) a może wcale nie miałam owulacji???
cóż, chyba pozostaje mi czekać na rozwój wypadków i modlić się, żeby cykl się zazielenił 
P.S. wytrwałam już 2 dni w Nowennie
nie mam bladego pojęcia czym był ten wczorajszy drastyczny spadek o_O na ewentualne zagnieżdżenie dużo za szybko, na @ to już w ogóle 2 tygodnie za szybko, więc nie wiem ;P
eeeh znów musiałam zrezygnować z kosmetyków bo znów dopadło mnie uczulenie
oczy jak królik, swędzą, pieką, puchną...
ale za to ścięłam wczoraj grzywkę i znów wyglądam jak 16-stka
heh a tu już w sobotę kończę 26 lat... dawniej miałam plan, że w tym wieku to już dawno będę matką...

nie mogłam się powstrzymać ;P musiałam kupić - pierwsze bodziaki mojego dziecka, którego jeszcze nawet nie ma xD wiem jak to obłąkańczo brzmi ale... za 2 tygodnie mój 15.10
Jezu, widzisz? Zaufałam Ci - wierzę Ci tak bardzo, że kupiłam już maluszkowi pierwszy ciuszek
Wiem, że mnie nie zawiedziesz. Jezu, ufam i czekam
płaczę, gdy jednej z moich "współtowarzyszek niedoli" jest źle, ciężko, dostaje złe wiadomości lub przychodzi @... cieszę się i wzruszam, gdy inna zobaczy upragnione II kreseczki albo kompletuje ciuszki
ale cały czas czuję się jakbym stała gdzieś z boku i mogła się tylko przyglądać, to wszystko takie nierealne
tak bardzo chciałabym móc poczuć się częścią tej grupy jeszcze bardziej (bo i tak czuję wielką akceptację i wsparcie ze strony owuszek :*) (P.S. owuszki = ovufriend + dziewuszki ;P)a co u mnie? brzuch boli @, cycki ciężkie, sutki wrażliwe, jajcory kłują.... ale miesiąc temu było tak samo

15.10 - czekam
Wiadomość wyedytowana przez autora 30 września 2014, 13:18
no, chyba że ma zamiar spaść na zagnieżdżenie to proszę bardzo 
wstałam dziś z chrypką i lekkim katarem, chyba trzeba chwilowo porzucić sexy-pidżamki i wrócić do skarpetek na noc haha

a tak poza tym to... PAŹDZIERNIK!
Jezu, Ty wiesz
to znak, że październik będzie cudny
jeszcze tylko dobre wieści 15-tego i będzie idealnie!
jestem pewna, że to dzięki nowennie pompejańskiej
jeśli po tygodniu otrzymuję łaski, o które nie prosiłam to nie ma takiej siły, żebym nie otrzymała daru, o który będę błagać przez 54 dni
Jestem przeszczęśliwa, od tygodnia chodzę i się uśmiecham, jestem spokojna i nawet moje ciągłe fizyczne dolegliwości spowodowane nerwicą sercową i kamicą żółciową ustały
Matko Przenajświętsza, bądź błogosławiona!
otóż weszłam do apteki kupić witaminy DLA KOBIET STARAJĄCYCH SIĘ ZAJŚĆ W CIĄŻĘ, te co kupuję już od pół roku prawie ;P kupiłam, wyszłam. Wchodzę do domu i co widzę?: pani w aptece dała mi witaminy DLA KOBIET W CIĄŻY I KARMIĄCYCH PIERSIĄ!
Panie, czy chcesz mi coś powiedzieć?

do tego dziś złapał mnie kilku-minutowy skurcz w macicy taki, że aż mi się słabo i niedobrze zrobiło!
oby to był dobry znak
ehh z roku na rok coraz starsza.... pamiętam dokładnie jak szłam do przedszkola a teraz? moje dziecko powinno już tam iść, ale muszę czekać 
a propo czekania na test: z moim organizmem znów coś się dzieje. Piszę "znów" bo w zeszłym cyklu też się działo, chociaż są pewne różnice:
*w zeszłym cyklu bolał mnie po owu jeden jajnik -> teraz bolą mnie oba naprzemiennie i do tego macica nad spojeniem łonowym, takie silne ukłucia (wczoraj to aż mi się słabo zrobiło i mdło na kilka sekund
), mam wrażenie, że @ jest 
*w zeszłym cyklu śluz miałam kremowy -> od 2 dni mam śluz płodny!
kolor ma kremowy ale jest rozciągliwy i taki bardziej wodnisty, nie zaznaczam go na wykresie bo mi wszystko miesza 
i chyba to na razie tyle różnic ;p ciekawe tylko, czy coś oznaczają
w tel mam apkę zbliżoną nieco do owu, tam jak zaznaczam temperatury to też mi owulkę wyznacza
a te wszystkie "świetne rady" dziewczyn, które są już w ciąży i teraz uważają się za remedium na każdy owulacyjno - ciążowy problem to mnie po prostu rozwalają
łatwo się mówi jak już się czuje ruchy dziecka
dlatego pauzuję póki co a w końcu pewnie całkiem zniknę 
a tak w ogóle to mam dziś wisielczy humor, pewnie pieprzony PMS znowu idzie a za nim jeszcze bardziej pieprzona @ !!!
w 16dc miałam wpisane 36,97 a było 36,15! spisałam temp z 15dc z wieczora
to zmienia mi cały wykres
do tego zaczynają mnie znowu łapać korzonki, wstałam z bólem lędźwi
jeszcze gdzieś tam się pocieszam, że jutro tempka odbije w górę a ten spadek i ten ból pleców to na zagnieżdżenie, bo macica też mnie boli @ ;P przewidywany termin @ -> sobota... oby nie przyszła! 
Jezu, ufam Tobie
przecież na pewno znów przyjdzie @, no bo niby dlaczego miałoby być inaczej? Niby czemu miałabym zasłużyć na ten Cud?Za oknem piękne słońce i kolorowe liście. W mojej głowie burza myśli, zawierucha i jeden wielki sztorm. A w moim sercu? Cisza po burzy, ale jeszcze bez słońca. Co to znaczy? A no tylko tyle, że wkradła się w moje serce obojętność, bezsilność. I chyba spokój. Już prawie 2 tygodnie odmawiam Nowennę i jestem zwyczajnie spokojna. Zostawiłam sprawę mojego macierzyństwa Jezusowi i Maryi. A Oni nie pozwolą mi cierpieć
Wiem, że kiedyś zostanę Matką. W odpowiednim dla mnie czasie, który już dawno przeznaczył mi Bóg. A więc czekam Jezu. Czekam i nie poddam się
Wiadomość wyedytowana przez autora 6 października 2014, 12:59
