Pamiętniki Rozum mówi "jeszcze masz czas" serce podpowiada "pragnę GO teraz"
Dodaj do ulubionych
1 2 3 4

4 października 2013, 15:27

Ciężki okres za mną. Intensywny wrzesień z hiszpańskim zakończony - mogę teraz zająć się sobą.Od 2 dni siedzę w domu, dopadł mnie jakiś wirus i próbuję się go pozbyć. Staram się jak najmniej chemii zażywać, więc gorąca herbatka z malinami + witamina C króluje.
Moje Kochanie pomaga mi się wypacać, dostarczając porcji gimnastyki <3

Witaj PAŹDZIERNIKU i bądź dla mnie łaskawy!!! :)

4 października 2013, 15:29

Porada
Nie wiem czy widziałyście dzisiejszą poradę OVU:

Nie używaj lubrykantów ani śliny w czasie stosunku jeśli starasz się o dziecko. Mogą one zabijać lub znacznie zmniejszać ruchliwość plemników.

Co myślicie na ten temat?
Ja często w trakcie stosunku liżę mężowi penisa. Uwielbiam też poślinić główkę i poocierać ją troszkę. Nie wiedziałam, że może mieć to jakiekolwiek znaczenie w stosunku do ruchliwości plemników.

5 października 2013, 10:40

Sobota przywitała mnie przepięknym słońcem i ... ogromnym bólem gardła. Nie mogę oddychać - zatoki wciąż zapchane. Co za wirus cholerny! Leżę w łóżku i oglądam TV, wypacając pod kołdrą wiruski. Dzisiaj 27 dc. Lada moment powinna pojawić się @. Nie wiem tylko, czy moje przeziębienie nie przesunie jej na późniejsze dni :( Wczoraj wieczorem bardzo bolał mnie dół brzucha. Byłam przekonana, że dzisiaj obudzę się z @. A tu nic. Czekam.

10 października 2013, 10:44

No i nie przyszła.
Dzisiaj 32 dzień cyklu - @ dalej nie ma. Zrobiłam w poniedziałek test ciążowy negatywny.
Dzisiaj zrobiłam betę z krwi. Wyniki jutro.
Moja ginekolog oglądała mnie wczoraj i powiedziała że nic nie wskazuje na to, żebym się szykowała na @.
Narobiła mi nadzieji. Cały wieczór byłam bardzo ale to baaardzo podekscytowana.
Dzisiaj jak pobierali mi krew - nie chciała lecieć.
Była strasznie zagęszczona.

A ja jestem cała w nerwach.
Oby do jutra.
Tak bardzo tego pragnę <3

10 października 2013, 14:28

Wyniki Bety już są w systemie.
Wynik negatywny :(((((((((((

A JA JAK ZWYKLE NAKRĘCIŁAM SIĘ JAK GŁUPIA!
I znowu spadłam z 3 piętra roztrzaskując się o ziemię....

11 października 2013, 08:32

Dzisiaj otrzymałam wyniki badania poziomu prolaktyny.

Data badania: 10/10/2013 13:40
Prolaktyna (s)
PRL (Prolaktyna) 565,5 mU/l normy: 127 - 637

OM: 09/09/2013

Nie wiem co to oznacza. Czy mam zbyt wysoką prolaktynę? Nie wiem co się dzieje z tym organizmem :(

Do tego waga stoi i jest wysoka jak nigdy!!!
Dzisiaj rano na wadze na czczo: 96,00 kg !!!

Wiadomość wyedytowana przez autora 11 października 2013, 09:05

14 października 2013, 09:44

36 dzień cyklu a ja dalej nie mam @.
Moje hormony wariują.
Piersi bolą.
Mam mdłości.
I najgorsze jest to - że nie wiem, czy te objawy są prawdziwe czy urojone.
WARIUJE JUŻ !!!!

Albo w prawo albo w lewo.
Chcę albo @ albo II kreseczki na teście.

INACZEJ ZWARIUJĘ !!!!

15 października 2013, 08:59

37dc. Jestem spuchnięta jak balon. Nie mam ochoty ani na jedzenie ani na seks.
Nie wiem co się dzieje.
Miałam zrobić dzisiaj rano test ciążowy, ale w nocy cały czas wstawałam na siusiu - i przez to byłam tak rozespana, że rano umknęło mi to z głowy :/
Dopiero w drodze do pracy sobie przypomniałam.
Dziś wieczorem kładę test w widocznym miejscu - muszę go mieć pod ręką rano.
Jutro będzie moja chwila prawdy.
Kolejny negatywny test - będzie oznaczał, że wywołujemy @.

16 października 2013, 08:10

Dzisiejszy test - wynik NEGATYWNY.
Nadzieja umarła.

Wywołujemy @.

Mam brać luteinę przez 3 dni w stosunku 2x dziennie po 2 tabletki.

17 października 2013, 08:49

Luteina jest obrzydliwa :/
Smak ma tak paskudny, że mdli mnie cały czas.
Dobrze, że to tylko do jutra...

18 października 2013, 09:00

Dzisiaj, w 40 dc dostałam wreszcie @.
Przyszła, wredna. Od razu czuć, że jest - boli mnie wszystko niesamowicie. Nie mam siły ręką ani nogą ruszyć. Brzuch mi dosłownie rozrywa :/ To chyba przez to, że tak długo jej nie było.
Niech ona mi nie robi więcej takich numerów. Ja muszę się ustabilizować!

Waga na dzisiaj: 96,1kg.
Dzisiaj o 17.00 mam wizytę u dietetyka.
Pani ma mi pomóc zredukować wagę i zajść w ciążę.
Mój osobisty, REALNY cel - zredukować wagę do nowego roku do magicznych 89kg.
Muszę zejść poniżej 90kg, nie chcę wchodzić w nowy rok z taką wagą.
Zresztą (ponoć) w mojej wadze też tkwi problem z płodnością. Nie mam owulacji. Zespół policystycznych jajników. Jeśli uda mi się zredukować wagę, moja gospodarka hormonalna powinna zacząć się powoli regulować
Zrobię to.
Mogę.
Uda się.
Teraz to już nie chodzi tylko o mnie - o moje lepsze samopoczucie czy zakup nowego bikini na lato. Tu chodzi o moje dziecko.
Moje maleństwo, kruszynkę ukochaną. Którą pragnę mieć z całego serca!
I będę ją miała.
Tym razem się uda.

20 października 2013, 10:32

Po wizycie u dietetyka mam mieszane uczucia. Nie chcę jednak znowu przywoływać czarnych myśli - więc niech pozostaną "białe" :)
UDA SIĘ!
Musi się udać.
Pilnuję się bardzo z jedzeniem, chociaż w te dni jest mi niesamowicie ciężko.
Konia z kopytami bym zjadła!
Niech się ta @ już skończy.
Plan działania ułożony :)

21 października 2013, 10:45

Powoli kończy się @. Czuję to po sobie. Nagromadzona we we mnie woda powoli opada.
Już nie jestem tak spuchnięta jak balon. Dalej to nie to samo, ale jest lepiej.
Wszystko się ma ku lepszemu :)
Optymistycznie zaczynam tydzień.
Wczoraj pobiegałam prawie 30 minut.
Dzisiaj napewno też znajdę czas na odrobinę aktywności fizycznej.
Muszę o nią dbać systematycznie. W ogóle większą wagę przywiązuję do swojego zdrowia.
Zdałam sobie sprawę, że bardzo o nie niedbałam :(
I wszystko teraz ma swoje przełożenie na problemy z zapłodnieniem.
Ale spokojnie, zredukuję wagę, zrobię komplet badań.
Będę się zdrowo odżywiać i systematycznie gimnastykować. Skupię się na dokończeniu budowy domu, urządzeniu go, a także na swoim rozwoju.
Przyjdzie czas na dziecko.

25 października 2013, 08:49

Porada
Joga zmniejsza poziom stresu i tym samym wspomaga płodność. Ćwiczenia jogi skupiają się na wolnych, głębokich oddechach, uczą pozycji, które uwalniają nagromadzone w ciele napięcia oraz poprawiają krążenie krwi. W rezultacie tego tętno tymczasowo zwalnia a ciało produkuje mniej hormonu stresu. Lekarze są zgodni, że wystarczą zaledwie dwie 45 minutowe sesje jogi w tygodniu, aby zmniejszyć poziom stresu i wspomóc płodność.

28 października 2013, 10:50

Kolejny tydzień zmagań. Za mną weekendowa impreza imieninowa. Zapomniałam na chwilę o wszystkim. Teraz zaczynam kolejny tydzień. Od rana już optymistycznie. Postanowiliśmy walczyć, ale bez większej presji. Chwilowo nie mierzę temperatury. Nie wiem na jak długo, ale nie mierzę. Chciałabym, aby poczęcie mojego maleństwa nie kojarzyło mi się tylko z presją - teraz już, muszę, temperatura - o skoczyła, kochamy się, może to owulacja, jest? test... nie ma...
Tak to mniej więcej wygląda ostatnio.
A ja chcę na luzie.
Spokojnie.
Z pasją i namiętnością.
Zachłannie, jakbyśmy dopiero co się poznali.
TAK, potrzebuję TEGO.
Dzisiaj trzymamy dietę. W planach również popołudniowy ruch.
Muszę ugotować zupę krem z marchwi na kolację.
W ogóle muszę zacząć gotować zupy i jadać je na kolację.
Ponoć dobrze to robi na brzuszek.
Piękny, słoneczny dzień. Uśmiech na twarzy.
W czwartek idę na USG.

29 października 2013, 09:24

Miałam wczoraj zacząć testowanie w celu sprawdzenia, czy owulka się zbliża.
Ale nie mam żadnych objawów.
Ani śluz nie ten, ani chcicy nie mam.
Ewidentnie to jeszcze nie te dni.
Poczekam.

31 października 2013, 09:14

Wczoraj zauważyłam śluz idealny jak białko jajka. Rozciągał się chyba na 6 cm :)
Postanowiłam więc sprawdzić, czy to już.
Zrobiłam test owulacyjny - druga kreska jeszcze odrobinę bledsza od pierwszej.
Zaznaczam więc na wykresie: negatywny.
Dzisiaj 14 dzień cyklu.
W południe mam USG.
Zobaczymy jak się mają jajniki.

2 listopada 2013, 10:07

I po USG.

OM 18,10,2013,
Trzon macicy w przodozgięciu o jednorodnej echogenicznosci o grubości w dnie do 34 mm Endometrium o równych zarysach do 5 mm
Prawidłowy przebieg kanału szyjki macicy
Prawy jajnik 34x22 mm
Lewy jajnik 34x21 mm
Oba jajniki z licznymi podtorebkowo umiejscowionymi pęcherzykami do 5 mm- - jajniki policystyczne
Zatoka Douglasa wolna

Owulacji nie ma i nie było. Jajniki się narazie do niej nawet nie szykują ;(
Najgorsze jest to, że lekarz poważnie namieszał mi w głowie.
Powiedział, że skoro zażywam Duphaston w 15dc bez potwierdzonej owulacji, to hamuję dalszy wzrost jajników i de facto do owulacji nie ma prawa dojść.
Czy inni lekarze tego nie wiedzą?
Czemu nikt nie sprawdzał, czy mam wczesną czy późną owulację?
Tylko schematycznie przepisywali mi Duphaston..
Przecież ja nie jestem lekarzem i nie muszę wiedzieć takich rzeczy !!!!
Mam już ich wszystkich serdecznie dość.
Basta.
Odstawiłam Duphaston.
Na własne ryzyko.
Niech się dzieje wola nieba.
Zobaczymy czy bez niego będzie owulacja.

5 listopada 2013, 06:36

Gdzie jesteś OWULACJO? :(
19 dc

12 listopada 2013, 11:15

26dc
Testy owulacyjne były negatywne, ale przestałam je robić koło 20dc.
"wrzuciłam na luz". W tym cyklu kochaliśmy się z mężem prawie non stop. Były chyba tylko 4 dni przerwy. Będzie co ma być.

Od wczoraj mam problemy z pęcherzem. Po porannej toalecie szczypało mnie i piekło niemiłosiernie. Miałam parcie na mocz, nieustanne.Dzisiaj w nocy non stop latałam do kibelka i siadałam z pupą w misce gorącej wody - tylko to przynosiło ulgę. W końcu nie wytrzymałam, łyknęłam 2x No Spa + 3x UroStrong. Po godzinie przeszło i zasnęłam.
Teraz siedzę w pracy i sie męczę :(
Rozważam wizytę u internisty. Chyba trzeba interweniować.
Mieliśmy się starać intensywnie, a tu cały czas COŚ :(

Jestem załamana ;(

Wiadomość wyedytowana przez autora 12 listopada 2013, 11:15

1 2 3 4