Forum W oczekiwaniu na owulację Ach Ci mężowie
Odpowiedz

Ach Ci mężowie

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
    1 2
Oceń ten wątek:
  • WielkieMarzenie Debiutantka
    Postów: 10 4

    Wysłany: 23 listopada 2014, 11:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ech już nie wiem co robić, z trzy lata temu postanowilismy starać się o dziecko. Za pierwszym razem poszło niesamowicie szybko niestety tak samo szybko zakończyło się poronieniem. Od tamtej pory "starmy się" o dziecko lecz z coraz mniejszym zapałem.
    Ostatnio popadam w coraz większe przygnębienie, od niedawna zaczełam jeszcze analizować temperaturę ciała, zaczęłam się odchudzać, a mój mąz coraz bardziej zaczyna "uciekać". Czasami wydaje mi się że współżycie jest dla niego koszmarem. Pewnie pomyślicie, że siedze z termometrem i mówię kochanie - czas na seks. Nie! Próbuje go podejść, ale ciągle się czymś tłumaczy... I nie nie zdradza mnie o to jestem pewna w 100% - po pracy całymi dniami siedzi w domu...
    Czy też tak się u Was zdarza, że mężczyźni stronią od współżycia?

    ann
  • vanessa Autorytet
    Postów: 3196 1955

    Wysłany: 23 listopada 2014, 11:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Może porozmawiaj z nim o tym, dlaczego tak jest. Może potrzebujecie odpoczynku od starań...

    7 lat walki o Ciebie Kruszynko...

    201701271765.png

    (*) Aniołek Madzia 7 tc luty 2020 - w moim sercu pozostaniesz na zawsze
  • WielkieMarzenie Debiutantka
    Postów: 10 4

    Wysłany: 23 listopada 2014, 16:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Próbowałam wiele razy - ale nie należy on do osób, które potrafią rozmawiać o swoich odczuciach - nawet ze mną, niekiedy uda mi się z nim porozmawiać, ale od tylu lat co jesteśmy razem nie jest to łatwe...

    ann
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 23 listopada 2014, 16:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie to jest różnie :) Jak mam @ i trzeba poczekać to po 7 dniach łazi za mną nakręcony, a jak w ostatnim cyklu było serce 7 dzień pod rząd to miał minę bardzo zrezygnowaną :) nawet powiedział, że na bank nie dojdzie ;)))))))) i żeby robiła z nim co chcę bo on już nie ma siły, bo go wcisnęłam do ostatka :) ale doszedł :) A teraz tak się złożyło, że znów jest 7 dni abstynencji to już łazi za mną :) ale jutro ma badania nasienia więc trzeba wytrzymać...
    A często współżyjecie podczas tych starań?
    Miałam znajomych co kochali się 2x dziennie przez ileś miesięcy to już tylko porno włączali bo mieli tego po dziurki w nosie :) oboje :)

    Myślę, że powinnaś pogadać z mężem, tylko bez nacisku.. myślę, że go już to męczy psychicznie. Ja teraz też olewam na 2 miechy chociaż będzie trudno, ale muszę!

  • WielkieMarzenie Debiutantka
    Postów: 10 4

    Wysłany: 23 listopada 2014, 20:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Powiem tak, nie naciskam na niego, faktem jest, że po poronieniu chciałam ponownie zajść w ciążę, więc wówczas było z mojej strony trochę nacisku. Jednak jak zaobserwowałam, że jest u niego reakcja odwrotna wówczas odpuściłam. Teraz na nowo przekonuję go do współżycia nie wspominając o zajściu w ciążę - ale tak jak wspomniałaś jesteśmy w stanie czasem nimi pomanipulować wobec czego zaczęłam sobie obserwować temperaturę, aby wiedzieć mniej więcej w jakich dniach nim pomanipulować - bo jak się zastanowić to zawsze za mną chodzi jak właśnie jestem po okresie albo tuż przed - a te terminy stanowią raczej czas niepłodny - chyba, że komuś coś się poprzestawia :)
    Był czas, że ginekolog polecił nam wykonanie badań niestety doszłam do wniosku, że jakby się okazało, że któreś z nas nie może mieć dzieci wówczas mogłoby to pogorszyć nasze relacje, co prawda nie obwinialibyśmy jedno drugiego ale mielibyśmy pretensje do samych siebie.
    Kiedyś udało mi się wyciągnąć od mojego męża - że faktycznie jakby się dowiedział, że nie może mieć dzieci miałby bardzo wiele pretensji do siebie - i tak widzę jak się z tym męczy, bo wie jak bardzo kocham dzieci.
    Jak już wposminałam ciężko jest z nim rozmawiać bezpośrednio, dlatego pytam czy jeszcze znacie jakieś sposoby aby "podchodami" zmienić tą sytuację.

    ann
  • Robotka1 Autorytet
    Postów: 6880 6735

    Wysłany: 24 listopada 2014, 09:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wielkie Marzenie masz bardzo złe podejście do tematu, BARDZO. nie zrobisz badań żeby nie okazało się że jest jakiś problem? zaprzeczasz sama sobie, i takim sposobem możesz starać się o ciąże do śmierci z miernym skutkiem, będziecie oboje znerwicowani, wiecznie myślący o staraniach a Twój mąż to już w ogóle zrezygnuje.

    powinniście własnie zacząć od badań, na pewno nie jest u was tak źle żeby nic z tym nie można było zrobić, w końcu już raz w ciąży byłaś.

    na Twoim miejscu najpierw zdiagnozowałabym męża bo partnerów w wielu przypadkach łatwiej i szybciej się leczy a jeśli u niego było by okej wtedy zabrałabym się za siebie.
    wiem co mówię bo też przez to przechodziłam, tylko ja nie uciekałam od swoich marzeń w jakieś złudne nadzieje....ja po prostu zadziałałam, zajęło mi to dwa lata ale teraz jestem najszczęśliwszą kobietą na ziemi i wiem że drugi raz bym zrobiła to samo..

    pamiętaj że z takim podejściem do sprawy to chyba lepiej po prostu odpuścić albo wziąć się w garść i zadziałać, nie wszędzie Bóg może pomóc, tam gdzie potrzebna medycyna trzeba z niej skorzystać no ale skąd masz to wiedzieć skoro się nawet nie przebadaliście???

    życzę Ci mądrych wyborów w życiu oraz zdrowego podejścia do tematu.

    p.s. zacznij od tego a potem zajmij się podchodami.

    kapturnica, Neyla, momo1009, Ivonne, miszkaaa lubią tę wiadomość

    qdkkqps699ih7zxn.png
    3i49io4plnxypnm1.png
    I JESZCZE JEST MAJA Z 2008 ROKU:)
  • WielkieMarzenie Debiutantka
    Postów: 10 4

    Wysłany: 24 listopada 2014, 16:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki za postawienie do pionu - daje mi to faktycznie sporo do myślenia.

    Robotka1 lubi tę wiadomość

    ann
  • dancerina Ekspertka
    Postów: 195 61

    Wysłany: 27 listopada 2014, 15:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mój jak mu mowie ze mam owu to ucieka ....robie foha i skutkuje hahaha i tak zawsze

    2x1nxuun3b4lqpi4.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 listopada 2014, 10:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    haaaa ja mojemu wczoraj list napisałam ale jakoś do niego chyba nie dotarło :-( faceci są inni :-0

  • dancerina Ekspertka
    Postów: 195 61

    Wysłany: 28 listopada 2014, 23:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mój już ma dosyć sexu haha i wtedy ja mu liczę na wykresie ile się kochaliśmy i on wtedy ..."tak mało " ? Ja na to żejsk się staramy musimy nadgonić innych ...to skuykuje

    2x1nxuun3b4lqpi4.png
  • dancerina Ekspertka
    Postów: 195 61

    Wysłany: 28 listopada 2014, 23:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mój już ma dosyć sexu haha i wtedy ja mu liczę na wykresie ile się kochaliśmy i on wtedy ..."tak mało " ? Ja na to że tak się staramy musimy nadgonić innych ...to skutkuje

    2x1nxuun3b4lqpi4.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 30 listopada 2014, 22:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    dziewczyny łatwo powiedzieć " twój musi zrobić badania..... Jeśli facet jest mega wrażliwcem tak jak mój mąż to postawcie się na jego miejscu, że musi sobie za przeproszeniem zwalić konia w jakiejś dziwnej kanciapce ;) do jakiegoś parszywego kubeczka i skupić się na tym, gdy za drzwiami chodzi wiara i Ty stoisz z zegarkiem w ręku bo jak najszybciej trzeba dostarczyć nasienie do laboratorium. Mój choć to sam zaproponował (chwała mu za to) dla niego to bylo bardzo stresujące przeżycie. kilka dni potem ogóle mu nie mógł serduchować..

  • Marribell Autorytet
    Postów: 569 819

    Wysłany: 8 grudnia 2014, 10:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, faceci niestety nie chcą przyjąć do wiadomości, że problem może leżeć po ich stronie. Gdy my mierzymy temperaturę, badamy się i bierzemy jakieś tabsy to im się wydaje, że z nami, kobietami wszystko ok a, że to oni zawodzą. Nic tak nie godzi w dumę męską jak to, że mogą nie być w stanie spłodzić potomka. Nie dziwię się, że w tym amoku starań faceci się gubią... My kobiety podchodzimy bardziej emocjonalnie do wszystkiego, żalimy się koleżankom, że nie ma owulacji, że @...facet innemu facetowi nie powie, że ma słabe nasienie bo to przyznanie się do niemocy i słabości. Musimy wzmacniać w nich wiarę w siebie i pewność w to, że są męscy. Wydaje mi się, że faceci boją się, że my kobiety w takich przypadkach potrzebujemy od nich jednego plemnika a potem o serduszkowaniu będą mogli zapomnieć..bo my osiągniemy cel, potem dziecko itp facet pójdzie w odstawkę...aż w końcu zachce nam się drugiego bejbi.

    Fatim lubi tę wiadomość

    DAWID 03.09.2015 Nasz Cud
    ZUZIA 12 tydz [*] 13.08.2016 Nasz Aniołek
    BĄBELEK termin 11.10.2017 :-) rośniemy
    Pessar w 27 tc- wytrzymaj
  • Marribell Autorytet
    Postów: 569 819

    Wysłany: 8 grudnia 2014, 10:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Faceci potrzebują stałej adoracji i potwierdzania tego jacy są męscy...nie wiem czy miło im będzie jak oddadzą swój cenny materiał, potem jakiś facet im powie, że są do niczego i biologicznie są słabym ogniwem...Oni niestety mają tak zakodowane, więc trzeba obchodzić się z nimi jak z jajkiem :) tak aby nie urazić ich dumy :)

    DAWID 03.09.2015 Nasz Cud
    ZUZIA 12 tydz [*] 13.08.2016 Nasz Aniołek
    BĄBELEK termin 11.10.2017 :-) rośniemy
    Pessar w 27 tc- wytrzymaj
  • natalica06 Autorytet
    Postów: 1445 504

    Wysłany: 8 grudnia 2014, 10:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    może masz trochę racji, ale świadomość tego, o co się starasz i świadomość, że złe wyniki nie są zawsze wyrokiem braku dziecka, a także świadomość, że to jest badanie świadczy o dojrzałości takiego faceta. Jeśli mężczyzna nie dojrzał do tego, aby to wiedzieć, nie dojrzał, aby mimo wstydu to zrobić to chyba nie powinien jednak jeszcze mieć dziecka, bo do tego nie dorósł. Im jest ciężko oddać raz nasienie, a nam to jest tak łatwo rozkładać przed kimś nogi 10 razy w miesiącu? Powyższa teoria jest chyba trochę zbyt troskliwa, facet to nie jest dziecko, tylko dorosły człowiek i uważam, że tak się powinno go traktować. Inna sprawa, że kobiety często zamiast z nim normalnie porozmawiać to robią jakieś dziwne podchody.

    kapturnica, Ivonne, AneTka87 lubią tę wiadomość

    201602111680.png
  • Marribell Autorytet
    Postów: 569 819

    Wysłany: 8 grudnia 2014, 10:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    tak ale większość kobiet chce dziecka nie patrząc na to, czy ich facet jest na to gotowy (wiem, że z nimi trudno się rozmawia). Wiadomo, że kobiety szybciej dojrzewają do tej decyzji. Czasami gdy ktoś mówi, że facet rozwija się do 5 r.ż a potem tylko rośnie to ma trochę racji. Napisałam ową teorię w oparciu o podejście psychologiczne...Faceci panicznie się boją (nie wszyscy-nie generalizuję) najpierw podjęcia decyzji o wspólnym życiu (ślubie), potem o posiadaniu dzieci. Mojemu mężowi zewsząd koledzy tłuką, najpierw, że żona jest be, że po ślubie wszystko jest do d.., że jak będą dzieci to może zapomnieć o szalonych, nieprzewidywalnych wyjazdach i przyjemnościach...że będzie musiał sprzedać swoje ulubione sportowe auto i kupić rodzinnego wana... ja mam na szczęście męża, który jest tradycjonalistą i marzy o dzieciach, dużej rodzinie, drzewie i psie ale jestem pewna, że gdybym mu narzucała przez dłuższy czas, kiedy mamy się kochać, nie mógłby mnie zdobyć a gdy jest zmęczony i nie ma ochoty (bo ma nerwową pracę),ja bym mu robiła ciche dni to nie czułby się komfortowo i na bank by uciekał. Co do dziwnych podchodów to masz rację- my kobiety myślimy, że facet się domyśli o co nam chodzi a po prostu trzeba prosto z mostu.

    DAWID 03.09.2015 Nasz Cud
    ZUZIA 12 tydz [*] 13.08.2016 Nasz Aniołek
    BĄBELEK termin 11.10.2017 :-) rośniemy
    Pessar w 27 tc- wytrzymaj
  • Marribell Autorytet
    Postów: 569 819

    Wysłany: 8 grudnia 2014, 10:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A żeby mieć pewność, że mąż/facet w oparciu o to, co dałaś za przykład pisząc "że my musimy 10x rozkładać nogi.." też się poświęci to musi być poparte bardzo silną więzią w związku. Obecnie u większości par jest zaburzenie w komunikacji- nie potrafią rozmawiać, słuchać się nawzajem i mówić o swoich potrzebach (emocjonalnych). Robią ciche dni i kobieta jest coraz bardziej zirytowana, a facet myśli, że kobieta ma @ albo jest przed i ma wahania nastroju. Nie chce się wymądrzać ale od wielu lat analizuję zachowania facetów i widzę jak oni działają..sama uważam się za feministkę :) ale staram się ich zrozumieć, choć czasem to bardzo trudne..

    DAWID 03.09.2015 Nasz Cud
    ZUZIA 12 tydz [*] 13.08.2016 Nasz Aniołek
    BĄBELEK termin 11.10.2017 :-) rośniemy
    Pessar w 27 tc- wytrzymaj
  • natalica06 Autorytet
    Postów: 1445 504

    Wysłany: 8 grudnia 2014, 14:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hmmm tylko Ty piszesz, że to poświęcenie, a ja nie uważam, że to poświęcenie, to po prostu badanie jak i inne nieprzyjemne badania i nie wyobrażam sobie żebym miała w jakikolwiek sposób mobilizować męża najpierw do ślubu, potem do starań o dziecko, każdy ma swój czas i wg mnie należy to uszanować, a jeśli któraś musi go do czegoś mobilizować to może nie ten czas, albo nie ta osoba, a nie przyczyna złożenia bycia facetem. Ja na początku ani nie chciałam ślubu, ani dzieci, a jak widać dorosłam i do jednego i do drugiego, a poza tym spotkałam właściwą osobę. Chociaż czasem słyszę, że koledzy mówią w żartach, że oni to by nie chcieli mieć żony - żaden z kolegów mojego męża jej nie miał jak braliśmy ślub, teraz jeden ma już żonę, to on im zawsze odpowiada, że on by nie chciał wrócić do domu, w którym nie czeka na niego żona. A żeby nie było mój mąż wcale nie jest ideałem, jest leniem śmierdzącym i nie chce sprzątać :)Wydaje mi się, że to jest kwestia dojrzałości, poza tym mój mąż powiedział swoim kolegom, że mamy problem i że z nim może być coś nie tak, więc to co piszesz to wg mnie tylko i wyłącznie stereotyp, a nie psychoanaliza.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 grudnia 2014, 14:52

    kapturnica lubi tę wiadomość

    201602111680.png
  • Neyla Autorytet
    Postów: 656 1876

    Wysłany: 8 grudnia 2014, 19:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A mój nie miał problemów z badaniem nasienia...oczywiście nie obeszło się bez mojej ustnej pomocy ;) Potem jak głupia jechałam przez całe miasto z chłopakami w pojemniku, schowanymi w moje małe gacie, żeby im było ciepło :P Badania wyszły bardzo dobre, więc problem ze strony męża został wykluczony.

    miszkaaa lubi tę wiadomość

    62b3591443.png
    8p3oyx8df4ipmqn6.png
  • julka_kulka Ekspertka
    Postów: 490 173

    Wysłany: 10 grudnia 2014, 23:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja od kilku miesięcy próbuje mojego M. namówić na badanie, ale on jest przekonany, że z nasieniem wszystko ok, bo już mamy jedno dziecko. Nie dociera do niego, że parametry nasienia się zmieniają, pogarszają itd.

    km5sgu9r4z5eztia.png

    Czekamy na Ciebie <3
1 2
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Inseminacja (IUI) koszt i wskazania. Jaka jest skuteczność inseminacji?

Inseminacja domaciczna jest zabiegiem mającym na celu, ułatwienie zapłodnienia, poprzez skrócenie drogi, jaką mają do pokonania plemniki do komórki jajowej. Czy warto ją wykonać, jaki jest koszt i przy jakich schorzeniach odnotowuje się najlepsze rezultaty? Przeczytaj również jakie badania należy wykonać przed inseminacją i jak się do niej przygotować. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak zajść w ciążę? 4 składniki na poprawę płodności, które znajdziesz w koktajlach.

Jak zajść w ciążę? Jak w naturalny, łatwy, a przy tym smaczny sposób możesz poprawić swoją płodność? Wystarczy, że każdego dnia będziesz przygotowywać super-odżywczy koktajl płodności. Jakie dobroczynne składniki możesz znaleźć w naszych przepisach? Jaką rolę odgrywają one w kontekście płodności? Oto 4 najważniejsze składniki na poprawę płodności, które znajdziesz w smoothies! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Koronawirus a starania o dziecko i ciąża

Czy kobiety w ciąży mają większe ryzyko zarażenia się koronawirusem? Czy są w grupie ryzyka? Z jakim zagrożeniem wiąże się dla matki i dla rozwijającego się dziecka, zakażenie koronawirusem? Czy matka może przekazać swojemu nienarodzonemu dziecku wirusa? Czy dziecko może być zagrożone wadami rozwojowymi?

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego