X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Pamiętniki Projekt dziecko
Dodaj do ulubionych
‹‹ 3 4 5 6 7

23 maja, 20:09

19 dpt

Byłam dziś na wizycie, jest pecherzyk ciążowy ale nie ma póki co pęcherzyka żóltkowego, beta była w 14 dpt wysoka, wiec nie wiem czy to dobra wróżba 🥺 lekarz nic nie powiedział oprócz tego że dziś szukamy pęcherzyka ciążowego a jak zobaczył to powiedział super i widzimy się za 10 dni. Później pobrali mi betę i proga. Martwię się, bardzo się martwię…bo widze ze cześć z Was na tym etapie miała już żółtkowy. Zobaczymy jutro jaka beta, mają dzwonić 🥺🥺

31 maja, 21:40

27 dpt

Dziękuje dziewczyny za słowa wsparcia i Wasze historie 💚 wiem że każda ciąża jest inna i trzeba po prostu cierpliwie czekać. W czwartek mam wizytę, jestem przerażona że nic tam nie zobaczę albo będzie puste jajo i marzenia runą…w 19 dpt robiłam betę wyszła ponad 7 tys. Z objawów bolą mnie sutki, w ciągu dnia mogłabym spać cały czas, i od trzech dni mam mdłości. Jestem w stanie wszystko przeżyć byle było serduszko a z niego zdrowa ciąża i dziecko 🙏💚🍀

2 czerwca, 19:00

6+4

Jest ❤️ 😭😭😭😭

Boże dziękuje i pozwól mi zachować to dziecko 🙏🙏🙏

Wiadomość wyedytowana przez autora 2 czerwca, 21:18

9 czerwca, 11:08

7+4

Ale to wszystko jest psychozą, budzę się rano i sprawdzam czy mnie cycki wciąż bolą, wczoraj np. się martwiłam tym, że nie było mi niedobrze a ostatnie kilka dni miałam nudności albo że w ciągu dnia nie chciało mi się spać już tak jak wcześniej…zwariować można. Wizytę mam w przyszłą środę. Życie od wizyty do wizyty. Na jutro byłam umówiona do jakiegoś lekarza z Luxmedu, mam pakiet wiec chciałam iść żeby móc badania u nich robić ale finalnie odwołałam dziś bo jak zaczęłam czytać opinie to pomyślałam, ze jeszcze powie mi coś złego bo jest kiepskim lekarzem i tylko się zdoluje 😵‍💫 a później od piątku do środy daleka droga. Tak bardzo się boje tego wszystkiego. Boje się powiedzieć komukolwiek, nawet rodzice nie wiedzą tylko moja siostra i mąż. Już sama nie wiem kiedy opieka psychologiczna jest bardziej potrzebna przed transferem czy jak się już jest w ciąży. Dlaczego nie mogę być jak większość lasek z instagrama które nie mają problemu z tym zeby z całym światem dzielić się ciąża już często od testu ciążowego a ja swoją najchętniej schowałbym w szafie i pokazała dopiero jak małe się urodzi. Chciałabym chociaż być już po prenatalnych, planujemy tez zrobić Nifty albo sanco, skoro są takie możliwości dlaczego z nich nie skorzystać. Mam tez pewną teorię na płeć dziecka, wydaje mi się, że to będzie chłopczyk. Może to głupie ale chodzi o ułożenie zarodka w pęcherzyku ciążowym, u mnie jest po prawej stronie, porównałyśmy z koleżankami (oczywiście ta cudowna szamańska wiedza jest zaczerpnięta z neta) i faktycznie dziewczynki były po lewej a chłopcy po prawej. Oczywiście dla mnie niech będzie co chce, mąż zaklina rzeczywistość i nawet na dzień matki kupił mi pierścionek z niebieskim oczkiem bo liczy na syna (ja w głowie mam od zawsze dziewczynkę o czym wie) ale prawda taka że totalnie mi to obojętne, niech tylko będzie zdrowe i takie się urodzi 🙏🙏🙏

Dzwoniłam dziś do kliniki po wyniki badań, progesteron 173 cały czas jestem na cyclogest i progesterone besines, tsh spadło z ponad 2 do 1,5, ft 3 i ft4 tez w normie. W weekend robię morfologię, mocz, glukoze i pozostaje czekać na środę 🙂 Ponownie dziękuje dziewczynki za kciuki i za ciepłe słowo, wierze że wszystkie będziemy Mamami 💚❤️

13 czerwca, 10:20

8+1

Stres level hard. W środę mam wizytę. Czemu ten czas się tak wlecze…Chyba muszę iść na urlop bo tedy mija błyskawicznie. Bardzo się boje środy, odganiam złe myśli ile się da ale nie jest łatwo. Chciałabym zresetować mózg i nie myśleć o złych rzeczach. Z objawów ciagle jest senność i zmęczenie. Mam już taki syf w mieszkaniu, ze chyba muszę wziąć jakąś panią żeby mi ogarnęła mieszkanie tak gruntownie bo ja to tylko tak po wierzchu 😉 a mąż tez marny w sprzątaniu, sprzątnie ale nie tak idealnie jak być powinno. Bolą mnie sutki, poza tym nie wiedzę jakichś większych zmian ani w ich kolorze ani strukturze, piersi trochę się powiększyły ale na początku były większe. Bolą mnie pachwiny, tak jakbym miała zakwasy. No i jak stoję to chyba czuje to ciągniecie o którym tyle czytałam, nie zawsze ale czasem się pojawia. Od wczoraj boli mnie trochę gardło najgorzej rano później w ciągu dnia to mija. I chyba tyle 🙂 Miałam mdłości ale od dwóch dni jest spokój. Moja mama i siostra każda po dwie ciąże i nie wymiotowały przy żadnej wiec mam nadzieje ze to rodzinny brak objawu a nie zły objaw. A no i sikanie w nocy 🤪

Jutro muszę zrobić badanie moczu, morfo i glukoze. Z moczem już mi nie poszło w sobotę, po nasikaniu do kubeczka było dużo „śmieci” z cyclogestu wiec muszę opracować nową technikę 😉

15 czerwca, 21:10

To się porobiło…

Z USG 9+0 🙈

Dzidziuś przyspieszył, lekarz sam jak zobaczył na USG powiedział „o jaki duży” 😂 małe ma 2,37mm, machało rączkami 🥰🥰 słodki śmieszny widok.

Za dwa tygodnie kolejna wizyta, wtedy tez będę mieć pobrane badania przed prenatalnymi. Kolejne czekanie 🙈 może w międzyczasie pójdę do luxmedu na jakiś podglad? 🤔

Jezu opiekuje się tym dzieciątkiem 🙏🙏🙏

3 lipca, 21:19

10+6 z OM 11+4 z USG

Cud trwa i oby trwał dalej. Czuje się dobrze, wczoraj oddałam krew na pappa a w piątek mam badania prenatalne. Boże, proszę aby to dzieciątko było zdrowe 🙏🙏

13 lipca, 22:01

13+1

Jestem dziś po drugich pierwszych prenatalnych 😍 wszystko z małym jest ok, ma już CRL 6,9 cm 🙏 po pierwszym badaniu lekarz powiedział ze 60-70% chłopiec ale żebyśmy się jeszcze nie przywiązywali do płci. Dla mnie najważniejsze że jest zdrowe, płeć nie ważna (przynajmniej dla mnie bo mąż wierzy że jednak chłopak 😉)

Czuje się dobrze, ciążowe dolegliwości mnie omijają, wiadomo coś tam jest, coś zakłuje, spać się chce ale to nic. Brzuszek tez już jest ale jest od początku po punkcji/hiperce/tonach progesteronu. Z leków biorę jeszcze neoparin, acard, progesterone besines 2x1 + witaminy, wit. D3 2000 i magnez.

Oby tak dalej 🙏🙏🙏

Połówkowe umówione na 30.08

Boże czuwaj nad tym dzieciątkiem 🙏🙏🙏❤️❤️❤️

2 września, 22:34

19+6

Połowa ciąży za mną 🥰 trudno w to uwierzyć. Jestem po podwójnych badaniach połówkowych. Na pierwszych u krakowskiego profesora wyszły poszerzone miedniczki nerkowe ale dwa dni później mój ginekolog prowadzący na usg powiedział, że jedna już jest ok a druga ma nadzieje lada chwila. Dziś byłam jeszcze w luxmedzie na usg, dr nie wspomniał o tym wiec albo jest już ok albo luxmedowy lekarz nie zauważył 🤷‍♀️ Zmieniła nam się płeć - syn okazał się być córka 🙊 z czego ja osobiście się cieszę, mąż trochę się już przyzwyczaił do myśli o synu ale prawda taka, że najważniejsze żeby malutka była zdrowa. Od początku jak staraliśmy się o dziecko zawsze w głowie mieliśmy dziewczynkę ❤️

Ciągle nie mogę się przyzwyczaić do myśli, że jestem w ciąży, jest to dla mnie abstrakcyjne. Widze brzuch, czuje ruchy małej ale czasem czuje się jakbym była w matrixie. Dziś zrobiłam pierwsze zakupy online, póki co bardzo nieśmiałe 🙈

Oby tak dalej.

Nie mogę się uwolnić od forum, oprócz grupy po in vitro ciagle sledze losy na innych forach kibicując dziewczynom. Mocno trzymam kciuki za wszystkie i ciagle nie rozumiem dlaczego dla wielu los jest tak niesprawiedliwy 😞 wierzę, że każdej się uda ale droga do tego jest cholernie trudna, kręta i droga.

Od trzech tygodni jestem na L4, czyli od 5 miesiąca, na wielu forach czytałam wypowiedzi dziewczyn, że jest to naciąganie państwa i jak nie ma potrzeby to po co. Jak podliczyłam koszty związane z leczeniem, lekami, in vitro, badaniami to jest to koszt około 30 tys. od Państwa nie dostałam nic oprócz laparoskopii w szpitalu, która zrobił mi lekarz do którego chodziłam wcześniej przez kilka miesięcy prywatnie, czasem dwa razy w miesiącu a wcześniej robiąc prywatnie HSG. Wiec tak, z przyjemnością naciągnę państwo polskie na 4 miesięczne „wakacje” bo do tego, że jestem w ciąży doszłam sama i gdyby nie to ze było nas stać na leczenie to mogłabym sobie palec w tyłek wsadzić.

Boże czuwaj nad tym dzieciątkiem 🙏🙏
‹‹ 3 4 5 6 7