X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Pamiętniki starania Będzie co ma być.
Dodaj do ulubionych
‹‹ 8 9 10 11 12

17 września 2013, 14:40

No byłam u lekarza.Niestety muszę brać antybiotyk bo mam zakażenie gardła i rozpulchnienie gardła przez to.Dlatego tak boli i nic nie pomagało,ani pastylki,ani żadne płukanki a nawet spray który brałam przy ostrej anginie...Antybiotyk brać przez tydzień i potem zgłosić się na kontrole cukru.

17 września 2013, 21:12

Dziękuję Wam kochane za troskę :* Dziś koszmarny dzień.Okropny ból gardła,ból głowy od rana ciągnący do tyłu,ból stawów,mięśni, krzyża.Pojawia się kaszel,katar i rosnąca gorączka.

18 września 2013, 21:16

Dziś czuje się już dużo lepiej.Został tylko zapchany nos i nasilający się kaszel.Gorączka też zelżała, czasami nieco ponad 37,a czasami tylko 37.W piątek dziewiętnaste urodziny siostry,a ja zupełnie nie mam pojęcia co kupić... :/

24 września 2013, 20:40

Jasna krew w śluzie,idzie @.

26 września 2013, 22:38

Dziś najpierw brązowe plamieni,potem jasna krew.Potem już lekkie brązowe plamienia.Pierwsza myśl to oczywiście taka,że @ jest tuż za rogiem.Ale tempka poszła o 0,10 w górę,do tego szyjka wysoko.Objawy jak nie na @,ale to się jeszcze może przecież zmienić :D

27 września 2013, 21:18

Przepraszam Was kochane że dziś nie odpisuję,ale mam zły dzień. Jest mi smutno,w ciągu dnia kilka razy sobie popłakałam i teraz czuję potrzebę wypłakania się... :( Do tego jutro pierwsze zajęcia,a do tego związany z tym stres gdyż jestem osobą nieśmiałą... Ehhh ;(

29 września 2013, 22:17

No to pierwszy zjazd zaliczony.Było różnie,ale nie źle,tylko czasem nudno.180 minut matmy z małymi przerwami-nuuuuudaaaa.Angielski był fajny,nawet dostała + za udzielanie się na lekcji.Ludzie fajni,można się na prawdę pośmiać.Nauczyciele też jak najbardziej ok.Ze szkoły "odebrał" mnie Mąż,po drodze zakupy i wypad na strzelnicę z siostrą przyszłym szwagrem i szwagrem w jednym,tak tak :D (chłopak mojej siostry,to brat mojego Męża :D) W nocy spałam bardzo mało,a o 5 pobudka.Jestem strasznie padnięta.Zaraz idę powiesić pranie i idę spać.Marz o tym,żeby wsunąć się pod kołderkę.Chyba od razu usnę :D Ale jutro pośpię aż do 6.30 :D Dobranoc Wam dziewuszki i przepraszam,że nie zaglądam,ale nie miałam kiedy.

30 września 2013, 14:19

Dziewczyny mam dylemat. Otóż ze strony Męża pewna dziewczyna,która ma 16 lat wpędza się chyba w kłopoty na własne życzenie.Wiele złego słyszałam,ale to co przeczytałam przeraziło mnie.Osoba która zakładała jej facebook,podała mi na jej konto namiary.To co przeczytałam było przerażające!Wiem,że nie powinnam czytać jej wiadomości,ale jak przeczytacie do końca to na pewno mnie zrozumiecie.Zaczepia ona chłopaków od siebie starszych.Jeden cały czas namawia ją do seksu,bądź do tego aby ona zrobiła mu-tu przepraszam za wyrażenie "loda"!Chce aby do niego przyjechała na noc.Ona mu odpisała,że rodzice jej nie puszczą,ale może skłamać,że jedzie do koleżanki na noc bądź do wujka.Potem ugadali się,że jak nie da rady na noc,to umówią się w jakimś parku gdzie ludzi nie ma i to zrobią,a gdy ona napisała,że nie chce seksu to on nalegał żeby chociaż się dotykali,a ona się zgodziła.Przecież on może ją wykorzystać,zgwałcić i nikt jej nie pomoże!Rozdaje wszystkim jak popadnie swój numer,rozsyła zdjęcia w bieliźnie,na neta wrzuca prowokujące zdjęcia.Kolesie wypisują do niej tylko w jednym celu!Ona w dodatku jest średnio upośledzona,lecz po wyglądzie tego nie widać.Do tego mam siostrę która ma 18 miesięcy i jakiejś Pani o profilu "kochaj dzieci" wmawia że to jej dziecko,że ona się tym dzieckiem zajmuje,że jak jedzie do szkoły,to dziecko daje do żłobka bo jej mama mam dwuletnie dziecko i nie może dwójką małych dzieci się zająć.Ma faceta który ma 20 lat (nawet imię dla niego wymyśliła) który pracuje i ich utrzymuje i że niedługo się wyprowadzą na swoje.Przecież ta kobieta powinna się domyśleć że coś jest nie tak! Przecież 16 latka nie może być prawnym opiekunem dziecka,opiekę musi przejąć np.jej matka! Jej matka nie ma żadnego dwuletniego dziecka,tylko to dziecko które ta wciska że to jej dziecko,przecież ta mała jej jej siostrą-to jest przerażające.W rodzinie udaje świętoszkę,taką co ciągle do kościoła chodzi.Do księży na plebanię chodzi i przesiaduje u nich!Wrzuca prowokujące zdjęcia,a obok w ramce są zdjęcia Papieża!w kościele nawet sobie sesje urządza z pępkiem na wierzchu! Wypisuje do zakonnic,że też chce zostać zakonnicą! Ona ma dwa oblicza! To jest chore.Jej matka tego nie widzi lub nie chce widzieć! Chłopaki w naszej miejscowości nazywają ją cichodajką co u księży paraduje! Zwróciłam uwagę kilka dni temu jej matce,a ona tylko powiedziała że pogada z nią.Ja mówiłam jej aby przejrzała jej profil,ale jak widać nie zrobiła tego! Jej matka nie zdaje sobie sprawy co jej córeczka wyprawia,ale jak ktoś z tym czegoś nie zrobi,dojdzie do nieszczęścia.Teraz nie wiem jak to zrobić,aby jej matka nie wiedziała,że jej profil przejrzałam a wiem takie rzeczy.Co zrobić?

7 października 2013, 14:53

Jest! W końcu coś rusza do przodu! :) 15 października idę do tego nowego lekarza :) Będzie mi raźniej,bo moja siostra ma ten sam termin,z tym wyjątkiem,że ona się jeszcze nie stara...Cieszę się ogromne,ale jest i stres... Wiążę z tym lekarzem ogromne i ostatnie nadzieje. Trzymajcie kochane za mnie kciuki,przydadzą się chyba jak nigdy dotąd...

9 października 2013, 08:00

Dokładnie rok temu szykowałam się do szpitala...Miała być laparoskopia,ale skończyło się tradycyjną operacją.Niedługo się dowiem jak to teraz wygląda...

11 października 2013, 08:04

Ale miałam dzisiaj sen...Szłam sobie obok Liceum które znajduje się niedaleko mojego mieszkania i nagle patrze a przede mną idzie PAPIEŻ!!! Szok,pierwszy raz mi się śniło takie coś...Nie wiem co sądzić o tym...

12 października 2013, 05:57

Wstałam po 5 i zapomniałam przed wstaniem z łóżka tempkę zmierzyć... :/

13 października 2013, 20:57

Mam dość!!! Jestem wykończona tym weekendem.Tyle materiału żeśmy przerabiali,że do domu wracałam z bólem głowy i wyczerpana! Muszę napisać trzy referaty: z chemii,fizyki i historii i w dodatku nauczyć się tego do prezentacji... Jutro też cały dzień mam zawalony.Jest tego jeden wielki plus! Szybciej zleci do wtorku :) Zaraz się kładę,bo normalnie padam...

14 października 2013, 23:07

Ale zleciał ten dzień,SZOK! Wzięłam się powoli za pisanie referatu z historii o Konstytucji Marcowej,na który zresztą zgłosiłam się jako chętna,bo z fizyki i chemii to już obowiązkowo trzeba napisać.Nigdy nie lubiłam historii,ale zrobiłam się taka ambitna,że łapię się wszystkiego co daje dodatkowe oceny :D Moje oceny nie mogą być niższe jak "4".Dziś stan moich pazurków mnie przeraził.Wykruszyły mi się dwa paznokcie.Jeden słabo,a drugi już bardziej i to przy wkładaniu rak do kieszeni! Masakra.Kupiłam dziś ten Regenerum do paznokci co tak reklamują.Zmyłam lakier,wymoczyłam pazurki w szarym mydle i zrobiłam tym "cudeńkiem" paznokcie.Efekt był już po pierwszym użyciu! Paznokcie pięknie się rozjaśniły!Przebarwień bo lakierze prawie już nie widać (mój ostatni nabytek zabarwił mi płytkę paznokcia,mimo że używałam przed malowaniem używek,bądź bazy pod lakier to i tak nic nie dało).Końcówki też się bielsze zrobiły,skórki zlikwidowane i płytka wygładzona! Niedawno nałożyłam drugi raz,bo pierwsza warstwa się wchłonęła.Ma tylko jedną jedyną wadę,dość długo się wchłania.Ale mają tyle plusów to się nie liczy! Na prawdę polecam.Ciężko mi bez pomalowanych paznokci,ale nie mam wyjścia,bo stan był już opłakany.Oczywiście musiałam je skrócić,co też mi nie pasowało :/ Ale efekt super,jestem bardzo zadowolona :)I tak na koniec,wizyta już jutro :)

15 października 2013, 15:57

Jestem załamana! Nie spodziewałam się,że usłyszę takie coś!!! Nie chcę na razie o tym pisać.Muszę się pozbierać i wszystko sobie w głowie poukładać. Nie wiem co to będzie dalej...

16 października 2013, 21:59

To już rok...Rok temu trwały ostatnie i najważniejsze przygotowania przed laparotomią...Miało to pomóc,a wczoraj się dowiedziałam czegoś zupełnie innego... Mam tego wszystkiego serdecznie dość.Wszystko się wali...Biednemu zawsze wiatr w oczy...Przepraszam dziewczyny,że do Was nie zaglądam,ale nie oznacza to tego,że nie pamiętam.Pamiętam o każdej z Was,i pamiętać już będę zawsze!

17 października 2013, 22:09

Już trochę ochłonęłam i chyba nie jest tak źle...Wczoraj w nocy rozryczałam się na maksa i chyba to mi trochę pomogło... U lekarza siedziałam dobre 30 min bez żadnych badań.Zaczął od przeglądania moich wyników.Jak wydział wypisy ze szpitala po HSG i laparotomii był w szoku po przeczytaniu.Stwierdził,że opisy nie są kompletne.Miałam chromotubacje obu jajników i do tego nie ma konkretnego opisu.Pytał mi się o te usunięcie zrostów.Mówiłam,że lekarz po operacji powiedział mi że jajnik był przyrośnięty do jelita.Zdziwił się,że powinno być to zapisane.Zapytał też jak to się stało,że doszło do zrostu,powiedziałam,że nie wiem, bo nikt mi tego nie powiedział.I to wielki błąd,bo jeśli nie znam przyczyny,to do zrostu znowu może dojść!Potem mi się pytał czy miałam coś robione z macicą,mówiłam że nie i tu się znowu zdziwił,bo na wyniku HSG było napisane "kształtu macicy nie uwidoczniono",więc powiedział,że mogę też mieć zapchaną macicę.Mogę mieć jakiegoś mięśniaka lub polipy... Pytał się czy przypadkiem nie miałam zapalenia przydatków lub jelita,ja znowu że nie,a on czy na pewno,a ja znowu że nie (bo chyba bym o tym wiedziała co?) Potem zapytał o cytologię,a ja że z jakieś 3 lata temu miałam robioną (nikt wcześniej nie robił),to powiedział że to tez trzeba wykonać. NAJGORSZE CHYBA BYŁY SŁOWA "WSZYSTKIE LATA PANI BADAŃ SĄ LATAMI STRACONYMI"... Szok!!! Mąż musi powtórzyć badanie nasienia ale już takie bardzo wyszczególnione.Z tym iść do niego.Wykona mi wtedy badanie ginekologiczne,USG przezpochwowe i oczywiście cytologię,no i USG piersi (w końcu,bo jeszcze nikt mi piersi nie badał)! We wtorek mi tego nie robił bo by zajęło zbyt dużo czasu,a ma jeszcze inne pacjentki a o 14 gdzieś musi być.Gdyby nie to poświęcił by mi nawet pół dnia! Powiedział też,że ma wszystkie wykresy stąd wydrukować i mu przynieść i dostałam pochwałę za prawidłowe mierzenie temperatury! Powiedział też niestety,że jest u mnie szansa na ciążę pozamaciczną,a to niestety kończy się operacją.To jest moja ostatnia szansa,potem powiedział,że zostanie mi tylko in vitro.Teraz musimy uzbierać kasę,bo leczenie będzie kosztowne... Nadal jestem w szoku,tylu lekarzy mnie badało,leczyło a zrobili wszystkie błędy jakie można było zrobić,tyle straconych lat,jest to przerażające. Hormony miałam robione ostatnio w grudniu 2010 i nie były najgorsze,ale oczywiście trzeba będzie wszystkie powtórzyć.Teraz trzeba jakoś kasę zbierać.Na pierwszym miejscu jest teraz to szczegółowe zbadanie nasienia. Mogę się założyć,że po przeczytaniu tego całego wpisu same będziecie w szoku...

17 października 2013, 22:09

Już trochę ochłonęłam i chyba nie jest tak źle...Wczoraj w nocy rozryczałam się na maksa i chyba to mi trochę pomogło... U lekarza siedziałam dobre 30 min bez żadnych badań.Zaczął od przeglądania moich wyników.Jak wydział wypisy ze szpitala po HSG i laparotomii był w szoku po przeczytaniu.Stwierdził,że opisy nie są kompletne.Miałam chromotubacje obu jajników i do tego nie ma konkretnego opisu.Pytał mi się o te usunięcie zrostów.Mówiłam,że lekarz po operacji powiedział mi że jajnik był przyrośnięty do jelita.Zdziwił się,że powinno być to zapisane.Zapytał też jak to się stało,że doszło do zrostu,powiedziałam,że nie wiem, bo nikt mi tego nie powiedział.I to wielki błąd,bo jeśli nie znam przyczyny,to do zrostu znowu może dojść!Potem mi się pytał czy miałam coś robione z macicą,mówiłam że nie i tu się znowu zdziwił,bo na wyniku HSG było napisane "kształtu macicy nie uwidoczniono",więc powiedział,że mogę też mieć zapchaną macicę.Mogę mieć jakiegoś mięśniaka lub polipy... Pytał się czy przypadkiem nie miałam zapalenia przydatków lub jelita,ja znowu że nie,a on czy na pewno,a ja znowu że nie (bo chyba bym o tym wiedziała co?) Potem zapytał o cytologię,a ja że z jakieś 3 lata temu miałam robioną (nikt wcześniej nie robił),to powiedział że to tez trzeba wykonać. NAJGORSZE CHYBA BYŁY SŁOWA "WSZYSTKIE LATA PANI BADAŃ SĄ LATAMI STRACONYMI"... Szok!!! Mąż musi powtórzyć badanie nasienia ale już takie bardzo wyszczególnione.Z tym iść do niego.Wykona mi wtedy badanie ginekologiczne,USG przezpochwowe i oczywiście cytologię,no i USG piersi (w końcu,bo jeszcze nikt mi piersi nie badał)! We wtorek mi tego nie robił bo by zajęło zbyt dużo czasu,a ma jeszcze inne pacjentki a o 14 gdzieś musi być.Gdyby nie to poświęcił by mi nawet pół dnia! Powiedział też,że ma wszystkie wykresy stąd wydrukować i mu przynieść i dostałam pochwałę za prawidłowe mierzenie temperatury! Powiedział też niestety,że jest u mnie szansa na ciążę pozamaciczną,a to niestety kończy się operacją.To jest moja ostatnia szansa,potem powiedział,że zostanie mi tylko in vitro.Teraz musimy uzbierać kasę,bo leczenie będzie kosztowne... Nadal jestem w szoku,tylu lekarzy mnie badało,leczyło a zrobili wszystkie błędy jakie można było zrobić,tyle straconych lat,jest to przerażające. Hormony miałam robione ostatnio w grudniu 2010 i nie były najgorsze,ale oczywiście trzeba będzie wszystkie powtórzyć.Teraz trzeba jakoś kasę zbierać.Na pierwszym miejscu jest teraz to szczegółowe zbadanie nasienia. Mogę się założyć,że po przeczytaniu tego całego wpisu same będziecie w szoku...

20 października 2013, 02:30

Zaczynamy od zbadania nasienia. Tylko dziwi mnie jedna rzecz.Dzwoniłam do Sanitasu w Bydgoszczy i tam Pani która odebrała tel powiedziała mi że zbadanie nasienie z posiewem i antybiogramem kosztuje 60 zł czy to możliwe że jest to takie tanie???

25 października 2013, 07:28

Taką @ jaką mam teraz to by chyba chciała mieć każda dziewczyna/kobieta.Krwawienie jest niewiele większe od plamienia.Bóle takie jak by wcale.I pomyśleć,że 10 lat temu miałam krwotoczne miesiączki przez które przechodziłam terror...Ale to dobrze,bo w ten weekend mam zjazd i do tego w sobotę idziemy na 10 rocznicę ślubu brata Męża.W tym tygodniu to praktycznie nie mam czasu dla siebie,ale po weekendzie będzie już lżej.Miłego weekendu kochane.
‹‹ 8 9 10 11 12