mężowi oko zbielało i ukułam w męskie ego:) Zostałam bohaterem na swoim rodzącym się podwórku:)
Wyszłam z siebie stoję obok kiedy mój maż poinformował mnie że:
Jeśli coś chcę od niego to mam przyjść bo jemu się zawsze chce!
Więc czując się upokorzona perspektywą bieganiem za moim samcem postanowiłam udowodnić człowiekowi mojego życia, że to on za mną pobiegnie!
Wbiłam się w sukienkę, którą miałam na naszej pamiętnej randce bez większej tragedii. Wymalowana i wyczesana czekam na reakcje mojego CKM a ciesząc się sama do siebie...
a mój maż się pyta co ja znowu wymyśliłam... całe popołudnie miałam nadzieję, że przyjdzie przytuli, powspominamy (naiwna ja)... w końcu zdruzgotana poszłam się kąpać szczelając focha
Wparował za mną do łazienki i pyta czy ta sukienka to po to żeby się czegoś domyślił
Kazałam mu wyjść i zamknąć drzwi. Myślałam że jak wyjdę z łazienki to przytuli ale poszedł spać. Taka to przygoda małżeńska
Niania kontra budowa domu kto wygra starcie, kto dużej wytrzyma! stawiam całą wypłatę że budowa bo Niania siedzi już i ryczy... Wczorajsze słowa mojego męża:" Za dwa tygodnie się przeprowadzamy ( czyli do domu gdzie w poniedziałek wylewają posadzki i są pięknie wytynkowane ściany i zimna bierzącą woda jak teściowa da mi prąd bo własnego jakoby nie posiadamy jeszcze. Pralka, telewizor, hydrofor, lodówka i piekarnik na jednym przedłużaczu. To może być naprawdę interesujące doświadczenie. Kąpać to się chyba będę w baniaku na wodę przed domem.) Ten dom to wszystko co mam i nie pozwolę żeby się tam coś stało (czyli żeby się ktoś włamał)... Super bo kiedyś wszystkim co ma byłam ja... przykre ale prawdziwe
Pełna emocji oświadczam, że zostałam ciocią! Bratowa męża urodziła chłopca w 35 tygodniu.
Druga bratowa początek ciąży:) rozrasta się rodzinka z tego wydedukowałam,ze przyszła tez pora na mnie:) Faza na kręcenia mi już przeszła bo na chorobowe i tak się nie załapię więc pełen luz. Na głupie pytanie teściowej,że już też byście mogli odpowiedziałam,że teraz to ja muszę poczekać bo za dużo dzieci na kupie i będzie rywalizacja i ocenianie i przechwalanie. A tak każdym się trochę nacieszymy a moje i tak będzie wyjątkowe i wyczekane najbardziej pod słońcem:) i wtedy wszyscy będą koło niego skakać
kupiłam wiesiołka tylko nie wiem jak go brać. Budowa domu co raz dalej w piątek malują ściany. Czekamy za prądem do września a mój sprytny mąż wymyślił że będziemy ciągli prąd od teściowej na przedłużaczu... nie mam pytań. Z moim mężem to czasem gorzej niż z dzieckiem.

.
Hehehe, ja za sobą już mam czyszczenie odpływu w umywalce...a mogłam udawać sierotkę i nie musiałabym już tego robić, bo teraz mój mąż nawet się za to nie zabiera...