🧡🍂 WRZESIEŃ 2026🍂🧡
-
WIADOMOŚĆ
-
Czy również mogę dołączyć do klubu? 🫣
Codziennie od 18stej do 23ciej i od 2giej do 5tej walka z gazami... już pełna zrezygnowania dzisisj zrobilam hardcorowy masaż i aż ręka uciskałam mocno ten maly brzuszek, poszly takie bąki, że męża obudziły, ale za to do 8:40 Czaro przespał juz jak aniołek. A ja? Cóż... 6:30 wstała moja jutrzenka poranna z krzykiem, że boli go brzuch 🤣 na szczęście okazało się, że to chyba z głodu.
Paola byłam dokładnie w tej samej sytuacji z pierworodnym 🫣 dziewczyny miały już miesięczne bobasy, a ja dalej z brzuchem.
Trzymam za Ciebie, a w zasadzie za Was kciuki 🤞 że za to będzie szybko, łatwo i przyjemnie! ❤️
Laurelli widzisz?! Afirmowałaś, ze będzie pięknie i właśnie tak jest! Miło się czyta, jak fajnie się razem odnajdujecie z Lilcia! 🥹 aaa z radami cóż... jedym uchem wlecą, drugim wylecą. Zbieraj dla siebie tylko te rady, o ktore sama poprosisz. Aa na przyszłość musisz się uzbroić w cierpliwość, bo to się nigdy nie kończy. Zawsze ktos ma coś do powiedzenia i udaje najmarzejszego.
Przykra historia z bratową 😔 raczyska to okropnie uparte choróbsko i koszmarne scenariusze ze sobą ciągnie. Chciałabym napisać, ze mam nadzieję na pozytywne zakończenie, ale w tego co opisałaś latwo nie bedzie 😭 mimo wszystko pamiętaj, w tym całym zyciu jest zawsze miejsce na te dobre i te złe momenty. Aa dla Was teraz jest najpiękniejszy, pomimo gorzkich okoliczności wokół.
U nas teściowa zmarła w 2025 roku. Dowiedzieliśmy sie w Mikołaja 2024, a w kwietniu już jej nie było 😔 dwoch wnuków z 2024 roku, jeden w drodze na sierpien 2025. Plus 5 starszych wnucząt... ogólnie koszmar przeżyliśmy.
Co do krwawienia to mnie juz cos trafia, że to dalej trwa 🤣 nie przypominam sobie czy za pierwszym razem tak dlugo krwawiłam! Jeszcze dopiero wczoraj puścił szew, ktory az mnie bolał! Teraz nagle jakby ulga, mam nadzieję że nic się tam nie popsuło 🫣 15.10 mam urofizjo więc będzie oceniać straty.
Paola2604, Laurelli lubią tę wiadomość
91'
10.2023 ⏸️ -> 03.07.2024 3810g
07.2025 💔 7+2 (puste jajo)
10.2025 💔 10+1 (chłopiec triploidia)
21.12 ⏸️ 10 dpo
27.12 beta 239,4 mIU/ml || Prog 26,70
29.12 beta 339,0 mIU/ml 💔 || prog 25,64
31.12 beta 569,8 mIU/ml || prog 19,58
02.01.2026 beta 1281,7 mIU/ml 🤯 || prog 18,95
23.02 I prenatalne - 6,25cm FHR: 151bpm - ryzyka niskie- 🩵
15.04 II prenatalne - 346g chłopiec 🩵
24.06 III prenatalne - 1709g 🩵
29.07 34+5 3202g 😳
18.08 37+4 3850g 🫠
31.08.2026 4060g 🥰🥳


-
kasia1518 wrote:O kurde Yennefer to musisz mieć mega dużo mleka jak karmisz na karmienie tylko z jednej piersi.
Ja karmie po 10-12min ale z obu piersi na karmienie i czasami jeszcze mm wjeżdża 20-30ml jak widzę że dalej ciumka i chce jeść, ale zastanawiam się czy to nie za dużo, bo ostatnią dobę przybrał aż 70g ( wcześniej bylo po 45-50g dziennie)
Tak ? To tak się karmi że obie piersi na jedno karmienie ?
Karmiłam chłopaków po 1,5 roku i zawsze jedna pierś na raz. W sumie nie pytałam nikogo o to..
Mleka zawsze miałam full. Zalane wszystko, pościel, koszule, fontanna. Kiedyś próbowałam ściągać przy chłopakach bo mroziłam, ale przestałam bo nie chcieli butelki jeść. Pamiętam że jak ściągałam wtedy to było ok 120-150 ml z jednej piersi.
Raz jakoś było tak że młoda zjadła jedna pierś i krótko potem piszczała, wzięłam ją na drugą pierś ... Tak się ochlała że wszystko zwymiotowała moment
kasia1518 lubi tę wiadomość
38 lat
🩵 2018
🩵 2021
🩷 2026 -
Generalnie problemy brzuszkowe, ulewanie to niedojrzałość układu pokarmowego, trzeba przeczekać...
Ja też nie śpię. Mała je bardzo często w nocy .. nie wiem bo nie pamiętam, 5 razy? Czasem ją przewijam jeszcze.. przekładam ją z prawej na lewą stronę żeby karmić różnymi piersiami. Synek środkowy przychodzi do mnie już ok 23 więc śpimy we 3... Mąż na razie wyeksmitował na parter, ogarnia piesa, który wstaje 3/4 😳 nie wiem co jemu odpaliło że tak się budzi.
Ale ja też jestem nieprzytomna . Jeszcze do tego jestem chora bo oczywiście zeszło mi na krtań, kaszlę strasznie , mam bezgłos. Masakra no.
Ale co zrobic.
Czarująca bardzo mi przykro z powodu psa . Jaka to rasa ?
Ja mam półrocznego szetlanda. Ryczalam te 2 tyg po porodzie bo chciałam się go pozbyć , nie robił nic złego ale BYŁ , szukał ludzi do zabawy, atencji, szczekał... Tak po prostu , chciał być. A mnie to tak irytowało, aż mi wstyd teraz. Znaczy nadal uważam że popełniłam ogromny błąd że go wzięłam teraz przed porodem, to nie ten czas. Bo nie ogarniam, czuje jak sufit mi na głowę spada tak nie ogarniam, a nie przywykłam , bo zawsze ogarniałam wszystko. I trochę mnie to przerosło.
Ale nic do małej nie ma, z dwa razy polizał jej rączkę jak karmiłam.
laurelli jakoś dopiero przeczytałam Twój post. Strasznie mi przykro:( bratowa na pewno młoda prawda?
Aż mnie ciarki przechodzą. Tego się właśnie najbardziej boję, ale to jest coś na co kompletnie nie mamy wpływu:(
Dlatego to życie jest takie właśnie.. słodko -gorzkie. Trzeba się cieszyć ze zdrowia , z tego co się ma..Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 września, 15:41
38 lat
🩵 2018
🩵 2021
🩷 2026 -
Jakby mi coś siadło na mózg i wspomniałabym kiedyś o kolejnym dziecku to przypomnijcie mi te nocki
👩🏻🦰41🧔🏻39
👦🏻2015 4640g SN (11cs) 39+6
👱🏻♀2020 3520g SN (1cs) 38+3
6cs po usunięciu jajowodu
CP 2025 💔 7tc - 5.08.2025 (1cs)
AMH (4dc) 1,83 ng/ml
Beta HCG (12.01) 64,1 mlU/ml -> (14.01) 196,7 mlU/ml -> 200%
Progesteron (12.01) 53,00 ng/ml -> (14.01) 64,60 ng/ml
9.04 16+0 11,44cm 165g (jest karteczka z płcią!) GA (AUA) 16+4
23.04 19+0 251g
25.04 🌸🌸🌸 It is a girl! 🌸🌸🌸
30.04 Gensulin N - insulina nocna
13.05 20+5 379g
21.05 21+6 574g
08.07 28+5 1320g (III prenatalne)
30.07 31+6 2045g
13.08 33+6 2242g
27.08 35+5 3137g
03.09 36+6 3330g
Rośnij maluszku

-
Matko Dziewczyny łącze się z Wami w bólu w tym zmęczeniu
jestem wykończona: Nikodem ewidentnie przechodzi skok rozwojowy, ja walczę o kp i karmię go piersią, mm i do tego robie co 3h sesje laktatorem. Nie chce przeklinać, ale jestem wyje…. w zasadzie mogłabym odpuścić ale mój beznadziejny charakter mi nie pozwala. Uwaliłam sobie to kp w głowie. Mam wrażenie że jak odpuszcze to będzie moja wina
Dodatkowo mamy chyba kolki 🥺 Tak więc widzę że praktycznie każda z nas nie ma lekko
kiedy będzie łatwiej??
-
Yennefer# wrote:Tak ? To tak się karmi że obie piersi na jedno karmienie ?
Karmiłam chłopaków po 1,5 roku i zawsze jedna pierś na raz. W sumie nie pytałam nikogo o to..
Mleka zawsze miałam full. Zalane wszystko, pościel, koszule, fontanna. Kiedyś próbowałam ściągać przy chłopakach bo mroziłam, ale przestałam bo nie chcieli butelki jeść. Pamiętam że jak ściągałam wtedy to było ok 120-150 ml z jednej piersi.
Raz jakoś było tak że młoda zjadła jedna pierś i krótko potem piszczała, wzięłam ją na drugą pierś ... Tak się ochlała że wszystko zwymiotowała moment
Ja zawsze karmiłam z dwóch, tylko zaczynam raz od lewej raz od prawej, ale w sumie tez nie wiem. W szpitalu mi mówili ze do 10min jedna i potem druga.
To masz meeega duzo mleka. Ja to po 120ml max z dwóch odciągałam, teraz w sumie tylko na początku ten laktator używałam, teraz nie mam potrzeby jak sie laktacja ustabilizowała. U mnie nie ulewa więc przejedzony nie jest.
Zazdro takie pozytywne, że masz tyle mleka
Yennefer# lubi tę wiadomość
-
Laurelli bardzo mi przykro z powodu Twojej bratowej... Coraz więcej młodych ludzi choruje na nowotwory mam wrażenie 😔
Czarująca współczuję trudnej decyzji z psem, też mieliśmy kiedyś agresywnego psa (gończy polski, pies myśliwski...) i musieliśmy go oddać bo terroryzował rodzinę 🙁
Łącze się z Wami w klubie niewyspanych młodych mam, chociaż u nas ostatnia noc nawet spoko, tylko wieczór pełen dramy i płaczu że uszy puchną, nie wiem już w sumie czy to kolki czy dłuższy spacer ją przebodzcował 🫣 potem spala od 00.30 do 4.30 i do 8 potem, więc to chyba długie okresy snu jak na takiego maluszka?
A co do karmienia to ja się staram jedną pierś na karmienie, chyba że długo nie jadła albo się dopomina o więcej, to wtedy dokarmiam drugą. Nie patrzę na zegarek, więc nie wiem ile karmię, czekam aż mała zacznie przysypiać to wtedy zakładam, że się najadła. Przybiera prawidłowo na wadze, 36g dziennie, więc się nie martwię 😌 -
Jejku dziękuję dziewczyny bardzo. Tam już jest tylko czekanie na cud lub na ostatnie tchnienie.
Mówiłam dzisiaj do męża, nie chce sie czuć winna ze ciesze sie macierzyństwem. A tak czuje.
Tak pojebana sytuacja że nie mam słów.
Plusem jest to że jesteśmy odcięci od tego co się dzieje, co będzie się działo jak będzie pogrzeb, i całe przykre sprawy z wszystkim związane.
Łączę się z maleństwami które mają różne okienka aktywności, moja też ma od 19/20 do 22/23
Tak jak naprzyklad teraz…🤣 nie zliczę ile robiła kup i siku 🤣🙈 karmienie, przebieranie i tak w koło 🤣 -










