. Ale poszedł na operację po 14, więc chwilę się może zejść zanim wróci i mnie weźmie, tym bardziej że czekają jeszcze do niego pacjentki zapisame normalnie z poradni..

    Wow to brzmi już jak akcja porodowa. Powodzenia!

    32 👩 35🧔‍♂️
    10 lat AH
    05.2024 rozpoczęcie starań
    11.2024 straciliśmy aniołka 7 tc 💔💔💔
    01.2025 walczymy od nowa 🍀

    04.05.25 ⏸️🥹🌷9dpo
    17.01.26 👩‍🍼3220 g 52 cm 🩷

    ☀️ zaświeciło słoneczko ☀️

    age.png
  • Kokosik Autorytet
    Postów: 2500 7224

    Wysłany: 14 stycznia, 15:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nina mam nadzieję, że u Ciebie wszystko dobrze 🫶🩵

    CrazyDaisy, NinaB lubią tę wiadomość

    32 👩 35🧔‍♂️
    10 lat AH
    05.2024 rozpoczęcie starań
    11.2024 straciliśmy aniołka 7 tc 💔💔💔
    01.2025 walczymy od nowa 🍀

    04.05.25 ⏸️🥹🌷9dpo
    17.01.26 👩‍🍼3220 g 52 cm 🩷

    ☀️ zaświeciło słoneczko ☀️

    age.png
  • CrazyDaisy Autorytet
    Postów: 750 2575

    Wysłany: 14 stycznia, 16:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kokosik wrote:
    Nina mam nadzieję, że u Ciebie wszystko dobrze 🫶🩵

    Właśnie też myślę o Ninie ale tez rozumiem potrzebe przerwy od forum.

    NinaB lubi tę wiadomość

    29 👩🏼 2 lata starań
    PCOS i Endometrioza, Adenomioza - długie lub niekończące się cykle, słabej jakości owulacje, niedomoga progesteronowa, LUF
    Leczenie od wrzesnia 2023 lametta + duphaston
    Wrzesień 2024 Dietetyk, Naprotechnologia
    Lametta + Cyclogest
    Sono HSG z lipiodolem,
    Posiewy, wymazy, biopsja endometrium - czysto
    Od lutego 2025 przerwa od stymulacji. 1-8dc Adalift, neurovit co 3 dni i aspirin cardio
    Mamy to! 🎉🎉🎉
    08.05.2024 Beta 25
    10.05.2025 Beta 94.1 , Prog 34.76
    15.05.2025 Beta 886, Prog 28.3
    19.05.2025 Beta 3552, Prog 23.8 🌞
    22.05.2025 USG, mamy serduszko 🩷
    03.06.2025 USG, 12mm Fasolki
    03.07.2025 Prenatalne, 5.2 cm podskakującego Maluszka 🥹
    02.09.2025 połówkowe 380g zdrowej Dziewczynki
    05.11.2025 1338g
    rośniemy!
    17.12.2025 2950g Księżniczki
    16.01.2026 🥳 Marysia, 3600g, 54 cm
    age.png
  • NinaB Autorytet
    Postów: 1613 5015

    Wysłany: 14 stycznia, 16:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kokosik wrote:
    Nina mam nadzieję, że u Ciebie wszystko dobrze 🫶🩵
    Dziękuję za pamięć, ale niestety nie 😞 jestem dosłownie wrakiem człowieka.
    Absolutnie nic się nie dzieje, brzuch mi nawet nie opadł, więc szykuje się mentalnie na przyjęcie i indukcję w piątek/sobotę.

    Ale tak się szykuje, że jak włączyłam sobie dzisiaj film o indukcji to zaczęły mi się trząść ręce ze strachu.
    Więc wiem, że po pierwsze tym bardziej nic się nie zadzieje samo, bo żyje w ciągłym stresie i nie potrafię się w żaden sposób zrelaksować.
    A po drugie indukcja pewnie i tak się nie powiedzie skoro powoduje to u mnie takie reakcje na spokojnie w domu, a co dopiero będzie w szpitalu jak będę sama. Więc, pewnie tak czy siak skończy się CC.

    Jest mi przykro i nie rozumiem dlaczego tak się stało. Tym bardziej, że tak bardzo się starałam. Wydałam mnóstwo pieniędzy na fizjo, ćwiczyłam sumiennie codziennie od sierpnia żeby się przygotować do porodu, masaż krocza codziennie. Robiłam dosłownie wszystko żeby wywołać ten poród naturalnie i to wszystko na nic.

    Tym bardziej, że wiem, że jakby się urodził 2 tyg wcześniej to byłabym dużo lepszym rodzicem. Aktualnie jestem absolutnie wykończona i psychicznie i fizycznie. I bardziej się nadaje na oddział psychiatryczny niż na porodówkę. A tym bardziej nie nadaje się do jakiekolwiek opieki nad sobą, a co dopiero nad noworodkiem.

    Trzymam kciuki za wszystkie dwupaczki

    Starania o pierwsze od 09/2023

    02/05 ⏸️ 10 dpo; bhcg 13,1; prog 21 ng/ml 😍
    05/05 13dpo; bhcg 94,7; prog 28 ng/ml
    07/05 15dpo; bhcg 206; prog 30 ng/ml
    15/05 bhcg 4174 😍 prog 17,7 ng/ml
    22/05 CRL 3,4mm z bijącym ❤️
    05/06 CRL 1,7cm fasolki 🥰
    22/06 CRL 5,1cm bułki 😍
    NIPT Felia Test - ZDROWY CHŁOPAK 🩵
    04/07 I prenatalne: CRL 6,5 cm bobaska🫶
    27/08 połówkowe: 396g skarba 👑
    16/09 echo - zdrowe serduszko ❤️
    24/09 neurosonografia - 727g 🩵
    23/10 1193g pysia
    6/11 III prenatalne, wszystko ok 🥰, mamy 1763g
    4/12 2600g łobuza
    22/12 3400g misia 🐻 🤯
    19/01 jesteś z nami ♥️♥️♥️
    czekam na Ciebie słoneczko ☀️
    ✨#rodzew2026✨

    age.png
  • Kokosik Autorytet
    Postów: 2500 7224

    Wysłany: 14 stycznia, 16:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    NinaB wrote:
    Dziękuję za pamięć, ale niestety nie 😞 jestem dosłownie wrakiem człowieka.
    Absolutnie nic się nie dzieje, brzuch mi nawet nie opadł, więc szykuje się mentalnie na przyjęcie i indukcję w piątek/sobotę.

    Ale tak się szykuje, że jak włączyłam sobie dzisiaj film o indukcji to zaczęły mi się trząść ręce ze strachu.
    Więc wiem, że po pierwsze tym bardziej nic się nie zadzieje samo, bo żyje w ciągłym stresie i nie potrafię się w żaden sposób zrelaksować.
    A po drugie indukcja pewnie i tak się nie powiedzie skoro powoduje to u mnie takie reakcje na spokojnie w domu, a co dopiero będzie w szpitalu jak będę sama. Więc, pewnie tak czy siak skończy się CC.

    Jest mi przykro i nie rozumiem dlaczego tak się stało. Tym bardziej, że tak bardzo się starałam. Wydałam mnóstwo pieniędzy na fizjo, ćwiczyłam sumiennie codziennie od sierpnia żeby się przygotować do porodu, masaż krocza codziennie. Robiłam dosłownie wszystko żeby wywołać ten poród naturalnie i to wszystko na nic.

    Tym bardziej, że wiem, że jakby się urodził 2 tyg wcześniej to byłabym dużo lepszym rodzicem. Aktualnie jestem absolutnie wykończona i psychicznie i fizycznie. I bardziej się nadaje na oddział psychiatryczny niż na porodówkę. A tym bardziej nie nadaje się do jakiekolwiek opieki nad sobą, a co dopiero nad noworodkiem.

    Trzymam kciuki za wszystkie dwupaczki

    Też mam podobne odczucia ale staram się je ciągle maskować i powtarzać sobie, że będzie dobrze. Mój mąż tak się stara, uśmiecha, a ja ciągle chodzę zła i wykończona. Dla pocieszenia powiem Ci, że mój brzuch też nie opadł wizualnie. Nic a nic, nawet zrobiłam zdjęcie dla porównania i wygląda identycznie jak na początku grudnia. Jednak mam potwierdzenie od lekarza, że główka jest nisko i wszystko się obniżyło, bo dziecko jest na wzgórku łonowym więc widocznie taka budowa ciała. Nie u każdej będzie to widać.
    Tyle miałam już objawów, tak samo ćwiczę i próbowałam już wszystkich metod - właśnie wracam z łażenia po schodach i też mi przykro, że akurat u mnie nic to nie daje. Czopa odpadło mi już tyle przez te 2 tygodnie, że już powinnam 100 razy urodzić.
    Co do indukcji to trzymam się wersji mojej przyjaciółki - ona chodziła już z 4 cm rozwarciem i nadal nic, tak samo ćwiczyła, popróbowała wszystkich metod bez skutku, trafiła w 41tc na wywołanie. Oprócz bólu nie miała żadnej traumy, poród postępował, wszystko szło swoim tempem i udało się urodzić z ochroną krocza.
    Mam nadzieję, że jak już zobaczysz swojego synka to wszystkie te rzeczy znikną z głowy i będziesz mogła cieszyć się macierzyństwem 🫶

    NinaB lubi tę wiadomość

    32 👩 35🧔‍♂️
    10 lat AH
    05.2024 rozpoczęcie starań
    11.2024 straciliśmy aniołka 7 tc 💔💔💔
    01.2025 walczymy od nowa 🍀

    04.05.25 ⏸️🥹🌷9dpo
    17.01.26 👩‍🍼3220 g 52 cm 🩷

    ☀️ zaświeciło słoneczko ☀️

    age.png
  • Paulina66 Autorytet
    Postów: 1050 2423

    Wysłany: 14 stycznia, 17:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nina bardzo mocno tulę 🫂🫂 rozumiem ten strach przed indukcją, bo mam to samo... Co prawda mam jeszcze kilka dni do terminu, ale z tyłu głowy ciągle jest lęk, że nic się nie zacznie samo, ciąża będzie przenoszona i będę musiała zgłosić się na indukcję. Mam taką traumę po nieudanych procedurach szpitalnych, że jestem przekonana, że i tak ostatecznie po wielkich bólach skończy się na cc przez brak postępu 😪 nie dziwię się, że jesteś już wykończona tym wszystkim 🫂 ale każdy kolejny dzień przybliża Cię do spotkania z wyczekanym maleństwem, niezależnie w jaki sposób przydzie na świat to już za chwileczkę będziecie w końcu razem 🩵✨️ wierzę, że jak już będziesz miała Synka w ramionach to zrekompensuje to cały ten trud ostatnich tygodni i zapomnisz o tym jak było ciężko 💙

    eRKow wow jakie skurcze! 😯 czekamy co powie lekarz, trzymam mocno kciuki 🤞🏻

    NinaB lubi tę wiadomość

    31 👰🏼‍♀️ 33 🤵🏻

    01.2025 💔🪽 9tc

    14.05 ⏸️ 9 dpo 🌈✨
    5.06 🩺 pierwsza wizyta 💫 0,42cm dzidziusia z bijącym serduszkiem ❤️

    7+3 • 1,24cm | 9+0 • 2,25cm | 11+5 • 4,86cm
    NIFTY Pro - niskie ryzyka, dziewczynka 🩷🌸
    I prenatalne 🧬 12+5 • 6,41cm
    15+6 • 165g | 17+4 • 209g
    II prenatalne 🧬 20+5 • wszystko prawidłowo
    21+4 • 403g | 25+6 • 878g | 29+6 • 1453g
    III prenatalne 🧬 30+5 • 1750g
    33+4 • 2256g | 35+4 • 2584g | 37+6 • 2978g

    39+0 🌈 Nareszcie razem
    👶🏼🎀 16.01.2026 ● 3340g ● 54cm

    age.png
  • NinaB Autorytet
    Postów: 1613 5015

    Wysłany: 14 stycznia, 17:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kokosik wrote:
    Też mam podobne odczucia ale staram się je ciągle maskować i powtarzać sobie, że będzie dobrze. Mój mąż tak się stara, uśmiecha, a ja ciągle chodzę zła i wykończona. Dla pocieszenia powiem Ci, że mój brzuch też nie opadł wizualnie. Nic a nic, nawet zrobiłam zdjęcie dla porównania i wygląda identycznie jak na początku grudnia. Jednak mam potwierdzenie od lekarza, że główka jest nisko i wszystko się obniżyło, bo dziecko jest na wzgórku łonowym więc widocznie taka budowa ciała. Nie u każdej będzie to widać.
    Tyle miałam już objawów, tak samo ćwiczę i próbowałam już wszystkich metod - właśnie wracam z łażenia po schodach i też mi przykro, że akurat u mnie nic to nie daje. Czopa odpadło mi już tyle przez te 2 tygodnie, że już powinnam 100 razy urodzić.
    Co do indukcji to trzymam się wersji mojej przyjaciółki - ona chodziła już z 4 cm rozwarciem i nadal nic, tak samo ćwiczyła, popróbowała wszystkich metod bez skutku, trafiła w 41tc na wywołanie. Oprócz bólu nie miała żadnej traumy, poród postępował, wszystko szło swoim tempem i udało się urodzić z ochroną krocza.
    Mam nadzieję, że jak już zobaczysz swojego synka to wszystkie te rzeczy znikną z głowy i będziesz mogła cieszyć się macierzyństwem 🫶
    Właśnie czytam te pozytywne historie o indukcji/o CC, ale u mnie to jest taka blokada…
    Tak jakby dziewczyny z tokofobią i marzące o CC zmuszać siłą do rodzenia SN bez znieczulenia. Tak się czuję.

    Staram się to jakoś obejść i myśleć pozytywnie, no ale jak widać idzie mi „świetnie”.
    Czuję się w tym momencie jak inkubator, gdzie celem jest po prostu urodzenie dziecka i jego dobro.
    A moje dobro/mój stan już jest gdzieś na drugim planie nieistotny.

    Nie chce też absolutnie nikogo straszyć. Ja wiem, że są udane indukcje, że CC to nie koniec świata. Że to nie jest absolutnie gorszy sposób czy cokolwiek.
    Ale moja psychika po prostu nie jest w stanie tego znieść.

    Starania o pierwsze od 09/2023

    02/05 ⏸️ 10 dpo; bhcg 13,1; prog 21 ng/ml 😍
    05/05 13dpo; bhcg 94,7; prog 28 ng/ml
    07/05 15dpo; bhcg 206; prog 30 ng/ml
    15/05 bhcg 4174 😍 prog 17,7 ng/ml
    22/05 CRL 3,4mm z bijącym ❤️
    05/06 CRL 1,7cm fasolki 🥰
    22/06 CRL 5,1cm bułki 😍
    NIPT Felia Test - ZDROWY CHŁOPAK 🩵
    04/07 I prenatalne: CRL 6,5 cm bobaska🫶
    27/08 połówkowe: 396g skarba 👑
    16/09 echo - zdrowe serduszko ❤️
    24/09 neurosonografia - 727g 🩵
    23/10 1193g pysia
    6/11 III prenatalne, wszystko ok 🥰, mamy 1763g
    4/12 2600g łobuza
    22/12 3400g misia 🐻 🤯
    19/01 jesteś z nami ♥️♥️♥️
    czekam na Ciebie słoneczko ☀️
    ✨#rodzew2026✨

    age.png
  • Kokosik Autorytet
    Postów: 2500 7224

    Wysłany: 14 stycznia, 17:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    NinaB wrote:
    Właśnie czytam te pozytywne historie o indukcji/o CC, ale u mnie to jest taka blokada…
    Tak jakby dziewczyny z tokofobią i marzące o CC zmuszać siłą do rodzenia SN bez znieczulenia. Tak się czuję.

    Staram się to jakoś obejść i myśleć pozytywnie, no ale jak widać idzie mi „świetnie”.
    Czuję się w tym momencie jak inkubator, gdzie celem jest po prostu urodzenie dziecka i jego dobro.
    A moje dobro/mój stan już jest gdzieś na drugim planie nieistotny.

    Nie chce też absolutnie nikogo straszyć. Ja wiem, że są udane indukcje, że CC to nie koniec świata. Że to nie jest absolutnie gorszy sposób czy cokolwiek.
    Ale moja psychika po prostu nie jest w stanie tego znieść.

    Masz rację i doskonale rozumiem. Mocno trzymam kciuki żeby poszło u Ciebie sprawnie 🤞🩵 a tym bardziej żeby jeszcze do piątku samo się rozkręciło. Czytałam, że nie jedna urodziła ze stresu dzień przed indukcją

    NinaB lubi tę wiadomość

    32 👩 35🧔‍♂️
    10 lat AH
    05.2024 rozpoczęcie starań
    11.2024 straciliśmy aniołka 7 tc 💔💔💔
    01.2025 walczymy od nowa 🍀

    04.05.25 ⏸️🥹🌷9dpo
    17.01.26 👩‍🍼3220 g 52 cm 🩷

    ☀️ zaświeciło słoneczko ☀️

    age.png
  • Olkafar Autorytet
    Postów: 763 1146

    Wysłany: 14 stycznia, 17:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nina też Cię doskonale rozumiem o czym piszesz i wirtualnie tulę 🫂 ja każdego dnia budzę się z nadzieją, że to TEN DZIEŃ, a jak się kładę wieczorem to czuję rozczarowanie. Ja niby mam jeszcze tydzień do terminu, ale u mnie to też jak tykająca bomba, bo za tydzień to mam się stawić na indukcję. I tak naprawdę już teraz czuję w kościach, że będę musiała przez nią przejść. Wcześniej szyjka mi się skracała w szybkim tempie, a teraz jak ma się coś zadziać to jest cisza. Dodatkowo przeraża mnie zostanie na noc w szpitalu :( ale pocieszam się tym, że jakoś damy radę i w końcu będziemy tulić te nasze maleństwa.

    NinaB lubi tę wiadomość

    02/2025- cb 💔

    11.05 ⏸️
    12.05- beta 144, prog 26,89
    14.05- beta 300, prog 24,18
    19.05- beta 2482, prog 17,77
    03.06- 1 wizyta 🤞🏼 9 mm dzidzi z bijącym serduszkiem 🥰
    02.07- dzidzia rośnie 4 cm 🥰
    10.07- zdrowy chłopiec naprawdopodobniej 🩵
    30.07- zdrowy chłopiec 🩵
    27.08- 268 g szczęścia 🩵
    11.09- 463 g chłopca 🩵
    24.09- 588 g bąbla 🩵
    22.10- 1112 g misia 🩵
    19.11- 1812 g synka 🩵
    3.12- 2200 g bobaska 🩵
    17.12- 2550 g dzidziusia 🩵
    07.01- ostatnia wizyta przed naszym spotkaniem 🍀 3080 g maluszka 🩵

    23.01- witaj na świecie Synku 🩵

    age.png
  • Kroliczek2411 Autorytet
    Postów: 870 1532

    Wysłany: 14 stycznia, 18:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    eRKow. wrote:
    Ja jestem po ktg, ogólnie zapis prawidłowy. Skurcze regularne na zapisie o wartości toco 80-100, co 5-6min (ja odczuwam jedynie delikatne napięcie jak na okres;-) ), w poprzednim porodzie po oxy toco 40 to był ból nie do zniesienia...
    Czekam teraz na konsultację z lekarzem. Ale poszedł na operację po 14, więc chwilę się może zejść zanim wróci i mnie weźmie, tym bardziej że czekają jeszcze do niego pacjentki zapisame normalnie z poradni..
    No te skurcze na ktg to o kant dupy rozbić 😅 ja w tym porodzie miałam toco 100 a bole nie były straszne a jak mnie skręcało po drugiej dawce oxy to pisały się max 40 🤦🏼‍♀️ także nie ma co na to patrzeć. Mi położna mówiła , że ich na ktg interesuje jedynie zapis dzidzi a co tam w skurczach się pisze to nie patrzą na to.

    👩🏼94 🧔🏻‍♂️84
    2017💖
    2018🩵
    2020💖
    Starania o rodzeństwo od 01/2023
    10/24 cb❤️‍🩹
    12/24 8tc💔(poronienie zatrzymane)
    08/05 ⏸8/9 dpo
    29/05 6.4 mm małego człowieka z bijącym ❤️🥰
    5/07 NIFTY PRO niskie ryzyka , zdrowy bobas ❤️
    10.07 prenatalne 🧬 👍🏻
    28.08. Połówkowe 320g 🐰
    26.09 652 g 🐰
    09.10 900g ❤️
    04.11. 1640 g 🐥
    13.11.1758 g 💛
    4.12. 2371 g ❤️
    11.12. 2603 g ☀️
    02.01. 3100g ☘️
    03.01.2026 💕JULIA💕
    age.png
  • CrazyDaisy Autorytet
    Postów: 750 2575

    Wysłany: 14 stycznia, 18:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nina, przede wszystkim tulę. 🫂🫂🫂ta końcówka ciąży ciągnie sie jakby trwała dwa lata. Pamiętaj, że w szpitalu nie będziesz też sama, będzie Twój Mąż, położne i lekarz, a Twój organizm może swietnie zareagowac na preindukcję czy indukcję. Nie ma co zakładac najgorszych scenariuszy.

    Mi tez jak coś optycznie tak brzuch nie opadl wyraźnie bo mam dużo wód plodowych i one wypychają. To co zauważyłam po zdjęciach to, że pępek jest skierowany teraz pod kątem w dół a nie prostopadle do podłogi jak jeszcze tydzień temu, zapinam się w staniki pod biustem plus mi sie latwiej oddycha.

    A mogę zapytać Was Dziewczyny czemu się tak boicie indukcji? Wiadomo, że każda by chciala naturalnie żeby akcja sie rozkrecila ale i tak w trakcie naturalnego porodu mogą nam podawac oksy i jakies inne specyfiki na przyspieszenie spraw. Tak sobie myślę, że może nie taki diabeł straszny. Moje 3 kolezanki miały indukowane porody balonikiem/paskiem z prostaglandynami czy poprzez przebicie wód płodowych i oksy i żadna nie wspomina tego źle ani traumatycznie a wszystkie rodziły naturalnie, w tym jedna dziecko 4300 :)

    Te wszystkie ćwiczenia, fizjo i tak dalej i tak nam się przydadzą chociażby w porodzie, procesie gojenia i powrocie do zdrowia więc nawet jesli nie przyspieszyły spraw, to wierzę że to nie poszło na marne.

    Tak mi jeszcze przyszło do glowy Nina, że jak Cie przyjmą do szpitala to żebyś od razu poprosila o wsparcie psychologa. Może Ci to bardzo pomóc jak będziesz czekac na rozkręcenie akcji. Trzymam bardzo mocno kciuki, żeby wszystko dobrze poszło 🩵

    Kokosik, Yenne, NinaB, Dango, Olkafar, AnnaMD, AleksandraHS lubią tę wiadomość

    29 👩🏼 2 lata starań
    PCOS i Endometrioza, Adenomioza - długie lub niekończące się cykle, słabej jakości owulacje, niedomoga progesteronowa, LUF
    Leczenie od wrzesnia 2023 lametta + duphaston
    Wrzesień 2024 Dietetyk, Naprotechnologia
    Lametta + Cyclogest
    Sono HSG z lipiodolem,
    Posiewy, wymazy, biopsja endometrium - czysto
    Od lutego 2025 przerwa od stymulacji. 1-8dc Adalift, neurovit co 3 dni i aspirin cardio
    Mamy to! 🎉🎉🎉
    08.05.2024 Beta 25
    10.05.2025 Beta 94.1 , Prog 34.76
    15.05.2025 Beta 886, Prog 28.3
    19.05.2025 Beta 3552, Prog 23.8 🌞
    22.05.2025 USG, mamy serduszko 🩷
    03.06.2025 USG, 12mm Fasolki
    03.07.2025 Prenatalne, 5.2 cm podskakującego Maluszka 🥹
    02.09.2025 połówkowe 380g zdrowej Dziewczynki
    05.11.2025 1338g
    rośniemy!
    17.12.2025 2950g Księżniczki
    16.01.2026 🥳 Marysia, 3600g, 54 cm
    age.png
  • NinaB Autorytet
    Postów: 1613 5015

    Wysłany: 14 stycznia, 19:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak, na pewno będę prosić o psychologa jak tylko mnie przyjmą.

    Edit: jak ktoś nie chce przejmować mojego negatywnego nastawienia do indukcji to niech nie czyta 😂

    Myślę, że jednym z czynników jest na pewno ból. Ja mam niski próg bólu.
    Już sama preindukcja dla niektórych może być bardzo bolesna, a z tego co wiem, to nie dostaje się przy niej konkretniejszych przeciwbólowych.
    Ja już miałam kiedyś zabieg ginekologiczny, gdzie dostałam lek dopochwowy na rozszerzenie szyjki macicy i miałam bóle ala porodowe przez całą noc. To jak mnie wtedy sponiewierało to do dziś pamiętam. Błagałam żeby mi dali cokolwiek mocniejszego, nawet jeśli ma mnie to wykluczyć z operacji, że dla mnie ta operacja to już nieistotna. Dali mi wtedy tylko kroplówkę z paracetamolem, która nic nie dała.

    Indukcja to dla mnie takie zmuszanie organizmu do czegoś do czego nie jest gotowy (skoro się samo nie zaczęło). + brakuje tego koktajlu hormonalnego, który daje takiego powera i mocy, co szczególnie się może przydać przy dużych dzieciach.
    Sama oksytocyna nie ma takiej mocy.
    No i też zarówno od lekarza jak i położnej słyszałam, że w przypadku dużych dzieci indukcja to tak naprawdę indukowanie CC. Może tak jak w przypadku Kokosika jak lekarz Cię nastawił że się zacznie wcześniej. Tak mnie nastawili źle do indukcji.

    Ja chciałam próbować rodzić naturalnie bez znieczulenia. Dać sobie i naturze szanse. Zobaczyć czy dam radę. Przygotowałam się z wszystkich niefarmakologicznych metod łagodzenia bólu.
    Że ewentualnie jak nie dam rady to zzo, (które też ma swoje skutki uboczne, ale to już się nie będę rozpisywać bo mi wyjdzie epopeja 😂)
    A w przypadku indukcji to chyba nie ma innej opcji niż zzo, bo te skurcze są bardziej bolesne.

    Tak czy siak przekonam się pewnie na własnej skórze.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 stycznia, 19:36

    CrazyDaisy, Kokosik, Paulina66, Kulka94 lubią tę wiadomość

    Starania o pierwsze od 09/2023

    02/05 ⏸️ 10 dpo; bhcg 13,1; prog 21 ng/ml 😍
    05/05 13dpo; bhcg 94,7; prog 28 ng/ml
    07/05 15dpo; bhcg 206; prog 30 ng/ml
    15/05 bhcg 4174 😍 prog 17,7 ng/ml
    22/05 CRL 3,4mm z bijącym ❤️
    05/06 CRL 1,7cm fasolki 🥰
    22/06 CRL 5,1cm bułki 😍
    NIPT Felia Test - ZDROWY CHŁOPAK 🩵
    04/07 I prenatalne: CRL 6,5 cm bobaska🫶
    27/08 połówkowe: 396g skarba 👑
    16/09 echo - zdrowe serduszko ❤️
    24/09 neurosonografia - 727g 🩵
    23/10 1193g pysia
    6/11 III prenatalne, wszystko ok 🥰, mamy 1763g
    4/12 2600g łobuza
    22/12 3400g misia 🐻 🤯
    19/01 jesteś z nami ♥️♥️♥️
    czekam na Ciebie słoneczko ☀️
    ✨#rodzew2026✨

    age.png
  • A.nia Autorytet
    Postów: 355 811

    Wysłany: 14 stycznia, 19:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny, wybaczcie że jestem mało aktywna ale uczymy się siebie nawzajem z Janeczkiem. Wczoraj Jasiowi minęło już dwa tygodnie, nie mogę uwierzyć jak to szybko leci. Jest wspaniały. W ogóle dziewczyny co wy na to, jakbyśmy przeniosły się na fb? Czy tu jest Wam wygodnie pisać? Przyznam że mnie ciężko nadrobić teraz tyle stron🫣 Trzymam kciuki za wszystkie dziewczyny które są przed porodem.

    Dariana lubi tę wiadomość

    Anna 40
    💙S. 2015 + 🐶🐶
    01.05 2️⃣ kreski
    02.05 beta-HCG 285
    04.05 beta-HCG 713
    06. 05 beta-HCG 1540
    09. 05 beta-HCG 4416
    progesteron 25,72 ng/ml
    19.05 CRL 0,65
    15.06 CRL 3,55 ♥️171/min
    16.06 CRL 3,83
    4.07 prenatalne
    16.07 J. 💙
    19.08 połówkowe
    kolejna wizyta 23.12
    termin cc 30.12
  • CrazyDaisy Autorytet
    Postów: 750 2575

    Wysłany: 14 stycznia, 19:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    NinaB wrote:
    Tak, na pewno będę prosić o psychologa jak tylko mnie przyjmą.

    Edit: jak ktoś nie chce przejmować mojego negatywnego nastawienia do indukcji to niech nie czyta 😂

    Myślę, że jednym z czynników jest na pewno ból. Ja mam niski próg bólu.
    Już sama preindukcja dla niektórych może być bardzo bolesna, a z tego co wiem, to nie dostaje się przy niej konkretniejszych przeciwbólowych.
    Ja już miałam kiedyś zabieg ginekologiczny, gdzie dostałam lek dopochwowy na rozszerzenie szyjki macicy i miałam bóle ala porodowe przez całą noc. To jak mnie wtedy sponiewierało to do dziś pamiętam. Błagałam żeby mi dali cokolwiek mocniejszego, nawet jeśli ma mnie to wykluczyć z operacji, że dla mnie ta operacja to już nieistotna. Dali mi wtedy tylko kroplówkę z paracetamolem, która nic nie dała.

    Indukcja to dla mnie takie zmuszanie organizmu do czegoś do czego nie jest gotowy (skoro się samo nie zaczęło). + brakuje tego koktajlu hormonalnego, który daje takiego powera i mocy, co szczególnie się może przydać przy dużych dzieciach.
    Sama oksytocyna nie ma takiej mocy.
    No i też zarówno od lekarza jak i położnej słyszałam, że w przypadku dużych dzieci indukcja to tak naprawdę indukowanie CC. Może tak jak w przypadku Kokosika jak lekarz Cię nastawił że się zacznie wcześniej. Tak mnie nastawili źle do indukcji.

    Ja chciałam próbować rodzić naturalnie bez znieczulenia. Dać sobie i naturze szanse. Zobaczyć czy dam radę. Przygotowałam się z wszystkich niefarmakologicznych metod łagodzenia bólu.
    Że ewentualnie jak nie dam rady to zzo, (które też ma swoje skutki uboczne, ale to już się nie będę rozpisywać bo mi wyjdzie epopeja 😂)
    A w przypadku indukcji to chyba nie ma innej opcji niż zzo, bo te skurcze są bardziej bolesne.

    Tak czy siak przekonam się pewnie na własnej skórze.

    Rozumiem, co masz na myśli. To takie zderzenie naszych oczekiwań i wyobrażeń z rzeczywistością jest bardzo dołujące, a my i tak jestesmy teraz turbo wrażliwe przez hormony ciążowe i zmęczone fizycznie dodatkowo.
    Ja w sumie na wszystkich zabiegach na moją niepłodnosc bardzo źle reagowalam (dwie drożności i biopsja endometrium bez znieczulenia) i też sie troche martwie swoim niskim progiem bólu w tamtych okolicach. Na początku chciałam tez rodzic korzystajac tylko z naturalnych metod łagodzenia bólu ale moje koleżanki mi to troche wybiły z głowy, żebym sie wlasnie na nic nie nastawiala bo one tez tak myslaly a i tak konczylo sie na ZZO.
    Ja normalnie jestem tez tym typem co planuje sobie wszystko i minimalizuje ryzyko a tutaj w sumie jest tez taka bezsilność, że nic nie można zrobić i mało sie ma na cokolwiek wpływ. Pozostaje tylko wiara, że będzie dobrze. Nasze ciała dadzą sobie rade jak miliony kobiet przed nami :)

    NinaB lubi tę wiadomość

    29 👩🏼 2 lata starań
    PCOS i Endometrioza, Adenomioza - długie lub niekończące się cykle, słabej jakości owulacje, niedomoga progesteronowa, LUF
    Leczenie od wrzesnia 2023 lametta + duphaston
    Wrzesień 2024 Dietetyk, Naprotechnologia
    Lametta + Cyclogest
    Sono HSG z lipiodolem,
    Posiewy, wymazy, biopsja endometrium - czysto
    Od lutego 2025 przerwa od stymulacji. 1-8dc Adalift, neurovit co 3 dni i aspirin cardio
    Mamy to! 🎉🎉🎉
    08.05.2024 Beta 25
    10.05.2025 Beta 94.1 , Prog 34.76
    15.05.2025 Beta 886, Prog 28.3
    19.05.2025 Beta 3552, Prog 23.8 🌞
    22.05.2025 USG, mamy serduszko 🩷
    03.06.2025 USG, 12mm Fasolki
    03.07.2025 Prenatalne, 5.2 cm podskakującego Maluszka 🥹
    02.09.2025 połówkowe 380g zdrowej Dziewczynki
    05.11.2025 1338g
    rośniemy!
    17.12.2025 2950g Księżniczki
    16.01.2026 🥳 Marysia, 3600g, 54 cm
    age.png
  • Kokosik Autorytet
    Postów: 2500 7224

    Wysłany: 14 stycznia, 19:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja co indukcji mam takie pół pół. Z jednej strony znam przypadki gdzie poszło sprawnie i lepiej niż przy samoistnym porodzie, a z drugiej po prostu nie wiem czego się spodziewać no i sam fakt, że jestem w ciąży tak długo - wykończona psychicznie i fizycznie. Mam coraz mniej energii, widzę sporą różnicę jak było tydzień temu, a teraz. W nocy nie mogę spać, za to śpię w dzień. Więc jak wstaję jest bardzo późno i raz dwa robi się ciemno. Przy dziecku pewnie i tak będę spać po 2/3 h o różnych porach ale liczyłam na to, że będę bardziej wypoczęta. Wiem, że poród doda mi adrenaliny no ale wyobrażałam sobie to wszystko inaczej.
    Mimo wszystko jeszcze nie poddaję się, liczę, że coś się przez ten tydzień wydarzy ale już pomału nastawiam się na indukcję.

    NinaB, CrazyDaisy, Kroliczek2411 lubią tę wiadomość

    32 👩 35🧔‍♂️
    10 lat AH
    05.2024 rozpoczęcie starań
    11.2024 straciliśmy aniołka 7 tc 💔💔💔
    01.2025 walczymy od nowa 🍀

    04.05.25 ⏸️🥹🌷9dpo
    17.01.26 👩‍🍼3220 g 52 cm 🩷

    ☀️ zaświeciło słoneczko ☀️

    age.png
  • Kokosik Autorytet
    Postów: 2500 7224

    Wysłany: 14 stycznia, 19:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A.nia wrote:
    Hej dziewczyny, wybaczcie że jestem mało aktywna ale uczymy się siebie nawzajem z Janeczkiem. Wczoraj Jasiowi minęło już dwa tygodnie, nie mogę uwierzyć jak to szybko leci. Jest wspaniały. W ogóle dziewczyny co wy na to, jakbyśmy przeniosły się na fb? Czy tu jest Wam wygodnie pisać? Przyznam że mnie ciężko nadrobić teraz tyle stron🫣 Trzymam kciuki za wszystkie dziewczyny które są przed porodem.

    Myślę, że to się uda jak już wszystkie się rozpakujemy :)

    NinaB, A.nia, Kulka94 lubią tę wiadomość

    32 👩 35🧔‍♂️
    10 lat AH
    05.2024 rozpoczęcie starań
    11.2024 straciliśmy aniołka 7 tc 💔💔💔
    01.2025 walczymy od nowa 🍀

    04.05.25 ⏸️🥹🌷9dpo
    17.01.26 👩‍🍼3220 g 52 cm 🩷

    ☀️ zaświeciło słoneczko ☀️

    age.png
  • kropka_aga Autorytet
    Postów: 3479 4955

    Wysłany: 14 stycznia, 19:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Przytulam Was dziewczyny za te trudności na końcu, bardzo Wam współczuję, ze musicie się męczyć.

    Co do skurczy toco to ja na poczatku miałam czasami swoje skurcze na poziomie 50-60 i nie czulam bólu. Po podaniu oksy przy 30-40 myslalam ze mnie wykręci :/

    Dzisiaj mieliśmy wizytę pierwszą patronazowa u pediatry i niby młody wazy 3570g 😅 na 29 jestesmy umówieni na usg bioderek u ortopedy.

    U nas juz jest etap, ze młody nie spi po każdym jedzeniu, tylko jest jakis czas aktywny... próbuję ogarnąć jak to zrobić, aby w nocy nie byl aktywny tylko spal po karmieniu...

    Maz jutro idzie do pracy, wiec nockę spędzam sama z młodym, zeby maz się wyspał. Jedna noc to jeszcze ok, ale jak ja dam radę jak od poniedziałku bedzie to codziennie 🥲 zawsze mi trochę pomogł i szybciej moglam iść spac, boję się ze będę żyć od karmienia do karmienia i będę jak zombie... ewentualnie liczę na to, ze po miesiącu bede mogła wydłużyć czas miedzy karmieniami chociaż do 4h...

    Mamusie moze macie jakies tipy jak wyciszyć bobasa przed nocą, aby w miarę spał 😅

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 stycznia, 19:57

    Dariana lubi tę wiadomość

    22.12.2025 3100g, 54cm 🩵

    age.png
  • MagdaM. Przyjaciółka
    Postów: 80 39

    Wysłany: 14 stycznia, 19:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jezu Nina jak ty nie możesz sobie poradzić z przenoszona ciąża to jak ty dasz rade z wymagającym płaczącym bobasem ? Wydałaś tyle kasy i twój organizm postanowił sie zbuntować ojej . Tak niestety bywa nie zawsze rodzimy w terminie i to normalne !
    Serio byłabyś lepsza mama jakby bobas urodzil sie 2 tygodnie wczesniej ? Co to za brednie
    Mam wtazenie ze w ciaze zachodzą kobiety mentalnie będące małymi dziewczynkami mające wizję idealnego porodu kp i słodkiego macierzyństwa
    Życie Was mocno przeora po urodzeniu. Ciąża I poród to pikuś z pierwszymi tygodniami bobasa

  • CrazyDaisy Autorytet
    Postów: 750 2575

    Wysłany: 14 stycznia, 20:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MagdaM. wrote:
    Jezu Nina jak ty nie możesz sobie poradzić z przenoszona ciąża to jak ty dasz rade z wymagającym płaczącym bobasem ? Wydałaś tyle kasy i twój organizm postanowił sie zbuntować ojej . Tak niestety bywa nie zawsze rodzimy w terminie i to normalne !
    Serio byłabyś lepsza mama jakby bobas urodzil sie 2 tygodnie wczesniej ? Co to za brednie
    Mam wtazenie ze w ciaze zachodzą kobiety mentalnie będące małymi dziewczynkami mające wizję idealnego porodu kp i słodkiego macierzyństwa
    Życie Was mocno przeora po urodzeniu. Ciąża I poród to pikuś z pierwszymi tygodniami bobasa

    A ciebie nie znamy i nikt nie prosił o zdanie...

    Olkafar, NinaB, Kokosik, Paulina66, ellevv, Martolina, Pogubiona, Dariana, AleksandraHS, Kulka94, Yenne, Justa28, kropka_aga, Makino. lubią tę wiadomość

    29 👩🏼 2 lata starań
    PCOS i Endometrioza, Adenomioza - długie lub niekończące się cykle, słabej jakości owulacje, niedomoga progesteronowa, LUF
    Leczenie od wrzesnia 2023 lametta + duphaston
    Wrzesień 2024 Dietetyk, Naprotechnologia
    Lametta + Cyclogest
    Sono HSG z lipiodolem,
    Posiewy, wymazy, biopsja endometrium - czysto
    Od lutego 2025 przerwa od stymulacji. 1-8dc Adalift, neurovit co 3 dni i aspirin cardio
    Mamy to! 🎉🎉🎉
    08.05.2024 Beta 25
    10.05.2025 Beta 94.1 , Prog 34.76
    15.05.2025 Beta 886, Prog 28.3
    19.05.2025 Beta 3552, Prog 23.8 🌞
    22.05.2025 USG, mamy serduszko 🩷
    03.06.2025 USG, 12mm Fasolki
    03.07.2025 Prenatalne, 5.2 cm podskakującego Maluszka 🥹
    02.09.2025 połówkowe 380g zdrowej Dziewczynki
    05.11.2025 1338g
    rośniemy!
    17.12.2025 2950g Księżniczki
    16.01.2026 🥳 Marysia, 3600g, 54 cm
    age.png
‹‹ 938 939 940 941 942 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

7 porad, jak ubrać dziecko na zimowy spacer

Niekiedy zimowa aura za oknem może zniechęcać do spacerów... Tymczasem jest to świetny sposób na budowanie odporności, dotlenienie organizmu i zapewnienie aktywności fizycznej dla dziecka. Jak zatem przygotować się na zimowy spacer? Sprawdź 7 porad, jak ubrać dziecko!

CZYTAJ WIĘCEJ

Zespół PCOS – czym jest i jak z nim walczyć?

PCOS to jedno z najczęstszych zaburzeń endokrynologicznych. Jak się objawa? Jakie są metody leczenia? Czy Zespół Policystycznych Jajników może utrudniać zajście w ciążę? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Koronawirus a problemy z płodnością - o emocjach w obliczu pandemii

Pandemia koronawirusa szczególnie mocno uderza w pary starające się o dziecko lub zmagające się z niepłodnością. Jak radzić sobie z emocjami w tym trudnym czasie? Na czym skupić swoją energię i uwagę? Jak obecny czas może przysłużyć się płodności? Czy z obecnej sytuacji można wyciągnąć dobrą lekcję? O tym wszystkim opowiada doświadczona psycholog, każdego dnia wspierająca pary w drodze do rodzicielstwa - Justyna Kuczmierowska. 

CZYTAJ WIĘCEJ