Wielki TEST kobiecej płodności!

Sprawdź swoją płodność i otrzymaj spersonalizowane wskazówki

Rozpocznij test

Wielki Quiz na Dzień Ojca!

Co wiesz o plemnikach swojego partnera?

Rozpocznij
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Pamiętniki Kiedy nie masz nic oprócz wiary, masz wszystko, czego potrzebujesz.
Dodaj do ulubionych
1 2 3 4 5

19 października 2021, 10:41

5+3
Krwawienia... 😔
Modlę się oby tym razem było wszystko dobrze...🙏

19 października 2021, 22:20

Jestem po wizycie u lekarza. Napisałam mu SMS o krwawieniach i mnie przyjął.
I jest ok jak na ten czas.
Mamy pęcherzyk dobrze umiejscowiony. Nie ma żadnych krwiaków.
A krwawienie jak zawsze mówi zdarza się u 40% zdrowych ciąż i nie musi oznaczać nic złego.
W dodatku jestem na lekach rozrzedzających więc krwawienia mogą się zdarzać. I że bardziej boimy się zakrzepów niż krwawienia chyba że towarzyszy mu silny ból. Także to co mówi mi zawsze.
Duphaston zwiekszony do 3 dziennie i dostałam jeszcze crinone żel dopochwowy. Na razie nie mogę nigdzie tego dostać w dodatku dowiedziałam się że cena za opakowanie to ponad 200zl. Ale wydam każde pieniądze na zdrowie tego maleństwa ❤️🙏
Kolejna wizyta za 2 tygodnie. Trzeba dotrwać.

20 października 2021, 13:42

Jeśli nie interesuje Cię co mam do powiedzenia to skończ teraz czytać i wyjdź z mojego pamiętnika. Pozdrawiam

To nie jest miejsce na kłótnie i nie wiem dlaczego takie poruszenie się tu pojawiło.
Nigdy nie napisałam tu że posiadanie jednego dziecka jest tragedią... Ponieważ bardzo dużo walki przeżyłam aby się udało i dla mnie jest największym cudem. I tak tu o nim piszę.
Boli że we własnym pamiętniku nie mogę wyrazić straty bo utracie dzieci... Bo mam jedno dziecko więc mam się nie przejmować że kolejne poroniłam bo ktoś nie ma dziecka w ogóle?
Czyli jak komuś nie daj Boże umrze np mama albo tata to niech się nie przejmuje bo został mu jeszcze jeden rodzic a niektórzy przecież są sierotami.
Jak można licytować skalę bólu?...
Jest to forum i miejsce gdzie są staraczki. Nie ma określone czy staraczki o pierwsze drugie czy trzecie dziecko...
Dziękuję i pozdrawiam.
Dziewczyny dziękuję za wsparcie. Na prawdę czekam jak na szpilkach do kolejnej wizyty. Ale chcę wierzyć że będzie dobrze.
Oddaje to maleństwo w opiekę Matki Bożej. Mam nadzieję że da mi być matką dla tego dziecka tu na ziemi. ❤️🙏

3 listopada 2021, 20:50

7+3

Tak się cieszę. Na wczorajszej wizycie dzidzia 13,1mm i serduszko ładnie bije ♥️ odetchnęłam z ulgą. Lekarz mówi że nie ma się do czego przyczepić. Dostałam skierowanie na prenatalne i już się zapisałam na początek grudnia. Na szczęście krwawienia ostatnio już się nie pojawiają..chyba ten żel który dostałam pomaga. Następna wizyta za 3 tygodnie. Mam nadzieję że teraz będzie wszystko dobrze. Objawy raz są raz nie. Ale też nie są bardzo uciążliwe. Do przeżycia. Muszę dać radę!

Wiadomość wyedytowana przez autora 3 listopada 2021, 20:52

14 grudnia 2021, 18:08

13+2
Ostatnie tygodnie były ciężkie. Różnie się czułam, bałam się. W ciężko. Najgorsze jest że babcia w szpitalu. Nie dają nam praktycznie nadzei. ☹️ Jedynie cieszę się że zdążyłam z nią porozmawiać zanim straciła przytomność i dowiedziała się o mojej ciąży. Szkoda że już nie mam jej jak powiedzieć że będzie miała pierwsza prawnuczkę.
Dziś lekarz dawał 90% ma dziewczynkę więc chyba raczej się to nie zmieni. Najważniejsze że jest wszystko ok. Dokładnie ja zbadał. Przepływy, serce nerki, kręgosłup głową kończyny nos wszystko ok. Ma już 7,5cm. ❤️ Moja miłość mała.
Synek mówi że będzie Heidi. Jak jego ulubioną dziewczynka z bajki ale szczerze chyba jeszcze nie wiele rozumie. Z czasem może w końcu do niego to dojdzie.
Dalej mało mówi ale widzę że coraz więcej próbuje. Mimo że po swojemu to jednak próbuje. W żłobku się fajnie zaadaptował. Nie ma problemu z zostawianiem, jedzeniem czy spaniem. Jedynie co to mało bawi się z innymi dziećmi jest bardziej indywidualistą. Zobaczymy jak będzie. Myślę jak to zrobić żeby nauczyć go samego spać. Żeby spał w swoim pokoju bo jakoś tak nie wyobrażam sobie w tym momencie spania w 4 we jednym łóżku 😃

8 marca, 22:52

25+2
Sama nie wiem od czego tu zacząć pisać. Ciężko mi jest fizycznie i psychicznie. Ta sytuacja na Ukrainie bardzo mną wstrząsnęła i dalej boli i stresuje. Ma też bezpośredni wpływ na moje życie więc stresu ostatnio jest bardzo dużo. Ale trzeba być silnym dla tych dzieci.
Z moją małą Niunia jest wszystko ok. Ze mną mniej więcej też.
Synek zdrowy, uśmiechnięty. Chętnie chodzi do żłobka. Walczymy z pieluchami.
Ja śpię już sama. Mąż z małym osobno.
Ostatnio nawet kupiłam ubranko dla Małej. Pierwszą rzecz. Chyba powoli muszę się zabierać za jakieś listy wyprawowe bo jednak ten czas leci.

26 maja, 08:45

36+4
Dzień mamy

Tyle dni mamy za mną, które były wypełnione bólem że nigdy nie będą dla nikogo mamą... Dni zwątpienia, rozczarowania, zazdrości. A dziś mam cudownego syna, córeczkę która lada moment będzie z nami i moje aniołki w niebie o których mamusia zawsze pamięta.
Dla dziewczyn które jeszcze nie są mamami. Walczcie i nigdy się nie poddawajcie 😘

Czuje że wielkimi krokami zbliża się dzień porodu. I ciągle o tym myślę. Już nie mogę się doczekać mojej kruszynki. Mam nadzieję że wszystko pójdzie dobrze. Żeby nic złego się nie stało.
Trochę obawiam się naszego nowego życia. Czy sobie poradzę z dwójką dzieci. Mąż mówi że sobie poradzimy, że we wszystkim mi pomoże że od tego jest. To mnie podnosi na duchu. Martwię się o synka jak bardzo będzie zazdrosny i jak to się będzie objawiać. Wiem że nie będę mogła mu poświęcić tyle czasu co teraz ale chcę żeby czuł że jest cały czas tak samo kochany.
Bo nie będzie dzielenia miłości ale jej pomnożenie ♥️🙏

23 czerwca, 13:34

Dzień taty- pierwszy w czwórkę ☺️👨‍👩‍👧‍👦

Świętujemy dziś dzień taty w pełnym składzie. Od dwóch tygodni córeczka z nami na świecie.
Poród okazał się CC. Mimo że w poniedziałek wszystko było ok. Lekkie skurcze się pojawiały, mała była główka w dół. Tak w czwartek na kontorli wyszło że się przekręciła i była ustawiona miednicowo. Zatem była cesarka. Już dość doszłam do siebie. A moja malutka to Calineczka. Jak się urodziła miała 2740. Przybywa powoli na wadze. Trochę się martwię że za powoli. Pierwsze dni kp były bardzo ciężkie. Dokarmiam mm bo mało jej było. Byłam bliska temu że już pogodziłam się że kp nie będzie dla mnie. Ale już wychodzimy na prostą. Może coś jednak pokarmie tą piersią. Mają starszaka który też potrzebuje mamy jest ciężko to wszystko ogarnąć. Ale musimy dać radę. Dla tych małych cudów które mamy teraz w domu.
1 2 3 4 5