X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Pamiętniki Historia pisana teraźniejszością...
Dodaj do ulubionych
1 2 3

18 stycznia 2018, 13:24

26dc
No cóż kolejny cykl. Tym razem w 24 dc zrobiłam progesteron bo ostatnue brązowe plamienia przed okresem zaczeły mnie niepokoić. Wynik 16.80. Niby w normie ale podobno im wyżej tyl lepiej.
W tym cyklu od kilku dni bolą mnie piersi. Oczywiście chciałam to porownać do poprzednich cykli ale nie odnotowałam takich objawów. Zawsze bola mnie przed okresem ale teraz bardzo zwracam na to uwagę czyli po prostu mój umysł szuka objawów ciąży.
Jestem teraz w domu bo uszkodziłam sobie delikatnie stopę ale szefowa nie pozwoliła mi iść do pracy żeby nie było gorzej. Ale przez to będę miała straszne niedogodziny.:/ chyba w następnym miesiącu bede musiała to jakoś odrobić. A od 1 lutego jestem na urlopie bo przyjeżdza moja siostra z mężem i ich malutką córeczką.
A i ostatni objaw to pms. Strasznie chce mi sie płakać jestem jakaś depresyjna ale to ch6ba nie jest objaw ciąży???

Wiadomość wyedytowana przez autora 18 stycznia 2018, 20:12

18 stycznia 2018, 20:11

Nadzieja jest co miesiąc. Nawet jest jej coraz wiecej i coraz mniej strachu o pozamaciczną:( nie wiem czemu tak jest.
Moja przed chwilą zmieniła status na "może w kolejnym cyklu"
Znowu te brązowe plamienia zupełnie nie wiem o co chodzi:/ progesteron jest ok. Temp też wysoko. Już nic nie rozumiem:/ te plamienia pojawiły mi się po ostatnim zabiegu i tak sie trzymają nie wiem czy moze miec to jakis wpływ na zajście w ciążę.
Czuję że znowu wchodzę w tą samą wodę. Znowu te rozczarowania te wszystkie dziwne uczucia znowu te depresyjne stany:/ a już prawie zapomniałam o liczeniu mierzeniu i stresach. Niestety pragnienie posiadania dziecka jest chyba silniejsze:/ czuję się strasznie w tym wszystkim samotna:(

10 lutego 2018, 09:57

W lutym brak starań. Przyjechała rodzina i nie mieliśmy ani możliwości ani chęci. Przekładamy na marzec. Kupiłiśmy mieszkanie czyli punkt 4. Prawie zralizowany bo klucze dostaniemy 1marca.Wiec został tylko jeden punkt 5... zobaczymy jak wyjdzie z realizacja

18 lutego 2018, 13:58

Dzisiaj kolejny pierwszy dzień nowego cyklu. Jestem jakaś rozdarta nic nie idzie po mojej myśli:/
alegzi - bardzo bym chciała pojechać na te warsztaty ale najbliższy 250km:/

Wiadomość wyedytowana przez autora 18 lutego 2018, 14:07

10 maja 2018, 20:11

25dc Prawie 3 lata starań... ostatnio gdzieś usłyszałam że im większą mamy wiedzę tym większa ponosimy odpowiedzialność. Po 3 latach starań każda z nas jest pełna wiedzy, której nigdy nie powinna była posiąść. Czy to oznacza że powinnyśmy pomagać innym dziewczynom, które są dopiero na początki swojej drogi? Ale czy lekarz, który nie umie wyleczyć samego siebie powinien udzielać rad innym? Często jak chcemy komuś pomóc nie zdajemy sobie sprawy z tego, że każda z nas jest zupełnie inna i często nie znając wszystkich faktów(nie rzadko utajonych) tylko stresujemy nasze czytelniczki. Wymieniać doświadczenia nie znaczy udzielać porad.
Pamiętajcie wszystko traktujemy z dystansem:P i nie sprawdzamy na sobie inwazyjnych porad:)

31 maja 2018, 21:00

Kolejny miesiąc i nic. To wszystko jak zamknięty krąg co miesiąc to samo, ciągła próba przerwania kręgu okazuje się być nie skuteczna:/ Niby wszystko ok, wszystkie wyjścia z kręgu otwarte, a i tak każda kolejna próba jest nieudana. Chyba waruje skoro piszę takimi metaforami. 16 dzień cyklu. owulacji jeszcze nie było. Chyba mam późne owulacje, ale dzisiaj strasznie bolał mnie prawy jajnik i zaczynam się obawiać, że starania w tym miesiącu nie powinny mieć miejsca. Mimo tego, że minął już ponad rok nadal się boję powtórek, że znowu będzie coś nie tak, że znowu stracę kawałek duszy i co ze mnie wtedy zostanie? Gdyby to nie był portal dla staraczek pewnie znalazłby się komentarz typu :"to po co się starasz skoro się boisz, albo "jeśli jest takie ryzyko to lepiej odpuścić". i wiele podobnych, A my po prostu walczymy o szczęście...

5 czerwca 2018, 11:01

Dzisiaj skok temperatury, 22dc. Tyle obserwacji za mną, a ciągle nic nie rozumiem. Temperatura jak by owulacji nie było nagle skok w 22 dniu, ale podejrzewam, że mogę być po prostu chora bo męczy mnie trochę kaszel.
Eh... W pracy też słabo, czuję się tam dziwnie, niby wszystko ok, a jednak czuję że nie jest to miejsce dla mnie:/

8 czerwca 2018, 06:48

25dc. od 2 dni męczy mnie kaszel. Lekarka przepisała antybiotyk, którego oczywiście nie biorę. Kupiłam syrop wykrztuśny, ale mam wrażenie że ten kaszel męczy mnie jeszcze bardziej. Słabo spałam w nocy, a rano taki napad kaszlu, że zwymiotowałam. Dzisiaj znowu ciężki dzień w pracy bo przez ten kaszel ciężko mi wykonywać zabiegi:/ Chyba podkręcił mi sie metabolizm bo budzę sią okropnie głodna.

10 czerwca 2018, 19:20

27dc. Z dzwinych objawów to uczucie głodu co ok. 4h jak nic nie jem. Brak plamień. A moze cykl mi sie naprawił i w koncu będzie normalny okres. Dzisiaj delikatne bóle w pod brzuszu. I nadal ten męczący kaszel:/ Może macie jakieś sposoby???? To juz 6dzień, cały czas sie bronie przed antybiotykiem. ale jak do wtorku mi nie przejdzie to chyba nie będzie wyjścia. Chyba nigdy nie miałam tak intensywnego kaszlu przez tyle dni:/ Już jestem nim bardzo zmęczona. Wczoraj zasnełam w środku dnia:/ i jeszcze cały czas mi sie odbija:/

11 czerwca 2018, 09:17

28dc i biel wizira na teście:/

14 czerwca 2018, 07:24

31dc i kompletnie nie wiem co sie dzieje:/ Okresu brak tylko dziwne plamienie w środku:/ Mam kilka opcji:
1. To początek plamienia, ktore pojawia sie przed okresem co oznacza ze zaraz sie wszystko rozkręci.
2. To początek naturalnego wczesnego poronienia.
3. Jednak jestem w ciąży i coś zaczyna się dziać lub jest to w jakis sposób fizjologiczne plamienie.
4. Co dla mnie jest najgorsze jest to znowu ciąża pozamaciczna w ktorej u mnie tez występowało takie wewnetrzne plamienie o ktorym powiedziala mi dopiero lekarka.
5. Panikuje jak zawsze.
Dziewczyny z racji tego ze zmieniłam moejsce zamieszkania nie mam tutaj żadnego lekarza ba nie mam nawet przychodni rodzinnej. Nie wiem co mam robić teraz czy zrobic test a jak znowu biel to czekac spokojnie na okres? Czy odrazu zrobic bete, progesteron i tsh? Czy szukac na cito jakiegos lekarza oczywiscie prywatnie:/ i liczyc ze bedzie jakis kompetentny i nie zignoruje moich objawów bo na tym etapie nie zobaczy nic na usg:/ Eh kompletnie nie wiem co robić. Proszę o jakies rady może ktoraś z was miała podobnie?

15 czerwca 2018, 10:22

1dc temperatura w doł.
Niestety moje przeczucie okazało się słuszne:/ wszystkie objawy były również objawani nadchodzącego okresu:/ pierwszy dzień jest najgorszy jeszcze nie mam sił na kolejny miesiąc:/ a w tv tylko celebrytki w ciaży czyli dziewczyny ktore cale życie balowały piły i ćpały zachodzą w ciążę a my kobiety ktore robią wszystko by zwiększyć swoje szanse nie mają takiego szczęscia:/ Aktualnie jestem załamana ...ponownie:(

29 lipca 2018, 20:16

16dc Jak bardzo cieszą mnie wasze ciąże, a jak bardzo dołują mnie ciąże znajomych:/ dziwne może mam tak dlatego że wiem ine nas Wszystkie kosztuje ta ciąża. W następnym cyklu badania prolaktyny a jak veda ok to mąż idzie na badania. Starania od 3 sat 2 razy sie udało, ale i tak te badania powinny być już dawno zrobione.

5 sierpnia 2018, 18:36

24dc i ciągle nic. Już nawet żadnych urojonych objawów. Myślę nad terapią plastrami borowinowymi, czy któraś z was coś takiego robiła? Czytałam i słyszałam że na prawdę pomagają i przynoszą duże efekty u par, które są zdrowe i wszystko ok a jednak nic się nie udaje.

9 sierpnia 2018, 19:55

27dc
plamienia - z nowości to ich kolor nie są brązowe jak zawsze tylko różowe. Postanowione w nowym cyklu wypróbuje plastry.

15 sierpnia 2018, 19:00

4dc. Hmmmm nie wiem już co pisać. 14 września wizyta u lekarza zaraz po planowanym okresie. Nie wiem czy to dobry pomysł ale nie miałam innego wyjścia. Czy któraś z was słyszała o programie prokreacji? a może bierze w nim udział???

5 września 2018, 19:34

25dc kolejny wpis a ja nadal taka zmieszana:/ Wczoraj badania elektrolity w normie
TSH 4,8!!! Strasznie dużo i Progesteron 18ng (chyba ok?)
do wizyty 9 dni. Nie wiem czy ginekolog może przepisać coś na obniżenie tsh? i czy powinnam przed wizytą zrobić ft3 i ft4?
Od dwóch dni plamienia takie wewnętrzne najpierw brązowe potem śluz podbarwiony, bardzo wcześnie jak na plamienie przed okresem.
Test owulacyjny z wczoraj dodatni, z przedwczoraj lekka 2 kreska.
i cykl z plastrami bowowinowymi i wyjazdem

Wiadomość wyedytowana przez autora 5 września 2018, 19:35

6 września 2018, 21:27

Dzięki dziewczyny w pon zrobie jeszcze raz badania. A dzisiaj na wieczornym teście cień cienia:/ boje sie że to znowu pozamaciczna:(

9 września 2018, 17:44

Ok, testy pozytywne wizyta 13 września z powodu plamień stanie sie wizytą ciążowa będzie wtady 4+5 licze że uda się wykluczyć pozamaciczną i zadziałać coś z tsh w środę powtórka wyników tym razem z ft3 i ft4 jak radziły dziewczyny. Bardzo sceptycznie do tego podchodzimy, nie wiem dla czego w 24dc do 27dc brązowo rdzawe plamienia. Teraz jest czysto. Martwi mnie na razie to tsh czy przez tydzień taki pozom mi nie zaszkodzi. Dziewczyny tak bardzo chciałabym żeby wszystko było tym razem dobrze, żeby teraz kiedy brakuje nam już tylko tego słodkiego uśmiechu dziecka, które bedziemy kochać bezgranicznie i dla którego mama i tata będą całym światem (przynajmniej na początku:) Piszę to ze łzami w oczach bo wim ile jeszcze mnie czeka walki o ten uśmiech i że wcale nie musi się to skończyć dobrze.

11 września 2018, 16:51

Tyreotropina (TSH) trzeciej generacji (L69) 1,718 µIU/ml 0,550 — 4,780
Metoda CLIA, analizator ADVIA Centaur XP, firma Siemens
Wolna trijodotyronina (FT3) (O55) 5,32 pmol/l 3,50 — 6,50
Metoda CLIA, analizator ADVIA Centaur XP, firma Siemens
Wolna tyroksyna (FT4) (O69) 17,48 pmol/l 11,50 — 22,70
Moje wyniki z dzisiaj. Jak bym miała mało problemów:/ dlaczego poziom tsh tak skacze?
1 2 3