Test negatywny a ciąża
-
WIADOMOŚĆ
-
Cześć, jestem tu nowa ale tyle co ja wątków już przeczytałam 🤯 każdy mój cykl jest inny. Po poronieniu(puste jajo płodowe) moje cykle stały się niebywale regularne, do czasu… dostaliśmy zielone światło zaczęliśmy się starać z mężem o dziecko. I tak trwa to już 10 miesięcy…w tym czasie kilka wizyt monitoring cyklu kontrolny progesteron wszystko super owulacja jest. Nie dawało mi to jednak spokoju że wciąż się nie udaje i wybrałam się do lekarza z dziedziny leczenia niepłodności. Nagle okazało się że hormony nie są ok a co najlepsze podejrzenie PCOS…załamka kolejne leki badania i co 6 dni spóźniony okres i testy negatywne. Nigdy nie miałam tak długiego cyklu. Czy możliwe że głowa słysząc komunikat PCOS reaguje ciałem i wszystkie objawy się wyłaniają? Potrzebuje wsparcia, czy ktoś też miał taką sytuację ? Czy jest szansa na ciążę ? Szczerze to straciłam nadzieję…
Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 czerwca 2025, 08:51
-
Truskava wrote:Cześć, jestem tu nowa ale tyle co ja wątków już przeczytałam 🤯 każdy mój cykl jest inny. Po poronieniu(puste jajo płodowe) moje cykle stały się niebywale regularne, do czasu… dostaliśmy zielone światło zaczęliśmy się starać z mężem o dziecko. I tak trwa to już 10 miesięcy…w tym czasie kilka wizyt monitoring cyklu kontrolny progesteron wszystko super owulacja jest. Nie dawało mi to jednak spokoju że wciąż się nie udaje i wybrałam się do lekarza z dziedziny leczenia niepłodności. Nagle okazało się że hormony nie są ok a co najlepsze podejrzenie PCOS…załamka kolejne leki badania i co 6 dni spóźniony okres i testy negatywne. Nigdy nie miałam tak długiego cyklu. Czy możliwe że głowa słysząc komunikat PCOS reaguje ciałem i wszystkie objawy się wyłaniają? Potrzebuje wsparcia, czy ktoś też miał taką sytuację ? Czy jest szansa na ciążę ? Szczerze to straciłam nadzieję…
Stres związany z diagnozą może powodować u Ciebie to że masz nieregularne miesiączki. Znam wiele osób z pcos które zaszły w ciążę
najważniejsze znaleźć dobrego lekarza
🙋🏻♀️94
👨🏻🦱93
13.10.2016 20:10 🤰🏻💥
SN 41+4
Alan 🩵 4100g 62cm ❤️
14.09.2024 ⏸️
02.10.2024 💔🖤
29.11.2024 ⏸️💞
13.08.2025 23:20🤰🏻💥
SN 40+4
Alicja 🩷 3710g 54cm ❤️ -
Stres na pewno nie pomaga!
Okres im bardziej czekasz tym bardziej ma to w nosie…
Ale 6 dni to powiedzmy nie jest jakoś bardzo bardzo niedobrze. A testy robiłaś?👩🏻🦱33&27👱🏻♂️
📌 IVF- ⏳️
💉6.02 start stymulacji
💉 18.02 punkcja- 28 🫧- 14 MII 🥚
💉 ☃️☃️☃️ 3.1.2 3.2.2 3.2.2
💉FET- ⏳🍀🍀🍀
🌟starania od 12.23
💉z pomocą medyczną od 02.25
❌ 8 cykli stymulowanych
👩🏻🦱 PCOS, insulinooporność, niedoczynność, długie bezowulacyjne cykle (65>), prawy jajowód niedrożny ❌
wymazy MUCH-✅ tsh- 1,7✅, biocenoza (1.26) ✅, kariotypy obojga ✅,
amh- 7,9 ❌
👱🏻♂️ cukrzyca typu I
🪱 morfologia 2% HBA- 80%, fragmentacja DNA 28% ❌,
ilość& koncentracja ✅
🎶 you can’t play on broken strings… 💔 -
Tak robiłam 2 i oba negatywne…dziś już 11 dzien opóźnienia, wczoraj skończyłam duphaston i czekamyBajka92 wrote:Stres na pewno nie pomaga!
Okres im bardziej czekasz tym bardziej ma to w nosie…
Ale 6 dni to powiedzmy nie jest jakoś bardzo bardzo niedobrze. A testy robiłaś? -
@Edita niestety spóźniające się miesiączki mogą mieć wiele różnych przyczyn, jeśli 11 dni po terminie test jest negatywny, to ciąży raczej nie ma, nawet jeśli test był o czułości 50, to już choć lekką linia powinna być widoczna, chyba że przesunęła Ci się owulka i Twój organizm robi Ci psikusa
Marta.R. lubi tę wiadomość
⏳2023
Endometrioza,PCOS
2024: 💔7tc, 2xcb
2025: 💔8 tc
✅wit B, kwas foliowy, homocysteina, TSH, wit D, ceruloplazmina, prolaktyna, estradiol, androstendion, DHEA-S
❌ferrytyna 31, testosteron wolny, niski progesteron w fazie lutealnej -
Truskava wrote:Tak robiłam 2 i oba negatywne…dziś już 11 dzien opóźnienia, wczoraj skończyłam duphaston i czekamy
Duphaston brałaś z polecenia lekarza tak długo? On z reguły wstrzymuje okres, a krwawienie przychodzi w ciągu kilku dni po odstawieniu. Mnie lekarze kazali brać do terminu miesiączki, jak beta negatywna, to odstawić.
czekamy od 07.2023
niepłodność idiopatyczna
cykli starań: 26
ciąż: 0
💃🏻32 adenomioza? endometrioza?
🕺🏻42 fDNA 23%
2026
I PROCEDURA (IVF)
03.02 → ❄️❄️
Masz władzę nad swoim umysłem, nie nad wydarzeniami. -
Cześć,
W zasadzie reaktywuję temat
Potrzebuję trochę spuścić powietrza, bo zaczynam się stresować.
Sprawa wygląda tak - @ spóźnia mi się juz 8 dni, cykl rozpoczęłam 16.01. Średnio wynosi on 30 dni z +/-1 dniem odchylenia, dosłownie jak w zegarku. No i teraz klops. Nie ma. Piersi mam ciężkie i wrażliwe, no i to by było na tyle. W 33 dc test sikany biały, w 36 dc przeszłam się na krew, zrobiłam cały panel hormonalny i betę, z czego:
- Estradiol - 342 pg/ml [norma: Prawidłowo miesiączkujące kobiety: Faza folikularna 21-251 pg/ml, Szczyt środku cyklu 38 – 649 pg/ml, Faza lutealna 21-312 pg/ml],
- FSH - 1,03 mlU/mL [normy: Prawidłowo miesiączkujące kobiety: Faza folikularna 3,03 – 8,08 mlU/mL, Szczyt w środku cyklu 2,55 – 16,69 mlU/mL, Faza lutealna 1,38 – 5,47 mlU/mL],
- TSH - 1,853 µlU/mL,
- Beta HCG - 3 mlU/mL.
Jeszcze czekam na kilka tarczycowych oznaczeń, ale na ten moment - reszta jest ok.
Czy może znacie historie czy tak nieduże odchylenia mają wpływ na opóźnienie miesiączki? Czy może jednak beta kogoś nagle zaskoczyła i jednak tak późno ukazała się ciąża?
Próbuję się trochę uspokoić, bo po prostu chciałabym wiedzieć... Typowe starania chcieliśmy z mężem dopiero rozpocząć, jak ogarnę do końca tematy stomatologiczne, no a teraz się boję, że organizm mi świruje i mogę mieć jeszcze większe problemy przy staraniach. 🙈
Generalnie - w grudniu przeszłam operację usunięcia wyrostka, ale miesiąc po operacji @ ukazała się normalnie, więc raczej bym na to nie zrzucała.
Będę wdzięczna, za chociażby "poojojanie". Przyjaciółce, której mogłabym się wygadać, @ też się spóźniła, ale już ma pozytywną odpowiedź dlaczego
więc jej męczyć swoimi obawami nie chcę. Małżon jest bardzo cierpliwy, ale chyba już mu za dużo do słuchania 
Ściskam Was mocno! -
Ja bym zrobiła ponowne oznaczenie bety (nie wiem jakie masz normy) i progesteron. On też Ci pokaże jak daleko jesteś od miesiączki jeśli beta będzie ujemna. Ja zawsze miałam normy <0.2 beta kiedy była ujemna. Jak nie będzie okresu nadal to wybrałabym się do lekarza zobaczyć co w trawie piszczy253155 wrote:Cześć,
W zasadzie reaktywuję temat
Potrzebuję trochę spuścić powietrza, bo zaczynam się stresować.
Sprawa wygląda tak - @ spóźnia mi się juz 8 dni, cykl rozpoczęłam 16.01. Średnio wynosi on 30 dni z +/-1 dniem odchylenia, dosłownie jak w zegarku. No i teraz klops. Nie ma. Piersi mam ciężkie i wrażliwe, no i to by było na tyle. W 33 dc test sikany biały, w 36 dc przeszłam się na krew, zrobiłam cały panel hormonalny i betę, z czego:
- Estradiol - 342 pg/ml [norma: Prawidłowo miesiączkujące kobiety: Faza folikularna 21-251 pg/ml, Szczyt środku cyklu 38 – 649 pg/ml, Faza lutealna 21-312 pg/ml],
- FSH - 1,03 mlU/mL [normy: Prawidłowo miesiączkujące kobiety: Faza folikularna 3,03 – 8,08 mlU/mL, Szczyt w środku cyklu 2,55 – 16,69 mlU/mL, Faza lutealna 1,38 – 5,47 mlU/mL],
- TSH - 1,853 µlU/mL,
- Beta HCG - 3 mlU/mL.
Jeszcze czekam na kilka tarczycowych oznaczeń, ale na ten moment - reszta jest ok.
Czy może znacie historie czy tak nieduże odchylenia mają wpływ na opóźnienie miesiączki? Czy może jednak beta kogoś nagle zaskoczyła i jednak tak późno ukazała się ciąża?
Próbuję się trochę uspokoić, bo po prostu chciałabym wiedzieć... Typowe starania chcieliśmy z mężem dopiero rozpocząć, jak ogarnę do końca tematy stomatologiczne, no a teraz się boję, że organizm mi świruje i mogę mieć jeszcze większe problemy przy staraniach. 🙈
Generalnie - w grudniu przeszłam operację usunięcia wyrostka, ale miesiąc po operacji @ ukazała się normalnie, więc raczej bym na to nie zrzucała.
Będę wdzięczna, za chociażby "poojojanie". Przyjaciółce, której mogłabym się wygadać, @ też się spóźniła, ale już ma pozytywną odpowiedź dlaczego
więc jej męczyć swoimi obawami nie chcę. Małżon jest bardzo cierpliwy, ale chyba już mu za dużo do słuchania 
Ściskam Was mocno!34 cs o pierwsze dziecko za nami
Ja 35l. 👩🦰
On 35l.👨🦱
28.09.2023 początek stymulacji ivf 💉, punkcja 3🥚jeden maluszek w 3 dobie❄️ 10.02.2024 FET Okruszka ❤️🤞 💔
Naturalny cud 🥹 ❤️🍀🙏 (34 CS)
🔹10.06 12 dpo ⏸️
🔹14.06 126,27 --> 17.06 339.86 -> 19.06 948,19
🔹22.06 5+0 pęcherzyk ciążowy 7mm z echem zarodka 🥰
🔹02.07 6+4 0.69 cm cudu z ❤️
🔹16.07 8+3 1.91 cm 🧸
🔹27.07 10+2 krwawienie,szpital 3.44cm łobuza🥰
🔹05.08 11+5 I prenatalne 5.26cm zdrowego synka💙
🔹03.09 15+6 11 cm i 151 g śpiocha 💙
🔹07.10 20+5 II prenatalne 388 g zdrowego 🧸 🥹
🔹05.11 24+6 997 g 🥔
🔹26.11 27+6 1330 g 🐸
🔹09.12 29+5 III prenatalne 1456 g zdrowego 🐻
🔹07.01 33+6 2522 g 🍈
🔹28.01 36+6 3350 g 🦁
Witaj maluszku ♥️ 13.02.2025 3220 g, 56 cm SN

-
BuBu90 wrote:Ja bym zrobiła ponowne oznaczenie bety (nie wiem jakie masz normy) i progesteron. On też Ci pokaże jak daleko jesteś od miesiączki jeśli beta będzie ujemna. Ja zawsze miałam normy <0.2 beta kiedy była ujemna. Jak nie będzie okresu nadal to wybrałabym się do lekarza zobaczyć co w trawie piszczy
Dzięki za odpowiedź 🥹
Poziom Bety poniżej 5 mlU/mL w zakresach ref. dla moich wyników oznacza brak ciąży. Z tym, że faktycznie, po przeczytaniu różnych wątków na forum - dziewczyny przy negatywach miały tak jak Ty - normy 0,2.
No a Progesteron - 10,1 ng/ml [normy: Prawidłowo miesiączkujące kobiety: Faza folikularna <0,1-0,3 ng/ml, Faza lutealna 1,2-15,9 ng/ml, Kobiety w ciąży
I trymestr 2,8-147,3 ng/ml]
No nic, umówiłam się do ginekologa na środę - zobaczymy co mi powie. No i pójdę jeszcze na betę.Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 lutego, 14:30
-
Aktualizacja - we wtorek rano, czyli 3 dni później beta wyniosła 8,4, ale za to progesteron spadł do 5,7.
Wczoraj na wizycie u ginekologa naszym oczom ukazała się 6 cm torbiel czynnościowa na jajniku. Także, na pewno był to powód dla którego spóźniła mi się miesiączka. No ale nadal nie jedyny, bo ginekolog nie wyklucza ciąży.
W każdym razie - dostałam progesteron, który ma pomóc i we wchłonięciu torbieli i w ew. utrzymaniu ciąży. Za tydzień mam powtórzyć betę i stawić się na kontroli, żeby zobaczyć czy torbiel zaczęła się wchłaniać. Jeśli nie - czeka mnie operacja... Generalnie, to trochę ironia losu, bo 2 miesiące temu miałam usuwany wyrostek robaczkowy i trochę jestem przerażona, ehh...
-



