Pamiętniki nie poddaje się - walcze, nie tracąc radości z życia.
Dodaj do ulubionych
WSTĘP
nie poddaje się - walcze, nie tracąc radości z życia.
O mnie: ja 25 lat - pcos, wzjg on 36 lat - słabe nasienie, mikrogruczolak przysadki ( opanowany-maleje), morfologia 2%, DFI 32%... Niech mi ktoś powie czy może być gorzej... tak wiem. może...
Czas starania się o dziecko: od marca 2017 - naturalne starania.... od marca 2018r. - Klinika niepłodności
Moja historia: Moja historia...? cóż.. zakochana mężatka, pragnąca z mężem mieć dziecko. odkąd zaczeliśmy się starać wszystko zaczęło się walic. choroby pojawiały się jak gromy z nieba... w sierpniu pierwsza inseminacja - 1 pęcherzyk - nieudana... aktualnie przerwa do listopada. od litopada kolejne inseminacje.. planujemy dwie ( listopad, grudzień) a w styczniu, na nowy rok, pierwsze podejscie do in vitro... Co więcej staram się utzrymywać dietę, dbać o siebie i męża i nie tracić radości z życia przez kolejne niepowodzenia. Kiedyś i my zostaniemy rodzicami :)
Moje emocje: smutek, żal, rozczarowanie, ból, zazdrość....

8 października 2018, 22:23

Chyba zacznę i ja.. od Początku.. tak jakby od nowa..Chyba jak każda na tej stronie.. Bardzo chciałabym mieć dziecko, niestety coś usilnie mi to utrudnia... a może po prostu nie ułatwia. sama nie wiem.
odetchnęłam, potrzebowałam kilka miesięcy oddechu bez starać by dojść do siebie by znaleść jakiś inny sens życia, by nie zwariować z powodu tego że wraz z mężem nie możemy mieć dziecka... wydawało mi się że "wygrałam życie" kochający mąż który dla mnie zmienił się o 180%, ja zakochana w nim po uszy, praca, mieszkanie brakowało tylko jednej małej istotki.. i tak brakuje jej od 2017roku.
Próbujemy( starając się nie popadać w paranoje)... Moim marzeniem jest zostać w końcu mamą, móc patrzeć jak mój mąż opiekuję się naszym dzieckiem.. Móc powiedzieć że już nic wiecęj do życia nie jest mi potrzebne.
Czekamy.. staram się być cierpliwa, ale to boli.. za każdym razem kiedy słyszę o kolejnej ciąży, albo widzę kolejne znajome z brzuchem, lub z wózkiem..
Wierzę że nam się uda... może to in vitro to będzie to ! to co umożliwi nam mieć to ukochane, wczekiwane, wymodlone dzieciątko...
więc czekam... biore te wszystkie suplementy, popijam ziółka ( jak najlepsze drinki)..

Jestem w stanie tak wiele oddać by ta czątka nas pojawiła się z nami.. By pokój który stoi pusty, stał się pokojem tej małej istotki, która dostanie od nas wsyzstko co najleosze!

4 stycznia, 23:52

Nowy rok... nowe szanse, w grudniu druga iui - nieudana niestety.. chociaż do ostatniego momentu wierzyłąm że to może się udać... ale niestety.. nie tym razem... walczymy dalej, mimo że trochę lżej do tego podchodzę to zaczynam się martwić, że może nigdy się nie uda... Jest to dla mnie na tyle przerażające że nawet wlasnemu mężowi przestałam mówić o strachu który mi towarzyszy jak tylko zacznę o tym myśleć... Czasem zastanawiam się czy on tak w głębi serca nie "obwinia" mnie za to że nie wychodzi.. że może ma do mnie żal, że nie jestem w stanie póki co jak prawdziwa kobieta dać mu dziecka.. to jest takie przytłaczające, tak bolesne..

Aczkolwiek nie poddaje się. Walcze - walczymy dalej!! Co nas nie zabije to nas wzmocni.!!
biorę się za diete, leki, ziółka - biorę się za siebie i zaczynam walczyć. Nowy rok nowe szanse. wierze że ten 2019 będzie dla nas szczęśliwy.

11 stycznia, 23:19

no i stało się, wizyta w nowj klinice niepłodności 15 stycznia.. pomału przygotowujemy się do in vitro.. Póki co nie myślę, nie analizuje, czekam. czekam na wizytę. Od Gastroenterologa dostałam zielone światło, stwierdziłą że to najlepszy czas póki choroba w remisji.. ;)a tym czasem ze spokojną głową wyczekuję 15 stycznia.

14 stycznia, 22:31

Jutro ten dzień.. jedziemy zobaczyć co sądzi o tym specjalista.. pokładam dużo nadziei jednocześnie mając wiele niepewnosci..

15 stycznia, 20:18

Ruszyła maszyna... skierowanie na wyniki krwi, genetyka, hormony... w klinice juz w jeden dzien zostawilismy 1800zl..moj M szykuje sie na badania genetyczne i z calym zestawem zdecydujemy co dalej.. czeka nas dluga droga i żmudna praca, no ale co.. zaczynamy batalie..

Wiadomość wyedytowana przez autora 15 stycznia, 20:23

Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego

Projekt OvuFriend: "Opracowanie nowych w skali światowej rozwiązań w obszarze uczenia maszynowego wspierających w planowaniu rodziny i pokonywaniu problemu niepłodności" współfinansowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach programu Inteligentny Rozwój 2014-2020.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)