Pamiętniki Projekt dziecko
Dodaj do ulubionych
1 2 3 4 5

15 listopada, 20:05

Dzień decyzji

Podjęliśmy decyzje o in vitro. Czekam jeszcze teraz na wyniki trombofilii, jak badania wyjdą dobre to in vitro, bo nie mamy innego pomysłu. Możemy próbować dalej ale ile można. Może gdybym była 4 lata młodsza. Jeśli w badaniach coś wyjdzie to zobaczymy jakie będą zalecenia i być może spróbujemy jeszcze jednego IUI.

Przełożyłam klinikę na przyszły poniedziałek, mam nadzieje ze do tego czasu przyjdą wyniki.

Nie dam rady już dłużej. Zabija mnie ta niemoc, bardzo się boje bo co jeśli to tez się nie uda, stracimy ostatnią nadzieje.

A zatem jeśli lekarz będzie zgodny z nami chciałabym zacząć stymulacje od nowego roku. Wg. obecnego kalendarza okres wypada na sylwestra 😂 Mamy badania z października do IUI a ich koszt to było ok 1500 zł wiec nie chce żeby straciły ważność półroczną zawsze trochę mniej kasy. Nie wiem jaki jest koszt leków, może ktoś podpowie orientacyjne? Na stronie jak podliczyłam wszystko co wydaje mi się ze będę miała wychodzi ok 7 tys. Możliwe to? Plus leki i jakieś badania pewnie jeszcze.

No nic w tym tygodniu lub na początku przyszłego wszystko się wyjaśni, w którą stronę pójdziemy dalej…Cel jest jeden ❤️❤️

Wiadomość wyedytowana przez autora 15 listopada, 20:06

22 listopada, 11:38

13dc

Wydaje mi się ze jestem po owulacji, piersi bola mnie już od wczoraj, brzuch bolał wczoraj, lało się ze mnie od dwóch dni. W tym miesiącu mamy z Lubym seksualny maraton od 5dc codziennie z przerwą z na 7,8,9 dc bo go nie było ale narobiliśmy 10 dc 🙈 muszę przyznać ze odpowiada mi to. Włączamy sobie kominek na netflixie świeczki i jazda 😂😂 już mam gdzieś co drugi dzień bo „plemniki musza dorosnąć” 😂😂

Z newsow mam wyniki badań z test dna
MTHFR (C677T) układ heterozygotyczny
PAI - 1 (4G/5G) układ heterozygotyczny

Mniej więcej wiec co to oznacza ale jak ktoś może mi wytłumaczyć będę wdzięczna. Wiem ze jedno to jest nieprzyswajalne wit. z grupy B a drugie odpowiada za zagnieżdżenie. Nie czytam internetow innych niż forum, mam dziś lekarza gina z kliniki zobaczymy co powie. Trochę się boje trochę się cieszę ze coś wiadomo. Ale jak dostałam smsa z testDNA ze są wyniki miałam prawie zawał.

23 listopada, 13:27

15dc

Wczoraj na wizycie lekarz zaproponował 3 IUI bo ładny pęcherzyk i endo. Mieliśmy nie robić już albo zrobić jak coś wyjdzie w badaniach trombo. Niby wyszło ale on mówi, że to nie jakieś ważne/poważne i że ewentualnie od dwóch kresek Acard, wyprzedziłam fakty i wprowadziłam Acard już od wczoraj. A nuż pomoże w zagnieżdżeniu, zobaczymy. Mam nadzieje, że wydarzy się cud świąteczny. A jak się nie wydarzy to będziemy podchodzić do in vitro od nowego roku. On juz nawet w grudniu chciał mnie stymulować albo jeszcze od tego cyku :O badania wszystkie mamy, trzeba tylko morfologię do znieczulenia dorobić. Koszt podliczył na ok 7400 zł bez leków na które powinniśmy w części dostać dofinansowanie. Bardzo bym chciała, żeby ten koszmar się już skończył. Mam wrażenie, że kłócimy się z mężem tylko o rzeczy związane ze staraniami...a to nie wziąłeś witamin, piłeś znów, nie jedz słodyczy...nie lubię siebie takiej marudzącej, męczę się sama ze sobą ale mam poczucie, że jak ja o to nie zadbam to on też tego nie zrobi. Pod kątem łóżkowym wyszliśmy w końcu na prostą, w końcu nie jest to dla nas obowiązek a przyjemność. Chyba pierwszy raz od lat. Nigdy tak dobrze nie było. Hahaha wczoraj mieliśmy "kłótnie" kto ma gorzej w związku z IUI, bo mąż mówi:
- ja już nie chce spuszczać się do tego kubeczka w tym obleśnym pokoju
na co ja
- a myślisz że ja mam ochotę leżeć z kopytami do góry z nakierowaną lampą na moją siuśkę i czekać na wielka igłę??
na co on
-ale Wy jesteście przyzwyczajone że coś wam tam grzebią
na co ja
- wy też jesteście przyzwyczajeni do walenia konia w łazience :D
na co on
- ja???? nieeeeeee
ja:
-myhyyy
Przepraszam za brzydkie słownictwo ;)

A tym czasem musze znowu kombinować jak wyjść jutro z pracy na chwilę żeby się zapłodnić :D

23 listopada, 20:42

15dc ciag dalszy

Właśnie przeglądam swój pamiętnik i kalendarz owulacji. Mój okres przypada na 6 grudnia - Mikołajki. Pamietam jak rok temu byliśmy u teściowej i 5ego wieczorem dostałam okres wiec idealnie na mikołajki…ależ ja wtedy wyłam. Tak bardzo się wtedy nastawiłam na to, ze na świta będę w ciąży a tu psikus. Rok później i znów okres na Mikołaja…mam nadzieje ze los nie kpi ze mnie i będzie chciał naprawić to co zepsuł rok temu 😉😉

Może to już paranoja ale wydaje mi się ze miałam już owulacje. Piersi bola mnie potwornie. Dziś rano zrobiłam zastrzyk jutro zabieg, a co jeśli lekarz chce mnie naciągnąć na kasę, przecież ja tam nic nie widzę na usg 🤯🤯🤯 oszaleć można….trochę zaczynam żałować ze się zdecydowaliśmy w tym cyklu…przepraszam za spam dziś ale kotłuje się w mojej głowie, nie chce już męża zamęczać a nikt oprócz naszej dwójki nie wie o IUI.

Wiadomość wyedytowana przez autora 23 listopada, 20:44

24 listopada, 19:38

16dc

Jestem po IUI, uczekalam się znów, najpierw w poczekalni a później na fotelu bo lekarz miał jeszcze pacjentkę 🙄 generalnie on zadowolony mówi, ze nasienie bardzo spoko, moje endo spoko, jajo niepęknięte wiec nic tylko zachodzić 😂 Pani w recepcji zapytała czy umawiamy się na jakiś termin, na co ja ze będę dzwonić bo w sumie zależy jaki będzie rozwój sytuacji a one wszystkie (trzy siedziały) „trzymamy mocno kciuki, musi się udać!” Miłe, aczkolwiek trochę spłonęłam na twarzy 😂🥴

No to czekamy teraz, naiwnie wierze że acard i witaminy metylowane w jakiś sposób zdziałają cuda 🍀 doktorek kazał dziś jeszcze poprawić wiec oczekuje na starego 😂😂

25 listopada, 22:07

16dc ponownie 🙈🙈

Dzisiaj jest dopiero 16dc czyli IUI miałam w 15dc. Strasznie bolą mnie piersi w sumie to już od kilku dni. Nie wiem czy to coś z progesteronem? Dodatkowo zauważyłam ze od połowy cyklu robię dwójkę co dwa, trzy dni 😵‍💫 ostatnio nawet myślałam, ze to mój objaw ciąży 😂
Mam koleżankę która stara się o dziecko od wakacji, dużo gadałyśmy o tym - ja jako doświadczona ona jako świeżo napalona na starania wiec chętnie się radziła, chociaż jak tak pomysle to nie wiem czy jestem takim autorytetem - dwa lata zero ciąż 🥴 tak czy inaczej, pisałyśmy ostatnio tydzień czy 1,5 temu, i napomknęła że byc moze będzie mieć hot newsa…domyślam się co to będzie za hot news… jakoś wtedy miała okres dostać. Od tego czasu jest zero tematu a zawsze pisałyśmy sobie „znowu fala czerwieni”, „moze next time” a teraz hot news…no cóż będę się musiała zmierzyć z nim, trochę to odkładam w czasie ale za tydzień pewnie się dowiem 🤷‍♀️ Może ja tez będę miała hot newsa 😫😫😫 tak bardzo bym chciała 🙏🙏🙏🙏🙏🙏🙏🙏🙏🙏🙏🙏🙏🙏🙏🙏🙏🙏🙏🙏

28 listopada, 23:34

19dc

Muszę się wziąć za jakiś sport bo tyje, tyje chyba po tych wszystkich stymulacjach, zastrzykach. Ten cykl jest na naturalnej owulacji, do dnia kiedy zrobiłam zastrzyk było wszytko spoko. Nie byłam taka napuchnięta jak już dwa dni po zastrzyku 🥴 Mam wszytko nabrzmiałe piersi, nogi a najbardziej brzuch na dole. Mam figurę gruszki, szerokie biodra i wąska talia plus płaski brzuch. Obecnie brzuch jest nabrzmiały na dole, ani wciągnąć go ani nic. Ukrywam się pod swetrami, dobrze ze chociaż taka pora roku że można😉 co dopiero będzie przy stymulacji przed in vitro 😭😭😭 Muszę wrócić na siłownie/do ćwiczeń i na dietę. Nie bardzo chce robić teraz redukcje bo to nie sprzyja poczęciu (😂😂) a zdrowo jem wiec zostają ćwiczenia 🤷‍♀️

Ps. Przed „hot newsem” wciąż się chowam 🙈🙈🙈🙈 jestem złaaaaa 😈😈

1 grudnia, 15:53

21dc

Mam straszne wahania nastroju. Wczoraj wieczorem bolał mnie brzuch, taki tępy okresowy ból. Bez skurczy, nie na tabletkę ale bolało. Dla mnie to jednoznaczne z tym ze się nie udało. Jest jak zawsze od ponad dwóch lat. Ale kładąc się do łóżka czułam wewnętrzny spokój a w głowie miałam myśl, że jak dostanę okres to wiadomo będzie mi przykro ale to przecież nie koniec świata bo mamy podjętą decyzje o in vitro (i o ile oczywiście wiadomo ze może się ono nie udać) jest dla mnie takim zapewnieniem ze być może w przyszłym roku zostanę mamą, nie wierze już w naturalne poczęcie i kolejny rok starań byłby dla mnie strata czasu. A in vitro przecież tak wielu kobietom się udaje. Chyba tylko ta myśl trzyma mnie w pionie przed świetami i całym światem, tak żebym po prostu nie pękła i nie płakała każdego dnia.

4 grudnia, 09:28

25 dc

Piersi przestały dziś bolec, tzn. czuje je ale mniej. Za to czuje brzuch wiec cóż powiedzieć…czekam na okres. Mikołaj w tym roku znowu się nie popisze…

Wiadomość wyedytowana przez autora 4 grudnia, 09:28

4 grudnia, 11:42

1 dc

3 ostatnie IUI nieudane. Okres. W styczniu zaczynamy podejście do in vitro. Chujowy jesteś Mikołaju 🙅‍♀️
1 2 3 4 5