🧡🍂 WRZESIEŃ 2026🍂🧡
-
WIADOMOŚĆ
-
A jeszcze chciałam wrócić do tematu lewatywy- ja miałam przed każdym wywołaniem lewatywę (nikt się mnie nie pytał czy chce, czy nie- nawet nie miałabym wtedy odwagi pyskować ani się na coś nie zgadzać tak szczerze) bardzo się jej bałam, bo słyszałam różne opinie, dla mnie osobiście to nie było aż takie okropne odczucie jak opisywałyście. I chyba (takie mam wrażenie/wspomnienie) tak długo się nie „oczyszczałam” po jak opisałyście. A może po prostu już mi się pozacierało 🙈😅
Na pewno najgorzej wspominam cewnikowanie🙈👩❤️👨 31 lat
👩- hashimoto, PCOS
👨🦰- okaz zdrowia
2019r - 19 tc 💔
11.2022 - 💙👶 (12cs)
06.2025- PROJEKT- RODZEŃSTWO ❤️
24.12 - ⏸️🥹
29.12- beta: 439 prog. 17,60
31.12- beta: 841
26.01- 2 cm fasolki 😍
17.02- 4,98 cm dzidziorka 🥰
20.02- I prenatalne idealnie, 5,46 cm dziewczynki (?) 💝🥹
10.03- 180g zdrowej Dziewczynki 💖
7.04- 280g Akrobatki 👧
16.04- II prenatalne- 384g zdrowej Dziewczynki ♥️
13.05- 780g Dziewczyny 😁
2.06- 997g Dzidziulka 🌸

-
My też mamy już zaklepane. Mam taką fotografkę, w sumie to już się przyjaźnimy po tylu latach. Ale liczymy się zawsze normalnie. Robiła nam ślub i sesję po ślubie, chrzciny dzieci, komunię syna i teraz zrobi nam sesję brzuszkowa. Ja długo walczyłam z mężem bo nienawidził robić sobie zdjęć. Ale teraz się przekonał w końcu:)
Laurelli, Olo323 lubią tę wiadomość
👩🏻🦰41🧔🏻39
👦🏻2015 4640g SN (11cs) 39+6
👱🏻♀2020 3520g SN (1cs) 38+3
6cs po usunięciu jajowodu
CP 2025 💔 7tc - 5.08.2025 (1cs)
AMH (4dc) 1,83 ng/ml
Beta HCG (12.01) 64,1 mlU/ml -> (14.01) 196,7 mlU/ml -> 200%
Progesteron (12.01) 53,00 ng/ml -> (14.01) 64,60 ng/ml
9.04 16+0 11,44cm 165g (jest karteczka z płcią!) GA (AUA) 16+4
23.04 19+0 251g
25.04 🌸🌸🌸 It is a girl! 🌸🌸🌸
30.04 Gensulin N - insulina nocna
13.05 20+5 379g
21.05 21+6 574g
08.07 28+5 1320g (III prenatalne)
Insulina nocna 13j ↘️ 2j
Rośnij maluszku

-
Smoczki aka skoczki będą mnie bawić już zawsze 🤣👌🏻 genialne
Jak pogoda u Was?
U nas sztormowo, jesiennie. Kocyk serial i tyle haha
Moja pannica zaczęła się przeciągać. Jest aktywna w ostatnich dniach bardzo, ja się śmieje do męża że sobie sprząta tam w brzuszku, jakieś porządki robi.
Ouani gdzie się wybieracie?
Olo323 lubi tę wiadomość
-
U nas zimno, 21 stopni. A jedziemy do tej Tatralandii. Dobrze że mają kryte baseny bo pogoda nie ma rozpieszczać. Wracamy w piątek a w niedzielę mąż leci do USA. Jeśli ta pogoda się nie zmieni to chyba zamówię te jeansy ciążowe jednak.
Siostra jutro wychodzi ze szpitala. Mam nadzieję że ubranka po Marysi nie będą długo czekać na kuzyna/kuzynke
Laurelli, Olo323 lubią tę wiadomość
👩🏻🦰41🧔🏻39
👦🏻2015 4640g SN (11cs) 39+6
👱🏻♀2020 3520g SN (1cs) 38+3
6cs po usunięciu jajowodu
CP 2025 💔 7tc - 5.08.2025 (1cs)
AMH (4dc) 1,83 ng/ml
Beta HCG (12.01) 64,1 mlU/ml -> (14.01) 196,7 mlU/ml -> 200%
Progesteron (12.01) 53,00 ng/ml -> (14.01) 64,60 ng/ml
9.04 16+0 11,44cm 165g (jest karteczka z płcią!) GA (AUA) 16+4
23.04 19+0 251g
25.04 🌸🌸🌸 It is a girl! 🌸🌸🌸
30.04 Gensulin N - insulina nocna
13.05 20+5 379g
21.05 21+6 574g
08.07 28+5 1320g (III prenatalne)
Insulina nocna 13j ↘️ 2j
Rośnij maluszku

-
U mnie pogoda pochmurna. Wczoraj pokazywało 19° dziś ma być 27°. Ja jednak lepiej się czuje w tych temp bliżej jesieni niż lata. Jedynie szkoda mi córki, bo nie może korzystac z basenu. Za to wczoraj z mężem pojechali na daleką wycieczkę rowerową. Co prawda po 1.5h dzwonili, żeby jechac po nich, ale zrobili na prawde sporo km 🫣😁
Dziś mam tych lekarzy. Pozniej przyjeżdża do nas bratanek męża na kilka dni. Jest w wieku Marysi dogadują się nawet to nie bedzie jej sie nudzić. Nie wiem tylko jak psychicznie to wytrzymam, bo ten chłopak jest trudny i rozrabiaka, a moja psychika ostatnio jest na skraju wyczerpania. Ja ogolnke szybko sie denerwuje, a teraz może już nie mam takiej huśtawki emocjonalnej, ale dalej łatwo mnie wyprowadzić z równowagi. Chociaz podkreślam to corce caly czas i powtarzam, że jak będą zbyt rozrabiali to nawet w nocy wsiądę w samochód i go odwożę do domu.👩32👨🏼34👧9 (33tc) & 🐈🐈⬛
👼02.2015 (10tc) & 👼06.2016 (6tc)
Akcja rodzeństwo od 2024
04.2025r - klinika
08.2025r - stymulacja IVF ~ zostały 3❄️
20.08 - ET 4AB; 27.08 - ⏸️;💔
02.01.2026 - FET 5BB ❄️🩵
5dpt ⏸️
7dpt beta 86,4 ❄️
10dpt beta 342,6 ❄️
15dpt beta 4464 ❄️ prog 13,60
20dpt beta 22295,8❄️ prog 13,39
24dpt beta 52137,4❄️ prog 21,75
25dpt - nagłe krwawienie, ale jest 💗
31dpt - CRL 1,15cm 💗
09.03 - USG prenatalne ✔️
03.06 - 100% 🩵
22.06 - 27+1 - 1300g 🩵
🍀pozytywne myśli przyciągają pozytywne skutki 🍀

-
Ja zaraz jadę do laboratorium na badania, jestem ciekawa czy dalej spadają mi te płytki krwi. Lekarz bacznie to obserwuje.
Wczoraj przyjechała rodzinka z Anglii więc posiedzieliśmy chwile u moich rodziców z nimi, pogadaliśmy. Ciocia przywiozła mi śliczne ubranko dla młodego. Chociaż mówiła, że ciężko jej było wybrać coś dla chłopca w sklepie i większy wybór był dla dziewczynek 😂 objadłam się jak nie wiem, mama narobiła różności. Mam nadzieję, że wyniki krwi wyjdą w miarę przez to moje obżarstwo 😆 -
Hej, dawno się nie odzywałam ale ciężki czas był. Klotnie, remont, nadal żyje na walizkach. Bardzo ciężko to wszystko znoszę..
A z dobrych wiadomości byłam ostatnio na ostatnich badaniach prenatalnych, u mnie już prawie 30tc. Z malutka wszystko okej, prawie 1500g i daje o sobie znać szczególnie wcześnie rano i późno w nocy. Ostatnio chyba się rozciąga póki ma miejsce bo brzuch cały falował. Dzisiaj wizyta u gina, martwi mnie trochę wynik żelaza bo mam w dolnej granicy normy, sporo siniaków mam i wgl czuję się do dupy. Do tego doszły bóle miednicy, nóg i pleców ostatnio także czuję się jak słoń.
Trypcio lubi tę wiadomość
-
Lisiakitka wrote:Hej, dawno się nie odzywałam ale ciężki czas był. Klotnie, remont, nadal żyje na walizkach. Bardzo ciężko to wszystko znoszę..
A z dobrych wiadomości byłam ostatnio na ostatnich badaniach prenatalnych, u mnie już prawie 30tc. Z malutka wszystko okej, prawie 1500g i daje o sobie znać szczególnie wcześnie rano i późno w nocy. Ostatnio chyba się rozciąga póki ma miejsce bo brzuch cały falował. Dzisiaj wizyta u gina, martwi mnie trochę wynik żelaza bo mam w dolnej granicy normy, sporo siniaków mam i wgl czuję się do dupy. Do tego doszły bóle miednicy, nóg i pleców ostatnio także czuję się jak słoń.
Totalnie cię rozumiem, bycie w ciąży i przeżywanie remontu jednocześnie to jest jakiś koszmar. My do tej pory żyjemy na kartonach. W salonie zero mebli, nie wiem kiedy w ogóle je zamówimy bo na razie krucho z kasą Więc musimy zacisnąć pasa. Mąż dzisiaj będzie kończył składanie komody dla młodego Więc mam nadzieję, że jutro już zacznę sobie organizacje. Dzisiaj stolarze maja już skończyć montaż, cieszę się na maksa bo siedzenie z fachowcami w domu też mnie trochę męczy. Nie mogę się położyć, bo głupio mi tak przy nich iść do sypialni i sie walnąć na wyro 😅 ale już bliżej końca -
zazdroszczę wszystkim, u których bąble kręcą i rozciągają się w brzuchu.
mój jest bardzo spokojny. na tyle spokojny, że przestraszył mnie i pojechałam w weekend na izbę przyjęć do szpitala go sprawdzić.
stres level hard!
nie wiem, czy to wpływ szczepionki na RSV czy nie, czy to realnie mogło aż tak na niego wpłynąć. a ja rumień mam nadal (chociaż już w zasadzie niewidoczny, ale utrzymywał się dość długo).
a najlepsze jest to, że w trakcie KTG zaczęłam go czuć i pomyślałam sobie, że jeszcze go nie ma na świecie a już robi z matki wariatkę 🙈
ale wolałam być tak nazwana niż potem żałować, że nie sprawdziłam czy wszystko ok.
Olo323 - mam też niezłą rozkmnię na ten temat i sama nie potrafię podjąć decyzji. chyba to muszę z położną przegadać
Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 10:15
-
All_in_one zawsze lepiej sprawdzić - więc dobrze że pojechałaś.
Moja położna odradza lewatywę, ja też się raczej nie zdecyduję. Tym bardziej że jakbym wiedziała że nic ze mnie nie poleci po tym to inaczej, a np. moja siostra miała i i tak skończyło się wiadomym
U mnie dziś druga tura prasowania. Mam nadzieje że ogarnę przynajmniej to co mam wyprane. Zostaną do prania ręcznego jakieś kocyki ktorych boję się wrzucić do pralki bo nic z nich nie zostanie 😅 w weekend byłam u koleżanki która pierwsze dziecko urodziła w 36 tc. Jak sobie zdałam sprawę że ja jestem 32/33 tc to na poważnie potraktuję też pakowanie torby do szpitala 😅
I łączę się w bólu z tymi remontami. Zaczynam wątpić że wprowadzimy się do sypialni przed urodzeniem i w muszę chyba w głowie przeorganizować jak to wszystko ułożyć na dole żeby nie zagracić sobie do reszty salonu i pokoju. Myślałam że ogarniemy sypialnie, będzie normalne łóżko do którego dosunę dostawkę, skręcimy komodę, postawię przewijak i wanienkę w łazience na górze, a chyba wyjdzie na to że spanie i komoda będzie na dole, a na górze w łazience będę musiała myć małego, bo na dole mam łazienkę z prysznicem i raczej nie upchamy tam wanienki
-







