Idzie jesień 🍂, zimno, plucha, w lipcu będę mieć malucha! 🤱
-
WIADOMOŚĆ
-
Pół dnia dziś się kiepsko czułam 🙄. Przeżyłam pierwszą połowę dnia na biszkoptach, chciałam zjeść na śniadanie jajecznicę to miałam na nią odruch wymiotny 🤢 Na szczęście popołudniu już poczułam się lepiej, pewnie leki zaczęły ze mnie schodzić, lub to przez gastro.6 miesięcy starań o 🩷
Córka z 2023: Wielowadzie. ( Rozwija się jak zdrowe dziecko)
W trakcie badań genetycznych.
Nic nie wyszło.
Kwiecień 2024 Starania o rodzeństwo 🤱
Czerwiec 2024 ciąża biochemiczna
AMH 3,95
Hormony ✅
Nasienie ✅
Owulację ✅
Drożność ✅
Mała nisza w bliźnie po CC- podobno bez znaczenia
Histeroskopia- przewlekłe ostre zapalenie endometrium
Biopsja kontrolna- ✅
Endometrioza głęboko naciekająca, zrost jajnika lewego z macicą.
Translokacja chromosomu 11 i 22
Stymulacja Aromkiem od czerwca 2026
Od Marca 2025 pod opieką poradni leczenia Niepłodności w Instytucie Zdrowia Kobiet w Warszawie.
Od listopada 2025 pod opieką poradni leczenia niepłodności na Starynkiewicza. -
Do teraz nie ma wyniku...
Zrobiłam 2 testy. Są białe jak śnieg. Jestem rozwalona.09.2024 IUI ❌️ (nasienie dawcy)
10.2024 IUI ❌️
11.2024 IUI cykl stymulowany❌️
12.2024 IUI cykl stymulowany 🙏🌟
01.2025 - jest jedno ❤️ i jedno puste jajo...
09.2025 👶

06.2026 - ruszamy po rodzeństwo!
06.2026 - cykl-niespodzianka: brak owulacji mimo stymulacji...
07.2026 - owulacja na wakacjach w 30 dc😅
08.2026 - IUI nr 5 - cb💔
10.2026 - IUI nr 6 ❌️ -
Lua - 🥺🥺 przykro mi. Ściskam Cię mocno 🫂starania od 01.2023 - 👩32l, 🧔32l. - translokacja zrównoważona 11%
08.2023 👼CP - wycięty prawy jajowód
3 x IUI - 2025r. ❌
I IMSI, II IMSI -> 0❄️
III IMSI -❄️3.1.1. - cb💔 I❄️ 3.1.2. - cb 💔
IV IMSI - 4MII -> ❄️4.1.1.❄️4.1.1.❄️4.1.2.❄️3.1.2. 🥹
22.10.2026 - transfer 4.1.1.🙏🍍🍀 -
Lua jejku 🥺 przytulam 🫂🫂🫂starania 09.2023 | 🩺 leczenie 01.2025
🧬 PCOS | endometrioza | adenomioza
🩸 KIR 2DS2+, 2DS4+ | NK ↑
🧪 ANA 1:80 | dsDNA+
👨 czynnik męski ✔️
𝟮𝟬𝟮𝟲
|CS| 23 🥚 → 20 MII → 12 zapł. → 9 ❄️
Diphereline x2
FET 14.10
5dpt ⏸️ → 6dpt 25,30 → 8dpt 100 🥹 -
Beta 0,7.
Nie mam siły na to wszystko, co trzeba teraz dalej...09.2024 IUI ❌️ (nasienie dawcy)
10.2024 IUI ❌️
11.2024 IUI cykl stymulowany❌️
12.2024 IUI cykl stymulowany 🙏🌟
01.2025 - jest jedno ❤️ i jedno puste jajo...
09.2025 👶

06.2026 - ruszamy po rodzeństwo!
06.2026 - cykl-niespodzianka: brak owulacji mimo stymulacji...
07.2026 - owulacja na wakacjach w 30 dc😅
08.2026 - IUI nr 5 - cb💔
10.2026 - IUI nr 6 ❌️ -
Lua ogromnie mi przykro 😢 i przytulam cię mocno 🫂 nie myśl teraz co dalej. Daj sobie czas na żałobę…Starania od 05.2024
👫28
- IVF ➡️2027
- Laparoskopowe usunięcie ognisk endometriozy II/III st. 1.04
- Histeroskopia ✅
- Hycosy ✅ lipiodol ✅
- adenomioza
ANA1 miano 1:80 ANA2,3,4 ujemne
AMH 1,45; FSH 10,8
TSH ✅ euthyrox
KIR 2DS2, 2DS3 obecne | Accofil
Białka C i S, Antytrombina III ✅
On : lekkie IO, Morfologia 10% -->6%”—> 2% ❗️HBA 80%, DFI 16%, ruch, koncentracja ✅
czasem weźmie jakieś suple
PrenaCare, ubiqinol, prenacaps ovi, magnez , tran, Cyklogest, Dosinex, laktoferyna, ADEK, maślan sodu, probiotyki, kurkumina, ataksantyna, -
Lua - przykro mi 💔 siły jeszcze przyjdą, zobaczysz.👩❤️👨 31&38 l. 22 cs
💃 AMH - 1,72, przewlekłe zapalenie endometrium w histeroskopii, dyskretna adenomioza
👦 morfologia 0-2%, hipogonadyzm - wyrównany
I IVF
10 pęcherzyków - 5 kumulusów - 3 MII - 3 zarodki - 3 blastocysty 🐣
3 transfery - 2x beta ujemna❌ , 1x ciąża biochemiczna.
II IVF
13 pęcherzyków - 10 kumulusów - 5 MII - 2 zygoty w 1 dobie - 1 morula w 5 dobie - transfer świeży ❌
zmiana kliniki
histeroskopia diagnostyczna⏳ listopad?
nikt prawie nie wie, dokąd go zaprowadzi droga, póki nie stanie u celu -
Aurora13 wrote:Kropeczka na miejscu, jedziemy na 🍟
🥰 lubię dni transferów, poza ostatnim, gdzie mieliśmy słabe rokowania, to były dni z pełnią nadziei i fajnym jedzonkiem. Trzymam kciuki za Ciebie.👩❤️👨 31&38 l. 22 cs
💃 AMH - 1,72, przewlekłe zapalenie endometrium w histeroskopii, dyskretna adenomioza
👦 morfologia 0-2%, hipogonadyzm - wyrównany
I IVF
10 pęcherzyków - 5 kumulusów - 3 MII - 3 zarodki - 3 blastocysty 🐣
3 transfery - 2x beta ujemna❌ , 1x ciąża biochemiczna.
II IVF
13 pęcherzyków - 10 kumulusów - 5 MII - 2 zygoty w 1 dobie - 1 morula w 5 dobie - transfer świeży ❌
zmiana kliniki
histeroskopia diagnostyczna⏳ listopad?
nikt prawie nie wie, dokąd go zaprowadzi droga, póki nie stanie u celu -
Aurora, czekam (nie mniej niecierpliwie jak ty) na pierwszy test/bete. 🤞🍀
Lua, przykro mi. Zwlaszcza, ze ta IUI wydawała sie byc TA, ktora przyniesie efekty 🥺 mocno przytulam 🫂
Imazolka, piękna beta! Gratulacje 😍
Morgo, dziękuję Ci za te slowa ❤️ ale taki ze mnie typ człowieka, se jesli juz sie zobowiązałam to dotrwam do konca. 😘
Zwlaszcza, ze liczę na mozliwosc i pozwolenie wpisania sobie tych paru listków ❤️Hashimoto + GB.
Trombofilia (PAI-1 4G homo, czynnik II protrombiny hetero, obnizone bialko S).
Nadciśnienie, arytmia, hipoglikemia reaktywna.
Atrofia endometrium.
_______________________________________________
Po ponad 2 latach starań:
Moja mała wojowniczka 💜
22.02.2022 (36+2)
_______________________________________________
Druga dzielna dziewczynka ❤️
29.11.2023 (38+4)
_______________________________________________
Nasz aniołeczek 👼
20.07.2024 💔 (18+1) -
Lua, tak jeszcze mysle.. 12dpo, beta 0,7.. ja bym powtórzyła. Nie sadze, zeby to byla pozostałość po ovi (no chyba, ze tak dlugo utrzymuje Ci sie we krwi). U mnie ovi dlugo wychodzi w sikancach, ale w krwi nigdy tak dlugo.Hashimoto + GB.
Trombofilia (PAI-1 4G homo, czynnik II protrombiny hetero, obnizone bialko S).
Nadciśnienie, arytmia, hipoglikemia reaktywna.
Atrofia endometrium.
_______________________________________________
Po ponad 2 latach starań:
Moja mała wojowniczka 💜
22.02.2022 (36+2)
_______________________________________________
Druga dzielna dziewczynka ❤️
29.11.2023 (38+4)
_______________________________________________
Nasz aniołeczek 👼
20.07.2024 💔 (18+1) -
Księgowa, ostatnio było 4,5 12 dpo... jeśli to wciąż pozostałość po czymś, to obawiam się, że raczej historia mogła być podobna, ale jest to niesprawdzalne...Księgowa wrote:Lua, tak jeszcze mysle.. 12dpo, beta 0,7.. ja bym powtórzyła. Nie sadze, zeby to byla pozostałość po ovi (no chyba, ze tak dlugo utrzymuje Ci sie we krwi). U mnie ovi dlugo wychodzi w sikancach, ale w krwi nigdy tak dlugo.
Tak bardzo nienawidzę budzić się w nocy, nie móc spać i być kulką rozpaczy. Nie mam siły. Trzeba coś organizować dalej, ja nie wiem co. Nie ma już nasienia, trzeba domówić, nie wiem ile i jakich tych słomek domawiać, nie wiem, czy jest szansa, żeby doszły na następną owu, a nie chcę brać lametty bez sensu... myślę, czy może jeszcze powinnam coś zbadać... Wiem, że wszystko wciąż mieści się w "statystyce", ale inaczej się na to patrzy, gdy każda próba kosztuje kilka tysięcy, a u nas jest dosyć cienko z kasą... Mam na to też tyle złości. Mój mąż po weselu wspominał coś, że może kredyt, że dołoży nam państwo w programie Rodzinny kredyt mieszkaniowy (nie mamy na zwykły wklad własny oczywiscie), a ja tylko kiwałam głową i czułam, że nie możemy uważać, że mamy jakiekolwiek pieniądze, bo to wszystko się może rozpierzchnąć na kilku podejściach... I miałam niestety rację. To też jest tak frustrujące. Czuję, jak zaciska mi się pętla wokół szyi.
Robić jakieś badania za kolejne wielkie pieniądze? Jakie? Ile to będzie trwało? W którą stronę szukać? Czy próbować dalej, licząc, że uda się za którymś razem po prostu...
Dobiło mnie to, że nie pomógł idealny timing. Wcześniej sobie tłumaczyłam, że 3 pierwsze IUI były nieudane, bo timing był zbyt "na oko"... no i był inny dawca. A teraz...
Wczoraj sobie wypisałam jakieś możliwe badania, nie wiem, może Wam tu je wypiszę i coś poradzicie... no i bardzo intensywnie myślę jednak o sertralinie, ale mam oczywiście teraz rozkminę, czy jeśli np. wrócił mi jakiś problem z jelitami jak SIBO, to czy SSRI bardziej nie zaburzy mikrobioty...
Najgorsze jest to, że właśnie muszę od razu podjąć jakieś działania, decyzje co robimy dalej, kolejny cykl nie zaczeka, a ja nie mam siły. Patrzę na te opakowania supli i mam już dosyć. Czuję, że to wszystko, co rzekomo ma mnie wspierać, staje się narzędziem opresji... a moje ciało jest tylko przedmiotem kolejnych badań i procedur... dochodzi jeszcze taka kwestia, że ja bardzo nie chciałam wracać do pracy i wysyłać synka do żłobka, miałam wielką nadzieję, że uda się to "płynnie" wszystko zrobić... jestem teraz na zwolnieniu od psychiatry, ale to ma też ograniczony czas i czuję, że to kolejny kawałek dodający presji...
Nie wiem, co dalej, nie mam pojęcia, a coś muszę zdecydować...😔09.2024 IUI ❌️ (nasienie dawcy)
10.2024 IUI ❌️
11.2024 IUI cykl stymulowany❌️
12.2024 IUI cykl stymulowany 🙏🌟
01.2025 - jest jedno ❤️ i jedno puste jajo...
09.2025 👶

06.2026 - ruszamy po rodzeństwo!
06.2026 - cykl-niespodzianka: brak owulacji mimo stymulacji...
07.2026 - owulacja na wakacjach w 30 dc😅
08.2026 - IUI nr 5 - cb💔
10.2026 - IUI nr 6 ❌️ -
Lua, ja bym poszła w stronę histeroskopii żeby sprawdzić czy nie ma jakiś mechanicznych przeszkód. Może drożność, choć tu mam mieszane uczucia bo rok temu rodziłaś ale no kto wie czy tam się coś nie zapchalo. No i przy pierwszym dziecku udało wam się przy 4 podejściu, iui to nie jest 100% skuteczności, pewnie poprostu trzeba próbować 🤷
Przykro mi...4,5 roku starań
Endometrioza II/III st, adenomioza, PCOS
🔹06.21 1 ICSI - ❄️❄️❄️❄️ 1cb ❌
🔹02.2023 2 ICSI - ❄️❄️❄️❄️❄️❄️
_____________________________
🔹31.03.23 FET 4.2.1 cykl n.
4dpt ⏸️, 5dpt -9,3 👣,6dpt - 24,7👣, 8dpt - 101,4👣, 11dpt - 390,3👣, 12dpt 530👣, 13dpt 770👣, 17dpt 3566🍀🙏
🔹27.04 27dpt. Szok! Mamy dwa serduszka. 0,64cm♥️ 0,63cm♥️
🔸 28.05-4.06 3 krwotoki
🔹 14+4tc - 103g 👶 i 104g 👶
SANCO zdrowe chłopaki 💙💙
🔹19+2 - 261g i 309g 👶👶
🔹 27+2 - 1113g🐸 i 1122g🐸
🔹29+2 - 1318g🦔 i 1365g 🦔
🔹34+2 - 2460g🌞 i 2363g🌞
Witaj świecie! ✋
PROM 34+5/6
10.11.23 Leoś 2490g 💙, Filipuś 2120g💙

-
Lua przykro mi że tak się czujesz 😕 a może ivf z programu ? Tu by wam odszedł aspekt finansowy chociaż, no i większe szanse na powodzenie.
No i na pewno ci to będzie łatwiej przetrwać z sertraliną. Być może porządna obstawa probiotykowa i dieta bogata w prebiotyki da radę?
Co do badań to już tyle zbadałaś a jak nie masz wskazań to jest to szukanie i wydawanie pieniędzy po omacku.
Myślę też że każda dobrze zna ten moment kiedy patrzy na suple z nienawiścią i aż stają w gardle jak się je łyka… możesz sobie zrobić przerwę od nich ale pytanie czy wtedy nie będziesz sobie wyrzucać że ich nie brałaś..
Morgo, Insane lubią tę wiadomość
Starania od 05.2024
👫28
- IVF ➡️2027
- Laparoskopowe usunięcie ognisk endometriozy II/III st. 1.04
- Histeroskopia ✅
- Hycosy ✅ lipiodol ✅
- adenomioza
ANA1 miano 1:80 ANA2,3,4 ujemne
AMH 1,45; FSH 10,8
TSH ✅ euthyrox
KIR 2DS2, 2DS3 obecne | Accofil
Białka C i S, Antytrombina III ✅
On : lekkie IO, Morfologia 10% -->6%”—> 2% ❗️HBA 80%, DFI 16%, ruch, koncentracja ✅
czasem weźmie jakieś suple
PrenaCare, ubiqinol, prenacaps ovi, magnez , tran, Cyklogest, Dosinex, laktoferyna, ADEK, maślan sodu, probiotyki, kurkumina, ataksantyna, -
Zielone.Słońce, też myślałam o histero. Albo o powtórce sono. W tym cyklu miałam 2 pęcherzyki z lewego jajnika. Sono miałam 2 lata temu, przed ciążą. Popatrzyłam w opis i tam jest napisane, że w lewym jajowodzie kontrast uwidocznił się później. Wtedy w udanym cyklu były 2 pęcherzyki z 2 jajników i ciążą początkowo bliźniacza, więc musiało być drożne... ale może on się jakoś znowu przytkał po ciąży? Nie znam się aż tak na tym, co ten opis mógł znaczyć. Inna rzecz, która mnie zastanawia, to że te moje owulacje szczególnie na lametcie to jest wiele godzin bólu. Może to nie jest normalne?Zielone.Słońce wrote:Lua, ja bym poszła w stronę histeroskopii żeby sprawdzić czy nie ma jakiś mechanicznych przeszkód. Może drożność, choć tu mam mieszane uczucia bo rok temu rodziłaś ale no kto wie czy tam się coś nie zapchalo. No i przy pierwszym dziecku udało wam się przy 4 podejściu, iui to nie jest 100% skuteczności, pewnie poprostu trzeba próbować 🤷
Przykro mi...
Lisiku kochany, z sibo jest taki kłopot, że probiotyki szkodzą zamiast pomagać... już to raz leczyłam i było to bardzo skomplikowane. To też mnie odstrasza od tego, że wiem, że teoretycznie to jest wiele miesięcy ciężkiej pracy... ale w ostatnim cyklu to w ogóle jakby żołądek nawalał bardziej. No ale lametta, potem progesteron i mnostwo, mnostwo stresu i zaciśnięcia...
Mąż mi wczoraj powiedział, że z synkiem potrzebują MNIE, a im znikam...😔09.2024 IUI ❌️ (nasienie dawcy)
10.2024 IUI ❌️
11.2024 IUI cykl stymulowany❌️
12.2024 IUI cykl stymulowany 🙏🌟
01.2025 - jest jedno ❤️ i jedno puste jajo...
09.2025 👶

06.2026 - ruszamy po rodzeństwo!
06.2026 - cykl-niespodzianka: brak owulacji mimo stymulacji...
07.2026 - owulacja na wakacjach w 30 dc😅
08.2026 - IUI nr 5 - cb💔
10.2026 - IUI nr 6 ❌️ -
Lua - też pomyślałam o tym co Lisik. Skoro korzystanie z dawcy, to miałabyś 4 podejścia na swoich komórkach i z dawcą.
Z pieniążkami miałam dokładnie to samo kiedy zaczęliśmy leczenie przez IUI, bo bez tego nie chcieli nas zakwalifikować. Badania, procedura, leki, wszystko bardzo nas osłabiło finansowo, nawet zaczęłam się zastanawiać czy będziemy mieli jak utrzymać dziecko przez to że tyle wydaliśmy na samą walkę o rodzicielstwo. No i to, że nie udało się zajść ani razu przez rok. Drożność niby wykazała że jedyny jajowód lewy jest drożny, ale to że przedostał się kontrast to jedno, a może jest jakiś pomarszczony czy coś i nie ma opcji na spotkanie jajeczka i nasienia. Przy programie będziecie mieli conajmniej dwie próby zanim Wam zaleca takie drogie badania, więc też będzie czas na lekkie odłożenie pieniążków dla psychicznego spokoju. Sama histeroskopie też byś mogła mieć na fundusz ze skierowaniem, moja pani doktor nam załatwiała , dopłacaliśmy tylko za biopsję. Leki już teraz są dużo tańsze niż były, większość weszła do refundacji, przy ostatniej procedurze zapłaciliśmy tylko 300 zł do kupy za lekarstwa a nie tak jak wcześniej ponad tysiąc. A ja miałam duże dawki i dwa leki do stymulacji.
Rozumiem twoje emocje, ja po pierwszych dwóch stymulacjach poszłam do psychiatry, bo mój mąż też powiedział mi, że widzi że się dzieją że mam złe rzeczy. Może to marne pocieszenie, ale jesteśmy tu i jak nikt rozumiemy. W dodatku poniekąd część z nas już daje nam też nadzieję, że prędzej czy później coś się może zmieni. Ściskam Cię mocno w tym trudnym czasie 🫂🫂
Morgo lubi tę wiadomość
starania od 01.2023 - 👩32l, 🧔32l. - translokacja zrównoważona 11%
08.2023 👼CP - wycięty prawy jajowód
3 x IUI - 2025r. ❌
I IMSI, II IMSI -> 0❄️
III IMSI -❄️3.1.1. - cb💔 I❄️ 3.1.2. - cb 💔
IV IMSI - 4MII -> ❄️4.1.1.❄️4.1.1.❄️4.1.2.❄️3.1.2. 🥹
22.10.2026 - transfer 4.1.1.🙏🍍🍀 -
Morgo - tak dni transferów są wyjątkowe. Wczoraj bardzo się rozczuliłam, bo moje koleżanki z pracy wysłały mi wieczorem zdjęcia jak zajadają frytki. To było bardzo kochane z ich strony.
Imazolka, Morgo, aszin, Księgowa lubią tę wiadomość
starania od 01.2023 - 👩32l, 🧔32l. - translokacja zrównoważona 11%
08.2023 👼CP - wycięty prawy jajowód
3 x IUI - 2025r. ❌
I IMSI, II IMSI -> 0❄️
III IMSI -❄️3.1.1. - cb💔 I❄️ 3.1.2. - cb 💔
IV IMSI - 4MII -> ❄️4.1.1.❄️4.1.1.❄️4.1.2.❄️3.1.2. 🥹
22.10.2026 - transfer 4.1.1.🙏🍍🍀 -
Lua - dużo już zostało powiedziane. Jako że sama jestem na sertralinie i w wieloletniej psychoterapii to będę polecać te drogi gdy jest taka potrzeba. Obniżenie lęku czy leczenie przeciwdepresyjne polepszają wyniki leczenia niepłodności. Przewlekły stres ma wpływ na wiele rzeczy w organizmie od gospodarki hormonalnej po ukrwienie narządów. Na mikrobiotę wpływa też. Ani mi, ani mężowi leki nie pogorszyły stanu jelit.
I znam bardzo dobre te momenty gdy nie da się spać. Ja zamykałam się w łazience i płakałam, chciało mi się wyć, miałam poczucie że nikt ani nic nie jest w stanie mnie pocieszyć. Z każdym dniem było coraz mniej emocji, pojawiał się pęd do działania, do pójścia w kolejne badania, kolejny transfer - to też taki mechanizm obronny przed bezradnością. Potem siły opadały i dopiero zaczynało się opracowanie tego, co się stało. Wracała racjonalność.👩❤️👨 31&38 l. 22 cs
💃 AMH - 1,72, przewlekłe zapalenie endometrium w histeroskopii, dyskretna adenomioza
👦 morfologia 0-2%, hipogonadyzm - wyrównany
I IVF
10 pęcherzyków - 5 kumulusów - 3 MII - 3 zarodki - 3 blastocysty 🐣
3 transfery - 2x beta ujemna❌ , 1x ciąża biochemiczna.
II IVF
13 pęcherzyków - 10 kumulusów - 5 MII - 2 zygoty w 1 dobie - 1 morula w 5 dobie - transfer świeży ❌
zmiana kliniki
histeroskopia diagnostyczna⏳ listopad?
nikt prawie nie wie, dokąd go zaprowadzi droga, póki nie stanie u celu -
Morgo, ja też jestem ósmy rok w terapii. Mam sporo do przepracowania niestety, zbyt dużo się zdarzyło w moim życiu. Zdaję sobie sprawę, że czasem leki nawet mogą przynieść ulgę w takich dolegliwościach jelitowych, bo po prostu zmniejszają napięcie... no ale mi na sertralinie znowu wywala mocniej objawy tężyczki utajonej. Potem już sama nie wiem, co jest skutkiem, co przyczyną... a lekarze wzruszają ramionami, gdy mówię o moich dolegliwościach.Morgo wrote:Lua - dużo już zostało powiedziane. Jako że sama jestem na sertralinie i w wieloletniej psychoterapii to będę polecać te drogi gdy jest taka potrzeba. Obniżenie lęku czy leczenie przeciwdepresyjne polepszają wyniki leczenia niepłodności. Przewlekły stres ma wpływ na wiele rzeczy w organizmie od gospodarki hormonalnej po ukrwienie narządów. Na mikrobiotę wpływa też. Ani mi, ani mężowi leki nie pogorszyły stanu jelit.
I znam bardzo dobre te momenty gdy nie da się spać. Ja zamykałam się w łazience i płakałam, chciało mi się wyć, miałam poczucie że nikt ani nic nie jest w stanie mnie pocieszyć. Z każdym dniem było coraz mniej emocji, pojawiał się pęd do działania, do pójścia w kolejne badania, kolejny transfer - to też taki mechanizm obronny przed bezradnością. Potem siły opadały i dopiero zaczynało się opracowanie tego, co się stało. Wracała racjonalność.
Zadzwoniłam do kliniki, umówiłam się na poniedziałek do Doktor. Muszę z nią przegadać co dalej. Umawiam się też z dietetyczką, bo niestety, ale może tak być, że ona patrzy szerzej... jednocześnie nie mam sił i zbieram się do walki... no ale właśnie, walki...
Czy ja chcę ciągle walczyć? Mąż mi mówi, że naszym priorytetem powinien być teraz mój dobrostan psychiczny. Dał mi wczoraj karteczki i kazał powypisywać różne rzeczy, które mogłabym zrobić dla siebie w różnych dziedzinach. Oczywiście wypisałam głównie pomysły na nowe badania. A jemu chodziło też o takie rzeczy, które by poprawiły mój stan psychiczny. Nawet nie umiem takich znaleźć.
Naprawdę nie sądziłam, że starania o kolejne dziecko będą mnie tak zajeżdżać. Mam taką osobistą też historię z dzieciństwa, że bardzo marzyłam o rodzeństwie. Wiem, że rodzice się starali o drugie dziecko i nigdy się nie pojawiło. Jako dziecko robiłam różne rzeczy, żeby się pojawiło. Z kategorii magicznych wręcz. Koronka do miłosierdzia dzień w dzień przez dwa lata. Więc jakoś mocno we mnie to pracuje... I bardzo mocno wrócił do mnie teraz utracony bliźniak z pierwszej ciąży. Taki rozpaczliwy głos jest we mnie, że powinien tu być...
Mąż mi napisał teraz z pracy, że ze wszystkim sobie poradzimy i będziemy mieć gromadkę dzieci...09.2024 IUI ❌️ (nasienie dawcy)
10.2024 IUI ❌️
11.2024 IUI cykl stymulowany❌️
12.2024 IUI cykl stymulowany 🙏🌟
01.2025 - jest jedno ❤️ i jedno puste jajo...
09.2025 👶

06.2026 - ruszamy po rodzeństwo!
06.2026 - cykl-niespodzianka: brak owulacji mimo stymulacji...
07.2026 - owulacja na wakacjach w 30 dc😅
08.2026 - IUI nr 5 - cb💔
10.2026 - IUI nr 6 ❌️ -
Lua - to pjona z długą psychoterapią, myślałam że jestem jakimś ewenementem 🤭. Ja też jestem jedynaczką. Ale moi rodzice poznali się mając 37 i 45 lat, mama zaszła w ciążę przed ślubem. Więcej dzieci mieć raczej nie chcieli... nie wiem czy by się pobrali gdyby nie ja, no nie jest to jakaś romantyczna historia. Też chciałam mieć rodzeństwo. Ale im więcej miałam lat, tym bardziej dostosowałam się do bycia jedynaczką. Mocno mi to rozwinęło introwertyzm, ciągle bawiłam się sama, bo oddawali mnie na wieś do dziadków gdzie zwykle nie było innych dzieci. Potem po 20 r.z. musiałam się socjalizować na nowo bo lgnęłam do ludzi i się ich bałam, nie umiałam się odnaleźć w grupach, byłam bardzo nieśmiała. Psychoterapia i poznanie męża - ekstrawertyka z dużą bazą znajomych zmieniły moje życie. Poruszyła mnie Twoja historia z koronką 💔.
W ciąży nie tylko sertralina jest dozwolona, ona ma najwięcej dowodós na bezpieczeństwo, ale dobry lek w ciąży to taki lek, który działa. W warszawskim Dialogu jest komórka psychiatrów zajmujących się kobietami w okresie okolociążowym jeśli byś potrzebowała mądrej konsultacji. U mnie akurat sertralina to strzał w dziesiątkę, ale jakby mi nie pasowała to wolałabym próbować z innym lekiem niż znosić działania niepożądane. Tylko trzeba znaleźć psychiatrę który nie boi się kobiet w wieku reprodukcyjnym.
W analogii do swoich doświadczeń, myślę że Ty jesteś teraz w takim stanie że to, co może Ci pomóc to jak najmniejsze angażowanie kory przedczolowej, czyli jak najmniej planowania, decyzji, czynności które wymagają zaangażowania. Zamiast tego warto nic nie robić, postawić na ruch gdy są na to siły, malować, pisać o swoich emocjach (co już robisz), czasem po prostu leżeć. Głowa wie co robić tylko potrzebuje przestrzeni by te kolejne trudne doswiadczenie opracować. Rozwiązania przyjdą do Ciebie same w pewnym momencie.👩❤️👨 31&38 l. 22 cs
💃 AMH - 1,72, przewlekłe zapalenie endometrium w histeroskopii, dyskretna adenomioza
👦 morfologia 0-2%, hipogonadyzm - wyrównany
I IVF
10 pęcherzyków - 5 kumulusów - 3 MII - 3 zarodki - 3 blastocysty 🐣
3 transfery - 2x beta ujemna❌ , 1x ciąża biochemiczna.
II IVF
13 pęcherzyków - 10 kumulusów - 5 MII - 2 zygoty w 1 dobie - 1 morula w 5 dobie - transfer świeży ❌
zmiana kliniki
histeroskopia diagnostyczna⏳ listopad?
nikt prawie nie wie, dokąd go zaprowadzi droga, póki nie stanie u celu



