🧡🍂 WRZESIEŃ 2026🍂🧡
-
WIADOMOŚĆ
-
U mnie na wigilie prezenty byly zawsze, na mikołajki jskis drobiazg. Ja jestem z połowy października wiec w okolicy zadnych świąt nie bylo. Moj brat za to z wakacji i faktycznie zawsze mu bylo przykro ze ciężko wyprawić urodziny bo połowy kolegów nie ma bo w rozjazdach.
-
Takie szczescie to tylko ja moge miec. Pojechalam sie zaszczepić. Okazalo sie ze dzis jednak tej pielęgniarki od szczepień nie ma. Tak jest codziennie. No i samochód mi się zepsuł. Centralnie wyjeżdżać z przychodni na ulicę. Zgasł i nie chciał odpalić. Mąż koleżanki z pracy mnie uratowal. Jakoś dojechałam do domu. Ale juz nigdzie nie jadę autem sama.👩32👨🏼34👧9 (33tc)👶 (36tc)& 🐈🐈⬛
👼02.2015 (10tc) & 👼06.2016 (6tc)
Akcja rodzeństwo od 2024
04.2025r - klinika
08.2025r - stymulacja IVF ~ zostały 3❄️
20.08 - ET 4AB; 27.08 - ⏸️;💔
02.01.2026 - FET 5BB ❄️🩵
5dpt ⏸️
7dpt beta 86,4 ❄️
10dpt beta 342,6 ❄️
15dpt beta 4464 ❄️ prog 13,60
20dpt beta 22295,8❄️ prog 13,39
24dpt beta 52137,4❄️ prog 21,75
25dpt - nagłe krwawienie, ale jest 💗
31dpt - CRL 1,15cm 💗
09.03 - USG prenatalne ✔️
13.07 - 30+1 ♡ 2500g 🩵
27.08 - 36+4 narodziny Mikusia
🍀pozytywne myśli przyciągają pozytywne skutki 🍀

-
U nas zawsze były prezenty na Mikołaja, szliśmy z mamą do kościoła i tam proboszcz się przebierał i rozdawał prezenty. I pod choinkę też były. Były też na dzień dziecka, a w Wielkanoc babcia z dziadkiem przywozili czekoladowe jajka i chowali u nas w ogrodzie albo w domu i szukaliśmy. Jeśli do babci i dziadka jechaliśmy np drugiego dnia Świąt to prezenty od nich czekały u nich pod choinką. Jedynie mama była tak zagoniona w Wigilię, że nie miała czasu żeby nas jakoś odświętnie ubrać i tak jak biegaliśmy tak jedliśmy.
Trypcio u nas tak samo, brat wakacyjny a ja październikowa ale znowu u nas odwrotnie. Ja mu zazdrościłam bo on sobie robił ognisko, rodzice tam nie zaglądali i miał wypasione urodziny a u mnie zawsze pod kontrolą, a rodzice byli bardzo kontrolujący.
Trypcio lubi tę wiadomość
👩🏻🦰41🧔🏻39
👦🏻2015 4640g SN (11cs) 39+6
👱🏻♀2020 3520g SN (1cs) 38+3
6cs po usunięciu jajowodu
CP 2025 💔 7tc - 5.08.2025 (1cs)
AMH (4dc) 1,83 ng/ml
Beta HCG (12.01) 64,1 mlU/ml -> (14.01) 196,7 mlU/ml -> 200%
Progesteron (12.01) 53,00 ng/ml -> (14.01) 64,60 ng/ml
9.04 16+0 11,44cm 165g (jest karteczka z płcią!) GA (AUA) 16+4
23.04 19+0 251g
25.04 🌸🌸🌸 It is a girl! 🌸🌸🌸
30.04 Gensulin N - insulina nocna
13.05 20+5 379g
21.05 21+6 574g
08.07 28+5 1320g (III prenatalne)
30.07 31+6 2045g
13.08 33+6 2242g
27.08 35+5 3137g
03.09 36+6 3330g
11.09 3000g 51cm

-
U mnie prezenty też były. Nie żyło się jakoś bogato ale jestem jedynaczką i zawsze jakiś ten prezent miałam. Do tej pory pamiętam jedne święta ja nie wiem miałam 3, albo 4 latka nie więcej. Pod choinką czekał na mnie pluszowy Kubuś Puchatek. Siedział na torbie ze słodyczami. Pamietam to jak by było całkiem niedawno. A że byłam fanką Kubusia to pewnie dlatego tak zapamiętałam. Bo innych prezentów tak nie pamiętam. Tego Kubusia mam do tej pory. Co prawda moja córka jakąś fanką tej bajki nie jest, ale dalej zajmuje honorowe miejsce .
Laurelli, Fox, Olo323 lubią tę wiadomość
👩32👨🏼34👧9 (33tc)👶 (36tc)& 🐈🐈⬛
👼02.2015 (10tc) & 👼06.2016 (6tc)
Akcja rodzeństwo od 2024
04.2025r - klinika
08.2025r - stymulacja IVF ~ zostały 3❄️
20.08 - ET 4AB; 27.08 - ⏸️;💔
02.01.2026 - FET 5BB ❄️🩵
5dpt ⏸️
7dpt beta 86,4 ❄️
10dpt beta 342,6 ❄️
15dpt beta 4464 ❄️ prog 13,60
20dpt beta 22295,8❄️ prog 13,39
24dpt beta 52137,4❄️ prog 21,75
25dpt - nagłe krwawienie, ale jest 💗
31dpt - CRL 1,15cm 💗
09.03 - USG prenatalne ✔️
13.07 - 30+1 ♡ 2500g 🩵
27.08 - 36+4 narodziny Mikusia
🍀pozytywne myśli przyciągają pozytywne skutki 🍀

-
Paula o masz Ci, zawsze podwójnie nieszczęścia chodzą…dobrze że znalazła się pomocna dłoń.
No u nas dostawaliśmy jajko czekoladowe od babci. Albo 10 zł pamiętam. Ale to z parę razy. Miałam jednych dziadków i szybko poumierali.
I na mikołaja były drobiazgi ale to do hmm 2-3 klasy pamiętam. A później mama kupowała czekoladki lub mandarynki dla wszystkich, leżały w kuchni kto zdążył to zdążył.
Nas było 5 w domu i tak pamiętam że mama dużo robiła żebyśmy mieli czy to dobry obiad czy jakiś deser (upieczony).
Ale pracowała odkąd ja najmłodsza poszłam do zerówki. I już sama się ubierałam do szkoły czy robiłam sobie kanapki, mając 6-7 lat.
W porównaniu z moim mężem który wychował się bez ojca z mamą która była w domu zawsze i miał rodzinę w USA i dostawali stamtąd gifty to jest niebo a ziemia. Jak opowiada że zawsze kanapki zrobione przez mamę, i np w podstawówce zajadał się kanapkami z masłem orzechowym i dżemem i popijał różowym Nesquik!
Ja się dowiedziałam o takich rzeczach jak otowrzyli lidla u nas jak miałam 16-17 lat 🤣
Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 sierpnia, 13:32
Olo323 lubi tę wiadomość
-
Też tak macie że jesteście już tak psychicznie zmęczone ciążą? (fizycznie to wiadomo). Ja mam dziś jakiś kryzys (może też to efekt wczorajszych newsów o indukcji) - jestem totalnie bez sił, już mi się przelewa - od początku ciąży o coś się martwiłam: a to żeby było serduszko, a to żeby objawy ciążowe nie ustąpiły, z drugiej strony żeby ustąpiły bo jak żyć z ciągłymi mdłościami, żeby czuć ruchy, żeby badania dobrze wychodziły. Teraz doszły nowe obawy i już mam dziś serdecznie po dziurki
też tak macie, czy tylko mnie dopadł totalny zjazd na końcówce?
-
No Laurelli powiem Ci że zdenerwowałam się bardzo. Najgorzej, że akurat w samym wjeździe mi stanął. Dobrze że wjazd dla karetek jest obok bo jeszcze dodatkowy stres . Ogolnie wyjechać i wjechać sie dalo. Wąsko ale kobitka jakas wyjechała. Pozniej facet chcial wyjechać. Ale jak zobaczył że ja z brzuchem maska do góry podniesiona a ten mąż koleżanki grzebał pod tą maską. To pan się zatrzymał . Wysiadł i spytał czy pomoc go zepchnąć w bezpieczne miejsce. Takze jeszcze taką pomoc mialam. Pytał sie czy dobrze sie czuje nawet chcial mnie do domu odwieźć 🥹 w szoku byłam mega
Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 sierpnia, 14:14
Flora96, kasia1518 lubią tę wiadomość
👩32👨🏼34👧9 (33tc)👶 (36tc)& 🐈🐈⬛
👼02.2015 (10tc) & 👼06.2016 (6tc)
Akcja rodzeństwo od 2024
04.2025r - klinika
08.2025r - stymulacja IVF ~ zostały 3❄️
20.08 - ET 4AB; 27.08 - ⏸️;💔
02.01.2026 - FET 5BB ❄️🩵
5dpt ⏸️
7dpt beta 86,4 ❄️
10dpt beta 342,6 ❄️
15dpt beta 4464 ❄️ prog 13,60
20dpt beta 22295,8❄️ prog 13,39
24dpt beta 52137,4❄️ prog 21,75
25dpt - nagłe krwawienie, ale jest 💗
31dpt - CRL 1,15cm 💗
09.03 - USG prenatalne ✔️
13.07 - 30+1 ♡ 2500g 🩵
27.08 - 36+4 narodziny Mikusia
🍀pozytywne myśli przyciągają pozytywne skutki 🍀

-
Ja najbardziej mam spadki emocji wieczorem albo w nocy jak spać nie mogę. Wtedy już bym chciala najlepiej żeby w magiczny sposób był nagle 9ty ale już października. Staram sie nie myśleć o tym ze chcialabym juz urodzic bo się boje wywoływać wilka z lasu. Grzecznie bede czekac do terminu. Ale owszem często mam dosc. Fizycznie mnie to przytłacza te toczenie sie i ruchy jak u bardzo niezgrabnej kaczki, ale psychicznie też czuję zmęczenie.Kate3330 wrote:Też tak macie że jesteście już tak psychicznie zmęczone ciążą? (fizycznie to wiadomo). Ja mam dziś jakiś kryzys (może też to efekt wczorajszych newsów o indukcji) - jestem totalnie bez sił, już mi się przelewa - od początku ciąży o coś się martwiłam: a to żeby było serduszko, a to żeby objawy ciążowe nie ustąpiły, z drugiej strony żeby ustąpiły bo jak żyć z ciągłymi mdłościami, żeby czuć ruchy, żeby badania dobrze wychodziły. Teraz doszły nowe obawy i już mam dziś serdecznie po dziurki
też tak macie, czy tylko mnie dopadł totalny zjazd na końcówce?
A na pocieszenie tylko dodam, że ten stres z nas już nigdy w pełni nie zejdzie. Pozniej przezywa sie rzadkie kupki, gorączki i im dziecko starsze to dochodzą zawsze jakies nowe zmartwienia.👩32👨🏼34👧9 (33tc)👶 (36tc)& 🐈🐈⬛
👼02.2015 (10tc) & 👼06.2016 (6tc)
Akcja rodzeństwo od 2024
04.2025r - klinika
08.2025r - stymulacja IVF ~ zostały 3❄️
20.08 - ET 4AB; 27.08 - ⏸️;💔
02.01.2026 - FET 5BB ❄️🩵
5dpt ⏸️
7dpt beta 86,4 ❄️
10dpt beta 342,6 ❄️
15dpt beta 4464 ❄️ prog 13,60
20dpt beta 22295,8❄️ prog 13,39
24dpt beta 52137,4❄️ prog 21,75
25dpt - nagłe krwawienie, ale jest 💗
31dpt - CRL 1,15cm 💗
09.03 - USG prenatalne ✔️
13.07 - 30+1 ♡ 2500g 🩵
27.08 - 36+4 narodziny Mikusia
🍀pozytywne myśli przyciągają pozytywne skutki 🍀

-
Paula, Ty masz jak moja siostra, ona też bardzo przeżywa takie sytuacje. Ja mam w drugą stronę, od razu wymyślam 5 różnych opcji wyjścia z sytuacji. Nawet pracowałam długo na takim stanowisku gdzie ciągle coś się sypało i trzeba było ratować. Mnie takie sytuacje w ogóle nie stresują. Ale też mam assistance na takie krytyczne sytuacje. Mam stare auto i lubi się rozkraczyć 200km od domu. A assistance kosztuje 150zl rocznie to nie pieniądz.👩🏻🦰41🧔🏻39
👦🏻2015 4640g SN (11cs) 39+6
👱🏻♀2020 3520g SN (1cs) 38+3
6cs po usunięciu jajowodu
CP 2025 💔 7tc - 5.08.2025 (1cs)
AMH (4dc) 1,83 ng/ml
Beta HCG (12.01) 64,1 mlU/ml -> (14.01) 196,7 mlU/ml -> 200%
Progesteron (12.01) 53,00 ng/ml -> (14.01) 64,60 ng/ml
9.04 16+0 11,44cm 165g (jest karteczka z płcią!) GA (AUA) 16+4
23.04 19+0 251g
25.04 🌸🌸🌸 It is a girl! 🌸🌸🌸
30.04 Gensulin N - insulina nocna
13.05 20+5 379g
21.05 21+6 574g
08.07 28+5 1320g (III prenatalne)
30.07 31+6 2045g
13.08 33+6 2242g
27.08 35+5 3137g
03.09 36+6 3330g
11.09 3000g 51cm

-
Kate3330 doskonale Cię rozumiem też od wczoraj mam mieszankę emocji jeszcze wszyscy mi mówią że indukcja to zło i powinnam czekać aż samo się zacznie bo kiedyś kobiety nawet nie miały usg i żyły, zupełnie jakbym sama to sobie wymyśliła ehh. Kiedy wkońcu ten stres ciążowy minie 😒
-
Kate3330 mam to samo. I tak fizycznie najbardziej mam dość.
Wczoraj to sobie płakałam tak o. Popłakałam i mi przeszło 🙈 ale jestem już zmęczona, to moja 1 ciąża i wymarzona a ja zmęczona nią jestem. Poprostu czuje teraz już że czekam tylko na etap aż pojawi się maleństwo.
-
Ja jeszcze nie przyzwyczaiłam sie do tego że moj maz pracuje na etacie. Bo jak byl na własnej działalności i robil w garażu to mialam go zawsze pod ręką. Do tego mamy swoją lawetę. I mi ogólnie rzadko psuje sie auto to mąż stara sie regularnie w nim wszystko naprawiać. Ale jak jestem w ciąży to mam częściej takie niespodzianki. Jakieś dziwne zrządzenie losu.Ounai wrote:Paula, Ty masz jak moja siostra, ona też bardzo przeżywa takie sytuacje. Ja mam w drugą stronę, od razu wymyślam 5 różnych opcji wyjścia z sytuacji. Nawet pracowałam długo na takim stanowisku gdzie ciągle coś się sypało i trzeba było ratować. Mnie takie sytuacje w ogóle nie stresują. Ale też mam assistance na takie krytyczne sytuacje. Mam stare auto i lubi się rozkraczyć 200km od domu. A assistance kosztuje 150zl rocznie to nie pieniądz.👩32👨🏼34👧9 (33tc)👶 (36tc)& 🐈🐈⬛
👼02.2015 (10tc) & 👼06.2016 (6tc)
Akcja rodzeństwo od 2024
04.2025r - klinika
08.2025r - stymulacja IVF ~ zostały 3❄️
20.08 - ET 4AB; 27.08 - ⏸️;💔
02.01.2026 - FET 5BB ❄️🩵
5dpt ⏸️
7dpt beta 86,4 ❄️
10dpt beta 342,6 ❄️
15dpt beta 4464 ❄️ prog 13,60
20dpt beta 22295,8❄️ prog 13,39
24dpt beta 52137,4❄️ prog 21,75
25dpt - nagłe krwawienie, ale jest 💗
31dpt - CRL 1,15cm 💗
09.03 - USG prenatalne ✔️
13.07 - 30+1 ♡ 2500g 🩵
27.08 - 36+4 narodziny Mikusia
🍀pozytywne myśli przyciągają pozytywne skutki 🍀

-
Szkoda Dziewczyny że czujecie się tak jak ja, ale jest to jednak pocieszające, że nie jestem sama z takimi uczuciami.
Czasami zazdroszczę osobom które mają totalnie wszystko w dupie - łatwiej się wtedy żyje.
Musimy wytrzymać jeszcze trochę, a później tak jak napisała Paula - inne stresy.
Paula. lubi tę wiadomość
-
Mnie do tej pory stresuje bardzo każda choroba córki. A jak już ma gorączkę to wogole. I to nie będąc w ciąży. Jakos mi to zostało tak od początku, że nie bede potrafiła jej pomóc i taka nie moc mnie ogarnia .Kate3330 wrote:Szkoda Dziewczyny że czujecie się tak jak ja, ale jest to jednak pocieszające, że nie jestem sama z takimi uczuciami.
Czasami zazdroszczę osobom które mają totalnie wszystko w dupie - łatwiej się wtedy żyje.
Musimy wytrzymać jeszcze trochę, a później tak jak napisała Paula - inne stresy.
Chociaż nie ukrywam jest wiecej radości i szczęścia i czlowiek to bierze na drugi plan.
Ale np którejś nocy nie mogłam spać. A im bliżej porodu tym bardziej wszystkie wspomnienia wracają. No i pomyslalam sobie o tym jak corka sie urodziła, że nie płakała, że bylam w tym inkubatorze pod kabelkami, że musiałam ją karmić sondą i mimo że wszystko dobrze sie skończyło to pomyslalam o tym i zaczelam szlochać, że nie potrafiłam się uspokoić. Dobrze ze siedziałam w salonie bo nie wiem czym bym wytłumaczyła mężowi ten płacz.👩32👨🏼34👧9 (33tc)👶 (36tc)& 🐈🐈⬛
👼02.2015 (10tc) & 👼06.2016 (6tc)
Akcja rodzeństwo od 2024
04.2025r - klinika
08.2025r - stymulacja IVF ~ zostały 3❄️
20.08 - ET 4AB; 27.08 - ⏸️;💔
02.01.2026 - FET 5BB ❄️🩵
5dpt ⏸️
7dpt beta 86,4 ❄️
10dpt beta 342,6 ❄️
15dpt beta 4464 ❄️ prog 13,60
20dpt beta 22295,8❄️ prog 13,39
24dpt beta 52137,4❄️ prog 21,75
25dpt - nagłe krwawienie, ale jest 💗
31dpt - CRL 1,15cm 💗
09.03 - USG prenatalne ✔️
13.07 - 30+1 ♡ 2500g 🩵
27.08 - 36+4 narodziny Mikusia
🍀pozytywne myśli przyciągają pozytywne skutki 🍀

-
ja mentalnie mam różne fazy: raz wypieram, raz się załamuje i stresuje, a raz mam lajtowe i pozytywne podejście

ale no myślę, że i to, jak i psychiczne zmęczenie, jest normalne i trzeba dać sobie przestrzeń na te emocje.
mnie dobijają, z fizycznych objawów, puchnące stopy
nie wiem czy to jest coś, czymś się powinnam martwić, czy nie, ale one większość czasu takie są. po nocy może i schodzi, ale tylko po to, żeby potem w ciągu dnia to wróciło 
i wczoraj np przez 4-5h po południu tak mnie bolały lędźwie i mięśnie dna miednicy, przy chodzeniu, jak ciężar ciała był na prawej nodze, że nie byłam w stanie tego kroku zrobić
idę dziś do fizjo (całe szczęście miała termin), żeby może coś temu zaradziła, bo nie wyobrażam sobie nie ruszać się nawet po domu czy dookoła domu przez najbliższe 2-3 tygodnie.
więc fizycznie ta końcówka ciąży daje mi się mocno we znaki.
ale z pozytywów to chciałam dać znać, że ferrytyna mi podskoczyła 💪 był ten wątek niedawno poruszany to stwierdziłam, że się podzielę
w lipcu 26 ng/mL, dzisiaj: 36 ng/mL
nie jest to może jakiś ogromny skok, ale nadal - jest
żelazo też w górę, choć to nie do końca jest mocny wyznacznik tego, czy to co jem i robię, działa.
hemoglobina też ciut w górę, ale to dosłownie ciut, bo 0,4 g/dl.
to, co mogę polecić, to (jak już wcześniej pisałam) dieta - mam przez dietetyczkę skomponowaną dietę głównie pod podbicie ferrytyny i żelaza (ale nie tylko), ale też często posiłkuję się ebookiem z żelazowymi przepisami od Ireny Owsiak (Healthy Onmnonom), choć to wszystkie bez mięsne. do tego pilnuje kiedy pić kawę i inne napoje wypłukujące żelazo.
do tego Floraplex od kilku miesięcy, a od ok 2 tygodni dodatkowo piję sobie Floradix + od początku ciąży suplementuje Prenatal - obecnie Duo.
Paola2604, kasia1518, Olo323 lubią tę wiadomość
-
Ja zauważyłam że jak mam teraz dużo na głowie to wiele rzeczy mniej przeżywam bo nie mam czasu się nad nimi nawet zastanowić.
Dzisiaj już zmęczona jestem. Moja sąsiadka z osiedla z którą mamy super vibe i spędzałyśmy godziny z dziećmi na placu zabaw i na plotkach zastanawia się czy nie kupić domu obok nas. Mówiłam jej że mogą wpaść do nas zobaczyć sobie środek no i wpadli, dziś do poludnia więc od rana sprzątałam bo wszedzie mieliśmy wszystko. Istny armagedon. No i padam ze zmęczenia. Pojechałam synowi po pizzę do zabki bo juz mi się nie chciało gotować, za 5 min jedziemy do przedszkola po młodą, potem do warzywniaka bo ma jutro urodzinki w przedszkolu a u nas na urodziny przynosi się owoce, a potem do Action kupić coś na miniprezenciki (u nas też jest zwyczaj że solenizant daje dzieciom mini prezenciki, jak niziolki we Wladcy Pierscieni). Ale myślę że to i tak dużo dziś zrobiłam i nie muszę cisnąć z robota. Wieczorem jeszcze coś poprasuję i tyle. A pojutrze młoda ma ostatni dzień w przedszkolu i 2 tyg przerwy. Więc muszę w pt wziąć syna po wyprawke szkolną bo jak pojadę z nią to mnie zacznie znowu naciągać na coś czego nie potrzebuje:P👩🏻🦰41🧔🏻39
👦🏻2015 4640g SN (11cs) 39+6
👱🏻♀2020 3520g SN (1cs) 38+3
6cs po usunięciu jajowodu
CP 2025 💔 7tc - 5.08.2025 (1cs)
AMH (4dc) 1,83 ng/ml
Beta HCG (12.01) 64,1 mlU/ml -> (14.01) 196,7 mlU/ml -> 200%
Progesteron (12.01) 53,00 ng/ml -> (14.01) 64,60 ng/ml
9.04 16+0 11,44cm 165g (jest karteczka z płcią!) GA (AUA) 16+4
23.04 19+0 251g
25.04 🌸🌸🌸 It is a girl! 🌸🌸🌸
30.04 Gensulin N - insulina nocna
13.05 20+5 379g
21.05 21+6 574g
08.07 28+5 1320g (III prenatalne)
30.07 31+6 2045g
13.08 33+6 2242g
27.08 35+5 3137g
03.09 36+6 3330g
11.09 3000g 51cm

-
Ja tez juz dzisiaj ledwo zipie. Jestem juz po jednej pracy, na szybko wróciłam do domu zrobilam zupe krem z pomidorow i zjadlam i od razu poleciałam do drugiej pracy. A tu klima dziala mega słabo i powiem wam juz 2x balam sie dzisiaj ze zemdleje. Az sobie ciśnienie mierzyłam ale w normie.
Ja fizycznie daje rade ale tez jest coraz ciężej, często juz bolą plecy, nogi spuchnięte jak banie juz po paru godzinach od obudzenia... psychicznie zależy od dnia, napewno jestem coraz bardziej nerwowa i płaczliwa, dzisiaj mnie mąż tak zdenerwował ze myslalam ze wybuchnę. Podpisujemy jutro kredyt a okazało sie ze on nie ma potrzebnych dokumentów mimo ze rozmawialiśmy o tym 2 tyg temu. Jak usłyszałam ze on jest zajęty i ogarniał wszystkie te dokumenty to mi sie juz ulało. (Prawda jest taka ze glownie on to ogarnial, ale jak mi pisal ze mam cks zalatwic to mial to zrobione tego samego dnia).Bo niby ja tylko leżę i pachnę? Jestem w 8 msc a zapierdzielam od rana do wieczora i jeszcze mu musze o wszystkim przypominać.... -
Hej, Melduję się ze szpitala. Pewnie będę trochę rzadziej tu zaglądać. Przyjechałam na szpital z 3 cm rozwarciem, skurcze na ktg się piszą. Pani doktor poprawiła dzisiaj jeszcze ten masaz szyjki Więc możliwe, że wszystko samo się rozkręci.
Szpital mnie mega zaskoczył, bardzo ładnie wygląda, personel jest cudowny, jedzenie typowo szpitalne 😂 mam nadzieję, że w miarę szybko urodzę i będę mieć synka przy sobie. Trzymajcie za mnie kciuki ❤️
Trypcio, Kate3330, Paola2604, Yennefer#, All_in_one, Woszka, Nutka15, Laurelli, Paula., Nati96De, Ounai, kasia1518, Lisiakitka, Mamacita, Eggi, Elka🫐, czarująca, Olo323, KarolinaHildegarda, Void lubią tę wiadomość








