Zapisz się i otrzymuj powiadomienia o
zniżkach, promocjach i najnowszych ciekawostkach ze świata! Jeśli interesują
Cię tematy związane z płodnością, ciążą, macierzyństwem - wysyłamy tylko
to, co sami chcielibyśmy otrzymać:)
No byłam u lekarza.Niestety muszę brać antybiotyk bo mam zakażenie gardła i rozpulchnienie gardła przez to.Dlatego tak boli i nic nie pomagało,ani pastylki,ani żadne płukanki a nawet spray który brałam przy ostrej anginie...Antybiotyk brać przez tydzień i potem zgłosić się na kontrole cukru.
Dziękuję Wam kochane za troskę :* Dziś koszmarny dzień.Okropny ból gardła,ból głowy od rana ciągnący do tyłu,ból stawów,mięśni, krzyża.Pojawia się kaszel,katar i rosnąca gorączka.
Dziś czuje się już dużo lepiej.Został tylko zapchany nos i nasilający się kaszel.Gorączka też zelżała, czasami nieco ponad 37,a czasami tylko 37.W piątek dziewiętnaste urodziny siostry,a ja zupełnie nie mam pojęcia co kupić...
Dziś najpierw brązowe plamieni,potem jasna krew.Potem już lekkie brązowe plamienia.Pierwsza myśl to oczywiście taka,że @ jest tuż za rogiem.Ale tempka poszła o 0,10 w górę,do tego szyjka wysoko.Objawy jak nie na @,ale to się jeszcze może przecież zmienić
Przepraszam Was kochane że dziś nie odpisuję,ale mam zły dzień. Jest mi smutno,w ciągu dnia kilka razy sobie popłakałam i teraz czuję potrzebę wypłakania się... Do tego jutro pierwsze zajęcia,a do tego związany z tym stres gdyż jestem osobą nieśmiałą... Ehhh ;(
Duniu czasami trzeba się po prostu wypłakać i dać ujście emocjom. Ja wczoraj miałam kiepski dzień i wyłam cały wieczór. Dziś jest o niebo lepiej :)
Jutro też na pewno będzie dobrze. Pójdź na pierwsze zajęcia z uśmiechem na twarzy - to bardzo ułatwia kontakt z nowymi osobami. Jako nastolatka byłam bardzo nieśmiała, teraz też mi się czasami zdarza, ale odkąd mam taką pracę, że mam ciągły kontakt z nowymi osobami (coś tłumaczę, doradzam) przestałam się tak przejmować, tym, co sobie o mnie pomyślą inni. Wszystkich witam uśmiechem na twarzy i od razu lepiej się rozmawia :)
No to pierwszy zjazd zaliczony.Było różnie,ale nie źle,tylko czasem nudno.180 minut matmy z małymi przerwami-nuuuuudaaaa.Angielski był fajny,nawet dostała + za udzielanie się na lekcji.Ludzie fajni,można się na prawdę pośmiać.Nauczyciele też jak najbardziej ok.Ze szkoły "odebrał" mnie Mąż,po drodze zakupy i wypad na strzelnicę z siostrą przyszłym szwagrem i szwagrem w jednym,tak tak (chłopak mojej siostry,to brat mojego Męża ) W nocy spałam bardzo mało,a o 5 pobudka.Jestem strasznie padnięta.Zaraz idę powiesić pranie i idę spać.Marz o tym,żeby wsunąć się pod kołderkę.Chyba od razu usnę Ale jutro pośpię aż do 6.30 Dobranoc Wam dziewuszki i przepraszam,że nie zaglądam,ale nie miałam kiedy.
Dziewczyny mam dylemat. Otóż ze strony Męża pewna dziewczyna,która ma 16 lat wpędza się chyba w kłopoty na własne życzenie.Wiele złego słyszałam,ale to co przeczytałam przeraziło mnie.Osoba która zakładała jej facebook,podała mi na jej konto namiary.To co przeczytałam było przerażające!Wiem,że nie powinnam czytać jej wiadomości,ale jak przeczytacie do końca to na pewno mnie zrozumiecie.Zaczepia ona chłopaków od siebie starszych.Jeden cały czas namawia ją do seksu,bądź do tego aby ona zrobiła mu-tu przepraszam za wyrażenie "loda"!Chce aby do niego przyjechała na noc.Ona mu odpisała,że rodzice jej nie puszczą,ale może skłamać,że jedzie do koleżanki na noc bądź do wujka.Potem ugadali się,że jak nie da rady na noc,to umówią się w jakimś parku gdzie ludzi nie ma i to zrobią,a gdy ona napisała,że nie chce seksu to on nalegał żeby chociaż się dotykali,a ona się zgodziła.Przecież on może ją wykorzystać,zgwałcić i nikt jej nie pomoże!Rozdaje wszystkim jak popadnie swój numer,rozsyła zdjęcia w bieliźnie,na neta wrzuca prowokujące zdjęcia.Kolesie wypisują do niej tylko w jednym celu!Ona w dodatku jest średnio upośledzona,lecz po wyglądzie tego nie widać.Do tego mam siostrę która ma 18 miesięcy i jakiejś Pani o profilu "kochaj dzieci" wmawia że to jej dziecko,że ona się tym dzieckiem zajmuje,że jak jedzie do szkoły,to dziecko daje do żłobka bo jej mama mam dwuletnie dziecko i nie może dwójką małych dzieci się zająć.Ma faceta który ma 20 lat (nawet imię dla niego wymyśliła) który pracuje i ich utrzymuje i że niedługo się wyprowadzą na swoje.Przecież ta kobieta powinna się domyśleć że coś jest nie tak! Przecież 16 latka nie może być prawnym opiekunem dziecka,opiekę musi przejąć np.jej matka! Jej matka nie ma żadnego dwuletniego dziecka,tylko to dziecko które ta wciska że to jej dziecko,przecież ta mała jej jej siostrą-to jest przerażające.W rodzinie udaje świętoszkę,taką co ciągle do kościoła chodzi.Do księży na plebanię chodzi i przesiaduje u nich!Wrzuca prowokujące zdjęcia,a obok w ramce są zdjęcia Papieża!w kościele nawet sobie sesje urządza z pępkiem na wierzchu! Wypisuje do zakonnic,że też chce zostać zakonnicą! Ona ma dwa oblicza! To jest chore.Jej matka tego nie widzi lub nie chce widzieć! Chłopaki w naszej miejscowości nazywają ją cichodajką co u księży paraduje! Zwróciłam uwagę kilka dni temu jej matce,a ona tylko powiedziała że pogada z nią.Ja mówiłam jej aby przejrzała jej profil,ale jak widać nie zrobiła tego! Jej matka nie zdaje sobie sprawy co jej córeczka wyprawia,ale jak ktoś z tym czegoś nie zrobi,dojdzie do nieszczęścia.Teraz nie wiem jak to zrobić,aby jej matka nie wiedziała,że jej profil przejrzałam a wiem takie rzeczy.Co zrobić?
Rozumiem że się martwisz ale moim zdaniem nic na to nie poradzisz. Taka ta młodość durna , robi co chce czasem jak zmądrzeje będzie się wstydzić samej siebie . Moim zdaniem mieszaniem sie w to narobisz sobie tylko problemów, zwróciłaś uwagę matce i teraz jej rola ..
Jestem tu dopiero drugi dzien 4lata hmm to dlugo ale musisz byc silna jestem pelna podziwu... tak ciezko o dobrego lekarza dobrze ze tobie sie udalo takich znalezc i jestes leczona wierze w to ze w koncu sie doczekacie swojego aniolka...
Moze dlatego mamy taka dluga droge przed soba zeby pozniej docenic ten dar od zycia ktory nas spotka:-) pozdrawiam trxymam kciuki....:-)
czesc dunia , wiesz co ja nie powiem ci co zrobic , ale powinnas pogadac z mezem , i razem zadecydujecie , moze poprostu pokazcie mamie jej ta strone , nie wazne w tedy bedzie ze znasz haslo , bo jesli jest tak jak mowisz to tylko kwestia czasu do nieszczescia, ja mam corke 4 letnia , jeslik ona nie daj Boze , by wyprawiala takie zeczy to chcialabym by mi to powiedzieli , co bedzie jak w ciaze zajdzie i nie bedzie wiedziala z kim, albo sie czyms zarazi ?
zrobisz jak uwazasz ale to powazna sprawa , ja bym poprostu jej rodzicom to pokazala, nie mow by weszli , bo nie zrobia , jak maja kompoter to sie porostu zaloguj i pokarz
powodzenia w kazdej twojej decyzji
Jest! W końcu coś rusza do przodu! 15 października idę do tego nowego lekarza Będzie mi raźniej,bo moja siostra ma ten sam termin,z tym wyjątkiem,że ona się jeszcze nie stara...Cieszę się ogromne,ale jest i stres... Wiążę z tym lekarzem ogromne i ostatnie nadzieje. Trzymajcie kochane za mnie kciuki,przydadzą się chyba jak nigdy dotąd...
Dokładnie rok temu szykowałam się do szpitala...Miała być laparoskopia,ale skończyło się tradycyjną operacją.Niedługo się dowiem jak to teraz wygląda...
Mam nadzieję że więcej nie będziesz musiałą się szykować do szpitala z takimi dolegliwościami... Ale za to życzę Ci żebyś zawitała do szpitala na oddział ginekologi na poród :) Trzymam kciuki aby wszystko się ułożyło po waszej myśli <3
Ale miałam dzisiaj sen...Szłam sobie obok Liceum które znajduje się niedaleko mojego mieszkania i nagle patrze a przede mną idzie PAPIEŻ!!! Szok,pierwszy raz mi się śniło takie coś...Nie wiem co sądzić o tym...
Mam dość!!! Jestem wykończona tym weekendem.Tyle materiału żeśmy przerabiali,że do domu wracałam z bólem głowy i wyczerpana! Muszę napisać trzy referaty: z chemii,fizyki i historii i w dodatku nauczyć się tego do prezentacji... Jutro też cały dzień mam zawalony.Jest tego jeden wielki plus! Szybciej zleci do wtorku Zaraz się kładę,bo normalnie padam...
Ale zleciał ten dzień,SZOK! Wzięłam się powoli za pisanie referatu z historii o Konstytucji Marcowej,na który zresztą zgłosiłam się jako chętna,bo z fizyki i chemii to już obowiązkowo trzeba napisać.Nigdy nie lubiłam historii,ale zrobiłam się taka ambitna,że łapię się wszystkiego co daje dodatkowe oceny Moje oceny nie mogą być niższe jak "4".Dziś stan moich pazurków mnie przeraził.Wykruszyły mi się dwa paznokcie.Jeden słabo,a drugi już bardziej i to przy wkładaniu rak do kieszeni! Masakra.Kupiłam dziś ten Regenerum do paznokci co tak reklamują.Zmyłam lakier,wymoczyłam pazurki w szarym mydle i zrobiłam tym "cudeńkiem" paznokcie.Efekt był już po pierwszym użyciu! Paznokcie pięknie się rozjaśniły!Przebarwień bo lakierze prawie już nie widać (mój ostatni nabytek zabarwił mi płytkę paznokcia,mimo że używałam przed malowaniem używek,bądź bazy pod lakier to i tak nic nie dało).Końcówki też się bielsze zrobiły,skórki zlikwidowane i płytka wygładzona! Niedawno nałożyłam drugi raz,bo pierwsza warstwa się wchłonęła.Ma tylko jedną jedyną wadę,dość długo się wchłania.Ale mają tyle plusów to się nie liczy! Na prawdę polecam.Ciężko mi bez pomalowanych paznokci,ale nie mam wyjścia,bo stan był już opłakany.Oczywiście musiałam je skrócić,co też mi nie pasowało Ale efekt super,jestem bardzo zadowolona :)I tak na koniec,wizyta już jutro
Jestem załamana! Nie spodziewałam się,że usłyszę takie coś!!! Nie chcę na razie o tym pisać.Muszę się pozbierać i wszystko sobie w głowie poukładać. Nie wiem co to będzie dalej...
Wiem co czujesz, 2 miesiące temu to samo przeżywałam. Wspieram jak mogę :* Ja odsunęłam się na razie od wszystkiego (mierzenia, zaznaczania, czekania na owulę) i uwierz mi tak jest lepiej. Czas leczy rany. Ja powoli staram się z tym żyć i zaczynamy szukać innych rozwiązań na posiadanie dziecka. Odpocznij kochana i wróć do nas:*
To już rok...Rok temu trwały ostatnie i najważniejsze przygotowania przed laparotomią...Miało to pomóc,a wczoraj się dowiedziałam czegoś zupełnie innego... Mam tego wszystkiego serdecznie dość.Wszystko się wali...Biednemu zawsze wiatr w oczy...Przepraszam dziewczyny,że do Was nie zaglądam,ale nie oznacza to tego,że nie pamiętam.Pamiętam o każdej z Was,i pamiętać już będę zawsze!
Oj kochana poprostu w głowie sie nie mieści szok ale wiesz teraz moim skromnym zdaniem zajmij sie badaniami i leczeniem sie poporstu daj sobie czas odpocznij najpierw i potem do pracy. Jestem i mocno pamietam o Tobie <3
Już trochę ochłonęłam i chyba nie jest tak źle...Wczoraj w nocy rozryczałam się na maksa i chyba to mi trochę pomogło... U lekarza siedziałam dobre 30 min bez żadnych badań.Zaczął od przeglądania moich wyników.Jak wydział wypisy ze szpitala po HSG i laparotomii był w szoku po przeczytaniu.Stwierdził,że opisy nie są kompletne.Miałam chromotubacje obu jajników i do tego nie ma konkretnego opisu.Pytał mi się o te usunięcie zrostów.Mówiłam,że lekarz po operacji powiedział mi że jajnik był przyrośnięty do jelita.Zdziwił się,że powinno być to zapisane.Zapytał też jak to się stało,że doszło do zrostu,powiedziałam,że nie wiem, bo nikt mi tego nie powiedział.I to wielki błąd,bo jeśli nie znam przyczyny,to do zrostu znowu może dojść!Potem mi się pytał czy miałam coś robione z macicą,mówiłam że nie i tu się znowu zdziwił,bo na wyniku HSG było napisane "kształtu macicy nie uwidoczniono",więc powiedział,że mogę też mieć zapchaną macicę.Mogę mieć jakiegoś mięśniaka lub polipy... Pytał się czy przypadkiem nie miałam zapalenia przydatków lub jelita,ja znowu że nie,a on czy na pewno,a ja znowu że nie (bo chyba bym o tym wiedziała co?) Potem zapytał o cytologię,a ja że z jakieś 3 lata temu miałam robioną (nikt wcześniej nie robił),to powiedział że to tez trzeba wykonać. NAJGORSZE CHYBA BYŁY SŁOWA "WSZYSTKIE LATA PANI BADAŃ SĄ LATAMI STRACONYMI"... Szok!!! Mąż musi powtórzyć badanie nasienia ale już takie bardzo wyszczególnione.Z tym iść do niego.Wykona mi wtedy badanie ginekologiczne,USG przezpochwowe i oczywiście cytologię,no i USG piersi (w końcu,bo jeszcze nikt mi piersi nie badał)! We wtorek mi tego nie robił bo by zajęło zbyt dużo czasu,a ma jeszcze inne pacjentki a o 14 gdzieś musi być.Gdyby nie to poświęcił by mi nawet pół dnia! Powiedział też,że ma wszystkie wykresy stąd wydrukować i mu przynieść i dostałam pochwałę za prawidłowe mierzenie temperatury! Powiedział też niestety,że jest u mnie szansa na ciążę pozamaciczną,a to niestety kończy się operacją.To jest moja ostatnia szansa,potem powiedział,że zostanie mi tylko in vitro.Teraz musimy uzbierać kasę,bo leczenie będzie kosztowne... Nadal jestem w szoku,tylu lekarzy mnie badało,leczyło a zrobili wszystkie błędy jakie można było zrobić,tyle straconych lat,jest to przerażające. Hormony miałam robione ostatnio w grudniu 2010 i nie były najgorsze,ale oczywiście trzeba będzie wszystkie powtórzyć.Teraz trzeba jakoś kasę zbierać.Na pierwszym miejscu jest teraz to szczegółowe zbadanie nasienia. Mogę się założyć,że po przeczytaniu tego całego wpisu same będziecie w szoku...
No tak, ja jestem w szoku. Chyba lekarz ma rację z tymi opisami, ale nie wiem jak mógł powiedzieć, że wszystko co robiłaś do tej pory jest na nic. Czasem przydaje się jakieś dobre słowo. Jednak bez nowych badań i usg to myślę, że możesz z nim rozmawiać na każdy inny temat, z wyjątkiem Twojego 'wnętrza'. Życzę Ci jednak, żeby nastąpił właściwy przełom w Twoim leczeniu.
Kochana,jak dla mnie to dobrze że to wszystko powiedział.Bynajmniej wiem,że to ten właściwy i konkretny lekarz.Ma swoja klinikę w Gdańsku,więc to i nie byle jaki lekarz.Będę walczyć!
walcz ! wieze ze ci sie uda, mi normalnie brak slow , do tego co napisalas, zeby jeden lekarz a tu paru....taka niekompetencja !
normalnie nie wierze , nie wiem czemu ale uwazam ze sieuda wam :)
Już trochę ochłonęłam i chyba nie jest tak źle...Wczoraj w nocy rozryczałam się na maksa i chyba to mi trochę pomogło... U lekarza siedziałam dobre 30 min bez żadnych badań.Zaczął od przeglądania moich wyników.Jak wydział wypisy ze szpitala po HSG i laparotomii był w szoku po przeczytaniu.Stwierdził,że opisy nie są kompletne.Miałam chromotubacje obu jajników i do tego nie ma konkretnego opisu.Pytał mi się o te usunięcie zrostów.Mówiłam,że lekarz po operacji powiedział mi że jajnik był przyrośnięty do jelita.Zdziwił się,że powinno być to zapisane.Zapytał też jak to się stało,że doszło do zrostu,powiedziałam,że nie wiem, bo nikt mi tego nie powiedział.I to wielki błąd,bo jeśli nie znam przyczyny,to do zrostu znowu może dojść!Potem mi się pytał czy miałam coś robione z macicą,mówiłam że nie i tu się znowu zdziwił,bo na wyniku HSG było napisane "kształtu macicy nie uwidoczniono",więc powiedział,że mogę też mieć zapchaną macicę.Mogę mieć jakiegoś mięśniaka lub polipy... Pytał się czy przypadkiem nie miałam zapalenia przydatków lub jelita,ja znowu że nie,a on czy na pewno,a ja znowu że nie (bo chyba bym o tym wiedziała co?) Potem zapytał o cytologię,a ja że z jakieś 3 lata temu miałam robioną (nikt wcześniej nie robił),to powiedział że to tez trzeba wykonać. NAJGORSZE CHYBA BYŁY SŁOWA "WSZYSTKIE LATA PANI BADAŃ SĄ LATAMI STRACONYMI"... Szok!!! Mąż musi powtórzyć badanie nasienia ale już takie bardzo wyszczególnione.Z tym iść do niego.Wykona mi wtedy badanie ginekologiczne,USG przezpochwowe i oczywiście cytologię,no i USG piersi (w końcu,bo jeszcze nikt mi piersi nie badał)! We wtorek mi tego nie robił bo by zajęło zbyt dużo czasu,a ma jeszcze inne pacjentki a o 14 gdzieś musi być.Gdyby nie to poświęcił by mi nawet pół dnia! Powiedział też,że ma wszystkie wykresy stąd wydrukować i mu przynieść i dostałam pochwałę za prawidłowe mierzenie temperatury! Powiedział też niestety,że jest u mnie szansa na ciążę pozamaciczną,a to niestety kończy się operacją.To jest moja ostatnia szansa,potem powiedział,że zostanie mi tylko in vitro.Teraz musimy uzbierać kasę,bo leczenie będzie kosztowne... Nadal jestem w szoku,tylu lekarzy mnie badało,leczyło a zrobili wszystkie błędy jakie można było zrobić,tyle straconych lat,jest to przerażające. Hormony miałam robione ostatnio w grudniu 2010 i nie były najgorsze,ale oczywiście trzeba będzie wszystkie powtórzyć.Teraz trzeba jakoś kasę zbierać.Na pierwszym miejscu jest teraz to szczegółowe zbadanie nasienia. Mogę się założyć,że po przeczytaniu tego całego wpisu same będziecie w szoku...
wspolczuje ci bardzo...bo wiem jak bardzo pragniesz tego dziecka....wiekszos kobiet po roku,dwoch...ma dosc poddaje sie,a ty starasz sie caly czas z taka sila jakbys byla na samym poczatku,dlatego jestem pewna,ze ci sie uda!! a tak po za tym,to wiekszosc lekarzy leczy po omacku moim zdaniem....ja sama na poczatku trafilam do lekarza co nie mial zielonego pojecia...chodz byl najdrozsz w miescie....na szczescie bylam juz po grubej lekturze na owu i szybko sie zorientowalam,ze chyba wiem wiecej od niego na swoj kokretny temat....tak to jest,dobrze,ze masz teraz dobrego lekarza,tego sie trzymaj!!
powodzenia!!
Dziękuję kochana.Teraz już wiem,że ten lekarz TO TEN WŁAŚCIWY!!! Ovu też mi bardzo dużo pomogło,a raczej Dziewczyny i ich bezcenne porady.To już moja ostatnia szansa,droga przed nami długa i trudna.Lata lecą,ja też choruję na inne schorzenia które z wiekiem będą co raz bardziej dokuczliwe itp... Zaraz po tym wszystkim jest najgorszy ten stracony czas i niekompetentni lekarze! Nie spodziewałam się super wieści,ale nie też czegoś takiego...
jejku jestem w szoku, od zawsze wiedziałam, że znalezienie dobrego lekarza jest trudne a takiego z powołaniem to już w ogóle graniczy z cudem ale że aż tak :( że straciłaś przez nich tyle czasu, tak mi przykro :( Dunia ale pamiętaj, że kiedyś musi się udac i to jest może ten czas, ten moment, pierwszy krok się już udał w końcu trafiłaś na dobrego lekarza. Może dzięki niemu nie będziesz musiała długo czekać. Uda się zobaczysz, wszystko się ułoży! Zawsze będę Ci kibicować!
Dunia, strasznie szkoda tych lat...
Lekarze! Masakra jakaś!
Powiem Ci, że mam koleżankę w podobnej sytuacji.
Jej tato jest ginekologiem i ona zawsze bardzo dbała o "te" sprawy bo pragnęła dzieci.
Zawsze wszystko było super. Ale gdy bezskutecznie starała się o dziecko trafiła do innego lekarza. I co?
Wszystkie te lata były stracone. Musiała iść na operacje. Miała ją latem tego roku.
Powiedziano jej, że na 90 % tylko in vitro, ale żeby się jeszcze starali bo nigdy nie wiadomo jak organizm zareaguje.
Do dupy z takimi lekarzami!!!!
Ale mimo wszystko najważniejsze, że trafiłaś w końcu do odpowiedniego lekarza.
Potrzeba Ci teraz dużo siły go walki.
Trzymam kciuki :*
ojej dobrze ze trafiłas wresszcie na jakiegos rozsadnego, troche w szoku jestem, nigdy USG piersi, 3 lata od ostatniej cytologiil całej reszcie nie wspominając... zadziwiające... przepraszam za pytane moze nie na miejscu ale to lekarze z NFZ czy prywatni? Najważniejsze ze spotkałaś lekarza który się Tobą porządnie zajmie i trzymam kciuki za szybkie efekty działań. Ściskam!
Zaczynamy od zbadania nasienia. Tylko dziwi mnie jedna rzecz.Dzwoniłam do Sanitasu w Bydgoszczy i tam Pani która odebrała tel powiedziała mi że zbadanie nasienie z posiewem i antybiogramem kosztuje 60 zł czy to możliwe że jest to takie tanie???
Kochana my teraz szczegółowe badanie nasienia musimy zrobić za 200 zł... nie martw się nie jest aż tak żle w końcu trafiłaś na komkretnego lekarza tak jak ja ale niestety koszty są ogromne
Taką @ jaką mam teraz to by chyba chciała mieć każda dziewczyna/kobieta.Krwawienie jest niewiele większe od plamienia.Bóle takie jak by wcale.I pomyśleć,że 10 lat temu miałam krwotoczne miesiączki przez które przechodziłam terror...Ale to dobrze,bo w ten weekend mam zjazd i do tego w sobotę idziemy na 10 rocznicę ślubu brata Męża.W tym tygodniu to praktycznie nie mam czasu dla siebie,ale po weekendzie będzie już lżej.Miłego weekendu kochane.
ja tez mam takie @, zapomniałam co to jest bol brzucha i nie musze co godzine latac do łazienki :) ja jeszcze 3 lata temu miałam tak bolace, ze nie wiedziałam co ze soba zrobic, a teraz nic. i czasami sie zastanawiam czy to dobrze...
Treści zawarte w serwisie OvuFriend mają charakter informacyjno - edukacyjny, nie stanowią porady lekarskiej, nie są diagnozą lekarską i nie mogą zastępować zasięgania konsultacji medycznych oraz poddawania się badaniom bądź terapii, stosownie do stanu zdrowia i potrzeb kobiety.
Korzystając z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. W każdej chwili możesz swobodnie zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich zapisywaniu.
Dowiedz się więcej.
no to kuruj się i szybko wracaj do zdrowia
zdrówka życzę! ja w czwartek wybieram się do lekarza z tym samym problemem - gardło boli i NIC nie pomaga,
to zdrowiej nam szybciutko :) buziaki :*