Pamiętniki Moze wreszcie sie uda...chyba sie udalo!
Dodaj do ulubionych
1 2 3 4

4 maja 2016, 18:03

Juz taka jestem wymeczona ta grypa, ze ledwo do pracy poczlapalam, pewnie powinnam siedziec w domu ale robota uszami mi wylazi. Zaczelam brac luteine popochwowo, bardzo dziwne uczucie...
Ten cykl spisuje na straty bo tempka skacze, ze wzgledu na chorobe serduszkowania bylo bardzo malo. Moj nawet nie dal rady powtorzyc badan nasienia bo jakis pijak rozbil mu zaparkowany samochod, do ktorego wlasnie wsiadl. Siedzi wiec w domu z rozcieta glowa na srodkach przeciebolowych i daje mi popalic. Od przyszlego cyklu biore sie ze siebie, jade do swojego ginekologa w PL ustalic histeroskopie i zobaczymy co jeszcze mi powie.

Zamowilam mojemu Fertilsan M, bo naczytalam sie ze ponoc najlepszy na podratowanie chlopakow, miala moze ktoras z Was jeszcze jakies konkretne albo wyprobowane witaminy itd, on niby zdrowo je ale nie wiem co oprocz orzechow w niego wciskac

5 maja 2016, 23:07

Bylam dzisiaj odebrac testy ciazowe i owulacyjne ze szpitala. Juz okolo roku nie musze za nie placic bo wyczytalam gdzies, ze jeden ze szpitali w londynie robi badania kobiet starajacych sie zajsc w ciaze i potem juz w ciazy czy maja jakies predyspozycje do preeclampsia. Tylko mierza cisnienie i robia morfologie przed ciaza no i daja monitor owulacji i co trzy miesiace dostaje sie testy owulacyjne i ciazowe. Ja juz prawie rok korzystam i oszczedzilam sporo kasy. Projekt im tez wlasnie przedluzono wiec jezeli ktos jest z Londynu chetnie dam namiary.
A maz idzie jutro powtarzac badania, miejmy nadzieje, ze w koncu mi sie uda jakis wynik wyciagnac.

10 maja 2016, 15:24

Podobno sa juz wyniki meza, zobacze po pracy. Az sie boje...

No to mialam przeczucie, wyniki tragiczne.
Koncentracja 3mill/ml no i o prawidlowej budowie tylko 2%, dziwne ze wszystko inne w normie

Z tego co poczytalam to sie tylko do IVF nadaje, no coz sprobuje umowic sie na wizyte w klinice prywatnej, zeby sie powaznie nad wszystkim zastanowic

Wiadomość wyedytowana przez autora 10 maja 2016, 21:57

11 maja 2016, 01:11

Luteina odstawiona, bo w ciazy napewno nie jestem. Postanowilam odpoczac troche od tego wszystkiego i skupic sie na mezu. Wizyte w klinice mamy 9 czerwca wiec zobaczymy co nam zaproponuja.

10 czerwca 2016, 20:36

No to wracam do zywych, czas refleksji i uzalania sie nad soba zakonczony.

Zaliczylam:
- nieudana powtorke badan meza, na szczegoly potrzebny oddzielny wpis
- decyzja ze idziemy na invitro
- wizyta w prywatnej klinice w tej sprawie - spodziewany koszt £15k (wiedzialam ze drogo ale nie wiedzialam ze az tak) poradzili zebysmy wykorzystali jedno podejscie panstwowo
- bardzo udana wizyta w panstwowym szpitalu gdzie tez proponuja nam invitro (mamy przyniesc sprawozdanie z prywatnej wizyty u androloga, mamy tez skierowanie na dodatkowe badania meza, kardiotypy, powtorke badan nasienia i usg zeby zdecydowac czy musze miec histero), lekarz fajny polecil tez zrobic immunologie jak mozemy prywatnie bo panstwowo IVF tylko raz mozna robic, moze nam by sie udalo rozpoczac we wrzesniu
- wizyta u androloga 23 czerwca ale chociaz wiemy ze idziemy do jednego z najlepszych wiec musimy poczekac, bedzie to prawdopodobnie kosztowalo £1k z badaniami (miejmy nadzieje ze troche jednak mniej)
- wizyta w Novum jakbysmy sie zdecydowali robic IVF w Polsce (1 lipca)

Jutro wyjezdzamy na urlop, dopoki nas jeszcze na niego stac...pogodzilam sie tez w mysla ze dzieci przed 35 rokiem zycia miec nie bede

cdn

24 czerwca 2016, 21:54

Co za dzien dzisiaj, pracuje w banku wiec ostatnie 24 godzinny to byl istnny horror...
No ale wracajac do staran. Maz porobil badania od razu po powrocie a wczoraj bylismy u androloga. Specjalista moze niesamowity on jest ale bardzo mi do gustu nie przypadl. Bardzo mnie przekonywal do IVF w jednej z prywatnych klinik wiec mielismy ostra wymiane zdan i dalam w pewnej chwili spokoj ze wzgledu na meza ktorego chyba zatkalo. Wiedzialam iddac ze moze tak byc ale ma niesamowite wyniki wiec zacisnelam zeby i powiedzialam ze rozwaze.

Maz dostal sterte badan w tym to na ktorym mi bardzo zalezalo - ROS, no i chyba pomogl mezowi troche oswoic sie z mysla o in vitro i ogolnie wygadac sie o staraniach

Nastepna wizyta w panstwowej klinice 11 lipca na dodatkowe moje badania a potem z wszystkimi wynikami 4 sierpnia zeby zlozyc papiery na IVF.

No zobaczymy co z tego wszystkiego wyjdzie.

29 czerwca 2016, 22:43

Mam dzisiaj zly dzien.

Zastanawiam sie dlaczego to wlasnie nas spotkalo. Mam juz dosc pytan czy my dzieci nie chcemy. Widoku kobiet w ciazy, dzieci i duzych rodzin wszedzie gdzie sie nie ruszymy. Mam dosyc badan, lekarzy, zapewnien ze sie kiedys uda. Boje sie ulotek i lekow. I tego ze nikomu nie moge wykrzyczec zeby sie odczepil ze swoimi pytaniami i poradami. A co jak sie nie uda, nawet po kilku razach, tego ze na starosc zostaniemy sami, ze moi rodzice nigdy nie beda mieli wnukow. Boje sie zastrzykow, uporczywej jednej kreski i tego ze wydajemy ogromne pieniadze przy 30% szansach na powodzenie. Tego ze nam to nie pisane.

Jakby sie ktos pytal to mnie nie ma. I nigdy nie bylo. To nie moje problemy i nie moje zycie.

5 lipca 2016, 23:29

Jakos sie troche z tego podnioslam, zostala mi teraz zlosc na wszystkich I wszystko co w pewien sposob pomaga...

Jestem zapisana na histeroskopie w Novum pod koniec miesiaca bo musze sie rozprawic z tym pojawiajacym sie I znikajacym polipem. Ogolne wrazenie dobre chociaz wiare w lekarzy to ja juz dawno stracilam. Zrobilam tez inne dodatkowe badanie zeby jak najlepiej sie przygotowac sie do in vitro. Mialam krzywe glukozy i insuliny (obrzydliwe badanie, najgorszemu wrogowi nie zycze) i poniewaz homocysteine mam na granicy to zrobilam tez mutacje MTHFR. Maz sie dalej bada i suplementuje wiec planujemu wizyte w polsce na kwalifikacje to IVF w sierpniu jak tutaj bedzie sie to odciagalo.

No i chyba poszukam sobie jakiegos psychologa tutaj bo innaczej sie wykoncze.

9 lipca 2016, 13:34

Maz juz wszystkie badania porobil, az mi szczeka opadla ile to kosztowalo. No ale teraz kolejna wizyta u androloga w piatek. Badan do reki nie dostaniemy przed wizyta wiec bede miala mega stresa w piatek. A w sobote jade do Polski porobic wszystkie badania przed histeroskopia.
Aby do przodu...no i zaczelam brac methylowa witamine B zeby podratowac ta nieszczesna homocysteine przed wizyta pod koniec miesiaca jak juz wyniki MTHFR beda

A tu najnowsze badania jak akupunktura podwaja szanse pomyslnego ivf
http://www.telegraph.co.uk/news/2016/07/04/acupuncture-doubles-chance-of-having-a-baby-with-ivf-study-sugge/

Wiadomość wyedytowana przez autora 9 lipca 2016, 13:35

15 lipca 2016, 13:49

Bylismy dzisiaj u androloga z wszystkimi wynikami.

Wszystkie z wyjatkiem morfologii poprawily sie kilkukrotnie. Koncentracja nadal niska bo 9mil/ml ale poprzednio bylo 2.4, ruchliwosc byla dobra a jest teraz prawie 70%, niestety morfologia dalej na poziomie 1-2%. Doslownie wszystko, a bylo tego 4 strony w normie. Androlog kazal sie wyluzowac i poczekac 6 miesiecy zanim przystapimy do IVF a dla meza dalej witaminy i zgubic ok 8 kg, zeby podwyzszyc teatosteron a tym tez liczbe.

I juz nawet nie wiem czy mam sie cieszyc czy nie, wizyta panstwowa w sprawled IVF 4 sierpnia, jeszcze tylko meza musze przekonac, ze dalej na nia musi isc.

18 lipca 2016, 16:57

Zapisalam sie wlasnie na histeroskopie ale dostalam godzine pozniej wynik posiewu a tam pojedyncze staphylococcus koagulazo-ujemny, no i nie wiem co to kurcze jest

Wiadomość wyedytowana przez autora 18 lipca 2016, 17:17

19 lipca 2016, 17:18

No to histeroskopia potwierdzona na przyszly czwartek, ciekawe czy bedzie innaczej niz tutaj robili.
Ka_tarzyna dziekuje bardzo za porade:)

20 lipca 2016, 20:01

Moje cialo chyba popadlo w jakies oglupienie. Okres - 3 dni, jak zyje takiego krotkiego nie mialam, ostatni cykl - 28 dni z wczesna owulacja, az mnie zatkalo, ze to mozliwe. Oprocz tego zaczal mnie tydzien temu bardzo bolec zab, dziwniejsze bylo to ze o zeby dbam i nawet dentysta wychodzil ze zdziwienia co mnie tam moze bolec. Plombe rozwiercil, zalozyl lekarstwo a potem nowa tak dla pewnosci. Przy tym przezylam tez dwa dni goraczki o niewiadomym pochodzeniu po rozwierceniu zeba wiec antybiotyk dostalam na ten zab, pewnie niepotrzebnie. Moze to strach organizmu przed histeroskopia w przyszlym tygodniu. Nawet morfologia po tych jazdach wyszla nie za bardzo (hemoglobina i hematokryt troszeczke za nisko plus malo neutrocytow) potworze w weekend a jak dalej bedzie taka sobie to musze wygrzebac ta z marca, zeby mi sie nie czepili.

Jedyne czego oczekuje od mojego organizmu to troche wspolpracy, juz nawet nie ciazy...

Wiadomość wyedytowana przez autora 20 lipca 2016, 20:01

29 lipca 2016, 22:19

No i po histeroskopii, polip jednak byl i zostal usuniety. Musze przyznac, ze zarowno lekarz jak anastezjolog byli bardzo fajni.
Wychodzi na to ze mam tez mutacje MTHFR wiec podejrzenie jednak bylo trafne, nie bylo mojej lekarz to dostalam sie do Dr L. No wiecej nigdy do niej nie pojde, dziwna i niesympatyczna kobieta. Jak ktos mi mowi zeby wiecej przebywac na sloncu zeby moj chroniczny problem z nieprzyswajaniem wit D rozwiazac to szlag mnie trafia.

Wiadomość wyedytowana przez autora 31 lipca 2016, 05:18

2 sierpnia 2016, 10:55

Zaczelam wczoraj diete bezglutenowa i ogolnie duzo bardziej zdrowa (zawsze uwazalam, ze dosc zdrowo sie odzywiamy no ale...) zalecana przy mutacji MTHFR.

Wczoraj na sniadanie platki owsiane z orzechami, jagodami, flaxeedem i sokiem z zurawiny. Na lunch salatka z brokulami, lososiem gotowanym i awokado a w przerwach duzo owocow i sok z marchewki. Na obiad ryba, mlode ziemniaki i salatka z roznego rodzaju fasoli. Dzisiaj menu podobne tylko zrobilam sushi na lunch i lososia na obiad.

Do tego zaczelam brac methylowy folik w wiekszych dawkach i wiecej witamin b, mam wizyte w szpitalu w czwartek wiec zobacze czy oni sie przejma ta mutacja. Przez to ze wyniki meza sie znacznie poprawily zobacze czy uda mi sie naklonic ich do 2 inseminacji przed IVF. No i wybiore sie do mojej lekarz w Novum ale tez do mojej ginki po jakies rekomendacje co do tego MTHFR. Chcialabym tez przejsc na Dostinex z tego codziennego Norprolacu. Nigdy nie myslalam ze bede jezdzic do PL po porade w takich sprawach a tutaj zawiodlam sie bardzo chodzac prywatnie i wydajac kupe kasy a panstowo to ogolnie niczym sie nie przejmuja. Wiec chodze rownoczesnie do 4 lekarzy - gin panstwowo tutaj plus prywatnie, w PL do mojej ginekolog plus tej z kliniki. Do tego jeszcze androlog i endokrynolog tutaj I na akupunkture, istny obled.

Maz tez mnie ostatnio wkurza, chodzi obrazony na caly swiat, to zawsze on ma pod gorke, do wszystkiego trzeba przymuszac lacznie z seksem, jeszcze takiego to go nie widzialam...

2 sierpnia 2016, 17:15

Moze sie komus przyda na temat badan immunologicznych
http://www.fertilityfriends.co.uk/forum/index.php?topic=242395.20

I tez na temat nowej techniki w in vitro
http://www.medicalnewstoday.com/articles/305250.php

4 sierpnia 2016, 14:08

No to wizyta udana, mamy wszystko do IVF, czekamy teraz na potwierdzenie ze mamy "funding". Mam tez skierowanie do hematologa zeby potwierdzic leki na mutacje, zasugerowano nam prywatnie tego samego lekarza do ktorego dostalismy skierowanie panstwowo.

Maz siedzial cicho tak jak kazalam pozniej tylko mi powiedzial ze czasami nie mial pojecia o czym my rozmawiamy.

Jak wszystko pojdzie dobrze i hematolog da nam OK to powinnismy rozpoczac w pazdzierniku, IUI nam odradzali wiec nie mialam juz sily sie upominac.

7 sierpnia 2016, 10:27

Z ta dieta bezglutenowa to calkiem dobrze mi idzie (z wyjatkiem srody bo byly moje urodziny i maz zarzadzal jedzeniem) no ale odstawic nabialu to nie bede w stanie. No i ryby tez jem ale mieso bardzo duzo rzadziej. Nie moge sie dac zwariowac.

Jedziemy dzisiaj na farme gdzie wszystko ekologiczne wiec sobie pozbieram co mi trzeba.

7 sierpnia 2016, 10:27

Z ta dieta bezglutenowa to calkiem dobrze mi idzie (z wyjatkiem srody bo byly moje urodziny i maz zarzadzal jedzeniem) no ale odstawic nabialu to nie bede w stanie. No i ryby tez jem ale mieso bardzo duzo rzadziej. Nie moge sie dac zwariowac.

Jedziemy dzisiaj na farme gdzie wszystko ekologiczne wiec sobie pozbieram co mi trzeba.

8 sierpnia 2016, 13:56

Zaplanowalam wyjazd na dlugi weekend pod koniec sierpnia. Ludze sie glupia, ze moze jeszcze sie uda naturalnie przed IVF.
1 2 3 4