
Dzisiaj w końcu basen i sauna:) moje marzenie się pełni:P
Wiadomość wyedytowana przez autora 20 lutego 2014, 10:52
Obiecałam sobie że za każde 3 kg czeka mnie nagroda:) Miłego Dnia Wami drogie koleżanki
z radością informuję go, że jak wszystko dobrze będzie to za tydzień robię test.
A co na to mój maż?
Zamiast przytulić i powiedzieć zobaczymy co będzie to tradycyjnie mnie opieprzył i jak zwykle skwitował, że nasi znajomi starali się dwa lata... Co za pocieszenie... lekarz straszy kliniką, w lipcu kończy mi się umowa a on z takim tekstem. Brak mi słów
Też macie takie oparcie w Waszych facetach?
Dobrze że jest ovu i można się tu wyadać
Nie chce gadać to nie. Dzisiaj chatę tak wysprzątam, że tydzień nic nie ruszę. Gary pochowane i nie ma obiadków. Piwkiem niech się żywi cały tydzień jak tak mu smakuje. A jak w zlewie klunkry będą do zmywania to przypierdole bo on zmywa po sobie, chyba że ja nie pozmywam to on mi tylko dołoży...Czy ja podpisywałam cyrograf że moim i tylko moim obowiązkiem jest zmywanie? Koniec wyprowadzam się do wuja pisać pracę. Mój bystry maż niech radzi sobie sam. Ja jak idiotka diety, ćwiczenia i inne głupoty, żeby się w końcu udało a on se piwkować będzie bo kto mu zabroni. Może to nie moja wina może to jego plemniki są pijane! Ciągoty po ojcu jak nic i nikt mi nie powie, że jest jak inaczej. Ale to ja histeryzuje i na co bym zwalała jakby hormonów nie było?!
Miłego poniedziałku tym których mąż nie wkurwił
Piąty raz robię ten wpis! Za każdym razem gdy jestem przy końcu kasuję się!
Doszłam do wniosku, że musze zakończyć pisanie pamiętnika. Zaglądanie tu nie robi mi dobrze. Czytam Wasze wpisy i płacze bo któraś już jest a którejś się znów nie udało. Postanowienie wielkopostne jest takie, że nie prowadzę już pamiętnika. Zostaję jednak na ovu aby prowadzić wykres. Możecie sprawdzać co u mnie w notatkach. Ja na pewno będę do Was zaglądać i lukać na wasze wykresiki. Życzę Wam dziewczyny wszystkiego dobrego prze wszystkim zielonego ! Mocno trzymam za Was kciuki, ściskam i serdecznie pozdrawiam
Niania Basia

Ja bym musiała brać go już o 17 żeby rano normalnie się czuć. Dobra wiadomość po grzybicy ani śladu ani u męża ani u mnie, śluz piękny trochę wodnisty i trochę rozciągliwy dokładnie nie umiem sprecyzować więc zaznaczam wodnisty. Czuję mój jajnik prawy więc mam nadzieję, że pęcherzyk rośnie duży okrąglutki i że pęknie. Jakie to dziwne moje obliczenia wcześniej wskazywały owulacje. Czy to możliwe, że przesunęła się przez infekcje?
Sama już nie wiem ale cieszę się że jest jak jest. Miałam dziś iść na dodatkowe usg prywatnie ale mojej ginekolog nie ma i jakiś inny gościu jest i zaraz chce 80zł za wizytę i 60żł za usg trochę się wkurzyłam bo dlaczego mam płacić za wizytę skoro dopiero byłam cos nowego mi powie ? wątpię... A jak tam u Was?
Teraz zostaje czekać i się modlić aby moje 5 mm endo wystarczyło dla naszego nowego życia. A może trochę przybrałao:) kto to wie? w razie czego mam receptę na dupfaston.Jak wszystko będzie dobrze testuję 24 kwietnia w rocznicę śmierci mojej babci kochanej. Chce wierzyć że te święta pomogą mi, że wymodlę sobie to dziecko. Jedno życie się skończyło to może nowe się zacznie.
Wczoraj byliśmy na basenie i do mojgo męża przyszła mała dziewczynka pół godziny się z nią bawił widzę,że już by chciał ja też. Więc czekamy modlimy się i czekamy...
Wiadomość wyedytowana przez autora 7 kwietnia 2014, 10:59

Mąż mój umiłowany który czasem doprowadza mnie do stanu histerycznego a którego kocham z każdą minutą coraz bardziej zrobił mi prezent i kupił mi całkiem nowy rower

Po 30 km byłam padnięta jak kawka i głodna jak wilk w rezultacie wciągnęłam całego dużego kebaba bez popijania
a jak u Was?
Panie Boże proszę cię!!!
ale się uśmiałam i znaleźne dostałam
Przemeblowałam nasze 36m mieszkanie, mąż pochwalił się teściowej, że sama, że cały dzień,
że teraz lepiej (moja mama by się zapytała jak pewnie większość normalnych mama czy się nie poobrywałam) a teściowa się pyta męża czy się meble nie porozklejały!!! Nie mam więcej pytań. Już przynajmniej wiem ile jestem dla niej warta! A poza tym to mnie babsko wkurza bo się panoszy po budowie jakby była u siebie, przyłazi ciągle nawet się bzyknąć nie da w spokoju :)a to kawę a to obiad może zrobić, nie rozumie że jest robota i że obiad mężowi teraz i zawsze JA gotuję i kawę robię i lody też nawet lepsze niż ona
i ma spadać bo sieje zamęt. Mąż jej nie na widzi ale na razie musi z nią żyć bo pąd bierzemy.Już by się mogło coś dziać już by mogło być dziecko... szlag mnie trafi. jeszcze raz mi z takim tekstem wyjedzie to jej powiem, że Bóg mnie tak kocha, że nie chce mi dać dziecka, do puki ona żyję, żeby się wtrącała... Zaraz szwagierka rodzi ja już jej serdecznie współczuję bo z nią mieszka i jeszcze się chłopiec nie urodziła a ona już swoje obrzędy zaczyna, Panie Boże proszę daj mi cierpliwość!
super ;)
tak dalej kochana :)