STYCZEŃ 2026 ❄️
-
WIADOMOŚĆ
-
Nie warto karmić trolla, bo w każdym wątku lubi rozkręcać aferki.CrazyDaisy wrote:A ciebie nie znamy i nikt nie prosił o zdanie...
MagdaM - Możesz sobie pisać o mnie cokolwiek chcesz, mnie to nie rusza. Proszę bardzo. Może nawet chcesz przejść na priv żeby obrazić mnie bardziej dosadnie?
Buziaki
Starania o pierwsze od 09/2023
02/05 ⏸️ 10 dpo; bhcg 13,1; prog 21 ng/ml 😍
05/05 13dpo; bhcg 94,7; prog 28 ng/ml
07/05 15dpo; bhcg 206; prog 30 ng/ml
15/05 bhcg 4174 😍 prog 17,7 ng/ml
22/05 CRL 3,4mm z bijącym ❤️
05/06 CRL 1,7cm fasolki 🥰
22/06 CRL 5,1cm bułki 😍
NIPT Felia Test - ZDROWY CHŁOPAK 🩵
04/07 I prenatalne: CRL 6,5 cm bobaska🫶
27/08 połówkowe: 396g skarba 👑
16/09 echo - zdrowe serduszko ❤️
24/09 neurosonografia - 727g 🩵
23/10 1193g pysia
6/11 III prenatalne, wszystko ok 🥰, mamy 1763g
4/12 2600g łobuza
22/12 3400g misia 🐻 🤯
czekam na Ciebie słoneczko ☀️
✨#rodzew2026✨

-
Co do indukcji to ja mam głównie obawy, że namęczę się z tymi wszystkimi technikami, a nie dadzą one efektu takiego jak powinny
no i u mnie w szpitalu nie ma zzo…
02/2025- cb 💔
11.05 ⏸️
12.05- beta 144, prog 26,89
14.05- beta 300, prog 24,18
19.05- beta 2482, prog 17,77
03.06- 1 wizyta 🤞🏼 9 mm dzidzi z bijącym serduszkiem 🥰
02.07- dzidzia rośnie 4 cm 🥰
10.07- zdrowy chłopiec naprawdopodobniej 🩵
30.07- zdrowy chłopiec 🩵
27.08- 268 g szczęścia 🩵
11.09- 463 g chłopca 🩵
24.09- 588 g bąbla 🩵
22.10- 1112 g misia 🩵
19.11- 1812 g synka 🩵
3.12- 2200 g bobaska 🩵
17.12- 2550 g dzidziusia 🩵
07.01- ostatnia wizyta przed naszym spotkaniem 🍀 3080 g maluszka 🩵

-
NinaB wrote:Nie warto karmić trolla, bo w każdym wątku lubi rozkręcać aferki.
MagdaM - Możesz sobie pisać o mnie cokolwiek chcesz, mnie to nie rusza. Proszę bardzo. Może nawet chcesz przejść na priv żeby obrazić mnie bardziej dosadnie?
Buziaki
Szkoda słów na takie osoby. Na pewno to jedna z tych wojowniczek i madek polek, które od razu wszystko wiedziały i które lubią wszystkim straszyć, bo w głębi duszy same są sfrustrowane i niedocenione 🙂02/2025- cb 💔
11.05 ⏸️
12.05- beta 144, prog 26,89
14.05- beta 300, prog 24,18
19.05- beta 2482, prog 17,77
03.06- 1 wizyta 🤞🏼 9 mm dzidzi z bijącym serduszkiem 🥰
02.07- dzidzia rośnie 4 cm 🥰
10.07- zdrowy chłopiec naprawdopodobniej 🩵
30.07- zdrowy chłopiec 🩵
27.08- 268 g szczęścia 🩵
11.09- 463 g chłopca 🩵
24.09- 588 g bąbla 🩵
22.10- 1112 g misia 🩵
19.11- 1812 g synka 🩵
3.12- 2200 g bobaska 🩵
17.12- 2550 g dzidziusia 🩵
07.01- ostatnia wizyta przed naszym spotkaniem 🍀 3080 g maluszka 🩵

-
NinaB wrote:Nie warto karmić trolla, bo w każdym wątku lubi rozkręcać aferki.
MagdaM - Możesz sobie pisać o mnie cokolwiek chcesz, mnie to nie rusza. Proszę bardzo. Może nawet chcesz przejść na priv żeby obrazić mnie bardziej dosadnie?
Buziaki
Nie chce ci dokopać
Starałaś sie o ciaze tak dlugo a teraz jojczysz bo indukcja na horyzoncie i nie jest po twojej mysli i twoich ciezko wydanych pieniążków na specjalistów od 7 boleści
Weź sie w garść dziewczyno, za niedługo spotkasz sie ze swoim wymarzonym dzieckiem
Przestancie idealizowac te porody bo to jest najmniej istotna sprawa
Dziecko wam zmieni życie o 180 stopni i to jak był poród będzie najmniej istotne
Byle przetrwac i z dzieckiem bylo ok reszta jest nieważna
-
MagdaM. wrote:Moze i nie prosił ale forum jest publiczne i aż sie cisną słowa na te brednie które sie czyta 😳
Wstręciucho WON!
Olkafar, Puszkina, Dariana lubią tę wiadomość
31 👩 34 🧔♂️
10 lat AH
05.2024 rozpoczęcie starań
11.2024 straciliśmy aniołka 7 tc 💔💔💔
01.2025 walczymy od nowa 🍀
04.05 ⏸️🥹🌷9dpo
08.07 prenatalne ❤️ zdrowa dziewczynka 6,6 cm 🥰
08.09 połówkowe 🧸 415 g kokosika 🥥
23.10 1103 g księżniczki 🥰
22.11 1917 g małej misi 🐻
16.12 2600 g kruszynki 🫶
02.01 3000 g paputka ⛄️ czekamy na Ciebie 🫶
☀️ zaświeciło słoneczko ☀️

-
Olkafar wrote:Szkoda słów na takie osoby. Na pewno to jedna z tych wojowniczek i madek polek, które od razu wszystko wiedziały i które lubią wszystkim straszyć, bo w głębi duszy same są sfrustrowane i niedocenione 🙂
Kogo straszę, mam dziecko juz od paru miesiecy
Ciąża przenoszona indukowana i żyje
Ale dalej uważam ze ciąża i poród były niczym ze zmęczeniem przy małym dziecku wiec wiem o czym mówię 🙃 -
MagdaM. wrote:Kogo straszę, mam dziecko juz od paru miesiecy
Ciąża przenoszona indukowana i żyje
Ale dalej uważam ze ciąża i poród były niczym ze zmęczeniem przy małym dziecku wiec wiem o czym mówię 🙃
Czy do ciebie nie dociera, że nie chcemy cię tutaj i nie interesuje nas twoje zdanie? 🤡
Puszkina, Olkafar, Martolina, Dariana lubią tę wiadomość
31 👩 34 🧔♂️
10 lat AH
05.2024 rozpoczęcie starań
11.2024 straciliśmy aniołka 7 tc 💔💔💔
01.2025 walczymy od nowa 🍀
04.05 ⏸️🥹🌷9dpo
08.07 prenatalne ❤️ zdrowa dziewczynka 6,6 cm 🥰
08.09 połówkowe 🧸 415 g kokosika 🥥
23.10 1103 g księżniczki 🥰
22.11 1917 g małej misi 🐻
16.12 2600 g kruszynki 🫶
02.01 3000 g paputka ⛄️ czekamy na Ciebie 🫶
☀️ zaświeciło słoneczko ☀️

-
NinaB wrote:Dziękuję za pamięć, ale niestety nie 😞 jestem dosłownie wrakiem człowieka.
Absolutnie nic się nie dzieje, brzuch mi nawet nie opadł, więc szykuje się mentalnie na przyjęcie i indukcję w piątek/sobotę.
Ale tak się szykuje, że jak włączyłam sobie dzisiaj film o indukcji to zaczęły mi się trząść ręce ze strachu.
Więc wiem, że po pierwsze tym bardziej nic się nie zadzieje samo, bo żyje w ciągłym stresie i nie potrafię się w żaden sposób zrelaksować.
A po drugie indukcja pewnie i tak się nie powiedzie skoro powoduje to u mnie takie reakcje na spokojnie w domu, a co dopiero będzie w szpitalu jak będę sama. Więc, pewnie tak czy siak skończy się CC.
Jest mi przykro i nie rozumiem dlaczego tak się stało. Tym bardziej, że tak bardzo się starałam. Wydałam mnóstwo pieniędzy na fizjo, ćwiczyłam sumiennie codziennie od sierpnia żeby się przygotować do porodu, masaż krocza codziennie. Robiłam dosłownie wszystko żeby wywołać ten poród naturalnie i to wszystko na nic.
Tym bardziej, że wiem, że jakby się urodził 2 tyg wcześniej to byłabym dużo lepszym rodzicem. Aktualnie jestem absolutnie wykończona i psychicznie i fizycznie. I bardziej się nadaje na oddział psychiatryczny niż na porodówkę. A tym bardziej nie nadaje się do jakiekolwiek opieki nad sobą, a co dopiero nad noworodkiem.
Trzymam kciuki za wszystkie dwupaczki
Hej, przypadkiem tu trafiłam, ale chciałam powiedzieć, że miałam trochę podobnie i dodać Ci otuchy.
U mnie było właściwie totalne zero skurczy, spróbowałam chyba dosłownie wszystkich metod na to, żeby się pojawiły i nic to nie dało. Do tego strasznie mnie denerwowało, że ciegale ktoś dzwoni i pyta CZY TO JUŻ?!
No i miałam indukcję. I wiesz co? Było całkiem ok, bardzo dobrze wspominam.
Jak Ci się chce czytać, to dodam długa wersję z calą historią:
Przy przyjęciu miałam rozwarcie chyba na opuszek palca, na noc dostałam balonik, rano mi go wyciągnęli, bo sam tylko wpadł do pochwy (a ja już oczywiście myślałam, że nic nie zrobił, no a zrobił 3 cm). Od jakiejś 8.40 miałam podpięta oxy, jakieś malutkie dawki, powoli, bo położna tłumaczyła, że nie może mi dużo dokładać, bo organizm potrzebuje czasu, żeby się nasycić. Proponowała też różne dodatkowe metody rozluźniające np prysznic i aromaterapię. Jakoś przed 16.00 miałam 5 cm rozwarcia i padła propozycja przebicia pęcherza płodowego, bo skurczy nadal prawie nie było i to był strzał w 10. Zaraz po tym już miałam mocne skurcze, koło 18.00 dostałam zzo, bo się nastawiałam, że jak pierwszy poród to pewnie będzie długo i nie dam rady bez znieczulenia. Po zzo poszłam na drzemkę, bo tak mi super było, o 19.20 już miałam 9 cm (wtedy wstałam z drzemki, położna się też zmieniła, ale kolejna też była super), od 20.20 miałam parte i o 22.04 urodziłam. Do tego ostatecznie urodziłam w takiej pozycji półleżacej z ciągnięciem za oparcie, bo taki mi było wygodnie a tyle się naćwiczylam na szkołę rodzenia i z fizjo tych pozycji wertykalnych stojących czy tam kupujących itp a tu jednak u mnie lepiej było a takiej trochę 'staromodnej' pozycji (to była 3 pozycja którą wypróbowałyśmy z położna i zaskoczyła, kucanie i jakieś tam klęczki mi nie podeszły).
Może to nie był taki poród jak sobie wymyśliłam, ale w trakcie to nawet trochę sobie zapomniałam jaki to sobie tam wymyśliłam (chciałam do wody i nawet obgadałam to rano z położna, która mnie zapewniła, że indukcja to nie jest przeciwwskazanie i jak się zacznie akcja to możemy iść do wanny), ale to było tyle emocji, że serio sobie zapomniałam. I generalnie naprawdę bardzo, bardzo dobrze wspominam, czułam mega power i jestem z siebie nadal bardzo zadowolona chociaż minęło już pół roku. Z całej indukcji to najgorzej wspominam, że trzeba było albo pchać wozeczek z kroplówką do WC/pod prysznic albo prosić położną, żeby odpięła za każdym razem 😅
Podsumowując naprawdę nie ma się czego bać.
Życzę Ci, żeby się oczywiście jeszcze samo rozkręciło, ale jeśli nie to z mojej perspektywy nie taki diabeł straszny jak go malują. A i też życzę takiego super personelu jaki miałam w trakcie, położne były 10/10.
Trzymam kciuki, zajrzę za kilka dni jak sobie nie zapomnę, żeby spojrzeć jak Ci poszło.
Edit jeszcze dodam, że jak dla mnie skurcze te już po przebiciu wód a zanim wzięłam znieczulenie to był taki poziom jak najgorsze okresy w życiu, czyli generalnie do przeżycia a przy okresie przecież nikt nie proponuje zzo. Także z tym bólem w trakcie indukcji bywa różnie
Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 20:42
Kokosik, Paulina66, Bergamotka94, NinaB, ellevv, Dango, AnnaMD, Puszkina, Pogubiona lubią tę wiadomość
-
Ja jeszcze podrzucę link do pozytywnych historii indukcji. Chyba trzeba się do tej grupy zapisać ale czasem są tam fajne tematy więc warto:
https://www.facebook.com/share/p/17NzH4oZx6/?
NinaB, Dariana lubią tę wiadomość
31 👩 34 🧔♂️
10 lat AH
05.2024 rozpoczęcie starań
11.2024 straciliśmy aniołka 7 tc 💔💔💔
01.2025 walczymy od nowa 🍀
04.05 ⏸️🥹🌷9dpo
08.07 prenatalne ❤️ zdrowa dziewczynka 6,6 cm 🥰
08.09 połówkowe 🧸 415 g kokosika 🥥
23.10 1103 g księżniczki 🥰
22.11 1917 g małej misi 🐻
16.12 2600 g kruszynki 🫶
02.01 3000 g paputka ⛄️ czekamy na Ciebie 🫶
☀️ zaświeciło słoneczko ☀️

-
CrazyDaisy, ja w indukcji najbardziej boję się tego, że na mnie po prostu nie zadziała. Że spędzę kilka dni w szpitalu na bezskutecznej próbie wywołania porodu co będzie bardzo bolesne, a finalnie i tak nie będzie postępu, będę wymęczona psychicznie i fizycznie, a skończy się i tak cesarką. W takiej sytuacji to jak zaliczyć dwa porody w jednym - ból jak przy sn (podobno skurcze po oxy są dużo gorsze niż naturalne), a potem i tak cesarka i dłuższy proces dochodzenia do siebie. U mnie ten czarny scenariusz w głowie jest po tym jak spędziłam kilka dni w szpitalu na wywoływaniu poronienia. Kolejne dziewczyny w tym czasie dochodziły na salę, udawało im się oczyścić, wychodziły do domu, przychodziły następne, a ja wciąż leżałam, bo nic na mnie nie działało. Ostatecznie nawet łyżeczkowanie się nie powiodło i po trzech miesiącach od zabiegu okazało się, że nadal mam w macicy pozostałości tkanek ciążowych 😪 dlatego bardzo boję się tych szpitalnych procedur i żyję nadzieją, że może jednak zacznie się samo i zaoszczędzi mi to masy stresu 🤞🏻
Osobiście też słyszałam od znajomych wiele pozytywnych historii o szybkiej i udanej indukcji, także nie ma zasady i może pójść sprawnie. Grunt to dobre nastawienie, ale naprawdę na tej końcówce ciężko je mieć 😅
Kokosik lubi tę wiadomość
31 👰🏼♀️ 33 🤵🏻
01.2025 💔🪽 9tc
14.05 ⏸️ 9 dpo 🌈✨
5.06 🩺 pierwsza wizyta 💫 0,42cm dzidziusia z bijącym serduszkiem ❤️
7+3 • 1,24cm | 9+0 • 2,25cm | 11+5 • 4,86cm
NIFTY Pro - niskie ryzyka, dziewczynka 🩷🌸
I prenatalne 🧬 12+5 • 6,41cm
15+6 • 165g | 17+4 • 209g
II prenatalne 🧬 20+5 • wszystko prawidłowo
21+4 • 403g | 25+6 • 878g | 29+6 • 1453g
III prenatalne 🧬 30+5 • 1750g
33+4 • 2256g | 35+4 • 2584g | 37+6 • 2978g
🩺 następna wizyta 🔜 22.01

-
Dziękuję dziewczyny
wszystkie pozytywne historie indukcji mile widziane
Starania o pierwsze od 09/2023
02/05 ⏸️ 10 dpo; bhcg 13,1; prog 21 ng/ml 😍
05/05 13dpo; bhcg 94,7; prog 28 ng/ml
07/05 15dpo; bhcg 206; prog 30 ng/ml
15/05 bhcg 4174 😍 prog 17,7 ng/ml
22/05 CRL 3,4mm z bijącym ❤️
05/06 CRL 1,7cm fasolki 🥰
22/06 CRL 5,1cm bułki 😍
NIPT Felia Test - ZDROWY CHŁOPAK 🩵
04/07 I prenatalne: CRL 6,5 cm bobaska🫶
27/08 połówkowe: 396g skarba 👑
16/09 echo - zdrowe serduszko ❤️
24/09 neurosonografia - 727g 🩵
23/10 1193g pysia
6/11 III prenatalne, wszystko ok 🥰, mamy 1763g
4/12 2600g łobuza
22/12 3400g misia 🐻 🤯
czekam na Ciebie słoneczko ☀️
✨#rodzew2026✨

-
MagdaM. wrote:Kogo straszę, mam dziecko juz od paru miesiecy
Ciąża przenoszona indukowana i żyje
Ale dalej uważam ze ciąża i poród były niczym ze zmęczeniem przy małym dziecku wiec wiem o czym mówię 🙃
Bez przesady, mnie bardziej „przeorał” tydzień w szpitalu poród i końcówka ciąży niż noworodek i niemowlak w domu, kocham takie mamuśki co to tylko są w stanie powiedzieć komuś - zobaczysz! Skończy się życie 😂 albo zobaczysz jak zacznie ząbkować, zobaczysz jak zacznie chodzić i tak dalej…
NinaB lubi tę wiadomość
35 i 39 lat.
starania od 12.2019
07.2021 IVF ICSI, 2 ❄️❄️
30.08.21 I transfer 3.1.3 10 dpt beta 0
27.09.21 II transfer 4.2.3
8dpt II; 9dpt 45,5; 11dpt 131; 15 dpt 799 prog 31
21 dpt 2,5 mm zarodek
29 dpt 6 mm zarodek i ❤️ (6+3)
12+3 5,9 cm, prenatalne ok i Nifty ok
23+2 połówkowe 523g chłopca
27+2 1100 g; 30+2 1600g; 33+2 2200g; 36+2 3200g; 39+0 3600g
06.2022 40+4 poród SN 3560 g ❤️

Powrót po rodzeństwo.
Start drugiej stymulacji 02.2025 i 2 ❄️❄️ ❤️
23.04.25 Transfer 4.2.2
4dpt II; 6 dpt 29; 12 dpt 950
6+1 zarodek i ❤️
8+4 2 cm i ❤️ 169/min
12+4 nifty i prenatalne ok, drugi chłopak
34+0 2800g 37+0 3600g 39+0 3800g
01.2026 40+2 SN 3630g g ❤️

-
Nina ja niedawno pisałam jak u mnie wyglądał poród indukowany.
Mam porównanie bo poprzedni zaczął się sam, ale na pewno był trudniejszy od tego teraz, pewnie dlatego że był pierwszy, ale teraz też nic na mnie nie działało. A liczyłam że oksy popchnie sprawę skoro już raz rodziłam. A tu dopiero przebicie pęcherza płodowego ruszyło akcję.
Ja też nie chciałam za wszelką cenę cc, mówiłam to położnym że ja wytrzymam ale mam zrobić wszystko żeby nie skonczylo się cc i udało się z pomocą położnych i lekarzy, wszyscy tam nade mną pracowali. Ty też rodzisz w super szpitalu, gdzie przeprowadzają przez te nawet trudniejsze porody bez uszczerbku na zdrowiu
Ja też liczyłam za pierwszym razem za uda się bez oksy, bez zzo, nie obyło się ani za pierwszym ani za drugim razem ale oba porody wspominam dobrze i w zgodzie ze sobą, więc to się nie wyklucza
Skorzystaj z pomocy psychologa jak będziesz szła na oddział.
Trzymaj się!
NinaB lubi tę wiadomość
35 i 39 lat.
starania od 12.2019
07.2021 IVF ICSI, 2 ❄️❄️
30.08.21 I transfer 3.1.3 10 dpt beta 0
27.09.21 II transfer 4.2.3
8dpt II; 9dpt 45,5; 11dpt 131; 15 dpt 799 prog 31
21 dpt 2,5 mm zarodek
29 dpt 6 mm zarodek i ❤️ (6+3)
12+3 5,9 cm, prenatalne ok i Nifty ok
23+2 połówkowe 523g chłopca
27+2 1100 g; 30+2 1600g; 33+2 2200g; 36+2 3200g; 39+0 3600g
06.2022 40+4 poród SN 3560 g ❤️

Powrót po rodzeństwo.
Start drugiej stymulacji 02.2025 i 2 ❄️❄️ ❤️
23.04.25 Transfer 4.2.2
4dpt II; 6 dpt 29; 12 dpt 950
6+1 zarodek i ❤️
8+4 2 cm i ❤️ 169/min
12+4 nifty i prenatalne ok, drugi chłopak
34+0 2800g 37+0 3600g 39+0 3800g
01.2026 40+2 SN 3630g g ❤️

-
Hortensja straszne to co napisałaś o poporodowym… Dobrze, że wypuścili Was szybko do domu i możesz zapomnieć o tym miejscu.
Milka super info, że to nie cholestaza ☺️ Na świąd brzucha pomogły mi najbardziej letnie okłady - miałam mały wilgotny ręczniczek i leżał aż się nie zrobił chłodny, a po ściągnięciu było też przez kilka godzin lepiej.
eRKow powodzenia! 🤞
NinaB padło tu dużo sensownych rad od bardziej doświadczonych dziewczyn. Przesyłam dużo dobrych myśli i będę mocno trzymać za Ciebie kciuki 🫂
A ja już po wieczornym ktg, nic nowego nie wiem, może jutro się dowiem kiedy wyjście do domu. Spacerowałam dziś po oddziałach i pechowo doszłam do bloku porodowego. Usłyszałam krzyk bólu, pojawiły się momentalnie łzy i szybko zawinęłam do swojej sali. Koleżanki już mi zrobiły sesję terapeutyczną, bo strasznie mnie to przeraziło ☹️
milka_91, NinaB lubią tę wiadomość
-
Matko jedyna, dziewczyno opanuj emocje. Opieka nad dzieckiem chyba aż tak straszna nie jest skoro masz czas wbijać się na obcy wątek, straszyć kobiety i mówić im co mają czuć 🤦♀️ Życzę więcej empatii i wyrozumiałości w życiu bo tego ci chyba brakujeMagdaM. wrote:Kogo straszę, mam dziecko juz od paru miesiecy
Ciąża przenoszona indukowana i żyje
Ale dalej uważam ze ciąża i poród były niczym ze zmęczeniem przy małym dziecku wiec wiem o czym mówię 🙃
NinaB lubi tę wiadomość
-
To trol, na każdym wątku pluje jadem.klaudia00.. wrote:Matko jedyna, dziewczyno opanuj emocje. Opieka nad dzieckiem chyba aż tak straszna nie jest skoro masz czas wbijać się na obcy wątek, straszyć kobiety i mówić im co mają czuć 🤦♀️ Życzę więcej empatii i wyrozumiałości w życiu bo tego ci chyba brakuje
klaudia00.., Kokosik, NinaB lubią tę wiadomość
35 i 39 lat.
starania od 12.2019
07.2021 IVF ICSI, 2 ❄️❄️
30.08.21 I transfer 3.1.3 10 dpt beta 0
27.09.21 II transfer 4.2.3
8dpt II; 9dpt 45,5; 11dpt 131; 15 dpt 799 prog 31
21 dpt 2,5 mm zarodek
29 dpt 6 mm zarodek i ❤️ (6+3)
12+3 5,9 cm, prenatalne ok i Nifty ok
23+2 połówkowe 523g chłopca
27+2 1100 g; 30+2 1600g; 33+2 2200g; 36+2 3200g; 39+0 3600g
06.2022 40+4 poród SN 3560 g ❤️

Powrót po rodzeństwo.
Start drugiej stymulacji 02.2025 i 2 ❄️❄️ ❤️
23.04.25 Transfer 4.2.2
4dpt II; 6 dpt 29; 12 dpt 950
6+1 zarodek i ❤️
8+4 2 cm i ❤️ 169/min
12+4 nifty i prenatalne ok, drugi chłopak
34+0 2800g 37+0 3600g 39+0 3800g
01.2026 40+2 SN 3630g g ❤️

-
Nina, ja leżałam na sali z dziewczyną po indukcji, która rodziła w 42 tygodniu. U mnie poród rozpoczął się naturalnie, dostałam trochę oksytocyny na koniec bo przy 8 cm nie było postępu i byłam totalnie przetyrana - 20 godzin skurczy, bol nie do zniesienia, żadne naturalne środki łagodzenia bólu nawet nie wchodziły w grę. A ta dziewczyna co miała indukcję urodziła raz dwa, i miała dużo pozytywniejsze wspomnienia po porodzie. Także naprawdę nie ma reguły. Bardzo mi przykro że tak się męczysz, i mam nadzieję że już naprawdę blisko i będziecie się tulić z Heniem 🩵
Zgadzam się z AnnaMD, dla mnie pierwsze cztery tygodnie połogu to pikuś w porównaniu z porodem, nawet mówiłam mężowi że jakbym miała gwarancję że każde kolejne dziecko będzie takie to mogłabym mieć 5 noworodków po kolei, tylko gdybym nie musiała ich rodzić 😅
MagdaM jak masz takie ciężkie życie z dzieckiem to się nim zajmij a nie wypisujesz jakieś swoje wysrywy o które nikt nie prosił i których nikt nie chce czytać
AnnaMD, NinaB, ellevv lubią tę wiadomość
-
Owszem jest ciezkie, moze zależy jaki egzemplarz sie trafi, są dzieci low i high need ale każde jest wymagające i płaczące, nocki tak czy siak są nieprzespane.
Ale laska która placze nad indukcją no to sory ale nie brzmi to dobrze a juz ten tekst ze byłaby lepsza mama jakby urodziła dwa tygodnie wczesniej wyglada niepokojąco
Serio to nie jest normalne
To typ laski co za tydzien napisze ze ona jest załamana i rozczarowana bo bobas w nocy placze i boli go brzuszek a ona widziała takie które są roześmiana i różowe
Wystarczy spojrzeć na grudniowki które zostały po raz pierwszy mama wszystkie tam są załamane i wiecej dzieci nie chcą 😐
Inne jest podejście dziewczyn które juz po raz drugi zostają mama bo wiedzą jak to wyglada
Więc generalnie zamiast poklepywać ją w plecy i przytakiwać moze warto byłoby ja ogarnąć słowami żeby sie wzięła w garść bo to dopiero początek a inducksj nie jest takim złem piekielnym
Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH








