🧡🍂 WRZESIEŃ 2026🍂🧡
-
WIADOMOŚĆ
-
Ja się momentami darłam i mi wstyd🤦 na partych tylko oczywiście. To było dla mnie straszne , to był jeden wielki skurcz (oxy duża dawka) bez jakiejś przerwy, nawet nie chce o tym myśleć. Brrr
My wychodzimy po 16 , musi być 48h od porodu.
Ja nie spałam calutką noc. Ani minuty, mała wisiała na cycku a jak nie wisiała to ryczała. Łeb mi tak pęka.. gdyby tutaj jeszcze mi się tłukli ludzie to bym ich chyba na bucie wyniosła.38 lat
🩵 2018
🩵 2021
🩷 2026 -
My po ktg, wszystko dobrze 🤰🏻✨
Dziewczyny zazdroszczę tak zdrowo że wychodzicie i macie maleństwa z sobą i to wszystko za sobą już 🥰
Yennefer daj znać jak z pieskiem 🤗
U nas jesień się zaczęła na całego 🍁🍂🫖
Aż cynamonke do kawusi sobie podjadłam mniam 🫶
Trypcio, Nati96De, Paola2604, Yennefer#, Ounai, czarująca, Nutka15, Flora96, Kate3330, kasia1518, KarolinaHildegarda lubią tę wiadomość
-
Ja mam fazy. Że się boję, ale boję się jak z malutką. Żeby było wszystko dobrze. A tak to nawet jak będzie napieprzać no to musi.
Co mam zrobić 🫠🦦
Będę przypominać sobie Wasze słowa i krzyczeć - umieram 🙈 -
Ja też się darłam chociaż jak to powiedziałam lekarzowi to mnie chwalił że on tam piękna pracę podczas porodu widział a nie darcie.Yennefer# wrote:Ja się momentami darłam i mi wstyd🤦 na partych tylko oczywiście. To było dla mnie straszne , to był jeden wielki skurcz (oxy duża dawka) bez jakiejś przerwy, nawet nie chce o tym myśleć. Brrr
My wychodzimy po 16 , musi być 48h od porodu.
Ja nie spałam calutką noc. Ani minuty, mała wisiała na cycku a jak nie wisiała to ryczała. Łeb mi tak pęka.. gdyby tutaj jeszcze mi się tłukli ludzie to bym ich chyba na bucie wyniosła.
Nati96De lubi tę wiadomość
👩🏻🦰41🧔🏻39
👦🏻2015 4640g SN (11cs) 39+6
👱🏻♀2020 3520g SN (1cs) 38+3
6cs po usunięciu jajowodu
CP 2025 💔 7tc - 5.08.2025 (1cs)
AMH (4dc) 1,83 ng/ml
Beta HCG (12.01) 64,1 mlU/ml -> (14.01) 196,7 mlU/ml -> 200%
Progesteron (12.01) 53,00 ng/ml -> (14.01) 64,60 ng/ml
9.04 16+0 11,44cm 165g (jest karteczka z płcią!) GA (AUA) 16+4
23.04 19+0 251g
25.04 🌸🌸🌸 It is a girl! 🌸🌸🌸
30.04 Gensulin N - insulina nocna
13.05 20+5 379g
21.05 21+6 574g
08.07 28+5 1320g (III prenatalne)
30.07 31+6 2045g
13.08 33+6 2242g
27.08 35+5 3137g
03.09 36+6 3330g
11.09 3000g 51cm

-
Mój mąż mówił że wcale się nie darłam , no "może 2 razy, ale to wcale mnie nie dziwi " 🙈🫣😂
Grunt, że z głowy. Trzymam kciuki za resztę dziewczyn
jak możecie to bierzcie Ultive dożylną, jest dobry flow na tym xD
Zaczynam chyba mieć baby bluesa albo co bo ryczę dzisiaj. Cieszę się że idę do domu bardzo . Ale boje się że nie ogarnę tego bajzlu i psa 🥴 matko kochana.. no nic, jeszcze dobra godzina zanim nas puszczą.Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 września, 16:14
38 lat
🩵 2018
🩵 2021
🩷 2026 -
Karolina super, gratulacje ! 🥂 🥰😍
Pięknie poszło ☺️💪
Eee…. Krzyczeć można, nawet trzeba przy porodzie 😉😜 to daje takiego kopa 🤗
Super, że już wychodzicie do domków.
Z tymi odwiedzinami, to serio przegięcie u niektórych, jakby nie zdawali sobie sprawy z okoliczności i nie liczyli się z innymi, kompletnie 🙈
KarolinaHildegarda lubi tę wiadomość
-
Ja dostanę chyba szału, jak będę miała kogoś obcego cały czas na sali. U nas niby odwiedziny są 13-17, ale jak jest w praktyce to zobaczymy. Po pierwszym porodzie miałam spokój, bo był covid. Raczej na pewno nie będę chciała, żeby syn przychodził. Może jedynie na odbiór mnie i małej. Mój syn jest wrażliwym chłopcem, nie wiem, np miałabym wenflon, czy coś, to on będzie to przeżywał, że mamę boli itd. Więc chciałabym, żeby on poznał siostrę w spokojnym i znanym dla niego miejscu, czyli w domu, bo to że został bratem będzie dla niego bardzo dużym przeżyciem i nie chce mu jeszcze dostarczać jakiś złych emocji związanych ze szpitalem. Chyba, że właśnie będzie chciał po nas przyjechać z mężem to ok. Ale wcześniejszych wizyt jego nie planuje.
Ounai, Yennefer super, że wychodzicie 🥰
Ja przy pierwszym porodzie ani razu nie podniosłam głosu, bo sie nie wiem, wstydziłam? 😅🤣 Teraz będę się darła coś czuję. Szczególnie pewnie na męża, bo ostatnio mnie tak denerwuje, że wiecznie mini kłótnie u nas 😬
Ja mam dzisiaj mega fajna, leniwą niedzielę 🥱 ale być może to ostatnia taka niedziela we 3 😁 odpuszczam wszystkie spacerki, ćwiczenia itd bo na mnie to i tak nie działa 🫣 bylismy tylko w kościele, a tak to leżymy cały dzień. Ale pogoda też zobowiązuje 🍁🍂
Puchną i dretwieją mi ręce od paru dni. Nieprzyjemnie uczucie 😬Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 września, 16:16
▫️'21 🧒🩵
▫️15.01.26 9dpo ⏸️🥹 Beta HCG 11.8 🫶
▫️17.01.26 11dpo Beta HCG 72.3 🫶
▫️19.01.26 13dpo Beta HCG 204 🫶
▫️9.02 CRL 9mm i ❤️
▫️23.03 I prenatalne ✅ dziewczynka 👧🩷
▫️18.05 II prenatalne ✅ 21+1 391g💖
▫️17.07 III prenatalne ✅30+0 1441g 💗
▫️✨💝20.09.2026 WIATAJ R.💝✨ -
Wracamy do domu. Marysia uwielbia jazdę samochodem-uff. Trochę nam zeszło bo wczoraj było 8 porodów więc neonatologia miała co robić. Zostawiłam słodycze na patologii i na położnictwie i jedno merci zaniosłam położnej która odbierała poród. Aż się popłakałam bo naprawdę cudowny personel był przez cały mój pobyt.
Aaaa no i doczekałam się nawału. Marysia też zaczęła. Ładniej spać. Nie wiem czy to kwestia nawału czy spokoju i braku odwiedzin ale jest lepiejWiadomość wyedytowana przez autora: 13 września, 16:45
Nutka15, Nati96De, czarująca lubią tę wiadomość
👩🏻🦰41🧔🏻39
👦🏻2015 4640g SN (11cs) 39+6
👱🏻♀2020 3520g SN (1cs) 38+3
6cs po usunięciu jajowodu
CP 2025 💔 7tc - 5.08.2025 (1cs)
AMH (4dc) 1,83 ng/ml
Beta HCG (12.01) 64,1 mlU/ml -> (14.01) 196,7 mlU/ml -> 200%
Progesteron (12.01) 53,00 ng/ml -> (14.01) 64,60 ng/ml
9.04 16+0 11,44cm 165g (jest karteczka z płcią!) GA (AUA) 16+4
23.04 19+0 251g
25.04 🌸🌸🌸 It is a girl! 🌸🌸🌸
30.04 Gensulin N - insulina nocna
13.05 20+5 379g
21.05 21+6 574g
08.07 28+5 1320g (III prenatalne)
30.07 31+6 2045g
13.08 33+6 2242g
27.08 35+5 3137g
03.09 36+6 3330g
11.09 3000g 51cm

-
Ouani świetna wiadomość że wychodzicie 🤗🤗🥰 bardzo szybciutko ✨
Nutka dołączam się do puchnących, może nie bardzo ale mnie to tak pieką wręcz i to tak mnie drażni. Stoję i pieką mnie stopy 🙈
Ja nie lubię skarpetek i na bosaczka sobie śmigam zawsze i to mnie denerwuje podwójnie.
Ja może krzyczeć nie będę na porodowce bo bo taka nie jestem raczej będę jęczeć tak eeee i miauczę że kur boli 🙈
Mówię do męża że ciekawe na ile indukcja i w jakim stopniu będzie przypominać ból poronienia który miałam farmakologiczny. ? Bo mnie to napieprzało i to bardzo. Wycięty z życia dzień przez to wszystko.
Przy poronieniu i po tej farmakologii to miałam i wymioty i biegunke i skurcze i wszystko naraz 😒
Najlepiej to do wanny wejść lub pod prysznic i robić wszystko naraz i lać się wodą, bo co innego.😂
Oczywiście nie nastawiam się odrazu negatywnie tylko myślę, jak mama gin wspominała że ją poronienie bardziej bolało niż poród.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 września, 17:17
-
Ja niczego nie zakładam, będzie co ma być. Będę się drzeć to będę, trudno. Jakoś to położne zniosą 🤭 ja jestem bardzo drażliwa i szybko się przebodzcowuje, a wtedy to już jestem zła jak osa. Najważniejsze żeby urodzić i to przeżyć 😂 bo ja to się strasznie boję tego porodu, dlatego też tak bardzo chciałabym już być po. A takie czekanie, w dodatku bez ustalonego i znanego deadlinu mnie wykańcza🥵
-
Ja się boję, chciałabym być już po, ale ani widu ani słychu. Chciałam dotrzymać do 38 tygodnia, a tu dziś 39, dalej cisza….
Miałam problem z dotrzymaniem chłopców, teraz będę miała problem z urodzeniem na to wygląda i jeszcze się skończy indukcją….
Staram się myśleć pozytywnie, ale jak widzę, że młodsze ode mnie ciąże już zostały rozwiązane, to jednak działa na psychikę.
Boję się też że waga będzie duża i może być to problem dla mnie.
Jutro mam mieć lekarza, bo chyba że zacznie się coś cudownie dziać przez noc i jutro…
Ja napewno będę krzyczeć i wołać, że umieram przy porodzie. Ale wszyscy są przygotowani.
Nie tak krzyczą i przeżywają dziewczyny przy porodach 🤪 -
Ja znając siebie to bardziej bede płakać niz krzyczeć bo tak reaguje na wszystkie emocje, i te dobre i złe. Boję sie mega, boje sie ze sobie nie poradzę, moja lekarka tez mnie straszy ze z taką wąską miednica moze byc ciężko i mam juz rodzic, ale co ja mogę jak skurczow zadnych nie ma 😂 no ale wyjścia nie ma, musze zacisnąć zęby i dac rade...
-
@czarujaca no mnie też nic tak nie przeraża jak ta waga 🙈 boję się że nie dam rady, też mam jutro wizytę i zobaczymy czy mały dużo przybrał. 2 tygodnie temu ważył 3,5 kg… ja rodziłam już córkę 4050 g ale nieświadomie bo wmawiali mi że małe dziecko będzie. Bóle były straszne , krzyżowe. Sam poród troszkę bardziej cięższy niż z synem który miał 3870 g. Teraz boję się czy nie będzie znacznie powyżej 4 kg - biorę pod uwagę błąd pomiaru- ale my też jesteśmy wysocy i takie u nas rodziły się dzieci więc to geny.
Fox lubi tę wiadomość
2009-puste jajo płodowe - poronienie samoistne
2010- syn👶duphaston
2021-ciąża zatrzymana, poronienie 9 tydz
2013-córka👶duphaston, luteina, polocard
2024-ciąża zatrzymana poronienie 8 tydz TR18, duphaston
2024-ciaza zatrzymana,
poronienie 11 tydz, duphaston
2025-poronienie samoistne 6 tydz, duphaston+neoparin
Po 6 ciąży MTHFR1268 homo+Pai/serpine homo
Po 7 ciąży
HLAC C1 grupa *07 *12
Kir AA
Obecne : 2DL1, 2DL3, 2DL4 norm, 2DL4del, 2DS4(del - 22p) 3DL1, 3DL2, 3DL3, 2DP1, 3DP1 norm
Nueobecne: 2Dl2, 2DL5(grupa1) 2DL5 (grupa2) 2DS1, 2DS2, 2DS3, 2DS4norm, 2DS5, 3DS1.3DP1 var
Zespol antyfosfolipidowy-wykluczony
Ciąża 8
2026- w trakcie - accofil, luteina , acard 150, neoparin 0,4

-
Może to narzekanie na poród też nam tutaj pomoże, tak jak sprawdziło się narzekanie na okres po poronieniu w innym wątku 😂 Co która ponarzekała to okres przychodził 🤗
Więc dobra 3… 2… 1…
Ile można czekać?! 😂 Ja już jestem gotowa, walizka stoi. Proszę bardzo, chcę rodzić. Najlepiej naturalnie, bez żadnej indukcji. Możemy zaczynać nawet dzisiaj, nie będę protestować. 😁💃🏻🤰🏻
Paola2604, czarująca, Fox, kleopatr4 lubią tę wiadomość
-
@Laurelli widzę że ty w gotowości 😁
Oby spełniły sie twoje prośby 🤩
Ja jeszcze poczekam. Chcę żeby reszta paczek mi doszła, posprzątać trochę dom a mąż ma jeszcze korytarze do pomalowania 🙈😁
Trawy do koszenia więc ja o min 1 tydzień jeszcze poproszę 😁
Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 września, 19:56
czarująca, Laurelli lubią tę wiadomość
2009-puste jajo płodowe - poronienie samoistne
2010- syn👶duphaston
2021-ciąża zatrzymana, poronienie 9 tydz
2013-córka👶duphaston, luteina, polocard
2024-ciąża zatrzymana poronienie 8 tydz TR18, duphaston
2024-ciaza zatrzymana,
poronienie 11 tydz, duphaston
2025-poronienie samoistne 6 tydz, duphaston+neoparin
Po 6 ciąży MTHFR1268 homo+Pai/serpine homo
Po 7 ciąży
HLAC C1 grupa *07 *12
Kir AA
Obecne : 2DL1, 2DL3, 2DL4 norm, 2DL4del, 2DS4(del - 22p) 3DL1, 3DL2, 3DL3, 2DP1, 3DP1 norm
Nueobecne: 2Dl2, 2DL5(grupa1) 2DL5 (grupa2) 2DS1, 2DS2, 2DS3, 2DS4norm, 2DS5, 3DS1.3DP1 var
Zespol antyfosfolipidowy-wykluczony
Ciąża 8
2026- w trakcie - accofil, luteina , acard 150, neoparin 0,4

-
No właśnie, genetyka też ma znaczenie.
Ogólnie wszystko się potem nakłada, a dużo czynników dodatkowych i nieprzewidywalnych.
My z mężem niby nieduzi jesteśmy oboje, chłopcy mieli równo w 37 tygodniu po 3200.
Młoda niby teoretycznie mniejsza była na ten czas 🤷🏻♀️🤷🏻♀️🤷🏻♀️ ale granica błędu pomiarowego 🤷🏻♀️
I ostatnio sobie jedzonka nie żałowałam, różne zachcianki i smaki się pojawiły, ehh.
Ja już płakałam dziś 2x z bezsilności i chęci już urodzenia, z całej niemocy i zależności.
W nocy beznadziejnie się z łóżka wstaje, ledwo chodzi.
Stopy nie są spuchnięte jak podczas upałów, ale w nocy strasznie bolą podeszwy jak chodzę 🥹
Męczę się ja i męczę chyba już swoją rodzinę też… dzieci i mąż czekają i chcieliby, żeby było po wszystkim.
Jutro znowu rano odwożenie dzieci do szkoły, mąż do pracy… zostanę sama. Z jednej strony super, bo mogę czas poświęcić na przygotowania, jakaś kąpiel, kręcenie się na piłce i ćwiczenia. Jest też niepewność i strach, żeby odpowiednio wcześnie zadzwonić po męża i czegoś nie przegapić…
U mnie torby są już w samochodzie, mam też zestaw do nagłego porodu, gdyby mi przyszło gdzieś samej przyjąć swe dziecię na świat,
Od zeszłego poniedziałku- jeżdżę z nimi w końcu 💪to pakowanie też opornie mi szło, żeby ułożyć gadżety do porządku w torbie i żeby się pomieściło. Do spakowania z domu w razie akcji- będzie na szybciocha - szczepionka dla Bobini, drobne jedzonko i w trasę
Laurelli lubi tę wiadomość
-
Ciekawe jak u nas panna będzie wielka, ja 170 mąż 187 😁
Na połówkowych mówili że ma długie nóżki i siatkarka rośnie 😁🤣😱
Oby główka była taka do przejścia
@Czarująca! Zamieszkaj ze mną żeby odebrać mój poród 🤗🤗🤗
czarująca lubi tę wiadomość
-
Chodźmy zamieszkajmy razem w wiosce, te dziewczyny które jeszcze czekają na swoje 🧒 👧🏻
musimy to jakoś przejść 😉💪
Damy radę ! Kto jak nie my, kobiety ?
Niby waga nie powinna mieć takiego znaczenia, a miednica- wymiary, ułożenie dziecka, odpowiednie siły porodowe, a jednak człowiek ma cały czas ⚖️ z tyłu głowy i o niej myśli.
Zaczęliśmy z mężem intensyfikację przytulań z uwagi na brak jakichkolwiek oznak zbliżającego się porodu😉
Zastanawiam się, czy nie przegięłam z magnezem właśnie i dlatego teraz jest problem, żeby się to rozkręciło 🙈🤷🏻♀️
Gdyby człowiek wiedział i mógł przewidzieć niektóre swoje wybory i decyzje- byłoby zdecydowanie łatwiej ☺️
Paola2604, Laurelli lubią tę wiadomość
-
Dzięki za wszystkie gratulacje, dziewczyny. Opisałam dość dokładnie co i jak, bo widzę że mamy te porody bardzo różne i fajnie jest mieć wgląd na różne opcje. I da się to przeżyć! Ale w żadnym razie nie było mistycyzmu, zupełnie nie mój vibe. Raczej jakieś takie wewnętrzne strategie na radzenie sobie z sytuacją 😅 kilka razy chyba podczas porodu skomentowałam, że dają bardzo dobre dragi 😅 mój mąż powiedział, że sądził że miałam takiego tripa że nic nie będę pamiętałam, a ja mu wszystko wyliczyłam co i jak i dopiero mu uświadomiłam że takiego doświadczenia nie da się nie zarejestrować.
Najważniejsze że wszystko poszło dobrze i że dobrze się czuje już dziś i też mam nadzieję że po badaniu na 48 godzin będziemy mogli wracać do domu.
Generalnie u nas jest bardzo pro partnersko i sam partner sąsiadki by mi nie przeszkadzał. Ale tutaj jest partner, brat i jeszcze mama na video w tym samym czasie 🫣 to nie jest dozwolone, ale nikt nie pilnuje. Z drugiej strony widzę o ile mi jest lżej z mężem, który jest w stanie zrobić wszystko oprócz karmienia. Więc nie zgodzę się, że nie ma dla mężczyzn miejsca, myślę że to ważne żeby tata miał szansę opiekować się dzieckiem od samego początku. No ale, już niedługo będziemy w domu 🤞🏽
Ja też wydawałam z siebie ryki podczas parcia, ale zostało mi to zakazane 😂 jako nieefektowne. Miałam zatrzymać powietrze w brzuchu i go używać do parcia.
Na pewno nie czuje się przez to źle, taki ból chyba ułaskawia każdą reakcję.
Acha, ja mam 170 a mąż 190, do tego był ogromnym noworodkiem. A dzidziulina mimo to drobna. Ale powiem Wam, co ona się mnie nakopala w tym brzuchu to widać, bo jest naprawdę krzepka mimo że taka mała. Dziś cały dzień karmienia, na super instynkt ssania, położne musialy mi tylko kilka razy pomoc w przyłożeniu do jednej piersi, druga działała z automatu 😅 teraz każdy dzień to będzie nowa przygoda!Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 września, 22:32
czarująca, Laurelli, Ounai lubią tę wiadomość






