🧡🍂 WRZESIEŃ 2026🍂🧡
-
WIADOMOŚĆ
-
Fox wrote:Void cudowne wieści ❤️ nasze kropki idą łeb w łeb 🥹 rozumiem Cię bardzo dobrze, mialam wlasnie identyczna sytuację w październiku. Jadąc w 10tyg dowiedziałam się, ze w 7+3 zatrzymał się zarodek. Tez wczorajszą wizyta byla dla mnie mega stresująca.
Ounai a czym będziesz się zajmować? Cos mi dzwoni, ze temat blisko mebli, artykułów do domu? Czy coś mieszam? Aa z zasypianiem - cóż... jak to mówią "mądre" Panie w internetach - wszystko jest kwestią organizacji 🤣 a tak serio współczuję i sama jestem ciekawa, jak to wszystko bedzie wyglądać.
Laurelii czy Twoje paniki troche juz ucichly? 😇❤️ czy czujesz się spokojniejsza?
Totalnie łeb w łeb, chyba pozytywne testy też nam wyszły w podobnym czasie ❤️ teraz tylko do prenatalnych i drugi oddech, kiedy masz? Jak się czujesz w ogóle? Plamienie się całkiem skończyło?
Fox lubi tę wiadomość
👩🏻’97 🧔🏻♂️’95
Niedoczynność tarczycy, hashimoto, IO, PCOS
MTHFR hetero, PAI-1 homo
Letrox 125, Glucophage XR 2000, PrenaCare Complete, Mio-inozytol 4g, Acard 150, Clexane 0,4, luteina 200mg
8.2023 👧🏼 (1cs 🍀)
Starania o rodzeństwo od 03.2024
13.06.2025 ⏸️ zivafert + besins
28.07 💔 poronienie zatrzymane 11tc/9tc
11.2025 cb
24.12.2025 ⏸️ luteina 200 mg, acard 75
27.12 beta 86,22
29.12 beta 227,2 acard 150
31.01 beta 571,7
02.01 beta 1512
06.01 pęcherzyk ciążowy i żółtkowy + clexane 0,6
16.01 beta 43502, CRL 0,55 z ❤️
03.02 CRL 2,87 FHR: 172 🥹 -
Monikaa dzięki za patent. Ogólnie nie wiem, czy mi to pomoże, bo ja mam takie migreny, że musiałam brać bardzo mocne leki z kodeiną, tryptany, żeby cokolwiek ulżyło. Dzisiaj próbuje bez jakiejkolwiek tabletki, bo mąż wrócił specjalnie wcześniej z pracy i mogę sobie pozwolić na leżenie plackiem, ale ledwo żyje... Następnym razem spróbuję tego co ty pisałaś, może chociaż trochę ulży...
Monikaa1311 lubi tę wiadomość
-
Void wrote:Totalnie łeb w łeb, chyba pozytywne testy też nam wyszły w podobnym czasie ❤️ teraz tylko do prenatalnych i drugi oddech, kiedy masz? Jak się czujesz w ogóle? Plamienie się całkiem skończyło?
Tak tez mam takie wrażenie, ja co prawda cień cienia wyłapałam chyba w 10dpo, ale na bete czekałam żeby po świętach zrobić.
Plamienie ucichło na szczęście, ale dzisiaj odwaliłam 🫣 zapomniałam wziąć zastrzyku i padłam spac do 13stej... trudno nie biorę juz, skoro j tak mieliśmy z niej schodzić. Trzymajcie za mnie kciuki 😔
Co do prenatalnych mam je wyjątkowo późno ustalone bo wymyśliłam sobie do profesora iść, wiec 03.03 - ale będę to konsultować jeszcze z prowadzącym, czy kropek nie bedzie za duży.
W ogole Void Widzę po stopce, ze nawet strate w lipcu miałyśmy w ten sam dzień, bo 28.07 mialam wlasnie zabieg... 🫣
Aa jak u Ciebie samopoczucie?
Widzę, że większość z nas ma hardkor 🥺 trzymajmy się dziewczyny, juz niedługo 🤞91'
10.2023⏸️->07.2024 🩵Synek
07.2025 💔 7+2 (puste jajo)
10.2025 💔 10+1 (chłopiec triploidia)
21.12 ⏸️ 10 dpo
27.12 beta 239,4 mIU/ml || Prog 26,70
29.12 beta 339,0 mIU/ml 💔 || prog 25,64
31.12 beta 569,8 mIU/ml || prog 19,58
02.01.2026 beta 1281,7 mIU/ml 🤯 || prog 18,95
03.01 USG GS: 0,5cm YS: 0,19cm
09.01 beta 11744,7 mIU/ml || prog 22,00
10.01 USG CRL: 4mm FHR: 117bpm
20.01 USG CRL 1,4cm FHR: 153bpm
02.02 USG CRL 2,85cm FHR: 172bpm

-
Piękne imiona macie wybrane 😍 my jeszcze nie mamy wybranych, nawet w sumie jeszcze się nie zastanawialiśmy, poprzednio z córką dlugo była bezimienna a potem nagle jedno nam się spodobało i zostało z nami 😀
Ja aktualnie mam zjazd.. wczoraj dobrze się czułam a dziś jak na kacu ... i nie mam wgl apetytu nic a nic ... no i zastanawiam się czy nie przyspieszyć mojej wizyty bo chyba nie wytrzymam do 23 ego🙈
Od 2020 r. Starania o pierwsze👶
09/2020 💔
Maj 2022 - pierwsza IUI ...❌
Czerwiec 2022 - druga IUI...❌
09/2022 - histeroskopia - usunięcie polipa
09/2023 nasze największe szczescie jest już na świecie 💖
06/2025 💔
Styczeń 2026 ⏸️
09.01 - 38,9 mIU/ml -> 12.01 - 116 mIU/ml -> 14.01 - 307 mIU/ml -> 17.01 - 1100 mIU/ml

-
Akurat niedawno miałam długą dyskusję z koleżankami na ten temat i ja jestem zdania, że bardzo dobrze, że te porodówki zamykają. To były szpitale w których rodziło się po 300 dzieci rocznie, gdzie w innych szpitalach w tym samym czasi erodzi się po 1600 dzieci rocznie. Do tych zamykanych szpitali i tak większość ludzi nie chciała jeździć, bo opieka okołoporodowa była fatalna, pacjentki były traktowane źle, porodówki miały niską referencyjność a lekarze kiepskie opinie. Jestem przekonana, że żadna z nas nie chciałaby tam rodzić. Utrzymanie tych oddziałów, wypłacanie pensji lekarzom kosztowało krocie, a te pieniądze teraz mogą być przekazane szpitalom gdzie kobiety naprawdę chcą rodzić.Monikaa1311 wrote:Także jestem zdania, że tak do dzieci namawiają a od początku roku zamknęli kilkanaście porodówek, więc no sorry ale gdzie tu sens?? Teraz mają babeczki rodzic na SOR.
Poza tym to, że ktoś nie zamknie porodówki wcale nie zmniejszy niżu demograficznego. A jeśli jakaś kobieta pragnie być matką, to zostanie nią nawet jeśli będą zamykać oddziały -
Do jutra do południaKasia0504 wrote:Ounai a do kiedy masz czas?
Nutka współczuję migreny. Ja już długo nie miałam takiej z wymiotami, ale od niedzieli do wczoraj też miałam mocny ból głowy, a tylko paracetamol można... Na szczęście dzisiaj już lepiej
Eh chciałabym już wtorek i wizytę
-
Ounai wrote:Akurat niedawno miałam długą dyskusję z koleżankami na ten temat i ja jestem zdania, że bardzo dobrze, że te porodówki zamykają. To były szpitale w których rodziło się po 300 dzieci rocznie, gdzie w innych szpitalach w tym samym czasi erodzi się po 1600 dzieci rocznie. Do tych zamykanych szpitali i tak większość ludzi nie chciała jeździć, bo opieka okołoporodowa była fatalna, pacjentki były traktowane źle, porodówki miały niską referencyjność a lekarze kiepskie opinie. Jestem przekonana, że żadna z nas nie chciałaby tam rodzić. Utrzymanie tych oddziałów, wypłacanie pensji lekarzom kosztowało krocie, a te pieniądze teraz mogą być przekazane szpitalom gdzie kobiety naprawdę chcą rodzić.
Poza tym to, że ktoś nie zamknie porodówki wcale nie zmniejszy niżu demograficznego. A jeśli jakaś kobieta pragnie być matką, to zostanie nią nawet jeśli będą zamykać oddziały
Masz rację, ale jeśli kobieta będzie rodziła - umówmy się, że nie każdy poród ma czas żeby dojechać gdzieś np 2 godziny- i tak pojedzie na ten sor i nie będzie ginekologa który mógłby np w nagłej sytuacji zrobić cesarkę to będzie to robił np ortopeda. Moim zdaniem źle się to skończy dla niektórych, nawet jeśli ma być to 5% porodów z komplikacjami z tych przykładowych 300, to nie powinni ich zamykać. I już naprawdę rozumiem te rzeźnie, jak są blisko inne szpitala to ok.. Gdzieś czytałam, że w Bieszczadach już nie ma żadnej porodowki. Nie chciałabym być w takiej sytuacji. Na szczęście mam względnie blisko duży i dobry szpital. Moja kuzynka, która mieszka w Leżajsku jest załamana np.Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 17:10
👩 36 🧑43
*3 dzieci: 💙17 lat,💗15 lat, 💙3lata
* 5 poronień do 10 tyg. po drodze,
* poronienie w 15 tyg. (aniołek z wadą letalną),
*11 cs od ostaniego poronienia- 01'26 ⏸️ 😊
17.01 (11dpo)- beta 80,6 U/l, progesteron 32,600 ng/ml
19.01 (13dpo)- beta 246 U/l, progesteron 28,700 ng/ml
23.01 (17dpo)- beta 1834 U/l
*wizyta 27.01.2026r. -
Sprobuj takie plastry chłodzące na czoło z apap. Będziesz wyglądać głupio ale mi pomagały przy migrenach w poprzedniej ciąży. I pij duuuuuuużo wody. Odwodnienie i zmęczenie potęguje migreny.Nutka15 wrote:Monikaa dzięki za patent. Ogólnie nie wiem, czy mi to pomoże, bo ja mam takie migreny, że musiałam brać bardzo mocne leki z kodeiną, tryptany, żeby cokolwiek ulżyło. Dzisiaj próbuje bez jakiejkolwiek tabletki, bo mąż wrócił specjalnie wcześniej z pracy i mogę sobie pozwolić na leżenie plackiem, ale ledwo żyje... Następnym razem spróbuję tego co ty pisałaś, może chociaż trochę ulży...
Monikaa1311, Nutka15 lubią tę wiadomość
-
Z własnego doświadczenia wiem, że niezwykle rzadko zdarza się, żeby kobieta urodziła w 2h. Barxziej prawdopodobne jest, że urodzi w 12h. Wątpię, żeby pierworódka urodziła w 2h, nie znam takich przypadków a wieloródka wiedzac, ze porod szybko postepuje wie, ze musi jechac do szpitala wczesniej. Mam znajoma ktora piersze dziecko urodzila w 3h, drugie w godzine a z trzecim juz lezala w szpitalu w okolicach porodu zeby ograniczyc ryzyko, ze nie zdazy dojecgac. Nie naja samochodu i po prostu byli przygotowani. Ja do pierszego porodu jechalam ze Slaska do Krakowa. W sunie nie wiem gdzie sa takie rejony Polski i czy w ogole sa takie zeby do najblizszego szpitala bylo dalej niz godzina drogi. Te sory maja byc po to, zeby w naglej sytuacji kobieta nie rodzila na stacji benzynowej. Nie maja zastapic porodowki.Monikaa1311 wrote:Masz rację, ale jeśli kobieta będzie rodziła - umówmy się, że nie każdy poród ma czas żeby dojechać gdzieś np 2 godziny- i tak pojedzie na ten sor i nie będzie ginekologa który mógłby np w nagłej sytuacji zrobić cesarkę to będzie to robił np ortopeda. Moim zdaniem źle się to skończy dla niektórych, nawet jeśli ma być to 5% porodów z komplikacjami z tych przykładowych 300, to nie powinni ich zamykać. I już naprawdę rozumiem te rzeźnie, jak są blisko inne szpitala to ok.. Gdzieś czytałam, że w Bieszczadach już nie ma żadnej porodowki. Nie chciałabym być w takiej sytuacji. Na szczęście mam względnie blisko duży i dobry szpital. Moja kuzynka, która mieszka w Leżajsku jest załamana np.
Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 17:15
-
Ounai wrote:Z własnego doświadczenia wiem, że niezwykle rzadko zdarza się, żeby kobieta urodziła w 2h. Barxziej prawdopodobne jest, że urodzi w 12h. Wątpię, żeby pierworódka urodziła w 2h, nie znam takich przypadków a wieloródka wiedzac, ze porod szybko postepuje wie, ze musi jechac do szpitala wczesniej. Mam znajoma ktora piersze dziecko urodzila w 3h, drugie w godzine a z trzecim juz lezala w szpitalu w okolicach porodu zeby ograniczyc ryzyko, ze nie zdazy dojecgac. Nie naja samochodu i po prostu byli przygotowani. Ja do pierszego porodu jechalam ze Slaska do Krakowa. W sunie nie wiem gdzie sa takie rejony Polski i czy w ogole sa takie zeby do najblizszego szpitala bylo dalej niz godzina drogi. Te sory maja byc po to, zeby w naglej sytuacji kobieta nie rodzila na stacji benzynowej. Nie maja zastapic porodowki.
Nie ma co gdybać, zobaczymy jak to wszystko wyjdzie w praniu. Oby były to dobre decyzje, które wyjadą na plus
👩 36 🧑43
*3 dzieci: 💙17 lat,💗15 lat, 💙3lata
* 5 poronień do 10 tyg. po drodze,
* poronienie w 15 tyg. (aniołek z wadą letalną),
*11 cs od ostaniego poronienia- 01'26 ⏸️ 😊
17.01 (11dpo)- beta 80,6 U/l, progesteron 32,600 ng/ml
19.01 (13dpo)- beta 246 U/l, progesteron 28,700 ng/ml
23.01 (17dpo)- beta 1834 U/l
*wizyta 27.01.2026r. -
Rzeczywiście te Bieszczady to masakra i do najblizszego szpitala jest 2h drogi. Ale podobno ta porodowka tam przynosiła straty finansowe, więc jakiś powód tego jednak byłMonikaa1311 wrote:Nie ma co gdybać, zobaczymy jak to wszystko wyjdzie w praniu. Oby były to dobre decyzje, które wyjadą na plus

-
Ounai wrote:Rzeczywiście te Bieszczady to masakra i do najblizszego szpitala jest 2h drogi. Ale podobno ta porodowka tam przynosiła straty finansowe, więc jakiś powód tego jednak był
Właśnie nam na Śląsku łatwo jest bagatelizować tą sytuację, bo ja w gruncie rzeczy na start mam 4 szpitale gdzie mogłabym jechać i droga jest max 40min. Natomiast też rozumiem kwestie finansowe i jesli rodzi się mało dzieci w jakimś miejscu to ewidentnie jest jakis powód. Najczęściej to właśnie personel/warunki. Poza tym ile jest sytuacji mega nagłych, gdzie właśnie poród trwa dwie godziny? Aa jesli tyle trwa to paradoksalnie najczesciej jest on właśnie najmniej powikłany. Wiadomo nie chciałabym mimo wszystko trafić na SOR pomiędzy pijaków i awanturnikow, ale na pewno da się to ogarnąć. Z drugiej strony - Teraz też liczby mówią same za siebie i CC w okolicach 50% świadczą o tym, że porody są zaplanowane z ogromnym wyprzedzeniem. Mam wrażenie, że to znowu troche nagłośnienie jednej sprawy, zeby bokiem przerzucić kilka innych.
Ounai lubi tę wiadomość
91'
10.2023⏸️->07.2024 🩵Synek
07.2025 💔 7+2 (puste jajo)
10.2025 💔 10+1 (chłopiec triploidia)
21.12 ⏸️ 10 dpo
27.12 beta 239,4 mIU/ml || Prog 26,70
29.12 beta 339,0 mIU/ml 💔 || prog 25,64
31.12 beta 569,8 mIU/ml || prog 19,58
02.01.2026 beta 1281,7 mIU/ml 🤯 || prog 18,95
03.01 USG GS: 0,5cm YS: 0,19cm
09.01 beta 11744,7 mIU/ml || prog 22,00
10.01 USG CRL: 4mm FHR: 117bpm
20.01 USG CRL 1,4cm FHR: 153bpm
02.02 USG CRL 2,85cm FHR: 172bpm

-
Ja do jakiegokolwiek szpitala w którym moge rodzic mam do 40km.
Ogólnie moj mózg zamienia sie w kalafior i w żaden sposób nie wypowiem sie na ten temat.
Zaczęło mnie mdlić od 8 jest godzina 20 a mnie dalej mdli 🫣🥺 maz sie pyta czy plamie czy cos mnie boli a mnie sie po prostu rzygać chce, ale on jakos tego nie potrafi zrozumieć. W dodatku dla mojego dobra na jutro dla mnie i dla corki smaży kotlety schabowe 🙈 te zapachy okropne . Ale jutro w dzień pewnie zjem 😀👩32 👨🏼34 👧9 & 🐈🐈⬛
👼02.2015 (10tc) & 👼06.2016 (6tc)
👶💜 33tc - 19.12.2017
Starania od 2024
04.2025r - klinika
08.2025r - stymulacja IVF
20.08 - transfer zarodka 4AB; 27.08 - ⏸️; 28.08 -🩸6.5 ; 30.08 - 3,3💔
02.01.2026 - transfer Zarodka 5BB ❄️🩵
5dpt ⏸️
7dpt beta 86,4 ❄️
10dpt beta 342,6 ❄️
15dpt beta 4464 ❄️ prog 13,60
20dpt beta 22295,8❄️ prog 13,39
24dpt beta 52137,4❄️ prog 21,75
25dpt - nagłe krwawienie, ale jest 💗
31dpt - CRL 1,15cm 💗
3❄️
🍀pozytywne myśli przyciągają pozytywne skutki 🍀

-
Mój mąż muszę przyznać stanął na wysokości zadania. Ostatnio siedziałam sobue pod otwartymi drzwiczkami do szafki i mi mówi, żebym je zamknęła bo on nie chce drugi raz przechodzić przez to samo (w 1 ciazy siedzialam tak pod otwartym oknem, uderzylam sie i przez hormony płakałam 2h później a on nie wiedział co się stało).
Rano rozwozi dzieci, a dzisiaj w ogóle usunął je z mojej drogi, żebym mogla pocisnąć ten biznes plan. Najgorsze, że jutro do 12:00 muszę go wysłać do sprawdzenia a ja mam wrażenie, że jeszcze daleka droga przede mną
-
Fox wrote:Właśnie nam na Śląsku łatwo jest bagatelizować tą sytuację, bo ja w gruncie rzeczy na start mam 4 szpitale gdzie mogłabym jechać i droga jest max 40min. Natomiast też rozumiem kwestie finansowe i jesli rodzi się mało dzieci w jakimś miejscu to ewidentnie jest jakis powód. Najczęściej to właśnie personel/warunki. Poza tym ile jest sytuacji mega nagłych, gdzie właśnie poród trwa dwie godziny? Aa jesli tyle trwa to paradoksalnie najczesciej jest on właśnie najmniej powikłany. Wiadomo nie chciałabym mimo wszystko trafić na SOR pomiędzy pijaków i awanturnikow, ale na pewno da się to ogarnąć. Z drugiej strony - Teraz też liczby mówią same za siebie i CC w okolicach 50% świadczą o tym, że porody są zaplanowane z ogromnym wyprzedzeniem. Mam wrażenie, że to znowu troche nagłośnienie jednej sprawy, zeby bokiem przerzucić kilka innych.
Fox gdzie zdecydowałaś się rodzić? Ja też jestem ze Śląska i myślę o Zabrzu☺️
Dziewczyny, czy któraś z Was albo Waszych koleżanek zmieniała lekarza prowadzącego w trakcie ciąży? Co wtedy z położną środowiskową? Ja zaraz przeprowadzam sie do innego miasta, rodzić planuję w jeszcze innym, a obecny lekarz jest w jeszcze kolejnym🤯 nie wiem czy to ma znaczenie, ale dodam, że będę przechodzi z lekarza na NFZ na prywatnegoWiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 23:01
-






