🧡🍂 WRZESIEŃ 2026🍂🧡
-
WIADOMOŚĆ
-
Bardzo wspolczuje 😟 ja bardzo sie cieszyłam, że było mało porodów i kazda kobieta lezala sama na sali mimo, że były po 2 łóżka. Nie wiem jak u Was sale , ale u mnie sale male. Ledwo było jak sie ruszyc w pojedynkę z dzieckiem a co mowa we dwie i jeszcze tyle gości.Ounai wrote:Ja dziewczyny marzę już żeby iść do domu. U mojej współlokatorki non stop są minimum 3 osoby odwiedzające, a najczęściej ma 4-5 gości. Jestem wykończona tymi jej odwiedzinami

Nie powiem bo przyjeżdżała do mnie mama z Marysią i mąż, ale jak bym z kimś leżała to by nie przyjeżdżali.👩32👨🏼34👧9 (33tc)👶 (36tc)& 🐈🐈⬛
👼02.2015 (10tc) & 👼06.2016 (6tc)
Akcja rodzeństwo od 2024
04.2025r - klinika
08.2025r - stymulacja IVF ~ zostały 3❄️
20.08 - ET 4AB; 27.08 - ⏸️;💔
02.01.2026 - FET 5BB ❄️🩵
5dpt ⏸️
7dpt beta 86,4 ❄️
10dpt beta 342,6 ❄️
15dpt beta 4464 ❄️ prog 13,60
20dpt beta 22295,8❄️ prog 13,39
24dpt beta 52137,4❄️ prog 21,75
25dpt - nagłe krwawienie, ale jest 💗
31dpt - CRL 1,15cm 💗
09.03 - USG prenatalne ✔️
13.07 - 30+1 ♡ 2500g 🩵
27.08 - 36+4 narodziny Mikusia
🍀pozytywne myśli przyciągają pozytywne skutki 🍀

-
W kwestii nawału, ja mam dziś masakrę, aż mi się leje z tych cycków. Dzień 4 po porodzie.
Ounai współczuję tych odwiedzin... W moim szpitalu był zakaz w ogóle.
Jutro rodzinka narzeczonego pozna małą w parku, jakie zasady stosujecie w tych pierwszych dniach? Wszyscy muszą mieć umyte ręce oczywiście jeśli chcą dotykać małej. Czy pozwalacie rodzinie brać na ręce takiego 5 dyniowego maluszka? -
Paula u nas sale są duże, ale to i tak nie zmienia faktu że jak masz w sali przez 10h obcych ludzi hałasujących to masz dość w którymś momencie. Ja jestem przebodzcowana. Nie mam kiedy zjeść bo ciągle mi budzą dziecko. Już nie wspomnę że przecież to są zarazki i wirusy. Nie mam nic przeciwko odwiedzinom. Nawet niech ten maz sobie siedzi cały dzień ale nie tyle osób cały czas!
Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 września, 18:15
👩🏻🦰41🧔🏻39
👦🏻2015 4640g SN (11cs) 39+6
👱🏻♀2020 3520g SN (1cs) 38+3
6cs po usunięciu jajowodu
CP 2025 💔 7tc - 5.08.2025 (1cs)
AMH (4dc) 1,83 ng/ml
Beta HCG (12.01) 64,1 mlU/ml -> (14.01) 196,7 mlU/ml -> 200%
Progesteron (12.01) 53,00 ng/ml -> (14.01) 64,60 ng/ml
9.04 16+0 11,44cm 165g (jest karteczka z płcią!) GA (AUA) 16+4
23.04 19+0 251g
25.04 🌸🌸🌸 It is a girl! 🌸🌸🌸
30.04 Gensulin N - insulina nocna
13.05 20+5 379g
21.05 21+6 574g
08.07 28+5 1320g (III prenatalne)
30.07 31+6 2045g
13.08 33+6 2242g
27.08 35+5 3137g
03.09 36+6 3330g
Rośnij maluszku

-
Mam wrażenie że takie pokolenie egoistów zaczyna rodzić. Ja rodzę i ma mi być wygodnie a innych mam w dupie. Sorry ale ja naprawdę nie jestem wykończona porodem tylko tymi ludźmi. Już sięgnęłam po smoczek i szumisia bo naprawdę przy tym ich ciągłym gadaniu nie mam już sił walczyć ze snem Marysi.Yennefer# wrote:O matko Ounai nie wyobrażam sobie tego ... Ja jestem sama na sali, porodów mało, słyszę że każda ma swoją sale. Natomiast faceci chyba u tamtych kobiet siedzą dzień i noc bo non stop słyszę 😳 nie wiem o co tutaj chodzi .
Najgorsze że chyba zaczynam miecprzez nich baby blues bo widzę już że jestem kłębkiem nerwów ze zmęczenia.Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 września, 18:49
👩🏻🦰41🧔🏻39
👦🏻2015 4640g SN (11cs) 39+6
👱🏻♀2020 3520g SN (1cs) 38+3
6cs po usunięciu jajowodu
CP 2025 💔 7tc - 5.08.2025 (1cs)
AMH (4dc) 1,83 ng/ml
Beta HCG (12.01) 64,1 mlU/ml -> (14.01) 196,7 mlU/ml -> 200%
Progesteron (12.01) 53,00 ng/ml -> (14.01) 64,60 ng/ml
9.04 16+0 11,44cm 165g (jest karteczka z płcią!) GA (AUA) 16+4
23.04 19+0 251g
25.04 🌸🌸🌸 It is a girl! 🌸🌸🌸
30.04 Gensulin N - insulina nocna
13.05 20+5 379g
21.05 21+6 574g
08.07 28+5 1320g (III prenatalne)
30.07 31+6 2045g
13.08 33+6 2242g
27.08 35+5 3137g
03.09 36+6 3330g
Rośnij maluszku

-
Ten wątek był bardzo pomocny i otrzymałam piękne wsparcie. Tak samo tutaj jest Laurelli i Fox i Void! Przecież to jest takie nierealne prawda? A jakby to było wczoraj jak się klepałyśmy po plecach. Ja się wyciszyłam z wątku dość szybko, bo to był jednak dla mnie trudny czas, mroczny momentami i miałam w głowie obawę że historia się powtórzy. Ale czasem podczytywałam. Tak się cieszę się tęcza jednak dla nas wyszła kobiety:)Paola2604 wrote:@Karolina gratulacje ♥️ wszystkiego dobrego dla Ciebie i córeczki 🥰
Oj tak też mi się wydaje że koło 20 będzie wysyp.
@Kleopatra ja też cię pamiętam z wątku poronienie. Pamiętam jak mi kibicowałaś , trzymałaś kciuki 🥰 test pozytywny też miałaś jakoś niedługo po mnie 😊 bo ja termin mam 1.10 ale myślę że nie dotrwam 😄
Paola2604, Ounai, Fox, czarująca, Laurelli lubią tę wiadomość
-
O ile jak mąż/partner siedzi to jest to jeszcze zrozumiałe, ale jak wbija cała gama ludzi to uważam że to jest bardzo średnie. Ja na szczęście leżałam z dziewczynami do których raczej przychodził tylko tatuś, ale np. jedna „przemyciła” do sali swojego starszego syna mimo że był zakaz odwiedzin dzieci do 14 roku życia. Na szczęście szybko wyszedł, ale trochę mnie to wkurzyło. Tym bardziej że poza salami można bylo zorganizować takie odwiedziny. Nie dziwię się Ounai że masz dość. Człowiek tam siedzi praktycznie z biustem na wierzchu, bo a to karmi, a to odciąga, a tam się zwala masa ludzi. A dziecku nie powiesz że przesuwamy porę karmienia…
-
U mnie dzieci były „nielegalnie” 10 min. W cudzysłowiu, bo najpierw zapytałam położnych czy mimo zakazu zgodzą się na 10 min odwiedzin. Nie dłużej bo rozumiemy jak jest ale bardzo marzą o tym aby poznać siostrę. I pielegniarki się zgodziły. Siedzielismy sobie na korytarzu, do sali weszliśmy na 3 min, tak aby każde z nich wzięło dzidziusia na kolana.👩🏻🦰41🧔🏻39
👦🏻2015 4640g SN (11cs) 39+6
👱🏻♀2020 3520g SN (1cs) 38+3
6cs po usunięciu jajowodu
CP 2025 💔 7tc - 5.08.2025 (1cs)
AMH (4dc) 1,83 ng/ml
Beta HCG (12.01) 64,1 mlU/ml -> (14.01) 196,7 mlU/ml -> 200%
Progesteron (12.01) 53,00 ng/ml -> (14.01) 64,60 ng/ml
9.04 16+0 11,44cm 165g (jest karteczka z płcią!) GA (AUA) 16+4
23.04 19+0 251g
25.04 🌸🌸🌸 It is a girl! 🌸🌸🌸
30.04 Gensulin N - insulina nocna
13.05 20+5 379g
21.05 21+6 574g
08.07 28+5 1320g (III prenatalne)
30.07 31+6 2045g
13.08 33+6 2242g
27.08 35+5 3137g
03.09 36+6 3330g
Rośnij maluszku

-
kleopatr4 wrote:Ten wątek był bardzo pomocny i otrzymałam piękne wsparcie. Tak samo tutaj jest Laurelli i Fox i Void! Przecież to jest takie nierealne prawda? A jakby to było wczoraj jak się klepałyśmy po plecach. Ja się wyciszyłam z wątku dość szybko, bo to był jednak dla mnie trudny czas, mroczny momentami i miałam w głowie obawę że historia się powtórzy. Ale czasem podczytywałam. Tak się cieszę się tęcza jednak dla nas wyszła kobiety:)
Taaak 🥰 wsparcie nieocenione 🫶
Jedne już tulą jedne czekają na nasze małe perełki tęczowe 💖🌈
A jak się czujesz teraz?
-
Nam się też niestety nie udało dostać sali rodzinnej, dzielę pokój z jedną dziewczyną i o ile w ciągu dnia było ok, to do 20 miała cały czas męża i koleżankę (?!), która jest chyba też na stacji bo widzę brzuch i port do kroplówki. I generalnie tylko mąż mówi po niemiecku, nie ogarniam. Całe towarzystwo nawija po arabsku. W sumie miło by było mieć kogoś na sali do kogo się da odezwać, ale to szczęście pośród ogólnie dobrego doświadczenia z porodu nie jest mi dane 😅 muszę przeżyć dwie noce. Dam radę.
Oprócz tego doświadczenia w klinice bardzo dobre, świetne położne, wszyscy bardzo wspierający i pomocni. Przyjechaliśmy wczoraj po 11 wieczorem, bo nie dawałam rady ze skurczami. Na początku badanie i małe rozwarcie, potem zaproponowali wannę (już w domu byłam dwa razy po godzinie, ale weszłam). Przyjęto mnie na oddział, męża odesłano do domu i dostałam jakieś leki które zupełnie nie działały. To już było tak koło 1 w nocy. Myślę że tak po 15 minutka wróciłam na porodówkę razem z położnymi z oddziału, bo opiaty w kroplówce tylko na porodówce pod ktg. Nie udało mi się zasnąć, ale przysypiałam między skurczami i dałam radę się zrelaksować i rozwarcie nieco po 3 było już prawie 5cm. Położna zrobiła mi masaż szyjki. W sumie w tej całej sytuacji ten masaż był naprawdę bezbolesny w porównaniu ze skurczami.
Mąż został ściągnięty z powrotem do szpitala - na sali porodowej było moje łóżko ze stacji, więc nawet mógł się tam położyc. Ale też przespał się przynajmniej godzinę w domu. Spróbowałam znów wejść do wanny ale to już nie był czas relaksu więc trochę zabijalam czas w różnych pozycjach dopóki nie minęły 3 czy 4 godziny, tak że mogłam dostać następne opiaty. Znów mogłam się trochę zrelaksować. Jak ból wrócił za jakiś czas miałam już rozwarcie 7-8cm, ale jeszcze nie pękły wody. Ostatnia część do rozwarcia, jakieś 3 godziny spedziłam z gazem i w pozycji między na kleczka a child's pose z jogi. Gaz był naprawdę super, mogłam się poruszać, oddychać tak jak chciałam i jakoś się bardzo zamknęłam w swojej strefie z oddechem i nawet nie wiem jak ten czas minął. W pewnym momencie zauważyłam że odeszły mi wody i okazało się że mam pełne rozwarcie.
Parłam ok godziny, to było dość wykańczające i żałuję, że nie ćwiczylam technik oddechowych bo parcie nie było dla mnie intuicyjne. Na szczęście położna i mąż mnie mocno wspierali. Co do pozycji to głównie parłam w malasanie (jogowy przysiad) i trzymając się materiału zwisającego z sufitu. To mi bardzo pasowało. Położna przykładała mi ciepłe kompresy żeby rozluźnić krocze. Co mi się jeszcze sprawdziło to fruktoza na zastrzyki energii, bo trochę już w siebie wątpiłam po tej męczącej nocy. Także bardzo zazdroszczę wyspania się przed porodem. Mój timing był kiepski. Mimo wszystko, widok dziecka pode mną jak byłam w tych kucykach plus przecinanie pępowiny to pełen surrealizm i cieszę się że mogłam tego doświadczyć.
Tak jak już pisałam, naderwanie krocza pierwszego stopnia, nawet mnie nie szyli. Nie mam porównania z innymi porodami, ale też jestem w stanie się poruszać, byłam kilka razy pod prysznicem, siedzę, chodzę, czuję się dobrze. Po porodzie Matylda od razu byla u mnie na brzuchu przez jakieś dwie godziny, sama się doczołgała do piersi i zaczęła przystawiać. Niestety nie dała rady zupełnie sama, ale już nam się w miarę udały pierwsze karmienia plus mamy dużo siary którą zbieralam, więc dokarmialismy trochę tak.
Mąż jest z nią absolutnie wspaniały. Oboje chyba musimy się trochę przyzwyczaić, nie mamy nawału miłości, ale jesteśmy bardzo szczęśliwi. Śmieszny mały kartofel z całą głową włosów nam się trafił.
Dziwnie być po drugiej stronie, pierwsze dziecko, największą zmianą życiową przed nami.
Ounai, ja na szczęście mam malutkie ciuszki po siostrzenicach męża, bo jedna z nich była poniżej trzech kilo. Glowka 34cm, with problem z czapeczkami wyczuwam podobny 😅 i pieluszkami. Czapeczkę na szczęście jedna chyba dają ze szpitala jako prezent więc jakoś wrócimy do domu. Ale lepiej tak, niż pchać ogromną głowę, ta już była wyzwaniem 🫣🫣😂
No i tak, leżymy sobie teraz we dwie. Jestem pełna optymizmu i wdzięczności, ale nie wiem, kiedy mogą głowa w pełni nadąży za tą nową rzeczywistością.Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 września, 22:59
Nati96De, Yennefer#, Nutka15, Trypcio, czarująca, Fox lubią tę wiadomość
-
Marysia ewidentnie przeżywa ten hałas w ciągu dnia bo teraz w nocy to zupełnie inne, spokojne i śpiące dziecko.
Karolina jestem pod ogromnym wrażeniem tego co zrobiłaś. Ja ten ból tym razem czułam godzinę a myślałam że umrę. Z córką średnia pamiętam że byłam wręcz nieprzytomna z bólu. A Ty tak dzielnie i świadomie sobie radziłaś. Gratulacje, naprawdę! Byłaś mega dzielna. A miłość Was zaleje, zobaczysz. Nie zawsze zalewa od razu.
Z tą wielkością głowy to też tak pomyślałam że lepiej szukać czapki niż mieć tą większą między nogami. Na pewno tylko dlatego nie popękałam że Marysia była taka malutka właśnie.
KarolinaHildegarda lubi tę wiadomość
👩🏻🦰41🧔🏻39
👦🏻2015 4640g SN (11cs) 39+6
👱🏻♀2020 3520g SN (1cs) 38+3
6cs po usunięciu jajowodu
CP 2025 💔 7tc - 5.08.2025 (1cs)
AMH (4dc) 1,83 ng/ml
Beta HCG (12.01) 64,1 mlU/ml -> (14.01) 196,7 mlU/ml -> 200%
Progesteron (12.01) 53,00 ng/ml -> (14.01) 64,60 ng/ml
9.04 16+0 11,44cm 165g (jest karteczka z płcią!) GA (AUA) 16+4
23.04 19+0 251g
25.04 🌸🌸🌸 It is a girl! 🌸🌸🌸
30.04 Gensulin N - insulina nocna
13.05 20+5 379g
21.05 21+6 574g
08.07 28+5 1320g (III prenatalne)
30.07 31+6 2045g
13.08 33+6 2242g
27.08 35+5 3137g
03.09 36+6 3330g
Rośnij maluszku

-
Ja Cię rozumiem. Wcale się nie dziwię, że masz dosc. Tak jak napisałam sama jak bym z kimś leżała to bym mamie nie pozwalała przyjeżdżać. A tak była i mama i tata. Może gdybym leżała tylko 3 dni to też bym nie była spragniona tych gości. A jak ja łącznie leżałam z patologią ciąży 13 dni to ja bardzo chciałam żeby mnie ktoś odwiedzał. Trafiłam w dobrym czasie, że kazda lezala sama. Nie wiem jak jest normalnie z dziećmi i ich odwiedzinami ale widzialam na korytarzu mniejsze dzieci jak przychodziły do mamy no i jak zapytałam o Marysie to mogla byc bez problemu tyle czasu ile chciała. No ale mowie jak bym była z kimś to bym nie korzystała z takiej gościny.Ounai wrote:Paula u nas sale są duże, ale to i tak nie zmienia faktu że jak masz w sali przez 10h obcych ludzi hałasujących to masz dość w którymś momencie. Ja jestem przebodzcowana. Nie mam kiedy zjeść bo ciągle mi budzą dziecko. Już nie wspomnę że przecież to są zarazki i wirusy. Nie mam nic przeciwko odwiedzinom. Nawet niech ten maz sobie siedzi cały dzień ale nie tyle osób cały czas!
Tym bardziej, że sama np często wietrzyłam bliznę po CC a no niestety jak by ktos byl obcy to bym tego nie robiła.
Ounai lubi tę wiadomość
👩32👨🏼34👧9 (33tc)👶 (36tc)& 🐈🐈⬛
👼02.2015 (10tc) & 👼06.2016 (6tc)
Akcja rodzeństwo od 2024
04.2025r - klinika
08.2025r - stymulacja IVF ~ zostały 3❄️
20.08 - ET 4AB; 27.08 - ⏸️;💔
02.01.2026 - FET 5BB ❄️🩵
5dpt ⏸️
7dpt beta 86,4 ❄️
10dpt beta 342,6 ❄️
15dpt beta 4464 ❄️ prog 13,60
20dpt beta 22295,8❄️ prog 13,39
24dpt beta 52137,4❄️ prog 21,75
25dpt - nagłe krwawienie, ale jest 💗
31dpt - CRL 1,15cm 💗
09.03 - USG prenatalne ✔️
13.07 - 30+1 ♡ 2500g 🩵
27.08 - 36+4 narodziny Mikusia
🍀pozytywne myśli przyciągają pozytywne skutki 🍀

-
Wyprosiłam jeszcze czopek przeciwbolowy bo robił magię a nie kupię sobie bo jest na receptę.
Chyba zaczyna mi się nawał bo piersi są coraz większe ale na szczęście jeszcze nie są twarde. Wczoraj Marysia ważyła 2850g (to dla mnie nadal nierealne że ona jest taka maleńka). To daje 5% spadek więc na razie idealnie. Takie maleńkie dzieci wyglądają jak laleczki ale jednak jest stres przy tych spadkach wagi. Jak się rodzi dziecko 4,6kg to te gramy przestaja mieć takie znaczenie.👩🏻🦰41🧔🏻39
👦🏻2015 4640g SN (11cs) 39+6
👱🏻♀2020 3520g SN (1cs) 38+3
6cs po usunięciu jajowodu
CP 2025 💔 7tc - 5.08.2025 (1cs)
AMH (4dc) 1,83 ng/ml
Beta HCG (12.01) 64,1 mlU/ml -> (14.01) 196,7 mlU/ml -> 200%
Progesteron (12.01) 53,00 ng/ml -> (14.01) 64,60 ng/ml
9.04 16+0 11,44cm 165g (jest karteczka z płcią!) GA (AUA) 16+4
23.04 19+0 251g
25.04 🌸🌸🌸 It is a girl! 🌸🌸🌸
30.04 Gensulin N - insulina nocna
13.05 20+5 379g
21.05 21+6 574g
08.07 28+5 1320g (III prenatalne)
30.07 31+6 2045g
13.08 33+6 2242g
27.08 35+5 3137g
03.09 36+6 3330g
Rośnij maluszku

-
Ja wczoraj wróciłam 00:40 do domu 🤭 i aż mi trochę głupio bylo, że z brzuchem tyle czasu siedziałam w tej restauracji, ale nagadaliśmy się za wszystkie czasy 😅 pamiętam jak byłam w połowie ciąży w tym miejscu, a tam takie niewygodnie krzesełka, że na drugi dzień wszystko mnie bolało 😅 teraz nic, jak nowonarodzona się czuje 🤣 więc ja mówię, że moja Panna to czeka na koniec września🫣 Właśnie się obudziłam i czas na śniadanko 😁
-
Współczuję Wam dziewczyny tych niekomfortowych odwiedzin rodzin/gości współlokatorek z pokoi…
Prywatność powinna być zachowana a nie takie rzeczy że ktoś przesiaduje całe dnie i rozstraja i mamę i dziecko.
@Karolina historia wow 🤗 no i poznałyśmy imię Twoje córeczki bo pamiętam że nie pisałaś jak się będzie nazywać 🫶🥰
@Nutka ja tak miałam z miesiąc temu, jak wróciłam do domu też od koleżanek po północy to miałam takie 🙈 haha ale dobrze się bawiłam więc 🤗
Ja wstaje powoli bo u nas dopiero 8 i na 10 mamy ktg kontrolne. Chciałabym już mieć córeczkę z soba. Ciężko mi już z brzuszkiem, wstawać, chodzić, spać.
A co najlepsze od 3 tyg nie tyje tylko jeszcze spadki mam jakieś pol kg np.
KarolinaHildegarda lubi tę wiadomość
-
Karolina - pełen podziw że tak do tego porodu podeszłaś.. dla mnie to był zdecydowanie najbardziej bolesny poród , byłam nieprzytomna z bólu i modliłam się o koniec 🤦 miałam gdzieś mistykę tego wydarzenia.
Ja nie rozumiem odwiedzin na położnictwie, już się kiedyś na ten temat wypowiadałam. Uważam że powinny być całkowicie zakazane. Przesiadywania ojca dziecka na sali też nie rozumiem - nie wiem po co jest potrzebny.
My dzisiaj wychodzimy !! Wczorajsza lekarka nie dawała nam szans bo mała się urodziła popołudniu, ale dzisiaj doktor od razu mówił że idziemy 🥳🥳 mega się cieszę 🩷🩷
Nati96De, Laurelli lubią tę wiadomość
-
Ooo Yennefer gratki. My też wychodzimy. Sąsiadka też więc jej maz już tu się tłucze wszystkim co ma. Jak ich spotkam na ulicy to będę zdecydowanie uciekać.
Ja też myślałam że umrę z bólu. I też mam takie myśli że jakoś grubo podkoloryzowałam sobie to wspomnienie.
Yennefer#, Nati96De lubią tę wiadomość
👩🏻🦰41🧔🏻39
👦🏻2015 4640g SN (11cs) 39+6
👱🏻♀2020 3520g SN (1cs) 38+3
6cs po usunięciu jajowodu
CP 2025 💔 7tc - 5.08.2025 (1cs)
AMH (4dc) 1,83 ng/ml
Beta HCG (12.01) 64,1 mlU/ml -> (14.01) 196,7 mlU/ml -> 200%
Progesteron (12.01) 53,00 ng/ml -> (14.01) 64,60 ng/ml
9.04 16+0 11,44cm 165g (jest karteczka z płcią!) GA (AUA) 16+4
23.04 19+0 251g
25.04 🌸🌸🌸 It is a girl! 🌸🌸🌸
30.04 Gensulin N - insulina nocna
13.05 20+5 379g
21.05 21+6 574g
08.07 28+5 1320g (III prenatalne)
30.07 31+6 2045g
13.08 33+6 2242g
27.08 35+5 3137g
03.09 36+6 3330g
Rośnij maluszku

-
Ona jeszcze dzisiaj pewnie pójdzie z psem na spacer 😂Nati96De wrote:Yennefer Ty pędzisz! Ledwo urodziła i wychodzi🤭 pozazdrościć. Poród ekspresowy, wyjście ekspresowe, tak to można żyć 😂
Laurelli, Nati96De lubią tę wiadomość
👩🏻🦰41🧔🏻39
👦🏻2015 4640g SN (11cs) 39+6
👱🏻♀2020 3520g SN (1cs) 38+3
6cs po usunięciu jajowodu
CP 2025 💔 7tc - 5.08.2025 (1cs)
AMH (4dc) 1,83 ng/ml
Beta HCG (12.01) 64,1 mlU/ml -> (14.01) 196,7 mlU/ml -> 200%
Progesteron (12.01) 53,00 ng/ml -> (14.01) 64,60 ng/ml
9.04 16+0 11,44cm 165g (jest karteczka z płcią!) GA (AUA) 16+4
23.04 19+0 251g
25.04 🌸🌸🌸 It is a girl! 🌸🌸🌸
30.04 Gensulin N - insulina nocna
13.05 20+5 379g
21.05 21+6 574g
08.07 28+5 1320g (III prenatalne)
30.07 31+6 2045g
13.08 33+6 2242g
27.08 35+5 3137g
03.09 36+6 3330g
Rośnij maluszku














